•  

    pokaż komentarz

    Masz co chciałeś - po pierwsze zapamiętaj do końca życia poczta to HIV - po drugie "było późno nie chciało mi się spisywać protokołu" - po trzecie "przegapiłem termin 14 dni"
    Weź się pieprznij w czaszkę, wybierasz najgorszego przewoźnika w kraju, olewasz procedurę reklamacyjną i jeszcze oczekujesz - czego ? Że cię ktoś pożałuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacuja: Przyjeżdża kurier o 18, jest już po zmroku i zimno, do tego chce od Ciebie 49zł za oddanie Ci przesyłki, którą uszkodzili. Z boku jest jeszcze sendit, który za to wszystko płacił i ja raczej nie jestem stroną.
      Przyjmujesz taką przesyłkę?
      Wybrałem opcję odbioru na poczcie, na spokojnie, w cywilizowanych warunkach. W międzyczasie chciałem się skontaktować z sendit i ustalić, dlaczego mam płacić 50ziko za tę wątpliwą przyjemność.

      Nie ma nic złego w "przegapieniu terminu 14 dni". Potrzebowałem tego czasu na kontakt z sendit, poza tym były święta i kupa rzeczy na głowie. Zwyczajnie nie zdążyłem jej odebrać. Nie powinien być to żaden problem - paczka pojedzie do Koluszek i z Koluszek wróci. No ale nie w tym przypadku, bo wróciła już odzież z moją etykietą, nie umywalka.

      "wybierasz najgorszego przewoźnika w kraju" - wskaż takiego bez skazy,
      "olewasz procedurę reklamacyjną" - wręcz przeciwnie, reklamacji złożyłem 3, wraz z odwołaniami, więc drogę reklamacyjną wyczerpałem.

      "pieprznij w czaszkę" - skrzywdziłem Ci matkę? bo nie pamiętam... odrobinę kultury poproszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacuja: doceniam jednak, że nie zakopałeś :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pacuja: Czy to wg Ciebie znaczy że nasz wykopek jest winny że jego paczka zginęła? Bo taki jest ton Twojej wypowiedzi. Weź wyluzuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacuja: W ciągu roku wysyłamy 25000 paczek pocztexem (kurier i 48). Żadnego zaginięcia jedynie w okresie przedświątecznym zdarzają się opóźnienia dzięki czemu zwracają nam koszt przesyłki x 2.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacuja: ja tam akurat z pocztą mam dobre wspomnienia, nigdy nic nie zginęło. Za to dpd ze cztery razy przycięło w chuja, gls dwa, a o siódemce, to nie wspominam. Tfu na ryj, na tych gówno łebków, którzy rotują po wszystkich firmach

    •  

      pokaż komentarz

      @zuzczi: Właśnie dlatego trudno wybrać kuriera - o ile swojego, często mnie odwiedzającego, można poznać i ocenić, to po drodze są kolejni artyści doręczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma nic złego w "przegapieniu terminu 14 dni"

      @groob: No jednak jest. To są aż 2 tygodnie, przy czym sprawę mogłeś załatwić od ręki - "ale mi się nie chciało"
      Taki protip: wcale nie musieliście stać z protokołem na dworze

      Jak w sądzie nie złożysz skargi w terminie to też powiesz "nie ma w tym nic złego"? xD
      Spróbuj w urzędzie skarbowym nie zapłacić w terminie

    •  

      pokaż komentarz

      @pacuja: pamiętam jak dawno temu na starym koncie (usuniętym, żeby nie było że siedzę na multi xD) dodałem znalezisko o tym jak mnie i innych ludzi cwaniaczek z allegro ochujał, po czym zlikwidował działalność i zarejestrował się pod inną nazwą. Po zostaniu olanym przez rzecznika praw konsumenta i policję wrzuciłem dokładny opis sprawy ze skrinami, żeby nagłośnić działalność tego janusza - i chyba miałem z 3 wykopy, a tu taki typ przychodzi co sam nie wiadomo czego oczekuje i ma płomień xD jeszcze chociaż ten OP opisał w miarę sytuację, a czasem ktoś tylko nasra "HURR OKRADLI MIE' i kilkaset wykopów, ten portal to guwno xd

