Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    pracuje w Media Markcie i postanowiłem w taki sposób przyciągnąć uwagę klientów ;d
    mam nadzieję, że szef doceni mój dobry pomysł i niedługo dostane podwyżkę
    #gownowpis #oswiadczenie

    odpowiedzi (94)

  • avatar

    Miejsce akcji: Warszawa, Praga-Północ

    Czas: ok. Godz. 17:00 czasu srodkowoeuropejskiego, letniego.

    Stoję sobie na przystanku, czekając na autobus.

    Stoję, ponieważ ławka jest zajęta przez osranego i oszczanego żula, który rozmazał we śnie swoje fekalia na prawie całej ławce.

    Inni czekający są zdegustowani całą sytuacją, podobnie jak ja, ale nic nie da się zrobić, bo nawet po wywaleniu gentelmena w jego chwili słabości, ławka dalej będzie ujebana, a nikt jej mył nie będzie.

    Nagle zza roga wychodzi dwóch innych żuli, ciagnacych wózek ze złomem. Raczej trzeźwi, czyli mieli gdzieś poniżej trzech promili.

    Przechodząc koło ławki zatrzymali się i spojrzeli na swego konfratra. Jeden podszedł do niego i zaczął go szarpać. Tamten lekko otworzył jedno oko.

    Panowie uznali widocznie, że jest on świadomy, albo bardziej świadomy nie będzie, i zaczęli go opierdalać:

    (Transkrypcja wierna rzeczywistości, w miarę możliwości)

    - Kurwa! Co ty robisz?! Ludzie stoją, nie mają gdzie siedzieć, bo ty tu się uwaliłeś i srasz pod siebie. Wypierdalaj Stąd!!! Słyszysz?! Wstyd nam przynosisz!

    Nie słyszał, albo miał to w poważaniu.

    - Tak, kurwa? To zrobimy inaczej. Józek, bierzemy go.

    Wzięli go pod ręce i zaciągneli w krzaki nieopodal. Główny bohater nie protestował, albo, co bardziej prawdopodobne, wcale tego nie zauważył.

    Panowie żule wrócili do wózka, jeden wyciągnął z niego jakąś szmatę i zaczął ścierać ławkę z gówna i szczyn. Drugi w śmietniku znalazł niedopitą wodę gazowaną i polewał ławkę, znacząco ułatwiając jej mycie.

    Starli to nawet dobrze, gdybym nie wiedział, to nie domyśliłbym się co tam się działo jeszcze 10 minut temu.

    Panowie po skończonej robocie wyrzucili szmatę do kosza, a na odchodnym przeprosili za "tego jebanego chama" (cytat dosłowny).

    Nikt się nie odezwał. Trwała absolutna cisza, którą przerwał nadjeżdżający autobus.

    Od dziś będę inaczej patrzył na mijanych żuli.

    (zdjęcie nie ma nic wspólnego z całą akcją)

    #warszawa #truestory #coolstory #patologiazewsi #patologiazmiasta #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (16)

  • avatar

    Kiedy odjebany idziesz podpisać kontrakt, ale zauważasz Massę, który coś tam jeszcze brzęczy pod siedzibą Williamsa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #kubica #f1

    odpowiedzi (7)