•  
    b......l

    +56

    pokaż komentarz

    Wstyd jak cholera. Kolejny przypadek bezmózgiego kanara po podstawówce.

    •  
      peacemaker23 via Wykop dla Windows Phone

      -10

      pokaż komentarz

      @babydoll: skąd wiesz, że skończył podstawówkę?

    •  
      W........a

      +29

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @babydoll: Chyba bezpieczniej będzie dać wszystkim kanarom urlopy na czas Euro. Ich praca przyniesie Polsce więcej strat, niż jeżdżenie przez ten czas na gapę.

      Z drugiej strony ich szefowie nie przyznają im premii za kulturalną obsługę czy bycie pomocnym ale za wartość wystawionych mandatów. Problem jest nieco głębszy niż tylko "bezmózgi kanar po podstawówce"

    •  

      pokaż komentarz

      @babydoll: Dwa tygodnie temu, wsiadalem do autobusu z dziewczyna. Okazalo sie ze kierowca nie sprzedaje biletow, automat przyjmuje tylko bilon.
      Kilka osob kupowalo bilety, przez czas kiedy autobus dojezdzal do nastepnego przystanku, ktory okazal sie byc ostatnim na tej trasie. Poprostu nie zajechalismy wiele.
      I kiedy mielismy wysiadac, zaczepila nas jakas dziewczynka ktoraprzedstawila sie jako kontlorer. Osoba ta obserwowala cala sytuacje i slyszala rozmowe miedzy nami. Mysielismy wysiasc z autobusu bo nie jechal juz dalej i zaplacilismy mandaty w wys. 108zl, na osobe. Taxi kosztowalo tylko 19zl za dwie osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @babydoll:

      Wstyd za co?

      Jak my pojedziemy do Anglii i wejdziemy do autobusu bez kupna biletu też musimy liczyć się z myślą, że zostaniemy przyłapani. Przecież oni nie przyjechali z dżungli, żeby nie wiedzieć, że za przejazd autobusem trzeba zapłacić.

      Forma w jakiej jest napisany artykuł też nie zachwyca wiarygodnością i powala dramaturgią:

      "Dziewczyna usiadła, a chłopak stojąc wyjął portfel. Pewnie chciał kupić bilet. Ale kontrolerzy nie czekając ani chwili napadli na nich, nie dając ani minuty na zakup biletu. Pewnie wiedzieli, że to obcokrajowcy, bo stali z nimi na przystanku."

      Jak na mój gust w tej krótkiej frazie, opisującej to wydarzenie, jest za dużo domysłów i podkoloryzowanych faktów. A może, tak zwyczajnie, Agole jechali bez biletu i dostali za to mandat, tak jak dostałby go Polak, Włoch czy Niemiec?

    •  
      b.......0

      +1

      pokaż komentarz

      @haron: Wstyd za brak znajomości chociaż podstaw międzynarodowego języka i wstyd za zachowanie, jeżeli oczywiście założyć że ci Anglicy naprawdę chcieli kupić bilety, a nie kombinowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @babydoll: Tak myślisz , ale spróbuj poza euro tak pojeździć. Parę kontrolerów Cię dokładnie zbada.

    •  

      pokaż komentarz

      @browning0: Właśnie - jeśli założyć ze rzeczywiście tak było. Wiem, że panuje powszechna nienawiść do "kanarów" z oczywistych względów, ale czy wy nie potraficie zrozumieć, że autobusy potrzebują paliwa, a paliwo kosztuje PIENIĄDZE, które uzyskuje się ze sprzedaży biletów? Kontrolerzy muszą być niemili - wymaga tego od nich zawód, skoro każdy do kogo podchodzą jest do nich wrogo nastawiony ( nikt chyba nie lubi tracić pieniędzy...) - oni też mają wrogie nastawienie. Ciężko mi jednak uwierzyć, że oni serio czyhali na tych turystów i od po wejściu do autobusu rzucili się na nich. Zresztą, tak jak pisałem wcześniej - forma w jakiej napisany jest artykuł zajeżdżą mi Faktem i jest mało wiarygodny.

    •  
      b......l

      +3

      pokaż komentarz

      @haron: Nie, nie muszą. To po pierwsze. Po drugie powinni dać komuś czas na kupienie i skasowanie p!#%$!%onego biletu. Nie muszą też łamać nikomu żeber.

    •  
      b.......0

      0

      pokaż komentarz

      @haron: Ja dlatego nic nie mam do kanarów, nigdy nie spotkało mnie z ich strony nic złego (tfu, tfu...). Jak dla mnie osoba bez biletu to po prostu złodziej i tak jak lubimy kiedy policjanci patrolują nocą parki i osiedla pilnując żeby nikt nie gwałcił/rozrabiał tak ja lubię jak kontrolerzy "patrolują" komunikację miejską żeby nikt nie kradł. No ale jeżeli założyć że jednak Anglicy chcieli kupić bilet to zachowali się nieodpowiednio.

    •  

      pokaż komentarz

      @haron: Tak. Spoko. Najlepiej niech sprawdzają bilety "na Indianę Jonesa". Łap pierwszego za pysk, oknem go z pędzącego tramwaju - od razu wszyscy skasują bilety.

    •  

      pokaż komentarz

      @haron: Różne są kanary ... Ja też miałem "przyjemność" spotkać 2 razu takich sk!#%ieli co nie dali nawet biletu kupić...

    •  

      pokaż komentarz

      @haron: Niby masz racje, ale może nie mieli gdzie kupic (np. w Poznaniu ciężko kupic papierowy bilet). Jak wracałem z sylwestra z Berlina, to jedna Chinka nie miała biletu (kilkadziesiąt minut po ruszeniu pociągu) i było jej strasznie wstyd, konduktor niemiecki bez problemu sprzedał bilet, mimo, że na jaw wyszło jak zapytał o bilet, a ona siedziała.

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda tylko, że kobieta będąca świadkiem tego zdarzenia nie pomogła obcokrajowcom w zakupie biletu i odciągnięciu kanarów.

  •  

    pokaż komentarz

    Koleżanka opowiadała mi ostatnio historię z Gdańska. W autobusie na lotnisko jechało dwóch turystów nie pamiętam już skąd byli. Kupili u kierowcy bilet i spokojnie usiedli na miejsce nie kasując biletu. Weszli do autobusu kontrolerzy i zaczęli sprawdzać bilety. Podeszli do turystów, którzy dali kontrolerom bilety ale nie skasowane bo nie wiedzieli, że trzeba to zrobić i wyobraźcie sobie, że kanar pięknym angielskim wytłumaczył turystom, że bilet po zakupie należy skasować w kasowniku, wziął bilety skasował i oddał turystom, życząc miłego dnia....A jednak można po ludzku podejść do obcokrajowca w dodatku potrafiąc powiedzieć po angielsku więcej niż "no ticket" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @strus77: no cóż, tak niewiarygodne, że brakuje tylko końcowego "... a kierowca bił brawo" :)

    •  
      b.......0

      +3

      pokaż komentarz

      @strus77: To ja dorzucę ku pokrzepieniu serc że raz w biegu wpadłem do kolejki podmiejskiej, patrzę po kieszeniach: nie mam portfela! Zapomniałem z domu... Wpada kanar, bileciki i ja mu tłumaczę że zostawiłem wszystko w domu, nawet dokumentu żadnego nie mam. On na to że w takim razie to on powinien zadzwonić po policję. Zaproponowałem żebyśmy nie robili hałasu, wrócili się do mojego domu (mieszkam niedaleko stacji) i pokażę wszystko co potrzeba. To machnął ręką i mnie puścił, powiedział tylko żebym kupił bilet na powrót =)

  •  
    p........7

    -33

    pokaż komentarz

    Dlaczego Polakom wydaje się, że wszyscy muszą mówić po angielsku? Spróbujcie za granicą żądać, żeby kontrolerzy mówili w waszym języku.

    •  

      pokaż komentarz

      @planet3437: Wydaje mi sie ze angielski to język międzynarodowy i każdy kto może powinien go znać. Nawet taki kanar, znajomość języka powinna być raczej u nich wymogiem do pracy chociaż poziom podstawowy.

    •  
      p........7

      -12

      pokaż komentarz

      @McMac: A wybrałbyś się do innego kraju bez jakiejkolwiek znajomości tamtejszego języka? Bo ja sobie tego nie wyobrażam.

    •  

      pokaż komentarz

      @planet3437: Ichniejszego języka, podstwowych zwrotów bym sie nauczył czemu nie? Da mi to lepsze wrażenie na obcokrajowcach ale to nadal nie zmienia faktu że nie musze znać ich języka by sie porozumieć. Od tego jest język międzynarodowy który ułatwia życie wszystkim.

    •  
      R............f

      +14

      pokaż komentarz

      @McMac: to dlaczego niemiec przyjeżdżając do polski domaga sięporozumienia po niemiecku, nie po angielsku ani nie po polsku? tak samo włoch czy francuz?

    •  

      pokaż komentarz

      Tym bardziej, że znali dwa, najważniejsze słowa.
      Kilka miesięcy temu było coś o studentach, którzy udawali brak znajomości polskiego, żeby unikać płacenia. Widać wnioski wysunięte, wiedza uzupełniona i robota idzie pełną parą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rurzowy_Rzufff: Bo ten niemiec jest niedouczony? Włoch czy francuz? Nie rozumieją że my nie gadamy po niemiecku czy innym języku tylko po Polsku, w szkole uczymy się języka angielskiego i nim również możemy się porozumieć, nie wiem czego uczą niemców. Czemu ci niemcy czy anglicy nie nauczą się podstawowych zwrotów Polskich oh wait... oni nawet tego nie potrafią wymówić. Domgać to on sie może, jak nie gada po angielsku ani po Polsku to sajonara, chyba że trafi osobe mówiącą po ichniejszym języku.

    •  
      M...........e

      +20

      pokaż komentarz

      A wybrałbyś się do innego kraju bez jakiejkolwiek znajomości tamtejszego języka? Bo ja sobie tego nie wyobrażam.

      @planet3437:

      Oczywiście, spędziłem sporo czasu podróżując po Europie i naprawdę nie znałem holenderskiego w Holandii, norweskiego czy szwedzkiego w Skandynawii, we Włoszech powiedziałem się przywitać, a w Czechach zamówić piwo, smażony ser i frytki, ale raczej nie uczyłem się przed wyjazdem żadnego z tych języków specjalnie, uznając angielski za lingua franca, z którym sobie w każdym z odwiedzionych przeze mnie krajów poradziłem.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @MaryMagdalene: We Francji w ciągu 3 miesięcy pobytu udało mi się porozumieć na ulicy z Francuzami po angielsku może 2-3 razy. Więc nie wszędzie tak to ładnie działa. Niemcy też mają spore opory, nie lubią gadać po angielsku jeśli widzą że Ty gadasz lepiej (jakieś kompleksy?) i potrafią się przestawiać nieświadomie na niemiecki. Skandynawia jest legendarna pod względem umiejętności mowy Szekspira, ale jakbym jechał na Ukrainę czy do Mołdawii to bym się parę razy zastanowił nad tym, czy się dogadam.
      A naszej Polsce niestety o wiele bliżej do Mołdawii czy Ukrainy niż Skandynawii lub Holandii...

    •  

      pokaż komentarz

      @planet3437:
      Nie mając kontaktu z językiem na co dzień, to i niektórzy mają problem z angielskim, którego uczą się w szkole przez kilka-kilkanaście lat.
      Życzę więc powodzenia w opanowaniu języka specjalnie na wyjazd w stopniu umożliwiającym w miarę swobodną komunikację.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tryl:
      Bo Francuzi często nie chcą mówić po angielsku, bo mają fioła na punkcie swojego języka. Przykład - koleżanka chciała coś kupić we Francji i się zapytała, czy sprzedawca mówi po angielsku. Potwierdził, po czym zaczął odpowiadać po francusku. No to koleżanka się wkurzyła i zaczęła po polsku mówić :)

    •  

      pokaż komentarz

      @planet3437: Oj do kilku się wybrałam i jakos nadal żyję

    •  
      b.......0

      +1

      pokaż komentarz

      @planet3437: Nie muszą ale powinni. Dlaczego? Rzucam hasłami: Imperium brytyjskie, cywilizacja zachodnia (w tym popularność USA) czy chociażby informatyka.
      @planet3437: Czyli rozumiem że jak robię tour po Europie to mam się ~20 języków nauczyć?
      @Rurzowy_Rzufff: Jeżeli się >>domaga<< to go olać bo jest buc. Ale jeżeli pokażesz że Ty potrafisz mówić np. po niemiecku/francusku/włosku no to brawo, bo pokazujesz że jesteś wykształcony itp. Niedawno był wykop o Cejrowskim, jak Imam w jakiejś podrzędnej wiosce znał wiele okolicznych dialektów, francuski, hiszpański, trochę angielskiego i arabskiego. Robi wrażenie prawda? Warto znać dużo języków bo to dobrze o Tobie/narodzie świadczy. Na przykład taki niemiecki: często się z Niemcami stykamy.
      @ufos: Jak dla mnie to już nawet nie jest wstyd tylko po prostu brak kwalifikacji. Wiadomo że będzie się stykał z obcokrajowcami, więc niech chociaż zna te podstawy angielskiego.

    •  
      P........i

      +1

      pokaż komentarz

      @planet3437: Spedzilem pol roku w holandii wiedzac jedynie jak sie nazywaja produkty w sklepach, 9,8 na 10 osob rozmawialo plynnie po angielsku. Ze wszystkimi dogadywalem sie w tym jezyku. Za to ciekaw jestem ile Ty znasz jezykow. Czy po prostu nigdy nie wyjezdzales?

    •  
      p........7

      -1

      pokaż komentarz

      @Preclowski: >Spedzilem pol roku w holandii wiedzac jedynie jak sie nazywaja produkty w sklepach
      Pomijając kwestię szacunku dla "gospodarza", co byś zrobił w sytuacji nieco bardziej kryzysowej niż zakupy w markecie.

      9,8 na 10 osob rozmawialo plynnie po angielsku
      Tak, ja też kilka razy uwierzyłem w takie zapewnienia a na miejscu okazywało się, że płynnie znaczy "umiem się tylko przedstawić i wskazać drogę, ale nadrabiam rękami". I własnie na podstawie tych doświadczeń uważam, że szybki kurs językowy przed wyjazdem + rozmówki są niezbędne.

      @browning0: > robię tour po Europie to mam się ~20 języków nauczyć
      Typowe dla wykopu przesuwanie kwestii do ekstremum. Nie dwudziestu ale kilku, nie nauczyć ale opanować w sposób komunikatywny + rozmówki.

      @misiafaraona: >Oj do kilku się wybrałam i jakos nadal żyję
      Wiesz ile drzwi potrafi otworzyć rozmowa z obcokrajowcami w ich języku? Poza tym zdarzają się sytuacje kryzysowe (np kanar nie mówiący po angielsku)

      @MaryMagdalene:
      Ze mną z kolei na lotnisku Charlesa De Gaulle'a nie chciano rozmawiać po angielsku - celnik i kilku sprzedawców. Na początku byłem trochę zdziwiony ale po głębszym zastanowieniu przyznałem francuzom rację.

      Z kolei wystarczy spojrzeć na turystów przyjeżdżających do Polski -- Hiszpanom wydaje się, że wszyscy mówią po hiszpańsku, Niemcom, ze po niemiecku a Rosjanom, ze po rosyjsku, Amerykanom że po angielsku (przykłady wielokrotnie potwierdzone).

    •  
      b.......0

      0

      pokaż komentarz

      @planet3437: No tak to zabrzmiało jakbyś tego od ludzi wymagał.

    •  
      P........i

      0

      pokaż komentarz

      Za to ciekaw jestem ile Ty znasz jezykow. Czy po prostu nigdy nie wyjezdzales?

      @planet3437: Nie odpowiedziales na to.

    •  

      pokaż komentarz

      @planet3437: Szacunek to taka rzecz, która działa w 2 strony. Tak samo jak przyjezdny powinien szanować gospodarza tak i gospodarz powinien okazać szacunek swoim gościom. Bo swoim zachowaniem wystawia świadectwo wszystkim rodakom. Dobre wychowanie i gościnność nakazuje, żeby przynajmniej spróbować się dogadać z gościem, jak nie w jego języku to chociaż w którymś, który oboje znają (np. angielski) albo na migi. A nie tak jak buraczane i zadufane w sobie żabojady wypinać się dupą na obcokrajowca, który w końcu nie musi gadać po ichniemu.
      Już widzę jak siedzisz tygodniami nad rozmówkami polsko-arabskimi, żeby pojechać kilka(naście) dni do Egiptu ^^

    •  
      p........7

      0

      pokaż komentarz

      w sobie żabojady wypinać się dupą na obcokrajowca, który w końcu nie musi gadać

      @IvyMike: Do Egiptu to bym nie chciał, nawet jakby mi mieli zapłacić :P

    •  

      pokaż komentarz

      @planet3437: No teraz też bym tam się nie wybierał, ale byłem 3 lata temu w Sharm el Sheikh i nie żałuję :) Miejscowi mówią po angielsku, spora część nawet po polsku.