•  

    pokaż komentarz

    Ok - tylko wtedy pensum 40 godzin pracy tygodniowo.
    Nauczyciel dostępny w szkole od 8 do 16 codziennie.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Jak to kurna ogarnąć? Gdzie oni mają siedzieć poza godzinami lekcyjnymi? W przeciętnej szkole przecież miejsca na to nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: Pracodawca ma zapewnić miejsce pracy.
      Poza tym, kartkówki i sprawdziany można sprawdzać w szkole.
      Jest takie coś jak pokój nauczycielski - na przerwach się jakoś mieszczą.

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym, kartkówki i sprawdziany można sprawdzać w szkole.
      Jest takie coś jak pokój nauczycielski - na przerwach się jakoś mieszczą.


      @jack_: No właśnie w przeciętnej szkole się nie mieszczą. Poza tym do takiej pracy potrzeba krzesła, biurka, komputera, jakiejś szafki. Trzeba by jakieś klasy przerobić na miejsca pracy dla nauczycieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: W czasie zajęć lekcyjnych nauczyciel pracuje z klasą. Reszta się zmieści w pokoju nauczycielskim.
      W czasie przerwy nauczyciel pracuje pilnując dzieci.
      Skoro nie chcą w domu przygotowywać się do zajęć to muszą to robić tak jak inni normalni pracownicy w swoich 8 godzinach pracy dziennie.
      Nie sztuką jest o 14 trzaskać kotleta i narzekać, że muszę wieczorem kartkówki sprawdzić.
      Kartkówki się sprawdza o 14 a kotleta się klepie po 16.

    •  

      pokaż komentarz

      Reszta się zmieści w pokoju nauczycielskim.

      @jack_: Nie zmieści się.Przeciętny pokój nauczycielski jest za mały i nie ma miejsc do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie zmieści się.Przeciętny pokój nauczycielski jest za mały i nie ma miejsc do pracy.

      @Tajch: chciałbym zobaczyć dane o przeciętnym pokoju nauczycielskim w moim LO to był dwa pokoje + korytarz. Dwa proszę dwa czy trzy komputery wystarczą, proste laptopy z men do netu. Bo nie bardzo wiem też co oni mają na tym komputerze robić? Ewentualnie od czasu do czasu sięga się do słownika internetowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: w tych godzinach również zebrania i rady pedagogiczne powinny być, czyli do 16:00, stara by mi wracała w ludzkich godzinach domu a nie o 21:00

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_ następny który nie rozumie czym jest pensum

    •  

      pokaż komentarz

      @zenoniusz: No pewnie raz na 3-6 miesięcy o 21:00. Tak o 13:00 i wtedy pewnie też wyzywasz, że za szybko przyjechała.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenoniusz: o to to, jak rodzic chce się spotkac z nauczycielem to niech się zwalnia z pracy tak samo jak wtedy kiedy trzeba coś w urzędzie załatwić. I kolejeczki od razu by się potworzyły z zapisami na pół roku naprzód tak jak w służbie zdrowia.

      W ogóle to też świadczy o obecnym szacunku do zawodu nauczyciela.
      * Strajkują złotówy blokując stolicę w godzinach szczytu i robiąc zadymę - spoko luz.
      * Strajkują lekarze pośrednio ryzykując zdrowie i życie pacjentów - spoko luz.
      * Strajkują nauczyciele i jest szansa że brajanek i dżesika nie podejdą do matury - KURŁA JAK SMIĄ! Halyna, wołaj Grażyne i idziem pisać do internetu!

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: e chciałbym, żeby tak było, poważnie, myślałem, że jak zostanie nauczycielem to będzie miała więcej czasu dla dzieciaków, a jest tak, że ja pracując 8-16 wcześniej bywam w domu, kończy o 13 ale np musi się umówić z rodzicami pogadać o dziecku o godzinie 17.30 i co ma wracać do domu na chwilę, do tego często mają jakieś szkolenia podnoszące kwalifikacje po godzinach pracy, nie muszę chyba pisać, że krzywo patrzą jak często je omijasz, już nie mówiąc o kasie jaką wydaje na materiały edukacyjne, laminatory, folie, przecież ciągle muszą być okna oklejone pracami tematycznymi, dzień dziadka, babci, wiosny, jesień. szkoda słów, wydaje mi się, że jak złamią ten strajk nauczycieli to czeka nas powrót do średniowiecza, stara gwardia nauczycielska pewnie jeszcze dotrwa ale nikt nowy raczej nie będzie się garnąć do tego zawodu, wierchuszka zapewne będzie miała swoje szkoły prywatne, pozostali będą musieli poprzestać na 3 klasach

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Pensum 40 h czyli faktycznej pracy jakieś 150 h?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: uwierz mi ma... nie wszyscy razem siedzą w jednym czasie...

    •  

      pokaż komentarz

      @zenoniusz: Nie opowiadaj, że codziennie rozmawia z rodzicami. Mam dziecko w 5 klasie i z wywiadówką to nawet jest problem. Realnie raz na 6 miesięcy. Materiały należy wymagać od dyrektora. Praca nie jest łatwa, owszem.
      Ale jak ktoś chapie przez 8 godzin przy jakiejś maszynie to przecież też łatwo nie ma.
      Praca to praca, idzie się tam aby pracować. Praca śmieciarza to też jest misja? Nie... ale jakby śmieciarze zastrajkowali tak z miesiąc to by wszyscy ich po rękach całowali. Każdy jest potrzebny, ale jest to wciąż praca.
      Ja też się samo-edukuję, po to aby mieć argument o podwyżkę, ponieważ wtedy mogę ogarnąć szerszy zakres działań w pracy.
      Wyobraź sobie, że pani X zarabia 2500zł za obecną pracę.
      Co się zmieni gdy będzie zarabiać 4000zł?
      Co się zmieni w jej pracy, podejściu?
      Dalej będzie dzień dziadka... laminatory... itd.
      Jej jakość pracy nie wzrośnie o ułamek procenta.
      Będzie tylko miała więcej na koncie. Uczeń nie dostanie nic w zamian.

      Nie bez dyskusji jest tutaj również 2 miesiące wakacji, choć pewnie realnie tak z 1,5 miesiąca.
      Załóżmy, że pani X pracuje naprawdę ciężko... więc ta długa przerwa, którą ma tylko ona powinna pozwolić jej wypocząć.
      Od nas wymaga się 8 godzinnej gotowości do pracy na co dzień przez 12 miesięcy, a co niektórzy w pracy przenoszą setki kilogramów dziennie. Pytanie co to jest ciężka praca.

    •  

      pokaż komentarz

      @nxc1l_26xc9: Ale wg tej wersji będzie siedzieć naraz połowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: No to trzeba wymagać od pracodawcy. Tak samo jak ja wymagam od mojego, żeby mieć długopis, stanowisko PC, i krzesło. Skoro szkoła ma być miejscem pracy to są na to przepisy.
      Ja i ty płacimy podatki na to, żeby nauczyciel otrzymał od dyrektora papier do drukarki, a pewnie i nawet drukarkę.
      Stanowisk nie musi być tyle co nauczycieli.
      Który nauczyciel strajkuje z hasłem: "Chcemy miejsca do pracy w szkole"??

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: pomieszczą się a poza tym to klasy wszystkie też nie są zajęte a tam mają miejsca multum

    •  

      pokaż komentarz

      @zenoniusz o kurde, zaspokajasz żonę? może znalazla kogos bardziej interesującego od starego kapcia w domu?

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Problem jest taki, że tutaj ciężko jest wymagać od pracodawcy. Bo pracodawcą jest szkoła, prowadzona przez samorząd, ale finansowana przez państwo, które teoretycznie powinno przekazywać odpowiednie fundusze samorządom. A praktyka jest taka, że daje wciąż za mało i różne inwestycje muszą robić samorządy z własnej kasy.
      Aktualnie nauczyciele postanowili zwrócić się nie do pracodawcy (szkoły), ale bezpośrednio do rozdzielającego kasę, czyli rządu. I boję się, że jak będą chcieli normalnie wyposażone stanowiska pracy w szkole (gabinet/box na open space, komputer, drukarka, wspomiany przez Ciebie papier) to rząd dokładnie tak samo jak teraz ich po prostu oleje.

    •  

      pokaż komentarz

      @nxc1l_26xc9: To chyba na wsi albo w jakimś wyludniającym się miasteczku powiatowym.
      W dużych miastach miejsc nie ma a nauka ze względu na brak klas jest najczęściej na dwie zmiany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: byłe miasto wojewódzkie 100 tys. mieszkańców...

    •  

      pokaż komentarz

      @nxc1l_26xc9: Ja mam zupełnie inne doświadczenia, ale miasto (oficjalnie) 770 tysięcy mieszkańców ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: tylko który nauczyciel postuluje o poprawę miejsca pracy? Żaden. Tylko kasa do kieszeni. Uczeń więc nic na tym nie zyska.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: No wiesz, zmiana organizacji pracy to raczej zadanie dla ministerstwa, które już udowodniło, że jest w stanie w 3 miesiące kompletnie zmienić system edukacji (czy z sensem i jak to było zorganizowane to inna sprawa). Pracownik rzadko (w sumie to żadnego takiego strajku nie kojarzę) strajkuje żeby mu zmienić organizację miejsca pracy tak aby mógł pracować wydajniej - zasadniczym celem strajków odkąd pamiętam są podwyżki płac.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: popuśćmy wodze fantazji, gdzie każdy nauczyciel dostaje laptopa, drukarkę, tusze i papier od szkoły. Zabijamy argument, że z kieszeni zabieramy. I tak będą chcieli te 30%, bo nie jest ich celem zmiana sytuacji, tylko zmiana wpłaty na konto. Ma być tak jak teraz, tylko drożej.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Nauczyciel jest dostępny tyle dla dyrektora szkoły, najpierw się doucz

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: No oczywiście i mnie to nie dziwi.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie zmieści się.Przeciętny pokój nauczycielski jest za mały i nie ma miejsc do pracy.

      @Tajch: To się im zrobi open space w jakiejś klasie. Dwudziestu zmieści się jak nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radokop: Nie zmieści się. Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem na każde stanowisko pracy musi przypadać co najmniej 2 m2 wolnej powierzchni podłogi oraz co najmniej 13 m3 wolnej objętości pomieszczenia - w praktyce, przy sporym upakowaniu ca 4-5 metrów kwadratowych na jedno stanowisko (bo doliczyć trzeba biurka, szafki i komunikację). Tymczasem w klasach zgodnie z przepisami możesz mieć 1,25m2 na ucznia klasy młodszej i 1,5m2 na ucznia klasy starszej. Czyli w takiej klasie mieszczącej 30 uczniów wstawisz miejsc do pracy w liczbie odpowiadającej maksymalnie 1/3 liczby uczniów w klasie - około 10.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: czyli na wywiadowke musze brac dzien wolny w pracy? Super dzieki zajebisty pomysl

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: ile jest wywiadówek w roku?

    •  

      pokaż komentarz

      @beduaz 1600 około na starcie, bo ani dodatków, ani stażu, ani premii i nagród, 13 też się nie należy. :-) zachęcające..to może było 15 lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: A gdzie siedzą dzieci, które czekają aż się skończy religia, bo na nią nie uczęszczają??

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: ty nie wiesz gdzie ,bo jesteś cymbał stąd takie pytania:)na zachodzie oprócz pokoju nauczycielskiego każdy z nich ma swoje zajęcia po lekcjach w klasach im przydzielonych...

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_ kiedy byłeś w pokoju nauczycielskim?

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to kurna ogarnąć? Gdzie oni mają siedzieć poza godzinami lekcyjnymi? W przeciętnej szkole przecież miejsca na to nie ma.

      @Tajch: Jak się zwolni połowę to miejsce się znajdzie. Nauczyciele nie robiliby w tym systemie co chcą, tylko wykonywali polecenia przedstawiciela pracodawcy, dyrektora- czytaj- prowadzili więcej godzin przy tablicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Lepiej niech otworzą zawód nauczyciela masz magistra z historii pasują ci obecne zarobki od renki cię przyjmujemy wywalamy starego.

    •  

      pokaż komentarz

      W ogóle to też świadczy o obecnym szacunku do zawodu nauczyciela.

      @pieczywomaca: na szacunek to niestety trzeba sobie zapracowac - szacunek z "urzedu" to jakis smiech na sali....
      w calejmojej karierze szkolnej na szacunek zapracowalo sobie moze 5 nauczycieli (przez 13 lat 8+5 bylo ich znacznie wiecej niz 5)

    •  

      pokaż komentarz

      A gdzie siedzą dzieci, które czekają aż się skończy religia, bo na nią nie uczęszczają??

      @OlgierdStopa: nie siedzą, w tym problem. Nie mam pojęcia jak to mają rozwiązane szkoły podstawowe ale w technikum po prostu była to dla nas godzina wolna i róbcie sobie co chcecie.

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym, kartkówki i sprawdziany można sprawdzać w szkole.
      Jest takie coś jak pokój nauczycielski - na przerwach się jakoś mieszczą


      @jack_: i będą tam siedzieć w 12 przy jednym stole, sprawdzac karkowki i przyjmowac uczniow, bo jakis wykopek tak napisal

    •  

      pokaż komentarz

      @Naturmensch: nie, lepiej siedzieć w domu i stękać jak to mam zakłócony spokój w domu.... bo wróciłem/am o 13 i chciałabym odpocząć.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_ Stary marnujesz się zostań ministrem edukacji

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: > koniec z pracami domowymi

      Tzn. że przestaną wreszcie zadawać, a zaczną sami uczyć?

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Nauczyciel chętnie może posiedzieć w pracy nie 18 ale np. 26 a nawet 30 godzin, tylko kto zapewni mu odpowiednie warunki (własny gabinet, komputer biurko - czyli takie minimum, które przysługuje byle urzędnikowi)?. Póki co, w ciasnym pokoju z jednym non stop obleganym komputerem i kserokopiarka, która ciągle się psuje jest to nierealne...
      Pamiętajcie też o wywiadówkach w godzinach pracy. Czyli np. o 13.00.
      Ja jestem jak najbardziej za

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: Witam pana nauczyciela. A który to szeregowy pracownik np. korpo ma własny gabinet? Nie spadła ci czasem jakaś cegła na głowę? Wystarczy kilka stanowisk i jedna dobra drukarka.
      2 wywiadówki w roku, jak mam teraz, wziąć urlop albo odrobić godziny - żaden problem.
      Aha... nie 30 tylko 40 godzin - jak każdy normalny pracownik.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch to może jest ich za dużo skoro się nie mieszczą?

    •  

      pokaż komentarz

      @ChochlikLucek: Głupiemu to i ciężko mądrze odpowiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: I jeszcze zamiast zbijać bąki to niech uczą dodatkowo słabszych uczniów tak aby nie musieli potem bulić za korepetycje.

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors: Wtedy byłby czas na zajęcia wyrównawcze. Dokładnie to.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_ ogólnie popieram, że nauczyciele powinni zarabiać więcej ale też popieram że powinno siedzieć 8-16 i pracować w szkole. Z jednej strony skończyło by się gadanie, że pracują za mało a z drugiej, że pracują miliony godzin bo pół życia spędzają na wywiadówkach/radach/przygotowaniu lekcji i papierach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: za moich czasów się mieścili... <nosacz.jpg>

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Mi cegła nie spadła, ale nie wiem co spadło tobie, jeśli poruwnujesz szkołę z korpo a nie z urzędem (o czym zresztą napisałem)...
      W mojej szkole w tym roku było już 5 wywiadówek. A 40 godzin przy tablicy? Chyba w Korei Północnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: mieszczą się tylko dlatego bo nie wszyscy nauczyciele są każdego dnia. np. u nas mieści się w pokoju max 20 osób a jest zatrudnionych 67. Siedzieć w szkole jeśli będzie miejsce 40h - ok. Ale przy samej tablicy więcej niż 20-22 się wytrzymać nie da więc zredukujesz liczbę nauczycieli max o 30%. Czyli tak czy tak wielkie inwestycje chociażby w kible i biurka i dodatkowe sale (tak - w szkole często jest jedna kabina w wc dla wszystkich nauczycieli) . Generalnie przez to, że teraz jest taka a nie inna organizacja pracy infrastruktura dla nauczycieli jest gorsza niż w biurach januszexów.

    •  

      pokaż komentarz

      poruwnujesz

      @pyotr: to się pisze trochę inaczej panie nauczycielu. U mnie jest jedna wywiadówka na półrocze, góra dwie.
      Frezer zapyta - a 40 godzin przy frezarce?
      Dekarz zapyta - a 40 godzin na dachu?
      Kierowca zapyta - a 40 godzin w ciężarówce?
      A policjant zapyta - a 40 godzin na służbie?
      Tylko nauczycielowi jakoś trudno pojąć, że czas pracy to 8 godzin dziennie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @MsChokesondick: Miło mi, że się przedstawiłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: hehe, tej oldskulowej riposty nie spodziewałam się

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Ja tak zap$#!$!#am, że nie mam czasu w ogóle trzaskać kotleta.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to kurna ogarnąć? Gdzie oni mają siedzieć poza godzinami lekcyjnymi? W przeciętnej szkole przecież miejsca na to nie ma.

      @Tajch: kible czyścić xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: w domu wystarczy wam tylko łózko koc i kawa - biurek i krzeseł wtedy nie potrzebujecie...po za tym jakie argumenty heh jak dzieci; nie wyrzuce smieci bo nie mam butów przy drzwiach - taki poziom

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: Stary, nie produkuj się. Połowa tutaj to piwniczaki, połowa to jacyś małoletni oszołomi. Szkoda się produkować. Dorośli ludzie wiedzą jak to wygląda. Jaki to nakład pracy nawet przy podstawowym ocenianiu prac z j. polskiego. Ale w sumie pomysł nie jest głupi. Obecnie jest sporo zajęć, które są dodatkowymi, a każdy myśli, że to obowiązek. Niektórzy nawet, i tu nie żartuję, jak nauczyciel jedzie na swój wolny weekend opiekować się 24/h cudzymi gówniakami, to oni by chcieli, żeby jeszcze za nocleg i autokar płacił... nie dość że za darmo robi to jeszze ma płacić.
      Nic tylko babie na kasie w lidlu za klimatyzacje skasować...

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: Własny gabinet? I może jeszcze zmrożoną wódeczkę do tego( ͡º ͜ʖ͡º) Może nie wiesz jak wygląda życie poza szkołą, ale w prywatnych firmach i korporacjach, to przywilej kadry zarządzającej wyższego szczebla, ewentualnie ważnych specjalistów, a nie każdego szeregowego pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Natomiast frezerowi, dekarzowi, kierowcy i policjantowi trudno pojąć, że oprócz tych 18-20 godzin w szkole mniej więcej drugie tyle nauczyciel robi w domu lub na różnych szkoleniach, radach, spotkaniach, przygotowywaniach uczniów do tego i owego...
      Ps. dzięki za wyłapanie błędu ale pisze "miziając" po klawiaturze telefonu i różne cuda czasem wychodzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: a kiedy korepetycje mają być dopiero po 16...

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_ masz dziecko w 5 klasie szkoły podstawowej i mówisz o wywiadówce 2 x w roku. Może i tak jest u takich dzieci. Ja mam "dziecko" w LO. Dzień otwarty co miesiąc od 17.30 do ch?# wie której. I rodzice tam są, walczą jak lwy o swoje Dżesiki i swoich Brakanków, którym się uczyć nie chce.
      Wychowawca staje na głowie i kombinuje jak tu gówniarzerie zachęcić do nauki i sprawić żeby przeszli to LO z dobrymi ocenami. Chociaż ja mu mówiłem żeby olał gówniarzerie (tylko wtedy straciłyby pół klasy)
      Praca od 8 do 16 dla nauczyciela to byłby raj. Tylko że fizycznie ciężko to ogarnąć. Dla każdego przygotować odpowiednie miejsce pracy, będzie problem. I nie mów mi o pokoju nauczycielskim, bo byłem w kilku i tak średnio to widzę, tak średnio.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: To niech drugie 20 godzin pracuje w szkole, lub 10 godzin. Na szkolenia to ja też jadę na polecenie pracodawcy poświęcając swój czas prywatny po godzinie 16, albo weekend. A co robi nauczyciel pomiędzy lipcem a sierpniem? Bo my pracujemy.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo nie bardzo wiem też co oni mają na tym komputerze robić?

      @CukrowyWykop: No właśnie nie wiesz, ale się wypowiesz. A to, że w twoim LO był taki pokój to o niczym nie świadczy.

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie nie wiesz, ale się wypowiesz. A to, że w twoim LO był taki pokój to o niczym nie świadczy.

      @ahthar: zacznij cytować wszystko a nie fragmenty ci wygodne. Napisałem wyraźnie, potrzebują 2-3 komputerów z men nie ma sprawy. Ale to do twojej wizji nie pasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Praca śmieciarza to też jest misja?

      @jack_: Nie, ale jakiś tam, przekładalna na kasę społeczna hierarchia prestiżu musi być. Jakoś nikt nie dykutuje z tym, że notariusze lub adwokaci powinni dobrze zarabiać, choć do tego też starczy zrobić studia i specjalizacje. Poza tym śmieciarz raczej nie złamie talentu lub nie stworzy podstaw pod karierę wybitnego wynalazcy, a nauczyciel jakby tak.

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy kilka stanowisk i jedna dobra drukarka.

      Załóżmy, że przyszłe pensum nauczyciela to 24h tygodniowo ... zostaje 16h pracy biurowej. Wynika z tego, że w danym momencie będzie średnio co najmniej 16/40 (czyli 2/5) nauczycieli pracować przy ilu 2/3 stanowiskach? wybacz. Ale tutaj sam sobie przeczysz :).

      Niemniej da się to jakoś rozwiązać. W każdej sali odpowiednio przygotować stanowisko nauczyciela + z 1/5 stanowisk w pokoju nauczycielskim. To pewnie rozwiąże problem. Ale na pewno koszt nie będzie mały. Da się to może jeszcze jakoś zrobić w szkołach podstawowych i wyżej. W przedszkolach tego nie widzę. Chyba, że szybko zmienimy przepisy, że na jedno dziecko w żłobku i przedszkolu wystarczy 0,5m^2 powierzchni :)

      2 wywiadówki w roku, jak mam teraz, wziąć urlop albo odrobić godziny - żaden problem.
      rozumiem, że masz jedno dziecko? Ja osobiście wolę spotkać się po 17 na wywiadówce .

      Aha... nie 30 tylko 40 godzin - jak każdy normalny pracownik.

      Tutaj zakładamy, że nauczyciel nie wyjeżdża na wycieczki? Wiem wiem jest to tylko kilka razy w roku.

      @jack_:

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Ale jak już wrócisz z takiego szkolenia to ile więcej znajdujesz na pasku? Bo ja, choćbym tych szkoleń zrobił 500 nie dostanę za to nawet grosza.

    •  

      pokaż komentarz

      jack_

      @jack_: A który z prawcowników w korpo zarabia 2500 na rękę? Oprócz tego użera się z bachorami. A powiedz coś takiemu niepodowiedniego to zaraz rodzic dyrektor policjant. Dziękuje bardzo wole porobić przy maszynie 8 godzin a potem mieć wszystko w nosie. Któryś napisał że jak się nie podoba to do lidla na kasę przyjmują. Problem w tym że wkońcu wszyscy nauczyciele pójdą na tę kasę i co wtedy? Sam będziesz dzieci uczył? Ktoś napiszę, aby tylko tym lepszym nauczycielą dać podwyżki. Ale jak to rozróżnić? Albo od razu przełóżmy to na inne zawody? Górnik ten który jest lepszy niech zarabia więcej od tego który jest gorszy. Tak samo z krawężnikami, albo z żołnierzami.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: Prawda jest taka, że 18h pracy nauczycieli w szkole jest spowodowane redukcją kosztów. Gdyby chcieć dobudować do każdej szkoły nowe pomieszczenia, to dopiero by pękały dupska, bo to koszty większe niż podwyżki. W każdej normalnej firmie każdy pracownik ma swoje własne biurko z komputerem, a sala konferencyjna służy do... konferencji. Sugerowanie, że nauczyciele mieliby pracować przy wspólnym stole w pokoju nauczycielskim jest niedorzeczne? Praca od 8 do 16, 5 dni w tygodniu, a poza godzinami pracy totalna wyjebka? Każdy nauczyciel na to pójdzie, tylko stwórzcie open space, może być nawet hot desk.

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop Masz nikłe pojęcie o prowadzeniu lekcji, nie mówiąc już o przygotowaniu konspektów i scenariuszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Dodam jeszcze ze strasza brakiem prac domowych. Chce zauwazyc ze oni po szkole nie sa zajeci praca. Uczen wychodzac ze szkoly powinien miec czas na inne zajecia a nie prace domowe. nauka powinna odbywac sie w szkole a po szkole powinny byc zajecia dodatkowe

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Jeszcze raz powtórzę: w której szkole są warunki, żeby (średnio) 50 osób mogło dodatkowo siedzieć choćby te 10 godzin tak, aby nie marnować niepotrzebnie czasu? Nauczyciele robią to w domu nie wnikając, że własny prąd, toner i papier marnują. Taka jest rzeczywistość.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: bo te twoje szkolenia na odbębnienie są c?!%! warte i tyle samo za nie dostajesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @DungeonForDragon: WOW scenariusze co roku przygotowujecie co roku i konspekty też. Daj spokój bo to nawet nie śmieszne. Non stop w pokoju nauczycielskim nie siedzi 20 nauczycieli więc 15 komputerów jest nikomu nie potrzebnych. Taka prawda. Ja w życiu prowadziłem szkolenia techniczne załóg inżynierskich, i tam były konkretne trudne sprawy i powiem tak, ktoś kto zna temat spokojnie sobie poradzi w krótkim czasie i uwaga jak raz napisałem sobie np. do sterowników s-300 materiały używałem ich później dalej.... Tyle jeśli idzie i prowadzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: Nic przez kilka lat. Muszę po jakimś czasie wykazać, że to szkolenie coś przyniosło.
      Jeśli pójdę np. na szkolenie z oprogramowania CAM to muszę gdzieś później wykazać, że ta wiedza przyniosła wymierny efekt dla firmy. Nikt nic za gratis mi nie dał.
      Pracuję w tej samej firmie od 2001 roku, a moja pierwsza pensja była 950zł, choć studentowi można było dać wtedy 700zł. Jeździłem do pracy wtedy Fiatem 126p rocznik 1985. Obowiązkowo musieliśmy chodzić za friko w soboty do obsługi sklepu detalicznego w rotacji, dobre kilka lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czestogniew: Praca górnika też nie jest łatwa. Ale ludzie wciąż zjeżdżają kilometry pod ziemię.

    •  

      pokaż komentarz

      W każdej normalnej firmie każdy pracownik ma swoje własne biurko z komputerem, a sala konferencyjna służy do... konferencji.

      @blizzarder: to jest nie prawda, w korporacjach istnieje coś takiego jak desk sharing miał to np. credit suisse... Sale konferencyjne służą do różnych rzeczy czasami nie tylko konferencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: Toner, papier, tusze i uważam nawet drukarkę powinni dostać od szkoły na użytek. Po to płacę podatki, żebyście to dostali - należy się jak psu zupa. Nigdy nie wymagałem, żeby ktoś z własnej kieszeni dokładał.
      Wiele razy do szkoły sam drukowałem coś po kilkadziesiąt stron gratis, bo nauczyciel prosił - to nie był problem dla mnie.
      W pewnych rzeczach się nie zgadzamy, ale uważam, że produkty "użytkowe" powinna dawać szkoła lub refundować kwoty. To jest wstyd taki sam jak czasem policjanci co papier do pracy noszą.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Jednak jeśli się wykażesz, kaska dodatkowa jest. Ja mam kilku olimpijczyków (czyli, powiedzmy, że się wykazałem) ale nie zarabiam złotówki więcej od przykładowej Krysi, której jedynym osiągnięciem jest chwalenie się nowymi butami i ciuchami (kupionymi za pensje męża oczywiście).

    •  

      pokaż komentarz

      W pewnych rzeczach się nie zgadzamy, ale uważam, że produkty "użytkowe" powinna dawać szkoła lub refundować kwoty. To jest wstyd taki sam jak czasem policjanci co papier do pracy noszą.

      @jack_: raczej to powinny być kwot, w sensie parę zeszytów na rok szkolny, długopisów i drukarka z kontrolą na logowanie. Już po korporacjach widziałem jak ludzie nie biorą a kradną przybory z szafek i drukują sobie prywatnie książki bo mogą. To samo by tu miało miejsce ale nasi miłościwie panujący wolą świnie+.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch Masz 100% racji. W szkole mojej żony kilkudziesięciu nauczycieli ma do dyspozycji jeden mały pokój, maks. 12 m kw., plus jedną toaletę, do której w przerwach ustawiają się kolejki. Aby przygotować się do lekcji lub uzupełnić dzienniki elektroniczne muszą korzystać ze starych 7-8 letnich szkolnych laptopów lub z prywatnego sprzętu. Drukują na prywatnych drukarkach. Można by długo wymieniać pozostałe niedogodności lub "prywatne" inwestycje w publiczną edukację cudzych dzieci i młodzieży.

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop: A skąd wytrzasnąłeś te 2-3 a nie np 1 albo 15? Nie wiesz do czego nauczycielowi komputer to skąd w ogóle taki pomysł?
      Jasne, że nauczyciele powinni spędzać w pracy 8 godzin i swoje obowiązki wykonywać tam a nie w domu. Wtedy każdy byłby zadowolony, ale niestety zorganizowanie tego wymaga wielkich zmian. W szkołach mocno skąpią na kredę, szczególnie kolorową, pisaki, papier itp, a co dopiero mówić o zapewnieniu każdemu nauczycielowi stanowiska pracy wtedy kiedy tego potrzebuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: a przepraszam na ch?! nauczycielowi gabinet? Szafka, biurko jaj dla pracownika biurowego i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Jasne, że nauczyciele powinni spędzać w pracy 8 godzin i swoje obowiązki wykonywać tam a nie w domu. Wtedy każdy byłby zadowolony, ale niestety zorganizowanie tego wymaga wielkich zmian. W szkołach mocno skąpią na kredę, szczególnie kolorową, pisaki, papier itp, a co dopiero mówić o zapewnieniu każdemu nauczycielowi stanowiska pracy wtedy kiedy tego potrzebuje.

      @ahthar: i? Już to pisłem, nauczyciele mają to w dupie bo jak by ktoś z tym się uporał to by nie mieli co na sztandarach pisać. A dzisiejszy protest jest taki sam jak te z lat poprzednich, dostaną parę szekli i milkną. Na raz małe pokoje i drukarki i przestają być problemem. Ani rządowi ani nauczycielom nie zależy na kompleksowej reformie. Z resztą nauczyciele wiedzą że gdyby płacono od wyników, pozbyto się lipnych kursów doszkalających dostawali by niskie pieniądze bo lata braku inwestycji w edukację spowodowały to że siedzi tam pełno miernot(z szacunkiem dla tych którym się chce). Obie strony są dla mnie nie poważne.

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop Na szczęście ne jestem nauczycielem, choć mam taki zawód w papierach. Wystarczyły mi dwa lata praktyk na studiach, żeby podjąć decyzję o kontynuacji kariery poza szkolnictwem. Oprócz nauczycieli "leni" oraz przeciętniaków istnieją jeszcze pasjonaci nauczania, którzy dosłownie wypruwają sobie flaki przygotowując materiały na kolejne lekcje. Ich będę szanował i bronił przed nieuprawnionymi zarzutami.

    •  

      pokaż komentarz

      @DungeonForDragon: zobacz mój post wyżej. Problem nie leży w pieniądzach tak naprawdę bo te da się znaleźć(jak przestanie się rozp!!@?%$ać pieniądze po kątach) tylko w mentalności większości nauczycieli i rządzących.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: ta kuzwa, do 16tej codziennie mieliby byc w pracy ? Zartujesz sobie, przeciez oni jedna kartkowke sprawdzaja 8 godzin (1h w realu), wiec bylby niezly bol dupy przy siedzeniu do 16tej.

    •  

      pokaż komentarz

      @zonk_2: Chodziłeś kiedyś do szkoły? Jeśli nauczyciel ma pracować tylko w szkole to chyba musi gdzieś wszystkie papierzyska, sprawdziany i książki trzymać. Testy itp. na jakimś komputerze też musi zrobić (tak, jak teraz robi to w domu).

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: "Stary" pracownik zawsze będzie w d@pę bity. Dzisiaj pracownicy Milenialsi przychodzą nic nie umiejąc i chcą od pracodawcy 4 tysiące, komórkę, laptopa i najlepiej samochód służbowy.
      Ja orałem na to 18 lat, oni często mają to od ręki. Co mogę zrobić? Nic.

      Są różnej formy dodatki. Powinni tym nagradzać takie sprawy o których właśnie piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @inver: zapewne rozumie czym jest pensum, ale dziwnym trafem u nas i tak jest najnizsze, dodatkowo niektorzy tylko wykonuja swoje zadania poza czasem jaki spedzaja na nauczanie. Tak, niektorzy i to oni sa czesto jeszcze krytykowani o zawyzanie sredniej przez pozostalych nauczycieli. Jestem jak najbardziej za podwyzkami, ale w zamian za likwidacje karty nauczyciela i przywilejow z tym zwiazanych oraz zroznicowanie wynagrodzen, wzgledem umiejetnosci i zanagazowania, co da sie ocenic.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: > Pracuję w tej samej firmie od 2001 roku, a moja pierwsza pensja była 950zł,

      za https://praca.interia.pl/zarobki/news-struktura-wynagrodzen-nauczycieli,nId,1040410 nauczyciel kontraktowy zarabiał 1355 zł w 2005. Czyli nie wiele więcej niż ty świeżo po studiach? Wtedy czasy były inne.

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrab86: Jest gabinet i "gabinet", jest samochód i "samochód". O Ferrari nie marzę...

    •  

      pokaż komentarz

      @Czestogniew: W trakcie studiów. Stanowisko magazynier przez ponad 3 lata. Wtedy był taki przepis, że jak było się studentem to minimalna mogła być 700zł. Normalnie 950 czy 915zł - nie pamiętam.

    •  

      pokaż komentarz

      @blizzarder: Myślę, że najbardziej pękałyby niektórym nauczycielom, bo rozliczani byliby z normalnego normatywnego czasu pracy. Swoje obowiązki masz wykonać w czasie 8 godzin dziennie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: 40 godzin tygodniowo. Maksymalnie 4- 5 lekcji dziennie co daj 4 h zegarowe. Pozostały czas do wykorzystania na przygotowania do lekcji, zadania domowe, sprawdziany itd itp. I uwaga teraz będzie bomba. Praca cały rok jak wszyscy normalni ludzie. W wakacje trochę luźniej, bo doszkalanie się, opracowywanie programu na kolejne miesiące i ewentualne fakultety dla opornych uczniów. Urlop w wymiarze 26 dni na tych samych zasadach co normalni ludzie, czyli dostępny cały rok w tym 4 dni na rządanie i 1 urlop co najmniej 2 tygodniowy (terminy po uzgodnieniu z pracodawcą).

    •  

      pokaż komentarz

      @Czestogniew: taki który przyszedł świeżo po studiach i szkołach, w których gówno go nauczyli.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenoniusz i skonczy sie to przeklęte wycinanie wszelakich pomocy i xerowanien drukowanie w domu bo w szkole maszyna ciagle zajęta i kod na 100 wydrukow na miesiac.

    •  

      pokaż komentarz

      @zonk_2: A ty wierzysz nadal, że szkoła uczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)? Każdy tylko sam może się czegoś nauczyć. Szkoła motywuje do nauki i "pokazuje drogę".

    •  

      pokaż komentarz

      W czasie zajęć lekcyjnych nauczyciel pracuje z klasą. Reszta się zmieści w pokoju nauczycielskim.

      @jack_: Oj tam od razu w pokoju nauczycielskim. W piwnicy zamknąć. Albo na sali gimnastycznej skoszarować! I jeszcze najlepiej dawać im do czytania złote myśli "Kaczyńskiego" i puszczać przemówienia wielkiego wodza narodu...

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: nie wiem w jakim urzędzie bywasz, ale we wszystkich w których ja byłem,( a odwiedzałem urzędy miast, miasteczek gmin, ZUS i skarbówkę) własny gabinet miał jedynie kierownik. Reszta siedzi we wspólnych pokojach

    •  

      pokaż komentarz

      @zonk_2: Nauczyciela obowiązuje 40 godziny tydzień pracy. Problem polega na tym, ile tych godzin na spędzać w szkole. Bo jeśli 40 to poproszę nie tylko o godziwą pensje ale też o godziwe warunki do pracy, zgodne z przepisami BHP...

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop @Tajch Zobaczylibyście przeciętna dyżurkę lekarska gdzie na 6m2, dwóch stanowiskach z komputerem i jednej drukarce pracuje 4 lekarzy 4 stażystów i 1 sekretarka medyczna przerabiając dziennie tonę papierów. Owszem to nie komfort z korporacji gdzie każdy ma swój "space" ale praca wymaga odrobiny zaangażowania i chęci. Nauczyciele narzekający na niską płacę ok, nie wiem nie wypowiem się. Nauczyciele narzekający na brak miejsca do pracy? Chyba sobie jaja robisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_ tak ale nie moze wziac w ciagu roku szkolnego wolnego platnego tylko bezplatne. Jakies wydarzenie to dostaje po wyplacie. Na lastminute nie poleci bo wolnego nie dostanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @zonk_2: Kwestia nazewnictwa. Chcę w takim razie takiego pokoju. Z biurkiem, szafką i komputerem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pieczywomaca * Strajkują lekarze pośrednio ryzykując zdrowie i życie pacjentów - spoko luz.

      No nie chyba nie bardzo. Lekarze nie strajkowali, lekarze przestali brać nadgodziny, a ci który PROTESTOWALI na glodowce robili to w ramach urlopu z pracy. I nie, nie było spoko luz tylko była nagonka medialna i nienawiść społeczna w nurcie "pokaż lekarzy co masz w garażu".

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_ ta openspejsy w szkole chyba na sali gimnastycznej

    •  

      pokaż komentarz

      @j4c0b: Kompensuje się to z prawie 2 miesiącem wakacji.
      Niech biorą normalnie urlopy - proszę bardzo, ale lipiec i sierpień siedzą 8 godzin w szkole i prowadzą zajęcia dla dzieci. Pełne dwa miesiące. Zawsze mała grupka dzieci się znajdzie jak rodzic jest w pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Owszem to nie komfort z korporacji gdzie każdy ma swój "space" ale praca wymaga odrobiny zaangażowania i chęci. Nauczyciele narzekający na niską płacę ok, nie wiem nie wypowiem się. Nauczyciele narzekający na brak miejsca do pracy? Chyba sobie jaja robisz.

      @dr_Batman: to ty sobie jaj robisz. Nauczyciele milkną natychmiast po otrzymaniu szekli, mówisz jak by pierwszy raz protestowali. Bo te warunki pracy mają im służyć do podparcia podwyżek, znp i nauczyciele nie są zainteresowani rozwiązaniem problemu. Ja jak napisałem wyżej spokojnie mógłbym się zgodzić na hajs na polepszenie warunków ale im nie o to chodzi oni chcą 1000+ dla każdego, bez rozróżnienia czy to miernota czy nie. W korpo masz jedną drukarkę na X ludzi, twój space to biuro o ile je masz bo jest też desk sharing, jak nie ma biurka idziesz pracować z domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: Nie wiem, jak można tłumaczyć jedną patologię drugą. Akurat lekarską patologię znam, bo kiedyś moja mama dyżurowała w pogotowiu.
      Swoją drogą, 9 osób na 6m2? Czegoś takiego nie widziałem, skąd to wytrzasnęłaś?

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: Pokaż ten pokój na obrazku.

      źródło: d-nm.ppstatic.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_ i co beda z nimi robic? Podstawe proramowa powtarzac?

    •  

      pokaż komentarz

      @j4c0b: Pracować, zajmować się, grać, bawić, przygotowywać na konkursy do przodu. Nie wiem - ja np. pracuję.
      Co to ma za znaczenie skoro ktoś ci płaci za tę pracę?

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_ nikt im nie da wolnego bo za zastepstwo płaci się większą stawke a urzedy duszą kasę i trzeba koleżenskie załatwiać

    •  

      pokaż komentarz

      @j4c0b: więc trzeba to zmienić - niech wysuną taki postulat strajkowy

    •  

      pokaż komentarz

      Z nefrologii w swoim szpitalu xF no może nie 9, przegięłam, 7. Na Chirurgii obecnie pokój ma może 15m ale ludzi się przewija więcej i jeszcze w środku obsługuje się pacjentów których przychodzi dziennie kilkunastu zapisywać się na zabiegi i odbierać badania. Czasem nie ma gdzie dupy posadzić przez pół dnia ani zjeść.

    •  

      pokaż komentarz

      @j4c0b: Odrabiać ten tydzień co pojechali w na urlop w listopadzie:).

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: i widzisz gdybyście strajkowali przedstawiając takie postulaty to by was cała Polska poparła, a wy strajkujecie, bo chcecie więcej kasy. No sorry ale to niczego nie rozwiązuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @zonk_2: Co nie znaczy, że nie chce podwyżki...

    •  

      pokaż komentarz

      @pyotr: a ja się pytam za ci się ta podwyżka należy? Nauczycielim należy się zmiana warunków pracy, tak aby ją wykonywali w miejscu pracy, a nie w domu. Potem należy zreformować tryb waszej pracy, a na końcu dać wam podwyżki. I nie za to, że jesteś nauczycielem, ale za to że jesteś w tym dobry. No chyba że jesteś słaby, wtedy papapa adios.

    •  

      pokaż komentarz

      Trzeba by jakieś klasy przerobić na miejsca pracy dla nauczycieli.

      @Tajch: Jedna klasa nie wystarczy?
      To 30 uczniów da się upchać w ciszy a 30 nauczycieli już nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @zonk_2: Wklejam, gwoli wyjaśnienia, odpowiedz, którą napisałem do @jack :
      'Te "podwyżki", których się domagamy, to raczej wyrównanie do stanu jaki miał miejsce kilka lat temu. Wtedy, za rządów PO, która nie dawała praktycznie podwyżek, średnia pensja nauczyciela pokrywała się ze średnimi zarobkami. Teraz, chociaż jakieś tam podwyżki się pojawiły, pensje nauczycielskie spadły znacznie w dół, dlatego uważam, że nie są to żądania z kosmosu.'

      I jeszcze jedno: jeśli kasa jest niemal na wszystko, to dlaczego nie ma jej na nauczycieli?

    •  

      pokaż komentarz

      @snup-siup: Jasne, nawet 60. To nic, że ławeczki i krzesełka dla siedmiolatków. Da się. Jeszcze pomieszczą tam wszystkie papiery, książki, sprawdziany a i na komputer miejsce się znajdzie...

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: U mnie nawet dyrektorzy działów siedzą z nami po pokojach albo na "openspejsie" dla nauczycieli gabinety... masażu...

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: to przeciez mogliby zarabiać nawet 500zl msc przecież dalej trzeba robic kartkowki przygotowywac materiały robic wywiadówki i dla ucznia nie mialoby to większego wplywu czyz nie? Moze jednak?

    •  

      pokaż komentarz

      czyli na wywiadowke musze brac dzien wolny w pracy? Super dzieki zajebisty pomysl

      @Pawel993: A jak idziesz do jakiejś instytucji państwowej na przykład ZUS czy zarejestrować auto do urzędu to idziesz w godzinach pracy urzędu czy umawiasz się z urzędnikiem na 17:30 na przykład? Szkoła to instytucja jak urząd.
      Nauczyciel w szkole publicznej powinien pracować tak jak urzędnik 8h dziennie. Pracodawca powinien zapewnić wszelakie pomoce naukowe i dydaktyczne włącznie z komputerem do przygotowywania zajęć oraz miejsce gdzie można to w spokoju robić a nie w pokoju nauczycielskim jak tłum belfrów zwala się masowo. Do tego wszelkie godziny poza wymiarem pracy płatne jak nadgodziny a wyjazdy traktowane jak delegacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch to klasę zajmą, jakas wolna się znajdzie, usiądą w tych zajebiście ergonomicznych ławkach i będą robić do 16 jak wszyscy.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: ale 40 godzin zegarowych, a nie lekcyjnych

    •  

      pokaż komentarz

      Dzisiaj pracownicy Milenialsi przychodzą nic nie umiejąc i chcą od pracodawcy 4 tysiące, komórkę, laptopa i najlepiej samochód służbowy.

      @jack_: XDDDDDDDDDDDDDDDD TY j$@#NY CEBULAKU

    •  

      pokaż komentarz

      @zabbii: i urlop na żądanie kiedy sie chce a nie ze wszyscy w wakacje obowiazkowo

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: na żądanie jest 3 lub 4 dni

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: no i co z tego ty tluku? Zachowujesz sie jak prawdziwy, zatwardzialy cebulak. 18 lat u jednego oracodwacy i pretensje, ze "milenialsi" chca pieniadze. To ze ty sie nie szanujesz, nie oznacza, ze inni maja tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kapitan_BeniZ: zarabiam synku grubo powyżej krajowej także idź wytrzeć nos mamie w fartuch

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: no ale ja chce zabrac urlop w listopadzie na miesiac i nie moge. W normalnej pracy moge

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Widac szkola tobie i tym ca. 600 plusujacym osobom jest bardzo potrzebna.

      Co ci da zwiekszenie pensum(rozumiesz w ogole to slowo w kontekscie pracy nauczyciela?) gdy zapowiadany jest strajk wloski? Mozna by im pensum i do 80h podniesc to przy tej formie strajku nic nie da.

      Ale nauczyciele zli bo strajkuja. A patrze na takie wypowiedzi i widze kto jestnajbardziej przeciw nauczycielom. Tepota umyslowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: super. Gratuluje. Mnie dojscie do 3x srednia krajowa zajelo od studiow 6 lat. A tobie?

    •  

      pokaż komentarz

      @za-co: Tak krytycznie o samym sobie - podziwiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Żaden pracodawca nie da ci miesiąca urlopu tak sobie. 10 dni w ciągu to i owszem. To są twoje wymysły na kolanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Przy pensum 40h nie będą się nawet przygotowywać do zajęć, bo nie będzie kiedy. Wtedy to dopiero by było śmiesznie, jak nauczyciel uczyłby się tematu razem z dzieciakami na bieżąco... :v

    •  

      pokaż komentarz

      @Hedage: Wystarczy sprowadzić pensum do średniej europejskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: A zarobki zostawić te same? No już to widzę, jak chętnie się wtedy ludzie pchają na nauczyciela, skoro już teraz im się praca nie podoba.

      Czemu Wy niektórzy tak chętnie czerpiecie z zachodu to, co najgorsze, a nie to, co najlepsze? Ilość godzin sobie bierzecie z zachodu, zakaz handlu sobie bierzecie, homoseksualizm sobie bierzecie, a gospodarka to co, ch&j? Może od takich rzeczy warto zacząć?

      Jak nauczyciel by lepiej zarabiał, to i by chętniej pracował. Ale to też nie można odgórnie ustalać pensji, tylko trzeba sprywatyzować szkolnictwo i wtedy dobry nauczyciel będzie zarabiał dobrze, a zły nauczyciel będzie zarabiał źle, proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hedage: Zapytaj tzw. "szambiarza" czy mu się praca podoba. Albo szczura w korpo.

      Idź do szefa po podwyżkę 1000zł.
      Jak cię zapyta: "No OK ale co zrobisz więcej/lepiej"
      Odpowiedz: "Nic"
      Opowiedz nam później jaki był efekt.

      Jak nauczyciel dostanie te 1000zł to i tak będzie dalej stękał, że ma ciężko, źle i w ogóle - jakby np. górnik nie miał ciężko.
      Dać podwyżki, owszem. Lecz nie odgórnie dla każdego, dobrego czy kiepskiego nauczyciela.
      To tak jakby dać wszystkim kierowcom ciężarówek 1000zł - temu co dowozi na czas i temu co kradnie paliwo szefowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: No i ja Ci odpowiem analogicznie:

      Bądź szefem.
      Powiedz pracownikowi, że od dzisiaj pracuje 2x więcej.
      Jak Cię zapyta "no OK ale ile więcej mi zapłacisz"
      Odpowiedz "nic"
      Opowiedz nam później jaki był efekt.

      Sprywatyzować szkolnictwo i zlikwidować kartę nauczyciela. Dobry nauczyciel ma zarabiać dobrze, zły nauczyciel ma zarabiać źle. Ma być konkurencja. Nauczyciel ma się bać, że w każdej chwili może wylecieć jak nie będzie się sprawdzać. Bo szkoła nie jest po to, by dać nauczycielom pracę, tylko po to, by uczyć dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hedage: Tylko kto im każe od dziś robić 2x więcej? Nikt.
      Pani Basia co się 6 miesięcy temu zatrudniła też robi 2x więcej? Nie.
      Pensum 14g./tydzień to jest mniej niż 3g. dziennie.
      Nikt codziennie nie ma po 5 godzin pracy w domu - nie oszukujmy się.
      Nie ma co dzień kartkówek, sprawdzianów czy testów.
      Są gorące okresy na koniec semestru, ale typowy tydzień tak nie wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Według rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z dnia 26 września 1997 roku w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy na 1 pracownika powinno przypadać 13m3 przestrzeni biurowej oraz 2m2 "wolnej" podłogi (niezajmowanej przez żadne urządzenia, sprzęt itp), jeśli ten pracownik będzie spędzał w danym miejscu więcej niż 4godziny na dobę, co w przypadku konieczności pracy 8-16 i wykonywania 16h przy tablicy jest pewne. Niech ktoś wskaże mi proszę szkołę, która zatrudniając 50 nauczycieli posiada 200m2 pokoju nauczycielskiego

    •  

      pokaż komentarz

      @captain_crane: Pokaż mi jakiś urząd gdzie to jest spełnione - wyżej masz obrazek z jakiegoś Urzędu Stanu Cywilnego.
      Pokaż mi też nakaz PIPu gdzie nakazuje się pracodawcy rozbudowę biura, bo ludziom jest za ciasno.
      Pokaż mi biuro np. sekretarki, czy recepcję w przychodni, która to spełnia.
      Mało gdzie.
      Ale nauczycielom gabinety trzeba dawać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: Intrygują mnie te minusy oo Wykop nie przestaje mnie zaskakiwać. Nie twierdzę, że w każdej ale w większości szkół pokój nauczycielski nie ma nawet miejsc siedzących dla wsyzstkich nauczycieli xD

    •  

      pokaż komentarz

      @zenoniusz: Przestań kłamać, jak chcę pogadać z nauczycielką, to maks do 12-13, bo potem już jej nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hedage: Na zachodzie zarobki nauczycieli są niższe niż w Polsce. W porównaniu do średniej krajowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: jak nauczyciel ma byc dostepny od 8 do 16 w szkole skoro ma jeszcze nauczanie indywidualne?

    •  

      pokaż komentarz

      @Alinous: Ja się już przestałem tym minusom dziwić. Traktuję to jako orkę na ugorze i nie liczę na widoczny efekt, ale może kiedyś da to jakiś efekt.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to kurna ogarnąć? Gdzie oni mają siedzieć poza godzinami lekcyjnymi? W przeciętnej szkole przecież miejsca na to nie ma.

      @Tajch: jak nie ma? Klas jest tyle co nauczycieli, przecież teraz nie ma ich po dwóch w jednej klasie.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: Ale te klasy są zajęte przez uczniów uczących się na dwie zmiany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prawysektor: Nie wiem o czym piszesz. Korepetycje za sianko robi się po godzinach.
      Zajęcia dodatkowe w szkole to element pracy. Praca nie polega na pierdzeniu w krzesło i piciu kawy.

    •  

      pokaż komentarz

      W ogóle to też świadczy o obecnym szacunku do zawodu nauczyciela.
      * Strajkują złotówy blokując stolicę w godzinach szczytu i robiąc zadymę - spoko luz.


      Zaden luz. Stali sie znienawidzeni

      * Strajkują lekarze pośrednio ryzykując zdrowie i życie pacjentów - spoko Luz.

      Tak luz. Mid slyszalem zeby konus odmowili operacji, leczenia

      * Strajkują nauczyciele i jest szansa że brajanek i dżesika nie podejdą do matury - KURŁA JAK SMIĄ! Halyna, wołaj Grażyne i idziem pisać do internetu!

      Dokladnie. Ja bym ich wywalil na pysk z roboty I przyjal jakies 70% z wyzsza stawka wiecej godz z uczniami.
      Premie za wyniki.

      @pieczywomaca:

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: co robia nauczyciele po godzinach pracy malo mnie i teresuje. Nie zaobserwowalem w szkole syna by siedzieli i pili kawe. Maja lekcje ktore odbywaja, maja sprawdziany do sprawdzenia, maja zebrania do zrobienia. Juz na tym poziomie ile by nie zarabiali powinni zarabiac wiecej, szczegolnie jezeli w przyszlosci mamy miec lepszych nauczycieli. Nikt dobry do tego zawodu nie przyjdzie bez powolania, a tez nie oczekuje by kazdy nauczyciel byl z powolania. 2000 zl na reke to kwota jak z biedronki a tam obowiazkow i odpowiedzialnosci jednak jest troche mniej. Poza tym, pojdziesz uczyc dzieci za 2 tysiace? Wyzsze wyksztalcenie pewnie masz to do klas 1-3 sie nadasz. Ja za ta kase bym sie nie ruszyl, nawet z dwoma miesiacami wolnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prawysektor: OK... ale sprawdziany nie są codziennie, zebrania nie są codziennie.
      Nie opowiadajmy, że nauczyciel codziennie 2 godziny wycina "obrazki" dla dzieci albo codziennie sprawdza stos kartkówek.
      Mam dziecko w szkole i wiem z dzienniczka elektronicznego na miesiąc do przodu kiedy jest sprawdzian, kartkówka, test lub praca klasowa.
      Przykładowo od 18-04 do 23-04 są w terminarzu zaplanowane dni wolne.
      Wczoraj miała być praca klasowa z Angielskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro nie chcą w domu przygotowywać się do zajęć to muszą to robić tak jak inni normalni pracownicy w swoich 8 godzinach pracy dziennie.

      @jack_: świetnie, kto sfinansuje każdemu z nich służbowy lapotop i działającą bez problemu i bez limitu drukarkę w szkole? W szkole obok mnie jest ok. 70 belfrów. Bo ja takie rzeczy mam zapewnione przez pracodawcę łacznie z telefonem służbowym. Wszystkie belfry jakie znam wszystko robią w domu na prywatnym sprzęcie i prywatny prąd zużywając, od określonej godziny mają uzpełniać te swoje e-dzienniki czy co tam, a jak ich nie ma w szkole to sale są przez szkołę wynajmowane na szkolenia itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: Poczytaj wyżej - była na ten temat dyskusja z nauczycielem. Nie będę się powtarzał.
      Koszt prądu 8-10zł do rachunku - majątek.
      Sprzęt powinni dostać w użytek, albo amortyzacja własnego.
      Przy takim wolumenie zakupowym to i sprzęt za ten 1000zł kupisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: czyli wolisz, przygotowanie materialow, wydrukowanie ich bo w szkole nigdy nie ma papieru, zajecia indywidualne z uczniqmi wraz z dojazdem, doksztalcenie sie (na to tez jest przewidziany czas i wielu nauczycieli z tego korzysta), rady pedagogiczne i wewnetrzne zebrania, przygotowywanie dokumentacji w zwiazku z awansem zawodowym, raporty o klasie, wycieczki itd.

      Polecam miedzy innymi raport o stanie edukacji 2013 rok. iBE.

      Mamy bardzo duzo wymagan wobec zawodu nauczyciela i bardzo duzo oczekiwan mimo ze to czesto rodzice up!!!$@$aja prace nauczyciela swoimi pseudowychowawczymi metodami wiazac in rece. Jest to jedyny zawod chyba poza ratownikami i strazakami gdzie zarobki sa przec%?##we a wymagania ludzi wobec nauczycieli gogantyczne.

      W biedronce zarabia sie lepiej a takich wymagan nie stawia. W dodatku mowimy nauczycielom ze jak im nie pasuje to niech nie pracuja. No i nie pracuja. To jest obruszenie ze nie pracuja.

      No i inna stara prawda.. masz c%?##wych pracownikow? Plac wiecej to bedziesz mial lepszych. Chcecie miec lepsza szkole to placcie ludziom wiecej. Zwczna przychodzic ludzie z pasja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prawysektor: Nie wiem czego dotyczy twój tekst, bo na pewno nie mojej odpowiedzi.
      Napisałem, że trzeba sprzęt im zamortyzować i materiały, a ty o wydrukach w szkole.
      Dokształca to się każdy w swoim zakresie - tak to normalnie działa.
      Awans zawodowy to jest dziecka czy nauczyciela, że wliczasz to do pracy?
      Mi nikt wolnego nie daje, żebym się dokształcił. Jak jadę na szkolenie to po 16 godzinie też wykorzystuje się mój czas wolny. Jakoś wszyscy się rozwijają, chodzą na studia i żyją.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: ale doksztalcanie sie zawodowe nie musi byc w zwiazku ze studiami tylko poszerzaniem wiedzy potrzebnej do zdobycia na zajeciach. Ja swoj awans zawodowy orzygotowuje w raportach w pracy. Nie wiem jak twoja fucha ale w mojej jest taki sposob.

      Uczciwie, robilbys za 2 tysiace na ich miejscu? Ja nie. Za 3 tysiace wolalbym robic w innych zawodach.

      Aaa no i czy w twoim zawodzie zarabia sie 2 kola przy obowiazku doksztalcania?

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: Dokładnie, od 8 do 16. I niech sprawdziany przygotowują i sprawdzają w szkole, a jak nie zdarzą sprawdzić, to dla tych, dla których nie sprawdzili jedynki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mingu: Sprawdzą na drugi dzień. To proste. Ty jak nie dokończysz pracy jednego dnie to pracodawca cię zwalnia? Raczej nie, tylko dokańczasz jutro.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prawysektor: Jak ktoś nie chce być kiepski to zawsze musi się dokształcać. Dużo jest takich zawodów.
      Nie, nie robiłbym, tak samo jak za 4-5 koła nie zjechałbym pod ziemię kopać węgiel.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack_: gorzej ze po wielu latach pracy masz szanse na 3 tysiace zlotych. W tym zawodzie robi sie bo sie jest kiepskim i wygodnie, albo bo sie ma powolanie do tego. Znam jeszcze kilka przypadkow gdzie zona/maz byli tak bogaci ze nauczyciel mog to robic bo lubil. Z reszta malo mlodych osob przychodzi do tego zawodu.

      Opiekunki do dzieci zarabiaja juz lepiej. :/

    •  

      pokaż komentarz

      i urlop na żądanie kiedy sie chce a nie ze wszyscy w wakacje obowiazkowo

      @Pawel993: Oczywiście, że tak. Zatrudnianie na zasadach ogólnego kodeksu pracy z wszystkimi prawami i obowiązkami. Co z tego, że nie ma kogo uczyć w wakacje? Można w szkole pracować w wakacje doszkalając się, zdobywając wiedzę ze swojego zakresu, jakieś półkolonie są przecież bo inni ludzie pracują. Może jakieś zajęcia dla chętnych co mają poprawki albo chcą się douczyć do egzaminów czy tam matury. A jak dyrektor nie wie jak zapełnić czas nauczycielowi to już jego problem. Nauczyciel ma po prostu być do dyspozycji 8 godzin w wakacje także albo może wziąć urlop ze swoich 26 dni albo jak się nudzi bo nie chce mu się siedzieć w szkole to może wziąć bezpłatny.
      Wtedy by była podstawa do zwiększenia pensji nauczycielowi o ten tysiąc czy nawet więcej.
      Tylko, że to powyżej się nie wydarzy przez następne lata bo nikomu nie zależy na zmianie systemu oświaty. Nauczyciele nie chcą rezygnować ze swojego przywileju karty nauczyciela a rządowi i samorządowi nie na rękę jest wywalanie wielkiej kasy na usprawnienia tego systemu. I tak będziemy mieli przepychanki nauczyciele-rząd. Nikt nie wie jak długo to potrwa ale wygląda na to, ze obie strony się pokopały i nikt nie chce gadać mimo deklaracji, że chce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: To jest szkola, wiec nie naleza sie warunki pracy jak w normalnej firmie. Przeciez wystarczy, ze taki nauczyciel gdzies na schodach przycupnie i na kolanie poprawi kartkowki. A tak serio, to Polacy to jednak jest narod bez instynktu samozachowawczego. Lekarzy juz nie ma. Nauczycieli za chwile nie bedzie. A tzw. wladza tylko zaciera rece bo glupich ludzi latwiej przekupic za ich wlasne pieniadze.

    •  

      pokaż komentarz

      @nieraz-nie-dwa: przecież do tej pory tak było( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      przecież do tej pory tak było( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Bonanzaa: wrzucam fragment opisu dla tych, co nie czytali

      szkoły po strajku nigdy nie będą takie same. [...] Koniec z wycieczkami, koniec z pracami domowymi, koniec z zajęciami dodatkowymi i konkursami - mówią nauczyciele.
      TL;DR: Nie będzie już wycieczek, prac domowych, zajęć dodatkowyc ani konkursów (wcześniej były)

    •  

      pokaż komentarz

      Od tego mogli zacząć

      @nieraz-nie-dwa: już dawno tak jest, mój syn w 6 klasie nie był jeszcze ani razu na zielonej szkole czy na jakiejkolwiek wycieczce, która trwałaby dłużej niż od rana do 17.30. Młodszy w 3 klasie, w tym semestrze dostał 4 kropki - jedną z matematyki, drugą z polskiego i dwie z angielskiego, nie było chyba ani jednego dyktanda, przynajmniej pani nauczycielka na zebraniu nie potrafiła wskazać terminu, tylko sugerowała, że piszą dyktanda ale nie mogła sobie przypomnieć kiedy to było. Robią zupełne minimum.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2012 czyli były wycieczki. Teraz koniec

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2012: ale wiesz, że mogliście wywierać jakieś naciski i rozmawiać z nauczycielami jako rada rodziców ;d

    •  

      pokaż komentarz

      @Naturmensch: a niech nie będzie. U mnie wycieczek było tak dużo, że ho... Za to zadań domowych mnóśtwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @nieraz-nie-dwa: > Od tego mogli zacząć.

      Nie mogli. Nie są Duchem Świętym który wszystko wie, i podobno wszystko potrafi przewidzieć. Rozmawiali. Chcieli się dogadać. ...to naturalny sposób postępowania dla ludzi przy zdrowych zmysłach. Ale tylko wtedy, gdy ma się wrażenie, że rząd jest partnerem - nie władzą absolutną. Też bym się pomylił.

      Rząd ma wszystkie atuty despoty (włącznie z przymusem bezpośrednim) a nauczyciele nie mają NIC.
      Aby zaistniała sytuacja zbliżona do czegoś podobnego do kulawej "równowagi" - trzeba przynajmniej strajkować.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2012: No i te wszystkie zróżnicowane opinie pokazują tylko, że 1000zł się nie wszystkim należy i że to zły postulat.

    •  

      pokaż komentarz

      ale wiesz, że mogliście wywierać jakieś naciski i rozmawiać z nauczycielami jako rada rodziców ;d

      @budus2: nie jestem w radzie, a moje dzieci dołączyły od września do nowej szkoły, więc raczej poznawaliśmy szkołę niż dyktowaliśmy warunki.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli były wycieczki. Teraz koniec

      @zainteresowanyja: były ale ogólnie większość nauczycieli, których poznałam przez ostatnie 6 lat było bardziej biernych niż aktywnych - jedynie wfista, któremu naprawdę się chciało i objął wychowawstwo, a po roku rozwiązali naszą klasę, bo za bardzo był za dzieciakami i za bardzo się wykazywał.

    •  

      pokaż komentarz

      już dawno tak jest, mój syn w 6 klasie nie był jeszcze ani razu na zielonej szkole czy na jakiejkolwiek wycieczce, która trwałaby dłużej niż od rana do 17.30. Młodszy w 3 klasie, w tym semestrze dostał 4 kropki - jedną z matematyki, drugą z polskiego i dwie z angielskiego, nie było chyba ani jednego dyktanda, przynajmniej pani nauczycielka na zebraniu nie potrafiła wskazać terminu, tylko sugerowała, że piszą dyktanda ale nie mogła sobie przypomnieć kiedy to było. Robią zupełne minimum.

      @wtf2012: Zgłaszałeś to dyrekcji? ja bym tak zrobił.

    •  

      pokaż komentarz

      która trwałaby dłużej niż od rana do 17.30

      @wtf2012: Czyli ktoś za darmo wziął Twojego gówniaka na ponad 10-godzinną wycieczkę, a Tobie krótko?

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2012 No to moze poslalas gowniaki do kiepskiej szkoly. Bo jednak zdecydowana wiekszosc szkol jezdzi na zielone szkoly. Nawet licea. Zaraz jeszcze powiesz, ze prac domowych nie zadają. Wlasnie o takich ludziach jak Ty jest ten artykul.

    •  

      pokaż komentarz

      dszy w 3 klasie, w tym semestrze dostał 4 kropki - jedną z matematyki, drugą z polskiego i dwie z angielskiego

      @wtf2012: Sorry, ale o ile mogłoby zdarzyć się, że Twój syn został raz potraktowany niesprawiedliwie, to jeśli zdarzyło się to naraz w trzech niezależnych obszarach, to jedynym sensowym wytłumaczeniem jest to, że Twój syn jest młotem - zarówno w zakresie przedmiotów ścisłych, jak i humanistycznych.

      Mam nadzieję, że pomogłem wyjaśnić Ci tę tajemnicę, pozdrawiam!

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: ładne zdjęcie ale zmień fotografa, może wyjdziesz lepiej ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Sorry, ale o ile mogłoby zdarzyć się, że Twój syn został raz potraktowany niesprawiedliwie, to jeśli zdarzyło się to naraz w trzech niezależnych obszarach, to jedynym sensowym wytłumaczeniem jest to, że Twój syn jest młotem - zarówno w zakresie przedmiotów ścisłych, jak i humanistycznych.

      @deviator: nie pomogłeś, bo nie masz dzieci i gówno wiesz o nauczaniu w klasach 1-3 - kropki to oceny, a nie jakieś kary czy coś co sobie w głowie uroiłeś. Idź się wyśpij.

    •  

      pokaż komentarz

      Młodszy w 3 klasie, w tym semestrze dostał 4 kropki

      @wtf2012: nie pamiętam czy kropka to pozytywna ocena czy negatywna

    •  

      pokaż komentarz

      1-3 - kropki to oceny

      @wtf2012: Mam dziecko w klasie 1 i dostaje oceny A,B,C z innych przedmiotów 2,3,4,5. Co oznacza kropka?

    •  

      pokaż komentarz

      Mam dziecko w klasie 1 i dostaje oceny A,B,C z innych przedmiotów 2,3,4,5. Co oznacza kropka?

      @zadziora_pl: @sqach: Czerwona kropka -poniżej oczekiwań, żółta - zgodnie z oczekiwaniami, niebieska - powyżej oczekiwań.

    •  

      pokaż komentarz

      @nieraz-nie-dwa:
      Jedyną grupą budżetową , która wyszła na strajku dobrze, to policjanci.W trakcie strajku i po nim byli lepiej postrzegani niż przed nim.
      Służba zdrowia tez inaczej strajkuje.Kto może, wyjeżdża za granicę.
      Z nauczycielami nikt się nie liczył.Zmiana protestu nie będzie tak zauważalna, jak poprzednio.Ale nasze dzieci dotkliwie ją odczują.Ktoś pisze, że i przedtem nic nie było.Tak , jeśli nauczyciel był leniwy, nie było.Ale to były rzadkie wypadki.I sami nauczyciele mieli za złe, że ci lepiej pracujący dostawali takie pieniądze.Teraz wszyscy są wyrównani .W dół. Czyli my sami będziemy douczać nasze dzieci.Władza ma nas w nosie.Ich na to stać.
      Możemy tylko im podziękować przy "wyborach".No, ale ktoś rządzić musi...

    •  

      pokaż komentarz

      TL;DR: Nie będzie już wycieczek, prac domowych, zajęć dodatkowyc ani konkursów (wcześniej były)

      @Naturmensch: a panstwo z kolei powie ze nie bedzie juz pracy w domu i masz siedziec do 16trj i odbic sie przy wyjsciu. Ma byc 40h tygodniowo.....po tygodniu strajk sie skonczy, uwierz mi...i beda blagac zeby "bylo po staremu"

    •  

      pokaż komentarz

      @nieraz-nie-dwa straszna tragedia dla dziecka które po szkole musi przyjść do domu i odrabiać 2h lekcji. Normalnie masakra. Dla mnie też +

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2012 trochę przypał bo pewnie to był dla nich szczyt pracowitości, strach myśleć jak wygląda minimum

    •  

      pokaż komentarz

      @WolnyLechita taaa, a jak zaproponowali zwiększenie wynagrodzenia przy zwiększeniu pensum do średniej europejskiej, to nie chcieli. Musieliby w szkole robić, a nie gówno nauka i korepetycje po lekcjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @kotimwbuta: powinni jeszcze raz na pół roku nauczycielom robić egzaminy że znajomości materiału.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mateusz_G: > "... gówno nauka i korepetycje po lekcjach."

      Tzw. "gówno-nauka + korepetycje" to przecież jest biznes (a dla niektórych - koszernych nauczycieli, to nawet geszeft).
      Potępiasz nauczycieli za to, że myślą nowocześnie? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wydawało by się - że powinieneś być zadowolony!

      Nie pociskaj mi tych propagandowych pierdół, bo na frajera nie trafiłeś. Gdyby tylko to wasze (rządowe-cwaniackie) "pensum" weszło w życie - natychmiast okazało by się, że połowa nauczycieli jest do zwolnienia. I wywalilibyście na bruk najwartościowszych z nich - bo i tak robicie to stale przez całe minione ćwierćwiecze. TO JEST WŁAŚNIE GŁÓWNA SPRAWA TZW. "REFORMY SZKOLNICTWA". ...bo polscy goje mają być głupi i niedouczeni.
      Gdybyście tylko mogli, to byście zrobili tak samo, jak stosunkowo niedawno zrobili hitlerowcy https://pl.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion ...ale na razie jeszcze nie możecie i macie "lepsze" metody.

      W schyłkowej epoce PRL-u klasy były przeludnione i liczyły nierzadko po 45-50 osób. Był to powód do narzekań.
      Polityka ekonomiczna Rzeczypospolitej Obojga Narodów "Polin" sprawiła, że liczba uczniów w jednej klasie drastycznie spadła. Był to unikalny stan, w którym można było zdecydowanie podnieść jakość nauczania dzieci polskich gojów.
      ...ale woleliście zwalniać z pracy najwartościowszych (bo starych-doświadczonych) nauczycieli i zamykać szkoły. Robiono to MASOWO - bo taki stan, to nie był dla was geszeft.
      Zafundowaliście "Polaczkom" tzw. "gimbusy" w transakcji wiązanej nieuchronnie z tzw. "gimbazą" (bazującą na debilnych testach). ...bo wszystko co amerykańskie jest dla was "cacy" - a to co polskie, jest "beee".

      Wasza bezczelność polega na tym, że teraz pieprzycie bardzo elokwentnie o "gimbazie" w Polin.
      Jestem głęboko przekonany, że mój Naród (gdy się opamięta) to was za to rozliczy. ...w stosownej chwili dziejów.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2012: za ta kase tez bym byl@bierny i wykonywal to do czego mnie zmusza umowa. W umowie o prace nie ma wychowastwa, wycieczek itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Naturmensch: i bardzo k@!@a dobrze, niech nie bedzie zajęć domowych bo to bez sensu niech dzieci mają coś z młodości a nie tylko ślęczenie nad książkami. Wycieczki szkolne niech organizuje trójka klasowa (rodzice), jak dzieci piszą sprawdziany czy kartkówki to niech nauczyciel siedzi do tej 16 w szkole jak dzieci o 14 kończą i sprawdza. Niech jebią po 8h dziennie a nie tak jak teraz! a to co robi ZNP z egzaminami to powinny sie tym zająć jakieś służby i zwłóczyć ich wszystkich za pyski przed sądem postawić bo według mnie to jest jakiś sabotaż na narodzie Polskim. To co robią dziś nauczyciele to wstyd na cały świat. Tak im strasznie źle ale jak chodziłem do szkoły to żadna stara p#?%a na emeryture nie poszła tylko uczyła aż szmata nie oślepła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prawysektor: Przecież wycieczki są w godzinach lekcji. A zebrania często o 15, połowa rodziców nie może przyjść, bo pracuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: no ciezko by byly o 17 w czasie wolnym nauczycieli. Wycieczki czesto sa rowniez dluzsze niz jeden dzien a dodatek za opieke i odpowiedzialnosc jest bardzo duza.

      Dla mnie to jest prosta pilka. Patrze na zarobki nauczyciela i mysle czy chcialoby mi sie za te pieniadze uczyc dzieci. Nie chcialoby mi sie. Chyba kazdy zawod po studiach jest lepiej platny.

    •  

      pokaż komentarz

      czy na jakiejkolwiek wycieczce, która trwałaby dłużej niż od rana do 17.30.

      @wtf2012: a do której ma być?

    •  

      pokaż komentarz

      @nieraz-nie-dwa: o to tym gnojom u władzy chodziło - żeby do szczętu rozwalić polską edukację. Przecież debilami łatwiej się manipuluje, co widać na wykopie..

    •  

      pokaż komentarz

      czy na jakiejkolwiek wycieczce, która trwałaby dłużej niż od rana do 17.30.

      @wtf2012: a do której ma być?

      @sokotra: wyrwane z kontekstu, nie chce mi się tłumaczyć od początku.

    •  

      pokaż komentarz

      powinni jeszcze raz na pół roku nauczycielom robić egzaminy że znajomości materiału.

      @anian: dokladnie i to w takiej formie jak nam egzaminy na studiach. Nie zaliczyles ? Nie mozesz uczyc. Nie mozesz uczyc ? Nie dostajesz pensji....
      Wkur-ja juz mnie nauczyciele....

  •  

    pokaż komentarz

    Mój młodszy brat chodził do szkoły na zachodzie i prace domowe były baaardzo rzadko jeśli już to bardziej w formie projektów grupowych które uczyły współpracy , planowania etc . Kiedyś rozmawiałem z jego nauczycielem i pytałem o to opisując jak to ja sam codziennie siedziałem nad pracami domowymi. Odpowiedział mi że od nauki jest szkoła a dom jest od odpoczynku , spędzania czasu z rodziną i rozwijania swojego hobby. Powiedział że jego zadaniem jest przekazać wiedzę tak by uczeń nie musiał po szkole siedzieć nad lekcjami.

    •  

      pokaż komentarz

      @duc666ati: co ti godosz. U nosz to jak łuczeń nie łozumiał to widoć gupi był. Nouczyciel to zawsze rocjo ma, ne?

    •  

      pokaż komentarz

      @duc666ati: Nauczanie w Polsce to jakiś żart, a te nieudaczniki jeszcze ubzdurały sobie, że są jakąś nad-kastą ludzi i z czapy należy im się 1k podwyżki z kieszeni motłochu XD

    •  

      pokaż komentarz

      @duc666ati: i sa relacje, ze na zachodzie uczniowie przerabiaja program pozniej niz w Polsce.
      Wiec trzeba odchudzic podstawe programową (ostatnia reforma edukacj upchala większość programu gimnazjum w 2 lata) za co odpowiada MEN (rząd).

      Od razu odpowiem, ze ze wzgledu na polskie prawo nauczyciele nie mogli tego umieścić w postulatach.

    •  

      pokaż komentarz

      @duc666ati z perspektywy czasu mam wrazenie ze prace domowe sa wylacznie po to aby ucznia przyzyczaic do posluszenstwa wzgledem szefa oraz by nie zawracalo dupy rodzicom ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      to bardziej w formie projektów grupowych które uczyły współpracy , planowania etc

      @duc666ati: nigdy nie cierpiałem projektów grupowych w szkołach, bo to kończyło się tym, że wszyscy mają wywalone, a Ty się człowieku staraj... Więc jeśli im tam wychodzą te wartości, to szzacun, ale nie tutaj, gdzie się równa w dół nie w górę

    •  

      pokaż komentarz

      Mój młodszy brat chodził do szkoły na zachodzie i prace domowe były baaardzo rzadko jeśli już to bardziej w formie projektów grupowych które uczyły współpracy , planowania etc . Kiedyś rozmawiałem z jego nauczycielem i pytałem o to opisując jak to ja sam codziennie siedziałem nad pracami domowymi. Odpowiedział mi że od nauki jest szkoła a dom jest od odpoczynku , spędzania czasu z rodziną i rozwijania swojego hobby. Powiedział że jego zadaniem jest przekazać wiedzę tak by uczeń nie musiał po szkole siedzieć nad lekcjami.

      @duc666ati: Byłeś może kiedyś na jakimś Erasmusie itp.? Ja byłem i przytoczę Ci przykład z Finlandii. O zgrozo wszyscy przytaczają ją jako genialny system nauczania.
      Będąc na 4 roku potrafiłem bez problemu wskazać błędy w nauczaniu 2 z 6 wykładowców. Przy jakichkolwiek pracach grupowych wszyscy omijali studentów z tego kraju... Kumplowi się trafili ... to na informatyce nie potrafili napisać linijki kodu na 4 roku studiów. Nie potrafili nic zrobić od siebie ... jeżeli ktoś im nie wytłumaczył w prost to sami nic nie potrafili się nauczyć.

      Więc chyba jednak z naszą edukacją nie jest tak źle... Chociaż niestety sam mam przykłady ze swojego nauczania, że około 1/10 nauczycieli powinna wylecieć z hukiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad:

      Od razu odpowiem, ze ze wzgledu na polskie prawo nauczyciele nie mogli tego umieścić w postulatach.

      Dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dionizja: Bo strajk może dotyczyć tylko warunków pracy. Czyli pensja. Stanowisko pracy itp. Pracodawca nie trni im pensji/premii za przerabianie programu po łepkach.

      A jak strajk by nie był zgodny z przepisami, to by był nielegalny i by był podstawą do dyscyplinarnego zwolnienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: a nie można tego podciągnąć pod warunki pracy? Bo to jednak trzeba gonić z programem i to powoduje dodatkowy stres, więc i bardziej niebezpieczne warunki pracy...

      A nawet jeśli nie, to chociaż medialnie mogą kłaść nacisk na zmiany programowe i za to zejść z tak wysokich podwyżek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dionizja: Ale oni by zeszli, tylko rząd musiałby rozmawiać. Jak tylko rząd zaczął rozmawiać, to juz się zgodzili do tego, że tylko połowa podwyżki była by z wyrównaniem. A potem PiS podpisał porozumienie z PiS i koniec rozmów.

      Cały problem polega na tym, że nie ma rozmów. Wielu nauczycieli mówi, że poszło by na to. Ale to są indywidualne. Ze względu na przepisy nie mogą tego powiedzieć oficjalnie.

      Poza podwyżkami był jeszcze temat awansu i papierologii. Z wydłużenia awansu rząd się wycofał w 5 sekund. Z papierokologią nie wiem jak było.

      Mówi się o tym 1000 zł. Tak jak przy RODO przedsiębiorcy przeczytali 10mln kary. I teraz trzeba podpisywać zgody przy rzeczach wprost wyłączonych w rozporządzeniu z konieczności uzyskania zgody.

    •  

      pokaż komentarz

      @duc666ati: Piękny ideał który nie ma szans istnienia w Polsce. Wiesz z czego wynikają prace domowe? Z tego, że młodzież teraz, jeżeli ich nie zmusisz, nie zrobi absolutnie nic.

      W mojek klasie licealnej na palcach jednej ręki mogę zliczyć osoby które wysilają się do napisania paru zdań. Jak nie wstawisz p!@?y raz drugi trzeci to bedzie siedział taki głąb w stanie absolutnej apatii. Co niektórzy w twarz powiedzą że ich nie obchodzi nauka, budzą się dopiero przy maturach

      Dwa: jako nauczyciel języka jestem zobowiązany do przygotowania uczniów do niej. I jak przyjdzie na nią czas to nikogo nie będzie obchodzić że ciężko jest przerobić materiał bo np uczniowie nie potrafią płynnie po polsku czytać a co dopiero po angielsku i przerobienie 10 linijek tekstu to zajęcie na kurła 35 minut.

      Trzy: prace domowe mają też na celu wyrobienie umiejętności samodzielnej pracy żeby się delikwent jeden z drugim nie obudził na studiach z ręką w nocniku

      A skoro o studiach mowa, dopiero tam system edukacji działa jak należy. Nie pracujesz? To wylatujesz po 1 semestrze. Z radością bym to powitał w zwykłych szkołach.

      To, co opisałeś, funkcjonuje za granicą bo tam są do tego warunki. W Polsce ich nie ma. I tak długo jak ta sytuacja się nie zmieni (a nie zmieni się bo rodzice uczniów generalnie rzecz biorąc mają wyj$%@ne, niesfornych uczniów w zawdzie szybciej idzie przycisnąć kontaktując się z pracodawcą od praktyk niż opiekunem) tak długo system edukacji będzie zawierać elementy przymusu.

      A, nadzor kuratorski w sytuacji gdy rodzic olewa wywiadówki i polecenia dyrekcji o nauczenie potomstwa dobrych manier i poprawnego zachowania w placówce oświaty też chętnie powitam, kolejny pomysł za granicą którego bardzo tutaj brakuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      TLDR: za granicą masz odpowiedzialnych rodziców, bat prawa nad głową i system którego celem jest rozwijanie wiedzy i umiejętności a oceny są by określić postęp zamiast być celem samym w sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @zadziora_pl: Finlandie się chyba pokazuje jako przykład tylko w kwestii wykształcenia podstawowego. Nie słyszłem żeby ktoś szczególnie chwalił fińskie uniwerki. Sam z IT nie mam za dużo wspólnego ale znajomy studiował w UK i mu się podobało. Już na samym początku zamiast katować ich matmą żeby sprawdzić czy mają "wystaczająco ścisłe umysły" uczyli ich fachu. Zamiast obliczać całki musieli na zaliczenie pisać programy, gry, strony czy apki.

    •  

      pokaż komentarz

      @NPC_358034: Mnie prace domowe zawsze demotywowały do nauki. Nienawidziłem ich i zazwyczaj je przepisywałem. Jak ktoś mi za mnie układał czego, kiedy i w jaki sposób miałem się uczyć, to robiłem to na odwal albo wcale. Ale jak wiedziałem, że np. za miesiąc jest sprawdzian i mogłem sobie sam zorganizować taki plan, jaki mi najbardziej odpowiadał, to dużo przyjemniej i efektywniej mi szła nauka. Jak mi każesz się uczyć z lekcji na lekcje pod groźbą przepytania/kartkówki, to tego i tak nie zrobię. Jak wyznaczysz mi zakres materiału i termin egzaminu to będę to robić prawie codziennie z własnej woli (jeśli uznam, że taka częstotliwość jest optymalna) i nawet da mi to satysfakcje. Najprzyjemniej uczyło mi się na studiach, bo nikt mi nie mówił jak i kiedy mam to robić. Ja już tak mam, że im więcej da mi się swobody w wykonaniu zadania, tym bardziej się przykładam.

    •  

      pokaż komentarz

      @duc666ati: Ja sam chodziłem do podstawówki na zachodzie(Australia),i powiem Ci tylko tyle że poziom Polski a zachodni jest nieporównywalny, ale na korzyść Polski. Cieszę się że miałem taki zap##@@$# w Polsce bo przynajmniej coś umiem i mogę hajs trzepać w zachodnich firmach gdzie kompetentnych ludzi to ze świecą szukać.

    •  

      pokaż komentarz

      @User0407: No jeśli chodzi o matme to trochę przeginali u mnie też miałem 4 semestry analizy matematycznej. Trochę to wynika z tego że duża część jest przekształcana z uczelni matematycznych. Teraz jest lepiej. Jednak może być tylko gorzej. Brakuje chętnych informatyków by zostać na uczelni. Nie jest to nic dziwnego jeżeli pomyśli się, że zarobki na doktoracie to około 2000 PLN (przez 4 lata, za moich czasów dostawałem 1044 PLN xD). Teraz adiunkt z 10 letnim stażem dostaje się 3500-4000 PLN (po dodatkach moze 3800-4300). Każdy z moich znajomych nie ma problemu z otrzymaniem oferty 10-20k+ na reke.

      Podobnie jest w szkole ... prawie nikt dobry tam nie przyjdzie przy tych zarobkach. Chyba bon + ewentualne samodzielne dofinansowanie pozwoliłoby na powstanie dobrych szkół/uczelni publicznych. Ale to np. w informatyce ... gorzej miałyby wydziały chemiczne/fizyczne itp. bo jednak tam nakład na sprzęt jest ogromny.

    •  

      pokaż komentarz

      @NPC_358034: Problem leży we wmawianiu wszystkim, że studia to normalna rzecz i każdy musi je skończyć. Dawniej jak się "nie nadawałeś" do szkoły to szedłeś do zawodówki... jak się nie nadawałeś na maturę, to miałeś wykształcenie średnie-niepełne i spokój. Teraz każdy musi mieć maturę, inżyniera, ba! Nawet magistra. Ludzie z wyższym wykształceniem myślą, że są kimś a kończą na kasie lub w magazynie, a media kręcą małysza o samobójstwach. Pracownicy mniej wykształceni są poprostu potrzebni, do sprzątania, budowania, układania itd. - kto nie wykazuje chęci do nauki, powinien być wyj***ny ze szkoły tak szybko jak ze studiów. Tyle, że nie ze studiów na inne studia a z innych na kolejne i w końcu zda... Nie! Ze szkoły do zawodówki, wytłumaczyć jak działa łopata i metr i do kopania rowów.

      @User0407: To po prostu zależy od człowieka. Jedni bez bata nie robią nic, inni z batem nie robią nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @zadziora_pl: No popatrz, a to do Finlandii ludzie uciekają, by dobrze zarabiać, a w pl co?

    •  

      pokaż komentarz

      @NPC_358034: No popatrz, a mje dziecko bez prac domowych umie czytać i pisać. Ma sześć lat, nie chodziło do szkoły. Zna liczby uhemne, liczy swobidnie, zaczyna kumać tabliczkę mnożenia. No cud! Dzieci w edukacji domowej jakoś egzaminy zdają bez ślęczenia nad pracami domowymi, które zresztą najczęściej są psu na budę.

    •  

      pokaż komentarz

      @BBonio: Pewnie, że zależy. W związku z tym mogliby naukę bardziej spersonalizować. Dla mnie szkoła była straszną stratą czasu, bo zazwyczaj znacznie szybciej przerabiałem materiał sam w domu. Po 3 lekcjach byłem już zazwyczaj wyczerpany tym przebywaniem w tłumie i zupełnie przestawałem zwracać uwagę na to, co mówią nauczyciele. Bazgrałem w zeszycie. Na szczęście zawsze trafiałem na w porządku nauczycieli, którym nie przeszkadzało, że często mam blisko 50% nieobecności, dzięki czemu mogłem na spokojnie się uczyć (albo nie uczyć, jak i tak już wszystko umiałem) w domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Hm... informatycy nigdzie uciekać nie muszą :) zawsze jest praca zdalna i można się umówić by np. raz na 2 tygodnie tam lecieć :)

  •  

    pokaż komentarz

    Brak prac domowych? Dzieciaki wniebowzięte

  •  

    pokaż komentarz

    Pedagodzy zamierzają wykonywać absolutne minimum pracy.

    No to nic się nie zmieni. W większości i tak odp@@$@!#ali pańszczyznę.

1 2 3 4 5 6 7 ... 22 23 następna