•  

    pokaż komentarz

    Wyprzedzanie w każdym możliwym miejscu to rak polskich kierowców. Mam wrażenie, że niektórzy wyprzedzają tylko po to, by być pierwszymi, jedyne "osiągnięcie" w ich smutnym życiu. Dużo jeżdżę po trasach i standardem jest:

    - wyprzedzanie przed łukiem,
    - wyprzedzanie by za kilometr skręcić w lewo,
    - wyprzedzanie i w sumie to jechanie z taką samą prędkością jak ten wyprzedzony,
    - wyprzedzanie przy zupełnym braku widzialności, np. w silnym deszczu w nocy.

    Mam wrażenie, że niektórzy za wstyd uznają jechanie za kimś. Ja bardzo często snuję się w nocy za jakimś tirem w bezpiecznej odległości, bo jak mu jeleń w lesie wyskoczy, to tylko jeleń ucierpi. No i z daleka widać sytuacje na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: agresja na drodze to taki realowy odpowiednik agresji w necie. Miernota myśląca że jest anonimowa w swojej puszce wyładowuje frustrację na innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil:
      - wyjeżdżanie z podporządkowanej tuż przed inny samochód za którym nic nie jedzie tylko po to żeby 100 metrów dalej wjechać w podporządkowaną.
      - wymuszenie pierwszeństwa i pretensje że się go nie puściło nawet jeśli się go nie widziało (ja tam mam przy wyjeździe z posesji.
      - uznanie za szczególną obelgę i ujmę charakteru jeśli ktoś wyprzedził nas w gorszym aucie szczególnie jeśli jedziemy obojętnie jakim BMW.
      - ujmą jest jechanie za kimś kto jedzie z prędkością przepisową.
      - niedopuszczone jest trzymanie się ograniczeń prędkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: To ja dodam coś od siebie:
      - jechanie ze stałą prędkością niezależnie od miejsca (mam wrażenie że większość kierowców potrafi jechać 90-100km/h w niezabudowanym ale w zabudowanym jedzie bardzo podobnie)
      - nieużywanie kierunkowskazów szczególnie przy wymijaniu/omijaniu (nigdy nie wiem jak to się nazywa) rowerzysty czy innego problemu na drodze
      - przyspieszanie podczas wyprzedzania takiego delikwenta (straszne skurwysyństwo)
      - hamowanie jako "nauczka" za przepisową jazdę albo strąbienie

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Akurat wyprzedzenie zeby jechac z taka sama predkoscia to jedyny przypadek jaki rozumiem. Niestety za niektorymi nie da sie jechac, bo maja wyciete DPFy, puszczaja czarna chmure itd.
      Inny sposob to troche zwolnic i dac sie wyprzedziec przez kogos kto nie bedzie smierdzial.

    •  

      pokaż komentarz

      @mar77: Nawet jak auto ma wycięty DPF to spaliny nie powinny być aż tak widoczne. Czarna chmura jest objawem fatalnego stanu silnika, nie tylko filtra.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan Wyciety DPF strasznie czuć w samochodzie następnym, szczególnie jak się stoi w korku. Łatwo to poznać, bo samochód nowy, nic nie widać, a smrodzi tak, że trzeba na obieg wewnętrzny przedstawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: strach przed wyprzedzaniem to właśnie rak "polskich" kierowców, cały czas się p@%%?!?i w mediach, ze wyprzedanie takie "straszne", takie "niebezpieczne", że się nie opłaca, itp. głupoty, a za argument podaje się wypadek, tak jakby każdy wyprzedanie wiązało się z wypadkiem, przez brak wyprzedania tworzą się sznury aut po kilka kilometrów w dodatku auta jadą zderzak w zderzak nie zostawiając miejsca dla tych co chcą wyprzedzić, a nie jeden jeszcze przyśpieszy, zamknie lukę, bo mu żyłka w dupie pęka, że ktoś ośmieszył się go wyprzedzić, a "on przecież widzi, że nie można, wiec zrobi mu na złość zamiast pomóc" .
      Miedzy innymi dlatego nie jeden potem decyduje się na krok wyprzedzania w niedozwolonym miejscu, a bardziej krewscy i w niebezpiecznym, na zakręci, czy pod wzniesieniem.
      Wyprzedzać można bezpiecznie i się POWINNO to robić, tymczasem media i tacy jak ty demonizują to zachęcają do jazdy w rządku, bo maksymalnie dziennie pokonują 50km i mają w dupie tych co jadą 300, 500km w jeden dzień. Nie rozumieją, że w takim tempie jadąc w sznurku dojadą z 1 godzinę na trasie później co wiąże się z dodatkowym zmęczeniem i stratą czasu.
      Jeżdżę już kupę lat i na pewno 1mil km już dawno pękł, ludzie mają coraz lepsze auta, a coraz gorzej jeżdżą nie wykorzystują mocy przy włączeniu się do ruchu, przy ruszaniu pod świateł, przy wyprzedzaniu i bynajmniej nie mówię tu o ruszaniu z piskiem albo kręcenie silnika do 6 tylko normalnej dynamicznej jeździe i zajmowaniu pasów adekwatnych do zamiaru jakim mamy jechać. Na polskich drogach jest egoizm, tylko "ja się liczę" ale to wynika głownie z charakteru ludzi, tacy są po prostu na co dzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Nie demonizuję wyprzedzania, a jedynie zwracam uwagę, że kierowcy nie potrafią tego robić, lub robią to żeby nadrobić braki w samoocenie. Jest to manewr potrzebny, ale też najniebezpieczniejszy, a wielu kierowców zwyczajnie to bagatelizuje.

      Co do jazdy na zderzaku, to powinno być ostro karane. Jaki to w ogóle komfort z jazdy, snuć się za kimś 5 metrów i stresować się za każdym razem, gdy samochód z przodu pierdnie w hamulec. No i tak jak mówiłeś - nie ma odstępu dla tych co chcą wyprzedzić.

    •  

      pokaż komentarz

      - wyjeżdżanie z podporządkowanej tuż przed inny samochód za którym nic nie jedzie tylko po to żeby 100 metrów dalej wjechać w podporządkowaną.

      @kwaz1: zwalnianie przy fotoradarach do 40km/h nie zależnie od ograniczenia

    •  

      pokaż komentarz

      - jechanie ze stałą prędkością niezależnie od miejsca (mam wrażenie że większość kierowców potrafi jechać 90-100km/h w niezabudowanym ale w zabudowanym jedzie bardzo podobnie)

      @theximon: gorsze jest jechanie za kims kto jedzie w zabudowanym 50-60 i tyle samo poza zabudowanym. Za takim czesto jest dlugi sznur pojazdow. Jak nie potrafi sie poruszac z predkoscia wieksza niz 50km/h to lepiej niech nie wsiada za kierownice.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: to wina debilnych zakazów wyprzrdzania w miejscach z idealną widocznością. ludzie się przyzwyczaili, że zakazy są z dupy. to samo z ograniczeniami prędkości na ogrodzonych obwodnicach do 60, bo tak. w ten sposób wielu przyzwyczaja się do faktu, że znaki są nieadekwatne do sytuacji. aż tu nagle któryś jest adekwatny i nieszczęście gotowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Ja bym jeszcze dodał:

      - wyprzedzanie w kolumnie samochodów gdy ten przed zachowuje właściwy odstęp.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Jest jeszcze wleczenie się wyprzedzanego 70-75 km/h i przyspieszanie w momenice bycia wyprzedzanym. Przyspieszanie do tego stopnia, że wyprzedzający musi pogonić 130@90 żeby bezpiecznie zakończyć manewr. To dopiero patologia.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: To co wymieniłeś to jest rak i na pewno każdy kierowca się z tym spotkał.
      Ale drugą stroną medalu są osoby które nigdy nie wyprzedzają.
      Wiele razy mi się zdarzało mi się wyprzedzać kolumny nawet 10-20 aut, które pomimo długiej, pustej, prostej bały się wyprzedzić zawalidrogi jadącego poniżej limitu.
      Po prostu trzeba wiedzieć kiedy i jak wyprzedzać, a tego się nie uczy, osoby świeżo po egzaminie to co najwyżej rower wyprzedzały.

    •  

      pokaż komentarz

      - wyjeżdżanie z podporządkowanej tuż przed inny samochód za którym nic nie jedzie tylko po to żeby 100 metrów dalej wjechać w podporządkowaną.

      @kwaz1: Za to bym strzelał w kolana.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Nie tylko polskich, ogólnie jakiś procent stanowią ludzie, którzy nie powinni mieć prawka. A tu przykład że Słowacji, o ile dobrze pamietam, kierowca z Czech:
      https://youtu.be/ZKhk2glWIKs

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil @Lisiu : ja bardzo często wyprzedzam ale tylko z jednego głównie powodu. Jak wlekaą się 60 na godzinę poza terenem zabudowanym. No litości. Tosz to bardziej męczy. Gdyby każdy leciał przelotowo re 80-90 to dałbym sobie w większości przypadków spokój. A tak to później musisz naraz tocząca się kawalkadę 5 aut brać. Oczywiście znam swoje i auta możliwości i wiem kiedy to zrobić. Fragment zakopianki gdzie doszło do wypadku znam bardzo dobrze i akurat każdy tam grzeje równo, bo prosta jest dosyć długa i zachęca do tego. 100-120 tam to norma. Na wielu portalach pojawiła się informacja jakoby sprawca wyprzedzał na ciągłej ale z tego kierunku co jechał to miał przerywaną. Ciągła jest w kierunku zakopanego

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil:

      Ja bardzo często snuję się w nocy za jakimś tirem w bezpiecznej odległości, bo jak mu jeleń w lesie wyskoczy, to tylko jeleń ucierpi. No i z daleka widać sytuacje na drodze.

      Jak za tirem widoczność? Tir właśnie zasłania najważniejszą część obserwowanego obszaru. I po to się je wyprzedza, żeby móc zareagować z wyprzedzeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: święta racja. Podpisuje się nogami i rękami pod tym co napisałeś. W wyprzedzaniu nie ma nic trudnego, i nie trzeba mieć 200 koni pod maską żeby to robić sprawnie i bezpiecznie. A największe niebezpieczeństwo powodują właśnie te ślamazary na początku karawanu i cała reszta za nim która nie wyprzedzi ani nie zostawi wystarczającego odstepu między sobą żeby odważniejszy kierowca z tyłu mógł ich bezpiecznie wyprzedzić i pojechać ciut szybciej od oszalamiajacycj 60 na godzinę

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Mnie najbardziej wk!!!ia taka sytuacja:
      Jedziesz sobie z pewną prędkością, gość siedzi ci na zderzaku kilka kilometrów, wyprzedza i zwalnia, żeby finalnie jechać wolniej niż ty jechałeś przed nim... No k!!!a (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      ślamazary na początku karawanu i cała reszta za nim która nie wyprzedzi ani nie zostawi wystarczającego odstepu między sobą żeby (...) kierowca z tyłu mógł ich bezpiecznie wyprzedzić

      @derigen90: TAK! Tak bardzo tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions:

      zwalnianie przy fotoradarach do 40km/h nie zależnie od ograniczenia

      Kamienowałbym. Fotoradary łapią chyba dopiero po przekroczeniu o 20 km/h, a samochody i tak jeszcze zaniżają pokazywaną prędkość.

      @ASLR: Zgadzam się, że ograniczenia w Polsce są w dużej mierze postawione z dupy. Jednak musisz pamiętać, że jest też mnóstwo miejsc gdzie zakazu nie ma, a ja za ch%! bym tam nie wyprzedzał. Trzeba użyć oczu i wyobraźni, przerywana linia nie powinna być sygnałem, że odcinek nadaje się do wyprzedzania.

      @Xaveri: Trafiłem raz na takiego typa. Człowiek chce jak najszybciej zakończyć wyprzedzanie, bo nigdy nie wiesz, czy zaraz nie wyj%!$$ w Ciebie Ducati testujące barierę dźwięku, albo z naprzeciwka nadjedzie wesoły TIR, a ten ch%! przyśpiesza.

      @Lisiu: Masz rację, czyli w sumie problemem jest nie tyle niebezpieczne wyprzedzanie, co zupełny brak wiedzy jak to robić poprawnie.

      @Stary_Testament: Ja jestem z tych, którzy nie jeżdżą innym na zderzaku ( ͡° ͜ʖ ͡°). Trzymam odstęp około 100 metrów i wszystko doskonale widzę, mam aż za dużo czasu na reakcję. Nie pakuję też 230 km/h żeby musieć widzieć co dzieje się kilometr dalej.

      @S-Type: Zauważyłem, że szczególnie w nocy inni kierowcy to są chojraki, gdy Ty jedziesz pierwszy i wszystko oświetlasz długimi, po czym po wyprzedzeniu okazuje się, że w sumie jechanie pierwszemu jest trochę c?!!?we bo teraz tak dobrze nie widać i nie masz punktu odniesienia w postaci samochodu przed sobą. A taki punkt odniesienia jest bardzo fajny, bo jak nagle auto z przodu robi unik, to pewnie albo dziura, coś rozjechane leży, albo nieoświetlony pieszy zaraz będzie tym rozjechanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: ostatnio wlasnie zastanawialem sie dlaczego w polsce, sa takie ,a nie inne predkosci i doszedlem do wniosku ze nic sie nie zmieni az kierowcy nie zaczna przestrzegac w 100% predkosci np. na 50 jedziemy 50 ,a nie 52 czy 59, gdyby nagle zwiekszyli w miescie np. na 70 to ludzie by jezdzili 90 "bo to tylko 20 wiecej", a obecnie jak jest 50 to jada 70 ,dopiero gdy kierowcy naucza sie przestrzegac, to wtedy mozna myslec o podwyzszeniu predkosci

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: I plusik dla Ciebie - mało kto widzi tak te problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: @kwaz1: @theximon: to ja jeszcze dorzucę.
      - brak zachowania odległości od auta przedemną, aby taki debil mógł przynajmniej bezpiecznie wyprzedzić i pojechać dalej niż się wku... a później wyprzedzać w mało bezpiecznym miejscu nierzadko hamująć i wciskając się pomiędzy auta.
      - jechanie środkiem drogi zamiast prawą stroną jeśli nie mamy zamiaru nikogo wyprzedzać i droga jest w odpowiednim stanie
      - jechanie lewym/środkowym pasem nawet jeśli nikogo nie wyprzedzamy

    •  

      pokaż komentarz

      @mar77: jazda za TIRem czy dostawczakiem przez dłuższy czas też jest męcząca. Jedziesz bezpośrednio za nim - nie widzisz trasy, nie możesz wcześniej zwrócić uwagi gdzie będziesz skręcał, masz chwilę na reakcję gdy ten przed Tobą wyprzedza rowerzystę, itp. Jak trzymasz odpowiednią odległość za nim, to zaraz jakiś zjeb Cię wyprzedzi, wciśnie się na chama przed Ciebie zmuszając do hamowania i przez najbliższe kilka minut obserwujesz jak próbuje wyprzedzić TIRa wychylając się co chwilę zza niego i uciekając szybko, hamując przy tym i zmuszając Ciebie również do hamowania. Aż w końcu mu się udaje wyprzedzić i znów jedziesz za TIRem :P

    •  

      pokaż komentarz

      realowy odpowiednik

      @geringxes:

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @vipe: https://synonim.net/synonim/w+realu poszukaj sobie synonimu, który zrozumiesz. Piszę o tym co wszyscy widzimy w necie językiem używanym w necie.

    •  

      pokaż komentarz

      @geringxes: Mhm. Najlepiej w ogóle przestańmy używać polskich słów. Kto to w ogóle wymyślił, żeby po polsku pisać w internecie?!

    •  

      pokaż komentarz

      @vipe: zapytam tak: piszesz z tableta, smartfona czy laptopa? Świat technologii to świat angielskiego i tyle. Kiedyś ktoś na interface próbował mówić międzymordzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      zapytam tak: piszesz z tableta, smartfona czy laptopa? Świat technologii to świat angielskiego i tyle

      @geringxes: Dlaczego w takim razie piszesz po polsku?

      Kiedyś ktoś na interface próbował mówić międzymordzie

      Ten przykład jest akurat prześmiewczy i nikt nie próbował tego używać na serio, tylko stawiał to jako przejaskrawiony przykład niepoprawnego spolszczenia słowa angielskiego.
      Na szczęście Rada Języka Polskiego to nie banda idiotów. Mamy poprawne spolszczenie "interfejs" i każdy wie co to. Tak samo jak kiedyś nie było słowa komputer, a jest to też spolszczenie od "computer", które pochodzi od "compute", czyli liczyć.

      Słowo "real" ma bardzo dobry, nie spolszczony, a nasz własny odpowiednik - "rzeczywistość". No chyba że oszczędzasz na żywotności klawiatury, bo na pewno te 0,5 sekundy pisania dłużej nie ma znaczenia egzystencjonalnego, biorąc pod uwagę, że swój czas spędzasz na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Macie bo strona pluje powiadomieniami, reklamami itp:
    29-latek z powiatu wielickiego, kierujący osobowym oplem, wyprzedzał w niedozwolonym miejscu. By uniknąć zderzenia z jego autem, kierowca dostawczego fiata zjechał na lewy pas - wprost pod koła autobusu. Pochodzący z Krakowa 34-latek nie przeżył tego zderzenia.

    W karambolu poważnie ranne zostały dwie osoby, osiem ma lżejsze obrażenia. Wszystkie zostały przetransportowane dwoma śmigłowcami i karetkami do szpitali w Krakowie, Myślenicach, Limanowej i Nowym Targu. Ze wstępnych informacji wynika, że ich życiu nic nie zagraża.

    Sprawca wypadku został zatrzymany i czeka na prokuratorskie zarzuty. Jak donosi reporter RMF FM Maciej Pałahicki, za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym 29-latkowi może grozić nawet do 12 lat więzienia.

    Czytaj więcej na https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-karambol-na-zakopiance-29-letni-sprawca-w-policyjnym-areszci,nId,3002339#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

  •  

    pokaż komentarz

    Za spowodowanie wypadku śmiertelnego. Bardzo dobrze, może te bezmózgi drogowe w końcu się nauczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kopite: Nie nauczą się. Mało kto o tym się dowie nie mówiąc o wyciąganiu wniosków. Powinni robić drastyczne reklamy po 22:00 które pokazują skutki nieodpowiedzialnej jazdy. Takie wjeżdżające na psychikę jak np. TA czy TA kompilacja

    •  

      pokaż komentarz

      @theximon: nawet reklamy nic nie dadzą. Ludzie wiedzą jak to wygląda, ale są przekonani, że im się to nie zdarzy. Wszyscy tylko nie my

    •  

      pokaż komentarz

      @theximon: te kampanie nie działają. W dodatku są o wiele o wiele za mało drastyczne. Bardziej bajki przypominają niż realia. Przydały by się nagrania z liveleaka 18+ ale oczywiście takich żadna tv nie puści ( ͡° ͜ʖ ͡°)Ja zdaję sobie sprawę z zagrożeń ale cóż mam powiedzieć. Lubię sobie depnąć. Gdzieś tam z tyłu głowy wiesz że ryzykujesz ale nie dopuszczasz tego do świadomości że spotka to akurat Cb

    •  

      pokaż komentarz

      Za spowodowanie wypadku śmiertelnego. Bardzo dobrze, może te bezmózgi drogowe w końcu się nauczą.

      @Kopite: Tak ale trzeba doprecyzować. Co innego wypadek a co innego bezmózg w opelku za podwójną ciągłą.

    •  

      pokaż komentarz

      @derigen90: w niektórych przypadkach nawet liveleak nie pomoże. Mam w rodzinie młode małżeństwo z dzieckiem. Nikt tam nie zapina pasów (dzieciak jeździ z tyłu luzem), 'a bo to tylko do sklepu', 'tylko do przedszkola', 'oj następnym razem zapniemy pasy dzieciakowi'. Zawsze jak dostaję foto młodego, na którym widać, że młody nie ma pasów czy fotelika, wysyłam im film z liveleak z jakimiś wypadkami z dziećmi - nie pomaga. (╯︵╰,)

  •  

    pokaż komentarz

    Wyprzedzanie to jest jakaś plaga. Jedziesz nawet te przysłowiowe 10+ na drodze krajowej i już na zderzaku siedzą ci rajdowcy od siedmiu boleści. Nie dziwię się, że statystyki co roku są tragiczne. Nasz naród chyba jest trochę mentalnie zdegenerowany i nie dojrzał do posiadania samochodów.

    Owszem, sam nie jestem bez winy, też czasem lubię sobie przycisnąć, ale tylko wtedy gdy ruch jest minimalny, droga szeroka o dobrej nawierzchni, a wyprzedzam tylko gdy mam około kilometra pustej drogi przed sobą. Nienawidzę narażać siebie i innych.

    Zapieprzanie na złamanie karku na tak ruchliwej drodze jak zakopianka i spowodowanie tym samym wypadku ze skutkiem śmiertelnym zasługuje na najwyższy wymiar kary.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamokamo: mam takich ananasów wśród znajomych czy rodziny i niestety winne (przynajmniej w tym przypadku) jest przekonanie, że takie rzeczy zdarzają się wszystkim tylko nie nam. Zawsze sobie to tłumaczą, że ktoś przegiął, nigdy nie widzą, że gdyby jechać bezpiecznie od samego początku to nic by się nie stało. Zawsze ktoś, nigdy ja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamokamo: akurat pozwolę sobie na wtrącenie, statystki policyjne od 10 lat wskazują (z wyjątkiem jednego dosłownie roku), że liczba wypadków na drodze konsekwentnie się zmniejsza z roku na rok. Statystyki dostępne na stronach policji, nie tak dawno wyszedł raport za 2018. Nie mówię, że jest dobrze, bo nie jest, ale idziemy ku lepszemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wejszlo: jestem w stanie to zrozumieć. Kilka głupich i niebezpiecznych akcji za młodu skutecznie mnie nauczyło, że nic nie daje takiej radości z jazdy jak spokojne i bezproblemowe przejechanie długiej drogi do celu. Od dawna staram się jeździć tak jak trzeba, a już na pewno nie robić głupich rzeczy za kierownicą prawie 1,5 tonowego kloca z metalu, nad którym połowicznie potrafię zapanować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wejszlo: Szybko ale bezpiecznie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @tornax: jestem świadom, że statystyki maleją. Głównie dlatego, że powoli zmienia się mentalność, ale dochodzi też czynnik, że dzisiaj wszystko co robimy może zostać udokumentowane i odpowiednio ukarane. Boli jednak, że spadek jest bardzo powolny, a na kanałach typu Polskie Drogi TV nadal możemy uświadczyć absurdalne, czy wręcz surrealistyczne zachowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamokamo: zgadzam się i powiem więcej, ja bardzo się cieszę, że zaczyna w społeczeństwie odchodzić w niepamięć (komunistyczne) przeświadzenie, że donoszenie na kogoś jest czymś złym i ludzie coraz odważniej zgłaszają różnego rodzaju niebezpieczne sytuacje na policję, te nagrane na drodze szczególnie

    •  

      pokaż komentarz

      @tornax: Tak, nasze społeczeństwo dojrzewa powoli do postawy obywatelskiej względem nagannych zachowań i to jest jak najbardziej na plus.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamokamo: mój kolega jeździł tak, że nawet 2km bałam się z nim jechać do szkoły. Serio, nie raz jechałam z kimś szybko ale tutaj miałam wrażenie, że on nie ma w ogóle kontroli nad pojazdem i depta gaz byleby deptać. Kilka razy się zawinął w pole, nikogo nie skrzywdził, siebie też nie, przynajmniej fizycznie. Dzisiaj jeździ już dużo spokojniej. Szkoda, że niektórym musi się coś stać żeby zrozumieli - a w wielu przypadkach dzieje się wtedy coś osobom postronnym.
      Największą patolę, tak lokalnie można na krajówkach zobaczyć. Nie daj borze zielony jechać przepisowe 90km xD Co to da, że ty czy ja pojedziemy przepisowo jak jakiś dzban w nas wpadnie i zabije.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wejszlo: tak, jednojezdniowe krajówki i 90km/h i innych kierowców ogarnia k@@?ica.

      Ja mam taką zasadę, że jak ktoś jedzie wolniej, ale nadal maksymalną dopuszczalną prędkością to go nie wyprzedzam. Nie mam nawyku pośpiechu na drodze, ale wiele razy doświadczyłem sytuacji, że jadąc te 90 km/h na zderzaku siedziało mi Audi albo BMW (nie wiem czemu, ale zawsze któreś z tych aut) i wystarczył tylko jeden mój gwałtowny ruch nogą i koleś zatrzymałby się na moim bagażniku.

      O wyprzedzaniu na czołówkę nie wspomnę, strach wyjeżdżać na drogę. Serio, czasem autentycznie się boję, że nie dojadę np. do rodziców tych 70 kilometrów na weekend, albo nie wrócę z przejażdżki po rodzinnych stronach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamokamo @tornax : jakie statystyki tragiczne? ( ͡° ͜ʖ ͡°) z roku na rok statystyki są coraz lepsze i. Tak naprawdę na obecną ilość aut (30mln!) Ginie tylko niecałe 3 tysiące ludzi. Wypadkow też mamy najmniej w historii ok.30tys
      Masakra to była kiedyś, gdzie aut było 10mln a wypadków dwa razy tyle co dziś, o trupach nawet nie wspominam (6-7tys. to była norma w latach 90 i 00'). Teraz jest bezpiecznie jak nigdy

    •  

      pokaż komentarz

      @derigen90: ginie może mniej, ale mamy coraz lepsze auta. To też trzeba zauważyć. Ja jadąc po typowej krajówce nie czuję tego bezpieczeństwa, o którym mówisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamokamo: jak się boisz własnego cienia to może oszczędź wszystkim kłopotu i przesiądź się do autobusów

    •  

      pokaż komentarz

      @CREATE_USER: ziomek, nie mów mi jak i czym mam jeździć bo nic o mnie nie wiesz

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamokamo: oczywiście, auta mamy sto razy bezpieczniejsze, systemy w nich, szmery i bajery itd. i dlatego też przy czołówce jesteśmy w stanie wyjść czasami bez szwanku a nie jak przy bliskim spotkaniu dwóch fiatów 125p w środku została by mielonka

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @CREATE_USER: gamoniu przeczytałeś chociaż jakie pojazdy uczestniczyły w wypadku który komentujesz?
      Dokładnie w tuy przypadku ten p!#?! spowodował wypadek autobusu na który tak chętnie chcialbyś innych przesadzać.
      Ty to pewnie jeden z tych szybkich wściekłych wyprzedzających ze stojącym kutasem w portkach.

  •  

    pokaż komentarz

    Dziś mnie taki mijał, przejścia co 300m, 2 pasy ruch jak sk@?#ysyn. A ten wyprzedza na ciągłej i przejściach, przecież nie będzie jechał za busem, seicentem i autobusem miejskim... Ale za 5km i tak dojechałem do niego na światłach jadąc przepisowo i zgodnie z ograniczeniem prędkości. Takich ludzi powinno zamykać bo w końcu kogoś z nas zabiją

    •  

      pokaż komentarz

      @droid43210: kamerka (dziś to grosze a może uratować dupę) i wysyłasz gdzie trzeba plus na youtuba aby miał trochę sławy

    •  

      pokaż komentarz

      @Dru: @droid43210: problem w tym, że jak wrzucisz na YT to mogą cię pociągnąć za świadka bo przecież z samego wideo jako dowodu nie mogą mu wystawić mandatu. Ba za publikowanie wizerunku też mogą Cię ukarać. W kanadzie bodajże był taki przypadek że gość sam siebie nagrał na motocyklu wrzucił na YT żeby się pochwalić to go potem podliczyli i wystawili mu mandat na 30tys $, z jego własnego filmiku. Nasze system niesprawiedliwości i sk!??ysyństwa jest niesamowicie nieskuteczny i nieefektywny.