    •  

      pokaż komentarz

      @pacuja: w którym roku ostatnio wysyłałeś pocztą paczkę? I którego kuriera tak polecasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @LawrenceBDSM: może po prostu nikt cię nie lubi? ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: to możliwe, ale bardziej prawdopodobne jest to że przeciętny wykopek wykopuje znaleziska bez czytania, a ja ustawiłem za mało krzykliwy tytuł

    •  

      pokaż komentarz

      @Pouty: Aż mi się przypomniało jak kiedyś szedłem przez osiedlę (domków jednorodzinnych) i jedzie kurier - niby ta lepsza konkurencja (fedex). Deszcz lał mocno i nie zapowiadało się na uspokojenie sytuacji. Kurier zatrzymuje auto, wysiadł, wyciąga paczkę. Zamach .. jeb paczka przez płot na środek podjazdu dla samochodu. Ciekawe jak wyglądała jak ja lokatorzy odebrali.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: u mnie właśnie bardzo czesto robią tak samo (widzę przez okno), niezależnie jaki kurier. Raz rzucił szpadlem za ponad 200zł i rączka połamana.. raz położył pod same drzwi paczkę z telefonem i żona rozdeptała jak wychodziła z domu.. na szczęście nic się nie stało. Widziałem też co się dzieje w sortowniach kurierskich, nie wiem czy w poczcie polskiej tak samo to wygląda. Nie wiem jak w dużych miastach, ale u mnie wszystkie paczki przynosi listonosz do domu, niezależnie jakiej jest wielkości i wagi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tylko_noc: to jest 14 dni oczekiwania paczki w urzędzie pocztowym, a nie 14 dni na odebranie, bo jak nie to spali ją Daenerys.
      Wszystkie przesyłki, listy i paczki, trafiają do Koluszek, później jakieś aukcje z tego robią czy coś, po znacznie dłuższym okresie.
      Nie ma tu więc żadnego uchybienia.
      Wyjaśniłem, dlaczego nie odebrałem: było po zmroku, zimno bo grudzień, chciał 50 zł i jak to kurier, szybko już zaraz. A ja nie będę losowego ciuła do domu zapraszał (tak, domu, nie mieszkania).

    •  

      pokaż komentarz

      @Pouty: To może ja jestem Twoim listonoszem. Bo ja jako listonosz noszę wszystko i zabieram w rejon. No chyba, że mi ktoś zalazł za skórę to ograniczam się do obowiązkowego minimum. Mówisz "paczki listonosz" - mieszkasz na rejonie wiejskim (bo tam listonosze zabierają paczki) czy mówisz paczki na przesyłki listowe z chin typu buty :D (które są kwalifikowane jako przesyłki listowe i dlatego listonosz je zabiera).

      Co do kurierów to niestety to jest plaga, zostawianie byle gdzie i byle jak. Nawet Ci kurierzy co pracują w PP (outsourcing) często tak robią, chociaż wydaje mi się że w mniejszym stopniu. Co do sortowni to się nie będę wypowiadał - bo to nie mój klimat, nigdy nie byłem na żadnej sortowni.

    •  

      pokaż komentarz

      @groob: "idź se pan do sądu" A weź chociaż Ty jeden pójdź :)
      niech_ktos.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesiek_astronaut: pójdę, jak wykop czy UKE nie pomogą. Absurd jest zbyt duży, a ja mam dość dowodów.
      Wziąć etykietę z umywalki, nakleić na ciuchy i co nam mogą zrobić? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @groob: odpisywałem tu historie znajomego który wysłał paczkę na swój jacht. Paczka miała dotrzeć hiper tempie na Svalbard i to gwarantowal przewoźnik. Okazało się że nie dość że paczka w której była kuchenka gazowa przyszła całkowicie zniszczona to jeszcze po blisko 2 miesiącach a nie 14 dniach

    •  

      pokaż komentarz

      @PMV_Norway: Długo szukali adresata. Może znajomy nie napisał, że chodzi o jacht? LOL

    •  

      pokaż komentarz

      @bajlando: staaary sprawa była mocno monitorowania, bo paczka szła do znajomego który mieszka na Svalbardzie więc adresowo było ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacuja: Ja p?@!!$@e jaki rak.

      Polacy w sosie własnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @groob:

      Pezejrzałęm na szybko treści reklamacji, PP wskazywała w nich wyjaśnienie kuriera że przez otwór/uchwyt w kartonie było widać potłuczony ceramiczny zlew.
      Co PP na to że odebrałeś paczkę z odzieżą a nie potłuczonym zlewem, do tego lżejszą - chyba jest na to protokół?

    •  

      pokaż komentarz

      Wyjaśniłem, dlaczego nie odebrałem: było po zmroku, zimno bo grudzień, chciał 50 zł i jak to kurier, szybko już zaraz. A ja nie będę losowego ciuła do domu zapraszał (tak, domu, nie mieszkania).

      @groob: Bo ciemno, bo zimno, bo chcieli pieniedzy, bo nie jestem strona, bo uszkodzona, bo swieta, bo... bo... bo...
      W twoim wyjasnieniu brakuje jeszcze "bo mialem zly humor bo mi zona/dziewczyna nie dala".

      Trzeba bylo odebrac i spisac protokol jak cywilizowany czlowiek to teraz mial bys zwrot za przesylke i za uszkodzona umywalke. Rozumiem jeszcze jak by to byl tydzien przed swietami, ze nie bylo jak podjechac, potem swieta i 2 tygodnie zlecialo. Twoja sprawa byla na samym poczatku grudnia wiec wyjasnienie, ze swieta to banialuki.

      Jedyne co ci zostalo to poczekac na druga reklamacje jak przyszly ubrania. Podeprzec sie odpowiedzia PP o tym, ze w paczce faktycznie byla uszkodzona umywalka a nie ubrania i masz sprawe wygrana bo sie nie wypra wlasnego pisma.
      Potem napisz reklamacje w sendit na ich reklamacje i powiedz, zeby sie gonili bo ich dzial reklamacji gowno robi. Nastepnie zrob gownoburze w internecie na sendit.

    •  

      pokaż komentarz

      @j0seph: to już rewelacja z poczty sprzed paru dni, bodaj 16 kwietnia. I jest to odpowiedź ostateczna, od której już się odwołać nie mogę.
      Podkreślam, że Pocztex zachowuje się tak, jakbym nigdy nigdzie nie napisał, że była w placówce paczka z moją etykietą i odzieżą. Dla nich istnieją dwa fakty - była uszkodzona i jest w Koluszkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Feluke: każdy jest mądry po fakcie.
      Uważam, że większość osób na żądanie 50 zł za uszkodzona paczkę i wizję spisywania protokołu na ulicy (mieszkam w domu), na mrozie i po ciemku zareagowało by tak samo. Nie wiedziałem, czy te 50 zł ktoś mi odda, nie wiedziałem, czy wszystko zrobię dobrze. Chciałem spytać Sendit co zrobić i uniknąć opłaty, wreszcie - podjąć przesyłkę na poczcie, na spokojnie i przy świadkach rozpakować i spisać protokół.
      Wszystko to i tak nie ma znaczenia, bo nie powinno doprowadzić do podmiany paczki i wypierania się oczywistych faktów.
      No ale gdybać i orać OPa jest łatwiej... :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Feluke: i jeszcze - według poczty i @sendit tryb reklamacji już zakończono, a to w ostatnim piśmie, sprzed tygodnia, padły sformułowania, o których piszesz, że kurier widział pękniętą umywalkę. Na to pismo nie mogę już odpowiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @zuzczi: w dpd to kiedyś piekarnik z palety zginą. Na palecie zmywarka i piekarnik do zabudowy :-)

    •  

      pokaż komentarz

      "HURR OKRADLI MIE' i kilkaset wykopów, ten portal to guwno xd

      @LawrenceBDSM: Przecież jak ktoś widzi słowa kradzież, złodziej to od razu wykop. To jak jest naprawdę mało kogo interesuje, a bezpodstawne oskarżenia są na porządku dziennym na tym portalu.

