•  

    pokaż komentarz

    W sądzie wygrasz sprawę szybko i bez problemu. Nie rozumiem dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś...

    •  

      pokaż komentarz

      @compspec: Nie jest to takie łatwe jak się wydaję. Trzeba mieć około 7-10 tys. aby założyć sprawę w sądzie (koszty sądowe, biegły medyczny, adwokat). Ale to już nawet nie chodzi o pieniądze, tylko o to, że za każdym pismem przeżywamy śmierć taty. Nikomu nie życzę czegoś takiego, taka sprawa niszczy człowieka psychicznie, razem z mamą i siostrą jesteśmy wykończeniu, nie możemy spokojnie przeżyć żałoby, bo musimy się zajmować takimi przyziemnymi sprawami.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny: Jeżeli w akcie zgonu jest napisane, że przyczyną zgonu był udar to nie potrzebujesz biegłych medycznych. Ja nawet nie brałbym adwokata. Po prostu załóż sam sprawę w sądzie i dołącz akt zgonu. Ostatnio znajomy zakładał sprawę w sądzie o zaniżenie odszkodowania, zapłacił 360zł. Sprawę wygrał w pierwszej instancji.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny: Ostatnio słyszałem od rzeczoznawcy sądowego, że rozpatrujący i proponujący pierwsze kwoty celowo je zaniżają, bo muszą wykonać 10% celu spraw które mają trafić do sądu. Jak się nad tym zastanowić to to ma sens.

    •  

      pokaż komentarz

      @compspec: Też tak myślałem na początku. Ale z Allianzem nie ma tak łatwo. Sprawa rozchodzi się o wpisanie udaru w odpowiednią rubrykę w karcie zgonu. W przypadku mojego taty udar został wpisany jako przyczyna wtórna (czyli główna). Natomiast według OWU Allianz, udar musi wystąpić jako przyczyna pierwotna, co tak jak mówiłem w materiale interwencji, jest praktycznie niemożliwe. Jak pójdziemy do sądu to wszystko zależy od sędziego bo:
      - z jednej strony tak było w umowie i warunki nie zostały spełnione - przegrywamy
      - z drugiej strony jeśli wykażemy, że umowa jest skonstruowana w sposób niewłaściwy, działający na niekorzyść ubezpieczonego - wygrywamy
      Konsultowaliśmy sprawę z adwokatami i firmami, które zajmują się takimi sprawami i sprawa nie jest łatwa. Część firm się podejmie tematu bo twierdzą, że Allianz jest na prawie, a część mówi, że sprawa jest do wygrania, ale wszystko zależy od sędziego.

      W tym przypadku walka jest z wielką korporacją, za którą stoi cały zespół prawników i ekspertów. Sprawa jest do wygrania, ale sami nie jesteśmy w stanie założyć sprawy w sądzie. Trzeba do tego dobrego adwokata i pieniędzy. W tym wypadku 10% od wartości sprawy to 3000 zł, biegły medyczny 1500-2000 zł, adwokat około 1500-3000, koszty sądowe itp.

      Do tego dochodzi czas, nerwy i obciążenie psychiczne.

      @CampbellPrice i to jest dokładnie to o czym pisałeś. Firmy te specjalnie zaniżają lub nie wypłacają pieniędzy, bo mało kto się odwołuję. A nawet jak się odwołasz to cały czas Ci rzucają kłody pod nogi, a ostatecznie ostatnią instancją jest sąd. Nawet jak pójdziesz do sądu to nie zawsze masz gwarancję, że sprawę wygrasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny przykro mi nie wygrasz ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      Jednak jakbym się mylił daj znać.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jest to takie łatwe jak się wydaję. Trzeba mieć około 7-10 tys. aby założyć sprawę w sądzie (koszty sądowe, biegły medyczny, adwokat). Ale to już nawet nie chodzi o pieniądze, tylko o to, że za każdym pismem przeżywamy śmierć taty. Nikomu nie życzę czegoś takiego, taka sprawa niszczy człowieka psychicznie, razem z mamą i siostrą jesteśmy wykończeniu, nie możemy spokojnie przeżyć żałoby, bo musimy się zajmować takimi przyziemnymi sprawami.

      @maciej-wazny: znajdziesz firmę która jak zobaczy sprawę może ją odkupić wraz z prawami i pełnomocnictwem do niej, poszukaj w google "odzyskiwanie odszkodowań"

    •  

      pokaż komentarz

      @compspec: Z mojego doświadczenia (Compensa) - ubezpieczyciel będzie robił wszystko, żeby nie wypłacić odszkodowania lub zaniżyć jego wysokość.
      Będzie korzystać z najdziwniejszych kruczków, interpretować fakty po swojemu, jeśli ma miesiąc na odpowiedź na jakieś pismo - na pewno wyśle je ostatniego dnia terminu listem zwykłym lub na maila robiąc literówkę w adresie.Za to na swoich prawników na pewno nie będzie szczędził.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny: A byłeś już z tym u Rzecznika Finansowego / KNF? Nie wiem jak teraz, ale wcześniej jak to był osobny urząd nadzoru nad ubezpieczeniami, było to dość dobrym straszakiem na ubezpieczycieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @compspec: udary są krwotoczne i niedokrwienne. Ubezpieczyciele przeważnie w umowie wpisuje jeden, z mniejszą statystyczną szansą na jego wystąpienie, z obwarowaniami które jeszcze ograniczają szanse spełnienia kryteriów. Ubezpieczony nie ma o tym pojęcia bo nie zna się na medycynie, wydaje mu się że jest ubezpieczony od udaru. Niestety takie praktyki spowodowały że zaufanie do ubezpieczeń zarówno na życie, zdrowia jak i emerytalnych jest w naszym kraju żadne i ludzie się nie ubezpieczają. Jedynie w przypadku mienia nie ma aż tak wolnej amerykanki.

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald dzięki, jestem w trakcie szukania, nie każda firma niestety chce się tego podjąć, bo tak jak pisałem wcześniej, jest to sprawa dość skomplikowana. To jest właśnie chore, że my mamy rację i każdy o tym wie, ale Allianz jest na prawie...

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: mojemu znajomemu zginął syn w 2013. Odszkodowanie zaniżono, ale wtedy nie miał głowy. W 2017 znalazła go taka firma odzyskująca odszkodowania i za 30% prowizji wydęblili od PZU jeszcze 40k.
      @maciej-wazny: Poszukaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher Interweniował rzecznik finansowy, ale bezskutecznie, Allianz podtrzymał swoje stanowisko. Czytałem, że taka interwencja czasem pomaga, niestety nie tym razem...

    •  

      pokaż komentarz

      dzięki, jestem w trakcie szukania, nie każda firma niestety chce się tego podjąć, bo tak jak pisałem wcześniej, jest to sprawa dość skomplikowana. To jest właśnie chore, że my mamy rację i każdy o tym wie, ale Allianz jest na prawie...

      @maciej-wazny: odszkodowania robią i uzyskują nawet początkujący prawnicy bo to jest zwykle łatwe i szybkie, bez problemu znajdziesz. Dam Ci wskazówkę żebyś ich nie porównywał po tym kto Ci więcej obieca bo w tym są oni niczym politycy, im mniej pewny siebie będzie prawnik i bardziej skromny tym bardziej mu ufaj - tak był robił na Twoim miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny: udar mózgu przyczyna pierwotna haha hahaha ludzie po udarach żyją i mają się dobrze, oczywiście nie bez powikłań, ale rzadko zgonem się to kończy. Więc niewiedza i brak czytania tego, co się podpisuje teraz masz tego stutek

    •  

      pokaż komentarz

      @xirta to w tym przypadku zakończył się zgonem. Tata przeczytał to co podpisuje, czyli certyfikat który miał 3 strony. OWU do wglądu nie dostał, co mówi jego kolega w materiale z interwencji.

    •  

      pokaż komentarz

      ale Allianz jest na prawie...

      @maciej-wazny: po jakiemu to?

    •  

      pokaż komentarz

      dzięki za wskazówki!

      @maciej-wazny: spoko, dodam jeszcze że jeśli prawnik będzie skromny i mało pewny a będzie sprawiał wrażenie ofermy to również go unikaj. Najlepsi prawnicy z jakimi miałem do czynienia to byli właśnie tacy cisi profesjonaliści, głośni cwaniacy i cwaniary zawsze okazywali się ściemniaczami. Nie polegaj też na opiniach z internetu bo są one pisane na zlecenie, nikt też nie napisze negatywnie o złym prawniku bo boi się pozwu.

    •  

      pokaż komentarz

      W sądzie wygrasz sprawę szybko i bez problemu. Nie rozumiem dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś...

      @compspec: bo wcale nie jest szybko i bez problemów. Do tego kancelaria weźmie 20-30%.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny: @abitbald: Spokojnie z tymi 7-10 tyś...... Wystarczy uzupełnić nieco swoją wiedzę przez złożeniem pozwu, przeanalizować dokumenty i można samemu złożyć pozew w sądzie i samego siebie reprezentować. Myślicie że prawnicy są biegłymi w zakresie medycyny ? Bez żartów. Jaki biegły? Biegłego to dopiero sąd powołuje. Macie prawo go na rozprawie wypytać na wszystkie strony a sąd ma to obowiązek zaprotokołować. I teraz najważniejsze: przygotowywując się do rozprawy czytacie orzecznictwa w podobnych sprawach i podnosicie te same argumenty podając sygnatury. Który wynajety prawnik przyjdzie tak przygotowany do rozprawy ?? W Polsce mnóstwo osób czuje się bezkarnie i to jest prawna. Miałem kilka spraw w sądzie w których sam się reprezentowałem. Gruby technicznie i w kwetii udowodnienia winy był gdzie pozwałem warsztat samochodowy na kilka tysięcy za spartolenie instalacji gazowej. Był biegły sądowy powołany przez sąd który w mojej ocenie nawygadywał bzdur na rozprawie, dostarczyłem dokument niezależnej organizacji który podważył wszystkie jego brednie i sąd powołał drugiego biegłego który podważył to co mówił pierwszy. Sprawę wygrałem. Niemniej reasumując: idąc do sądu szansa na wygraną nawet mając twarde niepodważalne dowody to 50% i trzeba mieć tego świadomość

    •  

      pokaż komentarz

      @compspec:

      Ja nawet nie brałbym adwokata.
      Jeszcze jakieś genialne porady?

      @Lorenzo_von_Matterhorn:

      Do tego kancelaria weźmie 20-30%
      Za dużo amerykańskich filmów, prawnicy pracują na stawce godzinowej. W dużym mieście sensowny weźmie 250zł netto za godzinę.

    •  

      pokaż komentarz

      @pmpmp07: wiesz jak to jest w tych sądach, po prostu miałeś szczęście. Jak trafisz na sądową k*rwe jakich nie mało to nawet nie będzie protokołować wszystkiego jak nie przyjdziesz z prawnikiem i będzie cwaniakować. Zależy jak trafisz, a to że biegli są nic nie warci w tym kraju to również jest fakt.

      Swoją drogą tylko kilka tysięcy za spieprzenie instalacji? Rozumiem że auto było małej wartości, bo przy samochodzie za 160k takie kilka tysięcy to śmieszna kwota.

    •  

      pokaż komentarz

      bo wcale nie jest szybko i bez problemów. Do tego kancelaria weźmie 20-30%.

      @Lorenzo_von_Matterhorn: lepiej mieć 20% z dużej kwoty niż 100% z niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @OnufryZagloba: niby tak, ale k@@#a nie do końca. Kancelarie zajmujące się takimi sprawami żyją na prowizji.

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: to jak w tej anegdocie i chłopie, co go żona zdradzała xD

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: no nie do końca samo szczęście, miałem twarde dokumenty, bez tego od razu bym przegrał. Nie widzę możliwości udowodnienia większej kwoty szkody w tym przypadku. Musiałoby Ci się coś w związku z tym innego grubego w aucie popsuć ale wykazanie związku przyczynowo-skutkowego byłoby prawie niemożliwe. Na sądową ku....we nie ma rady. Sąsiad się spiera w sądzie o drogę od 2010r. i miał właśnie taką k....e która nie protokołowała jego wypowiedzie, pytań, nie pozwalała wzywać świadków, wniosek o zmianę prowadzącej został odrzucony itp. Niemniej miałem też taką sprawę (a raczej jej nie było bo złożyłem o tryb uproszczony bez zwoływania posiedzenia) że h...j z allegro w bezczelny sposób nie chciał oddać kasy to na te symboliczne 20zł pozwałem go do sądu. Wygrałem. H....j. z kosztami musiał zapłacić 100 zł

    •  

      pokaż komentarz

      no nie do końca samo szczęście, miałem twarde dokumenty, bez tego od razu bym przegrał. Nie widzę możliwości udowodnienia większej kwoty szkody w tym przypadku.

      @pmpmp07: jeśli nawet źle spiłowali kolektor to efekty będą w aucie dopiero widoczne po jakiś 100k przebiegu więc trudno to udowodnić. I weź tu zakładaj LPG do maseratti... ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny ja kiedyś sądziłem się z PZU o tak zwane polisy posagowe i koszty miałem praktycznie zerowe bo pomagał mi brat kolegi który pracował w sądzie w Warszawie i on pomagał mi z pismami i sprawę wygrałem bez żadnego problemu. Pisałem też jakieś dokumenty o zwolnienie z jakichś tam kosztów nie pamiętam o co chodziło ale wiem że dostałem takie zwolnienie A było to wiele lat temu dlatego nie pamiętam szczegółów a mimo wszystko życzę powodzenia w walce ze złodziejami Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      W sądzie wygrasz sprawę szybko i bez problemu.

      @compspec właśnie dlatego zawody prawnicze są regulowane.
      Każdy by tak mówił. Gorzej z dotrzymaniem slowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny: masz firmy które zajmują się tylko sprawami ubezpieczeń. Nasza firma współpracuje z Primusem, sprawę biorą jeżeli wiedzą że da się ją wygrać a wypłatę dla siebie biorą od wywalczonej kwoty. Spróbuj może w tym kierunku.

    •  

      pokaż komentarz

      wyśle je ostatniego dnia terminu listem zwykłym lub na maila robiąc literówkę w adresie

      @Millionth_Visitor: I tylko czekać na to! Ten list ma być wysłany do w p!##u niewiadomo gdzie, tylko do konkretnej osoby. Wysłali gdzie indziej? Ich problem, nie dochowali terminu wysłania listu do tej osoby - czyli reklamacja uznana.

      Inna sprawa, że termin 30 dni to jest na dostarczenie listu - czyli tak naprawdę firma na 14 dni na wysłanie listu, żeby zmieścić się w czasie z podwójnym awizowaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety takie praktyki spowodowały że zaufanie do ubezpieczeń zarówno na życie, zdrowia jak i emerytalnych jest w naszym kraju żadne i ludzie się nie ubezpieczają.

      @kris2: na szczęście Państwo o wszystkim pomyślało i WYMUSZA haracz dla prywatnych firm podczas podpisywania umowy hipotecznej czyli chcesz mieszkać na swoim to płać allianzowi (brakuje "he he he" na końcu umowy z bankiem)

      edit: Państwo nie wymusza tylko pozwala na wymuszenie (mały błąd)

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny: Przecież pisałeś że macie radczynię prawną. Zapytaj ile weźmie za sprawę i tyle, niech ona przejmie papierkową robotę. Btw opłata od pozwu to 5% a nie 10%. I sąd może cię zwolnić jeśli udowodnisz że cię nie stać (nie jest to takie easy, ale nie wiem jaką masz sytuację). Tak samo sąd może cię zwolnić z zaliczki na biegłego, jak wykażesz że cię nie stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny: Skoro Allianz wyplacil za “zwykla” smierc 30k to powinno sie znalezc 7-10k na zalozenie sprawy, chyba ze nie chcecie krecic afery ze wzgledu na ciezar psychiczny... jesli tak, to dlaczego krecisz afere na wykopie?

    •  

      pokaż komentarz

      udar mózgu był wpisany jako przyczyna wtórna (główna), a według OWU (ogólne warunki umowy) udar musi być wpisany jako przyczyna pierwotna,

      Rownie dobrze mogli napisac w umowie ze udar musi wystapic na skutek uderzenia meteorytu...

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78: Nie rozumiem co masz na myśli. Jak kupujesz dom za własne pieniądze to nikt ci go nie każe ubezpieczać to twoja wolna wola, a jak kupujesz za pieniądze należące do banku i zastawiasz ten dom to chyba naturalne że bank zabezpiecza się na wypadek gdyby nieruchomość uległa uszkodzeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      naturalne że bank zabezpiecza się na wypadek gdyby nieruchomość uległa uszkodzeniu.

      @kris2: o to nie mam żadnego "ale" - ubezpieczenie nieruchomości
      "ale" dotyczy tych pseudo-zdrowotnych i pseudo-na życie które są wymuszone przy kredycie - ja biorę kredyt i jest to mój problem, ew. mojej żony, moich dzieci i moich wnuków a w najgorszym przypadku bank bierze dom (który jest ubezpieczony oddzielnie) i nawet jeżeli trochę stracił na wartości to w zagregowanych liczbach kredytów bank będzie zawsze na plus

    •  

      pokaż komentarz

      W przypadku mojego taty udar został wpisany jako przyczyna wtórna (czyli główna).

      @maciej-wazny: Jeżeli "wtórna" to nie może być główna. Jeżeli zaś w OWU jest napisane, że udar musi być przyczyną pierwotną to masz rację, że może być ciężko w sądzie. Wiesz jakie dokładnie było to OWU? Allianz w ostatnich latach kilka razy zmieniał OWU dla ubezpieczeń grupowych. Dlatego trzeba mieć konkretne do tej umowy.

      Moje kondolencje.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny: Nie, nie trzeba. Polecam do pomocy ECPP - Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym (za nas wywalczyli wszystko jak PZU chcialo sie wymigac z prostych zobowiazan, oczywiscie za prowizje, ale wciaz o wiele wiecej niz zdzialasz sam).

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78: to brałeś słaby kredyt jak Ciebie ktoś do tego zmuszał. Takie praktyki stosowane są gdy zabezpieczenie kredytu słabo pokrywa jego wartość lub istnieje ryzyko że nie pokryje. Jak kiedyś dawali ludziom kredyty we frankach na 40 lat na 110% wartości nieruchomości to takie zabezpieczenia były.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny:
      Jak ja jestem czymś przybity i zniszczony psychicznie to ostanią rzeczą o jakiej mógłbym pomyśleć to robienie z tego znaleziska na gównianym portalu że śmiesznymi obrazkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @OnufryZagloba: Tak: sam pozwałbym firmę do sądu bez prawników.

    •  

      pokaż komentarz

      @kris2: Z materiału na polsacie wynika, że w tym wypadku chodzi o wpisanie udaru do aktu zgonu jako pośredniej przyczyny zgonu. Ktoś tam wypowiada się, że udar nigdy nie jest bezpośrednią przyczyną zgonu.

      Moim zdaniem wygląda to na klauzulę zabronioną i powinna zająć się tą sprawą jakaś instytucja państwowa chroniąca konsumentów, ale instytucje państwowe w Polsce słabo działają...

    •  

      pokaż komentarz

      @Millionth_Visitor: dlatego nie warto pisać odwołań do firmy tylko założyć sprawę w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-wazny: warto, pracuje w multiagencji więc dosyć często trafiamy na takie przypadki. Powiedziałbym że w 90% wygrywają. Tutaj już trochę większa kwota ale myślę że i tak warto próbować

  •  

    pokaż komentarz

    Współczuję :( Życia taty to nie wróci, ale zmotywowałeś mnie do zweryfikowania zapisów w swoich polisach. Trzymam kciuki za wygranie sprawy.

  •  

    pokaż komentarz

    Typowe w Polsce - kraju bezprawia.
    Nie wypłacić należnej kasy.

    1). Większość poszkodowanych nie będzie się sądzić, bo nie mają na to pieniędzy, są może schorowani, zmęczeni, w obliczu tragedii.

    2). Konstrukcja umowy taka, żeby wydawała się w porządku, pozornie, bo w środku klauzule typowo warunkowe. Oficjalnie ubezpieczenie niby gdy zachorujesz na raka. A w środku dotyczy typu nowotworu X (niezwykle rzadkiego 1 zachorowanie na 500 tyś. osób ) ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆:・゚

    Profit.
    Nawet gdy przegrają w sądzie to i tak wygrywaja siano

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś pamietam ktoś przytaczał historie kierowcy który wjechał w dziurę w drodze sporej wielkości. Auto dostało strzał który kwalifikował je do bardzo kosztownej naprawy. Co powiedział ubezpieczyciel? Kierowca jest zobowiązany dostosować prędkość do warunków, a zatem zobaczyć dziurę i ja ominąć.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam tez ubezpieczenie na zycie w Allianz. na pewno go nie przedluze po przeczytaniu tego postu.
    @maciej-wazny trzymaj sie i nie poddawaj. Trzymam kciuki

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna