Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (21)

  • avatar

    Pisze do mnie wujo, że będzie w mieście i da mi jakiś prezent. Pyta co chcę. Ok, wujo ma pokręcony dowcip do odpisuję, że RTX-a 2060.

    Parę dni później wpada niespodziewanie pod wieczór. W rękach Asus ROG Strix GeForce RTX 2060. XD

    Ale o co chodzi? Otóż ok. półtorej roku temu u wuja było coś na kształt rodzinnego grilla. Było sporo osób, m.in. córka wujka, która niedużo wcześniej rozpoczęła studia.

    - A co studiujesz. - Pytam.
    - Dwa kierunki. - Odpowiada z dumą i kontynuuje. - Dziennikarstwo oraz stosunki międzynarodowe.

    Ja od razu skojarzenie z tymi tłumami młodych gniewnych, co przewijają się przez moje korpo na rekrutacjach, którzy pokończyli serię gównokierunków i z których ułamek, o ile będzie miało szczęście, trafi po paru latach na średnie stanowisko gdzie będą zarabiali stabilne 4000 netto.

    - A co chcesz po tym robić?
    - No jest dużo możliwości, można np. pracować w korporacji.

    XD

    Siadaj mały kurwiu, coś ci opowiem o życiu. Laska tłumaczy, że w sumie była dobra w LO z biologii, ale słabo zdała maturę, a teraz jest "za stara", aby zaczynać inne studia, a poza tym nie ma czasu uczyć się jeszcze raz do matury. Dobra, spróbuję coś podziałać, idę do samochodu, wyciągam ajfona dwie generacje niżej (akurat dostałem nowego w robocie). Mówię, że dam jej pod warunkiem, że zda jeszcze raz maturę i zarekrutuje się na coś porządnego związanego z biologią. "No nie wiem, kusisz, kusisz". XD "Masz". "Ok." XD

    No i w sumie o tym zapomniałem, aż wujek stawił się w drzwiach z RTX-em. Mówi, że córka zdała maturę jeszcze raz i dostała się na medycynę. Z miejsca rzuciła gównokierunki i przestała pierdolić, że ich studiowanie jest ważne. XD

    - Kamil, serio, kamień spadł mi z serca. Trzymaj i baw się dobrze. Dopiero niedawno dowiedziałem się, że to wszystko dlatego, bo oddałeś jej stary telefon.

    #korposwiat #studbaza
    pokaż całość

    odpowiedzi (70)

  • avatar

    Północ, dworzec autobusowy, Wrocław.
    Czekałam przed dworcem na ubera, poza mną tylko 3 bezdomnych kłócących się o coś. Czekałam na ubera który zabierze mnie w wyznaczone miejsce. I co?
    Jakiś buc przechodził tak, że klepnal mnie w tyłek mówiąc "fajny tyłek" i idąc szybkim krokiem dalej. Nie to że miałam kurtkę zimową i byłam opatulona warstwami ciepełka. Ale co taka osoba ma w głowie? " O he he laska, klepne w dupę bo.." bo co? Bo nikomu nie wadząc czekam sobie grzecznie na przejazd? Ta osoba nie wie jakiego strachu mi napędziła. Kieszenie sprawdzone jako 1, wszystko jest, więc to po prostu było zwykle klepniecie laski, o północy, przy dworcu z bezdomnymi.. ciekawe czy taka osoba zdała sobie sprawę jaki przeżyłam szok, serce biło mi tak szybko i byłam w takim szoku że pobudziłam połowę znajomych, żeby "nie być sama". Japierdole niektórzy to mają tak zryty mózg i nawet proszę się z tym nie kłócić..
    #wroclaw
    pokaż całość

    odpowiedzi (231)