    •  

      pokaż komentarz

      @groob: nie tylko Ciebie wydymała...
      Moja różowa zamówiła nam bilety na koncert o wartości 1400zł. Wybrała wysyłkę przez pocztę polska.
      Mijają 2 tyg nie ma listu, zadzwoniłem do Ticketmaster z informacja. Na infolinii mówią mi ze list dotarł 4 dni wcześniej. No k%#%a, list polecony z podpisem został odebrany.
      No to ja na pocztę ze sprutą, pokazują mi podpis a tam jakieś bazgroły mojego nazwiska.
      Taki raban zrobiłem ze ochrona mnie musiała mnie wyprowadzić.
      Zadzwoniłem do Ticketmaster z prośba o duplikat i zablokowanie tamtych biletów. (Osoba która będzie chciała wejść zostanie na bramce zgarnięta przez ochronę). Nowe bilety dostałem 2 dni później, tym razem kurierem dpd.
      Moja różowa przekonała mnie żeby poinformować tamta placówkę pocztowa ze jak sprzeda ktoś te bilety to ktoś nie winny będzie mil problemy.
      Tak tez zrobiłem.

      I co dalej? Dzwonią do mnie z Ticketmaster po 3 dniach ze bilety wróciły z pieczątka : „nie znaleziono adresata „ XD

      I co mam myśleć o tych ludziach?

    •  

      pokaż komentarz

      Przyjeżdża kurier o 18, jest już po zmroku i zimno, do tego chce od Ciebie 49zł za oddanie Ci przesyłki, którą uszkodzili.

      @groob: a firma przewozowa to instytucja charytatywna ze za darmo przesyłki maja wozić ? czy moze kierowca ma ze swojej kasy zapłacić ?

    •  

      pokaż komentarz

      @r5678: Po tym, jak sama ją uszkodziła? Tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @groob: zejdz na ziemię.
      W sumie to pozostaje ci sąd i tyle, jednak czarno to widzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @r5678: Wyjdź z mentalnej komuny.
      Powierzyłem im należący do mnie przedmiot i go nie oddali, w stanie nienaruszonym czy uszkodzonym. Na pewno należy im się za to jeszcze 49 cebulionów ekstra i absolutnie nie należy dochodzić swoich praw.

    •  

      pokaż komentarz

      @groob: Nie należy im się za uszkodzenie przesyłki, tylko za usługę transportu. Nie, nie oddali tylko ty to olałeś bo dwa razy mogłeś odebrać. Jakby reklamację rozpatrzyli dostałbyś zwrot tych 49zł

    •  

      pokaż komentarz

      @r5678: Mogłem, nie musiałem. Jak rozpatrują reklamację, widać. Najpierw piszą, że ich kurier przez otwór w paczce widział uszkodzoną umywalkę, a potem z tą samą etykietą próbują mi wcisnąć karton z ciuchami.

  •  

    pokaż komentarz

    Ktoś z poczty ją podprowadził i próbowano mi wcisnąć paczkę z odzieżą zamiast umywalki.

    No, bo miałeś odebrać paczkę z odzieżą i odszukać właściciela. On zamiast paczki z ubraniami dostał pudełko różowych dildosów. Odszukałbyś adresatkę i dostałbyś od niej paczkę 200 kg karmy dla gekona. Hodowca gekonów ma twoją umywalkę. Tak działa Poczta Polska.
    .
    .
    .
    Ale ty nie... do sądu musiałeś iść. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    @groob

    Zamawiałem w sumie +15 paczek, głownie jakieś używane rzeczy z olx o niskiej wartości 30-100zł za przesyłkę i KAŻDA była tak zostawiana.
    Muszę mieszkać w uczciwym sąsiedztwie, bo żadna nie zginęła...
    Wszystko wyslane pocztexem.

    źródło: outenOnxR52dKbR9EvqQDg.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    nawet ubezpieczenie u nich nie pomoże...ja miałem towar za 3tyś. wysłany i na tyle ubezpieczony, zgubili, i wycenili odkoszodowanie z ubezpieczenia na 2tyś...bo tak...a jak sie nie podoba to do sądu ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSmoker: żałuję Ciebie niniejszym, kumplu

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSmoker: przeciez TU jeszcze gorzej leja na klienta co chce kase z OC
      masz tu 1/4, nie podoba sie - do sadu

    •  

      pokaż komentarz

      @deni28s: lepsza ale dużo droższa opcja to wysłanie pocztą z deklarowaną wartością paczki

    •  

      pokaż komentarz

      .ja miałem towar za 3tyś. wysłany i na tyle ubezpieczony, zgubili, i wycenili odkoszodowanie z ubezpieczenia na 2tyś...bo tak...a jak sie nie podoba to do sądu

      @MrSmoker: złożyłeś pozew? i dlaczego nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @eltrial: dlaczego nie dostałem tyle na ile ubezpieczyłem? bo taki jest regulamin tych ubezpieczeń, oni sami decydują ile towar w paczce był wart. ale nawet lepiej bo jeszcze za wysyłkę mieli mi zwrócić i wysłali pieniądze do kogoś innego, ja do nich że nie dostałem pieniędzy a oni ze wysłali i to już nie ich problem ( ͡º ͜ʖ͡º) .....ALE, tam taki burdel że wypłacili mi odszkodowanie a po jakimś czasie znaleźli paczkę i tez mi odesłali...o zwrocie odszkodowania nic nie pisali więc to juz nie mój problem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSmoker: Przecież to tak nie działa - masz ubezpieczenie na 3000 zł, masz w paczce towar za 3000 zł, przedstawiasz faktury Twojego zakupu tegoż towaru i oddają Ci tyle ile z nich wynika (minus VAT jeśli jesteś VATowcem).

      Jeżeli jednakże masz w paczce towar warty wg Ciebie 3000 zł, a faktycznie kupiłeś go za 1000 zł i na tyle masz faktury zakupu to oddadzą Ci tylko ten 1000 zł. I jest to poprawne, bo liczy się wartość tego co utraciłeś i to mają zwrócić, a nie Twój potencjalny zysk. Ubezpieczenie ma za zadanie zwrócić Ci stratę, a nie zapewnić zysk. Inaczej mógłbyś kupić pluszaka za 10 zł, wysłać go w paczce ubezpieczonej na 5000 zł, która zaginie i domagać się 5000 zł. :)

      W swoim zawodowym życiu przez kilkanaście lat jak wysyłałem paczki różnymi kurierami miałem utracone paczek za sumaryczną wartość kilkudziesięciu tysięcy złotych (do kupy zniszczone, ukradzione i zagubione paczki) i zawsze tak było, że dostawałem wartość z mojej faktury zakupu. Największą stratą był czas, bo zanim dostałem odszkodowanie to mijało przynajmniej kilkanaście dni do maksymalnie 2 miesięcy jak się przedłużała procedura (ale wówczas to była sprawa w prokuraturze, bo kurierowi ukradli samochód z całą zawartością).

      Aaa... jest jeszcze opcja, że wypłacają jakiś tam procent z faktury sprzedaży, ale z tego nigdy nie korzystałem, bo tam faktycznie obcinają to natychmiast o 1/3 czy coś koło tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: NIE, wysyłałem używany towar w kwocie oczywiście niższej niż nowy...ale miałem na niego fakture za zakup którą też dostali by wiedzieli co to jest...ale i tak wycenili po swojemu, znacznie niżej niż ten towar jest sprzedawany jako używany. Co istotne ja piszę o o naszej wspaniałej poczcie a nie o kurierach.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSmoker: Kurier, poczta - jedna cholera - to samo prawo ich obowiązuje. Jak miałeś fakturę na produkt używany, który wysłałeś, a oni zgubili/ zniszczyli i sami sobie ocenili stopień zużycia to tak troszkę nie do końca zgodne z prawem. Czymś musieli się kierować i musiało to być Ci przedstawione - nie mogło to być "wyczucie pani Basi z księgowości" czy "na nos kierownika".

      Więc jeśli straciłeś na tym jak napisałeś ok. tysiąca złotych to złożyłbym pozew do sądu. To jakoś "magicznie" ;) działa i nawet bez rozprawy bardzo szybko powoduje poprawę stosunków sprawca (lub jego ubezpieczyciel) - poszkodowany ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Ogólnie nie straciłem jak już opisałem wyżej ( ͡º ͜ʖ͡º) ale z mojego doświadczenia widzę że jednak kurier a poczta to zupełnie co innego...poczta to moloch który robi co mu się podoba...a jak tobie się nie podoba to do sądu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: A to nie tak że kwota ubezpieczenia i cena przesyłki od siebie zależą? W sensie im większą wartość przesyłki zadeklarujesz tym więcej płacisz? Bo w wypadku o jakim mówisz nie opłaca się ubezpieczać na więcej niż 1zł skoro o takno wartości decyduje kurier/poczta?

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSmoker: Poczta to pikuś w porównaniu z np. DHLem (w sumie to też poczta tylko niemiecka), UPSem czy Fedexem. Tam jest jeszcze gorzej niż u Barei.

      A co do tego, że nie straciłeś i czemu nie straciłeś to przeczytałem dopiero teraz. W sumie powinieneś się z nimi skontaktować i zwrócić im nienależne Ci pieniądze, ale to już Twoje sumienie ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: A co z rzeczami używanymi które zyskują na wartości po jakimś czasie? Na fakturze/paragonie wartość 300 zł, na rynku wartość 3000 zł, de facto to straciłeś 3000 bo tyle jest dana rzecz warta na rynku, a dostajesz tyle za ile kupiłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Oni do tej pory mi nie zwrócili za wysyłkę i twierdzą że to nie ich problem bo komuś tam przelali...wiec wiesz ;) ja na szczęscie z kurierami których wymieniłeś nie mam problemu w firmie a tylko właśnie z tych wymienionych korzystamy i jeszcze TNT.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay:

      A co z rzeczami używanymi które zyskują na wartości po jakimś czasie? Na fakturze/paragonie wartość 300 zł, na rynku wartość 3000 zł, de facto to straciłeś 3000 bo tyle jest dana rzecz warta na rynku, a dostajesz tyle za ile kupiłeś.

      A to już pytanie nie do mnie tylko do ustawodawców (to te spasione parszywe lenie, które czasem widać w TV).

      W tej sytuacji to mimo wszystko zgodnie z prawem straciłeś 300 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      A to nie tak że kwota ubezpieczenia i cena przesyłki od siebie zależą? W sensie im większą wartość przesyłki zadeklarujesz tym więcej płacisz? Bo w wypadku o jakim mówisz nie opłaca się ubezpieczać na więcej niż 1zł skoro o takno wartości decyduje kurier/poczta?

      @KekowiceInfo24: Deklarujesz wartość przesyłki i od tego płacisz jakiś tam procent haraczu dla przewoźnika (lub stałą opłatę w jakimś tam zakresie, co najczęściej stosują kurierzy - np. 2 zł przy kwocie ubezpieczenia do 5000 zł). Możesz wysłać towar za 1000 i ubezpieczyć na 100 zł płacąc tylko 1 zł i ryzykując, że w razie W dostaniesz tylko te 100 zł. Możesz też wysłać towar za 1000 zł i ubezpieczyć na 100 000 zł płacąc 1000 zł (zakładam to 1% kwotę ubezpieczenia) za to ubezpieczenie, ale wówczas jesteś frajerem bo i tak nie uzyskasz odszkodowania w kwocie 100 000 zł.

      A co do decydowania to ja właśnie mówię, że poczta/ kurier nie może sobie ot tak decydować ile wypłaci odszkodowania. Wszystko to jest ustalone przez prawo i w przypadku przedmiotów nowych dostajesz zwrot kwoty z faktury Twojego zakupu (minus ewentualnie VAT), w przypadku używanych przedmiotów są określone metody wyliczania utraty wartości w czasie. Wiem, że przewoźnik (i jego ubezpieczyciel) nie mogą sobie ot tak z tyłka wymyślić ile Ci się należy, a ile nie - byłaby to klauzula niedozwolona.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna