•  

    pokaż komentarz

    zamienniki to nie jest do końca dobra nazwa
    brzmi jako coś gorszego

    to jest do k@@#y nędzy dokładnie ten sam lek, tylko producent narzuca mniejszą marżę przez co jest tańszy

    •  

      pokaż komentarz

      @trebeter: Lepiej brzmi generyk. Ogólnie te produkty mają różną podstawę prawną do wydania pozwolenia, jednakże jeżeli podmiot chce uniknąć badań klinicznych musi udowodnić, że produkt jest biorównoważny. Innymi słowy, musi on odziaływać na orgniazm w sposób nieodbiegający od leku oryginalnego.

      Główny koszt powstania nowego produktu leczniczego to szeroko pojęte R&D, głownie klinika. Jeżeli elimnujemy badania kliniczne z kosztów poniesionych przez przedsiębiorstwo to możemy uzyskać mniejszą cenę. Warto zwrócić tez uwagę na to, że produkty innowacyjne mają okres ochronny (nie tylko dzięki patentom), przez który wytwórca może sobie skomepnsować poniesione straty. Producenci leków innowacyjnych zatem zwracają sobie koszty wprowadzenia produktu na rynek w okresie wyłączności (z nawiązką oczywiście), potem na rynek wchodzą firmy generyczne które oferują produkty o tym samym działaniu za mnieszą cenę.

      Podsumowując, leki generyczne/zamieninki są bezpieczne i ekonomicznie uzasdnione dla każdego - pacjenta i firm farmaceutycznych (no może z wyłączeniem innowatorów, te poprostu zaczynają zarabiać mniej).

      Z ciekawostek, firmy innowacyjne czasami tworzą własne genryki ;-).

    •  

      pokaż komentarz

      @zlack Jaka jest maksymalna różnica w biodostepnosci leku oryginalnego i generyku?

    •  

      pokaż komentarz

      @spardo: Granice ufności powinny znajdować sie w przedziale 80%-125%, przez co średnie to maksymalnie 10% różnicy. Większość leków mieści się miedzy 3% a 5%. Różne serie jednego leku potrafia mieć takie wahania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arktur: Dla leków immunosupresyjnych te granice są zawężone do 90-111%. Z drugiej strony wiele z nich ma wąski zakres terapeutyczny stężeń, a ich dostępność po podaniu doustnym może się osobniczo ogromnie wahać, więc sprawa nie jest prosta.

    •  

      pokaż komentarz

      @hobbajt: Są zawężone, ponieważ tak ja piszesz, mają wąski indeks terapeutyczny i coraz częściej są lekami biologicznymi. Takie ograniczenia obowiązują chyba od 2010. Dostępne są preparaty rejestrowane na starych zasadach. Ogólnie masz rację, podane przeze mnie kryteria dotyczą "normalnych" leków :d

    •  

      pokaż komentarz

      @spardo: Myślę, że @Arktur i @hobbajt udzielili odpowiedzi :). Od siebie dodam tylko, że aby wykazać biorównoważność nie jest mierzone wyłącznie stężęnie substancji czynnej (Cmax), ale także pole pod krzywą zmiany stężenia w czasie (AUC).

      Jeżeli interesuje Cię temat to:
      http://www.ema.europa.eu/docs/en_GB/document_library/Scientific_guideline/2010/01/WC500070039.pdf
      ewentualnie:
      https://tinyurl.com/y9yqvqms

    •  

      pokaż komentarz

      @trebeter: Niby ten sam lek, ale jednak nie ten sam. Hemodynamika już inna, a przynajmniej nie tak dobrze zbadana. Jak masz kaszel to generalnie nie ma znaczenia, że syrop się może delikatnie różnić. Ja na swojej przeszczepionej nerce nie będę sprawdzał generyku Myforticu produkowanego w Indiach przez Panacea Biotec.

    •  

      pokaż komentarz

      @trebeter: Zwracam uwagę na " może" ,jest to wyznacznik rzetelnego " dziennikarstwa".
      Dzisiaj u fryzjera czytałem " polsko-języczny" dziennik bałtycki. Główne wieści to, że mogą zwolnić iluśtam nauczycieli w następnym roku, ale firma( niemiecka),która rozpoczyna eksploatacje gliny na pewno nie rozjeździ im gminnych dróg, bo obiecali, ale jak do tej pory nic nie wybudowali( chodników).

    •  
      s.......................m

      -2

      pokaż komentarz

      @trebeter: zamienniki to nie jest ten sam lek...

    •  

      pokaż komentarz

      @archon: hemodynamika? Chyba się Panu pomyliła terminologia.

      Generalnie leki generyczne są bezpieczne, jak pisałem wcześniej trzeba wykazać podobieństwo tych produktów. Można dywagować nad wpływem różnicy w składzie na farmakodynamikę lub farmakokinetykę, jednak nawet w ramach jednego producenta mogą występować różnicę w biodostępności. Pomijam już fakt o zmienności czysto osobniczej.

      Sprowadza się to bardziej do pytania o zaufanie do systemu nadzoru przemysłu farmaceutycznego, jeżeli nie ufa Pan w ocenę leku generycznego to dlaczego ufa Pan w ocenę leku innowacyjnego. Oba oceniane są wg tych samych standardow, przez te same organy.

    •  

      pokaż komentarz

      @zlack pamiętam egzamin z farmakokinetyki i obliczenia AUC, porównywanie pół powierzchni... a potem stoisz jak ten ciolek za ladą i pociskasz jakieś gówno bo się terminuje... dla farmaceutów po studiach szok po przyjściu do pracy jest katastrofalny w skutkach, coś w stylu "co to k#%@a ma być?! "...po ch@? mnie uczyli tych gowien skoro wogóle mi się to nie przyda...

    •  

      pokaż komentarz

      @sportowa_bluza_z_kapturem: tak mi ostatnio powiedział lekarz że jego lek o tym samym składzie będzie się lepiej wchłaniał. Jednak nie dopowiedział że to jemu będzie sie lepiej wchłaniał alkohol na szkoleniu tej firmy siedząc obok młodych lekarek

    •  

      pokaż komentarz

      @zlack: z tym bezpieczeństwem bym tak nie przesadzał, to ze substancja czynna jest ta sama kompletnie nie oznacza że to ten sam/taki sam lek. Mam w rodzinie osobę ktora pracowala w Instytucie Leków - centralnej jednostce rejestrującej leki w Polsce. Opowiadała o przypadku gdy lek oryginalny działał a zamiennik nie, mimo identycznej dawki tej samej substancji czynnej. Okazało się że wytwórca nie zbadał tak dobrze jak oryginalny działania leku i zastosował inną glazurę, ktora rozpuszczała się w żołądku a nie jelitach i lek nie działał jak powinien. Pierwotny wytwórca sprawdził, że pH chorego jest inne i zastosował odpowiednią powłokę tabletki. Inny prosty przykład - Augmentin poza Amoxicillinum ma w sobie drugi składnik, ktorego nie ma odpowiednik - Amotaks. Zapewniam Cię, że GLAXO nie bez powodu umieściło go w swoim produkcie.

      To jak jakby wsadzić do skody ten sam silnik od golfa i obwieszczać naokoło że ma się taki sam samochod tylko tańszy. To jest zwykła nieprawda.

      Dlatego w przypadku przeszczepów, gdzie po pierwsze się długo czeka, po drugie jest ryzyko odrzucenia - bawienie się w takie eksperymenty na życiu ludzkim jest zwyczajnym barbażyństwem. Ci ludzie mają wystarczająco zmartwień i cierpienia bez tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @seweryn1989:

      Instytut leków nie zajmuje się rejestracją leków w Polsce, w przeciwieństwie do EMA (Europejska Agencja Leków) lub Urzędu rejestracji produktów leczniczych. Instytut jest laboratorium referencyjnym gdzie mogą być przeprowadzane badania w trakcie rejesttacji, oraz po niej.

      Dwa, podany przykład tyczył się leku zarejestrowanego już w Polsce czy będące podczas oceny, jeżeli to drugie to zapewnie bez zmiany nie mógł dostać pozwolenia. Po trzecie, nie ma możliwości żeby generyk nie został sprawdzony w tym aspeckie. Pominięcie badań klinicznych jest możliwe po spełnieniu wielu wymagań, w tym biorównoważności. Podmiot oceniający i tak ma wtedy wgląd w pełną dokumentację leku referencyjnego, więc assesor wiedziałby o potencjalnym wpływie pH na działanie leku i wymagał przedstawienia dowodów, że generyk będzie działał podobnie.

      Zatem myślę, że albo opowieść tyczy się zamierzchłej przeszłości, albo nie w pełni rozumiesz procesy rejestracyjne, i masz do tego prawo. Jednak twierdzenie, że leki generyczne nie są bezpieczne jest nad użyciem. Zawodowo zajmuje się tymi aspektami więc wiem co mówię.

      Odnośnie leków z Amoxicillinum, cóż Amotaks nie jest generykiem dla Augmentinu... jest to lek zawierający tylko Amoxicillinum. Leki zawierające Amoxicillinum i Acidum clavulanicum to np.: Amoksiklav, Amoclan, Auglavin. Nie powiem Ci które są generyczne dla których, ale porównywanie produktu leczniczego z 1 subtancją czynną z produktem z 2 substancjami czynnymi mija się z celem i mówienie, że generyki to kompletnie inne produkty jest nadużyciem.

      http://pub.rejestrymedyczne.csioz.gov.pl/#results udaj się tu i wpisz nazwę substancji czynnej, zobaczysz ile produktów jest zarejstrowanych w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @zlack: obecnie się nie zajmuje, centrum rejestracji przenieśli na ząbkowska, a sam instytut na chełmskiej pełni role bardziej laboratorium wykonawczego. Tak mówię o sprawie sprzed powiedzmy 20 lat i nie mów ze nie znam tematu bo matka pracowała 20 lat na chełmskiej a potem na zabkowskiej już jako europejski ekspert rejestracji leków. Widziałem miliard norm i znam cały proces od podszewki. Nie mówię ze jestem w tej dziedzinie ekspertem ale mam info z życia i z pierwszej ręki w rodzinie. Co do augmentinu powiedzmy ze spotkałem się z informacja od lekarza ze to właściwie to samo co amotaks itp. Zatem nawet w świadomości lekarzy nie jest to precyzyjna informacja co to zamiennik lub miał wywalone i dał co uważał blednie informując co do składu. Co do przykładu z pH... to może podam inny... albuminy zagraniczne pewnego producenta miały w normie informacje ze mogą zawierać jakieś mikro zanieczyszczenia (złe słowo ale niech będzie) a polskie miały wg normy ich nie zawierać. Po zbadaniu polskie oczywiście zawierały a te drugie nie. Mam takich przykładów więcej choć mimo tego uważam ze akurat polska farmaceutyka nigdy nie miała dużej wpadki jak chciciazby lek przeciwbólowy w Niemczech który uszkadzał płody. Tez mogę opowiedzieć jak to się stało ze nie wszedł ma rynek polski...

  •  

    pokaż komentarz

    Sam stosuję zamienniki leków. Bez przesady, żeby za ten sam składnik z taką samą ilością płacić ~5 razy więcej, bo jest pokazywany w reklamie.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale ceny leków regularnie skaczą bo co jakiś czas zmienia się lista leków refundowanych, tylko jakoś za PO nikt nie robił o to gównoburzy.
    Poza tym, fajnie jest tak spekulować bez danych co i o ile podrożeje, bo może się okazać, że nadal ludzie będą mogli się leczyć tymi samymi lekami tylko nieznacznie drożej.

  •  

    pokaż komentarz

    Ceny leków idą w górę. Może się to odbić kosztem pacjentów.

    Wow, serio?

    Ceny piwa idą w gore. Może się to odbyć kosztem piwoszy.
    Ceny siodeł idą w górę może się to odbyć kosztem dżokejów.
    Ceny gier idą w górę. Może się to odbyć kosztem graczy.

    Zdrowie podlega tym samym czynnikom (a raczej powinno podlegać) jak wszystko inne. Gdyby wiadomość brzmiała "Ceny leków idą w górę. Może się to odbyć kosztem koszykarzy i tancerek erotycznych" to by była nietypowa wiadomość.

  •  

    pokaż komentarz

    nie używam, ale kartel niech trzepie hajs.

Dodany przez:

avatar HaHard dołączył
187 wykopali 8 zakopali 3.9 tys. wyświetleń
Advertisement