Wpis z mikrobloga

z tym zdjęciem wiąże się popularna plotka, że po prawej stronie leży wyczerpany asystent Religii, w rzeczywistości jest to martwy dawca serca użytego podczas przeszczepu
  • Odpowiedz
@RudyBrunet: Szanowałem Religę zanim to było modne :-) Podziwiam to jakie miał podejście do sprawy śmierci.

Moje przemyślenia są proste: nie ma człowieka, który by nie umarł. Łącznie z papieżem. Skoro jest to nieodwołalne i nieodwracalne, to nie ma się czego bać. Każdy musi umrzeć, panie też. Dla mnie śmierć jest niczym, śmierć jest snem. Tłumaczę to sobie jeszcze tak: miałem ukochane miejsce w świecie - Wyspy Zielonego Przylądka. Ukochane było
  • Odpowiedz