to porównanie nie ma żadnego sensu - zestawienie gołych oddanych km do ekip rządzących w danej chwili ma się do siebie jak piernik do wiatraka. Decyzje o budowach zapadały wcześniej i tutaj trzeba by każdą z dróg prześwietlić oddzielnie. Należało by się też zastanowić jak w tym porównaniu traktować drogi oddane w latach 2011, 2012 i 2013 (boom EURO)
@snusmumriken90: Ja nikogo nie wybielam, ale nie trawię manipulacji ;). Może powiązać to z zadłużeniem kraju, zwłaszcza w czasach inwestycji pod Euro 2012, do tego trzebaby wskazać ile dróg zaczęto budować itp. Jak widać każda partia ma inne priorytety, jedni robią autostrady, inni dają kasę ludziom. Co kto woli. Samo zaś źródło stronnicze do tego stopnia, że nie można tego wykopać. Równie dobrze możnaby poprosić Misiewicza o przedstawianie różnych statystyk
Komentarze (7)
najlepsze
Należało by się też zastanowić jak w tym porównaniu traktować drogi oddane w latach 2011, 2012 i 2013 (boom EURO)
Jak widać każda partia ma inne priorytety, jedni robią autostrady, inni dają kasę ludziom. Co kto woli.
Samo zaś źródło stronnicze do tego stopnia, że nie można tego wykopać. Równie dobrze możnaby poprosić Misiewicza o przedstawianie różnych statystyk
W dodatku buduje się według planów wieloletnich, no i są dodatkowe wydarzenia (w Polsce Euro), które na to wpływają.
źródło: comment_Q7hnlaVnham5XEb7J9yRuFPr73CJ0rMj.jpg
Pobierz