•  

    pokaż komentarz

    ty to chyba pierwszy raz na wakacje jechałeś
    takie sceny w pkp mają wieloletnią tradycje
    już sam Laskowik mówił że społecznie chuchał na zwrotnice a jego wujek wietrzy się na balkonie bo jechał w toalecie

  •  
    r.........r

    +61

    pokaż komentarz

    Takie sceny to normalka.
    Wyjazd na mecz Wisła - Lechia. Policja wie, PKP wie, Kaczyński i Tusk również pewnie wiedzą, że na to wydarzenie pojedzie te pare tysięcy osób, i 90% tym samym pociągiem.

    Sytuacja w wagonie:
    Stoje pomiędzy kiblem, a wejściem do przedziału. Pare metrów od siebie pod oknem widze kolege. Maksymalny ścisk. Jakaś babcia która akurat na stacji wyszła do toalety teraz krzyczy przygnieciona do drzwi. Stoimy sciśnięci bardziej niż te osoby na zdjęciach. Chwila zawiasu o co tu k#!#a chodzi - Ja na piknik nie jade, ale żeby pkp srało na tą babcie to już przegięcie. Popycha mnie coś od boku. Trzech policjantów staje przed każdym wejściem + w wagonie ustawieni w lini jeden obok drugiego. Przegięcie. Babcia z wagonu dostała sie gdzieś do przedziału. Jedziemy tak do Katowic.
    Potem pkp dostawia wagony, jakby nie mogło tego zrobić przed wyjazdem?!
    Więc problemu jest dostawiać wagony o 23, niż pomyśleć wcześniej i dostawić je od razu, bez krzyku, hałasu, agresji na dwugodzinnym postoju w Katowicach?

    Niestety trzeba sie przyzwyczaić że pkp ma wyj%#ane zarówno na biednego studenta, starą babcie, kibica itd, co jest ogólnie wiadomo, więc o co te pretensje?!
    Trzeba było kupować pociąg z miejscówką, albo jechać intercity, a jak chce sie oszczędzać jadąc w pkp to trzeba być przyzwyczajonym do takich akcji.

    •  

      pokaż komentarz

      Może i to jest normalka, ale tak nie może być! Mogę zrozumieć jeszcze takie warunki w osobowych, na krótkich dystansach, gdzie maksymalnie jedzie się jakieś 5 godzin. Ale jechać kilkanaście godzin w takim ścisku to masakra. Już nie mówię o młodych, którzy jeszcze wytrzymają, ale często w takich warunkach musi jechać starsza osoba, matka z dzieckiem itd. Na pociągi pośpieszne powinny być bilety na konkretny pociąg i powinny być limitowane.
      Rozwiązało by to co najmniej dwa problemy:
      1. Nie dochodziłby do takich sytuacji, że nie da się wejść do pociągu. Nie mówię żeby było biletów tyle co miejsc siedzących (oprócz 1 klasy) tylko tyle, żeby można było chociaż usiąść na korytarzu.
      2. PKP wiedziałoby z góry ile osób będzie jechało i ew. odpiąć lub doczepić wagony. Nie raz jest tak, że jest dużo wagonów a prawie zero ludzi. Te odpięte wagony można by było doczepić do innego pociągu z większą ilością podróżnych ...
      Wszystko się da zrobić po ludzku tylko, że PKP nie ma konkurencji i nie obchodzi ich klient.

    •  

      pokaż komentarz

      Mogę zrozumieć jeszcze takie warunki w osobowych, na krótkich dystansach, gdzie maksymalnie jedzie się jakieś 5 godzin.
      5 godzin bez dostępu do świeżego powietrza, toalety, czy możliwości rozruszania trochę kości? Nieee. Takich warunków nie powinno być nawet na odcinkach 5 minutowych.

      A co do ostatniego zdania - 100% racja. Ale tutaj musiałaby się rozpocząć dyskusja na temat podejścia większości polskich (głównie państwowych firm, patrz Poczta Polska) - jeśli nikt mi nie sprzątnie klientów z rynku, to mogę ich mieć głęboko w dupie. Przyjdzie następny prezes, może coś się zmieni. Dostają tacy kilka tysięcy za to, że nie chce im się nawet wydać dyspozycji o doczepieniu kilku wagonów, których NIE BRAKUJE. No ale właśnie, Polska...

    •  

      pokaż komentarz

      Takie sceny były "normalką" po wszelkich świętach i dłuższych weekendach w wieczornej przyspieszonej osobówce na trasie Szczecin Główny-Gdynia Główna. Ledwo się wciskał człowiek do tego pociągu i myślał, że NIE DA SIĘ upchnąć większej liczby osób, po czym na kolejnej stacji okazywało się, że jest inaczej. Fakt faktem nie było praktycznie jak się poruszyć - jednym słowem makabra. Wiedziałam już wtedy, że nie ma co oszczędzać, to raz i trzeba jeździć wcześniej, to dwa. Nie zmienia to jednak tego, że tak być nie powinno. Ale kto podskoczy PKP...

    •  

      pokaż komentarz

      @rozkminator
      Na takie wyjazdy sie bierze spece, a nie w 2k jechac regularnymi banami. Chociaz sie wam nie dziwie w sumie, nigdzie nie jezdzicie takimi liczbami, to mozecie nie miec doswiadczenia :)

    •  
      r.........r

      +1

      pokaż komentarz

      Popatrz, mamy specjalne do sosnowca, a do Gdańska pkp wywaliło taką sume że nikt z waszej Legii czy Lecha też nie dałby takiej kwoty :)
      Nasza ekipa wyjazdowa nasza sprawa. W mniej osób ale zabawa jest świetna.

  •  

    pokaż komentarz

    sluchajcie, a moze jakis protest? jesli pociag jest przepelniony, to zrywamy hamulec bezpieczenstwa. i tak do skutku, az nie dostawia nowych wagonow. jesli dobrze to skoordynowac, to w koncu moze dotrze do kogos, ze cos jest niehalo...?
    jest jakas paranoja, jesli ludzie sa stloczeni gorzej niz w wagonach bydlecych, to ktos powinien za to odpowiadac. przeciez jesli sie zdarzy jakis wypadek, to bedzie masakra.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale z drugiej strony, jak pociąg odjedzie 2 godziny później to ilu ludzi nie zdąży tam dokąd się spieszy?

    •  

      pokaż komentarz

      i dostajesz karę za nieuzasadnione użycie hamulca. ale fakt faktem - coś należałoby z tym zrobić.

      ja też nieraz jeździłem w podobnych warunkach, jakieś 200km. nic przyjemnego. i czy naprawdę oczywistym nie jest, że na większych stacjach powinny być wagony rezerwowe? przecież przez ten czas jak ludzie próbowali się tłoczyć z powodzenie można by dopiąć do składu wagony.

      a z cyklu inne absurdy pkp. jechałem kiedyś pociągiem i jakieś 5 minut drogi od krakowa zepsuł się pociąg, a mianowicie urwało się to coś, co pobiera prąd z trakcji. z krakowa na pomoc ruszyła lokomotywa. ale nie po to by wymienić tą zepsutą, nie po to by odholować nas na stację i tam dać nową. z lokomotywy wysiadło kilku panów i w nocy przy latarkach przez 3 godziny naprawiało zepsuty element.

    •  

      pokaż komentarz

      byc przewozonym jak bydlo, czy zdazyc na kolacje? chyba jednak, uwaga, wielkie slowo, godnosc jest wazniejsza.

      tak sobie mysle, ze mozna by zrobic strone internetowa, ktora cos takiego by koordynowala i dala wyrazny sygnal centrali PKP o co w tym wszystkim chodzi. mieliby 5 pociagow opoznionych o kilka godzin przez taka akcje, to by cos z tym musieli zrobic.

      to nawet nie jest namawianie do wykroczenia -- przepelnienie pociagu jest niebezpieczenstwem. przynajmniej na moje. swoja droga, ciekawe jakie sa normy ilosci pasazerow w wagonie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chciałbyś być na miejscu osoby, która zerwała hamulec, kiedy wpadnie tam kierownik pociągu. Miałem taką akcję, jechałem w przedziale konduktorskim, takich bluzgów jak po zerwaniu to dawno nie słyszałem :] Kierownik poszedł szukać winnego, a wyglądał jakby chciał go zabić gołymi rękami. Poza tym komu zrobisz na złość? Pasażerom - bo będzie opóźnienie. Drużynie konduktorskiej - wiadomo, trzeba to sprawdzić, wpisać do papierów. Przecież to nie konduktor wypuszcza skład do jazdy, wierz mi, że oni są jeszcze bardziej wkurzeni tą sytuacją niż pasażerowie.

    •  
      s.....k

      -1

      pokaż komentarz

      A kara za zatrzymanie pociągu hamulcem ręcznym bez uzasadnionej przyczyny nie jest mała - 900 zł w Intercity ( http://intercity.pl/pubfile/taryfa%20/23_03_2009/oplaty_dodatkowe.pdf ), 450 zł w PR (http://www.pr.pkp.pl/img_in//GALERIA/prawo/cennikoplat20090810.pdf ).

    •  

      pokaż komentarz

      no to niech mi udowodnia sadownie, ze nie byla to uzasadniona przyczyna. przeciez bym nie przyjal kary.

      nie chodzi o robienie na zlosc. w tym momencie PKP nie ponosi zadnych konsekwencji za przepelnione pociagi. gdyby cos takiego wprowadzic na szersza skale, to by im to totalnie rozpieprzalo rozklady jazdy. i by sie okazalo, ze bardziej im sie oplaca wypozyczyc wagony, jesli ich nie maja, zamiast ponosic konsekwencje spoznien.

    •  

      pokaż komentarz

      ale nikt by go nie zatrzymał, ten pociąg poprostu ze stacji by nie ruszył :P

    •  

      pokaż komentarz

      A ja mam pytanie - jak udowodnią, że to ta konkretna osoba zerwała hamulec bezpieczeństwa? Wlepią kary wszystkim wokół i będą się sądzić, bo nikt nie przyjmie mandatu? Czy jest jakiś inny sposób, o którym nie wiem (pociągiem jechałem dwa razy w życiu :P)?

    •  

      pokaż komentarz

      jak cie nie zakapują pasażerowie to nie dojdą pewnie, ale często znajdzie się ciul który już ma dość czekania, nerwów itp

    •  

      pokaż komentarz

      No to lepiej tory blokować ;) A tak na serio to wszystko zależy czy na danej stacji są wolne składy, a z reguły nie ma i nie dostawią. A nawet jak są to PKP i tak zrobi to w bardzo powolny mało intelignety sposób. Już kilka razy spotkałem się z taką sytuacją - niedziela, koniec długiego weekendu, średnio rozgarnięty człowiek wie że będzie tłok, PKP nie wie (choćby mogłoby to wywnioskować z poprzednich weekendów czy lat). Pociąg jedzie, stacja w połowie drogi kolejni ludzie nie mają gdzie wsiadać. Wtedy PKP dopiero zaczyna myśleć, mija 10, 15, 30, .... min wkońcu znajduje się skład i jest doczepiany. Pociąg odjeżdża z min 1h opóźnieniem.
      A gdyby pomyśleć można by tak: konduktor widzi że nie ma już miejsc (a to dopiero połowa drogi, do tego po drodze będą większe miasta) czyli na 100% ludzie nie będą mieli jak wsiąść. Powiadamia więc wcześniej, aby na kolejnej stacji (w której jest wolny skład) już go przygotowali do podczepienia. Pociąg przyjeżdża 10-15 min skład doczepoiony, jedzie dalej. Ale tak się nie da. PKP jak drogowcy, dojeżdża do stacji i jest zasokoczne, ale tak na prawde to nie wiadomo czym.

    •  

      pokaż komentarz

      Podczas doczepiania wagonów - należy jeszcze wykonać próbę hamulca zespolonego nie pamiętam czy uproszczoną (rewident sprawdza czy jest "powietrze na końcu) czy szczegółową (rewident obchodzi cały skład zahamowany i odhamowany) ta druga nie trwa 15 min. choćby dlatego, że średnia wieku na PKP to prawie 50 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      tak sobie mysle, ze mozna by zrobic strone internetowa, ktora cos takiego by koordynowala i dala wyrazny sygnal centrali PKP o co w tym wszystkim chodzi. mieliby 5 pociagow opoznionych o kilka godzin przez taka akcje, to by cos z tym musieli zrobic.
      Codziennie mają znacznie więcej takich pociągów i nic nie robią, więc pewnie niewiele by zrobili.

  •  
    p....s

    +36

    pokaż komentarz

    Sprywatyzowac i bedzie po problemie...

    W ogole dziwi mnie dlaczego tego jeszcze nie zrobiono...

  •  

    pokaż komentarz

    Hehehe... Miałem podobnie! Ale mi się udało. Wybraliśmy się na sylwestra do Zakopca ze znajomymi. Na peronie kilkadziesiąt osób, ja i znajomi spodziewamy się, że będzie sajgon, ale stoimy pewnie BO MAMY WYKUPIONY CAŁY PRZEDZIAŁ. Nadjeżdża pociąg, ludzie ruszają do przodu, my spokojnie ustalamy w którym wagonie mamy swoje puściutkie miejsca. Jest! Przez okna widzimy zaklepane miejscówki, teraz wchodzimy... ALE KTÓRĘDY??? Wszystkie pozostałe widoczne przedziały są załadowane na maksa, nawet widać że w nich ludzie stoją, do korytarza nie da się wcisną palca! Trochę skonfundowani szukamy konduktora - znaleźliśmy ich pięciu, wszyscy stojący w jednym miejscu peronu, dopalają fajki i jak jeden mąż gapią się w swoje buty unikając wzroku biegających w panice po peronie niedoszłych podróżnych. Pokazujemy im swoją rezerwację, i poprosiliśmy o otwarcie przedziału co wzbudziło w nich lekką panikę - bo w sumie nie powinno mnie to obchodzić ale nie widziałem żadnej możliwości aby się konduktorowi udało dojść do drzwi i jeszcze obronić tych miejsc przed rządnym przestrzeni tłumem ;) I wiecie co? Na szczęście doczepiony do składu, jechał do zakładów naprawczych w Krakowie - Płaszowie uszkodzony wagon klasy biznes. Uszkodzenie polegało na braku zasilania (światło, ogrzewanie), ale konduktorzy nieregulaminowo postanowili otworzyć go dla nas i tak zimą, w nocy, po ciemku, z soplami na nosach dojechaliśmy super-extra-klasą z obrotowymi fotelami i rozkładanymi stolikami w przedziałach do Krakowa, gdzie z braku laku pozwolono nam dotelepać się tym wagonem do końca trasy. Śmieszne to i straszne było.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna