•  

    #internet #ciekawostki #slynnefotoszopki <--- Obrazki, które w oryginale są praktycznie nieznane, ale to ich przerobiona wersja krąży po internecie i jest często podawana jako autentyk.

    Odc. 4 SOME Women are not for decoration.

    Tutaj mamy do czynienia ze zdjęciem, które okazjonalnie można spotkać w pierwotnej postaci, ale w większości przypadków spotkamy przerobioną wersję (na Wykopie też ją widziałem).
    Nie jestem pewien jaka jest do końca geneza tego zdjęcia, ale mamy tutaj jakąś feministkę stojącą na chodniku ze swoim hasłem, która z niesmakiem patrzy na dziewczyny po lewej. Zwłaszcza na tą, która "wbija jej szpilkę" dodając ośmieszający napis, że tylko niektóre kobiety nie dla dekoracji.
    Otóż wygląda na to, że kartka z napisem SOME została sprytnie dodana w programie graficznym. Teraz raczej rzuca się to w oczy bardziej niż np. te 10+ lat temu.
    Oryginalne zdjęcie pokazuje, że tak naprawdę te dziewczyny po lewej to kelnerki z amerykańskiej restauracji Hooters, w swoich firmowych strojach, a w rękach trzymają kubki z kawą. Być może dziewczyny nabijały się z tej pani, ale to już raczej domysły na podstawie stereotypów.
    Zastanawiałem się też, czy ten napis "główny" też jest fotoszopką ale chyba nie, ponieważ nie znalazłem żadnego śladu.

    Jakby ktoś namierzył jakieś inne zdjęcia z tego zdarzenia, będę wdzięczny.

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @goodguy napis some na pewno dodany wystarczy spojrzeć na palce u tej kelnerki dokładnie tak samo jak na kubku

    •  

      @hojrak zgadza się, ale zastanawiałem się czy napis u feministki też był edytowany, bo w memach często zmieniali napisy na takich kartkach. O tym będzie w kolejnych odcinkach na pewno

    •  

      @goodguy: szczerze to nigdy nie widziałem tego z napisem some

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @goodguy: kocham to co robisz. Czy mogę Cię gdzieś wesprzeć?

      +: goodguy
    •  

      @goodguy ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

      źródło: 1596271109436.38.14.jpg

    •  

      @goodguy: Hooters! Hooters! Hooters! Hooters!

      źródło: cdn.quotesgram.com

    •  

      @goodguy teraz wyobraźcie sobie ból dupy inceli i tagu #przegryw gdyby ktoś zrobił męski odpowiednik tego mema ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @goodguy: przyznam, że dałem się nabrać na przeróbkę. Z drugiej strony, to jest raczej smutne, że niektóre feministki uzurpują sobie prawo do decydowania za wszystkie kobiety i pozbawiają je wyboru zajęcia, które umożliwia zarobek dzięki urodzie.
      Znaczy to być może większa dyskusja o etyce i wpływie na społeczeństwo takiego zajęcia ale feministki zazwyczaj krzyczą, że walczą o prawa kobiet. To zaś gruba hipokryzja. Podstawowym prawem jest wolność wyboru. One zaś kobiety które lubią zajęcia związane z "laszczeniem się", takiego wyboru pozbawiają. Tutaj dobry przykład, te Panie pracowały, często traktując to jako dodatkowe hobby, jako tzw. pit girls na wyścigach Formuły 1. Pozbawiono je tej możliwości "bo hurr seksizm i zły patriarchat durr", a one wcale nie są z tego powodu zadowolone. Natomiast feministka wie lepiej od nich co one powinny robić. Jakoś tak się dziwnie składa, że zazwyczaj to mniej urodziwe kobiety chcą zakazywać takich zajęć gdzie liczy się uroda, tym bardziej urodziwym kobietom. Trudno jest oprzeć się wrażeniu, że motywacją jest tu cokolwiek więcej niż zawiść.

      źródło: youtu.be

    •  

      Otóż wygląda na to, że kartka z napisem SOME została sprytnie dodana w programie graficznym

      @goodguy: Gdyby nie twój wpis, nigdy nie dowiedziałbym się o istnieniu wersji z napisem "some", bo jak Internet długi i szeroki, nigdy takiej nie widziałem.

    •  

      kocham to co robisz. Czy mogę Cię gdzieś wesprzeć?

      @korin_: takie komentarze mnie wspierają (ʘ‿ʘ)

    •  

      @goodguy: pierwsze widzę przerobioną wersję.

      większości przypadków spotkamy przerobioną wersję
      Brzmi trochę jak instytut danych z dupy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Asd15
    •  

      @goodguy: ale faceci już tak? XD

      źródło: embed.jpg

    •  

      @Gumaa: Ok, mogę się mylić. Na stronach ze śmiesznymi obrazkami zawsze widziałem przeróbkę.A to widziałem nawet gdzieś koło 2008 roku chyba

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @goodguy: Ciekawostka: panią, która trzyma dodany w PS napis można znaleźć w necie pod pseudonimem Dre Hazel. Tak, nagrywa(ła)? filmiki ( ͡° ͜ʖ ͡°), choć z tego co widzę to dość "specyficzne". Przekażcie koledze.

    •  

      @morgon to naprawdę ona? Takiego powiązania się nie spodziewałem ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @goodguy: wydaje mi się, że napis główny to też przeróbka i to przez tę samą osobę, bo krój liter identyczny.

    •  

      @EdekMoczygeba: no tak, nie pomyślałem, ktoś mógł napis SOME po prostu złożyć z liter w tym drugim napisie (poza S, które się wyróżnia). To też świadczy o tym, że SOME jest wstawiony.

      +: goodguy
    •  

      @szpongiel myślę że trochę masz rację, a jednak mylisz przyczynę ze skutkiem. Zacznijmy może od tego, że społeczeństwo amerykańskie jest w wielu kwestiach bardziej konserwatywne i mniej cywilizowane niż kraje europejskie, chociażby jeszcze w latach 70 kobieta nie mogła wyrobić karty w banku bez podpisu męża, brak macierzyńskiego i ochrony ciężarnej przed zwolnieniem powoduje, że odsetek siedzących w domu nie pracujących mam jest dużo większy niż u nas. Sama kwestia poprawki w konstytucji jest przecież walkowana od lat 60 i tak, to jest kraj gdzie konstytucyjnej równości nie ma ze względu na płeć XD jesteśmy lekko kilkaset lat w tej kwestii dalej, do tego zmiana modelu rodziny po wojnie w mentalności w PRL. Ogólnie - nasza polska sytuacja jest wiele lepsza i nie można jej przenosić zerojedynkowy. Co do samych zawodów, które opierają się na ładnym wyglądzie, to trochę nie tak, że inicjatywa ogółu idzie w stronę zakazania tego w ogóle. W społeczeństwie które oczekuje od ciebie stanowienia ładnego dodatku do mężczyzny ewentualnie rodzenia dzieci, a jesteś w okresie rozrodczym - czyli jednak wiekszasc twojego życia gorszym pracownikiem, bo może zaciążyć (to niestety mi się zdażyło na rozmowie kwalifikacyjnej i u nas usłyszeć między wierszami) to możesz czuć się sfrustrowanym obywatelem. Nigdy wcześniej w historii kobieta nie miała takich możliwości rozwoju, pracy, samostanowienia, ale czy to znaczy że nie można walczyć o więcej, tj równość ogółem? Nie dziwię się też, że ładne kobiety wykorzystują swoją urodę - to jest łatwe zajęcie, nie wymaga za wiele wysiłku, a spermiarzy nie brakuje. Czy jednak młode dziewczynki mają marzyć tylko o zostaniu modelką, czy może można je zachęcić do każdej kariery, w tym wyboru profesorem matematyki stosowanej czy inżynierem mechatronikiem.

    •  

      @notoelo: ze sporą częścią się zgadzam, szczególnie z ostnim zdaniem choć twierdzenie, że preferencje zawodowe płci wynikają jedynie z socjalizacji jest obecnie podobnym dogmatem "religijnym" jak kiedyś twierdzenia szowinistów, że baby to się tylko do garów nadają (polecam wnik jak rozkłada się wybór zawodów podług płci w najbardziej egalitarnych krajach, czyli w Skandynawii).
      Nikomu się nie powinno podcinać skrzydeł. Powtarzanie dziewczynce, która ma zapał do matematyki "jesteś dziewczyną, Ty się do tego nie nadajesz" jest karygodne i nie powinno mieć miejsca (analogicznie chłopcom w "niemęskich" dzidzinach).
      Marzenia o byciu modelką czy inna monetyzacja urody - to jest właśnie to co skrótowo ująłem jako "większa dyskusja o etyce" ale umówmy się, są ludzie krórzy mają farta urodzić się ładnym i o ile pewno w procesie wychowywania głupio byłoby takie jednostki od razu pchać w kapitalizację wygladu, to nie można też im odmawiać takiego wyboru gdy są pełnoletni i mają prawo stanowić o sobie.
      Sporo napisałaś o USA, tylko że materiał, który zalinkowałem jest z UK. Anglosaski ale jednak jest to kraj europejski, także niezbyt część tych argumentów ma przełożenie.
      Tym bardziej w Polsce, gdzie tzw. gender pay gap jest niemal w granicy błędu statystycznego, a współczynnik feminizacji na kierowniczych stanowiskach jeden z najwyższych w Europie.
      Myślę, że się zgodzimy, że chodzi o to aby nie blokować ludziom (tu kobietom) możliwości robienia tego co chcą robić w życiu. Zarówno żeby rodzice/otoczenie nie zniechęcało młodych np. dziewczyn do matematyki, jak i żeby radykalne feministki nie "cancelowały" hostessom pracy przy wydarzeniach sportowych albo nie szkalowały od kur domowych i nie wmawiały, kobietom które spełniają się w roli gospodyni domowej i matki, że są gorsze i "uciśnione przez patriarchat" czy inne takich pierdów.

    •  

      @szpongiel myślę że najgorsze co może być, to rewolucja w kwestiach społecznych. Pewne zmiany obyczajowe dokonają się dopiero w kolejnych pokoleniach. Czy w zakresie spektrum wybieranych zawodów przez dziewczyny, czy pod względem np. laicyzacji społeczeństwa. Myślę że jeszcze za naszego życia może nie dojść do wyrównania wyników, ale uważam że o wiele bardziej się zbliżą. Realnie ile lat kobiety mają dostęp równy do kształcenia? Myślisz że te 60 lat albo i mniej to odpowiedni czas do wyciągania wniosków?

      Mem jest z USA, bardziej do niego się odnosiłam niż do twojego przykładu.

      Co do nie blokowania wyboru - no oczywiście, uważam że żadna mizoginistyczna konserwa ani wojujący lewak nie powinien ograniczać komukolwiek wolności w żaden sposób. Jestem jednak libetarianką w południowej części Polski, zgadnij kto jest realnym zagrożeniem mojej wolności? Feministka z zachodu czy grono lokalnych prawaków ustalających jak ma wyglądać moje życie?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      no tak, nie pomyślałem, ktoś mógł napis SOME po prostu złożyć z liter w tym drugim napisie (poza S, które się wyróżnia). To też świadczy o tym, że SOME jest wstawiony.

      @EdekMoczygeba: o kurde xD rzeczywiście "OME" jest żywcem skopiowane z drugiej kartki, a S wygląda jak upośledzone, dorysowane w Paincie xD

    •  

      @goodguy: hm, nie wiem czemu ale nie widać go w głównym tagu ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Limonene: może masz któryś tag na czarnej liście? zgaduję że chodzi o piłkę nożną ( ͡° ͜ʖ ͡°) Sprawdzałem u siebie i rzeczywiście wtedy nie wyświetla na tagu.

    •  

      @goodguy hooters to prawie jak burdel, więc do rozwagi

      +: maina
    •  

      @125procent: Dlaczego dajesz spację przed znakiem interpunkcyjnym? Sprawdziłem Twoje wpisy, robisz to często. Wytłumacz mi dlaczego? Zawsze jak się o to pytam to ludzie odpowiadają agresją. Może tym razem mi się uda.

    •  

      @TwujKasztan:Sam nie wiem. Wydaje mi się, że nigdy nie przywiązywałem do tego uwagi.Zawsze staram się przede wszystkim jak najlepiej przekazać to co myśle. Zdaje sobie spawy ze interpunkcja ma tez na to istotny wpływ.
      Zawsze podziwiałem ludzi z którzy dbają o dokładne przestrzeganie zasad pisowni, a ich pismo jest małym dziełem sztuki.

    •  

      Jakby ktoś namierzył jakieś inne zdjęcia z tego zdarzenia, będę wdzięczny.

      @goodguy: trzy sekundy w Google i wiesz, że te z lewej pracują w hooters i przyniosły protestującej kobiecie coś do picia

    •  

      krąży po internecie i jest często podawana jako autentyk.

      @goodguy: pierwszy raz widzę to drugie zdjęcie z napisem some

    •  

      @Bekoski: napisałem w poscie o tym, że to kelnerki z restauracji Hooters, więc nie wiem o co Ci chodzi. W tle widać, że był jakiś wywiad z kamerą, więc coś mogło się dziać.

    •  

      @125procent: dzięki za odpowiedź. Mnie ta moda razi ale mam skrzywienie i rażą mnie takie drobiazgi. Przyzwyczajony jestem do tego, że w każdej książce, gazecie lub artykule w necie jest znak interpunkcyjny a potem spacja więc jak widzę inaczej to mój mózg nie potrafi sobie już poradzić z treścią bo skupia się na tym błędzie.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (48)

  • avatar

    Tak to wczoraj wyglądało. 24 minuty w górę, 5 minut w dół. Pierwszy raz od listopada 2019 latałem sam (przez te krótkie chwilę po tym jak wysiadali spadochroniarze), a w dodatku jeszcze za cudze pieniądze. Żyć nie umierać.

    W zeszłym roku narzekałem, ale jak się z nią bliżej zaznajomić to w sumie ta Cessna 207 to bardzo przyjemny samolot. Taki nie za szybki, nie za wolny. Zabiera ponad pół tony spadochroniarzy, chce latać. Trzeba tylko uważać na temperatury silnika i wszystko jest okay.

