Lekarze nie chcą odpowiadać karnie za błędy.

Lekarze nie chcą odpowiadać karnie za błędy.

Lekarze nie chcą ponosić odpowiedzialności karnej za błędy medyczne, bo do wielu z nich dochodzi przez złą organizację systemu ochrony zdrowia. Tymczasem kierowane przez Zbigniewa Ziobro Ministerstwo Sprawiedliwości chce zaostrzać kary i nie zgadza się nawet na zwolnienie z nich sygnalistów

  •  

    pokaż komentarz

    " Lekarze zwracają jednak uwagę, że projekt nie znosi odpowiedzialności karnej personelu"
    vs
    "Łukasz Jankowski uważa zaś, system no-fault powinien polegać w ogóle na odstąpieniu o orzekaniu o winie w sprawach o błędy medyczne"

    A dlaczego niby miałby znosić odpowiedzialność karną? I jakie odstąpienie orzekania o winie?
    Czyli lekarz z założenia ma być niewinny?
    Jeżeli np policjant jedzie radiowozem, hamulce zawiodą i rozjedzie 5 osób na przystanku, to np ma procedurę karną i ona wyjaśnia że hamulce zawiodły a nie jechał 200km/h.

    A jaśnie państwo w białych wdziankach chce mieć zagwarantowaną nietykalność bo "nie chcą ponosić odpowiedzialności karnej za błędy medyczne, bo do wielu z nich dochodzi przez złą organizację systemu ochrony zdrowia."?
    Przecież to że hamulce zawiodły to też nie wina policjanta.

    Mamy mieć nową kastę świętych krów czy jak?

    •  

      pokaż komentarz

      @Cogito-sum zaczyna im się palić pod nogami, bo sporo narobili podczas pandemii. A teraz to zaczyna wychodzić i szukają ochrony. Robili wszystko aby dostać dodatek covidowy za pacjenta nie patrząc na jego życie czy zdrowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wacek1991: @Cogito-sum: no raczej nie. Chodzi o błąd a nie ściganie. Lekarz jest ścigany igrozi mu więzienie za śmierć dziecka a potem się okazuje że rodzice kłamali albo nie dali leków. i są bezkarni. Ja mam teraz sprawę i nie odpuszcze rodzinie pacjentki.

    •  

      pokaż komentarz

      PS w Polsce nie ma wytycznych inaczej prawnicy by nie zarobili.

    •  

      pokaż komentarz

      Lekarz jest ścigany igrozi mu więzienie za śmierć dziecka a potem się okazuje że rodzice kłamali albo nie dali leków. i są bezkarni. Ja mam teraz sprawę i nie odpuszcze rodzinie pacjentki.

      @Anomalocaracid: O widzisz i bardzo dobrze. Nie odpuszczaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wacek1991: dobrze się czujesz? Co system no-fault ma do dodatków covidowych? Taki system jest w wielu krajach Europy i działa świetnie, ale no polaczki by jeszcze zaostrzyły prawo karne najlepiej, żeby już w ogóle chirurgów w Polsce nie było xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Ketoprofen: u nas jest tak że jak robisz coś po swojemu to cię skażą za niezgodność z wytycznymi a jak z wytycznymi to na odwrót. nawet jak kgoś uratujesz to masz przesr@ne. Nawet ciągali lekarkę którą rodzice dziecka wyciągnęli z melanżu i wymusili na niej prywatne świadczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: A, no, tajemnica lekarska, czy coś? Dobra, nie wnikam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Archaniol_Gabriel: nie ale można namierzyć posamym opisie sprawy

    •  

      pokaż komentarz

      @Wacek1991: tak, tak, ja już słyszałam że polscy lekarze sterowali pandemią dla dodatków covidowych. Wyolbrzymiacie to do jakiś absurdalnych rozmiarów, a tymczasem nie o tym jest zupełnie mowa. PiS chce wprowadzić zasady nieobowiązujące w żadnym cywilizowanym wysoko rozwiniętym kraju.

    •  
      Niktolwiek

      -2

      pokaż komentarz

      @Cogito-sum: Na wykopie od lat panuje przekonanie, że lekarz nie powinien być za nic oskarżany, o żadne błędy medyczne, poza może czymś oczywistym, jak zaszycie szmaty w brzuchu... bo przecież ludzie są różni i zawsze może pójść coś nie tak. Jak miałem praktyki w szpitalu i pisałem o śpiących lekarzach, to też mnie minusowali, bo oni nie śpią, tylko ciężko pracują i inne wysrywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Niktolwiek: Bo lekarz to taki sam człowiek jak inny.
      Nie wiem skąd przekonanie że jak chodzi o coś bardzo ważnego, czyli nasze zdrowie, to nagle lekarz zamienia się w supermena.
      Lekarz ma tylu pacjentów że on nie traktuje naszego zdrowia szczególnie - wiem bo znam środowisko.
      Nawet gdy lekarz "czuje powołanie" to z biegiem lat robota mu powszednieje.
      Tak samo sędzia itd... niby zawód zaufania publicznego, zależy od niego bardzo dużo, ale mechanizmy są te same.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: jak mogli ją wyciągnąć? Jak wymusili? Tym wymuszaczem pewnie bym piniądze. Głupia była, że poszła

    •  

      pokaż komentarz

      @Cogito-sum
      Jakby wam to powiedzieć - rynek lekarski to rynek na który jest rynkiem podaży. Lekarze prędzej czy później będą mieli takie warunki jakie chcą bo jest ich po prostu za mało. Dostanę minusy no ale cóż, nie pierwszy raz ludzie nie rozumieją praw popytu i podaży

    •  

      pokaż komentarz

      Lekarze prędzej czy później będą mieli takie warunki jakie chcą bo jest ich po prostu za mało. Dostanę minusy no ale cóż, nie pierwszy raz ludzie nie rozumieją praw popytu i podaży

      @ukradlem_ksiezyc: Ogólnie masz racje, z tym że pomyśl o jednym: to państwowy sektor ich wypacza.
      Prywatny pracodawca dopilnuje aby pacjent był zadbany, tu nie ma wychodzenia o 13nastej itd. Żądania płacowe? Proszę bardzo, ale nie stać nas na tracenie klientów.
      A poza tym właśnie konkurencja jedzie, to nic że może douczą się na pacjentach... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ama-gi: przyjmowała w domu a byli upierdliwi

    •  

      pokaż komentarz

      Lekarz jest ścigany igrozi mu więzienie za śmierć dziecka a potem się okazuje że rodzice kłamali albo nie dali leków. i są bezkarni. Ja mam teraz sprawę i nie odpuszcze rodzinie pacjentki.

      @Anomalocaracid: Mieszasz 2 sprawy. Z tego co slyszalem w wywiadzie z jakims kolesiem to ma dzialac tak ze lekarz ma byc zwolniony z odpowiedzialnosci.

      Prowadzacy wywiad zapytal: "A co z przypadkmi ze w pacjencie zostaje zaszyty jakis gazik, jakies narzedzie itp" (czyli jakby nie bylo ewidentny blad lekarza)

      Wiesz co koles odpowiedzial? NIe zgadniesz. Odpowiedzial mniej wiecej tak:

      "Ale panie redaktorze tu nie chodzi o to zeby pociagac do odpowiedzialnosci tego lekarza ale o to zeby pacjent dostal odpowiednia opieke i zadoscuczynienie"

      I teraz oficjalnie napisz to i przyznaj. O to chodzi zeby lekarz mogl spierdzielic i zadnej odpowiedzialnosci za to nie mial a pacjentowi wyplaci sie odszkodowanie oczywiscie z kasy rzadowej czyli wspolnej?

      Masz na tyle rigczu zeby potwierdzic ze tego wlasnie chcesz?

      Swiete krowy w bialych kitlach moga se zrobic co chca - nie chodzi o to zeby odpowiedzieli za swoj blad a o to zeby zamiesc pod dywan wyplacajac pacjentowi odszkodowanie ze wsplnych pieniedzy (no bo nie przeciez z pieniedzy tego kto popelnil blad - bo za bledy sie przeciez nie placi)

    •  

      pokaż komentarz

      Bo lekarz to taki sam człowiek jak inny.

      @Cogito-sum: Pelna zgoda. I jak kazdy inny czlowiek za blad w pracy powinien odpowiadac. No bo przeciez jest czlowiekiem. Mylic sie moze i nic w tym dziwnego. Dziwnym natomiast jest zwolnienie z odpowiedzialnosci za bledy.

      To w koncu jest takim samym czlowiekiem jak kazdy inny czy nie jest? No jak widac nie jest - jest zwolnionym z odowiedzialnosci za bledy. (ma byc)

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: widać że kompletnie nie zrozumiałeś o co w tym chodzi. najpierw rozróżnij działanie umyślne od nieumyślnego. trzeba też liczyć wszystkie narĘdzia i gaziki. Weź poprawke na to że czasem gazik jest tak zakrwawiony że go w polu nie znajdziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      widać że kompletnie nie zrozumiałeś o co w tym chodzi. najpierw rozróżnij działanie umyślne od nieumyślnego. trzeba też liczyć wszystkie narĘdzia i gaziki. Weź poprawke na to że czasem gazik jest tak zakrwawiony że go w polu nie znajdziesz.

      @Anomalocaracid: I to niby ja nie zrozumialem?

      A wiesz ze mamy cos takiego jak "nieumyslne spowodowanie" Czy to wypadku, czy smierci czy czegokolwiek? I kazdego moze to obejmowac ale lekarza juz nie?

      To ze nieumyslnie spowodowal nie oznacza ze nie spowodowal. Tylko tyle. Dalej jest winny tylko "waga" czynu inna. Ale dalej sad moze uznac za winnego. KAZDEGO CZLOWIEKA OPROCZ LEKARZA.

      No fajne to

      Wez tez poprawke ze ja w robocie tez moge sie pomylic - bo wszystkie kable czarne. Jak sie pomyle to moge "popsuc" cos za kilkadziesiat tys ojro. Zadna to kwota w porownaniu do czyjegos zdrowia.

      Mnie pracodawca moze obciazyc do 3x pensja i a jak chce wiecej to sadzic w procesie cywilnym.

      Lekarz ma byc swiety bo za swoje bledy ma nie odpowiadac - szkoda ze jego bledy to moze byc gorzej niz kilkadziesiat k ojro.

      No chyba ze twierdzimy ze lekarz to nie czlowiek i sie nie myli. W takim ukladzie to spoko.

      Jesli jednak jest czlowiekiem i sie myli to za swoje pomylki powinien odpowiadac.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: przepis forsował zero który nie kiwnął palcem by pomóc ojcu. ten przepis jest wadliwy. jakieś kompleksy masz?

    •  

      pokaż komentarz

      jakieś kompleksy masz?

      @Anomalocaracid: A ja wiem czy mam? No idealem piekna nie jestem ale zeby to byl kompleks? No raczej nie.

      A co Ty mi tu za kity pociskasz ze ten przepis forsowal zero jak to jest teraz w dyskusji?

      Z jakies 3 dni temu slyszalem ten wywiad - i nie ylo tam zadnej wzmianki o zerze.

      Ale odpowiesz mi wreszcie na pytanie czy to zbyt niewygodne pytanie?

      A brzmi ono:

      Czy lekarz jest nadczlowiekiem i powinien byc zwoniony z odpowiedzialnosci za bledy, czy jak czlowiek za bledy powinien odpowiadac?

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: chirurg operuje 300 osób rocznie. W takich sytyacjach nie da się uniknąć błędów nawet przestrzegając wszelkich zasad. Chcesz wszystkich do więzienia wsadzać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid ale sprawa jest z Polski czy UK? Pytam, bo wydawało mi się, że mieszkasz w UK

    •  

      pokaż komentarz

      @Cogito-sum: Jakiś czas temu miałem usunięty ząb. Konował doprowadził do tego że jeszcze aktualnie odczuwam powikłania mimo upływu kilku miesięcy. Nie było to spowodowane złą organizacją bo to prywatny gabinet. Spowodowane jedynie rutyną lub głupotą lekarza. Sugerowałem mu postępowanie które później potwierdzili inni lekarze ale konował wiedział lepiej. Tylko dzięki znajomościom nie mam sznyty na pół twarzy.

    •  
      A.....s

      0

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: wiesz mechanicy się mylą i muszą za to płacić, żołnierz na kontyngencie zastrzeli typa bo wydawało mi się że ma broń, a nie miał musi za to odpowiedzieć, więc dlaczego lekarz jak się pomyli nie miałby być pociągnięty do odpowiedzialności? Wiem że to poj$@?na akcja i daje pole do nadużyć, nie wiem jak sektor ubezpieczeń w szpitalach od błędów w sztuce, ale pewnie jakiś jest. Co prawda jeśli chodzi o odpowiedzialność karna to to jakaś chora sytuacja i nie powinna mieć miejsca, ale tak jak ktoś popełnia błąd to za to płaci to jest chyba dość normalne według mnie.
      23h na SOR, wysyłany na oddział, odsyłany na SOR i tak przez cały dzień i noc i gdyby lekarka z SOR nie przyjęłaby mnie administracyjnie to c%%?@ miałbym zabieg (oczywiście tłumaczyli się covid) zabieg zrobiony (nefrostomia) później różne badania bo będzie potrzebna operacja, robimy operację wszystko spoko cieszę się że będzie wszystko ok;) ale nie jest i na tym zakończę...

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @minus273: a co to za pieniądze? w berlinie na ulicy tyle uzbierasz co ten dodatek covidowy

    •  

      pokaż komentarz

      @Eliasz5000: przede wszystkim ogromna pomoc z banku centralnego która poszła na pomoc lekarzom oraz na promocję szczepień, druga sprawa, że wystarczyło żeby jeden pacjent na oddziale był pozytywny i już pyk dodatek dla wszystkich, były sytuację, że tak długo testowali, żeby był pozytywny. Pieniądze i ich wysokość zależne od stanowiska pracy. Ci ludzie pracowali w Polsce za nasze podatki, a nie zbierali w Berlinie. Maja krew na rękach. I ochydne sumienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eliasz5000: a dzisiaj to ty płacisz za covidopanike w formie inflacji, odroczonych operacji i konsultacji. Jeśli nie osobiście to twoi rodzice czy dziadkowie zapłacą. A kto się nachapał już ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cogito-sum: problem jest dość wiekszy. Np w takim wroclawiu w szpitalu operuje tylko jeden laryngolog. Reszta woli przyjmowac i wypisywać recepty. Odpowiedzialność i szansa powiklan przewyższa zarobek. Lepiej robic mniej odpowiedzialna prace za te same pieniadze i leczyc tylko przypadki u których nie ma ryzyka komplikacji. I efekt rozmawiam z kobieta czeka 4 miechy na operacje raka slinianki ktora ciagle jest przekładany bo nie ma kto operować. Uważasz ze tak powinno byc? I ze to poprawilo opieke medyczną?

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet gdy lekarz "czuje powołanie" to z biegiem lat robota mu powszednieje.

      @gorzki99: Chodzi o coś dokładnie na odwrót. Chodzi o to, żeby lekarz się przyznał do błędu, wypłacono świadczenie pacjentowi/rodzinie z funduszu. podjęto badanie konsylium w jaki sposób ten błąd powstał i jak poprawić organizację pracy/ merytorykę pracy danego lekarza/ wybierz inne/ by ten błąd się nie powtórzył. Obecnie jest tak jak mówisz - wszystko zamiata się pod dywan, a na wierzch wypływają randomowe przypadki, często dodatkowo nieobarczone winą lekarza, tylko próbą wymuszenia hajsu z systemu. Opieka medyczna jest trochę bardziej skomplikowana niż zawinił/nie zawinił. ( najprostszy przykład - dostajesz od lekarza aspirynę, 1 na 10 tys. przypadkó aspiryna powoduje zespół Rey'a - umierasz. to wina lekarza? nie. Ale rozdzina go pozwała. czy miała rację? a teraz wyobraź sobie, że potencjalnych interakcji, komplikacji, możliwych zmiennych są setki tysięcy. I za każdą nieprzewidzianą rzecz możesz odpowiadać karnie, cywilnie, administracyjnie, zawodowo...etc. Bo karać lekarza można z wielu stron :).

    •  

      pokaż komentarz

      @minus273: tak slysze o tych dodatkach covidowych i jakie bajeczne sumy się nahapali lekarze. A ktos ma jakies dokladne dane. Ile procent lekarzy i ile kasy. Bo mam wrazenie ze kazdy dostal przynajmiej jednego sasina na głowę. Tak mysle w glowie ze jeden budzet calego kraju trafil w 2 lata do lekarzy??

    •  

      pokaż komentarz

      Prywatny pracodawca dopilnuje aby pacjent był zadbany,

      @Cogito-sum: lol xD

    •  

      pokaż komentarz

      @drona252: Różnie to bywało. Mój znajomy, lekarz, wyszedł: 1. finansowo na zero, bo więcej hajsu za pracę w szpitalu, ale brak zgody na dorabianie w prywatnej poradni wieczorami (wytyczne szpitala), 2. ale za to więcej wolnego czasu 3. pod względem kariery na minus, bo zamiast rozwijać się w swojej specjalizacji przez rok pilnował respiratorów i kłócił się z szurami dzwoniącymi o zwrócenie babci (umierającej) do domu "bo covid to ściema"

    •  

      pokaż komentarz

      @Cogito-sum: zapomnieli dodac, ze tylko i wylacznie, jak ich zarobki nie przekrocza najnizszej krajowej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Cogito-sum: trzeba karmic swój elektorat nienawiścią i co jakiś czas podrzucać wrogów...

    •  

      pokaż komentarz

      @minus273: Nie-dzięki Braunowi,Bosakowie Ziębie i innym śmieciom. To oni wam wmawiali że to nic takiego. W razie kolejnej epidemii po prostu użyjemy na was paralizatorów i ogrodzeń pod napięciem bo inaczej się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      @korrekrot: zacytowales kogos innego a odpowiadzasz mi. Ale spoko.

      Mi natomiast chodzi o to ze fannie ze ten lekarz sie przyzna, fajnie ze ktos dostanie odszkodowanie. Tylkoco z tego skoro popelniajacy blad nie zostanie ukarany? Chociazby tym ze te odszkodowanie bedzie mial zaplacic ze swojej kasy.

      Sorki ale za blad powinna byc kara. Jasneze nalezy rozpatrywac wage. Czym innym jest zle leczenie bo organizm pacjenta nie odpowiadal/odpowiedzial w sposob nieznany wczesniej (tego to akurat nawet nie mozna nazwac bledem) a czym innym zaszycie szmaty w pacjencie. Nad czym sie ma tu konsylium zbierac?

      Byl blad? No to spoko. Szpital zaplaci i po temacie. Alekarz se nastepnym razem moze nozyczki w pacjencie zaszyc bo i tak nie poniesie konsekwencji.

      Sorry Miras ja to widze inaczej. Konsekwencje swoich czynow nalezy ponosic bo w przeciwnym wypadku zaczniemy sobie na za duzo pozwalac

    •  

      pokaż komentarz

      . I jak kazdy inny czlowiek za blad w pracy powinien odpowiadac. No bo przeciez jest czlowiekiem. Mylic sie moze i nic w tym dziwnego. Dziwnym natomiast jest zwolnienie z odpowiedzialnosci za bledy.

      @gorzki99: za błędy pracownika odpowiada pracodowaca. Później ewentualnie może sobie się z pracownikiem sądzić.

      Sorki ale za blad powinna byc kara.

      @gorzki99: typowa sowiecka mentalność. Ludzie popełniają błędy w pracy non stop i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to. Chyba, że w jakimś januszexie. Normalny pracodawca wyciąga wnioski i robi tak aby jak najmniej błędów się powtarzało a mimo wszystko i tak dalej będą robione błędy. Inaczej nikt by nie chciał robić rzeczy ryzykownych, bardziej skomplikowanych i podatnych na to, że się zrobi błąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: faszyzm i nienawiść do drugiego człowieka, aż wycieka z was faszystów w białych kitlach. Straciliście nasz szacunek już dawno temu, a teraz zaufanie. Łódź i łowcy skór to nie był regionalna patologia, wy jesteście wszędzie, za pieniądze zabijecie ilu wam każą. Możesz patrzeć w lustro rano, żeby nie splunąć???

      Miałem do czynienia z wieloma z wami. Tylko mały procent to ludzie, reszta to chciwe psy na smyczy kredytu i korporacji które mówią czym i jak macie leczyć. Mela na ryj i twój fartuch.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cogito-sum I jak każdy inny który popełni błąd w pracy skutkujący utrata zdrowia osoby trzeciej powinien ponieść odpowiedzialność

    •  

      pokaż komentarz

      typowa sowiecka mentalność. Ludzie popełniają błędy w pracy non stop i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to. Chyba, że w jakimś januszexie. Normalny pracodawca wyciąga wnioski i robi tak aby jak najmniej błędów się powtarzało a mimo wszystko i tak dalej będą robione błędy. Inaczej nikt by nie chciał robić rzeczy ryzykownych, bardziej skomplikowanych i podatnych na to, że się zrobi błąd.

      @vitek6: Typowa mentalnosc roszczeniowca:

      Zj#?#lem ale spoko - nic sie nie stalo.

      Dla Twojej informacji istnieje cos takiego jak ubezpieczenie. Ja w poprzedniej robocie bylem ubezpieczony od kar jakie ewentualne moglby nalozyc na mnie organ kontrolny (bylo nieobowiazkowe ale mialem).
      W obecnej branzy zdarzylo mi sie w skutek bledu uszkodzic kabel za kilkadziesiat tys i problemu nie bylo.
      Uszkodzenie kabla jednak nie wplywa na zycie i zdrowie innych. Troche inny kaliber.

      Inspektor nadzoru budowlanego musi sie ubezpieczyc obowiazkowo bo nie bedzie mogl wykonywac zawodu jak sie nie ubezpieczy.

      Urzednicy nie musza sie ubezpieczac od bledow i mamy co mamy. Uwalaja firmy a potem za to nie odpowiadaja.

      Uwalenie firmy to jednak "pan pikus" w porownaniu ze skutkami bledu jaki moze popelnic lekarz.
      No ale co tam... Przez moj blad ktos zginal to nic wielkiego. Pracodawca pomysli jak to olac a ja se pracuje dalej i grosza nie musze zaplacic.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99:

      Zj@?@lem ale spoko - nic sie nie stalo.

      A to twoje urojenie bo nic takiego nie napisałem.

      No ale co tam... Przez moj blad ktos zginal to nic wielkiego. Pracodawca pomysli jak to olac a ja se pracuje dalej i grosza nie musze zaplacic.

      Jakieś kolejne urojenia bo napisałem zupełnie co innego.

      Szkoda gadać z urojeniami. Bez odbioru.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: > Normalny pracodawca wyciąga wnioski i robi tak aby jak najmniej błędów się powtarzało a mimo wszystko i tak dalej będą robione błędy. Inaczej nikt by nie chciał robić rzeczy ryzykownych, bardziej skomplikowanych i podatnych na to, że się zrobi błąd.

      Wcale a wcale.

      Przeciez nie mozna karac za bledy bo nikt nie bedzie chcial pracowac.

      Rozumiem ze mozna nie zrozumiec czegos kto kotas napisal.

      Ale zeby nie zrozumiec tego co sie samemu napisaleo to juz wyzsza szkola jazdy.

      Masz racje - bez odbioru bo dyskutowanie z kims kto wlasnych slow nie rozumie mija sie z celem

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: i gdzie tam widzisz, ze pracodawca pomyśli jak sprawę olać? Po cholerę tak wymyślasz? Przecież napisałem o wyciąganiu wniosków i zrobieniu wszysykiego aby się błędy nie powtarzały. W jaki sposób to oznacza olać? Według jakiej logiki?

      Ale zeby nie zrozumiec tego co sie samemu napisaleo to juz wyzsza szkola jazdy.

      Przeczytaj to jeszcze raz ze zrozumieniem bo robisz z siebie błazna.

    •  

      pokaż komentarz

      zrobieniu wszysykiego aby się błędy nie powtarzały?

      @vitek6: I co rozumiesz przez wszystko? Dodatkowe szkolenia?

      Moze owocowe czwartki zeby pracownik byl mniej zestresowany?

      To jest dla mnie olanie sprawy.

      A logika jest taka ze za bledny nalezy "placic" (i oczywiscie pracowac nad ich niepopelnianiem)

      Ty chcesz poglaskania po glowie i stwierdzenia "pomyslimy co z tym zrobic"

      Nawet nie wiem jak skomentowac takie podejscie.

      Pokazalem Ci przyklad ale i tak nie zrozumiales. Przyklad dotyczyl urzednikow ktorzy uwalaja firmy i wlos im z glowy nie spada. A ludzie sie moze i wieszaja bo przez blad jakiegos urzedasa stracili dorobek zycia.

      No ale pewnie pracodawca urzednika pracuje nad rozwiazaniem zeby bledy sie nie powtarzaly. To w zupelnosci wystarczy co nie?

      Dlaczego wiec inspektor nadzoru budowlanego ma OBOWIAZKOWE ubezpiecznie a urzedas czy lekarz ma byc bezkarny i nie miec takowego?

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: chociażby zmiany procedur. Trzrba dowiedzieć się dlaczego doszło do błędu i robić następnym razem tak żeby było lepiej.

      A logika jest taka ze za bledny nalezy "placic" (i oczywiscie pracowac nad ich niepopelnianiem)

      No ty nie zapłaciłeś.

      Ty chcesz poglaskania po glowie i stwierdzenia "pomyslimy co z tym zrobic"

      Nawet nie wiem jak skomentowac takie podejscie.

      Znów urojenia.

      Nie zrozumiesz bo masz sowiecka mentalność Janusza z wąsem.

    •  

      pokaż komentarz

      No ty nie zapłaciłeś.

      @vitek6: Zaplacilem. Musialem zostac po robocie i sie uwalilem przy wymianie tego kabla. Bardziej to wyszlo z mojej inicjatywy niz "musialem" ale to zrobilem. Wychodze z zalozenia ze jak cos spierdziele to musze poniesc tego konsekwencje.

      Znów urojenia.

      Co tys sie nowego slowa nauczyl i teraz powtarzasz zeby nie zapomniec?

      Pokaz mi jeden Twoj wpis gdzie piszesz ze chcesz ukarania a nie "pomyslimy co z tym zrobic"

      Jeden, jeden jedyny gdzie piszesz ze nalezy ukarac a nie poglaskac.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: ale ja nie chce karać za wszystkie błędy więc dlaczego miałbym to gdzieś napisać. Brak karania nie równa się głaskaniu. Z takiego karania nic właściwie nie ma. Celem jest aby błędów było mniej a nie karanie ale człowiek z sowiecka mentalnością tego nie zrozumie. Karanie lekarzy za wszystko jak leci nie spowodujesz, ze będzie lepiej a tylko to, że będzie gorzej .

    •  

      pokaż komentarz

      ale ja nie chce karać za wszystkie błędy więc dlaczego miałbym to gdzieś napisać. Brak karania nie równa się głaskaniu. Z takiego karania nic właściwie nie ma. Celem jest aby błędów było mniej a nie karanie ale człowiek z sowiecka mentalnością tego nie zrozumie. Karanie lekarzy za wszystko jak leci nie spowodujesz, ze będzie lepiej a tylko to, że będzie gorzej .

      @vitek6: No widze ze zaczynasz rozumiec. Jeszcze nie do konca ale jestes na dobrej drodze wiec naprowadze.

      Brak kary jaknajbardziej rowna sie glaskaniu. Moze to glaskanie zrozumiales zbyt doslownie. To inaczej:

      Brak kary za popelniony blad jaknajbardziej jest znakiem, ze bledy mozna popelniac, bo nie ma zadnej z tego konsekwencji.

      Celem jest aby błędów było mniej

      Celem jest aby bledow nie bylo wogole. Tego sie jednak osiagnac nie da. No tego nie przeskoczysz.

      Czlowiek jest czlowiekiem. Ma taka nature ze najlepiej sie uczy na przykrych doswiadczeniach. nie na szkoleniach czy pogadankach. Jesli z bledem nie bedzie powiazane przykre doswiadczenie w postaci kary to sie nie nauczy.

      Ale skoro:

      Z takiego karania nic właściwie nie ma

      To dlaczego sa mandaty, wiezienia itp? Przeciez z kary nic nie ma - to po co one? AAAAA one dotycza ludzi a nie nadludzi lekarzy? No to w takim razie ok.

      Karanie lekarzy za wszystko jak leci nie spowodujesz

      No to teraz zacytuje:

      Znów urojenia.

      Gdzie ja napisalem ze karanie za wszystko - mozesz zacytowac bo jakos niepotrafie znalezc.

      Pewno sa takie sytuacje ze pacjenci leca w wala i staraja sie uwalic lekarza. ALe sa tez takie sytuacje ze lekarz zaszyje costam w ciele pacjenta, ze w kais sposob spowoduje pogorzenie zdrowia pacjenta w skutek bledu. Myslisz ze tak nie ma?

      I chodzi o to zeby lekarz nie czl sie bezkarny. Chodzi o sam fakt ze jego dzialania maja byc rozpatrzone i moze poniesc kare jak popelnil blad. Natomiast Ty tego nie chcesz (nie tylko ty ale milosciie nam rzadzacy tez)

      I to jest glupie - i to jest to co ja Ci sie starm wyjasnic. Moze teraz dotarlo.

      Zwolnienie z odpowiedzialnosci "odgornie", "a'priori", czyli z gory, z zalozenia, z definicji to jest chore.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99:

      Brak kary jaknajbardziej rowna sie glaskaniu.

      Nie. Na tym kończę.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie. Na tym kończę.

      @vitek6: Nie dziwie sie. Argumentow braklo to po rozmowie.

      Brak kary to jaknajbardziej sygnal: "rob co chcesz bo i tak nic Ci za to nie grozi" I to jest wlasnie glaskanie po glowie.

      Nie wspomne juz ze na:

      Zwolnienie z odpowiedzialnosci "odgornie", "a'priori", czyli z gory, z zalozenia, z definicji to jest chore.

      To nie masz szans odpowiedziec. Popros kogos.

      Ale co sie posnialem to moje. Zadnych kontrargumentow tylko swoje urojenia (btw fajny wyraz)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie dziwie sie. Argumentow braklo to po rozmowie.

      @gorzki99: tak to sobie tłumacz.

    •  

      pokaż komentarz

      tak to sobie tłumacz.

      @vitek6: No i to jest argument. Jak ty mnie zaimponowales w tej chwili.

  •  

    pokaż komentarz

    W tej chwilo tuszuje sie bledy. Jako lekarz moge to w 100% potwierdzic. Medycznie ma to dosc spore wady, bo bledy sa powielane a wnisoki z nich niewyciagane. Zalozenie systemu polega na raportowaniu i dzieki temu poprawie procedur. I zmniejszeniu ilosci bledow. O dziwo to dziala.

    Nie ma ludzi bezblednych. W UK system interesuje sie tymi, ktorzy przekraczaja średnia. Czesciej popelniaja bledy niz inni. Nie ma przyzwolenia do bledow.

    Widze duzo zalet medycznych tego systemu. Raz brak ukrywania bledow. Dwa mozliwosc zmiany procedur na ich podstawie by bledow bylo mniej.

    Zapraszam do dyskusji ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Maury: A co jeśli błąd wynika z braku staranności działania, lenistwa, niedbalstwa, olewania?

    •  

      pokaż komentarz

      @warsaw: wszystko zalezy od systemu jaki skonstrujemy. Trudnosc leczenia polega na tym ze nie da sie nie popelniac bledow. Osoby co olewaja, olewaja pernametnie i popelniaja wiecej -> a teraz sa tuszowane. Kazdy sie pomyli pytanie jak czesto. Jesli myslsiz sie za czesto powinienes przejsc szkolenie lub miec zabrane uprawnienia. Tak dziala to w UK.

    •  

      pokaż komentarz

      @warsaw: problem w tym że w Polsce błędy są tuszowane, przyklepywane jakby nigdy nic - ciezko wyciagac z takich rzeczy wnioski jeżeli ten któremu powinie się noga próbuje to ukryć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maury: problem z wprowadzeniem no-fault jest trochę inny- to jest system który działa na zachodzie, a my jesteśmy w najlepszym wypadku krajem który sąsiaduje przy krajach zachodnich. Już teraz, na wstępie i bez nawet wyjaśnienia o co w tym rozwiązaniu chodzi, dyskusję sprowadza się do dodatków covidowych, odcinaniu nie tej kończyny i zaszywaniu narzędzi w brzuchu (ಠ‸ಠ)

      System jest dobry i działa, ale z takim oporem społeczeństwa mam poważne obawy czy u nas w ogóle wejdzie w życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maury: Pytanie jak z odszkodowaniami dla pacjenta. Generalnie jak chodzi o samych lekarzy to wydaje się to być dobrą praktyką, aczkolwiek nie wiem czy nie lepiej tego nie przerzucić na ubezpieczyciela, a lekarz popełniający kosztowne błędy, będzie musiał płacić więcej za składki.

      Tak to działa ogólnie w biznesie, robisz coś zgodnie z umową to bierzesz za to odpowiedzialność i zwykle się ubezpieczasz, by w sytuacji jak popełnisz błąd, nie pójść z torbami.

    •  

      pokaż komentarz

      @intjed: wszystko zalezy od systemu jaki bedziemy tworzyc. Jesli ubezpieczenie bedzie wzrostac zmacznie od kolejnych bledow jak w USA to w pewnym momencoe ludzoe rezygnuja z pracy. Albo polowa ich dochodu idzie na ubezpieczenie co nasila ich wymagania placowe...

      Rodzi to problemy pod tytulem nikt nie podejmie sie tej operacji bo popsuje mam raiting.
      Albo jak sie pomylimy to wzrosnie ubezpieczenie. Zostawmy tego pacjenta bez leczenia.

      @Skurviduplo: coz dodatki covidowe. Wszedzie sa ludzie. A ludzie potrafia być swinia.
      Powiem tak pracowalem i dyzurowalem na covidzie przed dodatkami. Nie dostalem extra nic. Nawet przychodzilem poza praca aby zakladac centralki, linie tetnicze.
      Potem byly dodatki i panie onkolog nienwychodzace w moim szpitalu na dyzurze do pacjentow.

      Lekarzy jest 100 tysiecy ponad. W takiej grupie naprawde jest duzo pedofili, a co powiedziec o zwyklych zlodziejach. Nie mniej to mniejszosc, ( nawet jeden na 50 to i tak 2 tysiace ) .

    •  

      pokaż komentarz

      @Maury: ale dodatki covidowe się skończyły, aktualnie są już historią, a tu i teraz jest dyskusja o rozwiązaniu które może podnieść standardy leczenia/ poprawić wyniki leczenia w wieloletniej perspektywie. Takie odwracanie kota ogonem to błędne koło.

      pokaż spoiler Też pracowałem na covidzie, przy okazji słyszałem tyle ciekawych historii ile to doktury na covidzie zarabiają że chciałbym żeby chociaż z 5% to była prawda ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Maury: A jak w takim przypadku radzą sobie w UK ze skrajnie złymi lekarzami? Można sobie wyobrazić przypadek dobrego lekarza, z dobrymi wynikami, który w pewnym momencie kariery zaczyna podejmować regularnie bardzo złe decyzje. Będzie w końcu zawieszony, czy taki fatalny lekarz będzie wiecznie na szkoleniach?

      Generalnie rozumiem komfort jaki daje brak odpowiedzialności za błędy, jednak z drugiej strony trzeba sobie zadać pytanie czy faktycznie lekarz powinien zupełnie bezstresowo podchodzić do efektów leczenia? Czy to nie jest spychanie innego problemu na pacjenta, zamiast rozwiązanie właściwego problemu?
      W pewnych przypadkach stres się przydaje, by jednak podejść na poważnie znając ryzyko, natomiast nawet jeżeli pacjent umrze lub skończy z poważnymi powikłaniami to przecież lekarz też nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności, jeżeli została zachowana należyta staranność.

      W tym przypadku zamiast unikać odpowiedzialności, to raczej należałoby się skupić na wymuszenie jej na przełożonych, którzy nie zapewniają odpowiednich warunków do pracy lekarzy. Trzeba albo się skupić na zmniejszeniu ryzyka i poprawie warunków, albo płacić więcej za pakowanie lekarzy na miny, które tylko czekają na wybuch, by im się opłacało takie ryzyko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maury: Bazując jeszcze na artykule, ciekawi mnie czy nie jest mimo wszystko lepszą sytuacją, gdzie lekarze wysyłają pacjentów na nadmierną ilość badań niż jakby mieli za mało badać i leczyć na ślepo. Może to też powinien móc ich przełożony kwestionować i pytać, dlaczego skierowali na badanie, które nie wynika, by było potrzebne, ani z zebranych informacji i potencjalnych przyczyn, ani z proponowanego leczenia, tak aby upewnić się, że nie doprowadzi do poważnych konsekwencji? Można np. w tym znaleźć taki balans po środku.

      Nie wyobrażam sobie trochę sytuacji, gdzie lekarz powinien użyć X, ale nie ma i nie będzie, więc musi kombinować i użyć Y, ale wie, że to będzie mniej skuteczne i może doprowadzić do tragedii. W takim przypadku to przełożony odpowiada jak coś się stanie, natomiast jak lekarz może to kompletnie zignorować, to po prostu z wygody zrobi Y, bo mu się nie chce uzyskiwać zgody na X, skoro nie będzie konsekwencji.

  •  

    pokaż komentarz

    Zanim zaczniecie wydawać wyroki to poczytajcie co jest podstawą no-fault - nie chodzi o zniesienie penalizacji medyków, ale przede wszystkim o zabezpieczenie pacjenta. W razie fundusz na który składaliby się medycy/placówki, pacjent miałby wypłaconą kasę z funduszu w przypadku zdarzenia niepożądanego. Bez latania 10 lat po sądach. W przypadkach wynikających ze skrajnego zaniedbania pewnie dalej utrzymywanoby kary - pamiętajcie że poza sądami są izby lekarskie, które działają niezaleznie i mogą odebrać uprawnienia, czego zwykły sąd nie może zrobić. A uwidacznianie błędów może pozwolić na poprawę procedur i unikanie błędów w przyszłości - przy jak najszerszej penalizacji szpitale i personel będzie ukrywać jak największą ilość błędów. A tak to byłaby szansa aby poprawić sytuację na wielu polach, stworzyć odpowiednie wytyczne, których w wielu działkach w Polsce nie ma, np. w ginekologii

    •  

      pokaż komentarz

      Zanim zaczniecie wydawać wyroki to poczytajcie co jest podstawą no-fault

      @potworzak21:
      dla przeciętnej osoby jest to trochę niezrozumiałe.
      Wiesz słyszysz: lekarz zaszył w pacjencie gazik. Pierwsza myśl: skazać go. Jest to dość zrozumiałe - bo takie myślenie jest po prostu proste.
      Przejście z tego myślenia na myślenie:
      przecież lekarz nie zrobił tego specjalnie, a lepiej prześledźmy co się stało, że doszło do tego zdarzenia (czyli sprawdzamy procedury) i uniknijmy tego w przyszłości
      wymaga jednak trochę wysiłki i odrobiny dobrej woli.

    •  

      pokaż komentarz

      @potworzak21:
      Mówisz samą prawdę, a jesteś minusowany.
      Dodałbym, że lekarz - oprócz izby lekarskiej i prokuratury - może być sądzony na drodze cywilnej. Więc generalnie są 3 "sądy" które wiszą nad lekarzem w przypadku błędu.
      System no-fault jest w jak najwiekszym interesie pacjentów, bo może realnie przyczynić się do zmniejszenia błędów. Na zachodzie już dawno zdano sobie sprawę, że wsadzając lekarzy do więzień niczego nie zmieni, bo błędy były, są i będą, a lekarz pracujący w stresie i mający wizję ciągnących się latami spraw sądowych woli po prostu nie podejmować się tego ryzyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene: Procedury są i są dobre. Takie sytuacje wynikają z zaniedbań, a nie niedostatecznej regulacji. W Polsce wykonuje się setki zabiegów dziennie, takie sytuacje to często medialnie głośne sprawy, a jakoś nie słyszę o nich nawet raz na miesiąc. Poza tym na zachodzie też się to zdarza ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      dla przeciętnej osoby jest to trochę niezrozumiałe.
      Wiesz słyszysz: lekarz zaszył w pacjencie gazik. Pierwsza myśl: skazać go. Jest to dość zrozumiałe - bo takie myślenie jest po prostu proste.
      Przejście z tego myślenia na myślenie:
      przecież lekarz nie zrobił tego specjalnie, a lepiej prześledźmy co się stało, że doszło do tego zdarzenia (czyli sprawdzamy procedury) i uniknijmy tego w przyszłości
      wymaga jednak trochę wysiłki i odrobiny dobrej woli.


      @eaxene: U nas po prostyu jest wschodnia mentalnosc, ze to zawsze jest czlowiek winny nigdy procedury. Procedury wymyslil urzad i tego nie wolno podwazac. Pracuje "na zachodzie" i tu jest calkiem inne myslenie - jak jest blad to pierwsze co sprawdza sie procedury, wtorzy sie lesson lerned na przyszlosc itd. Oczywiscie sprawdza sie takze czy gosc nie olal procedur i robil wg swojego widzimisie. Jednak to zupelnie co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      Na zachodzie już dawno zdano sobie sprawę,

      @Stachu_a_kto_przy_telefonie: słowo klucz- "na zachodzie". My jesteśmy krajem który w najlepszym wypadku sąsiaduje z krajami zachodnimi (・へ・) .

    •  

      pokaż komentarz

      @Stachu_a_kto_przy_telefonie: Chodzi o zaniedbania ludzkie, gdzie komuś się nie chciało zajmować pacjentem. Wiele takich przypadków. Obecnie jest to tuszowane i powoływanie na procedury, że przecież zgodnie z procedurą. Jak ma się postępować zgodnie z prodecurą to każdy może podążać za instrukcją, niepotrzebne doświadczenie i ciężkie studia.
      Szczególnie w miastach powiatowych w szpitalach jest olewka na pacjenta i tylko szukanie jak najmniejszego wysiłku żeby nikt się nie doczepił. A jak potrzeba to prywatnie 200zł/10 min i coś się uda lepiej wyleczyć na oddziale ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Przejście z tego myślenia na myślenie:
      przecież lekarz nie zrobił tego specjalnie, a lepiej prześledźmy co się stało [cut] wymaga jednak trochę wysiłki i odrobiny dobrej woli.


      @eaxene: Przejście do takiego myślenia jest całkiem proste. Pod jednym, j?@!nym, warunkiem: konowały musiałby sobie zasłużyć u ludzi na minimum zaufania. Tymczasem ufają im chyba tylko ludzie skrajnie naiwni. I nie. To nie jest wina głupiego społeczeństwa. Bo w tym społeczeństwie są też matematycy, fizycy, ekonomiści, architekci i wielu innych bystrych ludzi, którzy mają uzasadnione fatalne zdanie o konowałach i nie da się ich opinii zbyć wyświechtanym: "co oni tam wiedzą, niech idą na trudne studia i zaliczają egzaminy"

    •  

      pokaż komentarz

      @yetix: co ty gadasz. W glowie mi sie nie miesci co napisałeś. Procedury sa wszedzie tam gdzie liczy sie bezpieczenstwo. I zawsze procedury sluza do okreslenia czy dana osoba wykonala wszystko jak nalezy. Mozesz byc najlepszym pilotem swiata ale jesli nie dopelnisz procedur to twoj samolot spadnie. I teraz bez procedur jak udowodnisz wine pilota? A np tego dnia byl roztargniony i zapomnial o dodatkowym ladunku i zle zaplanowal ilosc paliwa. Bo wlasnie czek lista nie zrobil. Procedury sa najwazniejsza rzecza nawet jak jestes asem w swojej dziedzinie. Wycioles zla nerke czy to znaczy ze jestes slabym chirurgiem? . Zrobiłeś to malo umiejetnie wyciles ja gorzej od wlasciwej, zle zeszyles? . Możesz byc najlepszym chirurgiem i wyciac zla nerkę i zrobic to mistrzosko . Z najmiejsza utrata tkanek i najlepszym.szyciem ale nie zrobiles to zgodnie z procedura bo taka nerka powinna byc oznaczona i sprawdzone oznaczenie przez druga osobe. Dlatego jest planowanie i procedury. Procedury daja nam standard wedlug ktoregos sie cos wykonuje. I wedlug ktorego się ta prace ocenia. Bez nich nie dalo by sie w ogule sądzić lekarzy czy kogokolwiek za pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      lekarz zaszył w pacjencie gazik

      @eaxene: Dodałbym jeszcze, że taki proste i jasne zaniedbanie to margines wśród błędów lekarskich. Znacznie częściej problem dotyczy dawki leku lub jakichś technicznych szczegółów zastosowanej metody leczenia. Już dawno było udowodnione, że w krajach, gdzie kara się ostro lekarzy, leczenie jest na gorszym poziomie, bo ci nie zawsze chcą ryzykować wtedy, kiedy mogliby pomóc, ale nie są na 100% pewni, że znają idealnie procedurę w konkretnym przypadku (a czasami istnieje kilka alternatywnych wersji, i trzeba pamiętać, które są preferowane przez sądy...).

    •  

      pokaż komentarz

      zwykły sąd nie może zrobić

      @potworzak21: Sąd karny ma możliwość zakazania pełnienia określonej funkcji bądź wykonywania określonego zawodu

  •  

    pokaż komentarz

    A jest ktokolwiek, jakakolwiek grupa społeczna, która by chciała odpowiadać karnie za swoje błędy?
    Jak damy wybór i dobrowolność, to każdy będzie chciał mieć kartę "to był mój błąd, nie odpowiadam karnie za swoje błędy".
    ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Nie da się czytać komentarzy tutaj. Polacy nie zasługują na dobrą ochronę zdrowia. 90% krytykujących pomysł nie ma pojęcia czym jest system no-fault. Klasyczne nie wiem to się wypowiem. System no-fault jest standardem na zachodzie. Błędy są wpisane w sztukę lekarską. Na zachodzie już dawno to zauważyli. Wsadzanie lekarzy do więzień nie sprawi, że błędów będzie mniej. System no-fault kładzie nacisk na zrekompensowanie poniesionych strat ofiarom bez konieczności angażowania się w długotrwały, wycieńczający dla wszystkich i kosztowny proces sądowy.

    Zobrazujmy to sobie. Nastąpił błąd medyczny. Jak będzie przebiegał proces uzyskania odszkodowania zgodnie z obecnym prawem? Lata ścigania się po sądach, przerzucania opiniami biegłych aby udowodnić winę lekarza (co często się nie udaje) aby finalnie uzyskać odszkodowanie. Jak ta sama sytuacja wyglądałaby w systemie no-fault? Wydarzył się błąd. Okej, zakładamy że błędy są częścią medycyny. Nie ścigamy się latami po sądach tylko od razu wypłacamy pacjentowi odszkodowanie. Czy to nie jest korzystniejsze rozwiązanie dla pacjentów?

    Kolejną zaletą jest to, że system no-fault często umożliwia lekarzom zastosowanie bardziej ryzykownych, lecz korzystniejszych dla pacjenta terapii. Udowodniono, że groźba procesu sądowego promuje bardziej defensywne podejście do leczenia pacjenta, które nie zawsze jest dla niego najkorzystniejszą możliwością. Takie podejście dodatkowo generuje dużo większe koszta dla systemu ochrony zdrowia.

    Najbardziej boli brak jakiejkolwiek otwartości na dyskusje. Wystarczy poczytać komentarze. Samo infantylne, niczym nie podparte najeżdżanie na lekarzy typu "nakradli się na dodatkach covidowych", "sterowali pandemią, żeby sie dorobić", brednie o kaście i świętych krowach. Szkoda gadać. W tym kraju jeszcze wiele, wiele lat nic się nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrueReligion: spokojnie, kolego. jeszcze kilka lat i będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów. na własne życzenie, ale już będzie za późno

    •  

      pokaż komentarz

      @TrueReligion a najlepsze w systemie nofault w Polsce jest to że podejście do pacjenta będzie takie -"no to chuj, niech zdycha"

    •  

      pokaż komentarz

      @TrueReligion: zgadza się, jednak u nas wielu lekarzy ma w d..pie pacjentów. Szczególnie starszych pacjentów. Dotyczy to chyba wielu lekarzy w państwowej służbie zdrowia oraz mających prywatne gabinety.
      Może system no-fault pomoże pacjentom w odszkodowaniach ale celem nie jest obecnie łatwość w uzyskaniu odszkodowania ale uzyskanie leczenia przez zaangażowanego lekarza. Z tym jest problem bo w miastach powiatowych pacjent to wróg i ktoś kto przeszkadza.
      Dodatkowo lekarze nie mają żadnego obowiązku pogłębiania wiedz. Jak zakończył edukację na etapie specjalizacji to może być jego koniec edukacji. Już kierowca zawodowy ma większe sprawdzenia nie mówiąc o pilotach linii lotniczych.
      Są przypadki gdzie np. lekarz radiolog skończył specjalizację kiedy było tylko RTG, obecnie jest rezonans i tomografia ale on nie dotyka takich badań bo to coś nowego. A uprawnienia ma takie same jak ci umiejący te zacne technologie... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @smarterMe: już takie jest, i nie tylko w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrueReligion: mnie najbardziej smuci że najwidoczniej Polacy uważają lekarzy za większych psychopatów niż hitlerowców, bo nawet oni nie byli w stanie na dłuższą metę dźwignąć faktu że są mordercami, ale polski 50-letni chirurg ma ich zdaniem z zimną krwią podchodzić obojętnie do pacjenta, „umrze to umrze.”
      Zapewniam was, że nawet jeśli wielu z tych lekarzy to buce (dla pacjentów i tak mniejsi), to każdy zgon pod którym się podpisali świetnie pamiętają i nieraz wracają myślami co mogli zrobić lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @yetix: spróbuj mieć na pacjenta 10-15minut i takich pacjentów 30-40 dziennie, to nawet jak będziesz empatyczną do granic jednostą, z boku będzie wyglądało jakbyś miał pacjentów w dupie. Najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że lekarze zdaja sobie z tego sprawe, że system nie pozwala pacjentowi poświecic tyle czasu ile potrzeba, z tego powodu nawet strajkowali, bo wiedzą ze system jest niedofinanssowany, ale polaczki oderwane od betoniarki śmiali się, że im mało hajsu.... Ręce opadają.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna