Nigdzie nie znajdziemy tak gościnnych ludzi

Nigdzie nie znajdziemy tak gościnnych ludzi

O Armenii niewiele się mówi, wiele osób boi się tam jechać ze względu na wojnę w Górskim Karabachu. Przedstawiamy kilka historii z naszej lipcowej podróży, w której przede wszystkim staraliśmy się poznać Ormian. Rzeczywistość przerosła oczekiwania.

  •  

    pokaż komentarz

    Na początku wojny na Ukrainie gościłem jakąś Ormiankę, uchodźczynię z Zaporoża. W zasadzie to miks, bo była kobietą urodzoną w Rosji, wychowaną w Gruzji, a od nastoletnich lat mieszkającą na Ukrainie. Powiem tak, faktycznie była bardzo serdeczna, żywa i niemal opiekuńcza, ale było w tym dla mnie coś przerażającego niemal. Nie wiem czy to jednostkowy przypadek czy po prostu taka zupełnie inna mentalność, ale ciężko było mi to wytrzymać i w jakikolwiek sposób jej zaufać.

    •  

      pokaż komentarz

      @fantazm: wiadomo, wszystko zależy od człowieka. My też mieliśmy różne odczucia, ale główne było takie, że nie jesteśmy w stanie przyjąć odgroma dobroci, jaką otrzymaliśmy z ich strony. A tyle się mówi o "polskiej gościnności" - śmiechu warte

    •  

      pokaż komentarz

      @dawbialo1: Byłem raz na pielgrzymce to powiem Ci, że nie mogłem narzekać na gościnność. Choć prawda to, była to gościnność taka dla "swoich" być może :). A ta Ormianka.. Nopecyficzna osoba była. Bardzo pobożna, ale np. była piątą żoną jakiegoś śpiewaka, co to na czas wybuchu wojny był akurat na jakiejś trasie pod Kurskiem. No i wygrała kiedyś jakiś konkurs miss, choć no, było to ewidentnie dawno, bo jak to ze wschodnimi babami bywa, choć miała naprawdę piękne czarne włosy, to jednak postarzała się bardzo. No ale to nieistotne...

      Generalnie odniosłem wrażenie, że u nich życie w domu musi być znacznie bardziej kolektywne niż u nas, jeżeli tak to mogę określić. Moją żonę z marszu zaczęła traktować jak przyjaciółkę, przede mną jako facetem czuła chyba jakiś dziwny respekt. No, dla mnie wychowanego w kulturze zachodniej to była pierwsza styczność z mentalnością może nie całkowicie odmienną, bo jednak chrześcijanka, ale jednak w wielu aspektach bardzo odmienną :). Ah, no i nie znosiła Ukraińców w sumie, powtarzała wiecznie że im zależy tylko "na dziengach" :D.

  •  

    pokaż komentarz

    Przez sentyment wykopię.
    U Ormian podobało mi się to, że ze swoją gościnnością się nie narzucają.

    P.S. Pamiętam Twoją relację z Pamiru ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Wykopałam ale to będzie transakcja barterowa