PZŁ zbada sprawę (ponoć przypadkowego) rykoszetu, który wleciał do mieszkania.

Tymczasem prawnicy są zgodni: skoro w pomieszczeniu, przez które przeleciał pocisk znajdowali się ludzie, to wbrew policyjnym ustaleniom (!), można mówić o zagrożeniu życia.

- #
- #
- #
- #
- #
- 109
- Odpowiedz





Komentarze (109)
najlepsze
O PZŁ i ich "badaniach" nie ma sensu mówić nawet słowa, bo tylko ostatni idiota może podejrzewać ich o obiektywność i chęć rzetelnego wyjaśnienia sprawy.
Oj to się musieli bardzo przejąć. Normalnie nie reagują za bardzo na zabijanie kolegów, niemyśliwych, psów poza lasem...