•  

    Czekam na wywód doktor Spurek na temat wpływu dokonanych zbrodni seryjnych morderców na ich psychikę, jako argument przeciwko karze śmierci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Znalezisko

    #polityka #4konserwy #neuropa #bekazlewactwa

    źródło: Zrzut ekranu 2020-01-14 o 10.51.09.png

    •  

      @L3stko: czemu chcesz zabraniać kobietom decydować o swoim ciele?

    •  

      zbrodni seryjnych morderców na ich psychikę

      @L3stko: no zerowy, bo to zryta psychika sprawia, że mordowanie sprawia im przyjemność.

      Plusik dla Spurek za klasyczny rigcz i odkłamywanie prawicowych bredni.

    •  

      @Tyraxor: dziecko w łonie matki nie jest ich ciałem.

    •  

      Plusik dla Spurek za klasyczny rigcz i odkłamywanie prawicowych bredni.

      @Nieprzyjazny_Ziemniak: chcialeś chyba powiedzieć, że plusik dla pana Piotra. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: pbs.twimg.com

    •  

      dziecko w łonie matki nie jest ich ciałem.
      @L3stko: Dlatego każda kobieta powinna mieć możliwość wyjąć je ze swojego ciała. Jeżeli dziecko sobie poradzi to bardzo dobrze, a jeżeli nie - no cóż, nie można nikogo zmuszać do altruizmu.

    •  

      @L3stko: miliony pytań bez odpowiedzi, politycy zamiast pisać na fejsbuku mają od tego ludzi, a sami w tym czasie wykonują swoją robotę xDD

    •  

      sami w tym czasie wykonują swoją robotę xDD

      @Nieprzyjazny_Ziemniak: europosel tyra jak wół. xDˣᴰ

    •  

      no zerowy, bo to zryta psychika sprawia, że mordowanie sprawia im przyjemność.
      Plusik dla Spurek za klasyczny rigcz i odkłamywanie prawicowych bredni.

      @Nieprzyjazny_Ziemniak: Czyli tak samo jak z mordowaniem nienarodzonych dzieci.
      Plusik dla ciebie za odkłamywanie lewicowych bredni.

    •  

      czemu chcesz zabraniać kobietom decydować o swoim ciele?
      @Tyraxor: Nikt nie zabrania kobietom nie zachodzić w ciążę.

      Dlatego każda kobieta powinna mieć możliwość wyjąć je ze swojego ciała.
      Nikt też nie zabrania kobietom rodzić.

    •  

      Nikt nie zabrania kobietom nie zachodzić w ciążę.

      @ibilon: jakby ci żonę zgwałcili i zaszła w ciążę, to pierwszy byś leciał robić aborcję

    •  

      @Lipathor: bo nigdy nie było sytuacji, że rodzina świadomie wychowywała dziecko z gwałtu.

    •  

      @L3stko: bo tak WYBRALI, rozumiesz różnicę między MOŻLIWOŚCIĄ dokonania aborcji płodu z gwałtu a OBOWIĄZKIEM?

    •  

      @Lipathor: przecież możesz usunąć dziecko poczęte w skutek gwałtu. Znaczy nie ty ale kobieta może.

    •  

      @Lipathor: no i mam nadzieję, że obecny stan prawny będzie nadal obowiązywał. Ani kroku w jedną lub drugą stronę. A ty?

    •  

      @Lipathor: To nie jest takie oczywiste. Ja bym nie miał nic przeciwko wychowaniu takiego dziecka i też szanowałbym zdanie żony gdyby chciała je usunąć. Nie oceniaj innych swoją miarą lol xd.

    •  

      @L3stko: widzę, że fani Konfederacji są jak zwykle "wolnościowi" :-)

    •  

      @L3stko: na szczescie "obecny stan prawny" nie dziala i mozna normalnie robic aborcje na zadanie. To jedyny plus tego obecnego "kompromisu".

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

      +: deliver
    •  

      @L3stko: ja mam nadzieję na liberalizację i dozwoloną nierefundowaną aborcję do 12 tygodnia bez tłumaczenia się.
      @Dustandbones: tak się oburzasz, jakbyś myślał, że mnie tym obrazisz. Oczywiście, że bym tak zrobił, jeszcze by tego brakowało, żebym dziecko gwałciciela wychowywał.

    •  

      @kamisiek: Albo do 18 roku życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Lipathor: Nie oburzam się. Tylko mówię Ci że gówno znaczy Twoje zdanie i mów za siebie. Pozdrawiam.

      +: nom_om
    •  

      jakby ci żonę zgwałcili i zaszła w ciążę, to pierwszy byś leciał robić aborcję
      @Lipathor: Morderstwa nienarodzonych dzieci dokonane w następstwie gwałtu stanowią promil wszystkich aborcji, więc to nie jest argument za legalizacją mordowania dzieci.

    •  

      @L3stko: ale wiesz że to co ona wstawiła to jest riposta na argumenty pisowcow/konfiarzy/kleru że po aborcji większość kobiet które ją dokonały, tego żałuje?

    •  

      @L3stko wciąż nie wiem czemu chłopy się na ten temat wypowiadają. Nic nie wiecie I nic się nigdy nie dowiecie

    •  

      @Nieprzyjazny_Ziemniak

      -Spurek
      -rigcz

      Wyjątkowo głupi z ciebie kartofel.

    •  

      @Tyraxor: już tak poza trmat aborcji - to argument "hehe jak Górniak poradzi se poza ciałem matki to pogadamy xd" jest taki chujowy. Co kurwa ludzi którzy są zależni od aparatury mamy odpiąć i jak jednak przeżyje to fajnie, ale jak nie no to cusz?

    •  

      @jdhue: O ile ostatnio sprawdzałem używając aparatury nikt nie cierpi. A jakbym był podpięty do ciebie nerkami w sposób dzięki któremu żyję, co powodowałoby masę powikłań w twoim organizmie, to nie byłoby nic złego w odłączeniu mnie od ciebie. Nie ma znaczenia, że mogę nie przeżyć. Nie mam prawa, tak jak nikt inny nie ma prawa nakazywać komuś altruizmu. Szczególnie kiedy narażone jest twoje życie.

    •  

      Co kurwa ludzi którzy są zależni od aparatury mamy odpiąć i jak jednak przeżyje to fajnie, ale jak nie no to cusz?

      @jdhue: Bardzo fajny argument. Możesz mi pokazać kraj, gdzie zmusza się ludzi do darowania krwi, nerek, szpiku itp. bo dzięki temu może przeżyć inna osoba?

      Możesz po pijaku wjechać samochodem w jakąś rodzinę i żadne prawo nie zmusi Cię byś dał im chociaż kroplę swojej krwi by pomóc uratować ich życie.

      Ale jak kobieta zajdzie w ciąże to nagle ma obowiązek poświęcać swoje ciało by płód mógł przeżyć.

    •  

      @jdhue: Lepszy abstrakcyjny, niż nieadekwatny

    •  

      ja mam nadzieję na liberalizację i dozwoloną nierefundowaną aborcję do 12 tygodnia bez tłumaczenia się.

      @Lipathor: a nie lepiej refundowaną sterylizację?

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

      +: Koliat
    •  

      @L3stko: jeśli ktoś bardzo chce, nie widzę przeszkód

    •  

      @jdhue: Przecież każda ciąża jest narażeniem matki na masę powikłań. Kiedy kobiece życie/zdrowie jest narażone to wszystko spoko, ale jak tobie coś hipotetycznie zagraża to dostajesz pierdolca. Dosłownie w ciąży utrzymuje się dziecko swoimi narządami, a konsekwencje zdrowotne są dość ciężkie.

    •  

      @L3stko: jak mniemam wszystko pochodzi z komitetu danych z dupy. Also "to wszystko spoko, ale jak tobie coś hipotetycznie zagraża to dostajesz pierdolca" w domu wszyscy zdrowi?

    •  

      @Tyraxor: wyborna redukcja człowieka do powikłania, kiedyś analogicznie lekko argumentowano niewolnictwo czy wyższość jednej rasy nad inną. Każdy powód jest dobry, żeby kogoś innego mieć za śmiecia gdy tak ludziom wygodnie.

    •  

      @rzaden_problem: Przeczytaj moje poprzednie komentarze

    •  

      @L3stko W ogólnie nie rozumiem po co podnosić w kwestie statystyczne wpływu aborcji na kobietę (tzn. z punktu widzenia naukowego ok można). Kwestia szkodliwości statystycznej - lub braku szkodliwości aborcji nie powinna być argumentem do obwarowan prawnych aborcji.
      Przyjmując taka argumentację Spurek strzela sobie w stopę i udowadnia, że w ogóle nie rozumie o co chodzi w prawie do aborcji. Ale ale to Spurek więc nic dziwnego.

    •  

      @Tyraxor: > Przecież każda ciąża jest narażeniem matki na masę powikłań

      Furtka jak wrota od stodoły

    •  

      @rzaden_problem: Jesteś tak leniwy, że nawet nie chce Ci się przeczytać dyskusji. Nie zamierzam z tobą pisać skoro masz tak wywyalone, że wysrywasz perwsze co ci do głowy wpadnie.

    •  

      @ibilon: co to za prawacka nowomowa wogole XD
      Nie ma czegos takiego jak nienarodzone dziecko. Nienarodzona moze byc z6gota, zarodek albo plod.

      I owszem, plod, czy zarodek JEST czescia cuala kobiety. Od ciala kobiety zalezy jego gospodarka hormonalna, tetno, odzywianie. Dopoki zarodek/plod pozostaje w srodku, jest po prostu organem.

    •  

      @L3stko:
      Istnieje antykoncepcja, można używać - są tabletki, są prezerwatywy, różnego rodzaju oringi itd, można to łączyć i mieć w praktyce 100% antykoncepcję, albo można na stałe operacyjnie zrobić się bezpłodną.

      W Polsce można wykonać aborcję w szczególnych przypadkach - jeśli chodzi o gwałt, zagrożenie życia matki itd. Na pewno przymusowo kobieta nie urodzi chorego dziecka, nie umrze i nie będzie wychowywać dziecka z gwałtu - bo w tych sytuacjach jest prawo aborcji.

      Skoro każda ciąża jest zagrożeniem życia kobiety, to może przestańcie chodzić do pracy, przestańcie wychodzić w ogóle z domu - przecież każde wyjście grozi śmiercią ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ja pierdolę, te lewaki..

    •  

      @L3stko: Ona obaliła konserwowy argument przeciwko aborcji, a nie dała argument za aborcją. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      Ja pierdolę, te lewaki..

      @bedist: nie, Ty nikogo nie pierd--lisz i dlatego nie powinieneś się wypowiadać, bo temat aborcji w żaden sposób Cię nie dotyczy.

      To tak, jakbyś dyskutował o prawie lotniczym, nie mając nawet samochodu ani prawa jazdy...

    •  

      @jdhue:

      gdy płód zagraża życia matki

      Powiedz to Alicji Tysiąc

    •  

      @jdhue: Ciąża dla wielu osób jest okropna, ale oczywiście nigdzie o tym nie przeczytasz bo wykreowano obraz MATKI POLKI W STANIE BŁOGOSŁAWIONYM
      A wiele kobiet ma potem problemy z tarczycą, z cukrzycą, żylakami i masą innych problemów z którymi będą się męczyć do końca życia ALE TO ICH WYBÓR ŻEBY SIĘ Z TYM MĘCZYĆ. Jeśli są osoby które nie chcą poświęcać swojego zdrowia to nie można im kazać utrzymywać ciąży.

    •  

      @lost_in_translation: po co odnosić się do treści jak można zaatakować ad personam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @KrzLis: Nie jestem z tagu przegryw, więc wiem dosyć sporo na te tematy. Mam różową od kilku lat.

      Ale jak już tak mowa - to dlaczego Wy, lewacy, skoro macie z tym gówno wspólnego tak bardzo sracie na punkcie aborcji? W tym wątku nie ma żadnej lewackiej kobiety, ale dużo lewackich mężczyzn zaraz się obsra w tych komentarzach.

      Już nawet się nie przejmuję, doskonale wiem, że słyniecie jak nikt inny z hipokryzji.

    •  

      @bedist: salpingotomia w Polsce jest nielegalna. O jakim operacyjnym sposobie piszesz?

    •  

      ABORCJA TAK:
      *zagraża życiu matki
      *gwałt
      *rozpoznane wady genetyczne dziecka

      ABORCJA NIE:
      *własne widzimisie kobiety, że np jednak nie chce dziecka. W takiej sytuacji mężczyzna również powinien mieć prawo głosu, gdyż to jego dziecko.

      Odnośnie aborcji płodu (wczesne stadia ciąży) nie mam zdania. Change my mind.

      +: L3stko
    •  

      @Grejskyy: Nie mówię akurat o Polsce - chodziło mi o fakt, że lepiej zrobić się bezpłodną za granicą, aniżeli za granicę wyjeżdzać za aborcją.

    •  

      @wioseneczka:

      A wiele kobiet ma potem problemy z tarczycą, z cukrzycą, żylakami i masą innych problemów z którymi będą się męczyć do końca życia
      Jaki jest mechanizm powstawania problemów z tarczycą wskutek ciąży? Jakie to konkretnie problemy?

      Jaki jest mechanizm powstawania cukrzycy wskutek ciąży?
      (piszesz do "do końca życia", więc rozumiem że nie chodzi o tzw. cukrzycę ciążową, która ustępuje zaraz po porodzie)

    •  

      Ale jak już tak mowa - to dlaczego Wy, lewacy, skoro macie z tym gówno wspólnego tak bardzo sracie na punkcie aborcji? W tym wątku nie ma żadnej lewackiej kobiety, ale dużo lewackich mężczyzn zaraz się obsra w tych komentarzach.

      @bedist: po pierwsze, nie wiem czemu uważasz, że jestem lewakiem.

      Po drugie, właśnie dlatego, że mam coś wspólnego z płodzeniem dzieci, uważam, że prawo do aborcji powinno być znacząco poszerzone. Nie przystaje bowiem do dzisiejszych realiów i potrzeb. Nie ma czegoś takiego, jak stuprocentowo skuteczna antykoncepcja. Aborcja jest dobrym i potrzebnym zabiegiem.

      Po trzecie, skoro nie jestem kobietą, nie uzurpuję sobie prawa do decydowania o tym, co powinna robić ze swoim ciałem. Raczej staram się przekonać Cię, że tym bardziej powinna mieć możliwość wyboru.

    •  

      Ale jak już tak mowa - to dlaczego Wy, lewacy, skoro macie z tym gówno wspólnego tak bardzo sracie na punkcie aborcji? W tym wątku nie ma żadnej lewackiej kobiety, ale dużo lewackich mężczyzn zaraz się obsra w tych komentarzach.

      @bedist: po pierwsze, nie wiem czemu uważasz, że jestem lewakiem.

      Po drugie, właśnie dlatego, że mam coś wspólnego z płodzeniem dzieci, uważam, że prawo do aborcji powinno być znacząco poszerzone. Nie przystaje bowiem do dzisiejszych realiów i potrzeb. Nie ma czegoś takiego, jak stuprocentowo skuteczna antykoncepcja. Aborcja jest dobrym i potrzebnym zabiegiem.

      Po trzecie, skoro nie jestem kobietą, nie uzurpuję sobie prawa do decydowania o tym, co powinna robić ze swoim ciałem. Raczej staram się przekonać Cię, że tym bardziej powinna mieć możliwość wyboru.

    •  

      @KrzLis: Według mnie możliwość wyboru kobiety jest na etapie antykoncepcji - można ją łączyć na różne sposoby, powodując niemal stuprocentową skuteczność. Aborcja w Polsce działa dobrze, jest legalna w dobrych przypadkach tak jak pisałem wyżej.

      To tak jakby walczyć z podatkami - no tak, ciało kobiety, to ona powinna o nim decydować - tak samo mogę mówić ja o podatku - to moja wypłata i ja powinienem o niej decydować.

      Jest dobrze jak jest - pod żadnym pozorem nie zaostrzać, ale też nie legalizować w całości.

      Mimo iż nie jestem kobietą, znając mentalność polskich kobiet legalna aborcja nie wyszłaby tu na plus.

      Wybacz, że uznałem Cię za lewaka.

    •  

      @KrzLis: No ale dobrze, uznajmy, że jednak masz rację - ale co wtedy z mężczyznami? Przecież my też mamy prawo do własnych dzieci. Powstaje kolejny problem, bo zmusić kobiety nie można, a jeśliby uregulować prawnie, że musi być zgoda dwóch rodziców, to powstałoby kolejne ograniczenie.

    •  

      Według mnie

      @bedist: no właśnie. Według Ciebie.

      Dlaczego uważasz, że kwestie rozrodczości kobiet powinny być regulowane według tego, co Ty uważasz, skoro nie masz z tym nic wspólnego?

      Użyłem analogii, jakbyś chciał decydować o kształcie prawa lotniczego, nie mając nawet prawa jazdy i samochodu.

      To tak jakby walczyć z podatkami (...) tak samo mogę mówić ja o podatku - to moja wypłata i ja powinienem o niej decydować.

      @bedist: pełna zgoda!

      ale co wtedy z mężczyznami? Przecież my też mamy prawo do własnych dzieci.

      @bedist: prawo w jakim zakresie?

      Prawo do ich spłodzenia, wbrew woli kobiety?
      Prawo do ich niespłodzenia? Czyli, według Ciebie, antykoncepcja.

      Dziecko to jest jak się urodzi.
      Wcześniej jest płód.
      A wcześniej jest zarodek.

      W aborcji nie chodzi o mordowanie dzieci. Nawet nie o mordowanie dzieci nienarodzonych, a jedynie o usuwanie ciąży we wczesnym etapie, na etapie zarodka.

      Jest dobrze jak jest - pod żadnym pozorem nie zaostrzać, ale też nie legalizować w całości

      @bedist: nie chodzi o to, by zalegalizować ją w całości (czymkolwiek jest "w całości" według Ciebie). Chodzi o to, żeby dostępna była do 12 tygodnia ciąży bez ograniczeń.

    •  

      Na chuj wy się strząsacie nad tym tematem, jakbym był kobieta co chce aborcje to bym was wszystkich pierdolil, tak to możesz a tak to nie, kurwa srak i owak.
      Google -> aborcja Słowacja -> 1600-2000 pln i pierdole was wszystkich.
      Osobiście uważam ze aborcja powinna być legalna jak tylko się da, jak będą przypadki kobiet co zachodzą i tylko usuwają, no cóż, gdzieś takie zjebane musza być, (mama madzi nie abortowala, tylko zajebala nią o ziemie, świetna opcja alternatywna kurwa) zawsze będą jebnieci bardziej ale 99% będzie takich co ma konkretne powody i fajnie by było żeby zapłacili podatek u nas, komunikowali się w naszym języku i czuli się bezpiecznie.
      Mam żonę i córkę, wcześniak, miesiąc przed terminem się urodziła, moje myśli były takie ze jeśli coś ma się spierdolic to żeby żona przeżyła, bo córki nie znam, nie wiem co by mi odjebalo w takiej sytuacji, nie wiem jakbym sobie z tym radził i co by się działo dalej, na szczęście nie muszę o tym myśleć bo wszystko jest dobrze i jesteśmy razem.
      Trzeba pozwolić ludziom dokonywać wyborów, nie jestescie jebanym małpami, zacznijcie myśleć samodzielnie a nie jak szympans każe.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Dutch:

      @wioseneczka: A wiele kobiet ma potem problemy z tarczycą, z cukrzycą, żylakami i masą innych problemów z którymi będą się męczyć do końca życia Jaki jest mechanizm powstawania problemów z tarczycą wskutek ciąży? Jakie to konkretnie problemy? Jaki jest mechanizm powstawania cukrzycy wskutek ciąży? (piszesz do "do końca życia", więc rozumiem że nie chodzi o tzw. cukrzycę ciążową, która ustępuje zaraz po porodzie)

      No więc tak ;) przychodzę na ratunek - po prostu odpisuję na pytania, nie odnoszę się do wątku
      1. problemy z tarczycą w ciąży - otóż w ciąży rośnie zapotrzebowanie na hormony tarczycy, w związku z rozwojem płodu TSH powinno być poniżej 2.5; nie ma to jednakże większego znaczenia jeśli chodzi o samą tarczyce, adaptuje się ona do sytuacji i wraca to do punktu wyjścia po ciąży

      ale przy porodzie powikłanym może wystąpić problem z tarczycą - otóż zapotrzebowanie na hormony przedniego płatu przysadki w czasie ciąży rośnie przez co zwiększa on swój metabolizm - ale jako jedno z niewielu miejsc w naszym organizmie nie ma możliwości zwiększenia przepływu krwi - tj rośnie zapotrzebowanie na tlen, a nie rośnie jego podaż przez co narząd ten staje się wrażliwy na niedokrwienie - przy krwotokach porodowych potrafi dojść do zawału niedokrwiennego, co spowoduje martwice (dodatkowo są sprzyjające warunki wykrzepiania wewnątrznaczyniowego co tylko pogorsza sprawę). Przedni płat przysadki obumiera, a co za tym idzie nie tworzy hormonów w tym TSH co spowoduje trwałą niedoczynność tarczycy - zwie się to zespołem Sheehana.

      2. cukrzyca ciążowa istotnie ustępuje po ciąży, ale jej wystąpienie i wpływ metaboliczny znacznie zwiększają szanse na zajście cukrzycy typu 2 w przyszłości

    •  

      @bedist:

      albo można na stałe operacyjnie zrobić się bezpłodną.
      W Polsce? Od kiedy?

      @Dutch

      Jaki jest mechanizm powstawania cukrzycy wskutek ciąży?
      Będzie w częściach, bo vikop nie pozwala na tak długi komentarz.
      Ciąża zmienia metabolizm. Występują trudności w regulacji glikemii. Laktogen łożyskowy odgrywa tu główną rolę, ważne jest też stężenie estrogenu, progesteronu i kortyzolu. Działanie jest wielokierunkowe, ale chodzi tu o wpływ diabetogenny.
      Na początku ciąży zwykle, szczególnie w nocy, dochodzi do spadków glikemii, ponieważ mamy obniżoną glukoneogenezę wątrobową i zwiększoną obwodową utylizację glukozy

      Średnio glikemia u zdrowych ciężarówek rzadko kiedy przekracza 100 mg/dl, taka hipoglikemia u mamusiek wynika ze stałego ciągnięcia, drenażu glukozy przez jedn. matczyno-płodową (czyli łożysko).
      Po nocy mamy hiperinsulinemię i skłonność do hiperketonemii. A dlaczego? A dlatego, że estrogen obniża stężenie glukozy (na czczo).
      W anabolicznym okresie ciąży zwiększa się synteza kwasów tłuszcz., zmniejsza się lipoliza i spada stężenie wolnych kwasów tłuszcz. w surowicy.
      A co do estro - nie działa sam. Progesteron gromadzi glikogen w większych ilościach i hamuje glukoneogenezę...
      I, uwaga, dzięki niemu występuje hipertrofia komórek beta wysp Langerhansa, która zwiększa podstawową sekrecję insuliny i wrażliwość komórek na podwyższone stężenie glukozy. Oprócz tego działa antagonistycznie w stosunku do insuliny w tkance mięśniowej i tłuszczowej, co zwiększa jej produkcję.
      Ten efekt diabetogenny widać po zjedzeniu czegoś, wtedy mamy zmniejszoną wrażliwość tkanek na działanie insuliny. Po zjedzeniu węgli mimo hiperinsulinemii, która naturalnie występije po posiłku, jest wyższe stężenie glukozy, niż przed ciążą. Niestety... No i to jest efekt diabetogennego działania ciąży - obwodowa insulinoodporność tkankowa. Ta wrażliwość tkankowa może się zmniejszyć nawet o 80% w stosunku do okresu przed ciążą.
      A kortyzol, o którym pisałam, stymuluje wzrost endogennej produkcji glukozy i magazynowania glikogenu i zmniejsza utylizację glukozy. Poposiłkowe stężenie glukozy, które jest podwyższone, ułatwia jej przechodzenie do płodu. A to z kolei powoduje, że pod wpływem laktogenu łożyskowego, o którym też już pisałam, w surowicy krwi (matki oczywiście) rośnie stężenie triglicerydów (a one są głównym źródłem energii). A u płodu głównym źródłem energii jest glukoza od matki.
      A, na cukrzycę ciążową najwięcej zachorowań jest w drugim trymestrze. To jeszcze bardziej świadczy o diabetogennym wpływie :/ Bo właśnie w drugim trymestrze jest szczyt wydzielania prolaktyny i laktogenu łożyskowego, które są czynnikami diabetogennymi. Ale ja się powtarzam :( I wtedy dochodzi do upośledzenia tolerancji glukozy.

    •  

      @Dutch:
      I co dalej? Do utrzymania normoglikemii(czyli prawidłowego poziomu cukru we krwi) dochodzi do stałego wzrostu sekrecji insuliny.
      Mimo tego, że ta insulina działa mniej efektywnie, jeszcze mamy obniżoną glikemię na czczo. Jeszcze. Ale tylko dlatego, że nasza glukoza, czyli matek glukoza, bardzo szybko przechodzi do płodu. A że potrzeby płodu drugim trymestrze są ogromne (niestety), to wrasta wątrobowa produkcja glukozy. Mimo hiperinsulinemii matczynej. Więc widzisz. A produkcja glukozy rośnie o nawet 30% w porównaniu z tą przed ciążą. Rozkręca się fabryka. Ale że żadna część tej fabryki nie jest wiecznie niezniszczalna, wrażliwość komórek wątrobowych na zwiększone stężenie insuliny spada. Podsumowując, co mamy do tej pory: * pogorszenie tolerancji glukozy, *narastająca insulinoodporność, * zwiększona wątrobowa produkcja glukozy, * zmniejszone zapasy wątrobowego glikogenu, * spada stężenie aminokwasów, * rośnie stężenie triglicerydów i wolnych kwasów tłuszczowych. te zmiany mają funkcję - zabezpieczają gwałtownie rosnące potrzeby malucha. Coś za coś.
      W trzecim trymestrze płód rośnie jeszcze bardziej, a jego potrzeby są jeszcze większe. Niczym ogr. Więc organizm matki musi dostarczać jeszcze więcej glukozy przez łożysko. Bo, co zabawne, taki płód, taki maluch zużywa nawet 3 razy więcej glukozy niż osoba dorosła!! Więc organizm płodu i organizm matki muszą ze sobą walczyć o glukozę.Jest konflikt. Komórkowa insulinoodporność pozala na zmniejszenie zużycia glukozy przez samą matką, a zwiększenie transportu przez łożysko do płodu. Czyli: matka zużyła mniej glukozy, by dostarczyć ją maleństwu Oczywiście oprócz tego jest zwiększone stężenie aminokwasów, a metabolizm u kobiety przestawia się na korzystanie z wolnych kwasów tłuszczowych. I to widać w badaniach krwi. W ciąży nawet taki tzw. Intermittentfasting, który tak normalnie jest zdrowy, powoduje poranną acetonurię.
      No, to tak w skrócie.
      A po porodzie, w pierwszej dobie połogu zapotrzebowania na insulinę spada o 50%. Cukrzyca nie znika od razu.. I niestety cukrzyca ciążowa może przejść w normalną cukrzycę typu II.
      Jak chcesz, to mogę Ci też skrobnąć co nieco o wpływie cukrzycy na ciążę. A w weekend albo po weekendzie postaram się napisać Ci coś o tarczycy i ciąży. O ile znajdę czas.

      @bedist:

      można ją łączyć na różne sposoby
      No w zasadzie nie. Stosując jakiekolwiek metody hormonalnie nie możesz zastosować dwóch takich metod jednocześnie. Możesz założyć na penisa prezerwatywę, to fakt. Ale nie ma wielu różnych sposobów.

    •  

      @KRISSVector: dzięki bardzo za te wpisy! Jednak można się czegoś dowiedzieć na wykopie.

    •  

      @Xxxxchar: Cieszę się, że przynajmniej Tobie się przydały. Sam zainteresowany zamilkł.

    •  

      @Dutch, dobre wychowanie nakazuje podziękować, jeśli ktoś Ci coś wytłumaczył. Warto, żebyś dał znać, czy przeczytałeś.

    •  

      @KRISSVector:

      dobre wychowanie nakazuje podziękować, jeśli ktoś Ci coś wytłumaczył. Warto, żebyś dał znać, czy przeczytałeś.
      O dżizasie, majestat dumnej Polki obrażony, bo ŚMIAŁEM NIE ODPISAĆ. Zawołaj mnie jeszcze 10 razy. I tupnij nóżką.

      A sam wywód zacny. Bardzo dziękuję. Przeczytałem z uwagą, zazdroszczę wiedzy w temacie.
      Szkoda że zadziałała #logikarozowychpaskow i rozpisałaś się w temacie cukrzycy ciążowej, umknął Ci za to kluczowy fragment:

      Jaki jest mechanizm powstawania cukrzycy wskutek ciąży? (piszesz do "do końca życia", więc rozumiem że nie chodzi o tzw. cukrzycę ciążową, która ustępuje zaraz po porodzie)
      Nie, wróć - nie umknął Ci. Poświęciłaś mu w swojej ścianie tekstu jedno zdawkowe zdanie:

      I niestety cukrzyca ciążowa może przejść w normalną cukrzycę typu II.
      No, może. U całego 4% ciężarnych.

      "About nine percent of pregnant women have gestational diabetes, which usually goes away after they give birth. But about half these women will develop Type 2 diabetes later in life. A new study suggests two ways to significantly reduce the risk.
      Przy czym szansa na zapadnięcia na cukrzycę typu II w całej populacji to 6% (zdaję sobie sprawę, że nie da się tych liczb porównać wprost, bo są z różnych "szufladek" i jedna zawiera się w drugiej, ale daje to pewien obraz skali problemu).

      W tym kontekście pisanie o tym że "wiele kobiet ma potem problemy z cukrzycą" przez koleżankę wyżej uważam nadal za nieuprawnione. Choć tak, pewnie znajdzie się kilkaset (?) kobiet z tą przypadłością. Z których część zapadłaby na nią tak czy inaczej ("later in life" to bardzo pojemne stwierdzenie). Nadal - 90% ciężarnych nie doświadczy nawet cukrzycy ciążowej, a 96% tej "pociążowej". Miażdżąca większość.

      Niewiele mniej kobiet ginie w wypadkach na drodze (ok. 2%) - a chyba żadna nie postuluje delegalizacji ruchu samochodowego, ani nie rezygnuje z wygody poruszania się autem z tego powodu.

      Całym sercem jestem za liberalizacją prawa aborcyjnego, ale argument "medyczny" jest słabiutki. Nie ma chyba drugiego stanu, do którego organizm kobiety przygotowuje się od kilkuset tysięcy lat tak dobrze, jak do ciąży. Lwia część kobiet wychodzi z niego bez szwanku.

      Napiszę jeszcze raz - jestem za radykalną liberalizacją prawa aborcyjnego i aborcją na żądanie (optymalnie - połączoną z możliwością "aborcji cywilnej" po stronie ojca). Ale napompowana dramatyzacja tematu jest zbędna.

    •  

      @Dutch:

      O dżizasie, majestat dumnej biało-czerwonej Polki obrażony, bo ŚMIAŁEM NIE ODPISAĆ. Zawołaj mnie jeszcze 10 razy. I tupnij nóżką.
      Zachowuj się. Nie czuję się obrażona.

      jedno zdawkowe zdanie
      Po co miałabym więcej? Co tam trzeba rozwijać?

      No, może. U całego 4% ciężarnych.
      Zapomniałeś, co mówił Szczeklik? Mówił o perspektywie długoterminowej - do 15 lat. Wtedy procent sięga nawet 40%. Chodziłeś na wykłady?

      W tym kontekście pisanie o tym że "wiele kobiet ma potem problemy z cukrzycą" przez koleżankę wyżej uważam nadal za nieuprawnione.
      W takim razie napisz do swojej koleżanki, ja nie odpowiadam za obcą mi kobietę.

      Miażdżąca większość.
      Ale tu nie chodzi o to, ile. I czy większość czy nie.

      Niewiele mniej kobiet ginie w wypadkach na drodze (ok. 2%), a chyba żadna nie postuluje delegalizacji ruchu samochodowego, ani nie rezygnuje z wygody poruszania się autem z tego powodu.

      Myślę, że tu chodzi o wybór. W przypadku samochodów możesz wsiąść lub nie.

      Całym sercem jestem za liberalizacją prawa aborcyjnego, ale argument "medyczny" jest słabiutki. Nie ma chyba drugiego stanu, do którego organizm kobiety przygotowuje się od kilkuset tysięcy lat tak dobrze, jak do ciąży. Jest to stan naturalny i miażdżąca większość kobiet wychodzi z niego bez szwanku.

      Wydaje mi się, że w kontekście całej tej dyskusji, chodziło o to, że ciąża nie jest stanem, który jest pozbawiony ryzyka. Że wiąże się z powikłaniami.

      Napiszę jeszcze raz, na wypadek gdyby nie dotarło - jestem za radykalną liberalizacją prawa aborcyjnego i aborcją na żądanie (optymalnie - połączoną z możliwością "aborcji cywilnej" po stronie ojca). Ale napompowana dramatyzacja tematu jest zbędna.

      Ale po co piszesz to po raz kolejny? Nie rozmawiałam z Tobą o aborcji, tłumaczyłam za to mechanizm cukrzycy w ciąży.

    •  

      @KRISSVector:

      Nie rozmawiałam z Tobą o aborcji, tłumaczyłam za to mechanizm cukrzycy w ciąży.
      Chwała Ci za to, ale nijak to się ma do mojego pierwotnego komentarza. Pytałem o mechanizm cukrzycy w ciąży?

      Zapomniałeś, co mówił Szczeklik? Mówił o perspektywie długoterminowej - do 15 lat. Wtedy procent sięga nawet 40%. Chodziłeś na wykłady?
      Czasem chodziłem. Niestety, na wykładach z rzymu omawiają raczej prawo talionu, a nie niuanse cukrzycy (po)ciążowej :) Pisz do MNiSW, niech wciągną do sylabusa. Przy okazji będziesz miała szansę skanalizować całą swoją pasywno-agresywną energię.

      Zachowuj się.
      A takie teksty, tudzież te o "dobrym wychowaniu" sobie podaruj. Nie jestem Twoim gamma-orbiterem dziewczynko.

    •  

      @Dutch:

      Pytałem o mechanizm cukrzycy w ciąży?
      Więc masz wywód o cukrzycy ciążowej. Ponieważ Twoje pytanie brzmiało

      Jaki jest mechanizm powstawania cukrzycy wskutek ciąży?

      Czasem chodziłem.
      Dość często wypowiadasz się na tematy medyczne, dlatego założyłam, że oprócz prawa studiowałeś też medycynę.

      gamma-orbiterem
      Kim?

    •  

      @Nieprzyjazny_Ziemniak: akurat Spurek to ma malo rigczu, wielokrotnie sie blaznila i nawet srodowisko feministyczne powoli nie chce z nia miec nic wspolnego

    •  

      @KRISSVector: no niestety musze obiektywnie stwierdzic ze @Dutch Cie totalnie zjadl merytorycznie

    •  

      @In_thrust_we_trust: W ktorym miejscu "zjadł mnie merytorycznie"?
      Wiesz, czym jest "merytoryka"?
      Domagałam się od niego odpowiedzi, ponieważ:
      1) Nie studiował medycyny, a coraz częściej stara się wypowiadać na gematy medyczne.
      2) Jego postępowanie zaczyna przypominać mi znanego Brzytwę, który, gdy ktoś medycznie wytłumaczył mu dany temat, znikał i milknął.

      musze obiektywnie stwierdzic
      Z obiektywnością nie masz nic wspólnego, skoro przeglądasz mój profil.

    •  

      @KRISSVector:

      1) Nie studiował medycyny, a coraz częściej stara się wypowiadać na gematy medyczne
      Ech Bożenko, mam nadzieję że wejdzie ta ustawa i na tematy medyczne będzie się mógł wypowiadać tylko prof. Grodzki...

      Jeśli napisałem w którymkolwiek miejscu nieprawdę, to zapraszam do sprostowania. Sam argument "nie studiował, a się wypowiada" jest dość mizerniutki. Jak pokazuje ten wątek, można studiować medycynę i mieć IQ gąbki do mycia naczyń. I np. nie pojąć, że dyskutant odnosi się do cukrzycy pociążowej, a nie ciążowej.

      2) Jego postępowanie zaczyna przypominać mi znanego Brzytwę, który, gdy ktoś medycznie wytłumaczył mu dany temat.
      Ty nadal nie kumasz, o czym była ta rozmowa, prawda?

      znikał i milknął
      xD

      Bez złośliwości - myślałaś o terapii? Liczba tzw. underlying issues które pokazują te Twoje pasywno-agresywne komcie jest porażająca. Also piszemy "milkł", jak już się skarbeńku nauczysz mówić po polsku to będziemy mogli pogadać na tematy dla dorosłych.

      PS a za porównanie do Brzytwy dziękuję, zaprawdę wielki to był #naukowiecwiary [*]

    •  

      @Dutch:

      Ech Bożenko, mam nadzieję że wejdzie ta ustawa i na tematy medyczne będzie się mógł wypowiadać tylko prof. Grodzki.
      Po co te złośliwości? Nie uważasz, że podstawą takich dyskusji powinna być znajomość medycyny?

      I np. nie pojąć, że dyskutant odnosi się do cukrzycy pociążowej, a nie ciążowej.
      A jak inaczej interpretujesz to, co napisałeś:

      Jaki jest mechanizm powstawania cukrzycy wskutekciąży?

      Jedyna cukrzyca, która powstaje bezpośrednio wskutek ciąży to cukrzyca ciążowa. A cukrzyca pociążowa na związek z tym, o czym pisałam Ci w długim komentarzu.

      Also piszemy "milkł"
      https://sjp.pl/milkn%C4%85%C5%82
      http://aztekium.pl/odmiana.py?tekst=milkn%25C4%2585%25C4%2587

      pasywno-agresywne
      Za takie uważasz komentarze dotyczące cukrzycy? A swoich komentarzy tak nie postrzegasz?

      na tematy dla dorosłych.
      Zabawne, że to piszesz, ponieważ zaczęło się od tego, że nawet nie odniosłeś się do mojego długiego, medycznego wywodu.

      skarbeńku
      Nie zwracaj się tak do mnie, Dutch.

      Bez złośliwości - myślałaś o terapii? Liczba tzw. underlying issues
      Widzę, że jako prawnik zajmujesz się teraz diagnozowaniem przez internet?

    •  

      Po co te złośliwości?
      Napisała gąska, która przyrównuje mnie do najsłynniejszego wykopowego zduna, pana Brzytwy xD

      Jedyna cukrzyca, która powstaje bezpośrednio wskutek ciąży to cukrzyca ciążowa.
      Z uporem godnym lepszej sprawy wycinasz to zdanie z kontekstu, pomijając kluczowe następne:

      Jaki jest mechanizm powstawania cukrzycy wskutek ciąży? (piszesz do "do końca życia", więc rozumiem że nie chodzi o tzw. cukrzycę ciążową, która ustępuje zaraz po porodzie)
      Odkąd przeszedłem na buddyzm mam w sobie wiele cierpliwości, ale powoli ją tracę. Mam Ci to kolorowymi kredkami na chodniku pod siedzibą Charlie Hebdo rozrysować, czy po prostu zaakceptować fakt, że nader oszczędnie gospodarujesz rozumem?

      Zabawne, że to piszesz, ponieważ zaczęło się od tego, że nawet nie odniosłeś się do mojego długiego, medycznego wywodu.
      Księżniczko, wykop peel to nie dyskusja panelowa na KUL ani Tinder, nikt nie ma obowiązku odpowiadać na Twoje posty, niezależnie od ich długości. I nie, nie oznacza to że został przez Ciebie zaorany niczym młody rurururkowiec przez Pana Janusza, mógł np. olać stary wątek. Albo przegapić powiadomienie w gąszczu innych (jak to było w tym przypadku).

      Widzę, że jako prawnik zajmujesz się teraz diagnozowaniem przez internet?
      A gdzieżby, nie chciałbym się narażać na odpowiedzialność karną :)

    •  

      @Dutch:

      Napisała gąska, która przyrównuje mnie do najsłynniejszego wykopowego zduna, pana Brzytwy xD
      Nie Ciebie. To, co zrobiłeś. Czyny, nie osoba.
      A Brzytwa był jaki był, ale nie chciał źle. To młody chłopak, całkiem przystojny i miły.

      Z uporem godnym lepszej sprawy wycinasz to zdanie z kontekstu, pomijając kluczowe następne
      Ty chyba też zapominasz o kontekście. Dalej było:

      2. cukrzyca ciążowa istotnie ustępuje po ciąży, ale jej wystąpienie i wpływ metaboliczny znacznie zwiększają szanse na zajście cukrzycy typu 2 w przyszłości
      Napisał to ten Mirek z klaunem w avatarze. I dlatego pisałam o ciążowej. Pisałam o niej również dlatego, że napisałeś, że ustępuje zaraz po porodzie. A to nieprawda.

      Odkąd przeszedłem na buddyzm mam w sobie wiele cierpliwości, ale powoli ją tracę. Mam Ci to kolorowymi kredkami na chodniku pod siedzibą Charlie Hebdo rozrysować, czy po prostu zaakceptować fakt, że nader oszczędnie gospodarujesz rozumem?
      Kolejna, pseudozabawna złośliwość.

      Księżniczko
      Następna złośliwość. Nie potrafisz zwracać się do kogoś z szacunkiem? Może zacznę nazywać Cię młodzikiem?

      nikt nie ma obowiązku odpowiadać na Twoje posty, niezależnie od ich długości.
      Nie mówiłam nic o obowiązku. Mówiłam o tym, że tak wypada.
      Tak swoją drogą, skąd ten Tinder? Na Tinderze jest taki obowiązek?

      A gdzieżby, nie chciałbym się narażać na odpowiedzialność karną :)
      Pamiętaj, Dutch, że nie jesteś uprawniony do stawiania jakichkolwiek diagnoz. I zapominasz, w jaki sposób przebiega proces diagnozowania (w tym wypadku psychiatrycznego).
      Przypomnij sobie:
      * "Podstawy badania psychiatrycznego" Grabski
      * "Wstępny wywiad diagnostyczny" Morrison
      * " Diagnoza psychiatryczna" Morrison
      * "Diagnoza psychologiczna" Stemplewska-Żakowicz

    •  

      @KRISSVector: no i niestety znowu zostałaś merytorycznie "zjedzona" niestety.
      Może lepiej już w tym wątku nie pisz

    •  

      @In_thrust_we_trust: Gdzie zostałam "merytorycznie zjedzona"? Czy wiesz, czym jest merytoryka?

    •  

      @KRISSVector: Hmmm no zastanówmy sie, gdzie mogłaś zostać? Strzelam że w jedynym wątku od którego wyszła cała dyskusja, czyli w kwestii cukrzycy po ciaży.

    •  

      @In_thrust_we_trust: I gdzie zostałam w wątku cukrzycy zjedzona?

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (7)

  • avatar

    Śmierć Magdaleny Żuk

    Na temat tej sprawy nagrałam również film, który można obejrzeć tutaj

    W 2017 roku Magdalena Żuk miała 27 lat. Była wesołą, energiczną, ambitną dziewczyną, która lubiła podróżować. W przeszłości podróżowała również samotnie. Pochodziła z Bogatyni, ale mieszkała we Wrocławiu ze swoim chłopakiem Markusem. Kobieta pracowała jako kosmetyczka i niedawno obroniła licencjat z dietetyki. W planach miała dalsze studia, a także ślub ze swoim chłopakiem w październiku 2017 roku na Florydzie. Magda była bardzo wysportowana. Trenowała taniec na rurze, a w jednym z wywiadów podkreślono, że miała na swoim koncie około 30 medali w dziedzinie biegania i pływania.

    Mniej więcej na początku roku Magdalena postanowiła zrobić Markusowi prezent-niespodziankę na urodziny i wykupiła wycieczkę do Egiptu. Pożyczyła nawet pieniądze od rodziców na ten cel, ale miała nie powiedzieć im nawet dokąd ta wycieczka jest.

    Wylot planowany był na wtorek 25 kwietnia o godzinie 20.20. I już tutaj pojawiają się pewne nieścisłości w źródłach. Zdaniem niektórych źródeł Magda miała powiedzieć Markusowi o wycieczce tydzień przed nią, a według innych dopiero w dzień wylotu około południa. Okazało się jednak, że data ważności paszportu Markusa była krótsza niż sześć miesięcy, więc nie mógł lecieć. Faktem jest jednak, że Markus umieścił ogłoszenie na facebooku, w którym próbował sprzedać wycieczkę, w dzień wylotu o godzinie 16:05, gdy do wylotu zostały jedynie 4 godziny. Wycieczka miała kosztować 4 tysiące, natomiast chciał odsprzedać ją za połowę ceny. Co ciekawe, ogłoszenie umieścił na fałszywym profilu, na którym miał tylko jednego znajomego. Patrząc na to z perspektywy późniejszych wydarzeń może wydawać się to podejrzane, jednak okazało się, że zrobił tak, aby udostępniać ogłoszenie na różnych grupach, a nie chciał, aby osoby z tych grup pisały na jego prywatny profil. Jednocześnie miał umieścić ogłoszenie na tablicy na swoim zwykłym profilu.

    Nie zależnie od tego czy Magda powiedziała mu o wycieczce tydzień przed wylotem, czy w dzień wylotu, czy jeszcze w innym terminie, może po prostu w dzień wylotu zorientowali się o nieważności jego paszportu. Niemniej wycieczki nie udało się sprzedać. Para postanowiła więc, że Magdalena poleci sama. We wtorek wieczorem Markus wraz z kolegą odwiózł ją na lotnisko w Katowicach.

    Kobieta doleciała do Egiptu późnym wieczorem, a w hotelu w Marsa Alam została zameldowana dopiero w środku nocy. Po przybyciu do pokoju miała zadzwonić zaniepokojona do Markusa i powiedzieć mu, że słyszy różne dziwne dźwięki i ktoś stoi pod drzwiami jej pokoju.

    Znajomi Magdaleny powiedzieli, że w następnych dniach kontakt z nią był utrudniony, co było dziwne. Podobno z każdej wycieczki wysyłała do nich mnóstwo zdjęć i często kontaktowała się telefonicznie czy za pomocą komunikatorów, ale tym razem tak nie było. Jedna z koleżanek miała też powiedzieć, że Magda zadzwoniła do niej i powiedziała, że ktoś dosypał jej coś do drinka. Nie wiem jednak na ile ta informacja jest sprawdzona i prawdziwa.

    Niemniej już w środę, 26 kwietnia, rodzice otrzymali informację, że Magda jest w złym stanie. Miała biegać po hotelu, zaczepiać innych turystów, próbować organizować imprezę integracyjną i skarżyć się, że jej chłopak powinien być tu z nią. Jej rodzice skontaktowali się nawet z ambasadą i zostali zapewnieni, że wszystko jest w porządku i ambasada jest w kontakcie z rezydentem.

    W 2019 roku opublikowano informację, że telefon Magdy dzień po przyjeździe logował się na Morzu Czerwonym w odległości około 20 km od brzegu. Podobno kobieta miała przebywać na jakimś jachcie czy łodzi, o czym miały świadczyć logowania do stacji BTS. Prokuratura przeczy jednak, aby coś takiego miało miejsce. Jej zdaniem zebrane dowody oraz zeznania świadków wskazują na to, że w tym czasie Magdalena nie opuszczała hotelu. Co ciekawe, biuro detektywistyczne Lampart twierdzi, że Magdalena brała udział w rejsie po morzu i co więcej, na jej ubraniach po tym rejsie znaleziono ślady biologiczne co najmniej kilku niezidentyfikowanych osób.

    W czwartek stan Magdaleny pogorszył się do tego stopnia, że Markus wykupił jej bilet powrotny na sobotę. Od czwartku telefon kobiety miał być również wyłączony. W jednym z wywiadów Markus stwierdził, że tego dnia wydarzyło się coś, o czym na razie nie może mówić ze względu na dobro śledztwa.

    Kolejnego dnia rano kobieta została znaleziona w białym szlafroku, skulona na progu swojego pokoju. Cała sytuacja zostaje sfilmowana, a nagranie trafia do rodziny Magdy.

    Po tym rezydent przewiózł kobietę do szpitala, do którego dotarli przed godziną 15.00. Na nagraniach z monitoringu wyglądała na spokojną. Może jedynie momentami traciła równowagę. Lekarze ze szpitala odmówili jej pomocy, ponieważ jak stwierdzili „ta placówka nie zajmuje się chorobami psychicznymi”.

    Kolejne nagranie z monitoringu przedstawia Magdę przed budynkiem szpitala o godzinie 15:36. Najwyraźniej kobieta rozmawiała z kimś przez telefon. Tutaj również wyglądała raczej spokojnie i jedynie chwilami miała trudności z utrzymaniem równowagi. Tak to przynajmniej wygląda. Pojawiło się wiele teorii na temat tego, że mężczyźni widoczni na nagraniu jej pilnują. W pewnym momencie jeden z nich miał nawet przejść się kawałek, jakby spodziewał się, że Magda zacznie uciekać i chciał zablokować jej drogę. Ciężko jednak powiedzieć kim są ci mężczyźni i w jakim celu stali w tym miejscu.

    Kolejnego dnia, w sobotę 29 kwietnia, Magda miała wrócić do Polski. Wymeldowano ją z hotelu i zawieziono na lotnisko. Podobno była jednak zbyt agresywna lub jej stan zdrowia w inny sposób nie pozwalał na podróż samolotem i z tego powodu nie wpuszczono jej na pokład. Rezydent miał wrócić z nią do hotelu, w którym odmówiono jednak jej ponownego zameldowania, więc mieli jeździć po różnych hotelach i szukać dla niej miejsca.

    Chwilę później nagrano chyba najsłynniejszy film z całej tej sprawy. Magdalena miała rozmawiać przez telefon z Markusem, a kolega Markusa nagrywał swoim telefonem tę rozmowę. Co ciekawe, Magda dzwoniła z telefonu należącego do rezydenta. Jej komórka była wyłączona. Kobieta nie trzyma też tego telefonu, w niektórych momentach widać obydwie jej ręce. Opublikowane nagranie trwa 14 minut, jednak nie jest to cała rozmowa, ponieważ nagrywanie rozpoczęto dopiero po jakimś czasie.

    Przez większość czasu Markus dopytywał co się stało, a przerażona Magda nie chciała mówić. Prosiła, aby ją stamtąd zabrał, mówiła, że nie może powiedzieć co się stało, a w pewnym momencie stwierdziła, że już nie wróci.

    Podobno nagranie trafiło do wiadomości publicznej przez przypadek. Markus miał nagrać je dla szefowej Magdy, która miała dzięki temu zorganizować transport medyczny. Umieścił film na youtube, ale zamiast ustawień prywatnych nadał publiczne, a po chwili było już za późno.

    Internauci dopatrzyli się pewnych ciekawych, jeżeli można to tak nazwać, fragmentów. W pewnym momencie Magda miała powiedzieć, że ją zgwałcili, Markus natomiast tego nie usłyszał. Chwilę później kolega Markusa, który nagrywał film, miał powiedzieć „Nie wyciągaj od niej tego, to nas obciąża” lub „Nie wyciągaj od niej tego, gościu kuma całą rozmowę”, co zapewne dotyczyło rezydenta mówiącego po polsku. W pewnym momencie Markus zasłonił palcem swoje odbicie w telefonie i przekręcił komórkę tak, aby nie było go widać. Magda po tym odsunęła się i wyglądała na jeszcze bardziej przerażoną. Krążą plotki, że Markus miał w tym momencie pokazać jej jakiś gest, który tak ją przeraził. Pod koniec filmu Magdalena powiedziała „M” i pokazała palcem, na kogoś stojącego za kadrem. Być może rezydenta – Mahmouda K. Po tym słychać jak ktoś powiedział do niej po polsku „Magda, myślałem, że tylko o szpitalu możesz mówić, tak”. Nagranie kończy się tym, że rezydent zabiera telefon.

    Jakiś czas później rezydent zabrał ją do szpitala w Port Ghalib. Na nagraniu z monitoringu widać jak o godzinie 18:58 Magda wwożona jest na wózku do szpitala. O 23:45 próbowała uciec z sali, jednak została zatrzymana przez kilku mężczyzn. 11 minut po północy doszło do szarpaniny, po której przeniesiona została do sali, w której została przywiązana do łóżka. Personel szpitala uznał, że Magda była opętana.

    Około 2:40 wyskoczyła z okna na drugim piętrze, wprost na beton i betonowe schody. Kilka minut później Magda została wniesiona na noszach do szpitala, gdzie trafiła na oddział intensywnej terapii. Dwie godziny później przewieziono ją do karetki, która przetransportować ją miała do szpitala w Hurghadzie. Kobieta była wieziona 250 km z zapadniętym płucem i drenażem.

    W niedzielę 30 kwietnia siostra Magdaleny opublikowała na swoim profilu na Facebooku informację, że Magda przebywa w szpitalu z obrażeniami głowy, nóg, rąk, klatki piersiowej i jest w śpiączce. Do Egiptu przyjechał ich kolega znający języki i według niego skala obrażeń jest ogromna, a w szpitalu panują spartańskie warunki.

    Przed godziną 18:00 rodzina otrzymała telefon, że Magda zmarła.

    Jeszcze w Egipcie przeprowadzono sekcję zwłok Magdaleny, przy której uczestniczył polski prokurator i biegły medycyny sądowej. Ciało kobiety sprowadzono do polski w połowie maja i wtedy dokonano również autopsji w Polsce. Zwłoki, które przyleciały z Egiptu zostały jednak dobrze zabalsamowane i pozbawione płynów. Wyniki obu sekcji wciąż trzymane są w tajemnicy.

    23 maja odbył się pogrzeb kobiety, w którym wzięły udział tłumy. Rodzina nie chciała, aby to wydarzenie stało się medialnym cyrkiem, więc na cmentarz nie wpuszczano osób z kamerami i aparatami fotograficznymi. Media doniosły jednak, że w uroczystości nie brał udziału Markus, co miało świadczyć o tym, że miał coś wspólnego ze śmiercią swojej dziewczyny. Okazało się jednak, że po fali hejtu, która na niego spłynęła, doradzono mu, aby podczas pogrzebu usunął się w cień i dopiero później przyszedł pożegnać się z Magdaleną.

    Śledczy ogłosili, że brane są pod uwagę różne wydarzenia, które mogły doprowadzić do śmierci kobiety. Może Magdalena stała się ofiarą handlu ludźmi, może na jej śmierć wpływ miały narkotyki, może została zamordowana, może przeszła załamanie nerwowe i popełniła samobójstwo, a może był to nieszczęśliwy wypadek.

    W sprawę niemal natychmiast zaangażował się detektyw Rutkowski. Organizował konferencje prasowe, a także występował w TVN w roli eksperta. Mam co do tego bardzo mieszane uczucia. Detektyw narobił wokół sprawy bardzo dużo szumu, a przedstawiane przez niego dane nie zawsze przedstawiały prawdę. Podczas jednej z pierwszych konferencji stwierdził na przykład, że Magda wypadła z pierwszego piętra wprost na trawę. Później okazało się jednak, że było to drugie piętro i spadła na beton. Zaprezentował także zdjęcie mające ukazywać Magdalenę w prosektorium. Fotografia ta jednak była przykładowym zdjęciem pobranym z google grafika. Następnie wysłał do Egiptu swoją „panią detektyw”, której praca polegała głównie na pozowaniu do zdjęć z odznaką biura Rutkowskiego w miejscach związanych ze sprawą.

    Początkowo Rutkowski niemal z całkowitą pewnością twierdził, że Magda stała się ofiarą wykorzystywania seksualnego. Twierdził, że w Egipcie na porządku dziennym jest dosypywanie dziewczynom czegoś do drinków, a następnie ich gwałcenie. Później jednak twierdził, że w ciele Magdaleny wykryto ślady silnych leków psychotropowych, a ona sama miała problemy psychiczne, które przyczyniły się do jej śmierci.

    Rodzina stanowczo zaprzecza, aby Magda kiedykolwiek cierpiała na depresję lub miała inne problemy psychiczne. Co więcej, nikt w historii jej rodziny nie miał mieć nigdy żadnych chorób psychicznych. Jedynym wątkiem w zakresie „psychologicznym” miał być fakt, że w 2011 roku kobieta uczęszczała na terapię dla dorosłych dzieci alkoholików. Nigdy natomiast nie leczyła się psychiatrycznie.

    W sprawę zaangażowali się również detektywi z biura Lampart. Rozpowszechnili oni teorię, że Magdalena miała z własnej woli wyjechać do Egiptu, aby tam zarobić duże pieniądze dzięki „towarzyszeniu” wysoko postawionym Arabom. Innymi słowy, miała być po prostu ich zabawką. We wszystko miał być zaangażowany Markus, który nagrywając rozmowę z Magdą miał wyrabiać sobie alibi. Na miejscu dziewczyna miała się jednak wycofać. Według innej teorii Magda miała nic nie wiedzieć o tym, że została komuś sprzedana.

    Wśród miejscowych również miała krążyć teoria, że Magda miała przyjechać do Egiptu, aby zostać „hostessą” dla bogatego szejka. Miejscowi nie są jednak pewni czy była świadoma na co się pisze. Może myślała, że zostanie modelką, zatańczy w kilku klubach i zarobi sporo pieniędzy. Niemniej to tylko plotki.

    Biuro Lampart połączyło również sprawę Magdy ze śmiercią polskiej modelki, Karoliny Kaczorowskiej, w styczniu 2016 roku. Karolina świętowała swoje 30 urodziny 15 stycznia 2016 roku ze znajomymi i byłym partnerem w hotelu w Karpaczu. 17 stycznia znajomi opuścili już hotel, a około godziny 22.00 modelka pokłóciła się z byłym chłopakiem i on również opuścił budynek. Kamery monitoringu zarejestrowały ją wychodzącą z psem z pokoju chwilę przed północą. Po kilku minutach wróciła do pokoju. 46 minut po północy piesek Karoliny zaczął strasznie ujadać, co zaniepokoiło ochroniarza, który jednak po chwili oddalił się spod drzwi jej pokoju. Rano pokojówki znalazły Karolinę powieszoną w łazience na kablu od prostownicy. Detektywi i rodzina Karoliny twierdzą jednak, że nie było to samobójstwo.

    Sprawę śmierci Karoliny połączono ze śmiercią Magdy za pomocą mężczyzny o pseudonimie Złoty. Otóż wśród znajomych Karoliny był Kamil o tym pseudonimie, a wśród znajomych Markusa również był Kamil, na którego mówiono Złoty. Podczas rozmowy Markusa z Magdą widać nawet, że Złoty dzwonił do niego. Dodatkowo w obu przypadkach zmarły dwie młode, atrakcyjne, blondynki mieszkające we Wrocławiu. W przypadku Magdaleny nazwisko Kamila „Złotego” miało jednak zaczynać się na literę C, a w przypadku Karoliny na P.

    W sierpniu 2017 roku rodzina Magdy oświadczyła, że są przeciwni działaniom wykonywanym przez biuro detektywistyczne Lampart. Biuro Lampart również niezbyt pochlebnie wypowiadało się na temat kroków podejmowanych przez rodzinę.

    W sierpniu 2018 roku siostra Magdaleny napisała na swoim profilu na facebooku, że według najnowszych materiałów zgromadzonych w aktach sprawy, bezapelacyjnie wynika, że Magda stała się ofiarą przestępstwa. Prokuratura zaprzeczyła jednak, aby w sprawie pojawiły się jakiekolwiek nowe materiały.

    W kwietniu 2019 roku pojawiła się informacja, że w ciele Magdy wykryto ślady substancji o nazwie Khat. Jest to naturalny narkotyk, który się żuje. Jego działanie można porównać do amfetaminy, jednak nigdy nie jest tak silne jak w przypadku amfetaminy. Rodzina miała dotrzeć do tych informacji po tym, jak pojechali do Egiptu dwa lata po śmierci Magdaleny. Prokuratura zaprzeczyła jednak, aby w ciele kobiety wykryto ślady khatu.

    Egipska prokuratura przekazała dokumenty w sprawie śmierci Magdaleny dopiero w maju zeszłego roku. Dokumenty miały zawierać protokoły z przesłuchań licznych świadków, w tym personalu szpitala, pracowników hotelu i rezydenta, a także innych turystów. Magda miała zachowywać się nietypowo jeszcze przed wylotem do Egiptu, a przez cały pobyt być w złym stanie psychicznym.

    Informację o ich przetłumaczeniu przekazano jednak dopiero w październiku. Z dokumentów ma nie wynikać, aby wobec Magdaleny stosowano przemoc lub aby została zgwałcona. Rzecznik jeleniogórskiej prokuratury stwierdził, że ustalenia egipskiej prokuratury są zgodne z ustaleniami polskiej. W śmierć Magdy nie miały być zaangażowane osoby trzecie i miała ona być skutkiem nieszczęśliwego wypadku. Obrażenia ciała kobiety miały być typowymi dla upadku z wysokości. Pojawiły się jednak głosy, że skoro obrażenia dotyczą jedynie lewej strony ciała Magdaleny, mogła zostać ona wypchnięta z okna. Podobno, gdyby sama wyskoczyła, odruchowo asekurowałaby się przed upadkiem i spadała bardziej „na nogi”. Fakt, że obrażenia występują jedynie po jednej stronie ciała mogą sugerować, że była nieprzytomna i ktoś wypchnął ją z okna.

    Strona egipska wciąż nie przekazała jednak polskiej prokuraturze protokołu z sekcji zwłok, w tym wyników badań toksykologicznych. Wydaje mi się to dosyć dziwne, bo wygląda, jakby egipska prokuratura miała coś do ukrycia. Jeżeli stawiają na chorobę psychiczną lub inne tego typu zaburzenia, powinni to przecież potwierdzić badaniami toksykologicznymi, które nie powinny niczego wykazywać. W innym przypadku wciąż można przecież podejrzewać, że Magdzie został podany jakiś narkotyk.

    Przebadano również bagaż oraz dane z telefonu Magdy. Przesłuchano członków jej rodziny, a także obecnego i byłych partnerów. Według prokuratury, jak na razie nic nie wskazuje na to, aby Magdalena była ofiarą handlu ludźmi.

    Według informacji z listopada 2019 roku wynika, że śledczy badają wątek depresji, z którą miała zmagać się Magdalena. W jej organizmie wykryto ślady silnych leków, a konkretnie jednego z leków stosowanych m. in. w przypadku leczenia psychoz, schizofrenii, a czasem również przy leczeniu depresji. Nie do końca wiem skąd wynika ta informacja. Skoro egipska prokuratura nie przekazała jeszcze wyników toksykologii, powinno to wynikać z sekcji przeprowadzonej w Polsce. Czyli idąc dalej tym tropem toksykologia wykonana w Polsce miała wykluczyć, aby w ciele były ślady khatu, ale potwierdzić, że były ślady silnych leków. Niestety nie znalazłam w żadnym źródle, aby prokuratura wprost powiedziała co dokładnie przedstawia raport toksykologiczny.

    31 grudnia 2019 roku jeleniogórska prokuratura po raz kolejny złożyła wniosek o przedłużenie śledztwa w sprawie śmierci Magdaleny. Jak na razie nie wiadomo do kiedy zostanie przedłużone, o tym zadecyduje Prokurator Rejonowy we Wrocławiu.

    Tak właśnie prezentuje się ta sprawa na chwilę obecną, czyli połowę stycznia 2020 roku. Wciąż więcej jest pytań niż odpowiedzi. Nie wiadomo czy śmierć Magdaleny była morderstwem czy samobójstwem, a może nieszczęśliwym wypadkiem. Nie wiadomo czy ma jakiś związek z handlem żywym towarem, prostytucją, narkotykami czy chorobą psychiczną. Co jakiś czas w mediach pojawiają się nowe rewelacje, ale tak naprawdę ciężko je zweryfikować. Ciężko orzec gdzie leży prawda, gdy rodzina mówi, że w ciele Magdy znaleziono ślady khatu, a prokuratura temu zaprzecza. Nie wiadomo czy egipska prokuratura celowo nie przekazała polskiej protokołu z sekcji zwłok, czy było to jedynie niedopatrzenie.

    W chwili obecnej śledztwo wciąż trwa, więc śledczy nie mogą przekazać wszelkich znanych sobie informacji do wiadomości publicznej. Ilość niedomówień, dziwnych zdarzeń i teorii jest onieśmielająca. Jestem bardzo ciekawa, czy kiedykolwiek uda się ustalić co tak naprawdę stało się w kwietniu 2017 roku w Egipcie. Czy uda się jednoznacznie rozwikłać wszelkie tajemnice. Jak na razie możemy tylko spekulować dlaczego Magda nie żyje.

    Źródła: youtube.com, youtube.com, youtube.com, youtube.com, youtube.com, youtube.com, cda.pl, youtube.com, youtube.com, youtube.com, wprost.pl, youtube.com, youtube.com, youtube.com, expressilustrowany.pl, tvp.info, polsatnews.pl, natemat.pl, tvn24.pl, fakt.pl, fakt.pl, wiadomosci.onet.pl mrfashion.pl, polsatnews.pl, wiadomosci.radiozet.pl

    #historieriley
    pokaż całość

    odpowiedzi (79)

  • odpowiedzi (57)