•  

    pokaż komentarz

    Ale ciekawe jak możliwe jest wyprodukowanie takiego samego produktu w Polsce i w Niemczech, gdzie cena końcowa jest bardzo zbliżona, natomiast pracownicy w Niemczech maja czterokrotnie większe wynagrodzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: bo liczy się głównie produktywność i wydajność.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN Czyli uważasz ze taka sama maszyna u janusza jest mniej wydajna niż u wolfganga?

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: to wszystko zależy jak jest użytkowana, ile czasu itp itd.
      Jeżeli stworzysz dwie dokładnie takie same firmy, tak samo zarządzane, z takimi samymi obrotami, to możesz dać takie same pensje. Ale to raczej mało możliwe. Polski rynek jest znacznie mniejszy. Polski kapitał jest mniejszy. Polacy dopiero muszą otwierać firmy i walczyć z konkurencją, która od lat jest na rynku. Dodatkowo mamy c#%@!we prawo. To jest kilka utrudnień na start.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN Albo kolejny przykład identyczna praca w pl i de w małym sklepiku jako sprzedawca, ceny produktu bardzo zbliżone a jednak zarobki bardzo różne. Przychód również bardzo podobny, wiec w pl bardziej opłaca się właścicielowi bo więcej zostaje u niego a mniej pracownikowi placi

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: ceny nie mają znaczenia. Liczy się marża i przychód.
      Ty byś płacił sklepikarzowi 5k netto jakbyś nie musiał?
      Koszta życia w Polsce są na tyle niskie, że byle sklepikarz zadowoli się 2500 netto

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN O to mi właśnie chodziło( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: @VeleiN:
      Wartość produkcji samochodowej i wydajn Volość pracowników jest taka sama w Polsce i w Niemczech a właściwie to w Polsce jest ciut większa, bo Polacy statystycznie więcej robią. Po prostu Volkswagena w Niemczech z powodu wyższych pensji przynoszą do kilku % zysku, a te same farbryki w Polsce dają go kilkadziesiąt procent, bo mniej zapłacili Polakom.(chociaż nie tak mało jak nam się wydaje, bo suma opodatkowania w Polsce jest sporo większa niż w Niemczech)

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: Ależ to jest bardzo proste. Podam Ci przykład jednego z zakładów z branży automotive - dostawca OEM dla czołowych marek motoryzacyjnych zlokalizowanego na południu Polski.

      Zarobki dla szeregowego pracownika - minimalna + 250zł, do tego premia - ok. 20%. Zakład produkujący to samo, tylko w Niemczech - szeregowy pracownik zarabia ok. 2500€ + premia (oczywiście Ci, którzy pracują bezpośrednio u tego pracodawcy - nie u pośrednika). Ktoś mógłby powiedzieć, że Niemiec jest 4 razy bardziej wydajny od Polaka - otóż nie. Pracując na bardzo podobnym parku maszynowym, polski zakład osiągnął wydajność na poziomie 20% wyższą od niemieckiego, przy czym produktywność (najprościej ilość wyprodukowanych sztuk na 1 pracownika) o 35% wyższą (różnica wynika z "przepracowania" - nie ma pełnego zatrudnienia).

      Koniec końców przy wspólnych zakupach surowców, niższych kosztach stałych w Polsce, ulgach podatkowych u nas ten polski zakład jest mniej zyskowny niż niemiecki. Dlaczego?

      Bo musi zapłacić za licencję Niemcom!!!

      I w ten sposób zarząd pokazując jak bardzo mniej zyskowny jest zakład w Polsce argumentuje niemożność podwyżek - bo zbankrutujemy, bo produkcja będzie nieopłacalna itp. itd. Oczywiście nie mówi o licencjach, ale na wykresie pokazują to jako koszta "inne".

      Nie łudźmy się - jesteśmy tanią siłą roboczą dla zachodu i tylko dlatego budują u nas swoje fabryki. Myślicie, że ten głośny spadek inwestycji zagranicznych w PL to przez PiS? Absolutnie nie - to dlatego, że pojawiła się presja płacowa i brak rąk do pracy. Jeżeli Ukraina wstąpiłaby do UE, to te wszystkie fabryki pozwijają w ciągu kilku miesięcy i zabiorą razem z pracującymi tutaj Ukraińcami. I zapłacą mniej niż musieliby w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: dokladnie, dlatego taki kierowca autobusu z monachiun zarabia 4x tyle co kierowca mpk w bialymstoku XD

    •  

      pokaż komentarz

      bo liczy się głównie produktywność i wydajność.

      @VeleiN: Sraty taty, liczy się głównie to, że w Niemczech nikogo by nie znaleźli do pracy za polską pensję.

    •  

      pokaż komentarz

      To jest kilka utrudnień na start.

      @VeleiN: utrudnienia na start to mentalność pracodawców, którzy jeśli nie zbudują willi w ciągu trzecha lat od otwarcia firmy, to im się taka firma nie opłaca

      Jeżeli stworzysz dwie dokładnie takie same firmy, tak samo zarządzane, z takimi samymi obrotami, to możesz dać takie same pensje. Ale to raczej mało możliwe.

      @VeleiN: fabryki tej samej firmy, wytwarzające ten sam towar za pomocą tych samych maszyn, zarządzane w tej samej metodologii - i polska fabryka wytwarza ten towar 4 razy mniej wydajnie? Bo jak wyjaśnisz 4 razy niższe pensje?

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: co ty p?@!!?!isz gościu wydajność i produktywność Polskich pracowników jest co najmniej 2x wieksza niz pracownikow z uk de itp . Pracowałem w niemieckiej firmie gdzie norma była 130 ta sama robota u nas norma 250 zarobki 4x wieksze u nich

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli uważasz ze taka sama maszyna u janusza jest mniej wydajna niż u wolfganga?

      @mietkomietko:
      chodzi o produktywność całej gospodarki. porównaj pkb/pracownika w niemczech i w polsce.
      jeśli przyjmiesz że kraj to jedna wielka firma to okaże się że niemiecki pracownik wyprodukuje więcej niż polski. dlatego płace są wyższe.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: > Koszta życia w Polsce są na tyle niskie, że byle sklepikarz zadowoli się 2500 netto

      W porównaniu do zarobków są wyższe niż w niemczech

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: uwazam ze pracownik z mniejszymi zarobkami jest mniej wydajny, ale polskie firmy i pracownicy maja rowniez niezwykly talent do przepalania gotowki na bezsensowne rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko ponieważ firma rekompensuje sobie to na rynku murzynskim takim jak Polska i dzięki temu Niemiec ma taniej. Taki nowoczesny kolonializm

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli uważasz ze taka sama maszyna u janusza jest mniej wydajna niż u wolfganga?

      @mietkomietko: ciekawe wnioski.
      Sprawa wygląda inaczej. Chodzi o ROI. Maszyna dla Janusza i Wolfganga kosztuje tyle samo. Biorąc pod uwagę tylko koszty to Wolfgang może zamiast maszyny zatrudnić np. 3 Hansów, a Janusz 8 Andrzejów.
      I teraz 8 Andrzejów jest bardziej wydajnych od 3 Hansów (i maszyny) i dlatego u Wolfganga pracuje maszyna a u Janusza 8 Andrzejów.
      I dlatego u Wolfganga mamy powiedzmy jednego Hansa (o wyższych kwalifikacjach) na 5 maszyn

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: O to, to! Marza i przychod.
      Prosty przyklad: Moja ostatnia firma w Polsce produkowala hale stalowe. Sprzedawala za X zlotych od kilograma. Cena = Y kg * X zl. Interes sie kreci.Moja obecna firma na zachodzie tez robi hale. Sprzedaje je za umowiona sztuke/powierzchnie/itd. Gdyby przeliczyc to na kilogramy konstrukcji, to za te sama wage wyszloby o wiele wiecej X zlotych /Euro. Tyle, ze po co sie w to bawic. Klient koncowy jest w stanie zaplacic 3-4x wiecej to i jakos wiecej dukatow zostaje dla pracownika. I tyle

    •  
      S...S

      +7

      pokaż komentarz

      @VeleiN:

      Polacy dopiero muszą otwierać firmy i walczyć z konkurencją, która od lat jest na rynku.

      Już to słyszałem w TV i z ust samego janusza, u którego wtedy pracowałem za 3 zł/h i przyszedłem po podwyżkę. To było w 1991 roku ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  
      wielki-elektronik via Wykop Mobilny (Android)

      -3

      pokaż komentarz

      @doncorleonePL: co ma norma do wydajności?

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: Maszyna jest tak samo wydajna, ale gospodarka Niemiec nie ma 7000000 rolników na utrzymaniu. Polska jest producentem europalet, a niemcy produkują BMW VW i Mercedesy

    •  

      pokaż komentarz

      utrudnienia na start to mentalność pracodawców, którzy jeśli nie zbudują willi w ciągu trzecha lat od otwarcia firmy, to im się taka firma nie opłaca

      @mag_zbc: jakie pierdolenie...
      każdy pracodawca ma k@!%a willę i nowego merola z salonu po 3 latach.
      to zostań pracodawcą i płać jak w niemczech nikt k@!%a nie broni, skoro taki super biznes.
      nic to, że większość firm bankrutuje w ciągu 2ch lat od założenia - ale pewnie tylko udają a tak na prawdę nie mają gdzie kasy trzymać.

      A ogarnij że nowa firma która zainwestowała w coś na start musi spłacać fortunę w leasingach/kredytach, podczas gdy stare firmy zagraniczne działające od lat wymieniają tylko to co potrzeba za ułamek kosztów i mają często dochody z wielu lat do dyspozycji na takie okazje.

      No i w końcu nie po to zakłada się firmę, ryzykuje swoją własną kasą, użera z urzędasami, żeby zarabiać tyle co szeregowy pracownik.
      Ale i tak nie brakuje właścicieli firm którzy mają z tego jakieś grosze pokroju 5k netto (dla ciebie pewnie majątek, ale ogarnięty człowiek zarobi więcej na etacie nie mając tylu problemów i stresów)

      fabryki tej samej firmy, wytwarzające ten sam towar za pomocą tych samych maszyn, zarządzane w tej samej metodologii - i polska fabryka wytwarza ten towar 4 razy mniej wydajnie? Bo jak wyjaśnisz 4 razy niższe pensje?

      @mag_zbc: eee. Fabryki do krajów jak Polska przenosi się dlatego, żeby było taniej. Gdyby niemiecka firma musiała płacić tyle samo co w Niemczech to by postawiła oddział w Niemczech...
      Niemiecki oddział może być nawet deficytowy, ale się go trzyma ze względów PRowych, albo innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: latwiej. Wez lidla. Ceny produktow zblizone wielkosci sklepow tez ale zarwono sprzedawcy jak i sprzataczki w niemczech wiecej zarabiaja

      Wniosek? Lidl w polsce ma wieksza marze

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: Trzeba też pamiętać, że z właśnie takich powodów jakie wymienił @jacekres nie ma szczególnie wysokiej ilości specjalistów, a jedynie ci, których można outsourcować, bo jednak dużą część know-how i zwłaszcza decyzyjności w sprawach specjalistycznych większość firm chce mieć po stronie kraju-matki.

      A kształtowanie się wysokich pensji w całym społeczeństwie kształtuje się właśnie odgónie, nie oddolnie jak wielu ludzi myśli, uzasadniająć podwyżki pensji minimalnej, dofinansowywania roboliu itd. Schemat powstawania wysokich pensji w niskim szczeblu (jak ma to miejsce w Niemczech kształtuje się następująco):

      1. Dużo firm produkujących wysoką technologię
      2. Daje to dużo wysoko wykwalifikowanych, wysoko opłącanych pracowników
      3. Gdy ich liczba wyraźnie rośnie i stanowi już spory % pracujących, nie margines, wzrastają ceny usług, gdyż na tych ludziach można zarobić
      4. To do podwyższających się cen usług z pkt 3. równają pensje nisko wykwalifikowanych pracowników, tak, aby nie wyjechali oni za granicę lub przy dobrze zorganizowanej edukacji, sami nie wspieli sie wyżej, stąd albo ściągasz masę imigrantów, albo płacisz więcej, a najczęściej jedno i drugie.

    •  

      pokaż komentarz

      Fabryki do krajów jak Polska przenosi się dlatego, żeby było taniej. Gdyby niemiecka firma musiała płacić tyle samo co w Niemczech to by postawiła oddział w Niemczech...

      @geronimo80: dokładnie zgadza się. Płacą mniej, bo mogą, i bo wtedy zarobią więcej. To jest jedyny powód. Mnie po prostu mierzi p$?###$enie o tym, ze w Polsce pensje są niskie bo koszty, bo podatki, bo niska wydajność. Gówno prawda - płacą mało, bo mogą. To jest jedyny powód.

      Wniosek? Lidl w polsce ma wieksza marze

      @highlander: na papierze pewnie nie, na papierze to ledwie wiąże koniec z końcem, dlatego nie da się podnosić pensji - przez koszty. Szkoda tylko, że duża część tych kosztów jest fikcyjna, jak np. licencja dla niemieckiej spółki-matki.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: ale Ci minusów dali. Ja dodam, ze w Polsce zarabia się mniej bo tego właśnie nie rozumieją.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: Jakie narzut? Jakie podatki? Całkowite koszty?

    •  

      pokaż komentarz

      @jacekres: A kto projektuje części? Kto bierze na siebie odpowiedzialność za wyprodukowanie czegoś co spowoduje gigantyczne straty?
      Naszym problemem jest to, że potrzebujemy w naszym kraju mniej montowni i fabryk robiących proste prace a więcej innowacji technicznych za które można pobierać od innych opłaty.
      Drugą stroną medalu jest to, że duże przedsiębiorstwa potrafią stosować dziwne rozwiązania związane z zatrudnieniem. Wiele osób we Wrocławiu pracujących dla Volvo tak naprawdę jest zatrudnione jako podwykonawcy w mniejszych firmach które z Volvo współpracują. Jakiś czas temu zostałem poproszony o wysłanie CV na adres rekrutacyjny, zdziwiłem się kiedy dostałem z automatu odpowiedź, żeby przesłać CV do jednej z trzech firm współpracujących. Oczywiście takie sposoby zatrudniania zależą od stanowiska na które się aplikuje.

      Podatki w Niemczech nie są tak proste jak w Polsce.
      Mały przykład, u nas w kraju jeżeli obaj z kolegą pracujecie na tych samych stanowiskach, macie takie same pensje brutto i dodatki to dostajecie na konto takie same przelewy. W Niemczech wasze pensje netto zależałyby jeszcze od jednego czynnika np. Twój kolega może być kawalerem i przez to zapłaci wyższy podatek niż Ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: wolfgang ma nowsze maszyny niz janusz, to bardzo wazne w tym wszystkim.
      Nowsze maja to do siebie ze potrzebuja mniej ludzi do obslugi.

      Gdy tego nie ma to spadaja realne wynagrodzenia w jakims zakladzie/branzy badz zaklad jest przenoszony do kraju z tanszymi pracownikami - np do Polski ;)

    •  

      pokaż komentarz

      dokładnie zgadza się. Płacą mniej, bo mogą, i bo wtedy zarobią więcej.

      @mag_zbc: no o to chodzi w biznesie żeby zarabiać więcej a nie mniej.

      To jest jedyny powód. Mnie po prostu mierzi p$?###$enie o tym, ze w Polsce pensje są niskie bo koszty, bo podatki, bo niska wydajność. Gówno prawda - płacą mało, bo mogą. To jest jedyny powód.

      @mag_zbc: Bo nie rozumiesz...
      Kluczowe jest dlaczego mogą mało płacić? (Przy czym płacą na tyle dużo, że do VW czy Amazona nawet kolejki się ustawiają).
      Podatki i niska wydajność całej gospodarki sprawiają że ogólne wynagrodzenia są niskie w Polsce.
      W Polsce jest wiele montowni/podwykonawców a co lepsze pozycje w firmach są obsadzane w centrali w niemczech czy gdzieś. W Polsce brakuje dużej klasy średniej która by napędzała gospodarkę i wzrost wynagrodzeń. Ludzi mających średnią krajową ciężko nazwać klasą średnią.

      Mamy niewiele wysokomarżowych firm, większość jest podwykonawcami które robią jakieś podstawowe elementy dla zachodnich koncernów. Na których jest niska marża, bo "każdy" może robić śrubki, ale produkować auta masowo, to już są potrzebne miliardy euro...
      A dlaczego nie mamy takich firm? Bo podatki (porównaj sobie nawet procent pracujących ludzi w DE i PL - tylko nie stopa bezrobocia bo to gównowskaźnik - u nas setki tysiące ludzi na wcześniejszych emeryturach, lewych rentach,500+ i innych gównach - tą kasę rząd mógłby wydać na inwestycje w coś co w dłuższej perspektywie poprawi konkurencyjność gospodatki albo na zmniejszenie opodatkowania), bo ubijanie firm (Kluska i wiele wiele wiele innych), bo dziwne i zagmatwane prawo i traktowanie przedsiębiorcy jak złodzieja, bo nie ma zakumulowanego kapitału przez dekady u przedsiębiorców.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko zblizone ceny tylko tam w euro a u nas w zł...

