...
  •  

    pokaż komentarz

    Ja p%#!@%@e... najbardziej bałbym się, że go nie uratuje ... Zrobiłbym tylko jeden błąd (pomijąjąc to gdzie odnaleźć defibrylator) to uciski. Nie wiem czemu ale pamiętam, że kiedyś uczyli, że dwadzieścia ma być ;/

    •  

      pokaż komentarz

      @herejon liczba uciskow zmienia się to dość często i jest różna zależna od stopnia wyspecjalizowania personelu. Może robić np po 25 a może robić po 12 na sprawdzenie stanu poszkodowanego.

    •  

      pokaż komentarz

      @krasecz:

      Nie. Zawsze jest to 30 ucisków. Standardy są jedne.

    •  

      pokaż komentarz

      @herejon: Lepiej robić cokolwiek niż nie robić nic

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112 niby tak, ale wytyczne się zmieniają dość szybko. Pamiętam, że ostatnia zmiana była taka, że oddechy nie są tak istotne jak się wydawało i niewyszkoleni mogą ich nie robić. Istotą jest przetloczenie krwi obecnej w sercu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: @emcter:
      No i właśnie takie filmy są potrzebne by swoją wiedzę odświeżać :) Oby się nie przydało :)

    •  

      pokaż komentarz

      @krasecz:

      liczba uciskow zmienia się to dość często i jest różna zależna od stopnia wyspecjalizowania personelu. Może robić np po 25 a może robić po 12 na sprawdzenie stanu poszkodowanego.

      Mylisz się. Wytyczne pierwszej pomocy (czy to ERC czy AHA) zmieniają się raz na pięć lat, więc nie jest to "często". Zmiana cyklu z 15:2 do 30:2 nastąpiła też bardzo dawno, bo w wytycznych z 2010 roku.

      Mylisz się również w przypadku personalu medycznego. Wytyczne również zalecają dokładnie taki sam cykl 30:2. Dla ciekawostki cykl zmienia się na 15:2 tylko w przypadku dzieci, tylko w przypadku dwóch ratowników, tylko w przypadku personelu medycznego.

      Pamiętam, że ostatnia zmiana była taka, że oddechy nie są tak istotne jak się wydawało i niewyszkoleni mogą ich nie robić. Istotą jest przetloczenie krwi obecnej w sercu.

      Ostatnia zmiana to wytyczne w 2015 roku i one tylko jeszcze bardziej podkreśliły znaczenie prowadzenia uciśnięć bez oddechów ratowniczych (tzw. CPR Hands-only) przez osoby nieprzeszkolone. Poprzednie wytyczne z 2010 roku też o tym mówiły. Badania wskazują że przeżywalność w obu metodach jest podobna. Niemniej jednak wytyczne nadal zalecają wykonywanie uciśnięć i oddechów ratowniczych przez osoby przeszkolone.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: Zgadza się. Ostatnio ratowałem człowieka na ulicy. 30ucisków/2oddechy - po takiej akcji zapamiętuje się to do końca życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kot-z-cheshire: Ja nie śledzę co chwila wytycznych i też pamiętam, że było inaczej. Nie wiem, może niech podają takie informacje na drukach podwyżek cen wody, to człowiek sobie utrwali nowe wiadomości?

      ALE: i co? Znam wytyczne jakieś stare, że tam powiedzmy 10x3, ratuję człowieka a on umiera. Idę do więzienia?

    •  

      pokaż komentarz

      @yagoodtp: Lepiej nie, jutro mogą być nowe wytyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bartholomew: Nie tyle co nie pójdziesz do więzienia, ale nawet prawo będzie cię chronić.

      "Osoba udzielająca pierwszej pomocy, kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz podejmująca medyczne czynności ratunkowe korzysta z ochrony przewidzianej w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.(2)) dla funkcjonariuszy publicznych." (PRM. Art. 5. Par. 1.)

      "Osoba, o której mowa w ust. 1., może poświęcić dobra osobiste innej osoby, inne niż życie lub zdrowie, a także dobra majątkowe w zakresie, w jakim jest to niezbędne dla ratowania życia lub zdrowia osoby znajdującej się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego."
      (PRM. Art. 5. Par. 2.)

      Jeżeli nie jesteś w stanie zapamiętać stosunku 30:2, to skup się na poprawnym prowadzeniu samych uciśnięć. Wtedy nie będziesz musiał pamiętać żadnych liczb, a człowiekowi pomożesz skutecznie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bartholomew: Nie, nie idziesz do więzienia. Nikt nie będzie ciebie rozliczał z próby niesienia pomocy.

    •  

      pokaż komentarz

      Lepiej nie, jutro mogą być nowe wytyczne.

      @Bartholomew: Następne wytyczne wyjdą w 2020 roku. Więc o ile czas nie zacznie zap??%??#ać szybciej niż obecnie, to nie będzie to "jutro".

    •  

      pokaż komentarz

      Ja p@@!!@#e... najbardziej bałbym się, że go nie uratuje ... Zrobiłbym tylko jeden błąd (pomijąjąc to gdzie odnaleźć defibrylator) to uciski. Nie wiem czemu ale pamiętam, że kiedyś uczyli, że dwadzieścia ma być ;/

      @herejon:
      Co roku zmieniają te wytyczne, żeby się ludziom zupełnie w głowach pop@@!!@#iło i żeby w końcu nie robili nic.

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt nie będzie ciebie rozliczał z próby niesienia pomocy.

      @John_Fucking_Rambo: <heszki> to zależy, jak w ramach krwotoku z nosa założy teściowej opaskę uciskową na szyję to się go będą czepiać </heszki> #heszki
      W innych przypadkach jest tak jak piszą wyżej, masz ochronę taką jak funkcjonariusz - czyli jak ktoś będzie Ci utrudniał, znieważał, naruszy nietykalność to sąd ukarze go tak samo jak za atak np. na policjanta (a pewnie z uwagi na okoliczności jeszcze bardziej stanowczo). Odpowiedzialności cywilnej też nie ponosisz, zarówno względem osób trzecich (np. wybicie szyby w celu użycia apteczki, dostępu do poszkodowanego - oczywiście jeśli było potrzebne) jak i ratowanego (zadane przypadkowo dodatkowe obrażenia).

    •  

      pokaż komentarz

      @Elryk: Aż się zalogowałem, bo nie cierpię takiego pierdolenia.
      Wystarczy trochę chęci by się dowiedzieć, że Wytyczne ERC (European Resuscitation Council / Europejska Rada Resuscytacji) aktualizują się co 5 lat i nie dlatego by się "ludziom zupełnie w głowach popierdoliło" tylko by robili to lepiej, skuteczniej. Setki/tysiące badań prowadzonych przez kolejne 5 lat dają nowe wyniki, odpowiedzi - tak np. było z kolejnością czynności i ilością uciśnięć (kiedyś 2 oddechy 15 uciśnięć, teraz najpierw uciśnięcia [bo we krwi u nieprzytomnej, nieoddychającej dorosłej osoby najczęściej jest jeszcze zapas tlenu więc nie ma co zaczynać od oddechów w przeciwieństwie do dzieci, gdzie główną przyczyną NZK jest blokada dróg oddechowych] i to w liczbie 30 [gdyż dopiero wtedy wytwarzane jest odpowiednie ciśnienie w krwiobiegu]). Większość społeczeństwa bladego pojęcia nie ma o RKO, AED (które tak zajebiście poprawia szanse na przeżycie gdy jest użyte w pierwszych minutach), jak już się zdarza, że są świadkami NZK (nagłe zatrzymanie krążenia) to mają duży problem ze sprawdzeniem oddechu (u 40% umierających występuje oddech agonalny / gasping często mylony z oddechem prawidłowym). A wystarczyłoby co 2-3 lata poświęcić 5-8h (a jak się da to i 16h) na szkolenie z zakresu pierwszej pomocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @sniadanie:

      Większość społeczeństwa bladego pojęcia nie ma o RKO, AED (które tak zajebiście poprawia szanse na przeżycie gdy jest użyte w pierwszych minutach), jak już się zdarza, że są świadkami NZK (nagłe zatrzymanie krążenia) to mają duży problem ze sprawdzeniem oddechu (u 40% umierających występuje oddech agonalny / gasping często mylony z oddechem prawidłowym).

      Właśnie. Większość społeczeństwa nie ma pojęcia o medycynie, pierwszej pomocy, fizyce jądrowej, elektrotechnice i wielu innych specjalistycznych dziedzinach. Dlatego zasady dla ogółu powinny być sformułowane jasno i niezmiennie.

      A wystarczyłoby co 2-3 lata poświęcić 5-8h (a jak się da to i 16h) na szkolenie z zakresu pierwszej pomocy.
      Takiego p?$$!!$enia ja za to nie cierpię. Na jakiej ty planecie żyjesz? Myślisz, że przeciętny Janusz albo Grażyna mają czas, pieniądze i chęci na kilkugodzinne szkolenie z czegoś tak im zbędnego jak pierwsza pomoc? Szansa, że takie umiejętności się przydadzą jest nie większa niż jeden do kilku tysięcy. Jeśli mają się z tego szkolić, to powinni też przejść kurs zdrowego żywienia, prawa drogowego, prawa podatkowego, prawa karnego, kurs prowadzenia samochodu, segregacji odpadów i miliona innych rzeczy. Bo wszędzie się coś zmienia, zwłaszcza tam, gdzie nie ma ku temu szczególnych podstaw.

      Medycyna jest na takim poziomie, że lekarze potrafią zoperować mózg albo przeszczepić organy, ale nie mogą się dogadać w tak prostej kwestii jak liczba uciśnięć serca przy pierwszej pomocy? Czy może ludzki organizm tak ewoluuje że po 5 latach nie da się już uratować człowieka przestarzałym sposobem? Ja w swoim życiu przeszedłem kilkanaście kursów. W liceum, na studiach, w pracy, drugi raz w pracy, w drugiej pracy. I za każdym razem zasady były inne. Teraz nie pamiętam już z tego nic. Tzn. pamiętam kilka możliwych kombinacji, ale która jest prawidłowa, to ni cholery. I idę o zakład, że 95 na 100 ludzi nie ma zielonego pojęcia jak udzielać pierwszej pomocy, a spośród tych 5, którzy znają teorię, może 1 jest w stanie zrobić to poprawnie. Pierwsza pomoc w wykonaniu "cywila" to oderwany od rzeczywistości mit.

    •  

      pokaż komentarz

      @krasecz: Coś pan pitolisz bzdury! Zawsze 30!!!! można ewentualnie nie robić wdechów ratowniczych i cały czas uciskać

    •  

      pokaż komentarz

      @johnyd23 ogólnie mówi się też o 100 na minutę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elryk:

      Myślisz, że przeciętny Janusz albo Grażyna mają czas, pieniądze i chęci na kilkugodzinne szkolenie z czegoś tak im zbędnego jak pierwsza pomoc? Szansa, że takie umiejętności się przydadzą jest nie większa niż jeden do kilku tysięcy. Jeśli mają się z tego szkolić, to powinni też przejść kurs zdrowego żywienia, prawa drogowego, prawa podatkowego, prawa karnego, kurs prowadzenia samochodu, segregacji odpadów i miliona innych rzeczy. Bo wszędzie się coś zmienia, zwłaszcza tam, gdzie nie ma ku temu szczególnych podstaw.

      No tak, umiejętność uratowania drugiego człowieka (w tym być może kogoś z rodziny, kogoś bliskiego) porównujesz do umiejętności segregowania śmieci. Gratuluję podejścia.
      Jak nie mają czasu to oczywiście ich sprawa. Sami oczywiście oczekują, że ktoś im pomoże jak będą uczestnikami wypadku.

      Medycyna jest na takim poziomie, że lekarze potrafią zoperować mózg albo przeszczepić organy, ale nie mogą się dogadać w tak prostej kwestii jak liczba uciśnięć serca przy pierwszej pomocy? Czy może ludzki organizm tak ewoluuje że po 5 latach nie da się już uratować człowieka przestarzałym sposobem?

      Heh, Ty tak na serio?
      Myślisz, że to co dzisiaj jest możliwe w medycynie (choćby zabiegi na mózgu czy przeszczepy) to była kwestia 5 lat badań i od razu wpadli na to jak to robić by się udało i było najskuteczniejsze? Myślisz, że ten proces zwiększania skuteczności w poszczególnych dziedzinach się zakończył?

      Ja w swoim życiu przeszedłem kilkanaście kursów. W liceum, na studiach, w pracy, drugi raz w pracy, w drugiej pracy. I za każdym razem zasady były inne. Teraz nie pamiętam już z tego nic. Tzn. pamiętam kilka możliwych kombinacji, ale która jest prawidłowa, to ni cholery. I idę o zakład, że 95 na 100 ludzi nie ma zielonego pojęcia jak udzielać pierwszej pomocy, a spośród tych 5, którzy znają teorię, może 1 jest w stanie zrobić to poprawnie. Pierwsza pomoc w wykonaniu "cywila" to oderwany od rzeczywistości mit.

      Dlatego w przypadku NZK powinieneś skupić się na metodzie Holgera-Nielsena a jak się zranisz to nasikaj na ranę. Bo kiedyś tak zalecano więc czemu to zmieniać. Przynajmniej nie musisz się martwić czy znasz aktualne zalecania.
      Ot, raz się nauczyć i problem z głowy.

      Jak możesz za argument w tej dyskusji podawać zarzut o to, że się zmieniają wytyczne. To co - mają nie wykonywać dalszych badań? A może narzekasz na to, że nie wpadli na to wcześniej? Dlaczego dopiero w 1967 roku udało się zrobić pierwszy przeszczep? Co z nich za lekarze?!?! Wstyd!

    •  

      pokaż komentarz

      @herejon: tak naprawde mozna tylko uciskac bez sztucznego oddychania, jesli nie masz warunkow aby je wykonac...

    •  

      pokaż komentarz

      @herejon: Ostatnie wytyczne mówią że możesz tylko uciskać a to spowoduje też wentylację, nie trzeba się "całować" szczególnie jak nie za bardzo masz ochotę z obcym. Lepiej tylko uciskać niż nie robić nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: @hunteroza: no dobra a jeśli w stresie nie zachowa się odpowiedniego tępa uciskow to bardzo źle ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bartholomew: minimum co musisz zrobić ,aby nie iść do więzienia to zadzwonić na 999 lub 112(dzwońcie odrazu na 999 ,bo na 112 mozecie sie polaczyc z policjantem ,a on dopiero potem przekazuje informacje na pogotowie)

    •  

      pokaż komentarz

      @herejon: Każda akcja jest lepsza od żadnej, nikt ci nic nie zrobi jak twoja akcja nic nie da, najważniejsze że ją podjąłeś. Zapamiętaj tylko aby pierwsze co zrobić to wezwać pomoc, ty robisz swoje a oni już jadą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elryk: poniewaz wiekszosc zycia (o il eni ejestes globtroterem) spedzasz wsrod krewnych i znajomych, to szanse, ze Twoje umiejetnosci uratuja dziecko/prtnera(kę)/kumpla sa wysokie (ogolnie chyba kolo 65% zdarzen wymagajacych pierwszej pomocy dzieje sie wlasnie przy krewnych/znajomych). wiec przecietny Janusz i Grazyna powinni pojsc dla dobra swojego i bliskich (i zmusic: grazyna Janusza a janusz grazyne)

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq:
      Zgadzam się. Powiem więcej: w ogóle ludzie nie powinni doświadczać żadnych tragedii, powinni żyć długo i szczęśliwie.

      pokaż spoiler Tylko że ja pisałem o tym jak jest, a nie jak być powinno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elryk: A ja pisze jak zrobic zeby bylo jak byc powinno :)

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq:
      Ale zrozum, że to utopia. Ludzie to w większości leniwi debile i ignoranci i nie ma szans, żeby wszyscy co kilka lat uczyli się od nowa zasad pierwszej pomocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elryk: Wystarczy w prowadzic co roku 16h podczas calego cyklu edukacji. Wiem, ze obecemu nie pomoze wiekszosc, ale juz "swoim" i owszem.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam nadzieję, że taka wiedza nigdy mi się nie przyda, a jeśli tak, to żebym wszystko zrobił jak trzeba, a nie tylko pogorszył sprawę, czego chyba najbardziej bym się obawiał w takich sytuacjach.

  •  

    pokaż komentarz

    Filmik świetny, ale przyczepię się tylko do jednego. Rękawiczki. Trzeba wszystkich na tym punkcie uczulać, to dla naszego bezpieczeństwa! Poza tym bez zarzutów. No może jeszcze takie kosmetyczne: Przy uciskaniu można dodać jakiś pulsujący dźwięk, który nadawałby rytm uciśnięć :)

  •  

    pokaż komentarz

    UJ robi filmy - ok. Ale robić film i kazać w nim zap##@???ać do bazyliki? Naprawdę to jest chore, że uczelnie nie mają kilka tysięcy na defibrylator na kampusie. Niektóre firmy potrafią o to zadbać.

    edit: sprawdziłem na mapie, roliczny ma, asp ma kilka, a uj nie może...