•  

    pokaż komentarz

    Powtórzę swoją opinię. Prawda jest taka, że tak nas zawalają towarem, że nie mamy już gdzie tego stawiać. A na suficie jeszcze tyle miejsca... ;) Ale ostatnimi czasy bardzo na to zwracamy uwagę, bo zaostrzyły się pod tym względem kontrole i są wystawiane mandaty, u mnie każde wyjście jest odstawione. Ja nie zamierzam płacić. A to wszystko to przez to, że nacisk na sprzedaż i różnorodność towaru jest ogromny i centrum wręcz nas zawala co chwilę jakimiś nowościami.

  •  

    pokaż komentarz

    A Pani kierowniczce to Ty przysługę robisz, a nie nieprzyjemność. Kierownictwo sieci wymusiło na niej działanie niezgodne z prawem, a to ona jest odpowiedzialna za obiekt. Jakby się coś stało, ona będzie po sądach latać, a JM wypnie dupę

    •  

      pokaż komentarz

      @garstek: ale mandat to ona dostanie do zaplaty, zachowalem sie lojalnie wobec obu kierowniczek, powiedzialem uczciwie ze jak tego nie poprawia najpierw polece do instytucji Panstwowych, a potem gazeta, telewizja i media spolecznosciowe. Bawie sie z moja Biedronka juz drugi miesiac.

    •  

      pokaż komentarz

      @hoszak: Nie wiem co to za kobieta jest, ale mamy tak niedoinformowane społeczeństwo o zakresie swoich obowiązków i praw, że ona pewnie nie wie, że może powiedzieć JM i właścicielowi sklepu, że ma sp%?@?##ać z dodatkowym towarem, bo nie ma miejsca.

    •  

      pokaż komentarz

      @garstek: podejrzewam, ze relacje kierownik - centrala moga byc dosc skomplikowane, odmowa nie jest wskazana cos mi sie wydaje. Takie mialem odczucie po rozmowie z kierowniczka. Ale tak jak mowisz, jak beda mieli kontrole to kierowniczkom moze byc latwiej doprowadzic sytuacje do porzadku nie biorac na siebie gromow ze strony centrali.

    •  

      pokaż komentarz

      @garstek: a JM jej odpowie, że wszystkie biedronki są takie same i w innych jakoś znajdują miejsce, a ona nie może!

    •  

      pokaż komentarz

      @edwardacki: nie odpowie, bo dostanie kontrole we wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @garstek: @hoszak: pracowałem niegdyś w kontroli zapasów sklepu innej sieci, brytyjskiej, ale podejrzewam, że zasady zamówień centralnych w biedronce są podobne: takie zamówienia wjeżdżają na sklep bez konsultacji z kierownikiem sklepu, po prostu jeśli 'góra' podpisze jakiś kontrakt z producentem (np. na towary promocyjne z gazetki, jakieś wchodzące nowości itp.) to załoga sklepu nie ma nic do powiedzenia, ma po prostu towar przyjąć, bez względu na to czy będzie on się sprzedawał czy nie. nikogo z 'góry' nie obchodzi, czy sklep ma gdzie te palety trzymać (a czasami bywa ich nawet po kilkadziesiąt), czy ma miejsce na magazynie. pamiętam jak mieliśmy kiedyś takie przedświąteczne obłożenie, że magazyn był wypełniony po brzegi + palety stojące w losowych, wolnych miejscach na sklepie + magazynierzy zrobili prowizoryczny teren na zewnątrz sklepu odgrodzony pustymi paletami i tzw. cage'ami, gdzie stało kolejne kilkadziesiąt palet towaru. większość to były zamówienia centralne, na które nie mieliśmy w ogóle wpływu. mimo że wraz ze swoim kierownikiem wydzwanialiśmy po wyższych szczeblach w centrum dystrybucyjnym by to jakoś zatrzymać nikt się tym nie zajął, powtarzano nam tylko, że to na pewno do świąt się sprzeda, że jakoś damy sobie radę. i owszem, z czasem schodziło(sklep w całkiem dobrej lokalizacji, niedaleko granicy więc dużo obcokrajowców), ale co się musieliśmy z tym wszystkim nagimnastykować to nikogo nie obchodziło. a i klientom pewnie niezbyt komfortowo robiło się zakupy w zaj@!%nym paletami sklepie, już nie wspomnę o bezpieczeństwie- a jako pracownikom wpajano nam na każdym kroku, że klient ma wyjść jak najbardziej zadowolony.

  •  

    pokaż komentarz

    I bardzo dobrze, to jest taka moim zdaniem nieuczciwa konkurencja, bo tu przykładowa Biedronka, ma przepisy w poważaniu i bajzel rozlewa się wszędzie, a inny sprzedawca w sklepiku musi przestrzegać przepisów, bo jak mniejszy to łatwiej go kąsać zaraz jakaś służba się dopierniczy, dowali mandat itd. Dla czego lidl, biedronka i inne wielkie sieci mają mieć lepiej?

  •  

    pokaż komentarz

    ja jeszcze z lepszym patentem się spotkałem wyjście ewakuacyjne zastawione od środka jak i od zewnątrz. Napisałem do BOK biedronki, podziękowali za kontakt przez jakiś czas jak było tak jak powinno być ale od paru miesięcy znowu zastawione wyjście ewakuacje. Nawet mi się nie chce ponownie z ich BOK kontaktować pewnie się ogarną dopiero jak jakiś sklep im się spali z klientami w środku bo wyjście ewakuacyjne będzie zastawione jakimś syfem.

    •  

      pokaż komentarz

      @iron_fox2: Jak najbardziej napisz ponownie do BOKu Biedronki, skoro za pierwszym razem poskutkowało. Może ktoś inny przejął sklep i uważa, że jest "okej"; Może któryś z pracowników dostał awans i przywrócił "stary ład", bo nikt mu nigdy nie wytłumaczył dlaczego wózki tam nie mogą stać i (poprzedni) kierownik się po prostu czepia.