    Bo w zasadzie wywożenie skoczków polega na tym, żeby robić te całe "pilot thing" jak najszybciej i w nakazanych widełkach. Do startu to wiadomo - obroty max, ładowanie 36.5, czyli do czerwonej kreski i fuel flow 31 galonów na godzinę. Jak już jest trochę wysokości to zaczynamy grę o temperatury. Chodzi o to, żeby nie przekraczać 390F na najcieplejszym cylindrze, ale też nie wspinać się zbyt wolno. Czyli jak temperatury rosną to trzeba zmniejszyć moc, obroty, albo przyspieszyć. Jak temperatury są niskie to znaczy, że można troszkę docisnąć. I tak przez te kilkanaście minut wspinania się na 3 albo 4 kilometry.

    Potem jest do rozwiązania jest matematyczne zadanie w stylu "Pociąg A wyjeżdża z miejscowości B..." o treści: Nad punktem zrzutu masz być na 3000 metrów. Teraz jesteś na 2400, wspinasz się 2 metry na sekundę. Jak duży łuk musisz zrobić, żeby być tam na zadanej wysokości. Za nisko nie dobrze, bo skoczkowie marudzą, za wysoko też nie dobrze, bo klubowy Avgas się pali na darmo.

    Jak wszystko idzie zgodnie z planem to informuje się skoczków, że zostały 2 (Jak na filmach, można wydrzeć ryja: DWIEEEE MIIIINUUUUTY) a potem jedna minuta do zrzutu no i w umówionym miejscu daje znak "Skok". C207 jest małym samolotem, więc jak ekipa przesuwa się do tyłu, w kierunku wyjścia to dziób idzie do góry. Jak dziób idzie do góry to prędkość spada. Jak spada prędkość to może spaść i samolot. Trzeba więc uważać, żeby nie zrobić sobie kuku. Moment wyskoku to też interesujące studium psychiki ludzkiej i reakcji na stres. Szczególnie pasażerów tandemów. Część z nich właśnie pierwszy raz w życiu leci małym samolotem, albo w ogóle samolotem a teraz jeszcze będą z niego skakać. Jest czasem trochę krzyczenia, jakichś "Zdrowaś Maryjo" albo innych historii, które mogę opowiedzieć gdy się napiję, ale nie nadają się do utrwalania na innych nośnikach niż ulotna pamięć ludzka. Ja tam zawsze bardzo cieszę się, że zostaję na pokładzie. Jakoś mnie do spadochronów nie ciągnie.

    No i koniec końców jesteś sam (chociaż to też warto sprawdzić) w tym pustym samolocie, 3 kilometry nad ziemią i trzeba wrócić. I to jeszcze wrócić tak, żeby nie popsuć maszyny, bo przez ostatnie dwadzieścia parę minut silnik pracował niczym koń nad morskim okiem. Teraz nie można go głupio schłodzić, bo metal też ma swoją odporność na zmiany temperatury. Nie może chłodzić się szybciej niż 60 stopni F na minutę. W związku z tym trzeba stopniowo zdejmować moc i uważać na prędkość. Ale gdy wszystko jest w normie to jest to najfajniejsza część lotu niczym Spitfajer. Ponad 300 km na godzinę, między chmurami, sam, na pustym, zarezerwowanym na wyłączność niebie. Jak na tym lekko przyspieszonym filmiku. Polecam.

    Potem lądowanie pod okiem czujnej loży lotniskowych szyderców, którym nie wytłumaczysz koncepcji "positive landing", schłodzenie turbiny, tankowanie, załadowanie skoczków i znowu do góry. Bardzo przyjemny sposób na sierpniowy weekend.

    #lotnictwo #odzeradoatpla #lotniczehistorie
    pokaż całość

    GFY

    odpowiedzi (65)

  • avatar

    Mireczki nie wiem czy kręcić małysza, ale trochę się zdenerwowałem jak się dowiedziałem.
    W skrócie:
    Starszy kolega z pracy poszedł w sobotę kupić dziecku laptopa.
    Chciał office do niego, sprzedawca mu mówi że to plus 600zł.
    Kolega pyta czy coś taniej się nie da.
    Chłopaczek mówi, że się tym zajmuję prywatnie i da się za 199zł + 150zł "robocizna".

    Finał:
    Zainstalował koledze office z roczną subskrypcją i powiedział, żeby po roku kupić klucz na allegro za 10zł.
    Do tego wkręcał, że zaktualizował (jakby sam się nie aktualizował) system.
    Skasował za to 150zł, bez paragonu, bez FV, po prostu na czarno w godzinach pracy.

    #mediamarkt #microsoft #komputery #oszukujo
    pokaż całość

    odpowiedzi (161)