Wpis z mikrobloga

Mało znana wpadka polskiej dyplomacji sprzed kilku lat, która mogła mieć wpływ na zoranie polskiej narracji historycznej w kwestii Wołynia na Ukrainie.

1. Kilka lat temu polscy historycy z IPN ( nie tacy jak ten w Opolu) zaproponowali stronie ukraińskiej aby zbrodnie dokonane przez Polaków labo Ukraińców w kolaboranckich formacjach dowodzonych przez Niemców były przypisywane Niemcom, a nie obciążały PL i UA. Oddziały te miały nie być nawet nazywane ''polskimi'' i ''ukraińskimi'' co jest logiczne bo chodzi tu o podobne mechanizmy jak w przypadku ''polskich obozów''.
Wjatrowycz wtedy szef ukrainskiego iPN się zgodził.
2. Mimo to Polska za główny punkt obchodów rzezi wołyńskiej wybrałą mord w Hucie Pieniackiej dokonany włąsnie przez oddziały kolaboranckie na niemiecki rozkaz.
3.Skandal wywołał jednak dopiero wpis kancelarii prezydenta Dudy, bo zbrodnię nazwano ukrainska czy coś w tym stylu (nie pamietam, a wpis został szybko usuniety) co wykorzystał Wjatorwycz do oskarżeń o łamanie ustaleń jakie sami Polacy zaproponowali.
4. Nastepnie Ukraincy chcac mieć coś do niwelowania przekazu o rzezi wołyńskiej skopiowali narrację z Polski i znaleźli przypadek gdy ukraińską wieś spacyfikowali polscy kolaboranci w niemieckiej formacji i Poroszenko pojechał tam w dzień rocznicy rzezi.
I tak zbrodnia zorganizowana przez Niemców stałą sie polską zbrodnia a 99.5 % Ukrianców wierzy jeszcze mocniej w symetryzm win.
Można sie oburzać, że to manipulacja, ale co to da teraz. Pretekst daliśmy im na tacy. Zabrakło zgrania narracji historyków z politykami.

#ukraina #historia
#iiwojnaswiatowa
  • 4
  • Odpowiedz
@szurszur: Polska polityka historyczna wogóle jest pełna emocji przez co trudniej jest aby nasz przekaz był odebrany poza granicami. Dyplomacja to sztuka słów i się dogadywania a my od wieków woleliśmy machać szabelkami
  • Odpowiedz
Polska polityka historyczna wogóle jest pełna emocji przez co trudniej jest aby nasz przekaz był odebrany poza granicami. Dyplomacja to sztuka słów i się dogadywania a my od wieków woleliśmy machać szabelkami


@Mazurski_Separatysta: To prawda, ale jeszcze wiekszy problem w tym, że chociaz sami sie oburzamy gdy ktoś popełni wpadke wobec nas to sami popełniamy podobne gafy. Zamiar umieszczania miast Litwy, Białorusi i Ukriany w paszportach - afera i wycofanie sie
  • Odpowiedz
@szurszur: @Mazurski_Separatysta: W ogóle to nie powinno być czegoś takiego jak polityka historyczna. Prawda obroni się sama. A mieszanie bieżącej polityki z historią nigdy nie przynosi nic dobrego. Używanie wydarzeń sprzed 70 czy 80 lat jako argumentów dotyczących bieżących spraw politycznych jest głupie i ohydne. I stanowi silną pokusę dla stosowania odpowiedzialności zbiorowej wobec określonego narodu.
Zawsze trzeba mieć na uwadze, że rodziny się nie wybiera, zatem nie wybiera się
  • Odpowiedz