•  

    pokaż komentarz

    Nikt tak nie wyrucha polaka, jak drugi polak. XD

    •  
      TheNewGuy

      +456

      pokaż komentarz

      @HanAssholeSolo: A kto kogo tu wyruchał mi wytłumacz? Mieli możliwość wykupienia dedykowanego miejsca w garażu podziemnym. Najwidoczniej myśleli, że przycebulą, a teraz mają ból dupy, że jednak nie ma nic za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @HanAssholeSolo: Dokładnie tak jak @TheNewGuy pisze. Widziałeś podziemne parkingi w nowych blokach? 80% miejsc niewykupionych a na trawnikach dookoła budynków nie ma gdzie szpilki włożyć. Takie to życie ponad stan nowobogackich.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: @YarpenZid: mirki ja to pisałem w kontekście całej sytuacji. Tak deweloper jak i mieszkańcy są siebie warci.

    •  

      pokaż komentarz

      Widziałeś podziemne parkingi w nowych blokach? 80% miejsc niewykupionych

      @YarpenZid: Kto zdrowy na umyśle zapłaci 40k PLN za miejsce na którym możesz parkować no najwyżej smartem.
      Te miejsca są za wąskie, żeby zaparkować tam wygodnie czymś większym. Teściu ostatnio kupił mieszkanie pod wynajem z miejscem parkingowym. Wjazd jego samochodem to gimnastyka. O wygodnym otwarciu drzwi zapomnij.

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: No ale jak za darmo to już swoim kombi wjadą choćby centymetry były ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: w Poznaniu można kupić mieszkanie bez miejsca parkingowego? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: jeżeli miejsce parkingowe jest mniejsze niż wymagają tego przepisy to proponuję założyć spór z deweloperem, natomiast jeśli spełnia wszystkie normy to skąd zaskoczenie?

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid:

      jeżeli miejsce parkingowe jest mniejsze niż wymagają tego przepisy to proponuję założyć spór z deweloperem

      Ty majster; podrzuć ten przepis z prawa budowlanego odnośnie wymiarów miejsc parkingowych w budynkach wielomieszkanionych; z tego co pamiętam co w ustawie o drogach i ulicach były wymiary; ale mieszkaniówka to inna bestia - i dlatego też deweloperzy robią miejsca po samych jajach; byle upchnąć jak najwięcej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek: Polecam poszukać tutaj:

      Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie
      - Rozdział 3. Parkingi i GARAŻE dla samochodów
      -- § 21. Wymiary stanowisk postojowych dla samochodów

    •  

      pokaż komentarz

      Widziałeś podziemne parkingi w nowych blokach? 80% miejsc niewykupionych

      @YarpenZid: może nie widziałem wielu bloków, ale nie spotkałem się z czymś takim. W moim bloku (nowym) miejsca były obowiązkowe i wszystkie w związku z tym są zajęte a na zewnątrz, przeznaczone dla gości, są wolne.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: nie wiem jak u Was ale w Polsce B miejsca garażowe znikają szybciej niż mieszkania, może faktycznie w Polsce A każdy żyje na kredyt i go nie stać na miejsce do mieszkania. A i w Polsce B jak się kupuje mieszkanie na nowym osiedlu to do mieszkania dostajesz kawałek części wspólnej do której wliczają się drogi i parkingi, więc nikt nie może Ci kazać płacić za parkowanie tam (co innego za sprzątanie i utrzymanie tego).

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: Ale szerokość miejsc postojowych reguluje ustawa. To że samochody są coraz szersze to już inna sprawa

    •  

      pokaż komentarz

      @skowron-line: W ustawie są zapisane wartości maksymalne czy minimalne? Co mi z tego, że miejsce parkingowe spełnia wartości minimalne, jak tam auta rodzinnego nie postawię.

    •  

      pokaż komentarz

      Widziałeś podziemne parkingi w nowych blokach? 80% miejsc niewykupionych
      @YarpenZid: ja widziałem i wyglada to tak, ze prawie wszystkie miejsca zajęte. A oglądam codziennie taki parking.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: Masz rację, ale prawo nie działa wstecz, a ty piszesz o o nowych przepisach, które obowiązują tylko odnośnie nowych inwestycji.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: Rzecz pewnie w tym, że minimalny wymiar, a wymiar do komfortowego parkowania to dwie różne sprawy. Auta, którymi jeździmy są coraz większe. Sprawdź sobie gabaryty dla różnych generacji samochodów z tej samej serii. Każda kolejna generacja jest większa.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Niestety, nasi prawodawcy bardzo późno zajeli się tematem i dopiero od bodajże 2018 roku one działa ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: Wartość minimalna.
      No i pytanie jakie to jest auto rodzinne?

    •  

      pokaż komentarz

      Widziałeś podziemne parkingi w nowych blokach? 80% miejsc niewykupionych

      @YarpenZid:

      Kto zdrowy na umyśle zapłaci 40k PLN za miejsce na którym możesz parkować no najwyżej smartem.

      @robot_:

      Nie wiem, "skąd" wy mieszkacie, może ja za mało obserwuję, ale mam zgoła inne doświadczenia. Albo miejsca obowiązkowe, "w cenie" mieszkania, albo 100% wykupione. Do tego miejsca normalne, gdzie parkują i SUVy i minivany. Miejsca puste (sprawiające wrażenia niewykupionych) są na osiedlach, gdzie powyżej 50% lokali kupionych na wynajem lub "na przyszłość" czyli takie, które nawet po 2-3 latach nie są nadal wykończone.

      PS. U nas w Gdańsku podobnie do dewelopera z artykułu zrobiła Hossa (osiedle Garnizon). Tyle, że z tego co wiem to oni od razu informowali, że strefa parkowania będzie płatna.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: Ale te przepisy były w końcu aktualizowane? Bo czytałem gdzieś, że wymiary standardowe były wyznaczane jeszcze za PRLu i auta jakby nie patrzeć są jednak ciut większe niż za tamtych czasów.

    •  

      pokaż komentarz

      W ustawie są zapisane wartości maksymalne czy minimalne?

      @robot_: minimalne, tylko należy wziąć pod uwagę fakt, że linia szerokości 10 cm jest wspólnai liczona w poczet wszystkich przyległych miejsc. Jeśli weźmie się to pod uwagę to dla aut typu suv jest już mocno ciasno.

    •  

      pokaż komentarz

      Mieli możliwość wykupienia dedykowanego miejsca w garażu podziemnym.

      @TheNewGuy: To jest tam gdzieś napisane? Bo w artykule jest jedynie tyle:

      Zdaniem dewelopera mieszkańcy mają zagwarantowane miejsce podziemne lub naziemne dla jednego auta.
      Chodzi mi o część związaną z wykupieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: Fakt, miejsca są pod samochód klasy A lub B - jak szukałem mieszkania to tylko jeden deweloper zrobił większa miejsca niż reszta - efekt taki, że samochodem typu Audi A6 czy nawet większym bez problemu da się zaparkować i otworzyć prawie na maksa drzwi.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy na tym osiedlu nie każdy ma miejsce w parkingu podziemnym,zanim się wypowiesz to lepiej się poinformuj

    •  

      pokaż komentarz

      miejsce na którym możesz parkować no najwyżej smartem.

      @robot_: jak się znalazło prawko w chipsach ¯\_(ツ)_/¯ mam miejsce o minimalnych wymiarach dopuszczonych w ustawie, parkowałem tam 5metrowym kombii

    •  

      pokaż komentarz

      @krootki: piszę o swoim doświadczeniu z Gdańskiem i Warszawą. Z tego co zauważyłem to gdy mieszkania są w "centrum" to brakuje wolnych miejsc i prawie 100% jest wykupione. Wrzeszcz, czyli wspomniany Garnizon to praktycznie jeden z lepszych miejsc i nie dziwię że że są wykupione tak jak np. w Browarze. Ale wystarczy że przejedziesz się matarnie i zobaczysz nowe bloki przy majora Słabego i już 80% pustych miejsc z zamontowanymi przez dewelopera zabezpieczeniami by nie parkowali "na krzywy ryj". W Warszawie podobnie wygląda Wilanów.

    •  

      pokaż komentarz

      Widziałeś podziemne parkingi w nowych blokach? 80% miejsc niewykupionych

      @YarpenZid: w moim bloku jest 100% wykupionych ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Nie pamiętam jak to dokładnie było rozwiązane przez dewelopera, ale umowa kupna mieszkania była tak skonstruowana, że każde mieszkanie musi mieć miejsce parkingowe. W porównaniu do innych osiedli w okolicy, za miejsce parkingowe zapłaciłem (chyba) 22 tysiące. Jak rozglądałem się za innymi mieszkaniami to nawet chcieli ponad 30 tysięcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: c$@!# ma racje. Powtarza bezmyślnie swoje wysrywy bez znajomości sprawy. Mieszkańcy płacą za korzystanie z drogi na której są te miejsca parkingowe. Droga miała byc przekazana przez developera miastu

      - Deweloper – firma Trust – uznał, że jako właściciel dróg wewnętrznych przy których zlokalizowane są nieruchomości, ma prawo ustanowić strefę parkowania. Tymczasem właściciele mieszkań i domów, którzy kupowali nieruchomości od firmy Trust mają już w aktach notarialnych wpisaną odpłatną służebność dróg w zakresie przejazdu i przechodu - mówi Adam Złotnik, radca prawny reprezentujący mieszkańców. - Nieruchomości w tej lokalizacji są obciążone kwotą od 200 do nawet 500 zł rocznie za prawo do korzystania z dróg wewnętrznych. W naszym przekonaniu, a także w świetle dotychczasowego orzecznictwa w określeniu „służebność przejazdu i przechodu” zawiera się także prawo do parkowania pojazdu. Trudno bowiem sobie wyobrazić jak mieszkańcy mieliby realizować dojazd do swoich nieruchomości bez możliwości zatrzymywania się. Dlatego blisko 200 osób zdecydowało się wystąpić na drogę sądową przeciwko firmie Trust - dodaje...

      Oni płacą już za korzystanie z tej drogi. I co dalej

      Miasto już w 2017 roku pisemnie potwierdziło mi, że jest gotowe nieodpłatnie przejąć te drogi. Niestety okazuje się, że Trust chce za przekazanie dróg miastu kilka milionów złotych. Podczas zakupu lokalu w 2006 roku pracownicy działu sprzedaży Trust zapewniali mnie, że przejęcie tych dróg przez miasto to czysta formalność - mówi Arkadiusz Wawrzyniak, właściciel mieszkania przy ulicy Błażeja. - Dziś po 13 latach płacenia za służebność gruntową czuję się oszukany i wprowadzony w błąd - dodaje. Co istotne, choć deweloper pobiera opłaty za możliwość dojazdu do mieszkań, nie ma obowiązku utrzymywania dróg - ich remontowania czy odśnieżania. Obowiązki spoczywają na mieszkańcach.....

      Czyli. Droga należy do developera ale mieszkańcy płacą za służebność i będą ze swoich odśnieżać i remontować tą drogę.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: No właśnie - wszystko zależy od lokalizacji i ceny mieszkania więc nie można generalizować. Tam, gdzie ludzie kupują "na wypizdowie" to oszczędzają każdy grosz (wiadomo, że tam tańsze mieszkania) i chcą również oszczędzić na miejscach parkingowych. Ale czy to wina dewelopera?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie pamiętam jak to dokładnie było rozwiązane przez dewelopera, ale umowa kupna mieszkania była tak skonstruowana, że każde mieszkanie musi mieć miejsce parkingowe.

      @Tajny_agent_CIA: Też tak miałem. Nie było nawet możliwości wyboru miejsca, wszystkie od razu były przypisane do konkretnych mieszkań i każde było zapisane u każdego w akcie notarialnym. Deweloper podawał cenę całkowitą mieszkania i w zasadzie nawet chyba informacyjnie nie było podane ile kosztowało miejsce w hali garażowej czy piwnica.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajny_agent_CIA: u mnie też każde mieszkanie 2pok+ musiało kupić miejsce. Też po 22k. ;)

      Z tym że lokalizacja jest taka że spokojnie można żyć bez samochodu. Centrum praktycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @krootki: U mnie akurat był wybór miejsca parkingowego - kto pierwszy ten lepszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ja kupiłem mieszkanie dość wcześnie i mam tuż przy wejściu do klatki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      (...) podobnie do dewelopera z artykułu (...)

      @krootki: istnieją w Polsce developerzy budowlani - tacy sk?@!iele, co mieszkańcom sprzedają tylko ziemię na której stoi budynek, a pozostałą część osiedla, alejki, drogi, parkingi zewnętrzne, itp. pozostawiają sobie aby wyciągać opłaty od mieszkańców co im sprzedali te mieszkania.
      jednak zastanawiam się jak to się dzieje że ktokolwiek kupuje od nich tak wybrakowane nieruchomości? oni kupują to za pełną stawkę. a to nie są jakieś waciki. to często ogromne pieniądze dla tych ludzi, a oni sobie tak bez zastanowienia je marnotrawią.

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: O to to! Co z tego, że są niby przepisy, jak te przepisy to jest jakieś minimum? Mam sedana, nie jest to jakieś gigantyczne auto, no ale trochę dłuższe niż hatchbacki. Widziałem jak w parkingu podziemnym w bloku obok miejsca są tak krótkie i tak wąskie, że musiałbym wyjeżdżać kręcąc na kilka razy. Jak więc mam tam wykupić miejsce? Codziennie tracić tyle czasu? Niby dam radę tam zaparkować, ale wygody zero, a czasu na wykręcenie jest potrzeba sporo

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_ a do tego wyobraź sobie parkowanie mojego grand espace ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      jeżeli miejsce parkingowe jest mniejsze niż wymagają tego przepisy to proponuję założyć spór z deweloperem, natomiast jeśli spełnia wszystkie normy to skąd zaskoczenie?

      @YarpenZid: normy są za małe na aktualne pojazdy

    •  

      pokaż komentarz

      Kto zdrowy na umyśle zapłaci 40k PLN za miejsce na którym możesz parkować no najwyżej smartem.

      @robot_: do końca 2017 2,3x5 metrów minimum, obecnie 2,5x5m metrów minimum.

      Jak masz problem parkować na tym autem mniejszym niż Bentely/RR topowy to jest to Twój problem, a nie dewelopera. Chyba, że deweloper zrobił zamykane oddzielnie garaże 5m długości, wtedy nie kupujesz mieszkania bo to faktycznie jest kpina (znam takie przypadki, niedoj!$%nie aż boli).

    •  

      pokaż komentarz

      idziałeś podziemne parkingi w nowych blokach? 80% miejsc niewykupionych a na trawnikach dookoła budynków nie ma gdzie szpilki włożyć. Takie to życie ponad stan nowobogackich.

      @YarpenZid: bez szans, tam gdzie lokalizacja jest dobra- tam ciężko o miejsce, tam gdzie zła- dew każe kupić miejsce do mieszkania.

      Kto zdrowy na umyśle zapłaci 40k PLN za miejsce na którym możesz parkować no najwyżej smartem.
      Te miejsca są za wąskie, żeby zaparkować tam wygodnie czymś większym. Teściu ostatnio kupił mieszkanie pod wynajem z miejscem parkingowym. Wjazd jego samochodem to gimnastyka. O wygodnym otwarciu drzwi zapomnij.


      @robot_: p!%#@#?olo jakich mało.
      5x2,3 masz minimum, do tego dochodzą zwyżki jak masz filar albo ścianę.
      Od roku jest 5x2,5m.
      Teściu niech przestanie chlać jak ma problemy.

      u mnie też każde mieszkanie 2pok+ musiało kupić miejsce. Też po 22k. ;)

      Z tym że lokalizacja jest taka że spokojnie można żyć bez samochodu. Centrum praktycznie.

      @trolljaskiniowy: w centrum jakiego miasta są miejsca po 22k zł? Sosnowca? xD

      O to to! Co z tego, że są niby przepisy, jak te przepisy to jest jakieś minimum? Mam sedana, nie jest to jakieś gigantyczne auto, no ale trochę dłuższe niż hatchbacki. Widziałem jak w parkingu podziemnym w bloku obok miejsca są tak krótkie i tak wąskie, że musiałbym wyjeżdżać kręcąc na kilka razy. Jak więc mam tam wykupić miejsce? Codziennie tracić tyle czasu? Niby dam radę tam zaparkować, ale wygody zero, a czasu na wykręcenie jest potrzeba sporo

      @Tomek7: jest projekt i wszystko jest z nim zgodne. Jeśli nie to idź do sądu, wygrasz na 100%.
      Miejsce spełnia ustawowe minimum na pewno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn: W moim przypadku parking podziemny wybudowano przy okazji budowania nowego bloku, mogę wykupić miejsce, ale nie muszę - działki pod blokiem są częściowo mieszkańców, a częściowo miasta, więc nie mogą ich tak o wydzielić na płatny parking. I powiem Ci, że z chęcią bym kupił parking podziemny, ale miejsca są tak wąskie i krótkie, że jest dużo bawienia się przy wjeździe do garażu. Nawet jeżeli jest to przepisowe, to sorry, nie uwzględnia realiów, gdzie ludzie czasami mają sedany i kombi, a te wozy potrzebują nieco więcej miejsca

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek7: jakie masz auto? Wybacz, ale gadasz głupoty. Do tego z mojej praktyki wynika, że zazwyczaj filary są szerzej i wychodzi nie 2,3m tylko 2,5 i więcej szerokości. Długość to też zazwyczaj ok. 5,2-5,3m, bo od linii do ściany też zostaje trochę cm.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: No jakoś tego nie widziałem. U mnie na osiedlu znacznie więcej chętnych niż miejsc, mimo że parking podziemny jest znacznie większy niż normalnie się to widzi. Jak kupowałem mieszkanie to musieli mi sprzedać miejsce dedykowane do kolejnych etapów, pod moim blokiem już wszystko wykupione.

    •  

      pokaż komentarz

      istnieją w Polsce developerzy budowlani - tacy sk$%#iele, co mieszkańcom sprzedają tylko ziemię na której stoi budynek, a pozostałą część osiedla, alejki, drogi, parkingi zewnętrzne, itp. pozostawiają sobie aby wyciągać opłaty od mieszkańców co im sprzedali te mieszkania.

      @ksawery2001: Ale nikt nie kupi mieszkania razem z pokaźną cześcią infrastruktury drogowej wokół. Bo będzie drogo, + podatek + utrzymanie tej drogi - która teraz będzie TWOJA PRYWATNA.
      Ludzie chcą mieszkać przy drogach publicznych.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale nikt nie kupi mieszkania razem z pokaźną cześcią infrastruktury drogowej wokół. Bo będzie drogo.

      @graf_zero: problem z tym, że bez tej infrastruktury taniej nie jest! :)

      która teraz będzie TWOJA PRYWATNA

      @graf_zero: a tak jest prywatna dewelopera, a nie publiczna.

      Ludzie chcą mieszkać przy drogach publicznych.

      @graf_zero: to powinni kupować nieruchomości przy drogach publicznych a nie przy prywatnych drogach dewelopera. to jest kurna takie proste i logiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: jeżeli miejsce parkingowe jest mniejsze niż wymagają tego przepisy to proponuję założyć spór z deweloperem, natomiast jeśli spełnia wszystkie normy to skąd zaskoczenie?

      @YarpenZid: chodzi o to że normy są złe, sprzed iluś lat, gdy samochody były znacznie mniejsze

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: Normy są pod fiata 126p. Liczba miejsc parkingowych pod statystyki z lat 90 gdzie było jedno auto na sześć rodzin. Teraz jedno auto to standard.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn: Do wygody manewrowania liczy się jeszcze m.in. umiejscowienie filarów (jezeli są na końcu miejsca, to sorry - nie zaczniesz kręcić kierownicą wcześniej) i szerokość przejazdu; nie samego miejsca; przejazd jest mega wąski, dwa auta się nie wyminą

    •  

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan: zamiast słuchać mogłeś wpisać w google. Ostatnia aktualizacja była 1 stycznia 2018

    •  

      pokaż komentarz

      to powinni kupować nieruchomości przy drogach publicznych a nie przy prywatnych drogach dewelopera. to jest kurna takie proste i logiczne.

      @ksawery2001: Pewnie że tak. Chodzi o to że tutaj byl jakiś układ miasto-developer że miasto te ulice odkupuje i stają się publiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid no jeśli miejsce parkingowe kosztuje ok. 25000 - 30000 to trudno się dziwić, że ludzie starają się cebulić

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn:

      @trolljaskiniowy: w centrum jakiego miasta są miejsca po 22k zł? Sosnowca? xD

      W Katowicach 1km od spodka. Tylko normalnego Dev trzeba znaleźć.

      Są też i po 40 w Sokolskiej 30.

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: W zeszłym roku pisałem że siporex podrożał z 50 na 70 zł za m2 a w tym roku z Niemiec przywożą i trzeba kupować po 110 bo takie są braki krajowego, tak samo z miejscami parkingowymi po 25 tys w 2014 nikt nie chciał a w tym roku to po 35 tys chętni są a miejsc brak

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: ogolnie to oni dostali miejsce parkingowe ale mają kilka samochodow i za nie muszą płacić za parkowanie. Jak dla mnie miejsce parkingowe w parkingu to powinien byc standard ewentualnie jakaś mała opłata a nie 300 zł miesiecznie X D ale rozumiem, ze jak ktoś ma 2-3 samochody to jest to uciążliwe dla innych i wprowadzili opłaty. No samochodow jest coraz wiecej.

    •  

      pokaż komentarz

      W Katowicach 1km od spodka. Tylko normalnego Dev trzeba znaleźć.

      @trolljaskiniowy: ta, raczej kogoś, kto odj%?$ł szajs xD
      Za tyle to im się to tak średnio opłaca, chyba, że sprzedali już 90% i chcą wyprzedać resztę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek7: na końcu miejsca to masz ścianę- na ch@$ ty byś chciał mieć tam filar? o.O
      Poza tym są określone wymiary przejazdów. Jedyne imho słabe miejsca to te w samych kątach. Reszta jest ok i nie widzę problemu w zaparkowaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Chodzi o to że tutaj byl jakiś układ miasto-developer że miasto te ulice odkupuje i stają się publiczne.

      @graf_zero: zapewne. tylko, że nieruchomość została wybudowana jakiś czas temu (ktoś pisał że w 2006) a od tego czasu włodarze miasta mogli się kilkukrotnie zmienić i "układ" przestał obowiązywać.
      z drugiej strony taki "układ" jedzie na kilometr korupcją, że aż trudno uwierzyć, że ktoś to publicznie komunikował.

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek "inzynier" w nicku i nie znasz podstawowego rozporządzenia? Chciałeś kogoś ośmieszyć, a pisząc w takm prześmiewczym charakterze, to sam sie ośmieszyłeś. Swoją drogą nie ma, panie inzynierze, takiego czegoś, jak budynek "wielomieszkaniowy".

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_ to na kurs jazdy trzeba isc. Jeżeli miejsce spełnia normę a ty nie umiesz zaparkować to odpowiedź sobie sam.

    •  

      pokaż komentarz

      w Poznaniu można kupić mieszkanie bez miejsca parkingowego? :D

      @IPKISS: na każdej szanującej się wsi można kupić mieszkanie bez miejsca parkingowego :D

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: A no faktycznie jest zapis, artykuł 22:

      § 21. 1. Stanowiska postojowe dla samochodów osobowych powinny mieć co najmniej szerokość 2,3 m i długość 5 m, przy czym dla samochodów użytkowanych przez osoby niepełnosprawne szerokość stanowiska powinna wynosić co najmniej 3,6 m i długość 5 m, a w przypadku usytuowania wzdłuż jezdni – długość co najmniej 6 m i szerokość co mniej 3,6 m, z możliwością jej ograniczenia do 2,3 m w przypadku zapewnienia możliwości korzystania z przylegającego dojścia lub ciągu pieszo-jezdnego.

      Tyle teorii, to może teraz zobaczymy na przykładzie Golfa jak zmieniały się wymiary aut:
      GOLF I - 3,8m x 1,6m x 1,4m - produkowane pomiędzy 1974 a 1983 (źródło)
      GOLF 5d - 4,2m x 1,8m x 1,4m - produkowane od 2015 (źródło)

      @Wega_

      "inzynier" w nicku i nie znasz podstawowego rozporządzenia?

      Uprawnienia już zdałem xD więc nie mam konieczności uczyć się na pamięć ich ponownie; a jak pokazał przykład powyżej - może i miejsca są zwymiarowane, ale pod auta ze starej epoki; dochodzi jeszcze fakt że wymiary miejsca to nic jeśli nie możesz się do niego złamać; a najciężej złamać się przy parkowaniu prostopadłym - ale co ja ci będę gadał - nie mam w nicku "kierowca" to pewnie moje gadanie nie ma sensu xD

      Swoją drogą nie ma, panie inzynierze, takiego czegoś, jak budynek "wielomieszkaniowy".

      Może i nie ma; ale budynki wielorodzinne trącą trochę za bardzo PRL na mój gust, ale sens chyba ogarnąłeś. Zresztą o czym my dyskutujemy - przepis jest; miejsca parkingowe i parkingi nie są za ciasne - nie ma problemu ( ͡° ͜ʖ ͡°) wy macie racje, to ja jestem wariat xD

      A tak totalnie z innej beczki:

      Zasady odpowiedzialności karnej obywateli muszą być regulowane w ustawie a nie poprzez ministerialne rozporządzenie, wydane na jej podstawie - ocenia Rzecznik Praw Obywatelskich.

      Nie wiem czy wiecie, że to co podaliście to rozporządzenie, i tak na dobrą sprawę to izba, nadzór i przede wszystkim klient może cmoknąć dewelopera w pompę - ale wy jesteście byste chłopaki ( ͡° ͜ʖ ͡°) znacie wszystkie ustawy to pewnie to wiecie

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek głupoty opowiadasz i to w zasadzie w każdym zdaniu.

      Po pierwsze co ma uczenie się do uprawnień ze znajomością podstawowego rozdziału rozporządzenia o budynkach i ich usytuowaniu? Bez różnicy w jakiej znajomości masz uprawnienia - budowlanej, elektrycznej, sanitarnej - to świadomość istnienia regulacji dotyczącej miejsc postojowych jest mniej więcej na równi z istnienem wymogu odprowadzenia ścieków czy zasilania budynku prądem. "Na pamięć" to może nie koniecznie trzeba znać wymiary miejsc, ale sam fakt ich uregulowania konkretnym rozporządzeniem - każdy inżynier powinien to wiedzieć, podstawa podstaw. Szczególnie jak już próbujesz się tak głupio mądrzyć.

      Druga sprawa, "miejsce do łamania się" - strzelasz sobie w stopę, bo dokładnie w tym samym rozporządzeniu są podane minimalne szerokości dróg dojazdowych do miejsc postojowych i to właśnie w odniesieniu do usytuowania takiego miejsca w stosunku do drogi (90, 60, 45 st. lub równolegle). Także tego.

      Zwymiarowanie miejsc - wytyczne dotyczące wymiarów miejsc na parkingach i w garażach były uregulowane już dawno, a jedynie zmieniały się z kolejnymi nowelizacjami rozporządzenia. Np. miejsce postojowe zewnętrze wg. rozporządzenia z 2015 musiało miec min. 2,3 m szerokości, a nowelizacja z 2017 wymaga juz 2,5 m (tak, zacytowany przez Ciebie artykuł jest już nieaktualny). Takich zmian w kazdej nowelizacji było wiele, a pierwsze rozporządzenie w sprawie WT dla budynku weszło w 2002 roku, więc znacznie wcześniej niż boom na obecny trend na deweloperkę z garażami podziemnymi.

      Dyskusja jest ok, ale Ty po prostu chciałeś się do kogoś doj#$$ć sarkastycznym tonem, sam mając bardzo mgliste pojęcie o czym piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wega_:

      Po pierwsze co ma uczenie się do uprawnień ze znajomością podstawowego rozdziału rozporządzenia o budynkach i ich usytuowaniu? Bez różnicy w jakiej znajomości masz uprawnienia - budowlanej, elektrycznej, sanitarnej

      Po pierwsze to uprawnienia są w różnych specjalnościach - każdy inżynier powinien to wiedzieć; po drugie nie ma czegoś takiego jak uprawnienia budowlane - są za to uprawnienia konstrukcyjno-budowlane ( ͡° ͜ʖ ͡°) o czym też powinien wiedzieć każdy inżynier. Jak używasz języka używaj go precyzyjnie.

      - to świadomość istnienia regulacji dotyczącej miejsc postojowych jest mniej więcej na równi z istnienem wymogu odprowadzenia ścieków czy zasilania budynku prądem. "Na pamięć" to może nie koniecznie trzeba znać wymiary miejsc, ale sam fakt ich uregulowania konkretnym rozporządzeniem - każdy inżynier powinien to wiedzieć, podstawa podstaw. Szczególnie jak już próbujesz się tak głupio mądrzyć.

      Słuchaj może i przepisy są, ale przepisy nie stosowane są martwe - tak jak sprawa przepisów ppoż i śmierć dziewczyn w escape roomie. Proszę cię bardzo proponuję znieść biedę i śmierć ustawą zobaczymy jak ci pójdzie

      Druga sprawa, "miejsce do łamania się" - strzelasz sobie w stopę, bo dokładnie w tym samym rozporządzeniu są podane minimalne szerokości dróg dojazdowych do miejsc postojowych i to właśnie w odniesieniu do usytuowania takiego miejsca w stosunku do drogi (90, 60, 45 st. lub równolegle). Także tego.

      Oooooo, super tyle praktyki; a jak ci deweloper walnie szafę ppoż naprzeciwko miejsca; albo ktoś zaparkuje przy ścianie ( ͡° ͜ʖ ͡°) co wtedy idziesz z ustawą na policję? Jak wygląda w praktyce parkowanie w garażu podziemnym. Rozumiem że koledze geodeci robią obmiar każdego miejsca i nie ma takich przypałów, i kolega dopiero po korekcie wszystkich miejsc wychodzi ze ścianami ponad teren ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Zwymiarowanie miejsc - wytyczne dotyczące wymiarów miejsc na parkingach i w garażach były uregulowane już dawno, a jedynie zmieniały się z kolejnymi nowelizacjami rozporządzenia. Np. miejsce postojowe zewnętrze wg. rozporządzenia z 2015 musiało miec min. 2,3 m szerokości, a nowelizacja z 2017 wymaga juz 2,5 m. Takich zmian w kazdej nowelizacji było wiele, a pierwsze rozporządzenie w sprawie WT dla budynku weszło w 2002 roku, więc znacznie wcześniej niż boom na obecny trend na deweloperkę z garażami podziemnymi.

      Ponownie tyle teorii, a jak to wychodzi w praktyce ( ͡° ͜ʖ ͡°) odsyłam do artykułów powyżej

      Dyskusja jest ok, ale Ty po prostu chciałeś się do kogoś doj%$#ć sarkastycznym tonem, sam mając bardzo mgliste pojęcie o czym piszesz.

      Mgliste pojęcie to ty masz; bo jakoś trzymasz mordę w kubeł odnoście różnic pomiędzy rozporządzeniami, a ustawami -

      A tak totalnie z innej beczki: Zasady odpowiedzialności karnej obywateli muszą być regulowane w ustawie a nie poprzez ministerialne rozporządzenie, wydane na jej podstawie - ocenia Rzecznik Praw Obywatelskich. Nie wiem czy wiecie, że to co podaliście to rozporządzenie, i tak na dobrą sprawę to izba, nadzór i przede wszystkim klient może cmoknąć dewelopera w pompę - ale wy jesteście byste chłopaki ( ͡° ͜ʖ ͡°) znacie wszystkie ustawy to pewnie to wiecie

      a taka wiedza pomimo potencjalnego wpisu do centralnego rejestru osób posiadających uprawnienia budowlane jest niezbędna dla inżyniera. Bo co ci z tego że nawet wiesz o tych zapisach - jak każdy i tak ma je w dupie; a po odbiorze to można 2 miejsca na 4 przemalować xD. Także ten fajnie że coś tam czytałeś, szkoda że nie wiesz nawet kiedy ma to zastosowanie; a najgorzej że chyba z tego biura to na budowę ani razu nie wyszedłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy
      @YarpenZid
      Może gdyby te pseudo garaże podziemne nie miały metrażu kibla metr na dwa za 40k to ludzie by kupili?
      To jest patologia w dzisiejszym budownictwie że metr miejsca kosztuje więcej niż metr penthousu na złotej

    •  
      TheNewGuy

      +1

      pokaż komentarz

      Może gdyby te pseudo garaże podziemne nie miały metrażu kibla metr na dwa za 40k to ludzie by kupili?
      To jest patologia


      @lowrider4you: bo to zwyczajnie tyle kosztuje. Na tych miejscach zazwyczaj się nawet nie zarobi a trzeba dołożyć do tego, ale muszą być, bo prawo wymaga. Wymiary miejsc postojowych są też regulowane prawnie.

      https://www.arslege.pl/wymiary-stanowisk-postojowych-dla-samochodow/k218/a23168/

      Przykładowo taki projekt:

      https://www.extradom.pl/projekt-domu-spokojny-BSA2077

      40 miejsc sprzedasz za 1,6 mnl. Jest to 1100 m2, w kosztach jakieś 2,5 - 3,5 mln. zł w budowie. Mieszkań masz 3k m2, które sprzedasz za przykładowo 8k/m2, czyli 24 mln. a koszt wybudowania 10,5 mln około.

    •  

      pokaż komentarz

      @KaznodziejaNowejEry: Jak pytanie ciebie bolało to mogłeś po prostu nie odpowiadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek:

      Nie wiem czy dyskusja z Tobą ma sens, bo wyglądasz mi na teoretyka, który pisząc posta posiłkuje się kilkoma otwartymi zakładkami, w których wpisuje poszczególne hasła, ale spróbujmy.

      Po pierwsze to uprawnienia są w różnych specjalnościach - każdy inżynier powinien to wiedzieć; po drugie nie ma > czegoś takiego jak uprawnienia budowlane - są za to uprawnienia konstrukcyjno-budowlane ( ͡° ͜ʖ ͡°) o czym też > powinien wiedzieć każdy inżynier. Jak używasz języka używaj go precyzyjnie.

      Tak, tak racja - sory, pisałem na telefonie, w drodze z biedronki. Nie wiem dlaczego użyłem zwrotu "znajomości". Może myślałem co innego, a pisałem co innego, ale mniejsza. Myślę, że szukałeś punktu zaczepienia, bo uraziłem Twoją dumę, a to w połączeniu z byciem teoretykiem nie pozwoliło Ci pominąć tego wyrażenia :D Co do drugiego, to się mylisz, bo USTAWA Prawo Budowlane wyraźnie mówi:

      Art. 14. 1. Uprawnienia budowlane są udzielane w specjalnościach: (..)

      Także widzisz, znowu chciałeś się ironicznie do czegoś doj$$!ć, a wyszło na to, że sam się w tym sarkazmie zapętliłeś.

      Słuchaj może i przepisy są, ale przepisy nie stosowane są martwe - tak jak sprawa przepisów ppoż i śmierć dziewczyn w escape roomie. Proszę cię bardzo proponuję znieść biedę i śmierć ustawą zobaczymy jak ci pójdzie

      Nie masz styczności z procesem inwestycjnym i budową, to znowu nie wiesz o czym piszesz.
      Przepisy dot. miejsc parkingowych (o których rozmawiamy) są uregulowane rozporządzeniem. Jak inwestor buduje sobie budynek, to do wniosku o pozwolenie na budowie dołącza projekt budowlany, w którym są podstawowe parametry takiego obiektu. Organy administracji opiniują i zatwierdzają (lub nie) taki projekt, który musi być zgodny z przepisami szczególnymi czyli rozporządzeniami (m.in. wymiary miejsc parkingowych, ich odległość od okien, odległość śmietników i wieeele innych rzeczy). To, że ktoś wybuduje budynek w innym kształcie, niż na załączonym projekcie, to inna sprawa i od tego jest nadzór budowlany. Doczytaj sobie jakie mogą być konsekwencje odstępstw od projektu budowlanego, bo mi się nie chce tego tłumaczyć.

      tak jak sprawa przepisów ppoż i śmierć dziewczyn w escape roomie.

      Ja pitolę, ale się pięknie podkładasz. :D Przepisy dotyczące tzw. escape roomów weszły w życie po tragedii w Koszalinie (nowelizacja Roporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów), bo wcześniej utrzymanie tego typu obiektów nie było uregulowane w żaden sposób.

      Oooooo, super tyle praktyki; a jak ci deweloper walnie szafę ppoż naprzeciwko miejsca; albo ktoś zaparkuje przy ścianie ( ͡° ͜ʖ ͡°) co wtedy idziesz z ustawą na policję? Jak wygląda w praktyce parkowanie w garażu podziemnym.

      To w końcu z ustawą czy z rozporządzeniem? Po raz kolejny - myślisz, ze deweloper sobie buduje budyneczek i się ludzie wprowadzają? Słyszałeś co to jest jest pozwolenie na użytkowanie, odbiór przez strażaka i organy nadzoru budowlanego? To, co deweloper zrobi po oddaniu budynku do użytku, to inna kwestia i po to jest nadzór budowlany.

      Rozumiem że koledze geodeci robią obmiar każdego miejsca i nie ma takich przypałów, i kolega dopiero po korekcie wszystkich miejsc wychodzi ze ścianami ponad teren ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie rozumiem co napisałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek:

      Ponownie tyle teorii, a jak to wychodzi w praktyce ( ͡° ͜ʖ ͡°) odsyłam do artykułów powyżej

      No jak wychodzi? W którym miejscu minimalne wymiary są mniejsza od wymiaru przywołanego Golfa? Pretensje do tworzących prawo, a nie dewelopera. Zresztą wróćmy do tematu, zaczęło się od tego, że próbujesz prawić mądrości i się dop??%?@%asz do innych będąc teoretykiem. :)

      Mgliste pojęcie to ty masz; bo jakoś trzymasz mordę w kubeł odnoście różnic pomiędzy rozporządzeniami, a ustawami -

      Nie dość, że teoretyk to jeszcze cham. Do mamusi się tak odzywaj bucu.

      Nie wiem czy wiecie, że to co podaliście to rozporządzenie, i tak na dobrą sprawę to izba, nadzór i przede wszystkim klient może cmoknąć dewelopera w pompę - ale wy jesteście byste chłopaki ( ͡° ͜ʖ ͡°) znacie wszystkie ustawy to pewnie to wiecie

      Wg tego wynika, że Twoim zdaniem rozporządzenia nie mają mocy prawnej. Gdzie to wyczytałeś? Z takim czymś, to nawet ciężko dyskutować. Im dalej czytałem Twoje wypociny, tym bardziej miałem wrażenie, że odpisuje jakiemuś dzieciakowi, który inżynierem to chciałby kiedyś zostać.

      A teraz z ciekawości otworzyłem artykuł, z któreg cytat przytoczyłeś:

      https://www.rpo.gov.pl/pl/content/zasady-odpowiedzialnosci-karnej-obywateli-ma-okreslac-ustawa-nie-rozporzadzenie-ministra

      Sprawa dotyczyła troszeczkę czegoś innego:

      Arbitralność w formułowaniu przez ministra przepisów porządkowych prowadzi bowiem do niezgodnego z Konstytucją RP przeniesienia materii karnej, objętej wyłącznością ustawową, w całości do aktu wykonawczego. Brak określenia choćby podstawowych znamion czynu zabronionego w Prawie lotniczym i pozostawienie tego do uregulowania - w sposób całkowicie dowolny - w rozporządzeniu ministra, prowadzi do naruszenia art. 42 ust. 1 Konstytucji RP. Stanowi on: „Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia”.

      I jeszcze to zdanie jest piękne:

      i tak na dobrą sprawę to izba, nadzór i przede wszystkim klient

      Izba? Co ma k!##a izba do budowanego albo zbudowanego budynku? :D

      Także skończ p%##?!@ić, wycinać pojedyncze zdania zmieniające cały sens wypowiedzi i ciesz się, że Ci odpisałem, bo mi się nudzi w pracy. Bez odbioru.

    •  

      pokaż komentarz

      @skowron-line albo ustawa jest przestarzala. To juz nie jest kraj fiatow 126p. Drogi standartowo tez powinny byc szersze. Jak zwykle prawo do bani, kto sie tym zajmie ?

    •  

      pokaż komentarz

      @kjungst: Chyba 2 lata temu była zmiana ustawy wprowadzająca nowe szerokości miejsc parkingowych Więc nie do końca jest tak jak piszesz

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: No tylko że takie miejsce potrafi 40tys kosztować i NIE KAŻDEGO na nie stać. Więc też nie p#!%!??cie żę to "przycebulenie" bo w artykule jest info że pierw mieli miastu oddać za darmo drogę a teraz nagle chcą za nią kila czy tam kilkanaście mln.
      EDIT: A właśnie, jeszcze mi się przypomniało odnośnie miejsc parkingowych : Masz auto z instalacją gazową? Nie wjedziesz. A jak wjedziesz to Cię będą nonstop podp#@#!?@ać na psy i miejskich bo "niebezpiecznie" no k?!%a ludzie, pierw budują parking bez żadnych restrykcji a potem nagle, już oczywiście PO kupnie, dowiadujecie się że nie możecie tam stawać bo Wasze auto ma instalację gazową (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn:
      Wszystko zależy jak filary z miejscami się zgrywają, ostatnio miałem okazję korzystać z parkingu pod jednym z nowych bloków we Wrocławiu (nie sprawdzę teraz czy miejsce miało 2,5 czy 2,3) ale debil projektant tak wycelował ich umiejscowienie względem miejsc, tj. prawie przy samym wyjeździe z miejsca parkingowego, że wjazd i wyjazd dłuższym autem (4,8/1,8) wymagał sporej gimnastyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: to chyba u Ciebie, w moim bloku wszystkie miejsca w parkingu podziemnym zastały wykupione od ręku praktycznie. Ostatnie 20 mieszkań sprzedane już bez miejsca było.

    •  
      B......a via Android

      +1

      pokaż komentarz

      @YarpenZid raczej nowokredyckich

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid A pieprzenie. Odkupiłem mieszkanie na kilkuletnim osiedlu od pierwszego właściciela. Z mieszkaniem odkupiłem też jedno miejsce w garażu podziemnym. Dwa lata później kupiłem drugie auto i od roku próbuję kupić drugie miejsce w garażu i jakoś nikt nie kwapi się sprzedać.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: miejsce parkingowe kosztuje od 20 do 70tys. zł.

      Oczywiście zawsze jest ono źle zaprojektowane. Przyjmijmy, że przeciętne polskie auto, VW Passat ma koło 2m szerokości (dokładnie to 1906mm - 1966mm), ale wiem, że ktoś się doczepi bo Variant ma około 1880mm... WIęc mamy te 1.9m.

      Mianowicie, przepis do 2019 stanowił jasno:

      Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie:

      1) szerokość 2,3 m i długość 5 m – w przypadku samochodów osobowych;

      przy czym ustawa nigdzie nie określała jak mierzyć miejsce parkingowe. Więc deweloperzy często gęsto (aż za gęsto) włączali pas dzielący miejsca parkingowe do wymiaru miejsca postojowego i nikt tego nie sprawdzał!

      Obecnie w myśl nowelizacji z 2019r.

      Dz.U.2019.0.1065 t.j. - Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie

      1. Stanowiska postojowe dla samochodów powinny mieć wymiary wynoszące co najmniej:
      1) szerokość 2,5 m i długość 5 m – w przypadku samochodów osobowych;


      Szerokość jest bardziej ludzka.

      Czy chciałbyś serio kupić taką kichę 2.3 oszukane na 5m za 20-70k? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      TheNewGuy via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @KrS1: to z pretensjami do ustawodawcy. Szczerze mówiąc, to nie spotkałem się z szer 2,3 zazwyczaj stosowało się 2,5m. Ale jeśli dopuszczały przepisy to tak projektowali pewnie, bo zawsze to mniejsze straty z uwagi na miejsca postojowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: ja się spotkałem z użytkowym 2.1m (po odliczeniu pasów dzielących miejsca parkingowe) :)

      Pretensje do ustawodawcy? Chyba do kombinatorów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Achajos: nie każdego stać na miejsce garażowe to niech kupi mniejsze mieszkanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kami3n147 Co? Jeszcze dupsko boli po wyborach ?.
      Masuj, masuj - może przejdzie do jesieni - bo potem to okłady z lodu już szykuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @eratyk: Idź naruchaj kolejnego bombelka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kami3n147 Poszło Ci plastusiu we francuską dziurkę jak widzę. Spróbuj odchrząknąć i oby nie odbiło Ci się ejakulantem.

    • więcej komentarzy(77)

  •  
    TheNewGuy

    +140

    pokaż komentarz

    Zdaniem dewelopera mieszkańcy mają zagwarantowane miejsce podziemne lub naziemne dla jednego auta. - Nikt nikogo nie zapewniał, że będzie możliwość parkowania i to bezpłatnego dla drugiego, trzeciego samochodu dla mieszkańców ul. Błażeja - wyjaśniał nam w maju Paweł Bugajny, prezes Trust. - Nie ma żadnych podstaw do tego, by parkowanie, a więc korzystanie z terenu innego właściciela, odbywało się za darmo.

    Polaki cebulaki, myślą, ze im się za darno należy. Nie. Nic wam się k$#@a nie należy. Chcesz, to sobie wykup miejsce, lub wynajmij.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy a teraz wyobraź sobie że przyjeżdżają do Ciebie goście w odwiedziny, powiedzmy 2 auta na dwie doby Lecisz rozmienić 100 zł i wrzucasz do parkometru, czy sami sobie na 2 doby mają wykupić?

    •  
      TheNewGuy

      +171

      pokaż komentarz

      a teraz wyobraź sobie że przyjeżdżają do Ciebie goście w odwiedziny, powiedzmy 2 auta na dwie doby Lecisz rozmienić 100 zł i wrzucasz do parkometru, czy sami sobie na 2 doby mają wykupić?

      @nalot_1: No i? Co to obchodzi dewelopera? Prawo wymaga 1 miejsca na 1 lokal najczęściej. I tak spoko, że zrobił więcej i udostępnił odpłatnie dodatkowe.

      Chcesz się gościć, to kupujesz sobie 5 miejsc. Albo stawiasz domek z wielkim placem.

    •  

      pokaż komentarz

      @nalot_1: dogadujesz sie z sasiadami kto akurat ma wolne swoje wykupione miejsce zeby uzyczyc. U mnie dziala to wrecz swietnie. Jest grupa mieszkancow na FB i co jakis czas pojawia sie pytanie czy moze ktos uzyczyc miejsce od tej godziny tego dnia do tej godziny tego dnia. Z tego co widzialem nigdy nie zostaly bez odpowiedzi. Przy 2 dobach pewnie goscie musieliby w miedzyczasie przeparkowac auto z miejsca jednego sasiada na miejsce innego ;) Poza miejscami na parkingu podziemnym, na terenie osiedla nie stoja ZADNE samochody :)

    •  

      pokaż komentarz

      @nalot_1: No ale widzieli gdzie kupują mieszkanie.
      Przed zakupem deweloper pokazuje mapy terenu co do kogo należy. Przy podpisywaniu aktu notarialnego notariusz pokazuje mapki i pokazuje co jest przedmiotem umowy.

      Trzeba było kupić mieszanie w budynku do którego należy przyległy teren i płacić też za jego budowę i utrzymanie.

      Jak chcieli mieć zagwarantowane miejsca parkingowe dla gości mogli wykupić dodatkowe wraz z mieszkaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Polaki cebulaki, myślą, ze im się za darno należy. Nie. Nic wam się k@@#a nie należy. Chcesz, to sobie wykup miejsce, lub wynajmij.

      @TheNewGuy: @Line-Storm:

      "Mieszkańcy skarżą się, że w chwili, gdy kupowali mieszkanie, nikt ich nie poinformował o pomyśle wprowadzenia opłat za parkowanie przy blokach.Przeciwnie, zapewniano o tym, że wkrótce drogi zostaną przejęte przez miasto."

      Czytać umieją, czy tylko wyzywać od cebulaków?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: Ale co mnie obchodzą zapewnienia i plany dewelopera. Liczy się co jest w aktach notarialnych.

      Jak kupowałem też mówili, że drogi ich, ale mogą miastu oddać w przyszłości. Też wprowadzili płatne miejsca parkingowe. I przypuszczałem, że tak będzie bo widziałem inne ich budowy.

    •  
      TheNewGuy

      +31

      pokaż komentarz

      @KazPL: a czemu mieli by informować? Mieszkańcy zakupili lokal mieszkalny. Zakupili również jeśli chcieli miejsce postojowe do wyłącznego korzystania, a także określoną działkę jako udział w niej.

      Ci co chcieli przycebulić, teraz płaczą. Hm... czy deweloper informował ich, że będą musieli opłacać rachunki za prąd wodę i ścieki? k#!?a nie? To niech nie płacą, napewno ktoś za nich zapłaci.

      Podpisali akt notarialny w którym wszystkie informacje były zawarte, wraz z tym w którym terenie mają udział przy zakupie. Jeśli miejsca były na innym terenie, to nie mogą wymagać, że ktoś im to będzie utrzymywał za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Line-Storm: W ten sposób możesz wszystko zanegować. Jeżeli znajdzie się kilkudziesięciu świadków(a pewnie się znajdzie), że mieli obiecane przekazanie dróg - sąd spuści w kibel dewelopera i twoje rozumowanie.
      Umowy ustne są w tym kraju obowiązujące.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: Ale nikt nie musiał informować o opłatach. Nikt im nie obiecał darmowego parkowania.

      Jak miasto by przejęło tereny i wprowadziło strefę płatnego parkowania to też by mieli pretensje do miasta?

    •  

      pokaż komentarz

      Jak miasto by przejęło tereny i wprowadziło strefę płatnego parkowania to też by mieli pretensje do miasta?

      @Line-Storm: Acha, wchodzimy w sferę "co by było gdyby", równie dobrze można rozważać, że przejechała tamtędy kompania czołgów i drogi nie ma.( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Gdyby miasto przejęło - wtedy niech idą płakać i lamentować do miasta - to będą płacze, bo miasto im nic nie obiecało.
      Natomiast teraz, to wygląda na zrobienie ich w lekkie jajko.... o ile to prawda, że deweloper obiecał.

    •  

      pokaż komentarz

      .Przeciwnie, zapewniano o tym, że wkrótce drogi zostaną przejęte przez miasto."

      Czytać umieją, czy tylko wyzywać od cebulaków?( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @KazPL: No ale miasto też mogłoby walnąć na tych drogach opłaty ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      No ale miasto też mogłoby walnąć na tych drogach opłaty

      @miken1200: Co to zmienia między ustną umową ich i dewelopera?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: A czy ta ustna umowa precyzuje termin "wkrótce"? No właśnie, może miasto przejmie za rok, a dla dewelopera rok to "wkrótce" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      A czy ta ustna umowa precyzuje termin "wkrótce"? No właśnie, może miasto przejmie za rok, a dla dewelopera rok to "wkrótce"

      @miken1200: To możliwe. ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Sąd rozstrzygnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy szczerze? Tylko na wykopie czytam taka opinie xD mieszkam w uk i tylko w najwiekszych miastach typu glasgow (600 tysiecy mieszkancow) edenburg (500 tys. mieszkancow) miejsca parkingowe sa scisle opodatkowane aby byla rotacja. Za to tez w tychze miastach w wielu miejscach parkowanie jest darmowe po 18. Czyli mozna trzymac auta na ulicy i jest to normalne. Zrobie wam teraz zdjecie z okna (miasteczko w polnocno zachodniej szkocji) i zadam wa retoryczne pytanie: ile z tych osob ma wykupione miejsce parkngowe ? Wykopki frajerzy. Sciagna w dol swoich rodakow bo ktos ma wiecej niz jedno auto xD

      źródło: JPEG_20190617_091117_1967216450715069360.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @zbiegowiskostulejek: @kjungst: Raczej jakieś szkockie No go zone. Wygląda jak miejsce, w które Policja nie zapuszcza się po zmroku...

    •  

      pokaż komentarz

      dogadujesz sie z sasiadami

      @wiewior_s: Rozmawiać z sąsiadami? Oszalałeś?! Może jeszcze dzień dobry mówić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Z resztą, bardzo lubię to podejście. Wpieprzam się autem w miejsce, gdzie nie ma wolnego miejsca, więc zaparkuję gdziekolwiek bo ja MUSZĘ TU BYĆ AUTEM.

    •  

      pokaż komentarz

      Może najpierw zapoznać się ze sprawą cebulaku.

      - Deweloper – firma Trust – uznał, że jako właściciel dróg wewnętrznych przy których zlokalizowane są nieruchomości, ma prawo ustanowić strefę parkowania. Tymczasem właściciele mieszkań i domów, którzy kupowali nieruchomości od firmy Trust mają już w aktach notarialnych wpisaną odpłatną służebność dróg w zakresie przejazdu i przechodu - mówi Adam Złotnik, radca prawny reprezentujący mieszkańców. - Nieruchomości w tej lokalizacji są obciążone kwotą od 200 do nawet 500 zł rocznie za prawo do korzystania z dróg wewnętrznych. W naszym przekonaniu, a także w świetle dotychczasowego orzecznictwa w określeniu „służebność przejazdu i przechodu” zawiera się także prawo do parkowania pojazdu. Trudno bowiem sobie wyobrazić jak mieszkańcy mieliby realizować dojazd do swoich nieruchomości bez możliwości zatrzymywania się. Dlatego blisko 200 osób zdecydowało się wystąpić na drogę sądową przeciwko firmie Trust - dodaje...

      Oni płacą już za korzystanie z tych dróg. I co dalej
      Miasto już w 2017 roku pisemnie potwierdziło mi, że jest gotowe nieodpłatnie przejąć te drogi. Niestety okazuje się, że Trust chce za przekazanie dróg miastu kilka milionów złotych. Podczas zakupu lokalu w 2006 roku pracownicy działu sprzedaży Trust zapewniali mnie, że przejęcie tych dróg przez miasto to czysta formalność - mówi Arkadiusz Wawrzyniak, właściciel mieszkania przy ulicy Błażeja. - Dziś po 13 latach płacenia za służebność gruntową czuję się oszukany i wprowadzony w błąd - dodaje. Co istotne, choć deweloper pobiera opłaty za możliwość dojazdu do mieszkań, nie ma obowiązku utrzymywania dróg - ich remontowania czy odśnieżania. Obowiązki spoczywają na mieszkańcach.....


      Czyli. Droga należy do developera ale mieszkańcy płacą za służebność i będą ze swoich odśnieżać i remontować tą drogę.

      @TheNewGuy:

    •  
      TheNewGuy

      +4

      pokaż komentarz

      Może najpierw zapoznać się ze sprawą cebulaku.

      @ediz4:

      Może zamiast wprowadzać w błąd ludzi co nie czytają tylko komentują i dają plusy minusy, to może daj powiązane, bo w rzeczonym artykule tego nie ma. Ssać z palca też potrafię i mogę ci cokolwiek zacytować. Jak już robią dziennikarzyny artykuł, to niech napiszą dokładnie, bo z tego wykopu wyszła tylko cebula mieszkańców.

      Skoro mają służebność w akcie notarialnym, to czemu nie leją na te ich parkomaty?

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: Kolega już kilka razy to zalinkował wyżej.

    •  
      TheNewGuy

      0

      pokaż komentarz

      @ediz4: twój komentarz miał wydźwięk jak byś cytował to co tutaj. Komentuje ten artykuł, a nie wszystkie doniesienia prasowe na ten temat jakie kiedykolwiek były.

    •  

      pokaż komentarz

      @kjungst: o kutwa, rośnie tam coś u was?

      @zbiegowiskostulejek: bardziej jakiś Bytom karb albo nowy świat w Siemianowicach.

    •  

      pokaż komentarz

      a teraz wyobraź sobie że przyjeżdżają do Ciebie goście

      @nalot_1: ale co się dziwisz, kupili wybrakowane mieszkanie i mają pretensje że wybrakowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: Cebulaki to kupują takie mieszkanie bez zaplecza, bo "prestiżowe" osiedle.
      Normalny człowiek bojkotuje takie gówno, ale nie, jeden cebulak kupi, a drugi go będzie bronił.
      Jakby wody bieżącej nie było, tylko studnia (płatna) pod blokiem to też bydło będzie kupować takie mieszkania?

    •  

      pokaż komentarz

      Umowy ustne są w tym kraju obowiązujące.

      @KazPL: umowy przeniesienia własności a także nakładające prawa rzeczowe na nieruchomości, np. służebność - muszą być spisane w formie aktu notarialnego, inaczej są nieważne z mocy prawa.
      tak więc deweloper może sobie obiecywać co chce, do czasu jak nie będzie to zapisane jako AN, to tylko p!!#%?!enie dewelopera.

    •  
      TheNewGuy

      0

      pokaż komentarz

      @ediz4: no i fajnie. Ale wiesz, że nie ma obowiązku udzielania służebności na parkowanie? Prawdopodobnie podpisali służebność na przejazd i ją dostali. Za parkowanie właściciel działki ma prawo pobierać opłaty.

      To jak byś budował dom, bez dostępu do drogi publicznej i wykupił służebność przejazdu przez działkę sąsiada.
      Nie znaczy to, że masz prawo parkować na jego działce.

    •  
      TheNewGuy

      +1

      pokaż komentarz

      Cytuje ten artykuł
      https://epoznan.pl/news-news-95338-200_mieszkancow_pozywa_dewelopera_Trust_za_prywatna,_platna_strefe_parkowania


      @ediz4:

      W naszym przekonaniu, a także w świetle dotychczasowego orzecznictwa w określeniu „służebność przejazdu i przechodu” zawiera się także prawo do parkowania pojazdu.

      Tylko, że wcale się nie zawiera. To jest tylko zdanie prawnika jednej strony.

      https://www.sluzebnosc.info/parkowanie-przed-brama-przy-wykupionej-sluzebnosci-material-405.html

      Jednakże, należy zauważyć, iż chodzi tu tylko o chwilowe zatrzymanie pojazdu i jeśli w uzgodnionej treści służebności nie znalazło się przyzwolenie na parkowanie pojazdu w obrębie służebności, to takie zachowanie narusza wyżej przywołany art. 140 Kodeksu Cywilnego. I w tym przypadku potwierdzają to wyroki sądów, choćby wyrok Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 14 stycznia 2015 r. (sygn. akt III Ca 671/14):

    •  

      pokaż komentarz

      a teraz wyobraź sobie że przyjeżdżają do Ciebie goście w odwiedziny, powiedzmy 2 auta na dwie doby Lecisz rozmienić 100 zł i wrzucasz do parkometru, czy sami sobie na 2 doby mają wykupić?

      @nalot_1: a Ty wyobraź sobie, że u mnie na osiedlu, poza wykupionymi miejscami parkingowymi, są też miejsca dla gości. Ładnie oznaczone, darmowe. I tak parkują tam sami mieszkańcy swoje 2. czy 3. auto... Równie dobrze mogło by tych miejsc nie być.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: A to jest zdania prawnika z drugiej strony. Tym bardziej że developer ma w dupie odśnieżanie i remont tych dróg i przerzucił te obowiązki na wspólnotę.

    •  
      TheNewGuy

      0

      pokaż komentarz

      Tym bardziej że developer ma w dupie odśnieżanie i remont tych dróg i przerzucił te obowiązki na wspólnotę.

      @ediz4: Czy jeśli ty udostępniałbyś w sumie pod przymusem (bo takie prawo) i odpłatnie kawałek swojej działki, to byś komuś odśnieżał i remontował dojazd? Nie ma takiego obowiązku, chyba że ustalili to w umowie służebności. Podejrzewam, że jednak nic takiego nie ustalili.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: Z tego co tam piszą ten zapis również jest kontrowersyjny prawnie. Nie wiem o jakim przymusie mówisz skoro bez służebności nikt by od nich nic nie kupił ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeśli płacę za służebnośc to nagle nie staje się właścicielem a obowiązek odśnieżania dotyczy właściciela.

    •  
      TheNewGuy

      0

      pokaż komentarz

      Nie wiem o jakim przymusie mówisz

      @ediz4: o takim:

      § 1. Jeżeli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, właściciel może żądać od właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia za wynagrodzeniem potrzebnej służebności drogowej (droga konieczna).

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem o jakim przymusie mówisz skoro bez służebności nikt by od nich nic nie kupił

      @TheNewGuy:

    •  
      TheNewGuy

      0

      pokaż komentarz

      Nie wiem o jakim przymusie mówisz skoro bez służebności nikt by od nich nic nie kupił

      @ediz4: no i kupił. ze służebnoscia przejazdu. Nie wpisali sobie tam parkowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Polaki cebulaki, myślą, ze im się za darno należy. Nie. Nic wam się k!!!a nie należy. Chcesz, to sobie wykup miejsce, lub wynajmij.

      @TheNewGuy: a wykopki dzbaniaki mądrzą się, gdy nie znają tematu.

      - Deweloper – firma Trust – uznał, że jako właściciel dróg wewnętrznych przy których zlokalizowane są nieruchomości, ma prawo ustanowić strefę parkowania. Tymczasem właściciele mieszkań i domów, którzy kupowali nieruchomości od firmy Trust mają już w aktach notarialnych wpisaną odpłatną służebność dróg w zakresie przejazdu i przechodu - mówi Adam Złotnik, radca prawny reprezentujący mieszkańców. - Nieruchomości w tej lokalizacji są obciążone kwotą od 200 do nawet 500 zł rocznie za prawo do korzystania z dróg wewnętrznych. W naszym przekonaniu, a także w świetle dotychczasowego orzecznictwa w określeniu „służebność przejazdu i przechodu” zawiera się także prawo do parkowania pojazdu. Trudno bowiem sobie wyobrazić jak mieszkańcy mieliby realizować dojazd do swoich nieruchomości bez możliwości zatrzymywania się. Dlatego blisko 200 osób zdecydowało się wystąpić na drogę sądową przeciwko firmie Trust - dodaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: Trochę kolego wprowadzasz w błąd, bo i owszem aby dostać pozwolenie na budowę we wniosku trzeba przewidzieć ilość miejsc parkingowych w stosunku do liczby mieszkań w proporcji 1:1, ale nie koniecznie udostępnionych nieodpłatnie. Także miejsca podziemne, naziemne i płatne też się wliczają do sumy miejsc parkingowych. nawet 100% mogą być płatne oprócz miejsc dla osób niepełnosprawnych.

    •  
      TheNewGuy via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: następny co nie wie co to służebność przejazdu.

    •  
      TheNewGuy via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @dwiqpl: odniosłem się do tego co powiedział deweloper, ze są miejsca dla każdego w garażu bądź na placu. Tutaj jest mowa o działce sąsiada który udostępnił odpłatnie dojazd do posesji

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: racja, sam miałem mieszkanie w bloku do którego dojazd prowadził przez pierwszy etap tego samego dewelopera ale były to osobne osiedla. Ludzie z tamtego etapu w notarialkach mieli zapisaną służebność i to darmową. Co prawda wystawiali naszej wspólnoscie FV proporcjonalnie do ilości mieszkań za serwisowanie bram itp. ale opłacać tego nie musieliśmy, to była dobra sąsiedzka wola ( ͡º ͜ʖ͡º). Z tym, że ich deweloper zapewniał, że powstanie droga bezpośrednio do naszego osiedla ... oczywiście nie powstała ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @kjungst: Stary, ja mieszkam w high wycombe i tutaj co sie dzieje to jest rozp#!?!?@. W ciapakowej dzielnicy to chodzniki i ulic zaj@@$ne autami. Tutaj malo kto z buta chodzi, bo takie góry że to szok...

    • więcej komentarzy(33)

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie na osiedlu jak developer nie sprzedał wszystkich miejsc postojowych (30 000 zł) to powstały wszędzie słupki, żeby ludzie nie mieli, gdzie parkować i przymusić do zakupu..

  •  

    pokaż komentarz

    Ale zaraz, zaraz, w tekście brakuje jednej zasadniczej informacji, tzn. kto jest właścicielem gruntu pod ulicą? Jeśli mieszkańcy mają udziały w gruncie to dev nie może tego zrobić, jeśli ulice dalej są deva to oczywiście może. Swoją drogą co to za roszczeniowa postawa?

    •  
      TheNewGuy

      +27

      pokaż komentarz

      yjaśniał nam w maju Paweł Bugajny, prezes Trust. - Nie ma żadnych podstaw do tego, by parkowanie, a więc korzystanie z terenu innego właściciela, odbywało się za darmo.

      @mitatuyo: pośrednio jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: a faktycznie, masz racje. No to niech płacą i nie płaczą, deweloper ma całkowitą rację. Polskie osiedla to kompletny bajzel, u mnie na ulicy każdy ma 2 miejsca na swojej posesji, a ulica tak zastawiona samochodami, że trzeba slalomem jeździć.

    •  

      pokaż komentarz

      No to niech płacą i nie płaczą, deweloper ma całkowitą rację

      @mitatuyo: Tylko, że:

      Mieszkańcy skarżą się, że w chwili, gdy kupowali mieszkanie, nikt ich nie poinformował o pomyśle wprowadzenia opłat za parkowanie przy blokach. Przeciwnie, zapewniano o tym, że wkrótce drogi zostaną przejęte przez miasto

      i

      Co istotne, choć deweloper pobiera opłaty za możliwość dojazdu do mieszkań, nie ma obowiązku utrzymywania dróg - ich remontowania czy odśnieżania. Obowiązki spoczywają na mieszkańcach.

      Więc wygląda to po prostu na czyste sk@??ysyństwo. Deweloper prawo może i ma, ale pewnie wprowadzał ludzi wielokrotnie w błąd. Podobne, wątpliwe etycznie, akcje wielokrotnie miały miejsce w Krakowie - rozebranie komuś starego domu, żeby budynki dewelopera ładniej wyglądały, tylko nie można dojść kto to zrobił 0.o; prowadzenie regularnej budowy pod przykryciem prac zabezpieczających, gdy jej prawnie zakazano.

      Przypadki mógłbym mnożyć i rozstrzyganie sprowadza się zawsze do wieloletniej batalii sądowej. Życzę powodzenia mieszkańcom, bo gdy wejdzie to na drogę sądową to za 10 lat deweloper dostanie śmiesznie niską grzywnę,

    •  

      pokaż komentarz

      @miczal: czym innym jest zapewnianie (tzn. marketing), a co innego zakładam jest w umowach, które trzeba czytać.

    •  

      pokaż komentarz

      @mitatuyo: No nie bardzo ma rację

      - Deweloper – firma Trust – uznał, że jako właściciel dróg wewnętrznych przy których zlokalizowane są nieruchomości, ma prawo ustanowić strefę parkowania. Tymczasem właściciele mieszkań i domów, którzy kupowali nieruchomości od firmy Trust mają już w aktach notarialnych wpisaną odpłatną służebność dróg w zakresie przejazdu i przechodu - mówi Adam Złotnik, radca prawny reprezentujący mieszkańców. - Nieruchomości w tej lokalizacji są obciążone kwotą od 200 do nawet 500 zł rocznie za prawo do korzystania z dróg wewnętrznych. W naszym przekonaniu, a także w świetle dotychczasowego orzecznictwa w określeniu „służebność przejazdu i przechodu” zawiera się także prawo do parkowania pojazdu. Trudno bowiem sobie wyobrazić jak mieszkańcy mieliby realizować dojazd do swoich nieruchomości bez możliwości zatrzymywania się. Dlatego blisko 200 osób zdecydowało się wystąpić na drogę sądową przeciwko firmie Trust - dodaje...
      Oni płacą już za korzystanie z tych dróg. I co dalej

      Miasto już w 2017 roku pisemnie potwierdziło mi, że jest gotowe nieodpłatnie przejąć te drogi. Niestety okazuje się, że Trust chce za przekazanie dróg miastu kilka milionów złotych. Podczas zakupu lokalu w 2006 roku pracownicy działu sprzedaży Trust zapewniali mnie, że przejęcie tych dróg przez miasto to czysta formalność - mówi Arkadiusz Wawrzyniak, właściciel mieszkania przy ulicy Błażeja. - Dziś po 13 latach płacenia za służebność gruntową czuję się oszukany i wprowadzony w błąd - dodaje. Co istotne, choć deweloper pobiera opłaty za możliwość dojazdu do mieszkań, nie ma obowiązku utrzymywania dróg - ich remontowania czy odśnieżania. Obowiązki spoczywają na mieszkańcach.....
      Czyli. Droga należy do developera ale mieszkańcy płacą za służebność i będą ze swoich odśnieżać i remontować tą drogę.

    •  

      pokaż komentarz

      czym innym jest zapewnianie (tzn. marketing), a co innego zakładam jest w umowach, które trzeba czytać.

      @mitatuyo: Naprawdę nie zdajesz sobie sprawę jak wygląda życie prawda? Ludzie z kasą czasami nie dotrzymują umów, bo wiedzą, że im gówno zrobią. Nawet jakby to mieli gdzieś spisane, to deweloper ich olał, wprowadził opłatę i teraz pozostaje sądzenie się. Gdy za kilka lat wyrok zapadnie to do tej pory zapłacą już setki złotych za parking lub odholują im kilka razy auta (nie wiem czy mogą z takiej drogi?). Potem oczywiście sprawa o zwrócenie kosztów parkowania. Za kilkanaście lat może sprawa będzie zakończona.

    •  

      pokaż komentarz

      @mitatuyo: ale mieszkańcy też maja prawo wprowadzić opłaty za wchodzenie do budynku, wszyscy zadowoleni :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zmasowanyatak: oczywiście, tego kompletnie nie neguję.

    •  

      pokaż komentarz

      @mitatuyo: dlatego odnośnie tej sytuacji trzeba stanąć obok i się śmiać z tej całkowicie polskiej sytuacji.
      U mnie na osiedlu między blokami kiedyś była ładna przestrzeń. Kilka lat temu wybudowali na tej przestrzeni 3 bloki (nie wiem jak to zmieścili) które nie mają własnego parkingu ani własnej zieleni. Na ogólnodostępnym parkingu teraz jest taki cyrk, jakieś wydzielanie miejsc, zastawianie słupkami no hardkor. I jakoś ludzie nie myśleli wcześniej gdzie zaparkują samochód, tani metraż to bierzemy! Uwielbiam ten naród.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: @TheNewGuy: Widać tu ewidentnie, że mieszkańcy i deweloper padli ofiarą kretyńskich i niejednolitych przepisów dotyczących projektów deweloperskich. Bo wytłumaczcie mi, jak wy sobie wyobrażacie, że deweloper, który na swojej działce wybudował za grube miliony drogi i miejsca parkingowe będzie pomimo tych inwestycji po wsze czasy płacił np. podatki od nieruchomości, które zapewniam was są dużo wyższe niż same opłaty za służebność. Zamysł dewelopera był prawdopodobnie taki, że w zarząd drogi obejmie miasto. Tylko, że prawdopodobnie chodzi o to, że miasto chciałoby (i pewnie by to zrobiło) przejąć te drogi i parkingi za 1 zł. Jest to powszechna praktyka w przekazywaniu np. sieci wod kan itp. Natomiast nikt o zdrowych zmysłach nie odda za 1 zł działek za które zapłacił i dodatkowo zainwestował duże pieniądze. Strefa płatnego parkowania może być w tym przypadku próbą nacisku na Urząd Miasta. I w sumie bardzo dobrze, bo tych wyłudzaczy urzędasów ktoś musi nauczyć rozumu.

    • więcej komentarzy(1)

  •  

    pokaż komentarz

    Moment. Z komentarzy i w sumie przepisów wynika, że mieszkańcy podpisali konkretne papiery, a tam nie było zagwarantowanego miejsca parkingowego +1 ekstra i nie mogą się niczego domagać. Z drugiej strony ktoś stwierdza, że deweloper ma obowiązek przygotować w inwestycji przynajmniej 1,5 miejsca parkingowego per mieszkanie. To kto ma rację?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pannoramix: Dewloper ma obowiązek przygotować określoną liczbę miejsc parkingowych. I z artykułu wynika, że tak było. Powstały miejsca w garażu podziemnym. Ale ludzie myśleli, że zamiast płacić za te miejsca, to będą sobie na dziko parkować pod blokiem. A wychodzi na to, że nawet nie sprawdzili na czyjej działce będą stawiać auta.

      Swoją drogą, ludzie kupują mieszkania za kilkaset (400, 500, 600) tysięcy i szkoda im tych 20-30k, żeby w spokoju parkować auto pod dachem, zamiast codziennie szukać wolnego miejsca w koło budynku? Nie rozumiem trochę tego podejścia.

    •  
      SpeedyG

      +4

      pokaż komentarz

      @sowiq: w mojej wsi mieszkanie do 50 metrów kwadratowych kosztuje około 210-260k zł (oczywiście nowe budownictwo) i najtańsze garaże kosztują 35k. Poza tym wiadomo, że w garażu znajdzie się jedna auto, a na mieszkanie najczęściej są co najmniej dwa samochody- dla męża i żony, a czasami rodzina lub znajomi potrafią wpaść- to też dodatkowe auto.

    •  

      pokaż komentarz

      @SpeedyG: Ale mimo wszystko, nasza kultura nie obejmuje świadomości, że za miejsce parkingowe trzeba zapłacić. Aut jest znacznie więcej niż miejsc i jeśli ktoś przewiduje, że będzie miał dwa auta, to niech ma dwa miejsca parkingowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pannoramix: @sowiq: @SpeedyG: o ile się nie mylę to w tym przypadku miejsce kosztuje... 10k, co jak na Poznań jest ceną wręcz śmieszną (ale możliwe, że chodzi o te na dworze, chociaż z drugiej strony ziomek za takie musiał kiedyś 20k becelować)

    •  
      SpeedyG

      -1

      pokaż komentarz

      @tomekpee: Ale deweloper musi przygotować 1,5 miejsca parkingowego na mieszkanie nie wliczając w to garaży. W sumie Poznań to nie zadupie, komunikacja miejska jest sprawna i rozbudowana, więc jedno auto na rodzinę powinno wystarczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @sowiq: po latach dzikosci, wiekszosc Polakow uznala, ze miejsce parkingowe jest jakims prawem i mozesz parkowac sobie , gdzie tobie jest wygodniej, np na trawniczku pod klatka. Przenosza sie ludki z blokowisk z wielkiej plyty na nowe osiedla i sa zdziwione, ze tak juz nie dziala

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym wiadomo, że w garażu znajdzie się jedna auto, a na mieszkanie najczęściej są co najmniej dwa samochody- dla męża i żon

      @SpeedyG: To jak chcą się wozić 2-3 samochodami to proszę dokupić miejsce, albo wynieść się na obrzeża do swojego domku z podjazdem. Miasta się nie rozciągną i nic na to nie poradzimy.

    •  
      SpeedyG

      0

      pokaż komentarz

      @nie_programista_20k: Ja rozumiem, że w takiej Warszawie przy bliskiej odległości do metra, lub jak w tym wypadku w Poznaniu jeden samochód styka. Mi chodziło, o mniejsze miasta z brakiem komunikacji lub słabym dostępem do niej.
      Mając swój garaż deweloper według prawa musi zapewnić 1,5 miejsca parkingowego na mieszkanie, więc wymagałbym od niego miejsce przynajmniej na drugi samochód.
      W tym wypadku nie znamy szczegółów. Trzeba byłoby porównać ceny mieszkań z podobnymi w okolicy, itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @SpeedyG: Umiesz podać źródło tej informacji? Bo jak kupowałem mieszkanie parę lat temu, to nie było takiego wymogu. Jak szukałem nieruchomości 3 lata temu, to żadna (dosłownie) oferta nie spełniała takiego wymogu. A mimo wszystko - jeśli ktoś ma dwa auta, powinien mieć do nich SWOJE miejsca parkingowe. DWA.

      Tak samo z przyjazdem gości - no kurde, bądźmy realistami - każdy planuje posiadanie 2-3 aut i czasem przyczepy kempingowej, a potem pisze o problemach z wizytą gości - no kurde, do bloku na takie osiedle to realnie pizzy przywieźć czasem się nie da...

    •  
      SpeedyG

      0

      pokaż komentarz

      @tomekpee: No w sumie to nie mam pewnego źródła tylko za pewnik wziąłem zapewnienia wspólnoty mieszkaniowej. Wymóg minimalnej ilości miejsc parkingowych jest w lokalnym planie zagospodarowania przestrzennego, więc takie informacje są dostępne w tamtych urzędach.

    •  

      pokaż komentarz

      Swoją drogą, ludzie kupują mieszkania za kilkaset (400, 500, 600) tysięcy i szkoda im tych 20-30k, żeby w spokoju parkować auto pod dachem, zamiast codziennie szukać wolnego miejsca w koło budynku? Nie rozumiem trochę tego podejścia.

      @sowiq: Czy interesowałeś się kiedyś kupnem mieszkania? Płacisz 20% wkładu własnego i to jest kolejne 4-6k które musisz odłożyć, a naprawdę w Polsce nie zarabia się tak świetnie jak niektórzy sądzą.

      W dodatku masz świadomość, że taka cena za miejsce parkingowe jest po prostu wk%@!iająco wysoka. Podobnie jest nad polskim morzem - oczywiście stać cię na wszystko, ale z tyłu głowy wiesz, że np. parking po 10 pln/h czy płacenie za STOJAK DLA ROWERÓW jest jak splunięcie w twarz. No i oczywiście dochodzi ci jeszcze opłata administracyjna, którą musisz płacić zawsze. Dla mnie kupowanie miejsc parkingowych to dramat w większych miastach, bo mamy tutaj połączenie europy zachodniej i stanów - z europy mamy niewielką ilość drogich miejsc parkingowych (więc chętni się zawsze znajdą), a z USA mamy zaczerpnięty fatalny transport publiczny i wszędzie wypadałoby jeździć samochodem (do czego stany są przygotowane, bo każdy budynek mieszkalny który nie jest w ścisłym centrum, ma ogromny parking).

    •  

      pokaż komentarz

      Czy interesowałeś się kiedyś kupnem mieszkania?

      @miczal: Tak, 3 lata temu kupiłem swoje mieszkanie w dużym mieście. Z miejscem postojowym w parkingu podziemnym. Nie wyobrażam sobie jak można mieć auto i przy zakupie mieszkania nie zapewnić sobie miejsca postojowego na wyłączność.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, 3 lata temu kupiłem swoje mieszkanie w dużym mieście. Z miejscem postojowym w parkingu podziemnym. Nie wyobrażam sobie jak można mieć auto i przy zakupie mieszkania nie zapewnić sobie miejsca postojowego na wyłączność.

      @sowiq: Z braku pieniędzy...

    •  

      pokaż komentarz

      @miczal: nikt nikogo nie zmusza kupować mieszkania w centrum miast, czy na drogich osiedlach. Ale co ja tam wiem. Lepiej kupić drożej niż Cię stać, a potem narzekać na cały świat, że deweloper złodziej, bank złodziej, rząd powinien dać, itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale deweloper musi przygotować 1,5 miejsca parkingowego na mieszkanie nie wliczając w to garaży.

      @SpeedyG: jakieś źródło tego bo pierwsze słyszę.

    •  

      pokaż komentarz

      nikt nikogo nie zmusza kupować mieszkania w centrum miast, czy na drogich osiedlach.

      @sowiq: No jasne, że nikt nikogo nie zmusza, ale w większych miastach KAŻDE mieszkanie jest cholernie drogie.

      Ale co ja tam wiem. Lepiej kupić drożej niż Cię stać, a potem narzekać na cały świat, że deweloper złodziej, bank złodziej, rząd powinien dać, itd.

      Nie wiem skąd w tobie aż tyle frustracji, ale fakt większość deweloperów do spółki z urzędnikami to bardzo podłe osoby. Polecam chociaż pobieżną lekturę tego linka.

      Ogólnie temat rzeka, ale na pewno się nie dogadamy.

    •  

      pokaż komentarz

      w większych miastach KAŻDE mieszkanie jest cholernie drogie.

      @miczal: Po pierwsze to na rynku są nie tylko nowe, ale i używane mieszkania. To raz. Po drugie chociażby w takiej Warszawie rozpiętość cen jest bardzo duża (pomijając mega drogie rezydencje dajmy 3-12k za metr), więc pisanie, że każde mieszkanie jest cholernie drogie to nadużycie.

      Nie wiem skąd w tobie aż tyle frustracji

      @miczal: Frustracji we mnie? Nie ma ani trochę. Opisuję tylko swoje obserwacje dnia codziennego. Tylko np. w moim przypadku, zanim kupiłem mieszkanie, to spędziłem co najmniej kilka miesięcy na analizowaniu ofert, potem na porównywaniu umów kredytowych, itp. A kiedyś zapytałem znajomego na ile lat wziął kredyt hipoteczny. Nie wiedział.

      Sorry, każdy jest kowalem swojego losu. Kupiłeś mieszkanie, na które Cię nie stać? Trudno, płać abonament za parking. Deweloper na gębę obiecał coś innego niż masz w umowie? Sorry, trzeba było przeczytać umowę.

      Ogólnie temat rzeka, ale na pewno się nie dogadamy.

      @miczal: obawiam się, że to nie kwestia tematu, tylko podejścia do odpowiedzialności za własne decyzje.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze to na rynku są nie tylko nowe, ale i używane mieszkania. To raz. Po drugie chociażby w takiej Warszawie rozpiętość cen jest bardzo duża (pomijając mega drogie rezydencje dajmy 3-12k za metr), więc pisanie, że każde mieszkanie jest cholernie drogie to nadużycie.

      @sowiq: No raczej nieeee xD.

      ŚREDNIA cena za metr na rynku pierwotnym w Warszawie w tym roku to ok. 8.5k. Powtarzam średnia, czyli mieszkania małe mają ceny po ok. 10k za metr. Mieszkania na rynku wtórnym (który z tonu wypowiedzi wywnioskowałem, że powinny być tańszy) są o ok. 15% droższe. Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto są trochę tańsze, ale jest to kilkanaście procent.

      Nie jestem w stanie ci powiedzieć co byś kupił za 3k za metr, ale prawdopodobnie nic.

      Deweloper na gębę obiecał coś innego niż masz w umowie? Sorry, trzeba było przeczytać umowę.

      @sowiq: Też napisałem (i zalinkowałem artykuł, który obrazuje sytuacje), że deweloperzy mają często całkowicie wywalone na ustalenia i potem się z nimi latami sądzisz. Może wygrasz, może przegrasz, ale swoje w między czasie zapłacisz, a oni mają prawników, znajomości, czas i pieniądze, także mogą sobie na takie rzeczy pozwolić.

    •  

      pokaż komentarz

      Z drugiej strony ktoś stwierdza, że deweloper ma obowiązek przygotować w inwestycji przynajmniej 1,5 miejsca parkingowego per mieszkanie. To kto ma rację?

      @Pannoramix:

      a) nie ma przygotowac - ma wykazac, ze sa dostepne w momencie oddania nieruchomosci miejsca parkingowe w odpowiedniej ilosci. I TYLKO w momencie oddania nieruchomosci. Dzien pozniej wszystkie miejsca moga zostac zlikwidowane
      b) to nie znaczy, ze ma oddac je za free do wykorzystania. Co wiecej, do wykazanych miejsc mozna zaliczac miejsca dostepne na ulicy. To samo miejsce parkingowe moze byc liczone kilka razy - do roznych nieruchomosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @miczal: Z trudem oszczędzasz te 5k na miejsce parkingowe, po czym radośnie kupujesz auto za kilkadziesiąt k...

      Ja rozumiem, że czasem budżetu jest na styk. Ale zazwyczaj problem z dwoma autami dotyczy sposobu myślenia, że parkowanie pod domem powinno być za darmo, że miejsce parkingowe w zatłoczonym mieście to jest coś, co się należy. Otóż nie. Mieszkasz w mieście - płać za parking. Parkowanie to część kosztu posiadania auta, tak samo jak paliwo czy ubezpieczenie. W dużym mieście to istotny koszt.

      Jak kogoś nie stać, niech sprzeda jedno auto, lub wynajmie mieszkanie w innym miejscu. To nie jest tak, że musisz mieć to wszystko i oszczędzać na miejscu parkingowym kosztem sąsiadów.

    •  

      pokaż komentarz

      Z trudem oszczędzasz te 5k na miejsce parkingowe, po czym radośnie kupujesz auto za kilkadziesiąt k...

      @tomekpee: Trochę nie rozumiem tego zdania, może dlatego, że nijak ma się do ludzi z którymi się zadaje.

      Nie chcę mi się za bardzo już na ten temat dyskutować, więc będzie krótko ;). Sensem mojej wypowiedzi było to, że wszystko jest po prostu wk@@$iająco drogie, a dla normalnego człowieka są naprawdę nieosiągalne kwoty bez pomocy bliskich. No i oczywiście chaos urbanistyczny i urzędnicy sprawiają, że to za co zapłaciłeś chore pieniądze tylko cię wk@@$ia, bo powstają kolejne gównobloki w okolicy tuż przy twojej ścianie, a do domu nie możesz dojechać bo na osiedlówce są korki.

      Dokładnie przez takie coś wyprowadziłem się z miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @miczal: Jeśli jest wk!%?iająco drogie - to chyba nie należy posiadać dwóch+ samochodów. Mi z grubsza chodzi o to samo - tylko chyba nie chcesz tego zauważyć. Btw. to co piszesz świadczy o porywaniu się na rzeczy, na które nas nie stać. Naprawdę, nie każdy musi kupować mieszkanie aby całe życie potem stresować się tym, czy starczy na ratę.

      Sensem mojej wypowiedzi było to, że kupując mieszkanie NIE MOŻESZ LICZYĆ na darmowe miejsce parkingowe. Chcesz mieć auto - wykup parking. Koszt parkowania/miejsca parkingowego jest NIEODŁĄCZNYM kosztem posiadania auta, jak paliwo. Tyle. I moim zdaniem to powinien być wręcz obowiązek w większych miastach egzekwowany przy rejestracji auta.

    •  

      pokaż komentarz

      to chyba nie należy posiadać dwóch+ samochodów.

      @tomekpee: W mieście to chyba jakiś margines marginesu, żeby mieć 2+ samochody i nie mieć miejsca. Takiej osoby nie znam osobiście.

      Naprawdę, nie każdy musi kupować mieszkanie aby całe życie potem stresować się tym, czy starczy na ratę.

      @tomekpee: No i przez całe życie nie nic mieć płacąc co miesiąc czynsz równy racie kredytu.

      Chcesz mieć auto - wykup parking. Koszt parkowania/miejsca parkingowego jest NIEODŁĄCZNYM kosztem posiadania auta, jak paliwo. Tyle. I moim zdaniem to powinien być wręcz obowiązek w większych miastach egzekwowany przy rejestracji auta.

      @tomekpee: Ma nadzieję, że tego żadna osoba z mocą sprawczą nie czyta xD. Już teraz sprawy w urzędzie komunikacji to niesmaczny żart (za każdym razem jak coś rejestrowałem/wyrejestrowywałem, to brałem dzień wolnego który w 3/4 traciłem na bycie w kolejce) i skończyłoby się to tak, że mając dom z podwórkiem musisz płacić za miejsce parkingowe :D. Nie dziękuję. Od takich rzeczy jest straż miejska i to powinno wystarczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekpee: I jeszcze jedno, jeżeli miałby być obowiązek posiadania miejsca, to powinien być też obowiązek robienia tych miejsc w ilości która w zupełności wystarczy. Mieszkając w jednej z dość gęsto zaludnionych dzielnic w Krakowie nie miałem w okolicy (okolica na takie coś to poniżej kilometra) żadnego parkingu strzeżonego, bo chciałem sobie zaparkować tam motocykl. Nie to, że były zapełnione - po prostu nie istniały.

    •  

      pokaż komentarz

      @miczal: NIE.

      Po prostu nie powinno być w miastach tylu aut i auta powinny być tępione wszelkimi sposobami. Sam piszesz, że jest zakorkowane, że trudno używać auta. A szybko będzie coraz gorzej. Widziałem to w mojej dzielnicy, kiedy powstawały kolejne bloki. Auto kupisz teraz za 1/3 warszawskiej pensji.. To jest realny problem.

      I parking podziemny tego nie rozwiąże, bo i tak te auta muszą wyjechać wszystkie na ulicę miejską przed blokiem. Nie da się zbudować miast, gdzie takie ilości samochodów będą w stanie się mieścić.

      A tymczasem Ty cały czas piszesz, że powinny powstać parkingi. Nie kolego - to Twój problem. Chcesz mieć pojazd, poszukaj sobie miejsca. Nie wymagaj systemowego, miejskiego wsparcia dla posiadania auta. Zgadzam się, że to upierdliwe i męczące .. ale inaczej się nie da funkcjonować.

      Podniosłeś kwestię zakupu mieszkania - tak, zdecydowanie, wynajem ma zalety, których nie widzi motłoch zaślepiony przymusem kupienia za wszelką cenę. A teraz to swoje mieszkanie realnie masz? siedzisz w kieszeni banku na X lat. Natomiast być może rozwiązaniem byłoby kupić za lat pięć - większe, w innym miejscu .. tego wyboru własnego M łatwo nie ponowisz a ludzie się z tym śpieszą tak bardzo, jakby to był jedyny rozsądny wybór.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekpee: Też o tym pisałem - mamy połączenie najgorszych cech ze stanów (fatalna komunikacja) i europy (drogie miejsca parkingowe których jest mało). Jeżdżenie komunikacją miejską w Londynie to była w zasadzie przyjemność - nikt tam nawet nie myśli o posiadaniu auta, w Szwajcarii to już w ogóle inna liga, a w Stanach poruszasz się autem (choć w ogromnych miastach jest z tym ciężko).

      A teraz patrząc na mój ukochany Kraków - dojście na przystanek to było 15 minut, autobus od 7:30 przyjeżdżał w całkowice randomowych porach i też tyle trwał mój dojazd do pracy.

      Przez kilka lat sytuacja nie zmieniła się w ogóle.

      Natomiast być może rozwiązaniem byłoby kupić za lat pięć - większe, w innym miejscu .. tego wyboru własnego M łatwo nie ponowisz a ludzie się z tym śpieszą tak bardzo, jakby to był jedyny rozsądny wybór.

      A jak sądzisz dlaczego spieszą się z kupowaniem? Bo to jedyny rozsądny wybór.

      W 2 lata mieszkania w Wawie (a w sumie to w każdym większym mieście) zdrożały o ok. 20%. W 2 lata! Ceny wynajmu też skaczą i jeżeli nie dostajesz pożądnych awansów, to po kilku latach nadal nie będzie cię stać na mieszkanie. Bo co z tego że wynajmowałeś, jak wszystko zdrożało o kilkadziesiąt procent, no i jeszcze zmieniają ci wkład własny z 10 do 20%?

    •  

      pokaż komentarz

      @miczal: Jesteś pewien? W perspektywie 2 lat niewątpliwie masz rację, w perspektywie 10 lat kupujesz na górce i wiele lat będziesz spłacał żeby w ogóle wyrównać straty wynikające z potencjalnego 20-30% spadku.

      Dodaj do tego stopy procentowe (aktualnie niskie, mogą spowodować, że zadłużenie będzie nie do udźwignięcia gdy wzrosną), kwestię zmian potrzeb rodziny - dojdą dzieciaki, będzie potrzebne inne mieszkanie, zmianę stylu życia - ja 10 lat temu miałem zupełnie inne potrzeby .. i okaże się, że ten wynajem nie jest taki głupi. Za 10% ceny mieszkania możesz wynajmować 2-3 lata, w różnych miejscach i nic Cię nie wiąże.

      Ale można też na wynajmowanie patrzeć jak na stracone pieniądze. Gdybym myślał o zakupie jako o konieczności, to pewnie mieszkałbym teraz w 4osoby w jakiejś pierwszej lepszej kawalerce, kupionej w czasie studiów...

    •  

      pokaż komentarz

      Za 10% ceny mieszkania możesz wynajmować 2-3 lata, w różnych miejscach i nic Cię nie wiąże.

      @tomekpee: 2 lata to jest z mojego doświadczenia MAX. Kawalerka w Krakowie to ponad rok temu było 1.5k odstępnego, teraz pewnie blisko 2 by było ale się nie interesowałem. No i wiąże Cię umowa, której już nie rozwiążesz gdy się zdecydujesz, bo prawie nikt okresu wypowiedzenia nie daje. Dolicz do tego prowizję dla biura (1 miesiąc odstępnego), która jest niezwrotna. Jeszcze kaucja (1-2 miesiące odstępnego) z którą bywa różnie.

      ja 10 lat temu miałem zupełnie inne potrzeby

      @tomekpee: Ale ludzie kupują mieszkania małe, a jak są w planach dzieci, to sprzedają dotychczasowe lokum i kupują większe. Mało kogo stać jest od razu na dom lub większe mieszkanie. Standardowa sprawa wśród moich znajomych - przechodzisz na coraz większą nieruchomość.

    •  

      pokaż komentarz

      @miczal:

      Widzisz, ja wynajmuję mieszkanie komuś i mam w związku z tym inną perspektywę. Nie wiem jak wygląda rynek w Krakowie ale chyba opisujesz jakąś skrajność -w sensie, najdroższą wersję.

      Umowa wynajmu z definicji jednak jest krótsza i mniej obciążająca niż umowa zakupu mieszkania na kredyt hipoteczny. Koszty zakupu, remontu też nie są pomijalne. W perspektywie zmiany mieszkania w ciągu 3-4 lat naprawdę lepiej nieco się zastanowić i nie brać pierwszego z brzegu lokum.

      W Warszawie ludzie kupują takie kupy, że głowa mała. Aby było swoje. Takie lokale nie będą trzymać wartości w perspektywie kilkudziesięciu lat, klitki po 10k za metr z widokiem na śmietnik albo trasę szybkeigo ruchu.

    •  

      pokaż komentarz

      Widzisz, ja wynajmuję mieszkanie komuś i mam w związku z tym inną perspektywę. Nie wiem jak wygląda rynek w Krakowie ale chyba opisujesz jakąś skrajność -w sensie, najdroższą wersję.

      @tomekpee: No właśnie nie - te liczby nie były wzięte z kosmosu.

      Umowa wynajmu z definicji jednak jest krótsza i mniej obciążająca niż umowa zakupu mieszkania na kredyt hipoteczny.

      @tomekpee: I też jeżeli decydujesz się na wynajem w dłuższej perspektywie to płacisz z roku na rok coraz więcej.

      W perspektywie zmiany mieszkania w ciągu 3-4 lat naprawdę lepiej nieco się zastanowić i nie brać pierwszego z brzegu lokum.

      @tomekpee: Nikt nie kupuje mieszkania na hurra, bo tak się po prostu nie da, chyba że nie masz co z pieniędzmi robić. Wiem w każdym razie jak wyglądał rynek krakowski i w zasadzie nie wbita była nawet łopata na budowie, a mieszkań do 300k w inwestycji już nie było.

      A zastanowić to ja się mogę, gdzie kupić działkę na wsi, bo w większym mieście w perspektywie 10 lat jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że wszystko wokoło ci zamurują, chyba że mieszkasz otoczony przez cmentarze.

      W Warszawie ludzie kupują takie kupy, że głowa mała. Aby było swoje. Takie lokale nie będą trzymać wartości w perspektywie kilkudziesięciu lat, klitki po 10k za metr z widokiem na śmietnik albo trasę szybkeigo ruchu.

      @tomekpee: wydaje mi się, że będą jeszcze droższe - pokazuje to cała europa, gdzie ludzie zarabiają wielokrotnie więcej, ale nie kupują bo ich najzwyczajniej w świecie nie stać tylko wynajmują. Ceny wynajmu w Berlinie są niższe niż w Warszawie.

      Dobra k?%!a kończę, bo mnie z roboty wywalą i nie będę miał czym psa nakarmić!

    •  

      pokaż komentarz

      @miczal: Sprawdź te ceny w Europie.. Odrzuć Londyn, i wyjdzie że nasze ceny są jednak nieco napompowane. Pewnie takie ceny w PL będą przez jakiś zauważalny czas, ale mi z kalkulacji "w głowie" wychodziła jednak nieopłacalność zakupu w obecnej sytuacji na rynku. Brałem pod uwagę perspektywę 25 lat i sam fakt mieszkania w określonym miejscu.
      Wiadomo, czasem człowiek musi. Ale rok czy dwa wynajmu naprawdę nie zmieniają sytuacji o 180 stopni, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się, że to są stracone pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      Pewnie takie ceny w PL będą przez jakiś zauważalny czas, ale mi z kalkulacji "w głowie" wychodziła jednak nieopłacalność zakupu w obecnej sytuacji na rynku. Brałem pod uwagę perspektywę 25 lat i sam fakt mieszkania w określonym miejscu.

      @tomekpee: Halo fundusze inwestycyjne? Mamy tutaj człowieka ze szklaną kulą xD

      Tego po prostu się nie da przewidzieć, ale ostatnie lata wskazują na coś zupełnie innego.

      Wiadomo, czasem człowiek musi. Ale rok czy dwa wynajmu naprawdę nie zmieniają sytuacji o 180 stopni, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się, że to są stracone pieniądze.

      @tomekpee: Wynajmowałem przez 3 lata i uważam te pieniądze za wyrzucone w błoto, ale niestety wtedy sytuacja finansowa mi nie pozwalała na nic innego - nie miałem wkładu własnego.

    • więcej komentarzy(22)