    •  

      pokaż komentarz

      A ogarnij że nowa firma która zainwestowała w coś na start musi spłacać fortunę w leasingach/kredytach, podczas gdy stare firmy zagraniczne działające od lat wymieniają tylko to co potrzeba za ułamek kosztów i mają często dochody z wielu lat do dyspozycji na takie okazje.

      @geronimo80: Ogarnij że te "stare zagraniczne firmy" nie powstały w takiej postaci, w jakiej są obecnie, tylko jako "nowe firmy które zainwestowały w coś na start i musiały spłacać fortunę w leasingach/kredytach, podczas gdy stare firmy...", i tak dalej.

      Dlaczego w naszym kraju nie ma od jasnego hcuja "starych" firm, które teraz by działały na zagranicznych rynkach wymieniając tylko to, co potrzeba, za ułamek kosztów? Na przykład 30 letnich - jeśli za granicę czasową przyjąć zmianę ustroju politycznego i formę własności kapitału. Czy nie dlatego właśnie bo zakładało i wciąż zakłada się u nas januszofirmy nastawione na szybki zysk, bez inwestycji, zamrażania kapitału, prosty, łatwy i przyjemny?

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: Nie masz zielonego pojęcia o "produktywności i wydajności" w sensie ekonomicznym. "Produktywność i wydajność" to EFEKT a nie przyczyna

    •  

      pokaż komentarz

      pracownicy w Niemczech maja czterokrotnie większe wynagrodzenie.

      @mietkomietko: ponieważ tańszej pracy, choćby się płacodawca osrał, w Niemczech nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko:

      < jak możliwe jest wyprodukowanie takiego samego produktu w Polsce i w Niemczech .../ cena końcowa jest bardzo zbliżona

      PONIEWAŻ koszty nie kształtują ceny bezpośrednio, CENĘ kształtują oczekiwania producenta, KOSZTY kształtują zysk.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego w naszym kraju nie ma od jasnego hcuja "starych" firm, które teraz by działały na zagranicznych rynkach wymieniając tylko to, co potrzeba, za ułamek kosztów?

      @pytonger: jakieśtam mamy, tylko mało ich.
      a dlaczego mało to przeczytaj resztę komentarza.

      Czy nie dlatego właśnie bo zakładało i wciąż zakłada się u nas januszofirmy nastawione na szybki zysk, bez inwestycji, zamrażania kapitału, prosty, łatwy i przyjemny?

      @pytonger: ciekawe czy to jakaś choroba widzieć wszędzie samych januszów...

    •  

      pokaż komentarz

      @wdvefbrgn: jakby kierowca autobusu zarabiał 9 tys to myślisz że informatyk albo lekarz robiłby za 8:Tys? To działa tez w drugą stronę

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli uważasz ze taka sama maszyna u janusza jest mniej wydajna niż u wolfganga?

      @mietkomietko:
      Chyba tak biorąc pod uwagę, że PKB per capita w Niemczech jest 3,5x wyższy niż w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @flash52: > A kto projektuje części? Kto bierze na siebie odpowiedzialność za wyprodukowanie czegoś co spowoduje gigantyczne straty?

      Na pewno nie Hans z fabryki - a o nim właśnie mówimy.

      Ja zgadzam się z tezą, że kapitał ma jednak narodowość. Dopóki nie zbudujemy silnych polskich marek, produkujących zaawansowane technologicznie towary, dopóty będziemy Chinami Europy. Bez polskiego kapitału zawsze będziemy w ogonie Europy, jeśli chodzi o płace.

      Przy wzrostach wynagrodzeń w Polsce, te fabryki po prostu się zwiną i pójdą do innych tanich krajów. Znam międzynarodowe korpo, które przenosiły fabryki z Czech do Polski, bo taniej. Dlatego też ściągamy tanich imigrantów do PL, aby zachować tą propagandę sukcesu. Wiecie które firmy się nie przeniosą? Te, które mają zbyt na naszym, jakby nie było dużym, rynku wewnętrznym - np. wszelka spożywka - Zott, Danone, Heinz itd.

      Powtórzę jeszcze raz - dopóki nie będziemy mieli silnych polskich firm PRODUKCYJNYCH hi - tech, które będą eksportowały swoje produkty, nie liczcie na jakieś znaczące podwyżki płac.

      Duży błąd popełniono w latach 90. otwierając się na import i sprzedając nasze firmy w zachodnie ręce. Gdyby zastosowany został model znany z Chin, Japonii czy Korei - może mielibyśmy polską Skodę, Xiaomi czy innego Samsunga. A tak - został nam hiszpański Solaris (który też nie płaci porządnie swoim ludziom - bo nie musi).

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: Dołożyłbym jeszcze bycie w mentalnej dupie. Zarządzanie dokumentacją? Chmura? Panie!
      A po co mi to?!

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: te dwie fabryki miały by zupełnie inne przychody bo Niemcy mają mocniejsza markę, mogą dać wyższa marże, bo silniejszy rynek niemiecki wybierze w przetargu niemiecka firmę bo Niemcy kupią niemieckie produkty czego o naszym kraju już napisać nie można.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko:

      Chodzi o wydajność w CAŁEJ gospodarce nie w jednym zakładzie czy na jednej maszynie.....

      Jak wrzucisz 1 super nowoczesną fabrykę do jakiegoś super zacofanego kraju typu Sudan Południowy i zatrudnisz tam kilkuset murzynów to uważasz że każdy z tych zatrudnionych będzie zarabiać tyle co pracownik w analogicznej fabryce w Niemczech? No raczej od razu widać idiotyzm takiego porównania. Niemiec zarobi więcej bo dookoła tej jego fabryki są setki innych w których pracują miliony ludzi. Tymczasem w Sudanie dookoła tej jednej wysokowydajnej fabryki jest morze zacofania i ludzie zapieprzający z motykami przy prymitywnym rolnictwie.

      Oczywiście między skjrajnościami Niemcy i Sudan masz całe spektrum pośrednich stanów gospodarek, Polska jest właśnie takim średniakiem, ze średnim stanem wydajności na głowe i srednimi pensjami.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade A przykład mała piekarnia? gdzie marka nie jest potrzebna?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fenrisek A piekarnia? tam marka nie jest potrzebna?

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko:

      Gdyby gospodarka składała się tylko z małych, ręcznie obsługiwanych piekarni to w Sudanie połudnowym pensje byłyby takie same jak w Niemczech. Statystyczny Sudańczyk wypiecze tyle samo chleba co statystyczny Niemiec, obie gospodarki wytworzą więc podobną wartość towaru na głowę pracownika, więc i zarobki pracowników będą identyczne.

      Jednak tak nie jest, gospodarka złożona z milionów ludzi nie jest redukowana do czegoś tak prostego.

      Gospodarka produkuje ogromne masy towarów o różnym stopniu złozoności. Bogate kraje produkują (na głowę 1 pracownika) dużo wysoko złożonych towarów -> stąd wysokie zarobki, biedne kraje produkują (na głowe 1 pracownika) mało towarów o małej złożoności, mało wartych -> stąd niższe zarobki.

    •  

      pokaż komentarz

      Polski rynek jest znacznie mniejszy. Polski kapitał jest mniejszy. Polacy dopiero muszą otwierać firmy i walczyć z konkurencją, która od lat jest na rynku.

      @VeleiN: dodaj do tego jeszcze jeden czynnik: Polacy konkurują głównie ceną, czego skutkiem są mniejsze dochody firmy, a więc i mniejsze możliwe płace.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade No tak ale przychody Polskiej i Niemieckiej piekarni sa bardziej zbliżone, czy właściciel bierze różnice zarobku pomiędzy pl-de, wniosek taki ze w pl bardziej opłaca się mieć biznes bo przy zbliżonych przychodach dodatkowy profit ma się na zarobkach pracowników.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: Nie za bardzo wiem o co ci chodzi w tej ostatniej wypowiedzi, to nie jest tak że biznes zawsze opłaca się mieć w krajach biednych, w tych krajach ludzie przecież konsumują mniej, rynek jest mniejszy, mniej się tam da sprzedać.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: tak mozliwe, ze vat w de jest 8 procent gdy w polandii 23 :))))

    •  

      pokaż komentarz

      @jacekres: Ja jestem w szoku, że ludzie tutaj Cię plusują bo jednak prawda chyba zaczyna docierać do społeczeństwa, niż było to wcześniej..

    •  

      pokaż komentarz

      @doncorleonePL wiesz produktywność to nie jest wskaźnik tego kto szybciej młotkiem wali tylko ile praca tego kogoś jest warta

    •  

      pokaż komentarz

      bo liczy się głównie produktywność i wydajność.

      @VeleiN: kajerka w Niemczech kasuje 4 razy szybciej? Kierowca TIRa w tym samym czasie przewiezie 4 razy więcej świeżych bułek, wędlin?

    •  

      pokaż komentarz

      @zackson: nie, wystarczy że sklep ma większą marżę (skoro mają silniejszą gospodarkę i wyższe płace to na pewno mają), więcej klientów (rynek niemiecki jest kilkukrotnie większy, ponadto stać ich na więcej, więc kupują więcej i droższych produktów, czyli znowu wyższa marża), mają niższe podatki (a mają niższy VAT, więc znowu mogą pozwolić sobie na wyższą marżę).
      Wasze komentarze tylko udowadniają jak bardzo potrzebna jest ekonomia w szkołach, a nie jakieś pierdoły typu religia

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: przeczytaj komentarz na który odpowiedział. Koleś pisze, że Niemiec zarabia 4 więcej od Polaka bo pracuje 4 razy wydajniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @zackson: nieprawda. Czytajcie ze zrozumieniem. Bo jego praca jest 4 razy wydajniejsza. A to nie to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      . Bo jego praca jest 4 razy wydajniejsza

      @VeleiN: a ja napisałem "Niemiec zarabia 4 więcej od Polaka bo pracuje 4 razy wydajniej". To nie to samo?

    •  

      pokaż komentarz

      @zackson: dobra, odpalam tryb dla debila
      Masz dwóch sprzedawców, jeden Polak i jeden Niemiec.
      Polak w 5 min namówił cię na kupno kilograma jabłek, a Niemiec namówił niemieckiego klienta na kupno kilograma awokado. WIDZISZ RÓŻNICĘ?

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: bo liczy się kto ten produkt wymyślił ( ͡° ͜ʖ ͡°). U nas stare prawo, dosrywanie przedsiębiorcom, rzucanie kłód pod nogi wynalazcom - i mamy efekty.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: Dlaczego zarabiający 4k płaci 16% podatku dochodowego, a zarabiający 12k, 23%?

