•  

    Ludzie tak kwiczą i panikują bo testów za dużo się nie robi. Pytanie - czy test leczy? Uzdrowił już kogoś. Pomijając to, że wiemy że jesteśmy albo nie jesteśmy nosicielami. Tak czy siak i tak przecież z domu nie wychodzimy i nie zarażamy.
    #koronawirus

    źródło: donek juan.jpg

    •  

      @doges: Kolejny który nie wie a się wypowiada. Test służy do diagnozowania, jeśli przebadasz dużą liczbę osób, to te osoby którym test wyjdzie pozytywny szybko możesz odizolować od osób zdrowych. Dzieki czemu możesz w miarę sensownie i spokojnie kontrolować epidemie oczywiście sam test cudów nie czyni do tego masz inne narzędzia jak kwarantanny, zamknięte sklepy, granice itd. No ale to chyba za trudne żeby to zrozumieć?

    •  

      @doges: Zresztą zestaw sobie taką Koreę i Japonię, Niemcy z np. Włochami, Hiszpanią... chyba widać różnice ...

    •  

      @doges: Maseczki powinny być obligatoryjne, bo skąd mam wiedzieć czy pacjent którego badam nie jest nosicielem koronawirusa, który zarazi mnie i mojego kolegę z zespołu?

    •  

      @Cziken1986: w Niemczech "robi się testy", owszem ale nie podaje wynikow. Chodzi o to że moja kuzynka mieszkająca tam (jest Niemką, tam się urodziła) robiła dwa tygodnie temu test wraz z całą załoga z pracy (dentyści) i nie mają do tej pory. Ponownie kilka dni temu robiła test i to samo. Mówią że to pić na wodę dla statystyk. Robią tylko zarażonym w szpitalach. Niemcy też mają najniższy wskaźnik umieralności hmmm a to raczej "kreatywna ksiegowosc". Nie pwisuja do statystyk zmarłych z korona którzy mieli choroby współistniejące i tyle.

    •  

      @doges: Zresztą zestaw sobie taką Koreę i Japonię

      @Cziken1986: w Japonii robią mniej testów niż w Polsce

    •  

      @pro666full: Ciekawe bo znalazłem dane na necie że ich minister 14 marca mówił że są w stanie robić 6k testów dziennie. Może mówisz o przeliczniku testów na milion mieszkańców?

    •  

      @Cziken1986: Nasi rozmówcy zwracają także uwagę na to, że aktualnie Japonia wykonuje około tysiąc testów dziennie, mimo informacji o możliwości przeprowadzenia niemal ośmiu tysięcy.

      - Japońskie Ministerstwo Zdrowia oznajmiło, że wykonywanie większej liczby testów nie jest konieczne, co brzmi dość kontrowersyjnie w obliczu aktualnej sytuacji i zaleceń WHO dla państw o testowaniu wszelkich podejrzanych przypadków. Japonia wypada blado również w porównywaniu z Koreą Południową, gdzie dziennie wykonuje się więcej testów niż w Japonii od początku epidemii (20 tys. dziennie) - tłumaczą Paula i Maciek.

      https://podroze.onet.pl/aktualnosci/koronawirus-japonia-oczami-polakow-jak-wyglada-teraz-zycie-w-tym-kraju/c3vrq7c

      A w przeliczniku na milion mieszkańców to już w ogóle wypadają tragicznie:

      źródło: firefox_uQQ7gkppnr.png

    •  

      @doges: Widzisz problem jest w tym że u nas chorzy czekają na testy (jeden nawet zmarł czekając) mimo że testów mogą rzekomo robić masę. A jaka jest prawda pokazuje dyrektor który zwolnił położoną która mówiła że brakuje sprzętu, za to poleciała bo siała panikę i kłamała, teraz ten sam dyrektor prosił o pomoc bo brakuje maseczek itd

      +: doges