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN im więcej wyprodukujesz tym więcej zabierze państwo. To nie problem produktywności tylko okradania obywateli przez rządzących krajem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fenrisek

      te dwie fabryki miały by zupełnie inne przychody bo Niemcy mają mocniejsza markę, mogą dać wyższa marże.

      Te dwie fabryki mają taki sam przychód, lub wręcz polska ma większy. Problem jest taki, że obydwie należą do Niemca i Polska fabryka sprzedaje niemieckiej centrali po kosztach produkcji.

      Niestety, polskie firmy nie mają obecnie know how (stare zostało sprzedane w latach 90 razem z zakładami) ani kapitału, by skutecznie konkurować w dziedzinie nowych technologii (koszt R&D).

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: Właśnie dlatego w Niemczech Niemcy mogą kupić samochód w takiej a nie innej cenie bo tania siła robocza redukuje koszty wiec można sprzedać taniej. Jak by tylko Niemcy składał i np takie VW to auta były by droższe.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli stworzysz dwie dokładnie takie same firmy, tak samo zarządzane, z takimi samymi obrotami, to możesz dać takie same pensje.

      @VeleiN:
      O czym ty pierdolisz?
      Pracuję w firmie córce firmy niemieckiej, zarobki polskie, jesteśmy przodownikami pracy wg statystyk takich córek na Europę, również biorąc pod uwagę Niemcy.
      Po prostu dywidendy płyną gdzie mają płynąć - podobnie jest z zagranicznymi firmami w PL.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazorek: kolejny co nie widzi różnicy między dwiema osobnym firmami, a korporacją z zagraniczną filią? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN:
      Widzę.
      Widzę jak nas zachód rucha gdzie i jak tylko chce.

    • więcej komentarzy(58)

  •  

    pokaż komentarz

    Macie racje, wydajnosc. Np. taki kierowca autobusu w Monachium jezdzi po miescie 140km/h wiec zarabia 2200 euro, a taki kierowca z Bialegostoku jezdzi po miescie 40 km/h wiec zarabia 2500 PLN. Jakiez to proste.
    Tak samo kasierzy w Tesco. Jak bylem w UK to niezdazylem stanac przy tasmie i juz musialem zakupy pakowac. XD

    •  

      pokaż komentarz

      @fuKlanAdraHrepuS: krótko mówiąc prędzej świat się skończy niż coś się zmieni w szerszej perspektywie. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Już to widzę, jak zaczynamy płacić mniejsze podatki (jak to szło- podniesiemy podatki, ale tylko na rok i od 7 lat mamy najwyraźniej ruski rok, bo podatki jakoś nie wracają do poprzedniej wartości). A nawet gdybyśmy jakimś cudem, to niestety, ale część ludzi- nie ukrywajmy- poczawszy od mikrofiremek a kończąc na dużych firmach- mniej lub bardziej świadomie zaczęła pracować w januszexach, gdzie jedyną znaną i stosowaną metodą optymalizacji jest "wyp##?!%#ić człowieka i przerzucić jego robotę na innego", a zarobki... litościwie pominę kwestię tego jak są liczone i wypłacane. No coś jednak trzeba kupić od czasu do czasu i tu też człowiek dostaje obuchem po głowie- jak coś się stanie, cena na rynku skoczy, ceny w sklepie automatycznie też bo sprzedawcy zaraz by byli stratni. Cena na rynku wraca z powrotem do wartości początkowej? Niee, w sklepach nie maleje bo... sprzedawca byłby stratny skoro kupił wcześniej drożej. Cena na rynku znów skacze? Już sprzedawcy kwik i podnoszenie cen bo "strata".

    •  

      pokaż komentarz

      @fuKlanAdraHrepuS: Ten fragment jest kluczowy: "Wniosek jest jeden – wartość wytworzonych dóbr i usług w Polsce jest 3-4 krotnie niższa niż na Zachodzie, więc zarabiamy adekwatnie 3-4 razy mniej niż na Zachodzie.". Oczywiście wydajność szeregowego pracownika mamy wyższą niż na zachodzie, ale nasz problem polega na tym, że u nas tych pracowników jest wciąż za mało. Prawie połowa osób w wieku produkcyjnym nie pracuje. Około połowa pracujących to sektor publiczny, gdzie często wytwarza się tylko straty - a pensje są tam średnio tysiąc wyższe niż u Janusza. I w końcu biurokracja: na około 4 wydajnych pracowników trzeba zatrudnić jakiegoś BHPowca, specjalistę ds obsługi ZUSu itp. Po prostu u nas jeden wydajny pracownik musi utrzymywać zbyt wielu niewydajnych lub niepracujących, co z tego że nasza fabryka bije włoską na wydajność linii montażowej jak nasz robotnik musi się podzielić owocami swojej pracy z kilkukrotnie większą liczbą osób?

    •  

      pokaż komentarz

      @kasia-magdalena-sawicka: No i u nas głównie gównomontownie tanich produktów, a na zachodzi fabryki aut i teo typu droższych rzeczy. Co z tego, że natyram się w fabryce i zrobimy przez cały dzień od 70 do ponad sto kompletów mebli jak na zachodzie z lini zjedzie kilka aut i wartość ich przekracza to co zrobilismy u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuKlanAdraHrepuS porownuje m. in. pkb poszczególnych państw. Jednak Niemiec czy Francuz zarabia w euro.. Amerykanin w dolarach. Stąd bierze się ta różnica. Generalnie pomijając wielkie firmy tzw. lokomotywy gospodarek fryzjer czy niemiecki, francuski czy polski robi to samo za inną stawkę, na którą główny wpływ ma kurs walutowy. Przypomnijcie sobie 2 zł za dolara. Jak wtedy wyglądałoby to samo porównanie? Ogólnie chodzi mi o to że główne narzędzia do statystyk ma finansjera. My tych narzędzi nigdy nie będziemy mieli. Chiny i Rosja zrozumiały już, że w tej lidze zawsze będą traktowani jako gorsi stąd próby obalenia dolara. NS 1 i 2 to też wojna o dolara. Zużycie ropy nie będzie spadać lecz już spada drastycznie! Dolar oparty jest na ropie i dla tego ważne jest aby był oparty na czymś nowym. Gaz łupkowy? Ns 1 i 2, izolacja kataru, sojusz z Arabia Saudyjska. Idzie o ład, porządek. Jeżeli dolar upadnie głównym kandydatem będzie Euro ale nie tylko. W każdym razie my nie będziemy mieli tych narzędzi. Chyba, że powstanie np. Korona wyszechradzka. JP Morgan w Polsce. Jeszcze gdzieś obok przenieść Izrael. Zrobić wspólną walutę środkowo europejska i szwaby pozamiatane :p

    •  

      pokaż komentarz

      @fuKlanAdraHrepuS bardzo fajny ale bez przesady. Już teraz jest inny przelicznik niż 14lat temu

    •  

      pokaż komentarz

      @fuKlanAdraHrepuS: tylko klamliwy.kraje bogate mialy swoje kolonie i niewolnikow.mysmy byli niewolnikami rosji a teraz niemiec

  •  

    pokaż komentarz

    Bill shit jak chuj. Wysokość opodatkowania pensji w Polsce jest wyższa ale od 3 krotnie niższej podstawy. To nie podatki są przyczyną niskich zarobków ekonomisto z koziej dupy... Za niskie dochody odpowiada niski pkb na głowę. Polacy za mało produkują i za mało sprzedają globalnie. Mamy niskie pkb na głowę w porównaniu do wymiennych krajów. Trzeba globalnie wspiąć się na wyżyny dochodu takiego jak np. We Francji Abu zarabiać tyle co oni. PKB na głowę w Niemczech 44 550 $ PKB na głowę w Polsce 13 823 $ Ekonomisto z dupy, jak podatek od pracy może wpływać na generalnie wynagrodzenia?

    Jeżeli chcemy zarabiać tyle co Niemcy to musimy tyle samo produkować i tyle samo eksportować. Wówczas podwyższając wartość pieniądza możemy podnosić pensje które nie będą powodowały wzrostu inflacji. I tylko tak to rośnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki Przecież jest wspomniane w artykule, że wysokie podatki to tylko jeden z czynników, który ma swój wpływ na niskie pensje w Polsce. Autor wymienia również kilka innych, które łącząc się w całość dają efekt jaki mamy obecnie. Oczywistym jest, że samo obniżenie podatków nie wyniesie nas na wyżyny dobrobytu, ale może być impulsem do rozwoju. Ciągłe podnoszenie opodatkowania i rozrastanie struktur podatkowych jakie ma miejsce u nas na pewno tu nie pomaga.

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki: Nawet jakby w dać zerowe opodatkowanie pensji to i tak polski pracownik zarabiałby mniej niż jego niemiecki kolega. Także doszukiwanie się w tym odpowiedzi na nasze bolączki jest średnio trafne...

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki:
      Do tego dochodzi jeszcze wartość złotówki. PLN jest niedowartościowany. Zmieni się kurs i nagle wszyscy magicznie zaczną zarabiać dużo więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki: A czy jego eminencja ekonomista przez duże B, wie w ogóle jak się liczy PKB?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: oczywiście, w ciągu miesiąca przy 0 opodatkowaniu - zarobi ciągle mniej. Jednak będzie w stanie kupić więcej. Zwiększą się obroty (i zyski) firm, które będą potrzebowały pracowników -> a to już prosta droga do podniesienia wynagrodzeń w perspektywie krótkiego czasu, pewnie będzie to ileś lat, ale zrównanie nastąpi szybciej niż później.
      Niestety polacy wybierają inną drogę, dajcie mi pieniądze państwowe czyli niczyje - a podnieście podatki tym pracującym złodziejom i dorobkiewiczom. W takiej sytuacji, nie ma szans na zwiększenie wynagrodzenia, bo większość zysku jest zabierane przez państwo w pięknie nazwanych podatkach. Gawiedź się cieszy, bo dostają za darmo pieniądze, ale nie rozumieją, że płacą za to jeszcze więcej. Niestety, aby to się zmieniło trzeba naprawdę sporo poświęcić na edukację ludzi - pokazywać przykłady, dawać do zrozumienia jak to wygląda i jak może wyglądać - a każdy ma na to wywalone.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Bo nie można na to patrzeć tak krótkoterminowo - podatki mają to do siebie, że blokują/ograniczają rozwój w danym kierunku.

      Czyli jak opodatkujesz na przyklad prace (jak to ma miejsce) to mniej ludzi będzie pracowało, mniej firm i zakładów się otworzy (bo ich może być niestać na pensje dla odpowiedniej ilości pracowników) -> mniej wykwalifikowanej kadry -> mnie zaawansowanych produkcji -> mniejszy eksport -> niższa "wartość" pracy

      Jasne, że zmniejszenie podatków nawet do 0% nie wyrówna natychmiast pensji na zachodzie i w Polsce, ale nie obniżając ich wcale to prawie na pewno się nie wyrówna nigdy

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki wysoki podatek dochodowy->wysokie koszta zatrudnienia pracowników->brak środków na nowe stanowiska pracy->brak rozwoju->brak wzrostu przychodów
      Sam pracuje w małej firmie i widzę jak to wygląda. Pracy jest za dużo dla x pracowników, teoretycznie jest potencjał do wykorzystania, ale jednocześnie jest jej za mało dla x+1 i zatrudnienie kolejnej osoby wygeneruje tak duże koszty, że działalność przestanie przynosić zyski. I tak firma trwa w patowej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      PLN jest niedowartościowany. Zmieni się kurs i nagle wszyscy magicznie zaczną zarabiać dużo więcej.

      @janekplaskacz: ...albo jak ja stracą pracę w ogóle, bo nie będzie się opłacało trzymać pracownika w Polsce, kiedy wygodniej mieć go na miejscu w Niemczech.

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca:

      ...albo jak ja stracą pracę w ogóle, bo nie będzie się opłacało trzymać pracownika w Polsce, kiedy wygodniej mieć go na miejscu w Niemczech.

      Słaby kurs złotówki jest jedną z przyczyn postrzegania zarobków jako niskich w porównaniu do innych krajów. Oczywiście, że głównym powodem jest gospodarka, bo potrzebujemy na tyle silnej i nowoczesnej gospodarki, aby w przypadku podniesienia kosztów utrzymać miejsca pracy. Ale np. Norwegowie mają bardzo wysokie zarobki spowodowane zapewne tym, że kurs ich waluty winduje gaz i na tyle silną gospodarkę, żeby to udźwignęła w konkurencji na globalnym rynku.

      Dla naszej gospodarki byłoby niedobrze, gdyby kurs PLN wzrósł za bardzo, ale pewien potencjał wzrostowy bez szkody ma. Dalej będzie mógł rosnąć w miarę rozwoju rynku wewnętrznego.

    •  

      pokaż komentarz

      Do tego dochodzi jeszcze wartość złotówki. PLN jest niedowartościowany. Zmieni się kurs i nagle wszyscy magicznie zaczną zarabiać dużo więcej.

      @janekplaskacz: Uhmm jak dolar był po 2zł to srałem pieniędzmi, co za bzdury.

    •  

      pokaż komentarz

      @Imagery Nie zgadzam się. Obniżanie podatków od wynagrodzenia niczego nie zmieni. Jedyne co może spowodować wzrost realny pensji to wspomaganie eksportu i modyfikacje przy podatkach od eksportu. Ponadto polityka ochronna własnego rynku przed zewnętrzną konkurencją. Tylko kraje eksportowe na świecie dają możliwość zarobkowania wysokich pensji. Reszta to dno i bida.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryzoslaw w bogatych krajach nominalnie płaci się większe podatki niż w Polsce. Podatki nie są hamulcem przez wzrostem pensji.

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki: Ale podatki mogą być wysokie W BOGATYCH KRAJACH, i to nie powoduje wielkiego spowolnienia, natomiast w krajach biednych (jakim jest Polska) podatki potężnie ograniczają.

      To jest jak u przeciętnej osoby z wypłatą: jak ktoś zarabia 3k brutto, ale dostaje mniej niż 2200 to znacznie bardziej to odczuwa niż ktoś zarabiający 20k brutto i dostający 14k - chociaż ten drugi jak widać płaci w podatkach prawie 5 razy więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Puukko: To co to za firma której X pracowników i zwiekszone wykorzystanie potencjału przy zatrudnieniu jednego dodatkowego pracownika nagle zniweluje cały zysk przez koszt tego pracownika? No chyba że to zadanie z matematyki i X=1? Tak właśnie pieprzą ekonomiści, wiem co masz na myśli ale sposób w jaki to napisałeś kompletnie temu przeczy. Zreszta jeśli pracownik nie jest w stanie zarobić na własne wynagrodzenie to jego stanowisko w firmie jest bezużyteczne, no ale jeden z drugim przedsiębiorców to by pracownika chcieli za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      To nie podatki są przyczyną niskich zarobków ekonomisto z koziej dupy

      @rochudzki: Czy uważasz, że na np. cenę paliwa, czy wódki podatki nie mają wpływu, a jedynie koszt produkcji tych dóbr?

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki Nie tylko od wynagrodzeń ale i od wielu innych rzeczy. I fakt, nie sprawi, że magicznie znajdziemy się w dobrobycie, ale zostawi wolne pole dla innego zastosowania kapitału. Póki co jest to tylko nadmierny koszt w pakiecie z przerośniętą biurokracją i aparatem państwowym. Sam piszesz o modyfikacjach podatku przy eksporcie, więc co by bylo gdyby go zmodyfikować na inne dziedziny?

      Jest to tylko jeden z elementów, przy czym nie o cyferki stricte chodzi, a o całą złożoność i strukturę systemu podatkowego, która u nas jest tragiczna. Deregulacja rynkowa prowadzi do tego, że ludzie inaczej zastosowują kapitał.

    •  

      pokaż komentarz

      Sam pracuje w małej firmie i widzę jak to wygląda. Pracy jest za dużo dla x pracowników, teoretycznie jest potencjał do wykorzystania, ale jednocześnie jest jej za mało dla x+1 i zatrudnienie kolejnej osoby wygeneruje tak duże koszty, że działalność przestanie przynosić zyski. I tak firma trwa w patowej sytuacji.

      @Puukko: I to jest właśnie najczęstszy obraz... :(

    • więcej komentarzy(8)

  •  

    pokaż komentarz

    W wielkim skrócie - dobrobyt narodu buduje się przez dekady, natomiast w Polsce nigdy tego nie robiono. Wpierw prosta ekonomia oparta na pańszczyźnie i eksporcie zboża, a potem gdy na zachodzie rodził aie kapitalizm - powstania, wojny, zabory i komuna. Tak naprawdę zaczęliśmy w 1989 od zera, ciężko porównywać to do narodów z zachodu.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna