•  

    pokaż komentarz

    Ciekawe ilu z tych oczekujących przyszło z drobnymi i niewymajacymi pilnnego zajęcia się rzeczami?

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100:
      Pewnie większość i pewnie mają już wyznaczony termin na zrobienie badań taki, że mają małe szanse dożyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: Pora kasować ludzi po 50 zł za pierdoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: Myślę, że bardzo dużo osób nie wie do końca jak ma się zachować i najzwyczajniej w świecie nie jest w stanie ocenić swojego stanu. Według mnie to proces jest ułomny, powinien odrzucać na samym wstępie osoby niewymagające pilnej interwencji lekarza lub naliczać odpowiednią opłatę za wizytę.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe ilu z tych oczekujących przyszło z drobnymi i niewymajacymi pilnnego zajęcia się rzeczami?
      @sylwke3100:

      źródło: comment_sgOMwNULdKtuYtUGUUL7qwlTla8PPpVo,w400.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @daas: Myślę, że 3/4 nie ma pojęcia o niczym i z byle pierdołą idzie na SOR, dzwoni na Policję, czy zawraca komu innemu dupę - bo ZA DARMO.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: wina jest idiotyczny wymog, by w wielu oczywistych przypadkach i tak, aby dostac sie do specjalisty musisz miec skierowanie. Na sorze szybciej je dostaniesz a przy okazji masz juz czesc badan (np po wypadku ze zlamaniem). No mozesz tez czekac kilka dni na wizyte u lekarza pierwszego kontaktu (gdzie tez z tego samego powodu kolejki sie wydluzyly)

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: a gdzie mają iść? W tej chwili za c#?@! nie dostaniesz się do zwykłego lekarza na już. Każdą swoją chorobę najlepiej planować z tygodniowym wyprzedzeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @daas: przy rejestracji powinien byc ktos kto wstepnie oceni czy taka osoba kwalifikuje sie do pilnego kontaktu z lekarzem.

    •  

      pokaż komentarz

      @BabyBuns: bynajmniej na bombelki dały, a tu widocznie nie

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe ilu z tych oczekujących przyszło z drobnymi i niewymajacymi pilnnego zajęcia się rzeczami?

      @sylwke3100: To ja Ci opiszę moją dzisiejszą wizytę do pobrania krwi (oznaczenie glukozy po 2h). Przeważnie robię to w medicover (tam mają to dobrze ogarnięte), ale dzisiaj padło na placówkę NFZ.

      1. Odesłanie, bo nie przyniosłem swojej glukozy.
      2. Kupuję w pobliskiej aptece glukozę.
      3. Czekam w kolejce do kłucia (słynne "kto ostatni")
      4. Wchodzę, mówię co i jak.
      5. Pani pisze, imię, nazwisko, adres, PESEL, potem jeszcze tylko pojemniki oznaczyć, zabezpieczyć itp. - to trwało kilka minut!
      6. Płacę, bo nie mam skierowania.
      7. W końcu - pobranie krwi i instrukcja jak mam sobie rozrobić glukozę, wypić itp.
      8. 2h czekania
      9. Drugie pobrania i nara.

      A w rejestracji w tej samej przychodni dwie kobiety sobie siedzą i gadają. Jakby jedna przejęła funkcję wpisywania danych do zeszytu i przyjmowania płatności, to na każdym pacjencie by się zaoszczędziło kilka minut co najmniej! Dłużej trwała biurokracja niż samo pobranie!

      Medicover:
      1. Idę do rejestracji.
      2. Pani wszystko wypełnia (a ja już mam numerek) i daje mi kartkę + naklejki.
      3. Jestem wołany do gabinetu
      4. Pielęgniarka zabiera naklejki, nakleja na pojemniki.
      5. Pobranie.
      6. Dostaję rozrobioną glukozę do wypicia.
      7. 2h czekania
      8. Drugie pobranie.

      Niby tylko jeden punkt różnicy - ale zobacz sobie ich jakość.

      I teraz wyobraź sobie, że na SOR jest podobnie. Nic dziwnego, że są kolejki (już pomijając to, że lekarz jest w tym samym czasie na SOR, obchodzie i jeszcze operuje - a niektórzy to i na karetce mają dyżur w tym samym czasie!).

    •  

      pokaż komentarz

      a gdzie mają iść? W tej chwili za c$@?% nie dostaniesz się do zwykłego lekarza na już. Każdą swoją chorobę najlepiej planować z tygodniowym wyprzedzeniem.

      @BabyBuns: Swego czasu zamiast do lekarza w przychodni chodziłem na nocną i świąteczną opiekę - zaczynali bodajże od 18 czy 19 i przyjmowali tego samego dnia, czyli dużo szybciej niż w przychodni.

      Oczywiście to była loteria czy przyjmą w 5 minut czy 2 godziny, ale i tak w przychodni na NFZ pomimo umówienia na konkretną godzinę można było czekać i 2 godziny na obsłużenie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: w Irlandii płacisz 100€ za przyjęcie na sor. Niezależnie od tego z czym przychodzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: moje pytanie:
      Ciekawe ilu z tych lekarzy na Sorze jest uposledzonych, ze nie potrafia takich błahych przypadkow eliminowac z kolejki, poprzez:
      a) max 3minutowe sprawdzenie: czy pacjent wymaga natychmiastowej pomocy..
      b) jezeli nie wymaga: kieruje go pismiennie do lekarza/rejestracji i "wyp?!!!!!aj pan z Soru i nie wracaj z takim przypadkiem"
      c) lub wg. regulaminu Soru/Szpitala/Polski, h?@ wie czego jeszcze ale ogolnie wg. Prawa...
      Widocznie nawet błahe przypadki stanowia problem dla lekarzy, skoro lecza je caly dzien a co dopiero leczenie skomplikowanych...
      Nikt mi nie wmowi, ze obsluga błahych przypadkow (wielokrotnie wrzucanych na Wykop, przez lekarzy specjalistow, ktorzy nie maja czasu na leczenie ale na wrzucanie artykulow i zdjec takich przypadkow, to juz tak...)
      typu: skrecona kostka, sraczka, katar, itd. trwa godzinami i ze jest ich tysiac dziennie &======================D

    • więcej komentarzy(5)

    •  

      pokaż komentarz

      @coobraa: "Dobre zmiany" które od dziesięcioleci służbę zdrowia mają w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krole: dobra ale do tej pory nikt nie trwonił tyle hajsu na patusów, za te pieniądze można by było serio sporo dobrego dla całego społeczeństwa zrobić poprawiając standard służby zdrowia

    •  

      pokaż komentarz

      @coobraa: Przecież w PL brakuje lekarzy, bo wyjeżdżają po darmowych studiach. Rozwiązanie jest proste - płatna medycyna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron wtedy będzie jeszcze mniej lekarzy bo nie będzie ich stać na studia. Wg mnie powinni odpracować studia. Min 10 lat pracy w szpitalu (za głodową pensję tak jak teraz) a dopiero potem przychodnie lub wyjazd za granicę.

    •  

      pokaż komentarz

      dobra ale do tej pory nikt nie trwonił tyle hajsu na patusów
      @wykopowaswinia:

      źródło: comment_ZdoFpArgzKr0sokWiOc7U0VPBLWUl4Pt,w400.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      dobra ale do tej pory nikt nie trwonił tyle hajsu na patusów

      @wykopowaswinia:

      źródło: comment_rPMOuVlELn7IXxsgTIJeUEVbOJGkv87u,w400.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @coobraa: zaczelo sie od cofniecia reformy przez rzad SLD i ponownej centralizacji zarzadzania sluzba zdrowia... Druga rzecz, to idiotyczne przepisy. Masz wypadek, zlamiesz sobie reke, czy noge, to obecnie nie mozesz isc prosto do ortoopedy, tylko musisz miec skierowanie. Sa 2 drogi SOR, albo czekanie w kolejce do lekarza pierwszego kontaktu...

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowaswinia

      @Krole: dobra ale do tej pory nikt nie trwonił tyle hajsu na patusów, za te pieniądze można by było serio sporo dobrego dla całego społeczeństwa zrobić poprawiając standard służby zdrowia

      Widać rządzący mają podobne poglądy do Ciebie i nie chcą wywalać jeszcze więcej kasy na służbę zdrowia, bo po co leczyć patusów.

    •  

      pokaż komentarz

      @LEXis_NEXis: bardzo ładne z tym chamem, nie znałem

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio: z opieki zdrowotnej korzysta każdy obywatel z rozdawania cudzych pieniędzy tylko wybrani beneficjenci

    •  

      pokaż komentarz

      Rozwiązanie jest proste - płatna medycyna.

      @Herron: Rozwiązanie braku rąk do pracy też jest proste - niewolnictwo i rozstrzelanie w razie opuszczenia miejsca pracy ¯\_(ツ)_/¯ Zapewne sam wyższego wykształcenia nie masz, bo byś wiedział, że płatne studia sprawią, że w Polsce nie będzie lekarzy WCALE albo będą rżnąć po 250 zł za wizytę. Zresztą - wielu lekarzy jest po płatnych studiach ale dzięki konkurencji ze strony "darmowców" nie mogą odpalić zwracania sobie kosztów na maxa.

    •  

      pokaż komentarz

      @MaLiX: Ale przecież już teraz po studiach masz 13 mies stazu i 5 lat specjalizacji serio te dodatkowe 4 lata wg Ciebie by ozdrowiło sytuacje?

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: studentów medycyny pochodzi z bardzo bogatych rodzin lekarskich. Sam znam parę lasek i mieszkają sobie często same, mają samochód, iphona za 5k i 20 par butów i super drohie markowe ciuchy. Tak sobie wmawiaj. W USA jakoś wszystko jest płatne i chętnych nie brakuje. Wezmą sobie kredyt na 10-20 lat i spłacą, a nie my im bedziemy fundować studia, a potem specjalizację za 500-700 tys. zł. A teraz mamy darmowe, a z naszych lekarzy korzystają Niemcy. To ja wolę nie wydawać mld zł na dsrmowe studia dla bogaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      A teraz mamy darmowe, a z naszych lekarzy korzystają Niemcy.

      @Herron: Zrób płatne, to najpopularniejsze studia lekarskie będą te wykładane w języku niemieckim, bo nikt nawet nie będzie myślał o tym aby w Polsce pracować XD Już teraz brakuje ludzi, bo nikt nie chce za takie pieniądze wypruwać sobie flaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: idź być komuchem gdzie indziej XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: Darmowych? Nie ma czegoś takiego, za wszystko płacimy podatkami

    •  

      pokaż komentarz

      dobra ale do tej pory nikt nie trwonił tyle hajsu na patusów, za te pieniądze można by było serio sporo dobrego dla całego społeczeństwa zrobić poprawiając standard służby zdrowia

      @wykopowaswinia: Musisz niestety zaczekać w kolejce. Otrzymujesz numer 7 (bardzo szczęśliwy więc może coś z tego będzie?)

      Aktualna kolejka wygląda tak:

      1. Pińcet myśliwców F-35, korwet rakietowych, helikopterów bojowych i kuźwa Gwiazd Śmierci. Wszystkiego po pińcet oczywiście.

      Darcie mord o tym ile sprzętu bojowego można kupić za 500+ teraz może wydawać się dziwaczne ale moment wejścia programu zbiegł się z jakimiś przetargami i wtedy to lewicowi pacyfiści, prawicowi militaryści, centrowe przygupy bez własnego zdania i normalni ludzie którzy dali się podjudzić bądź po prostu nie popierali programu 500+ wspólnie darli mordy o konieczności takiego zakupu.

      2. Pińcet elektrowni jądrowych. Temat wraca co chwilę i też co chwilę jakiś przygłup drze ryja że już by stała.

      Taaa, na pewno. Ja osobiście jestem wielkim zwolennikiem atomu, należę nawet do fejsowej grupy "Atomie! Napier...laj!" (z 10 lat temu dołączyłem, nie wiem czy aktywna) i chciałbym żeby w końcu powstała. Tylko że problemem nie jest brak kasy a brak WOLI. Z rozwojem super powerbanków (dodałem dzisiaj znalezisko na ten temat) może i wystarczy woda+ foto(ny)+ wiatr ale jedną dobrą elektrownię jądrową warto mieć dla celów naukowych i technologicznych choćby.

      3. Obniżenie podatków dla młodych i zarabiających zamiast 500+. Koncepcja ciekawa jako uzupełnienie ale co się będę rozpisywał post się długi robi.

      4. Infrastruktura drogowa. To nawet nie będzie pińcet a tysiąc pińcet kilometrów autostrad. W rok by powstały. Na pewno.

      5. Energetyka, modernizacja sieci przesyłowych dokładniej, podobno 40 mld potrzeba. Zawsze jak czytam ile to dziesiątek miliardów potrzebujemy na modernizację sieci energetycznych to stają mi przed oczami słupy przesyłowe w tak rozwiniętych krajach pierwszego świata jak na ten przykład Anglia. Mało kto zwraca na to uwagę, proszę się tam dobrze rozejrzeć.
      Czego potrzebuje Polska to ustawy o ochronie krajobrazu, zakazu budowania poza terenami objętymi planami zagospodarowania przestrzennego i że całkowity koszt nowej infrastruktury (poza wyznaczonymi parkami przemysłowymi, można dodać SSE) mają płacić budujący. Tyle by wystarczyło. Nie uwzględniam tematu źródeł energii bo nie ma nic wspólnego z przesyłem.

      5. Pińcet zbiorników retencyjnych, pińcet przeciwpowodziowych, pińcet rzek zderegulowanych i pińcet uregulowanych. Wiadomo susza a że eksperci wypoku nie ustalili które rozwiązanie lepsze to wuj, wdrażajmy wszystkie.
      A na marginesie susze są problemem i wymagają pilnych działań ale ponownie problemem nie jest brak kasy (ani woli akurat) tylko brak konkretnej koncepcji działania.

      6. Pińcet innych pomysłów. Wszak już tutaj budowano tory, stawiano kosmodromy i wysyłano misje na Marsa. Pińcet+

      Miligramów LSD dla każdego wykopowego przygłupa chyba.

      7. A tak w ogóle komu dajemy teraz? Ja to bym dał podwyżki ratownikom i pigułom. Ty pewnie lekarzom. Zaraz się specjalista wypowie że trzeba wincej na sprzęt i na leki. A co tam, znajcie pański gest. Dajemy wszystkim na wszystko i dorzucamy pińcet nowych szpitali. I karetek.

      O takim drobiazgu jak to że 500+ trafia w zdecydowanej większości do normalnych rodzin to nawet nie chce mi się wspominać. O tym że przy dwójce pracujących rodziców 500 PLN to pokrywa im tylko połowę miesięcznej opłaty za żłobek w dużym mieście (całość jak mają szczęście i dostaną miejsce w takim z dofinansowaniem) to szkoda gadać, co ty możesz o tym wiedzieć.

      Wspomnę za to że gdybyś przy mnie w realu nazwał beneficjentów patusami, to straciłbyś w najlepszym razie wszystkie zęby.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: a wiesz ze studia medyczne nie kosztuja wcale 1mln zlotych jak sie czesto uwaza tylko 132tysiace (22tys za semestr) a to nie jest duza kwota w tych czasach. platne studia medyczne w polsce spowoduja ze beda tu sie uczyc sami Niemcy albo Saudowie czy Filipinczycy (juz i tak jest ich sporo), bo nawet jak uczelnie podniosa ceny studiow to i tak mniejszy koszt bedzie dla Niemca niz dla polaka. I wiesz co? jakby te pieniadze szly calkowicie na moja edukacje a nie na ratowanie bankrutujacych oddzialow to bym chetnie to zaplacil (niektore oddzialy np pediatryczne utrzymuja sie tylko z tego ze maja zajecia ze studentami i dostaja pieniadze od uczelni za zajecia z nimi). I jakie fundowanie specjalizacji? Lekarz na specjalizacji jest normalnym lekarzem i normalnie ma pacjentow za ktorych odpowiada. i jak beda platne studia to np wizyta u okulisty nie bedzie kosztowac 100zl tylko 500zł :) a do takich rzadszych specjalistow jak hematolog albo endokrynolog to bedziesz czekal nawet prywatnie rok i zaplacisz za wizyte z 2000zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @coobraa: niech wyjeżdżają( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Escitalopram: niepracujących beneficjentów programów socjalnych

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowaswinia

      @zwodzio: z opieki zdrowotnej korzysta każdy obywatel z rozdawania cudzych pieniędzy tylko wybrani beneficjenci

      Skoro dla ciebie wszystkie rodziny z dziećmi są patologią, to równie dobrze można tak powiedzieć o całym społeczeństwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio: dwa posty wyżej masz co dla mnie jest patologią

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowaswinia

      dobra ale do tej pory nikt nie trwonił tyle hajsu na patusów, za te pieniądze można by było serio sporo dobrego dla całego społeczeństwa zrobić poprawiając standard służby zdrowia

      Ja się odnoszę do tego komentarza

      z opieki zdrowotnej korzysta każdy obywatel z rozdawania cudzych pieniędzy tylko wybrani beneficjenci

      I tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio: No to czego nie rozumiesz? Patusami nazywam długotrwale niepracujących beneficjentów programów socjalnych w tym 500+

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowaswinia

      @zwodzio: No to czego nie rozumiesz? Patusami nazywam długotrwale niepracujących beneficjentów programów socjalnych w tym 500+

      Jeśli chodzi ci tylko o margines społeczny który też przy okazji skorzystał na programie 500+ to muszę cię zmartwić, niestety ( albo i stety) niema ich aż tak dużo żeby za te pieniądze uzdrowić w jakiś zauważalny sposób służbę zdrowia.
      Ale gdyby tak zrezygnować ze wszystkich przywilejów wszystkich grup zawodowych takich jak górnictwo, służby mundurowe, cała budżetówka, rolnicy do tego zlikwidować te które wprowadził PiS, to nie wiedzielibyśmy co z pieniędzmi robić.
      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio: zgadzam się z tym co napisałeś, pozdro :)

    • więcej komentarzy(19)

  •  

    pokaż komentarz

    Z jednej strony głupio zgłaszać się na SOR z rozciętym palcem. Z drugiej strony takie przemyślenie:
    Jakiś czas temu nieopatrznie rozciąłem sobie zewnętrzną część palca wskazującego (nóż ostry, ale mogę ruszać palcem; znaczy ścięgna całe). Kuchnia we krwi, łazienka we krwi, jestem sam w domu i próbuję jakoś zatamować krwotok. Pierwsza myśl dzwonić po karetkę bo się wykrwawię ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po chwili przyszło opamiętanie, ktoś może tej karetki bardziej potrzebować. Dobra, dzwonię do przychodni - pierwszy wolny termin jutro po 14:00. Kurde, do tego czasu mogę zrobić kaszankę z własnej krwi. Zapytałem czy na SOR mnie przyjmą- tak, ale z taką małą rzeczą to z 6h trzeba czekać (Kraków). Co robić w takiej sytuacji? Ręka w siatkę jednorazową i do apteki. Kupiłem "szwy w plastrze" (takie do ściągania ran) i opatrzyłem się sam. Bo co innego miałem zrobić?

    •  

      pokaż komentarz

      @blutusz: pop!??@!%asz do przychodni. Krwawisz im na gumoleum i cie przyjmuja od reki.

    •  

      pokaż komentarz

      @PMV_Norway: Ha, jakoś wtedy na to nie wpadłem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @blutusz: w szoku haslo przyjmiemy jutro i odpusciles. Normalnie trzeba wbijac na grubo i od kopa przyjma.
      albo na Łazarza 14. hehehe

    •  

      pokaż komentarz

      @PMV_Norway: I odeślą na SOR. Potwierdzone info - jestem lekarzem rodzinnym.

      Przychodząc do POZ z jakimkolwiek problemem ostrym, wymagającym interwencji chirurga - złamana ręka, zapalenie wyrostka, rana do szycia - robisz ogromny błąd.

      Jest tak:
      1. Przyjmę Cię nawet dodatkowo i bez kolejki.
      2. Stwierdzę wskazania do interwencji (np. podejrzenie złamania kości śródręcza), ale...
      3. Nie dysponuje ani aparatem RTG, ani nie mam gipsu, więc...
      4. Jako, że złamana ręka to nie zagrożenie życia, to...
      5. Zamawiam transport sanitarny, który może przyjechać za około 2h
      6. .. a przeciwbólowo mogę Ci podać tabletkę ketonalu.

      Innymi słowy, w przychodni naczekasz się dodatkowo 2-3 h, a i tak nie zostaniesz dostaniesz pomocy. I prawidłowo. POZ nie jest izbą przyjęć do zaopatrywania stanów nagłych, tę rolę spełnia SOR. A właściwie by spełniał, gdyby nie był niedofinansowany i zapchany ludźmi, którzy nie powinni tam trafić.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzarnaMurzynskaKnagaa: Ale dostanie zapewne bandaz chociaz.
      A pozniej na sor moze i transportem medycznym. zaleznie od potrzeby.
      Chyba ze juz wszystko stoi na glowie

    •  

      pokaż komentarz

      @PMV_Norway: No pewnie, że dostaniesz. Bandaż mamy. Ale rana pewnie do szycia, a nie mam w POZ szwów ani narzędzi (powód - bo nie trzeba mieć, więc szef nie kupił). Transport medyczny to po prostu taka taksówka medyczna, nie jeździ na sygnale, nie przyjeżdża szybko. Wysyłam nim ludzi, których kieruje do szpitala, a którzy nie mają stanu bezpośredniego zagrożenia życia (wtedy dzwonię po karetkę). Tacy pacjenci nie są w żaden sposób uprzywilejowani na SORze, bo i tak wpadają w triage.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzarnaMurzynskaKnagaa: ale do tego zmierzam, koleś mocno krwawi, ma problem z tym by to ogarnąć. Ma blisko przychodnie więc dostanie opatrunek, w miarę profesjonalnie. A szycie swoją drogą na sor na ale to inna kwestia

    •  

      pokaż komentarz

      @PMV_Norway: Ja na miejscu kolegi, jeśli jest dużo krwi, to bym wzywał pogotowie i się nie pier#$%. A założyć gazę i okręcić bandażem to żadna sztuka, ale to jest tylko opatrunek tymczasowy, do czasu interwencji chirurgicznej. Moim daniem nie warto opóźniać otrzymania właściwej pomocy o te kilka godzin dla bandaża.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzarnaMurzynskaKnagaa: "apchany ludźmi, którzy nie powinni tam trafić." no to takich powinni wypraszać, zasady to zasady

    •  

      pokaż komentarz

      Bo co innego miałem zrobić?

      @blutusz: Najpierw wystarczyło ucisnąć ranę i poczekać aż przestanie krwawić. Następnie iść po bandaż i gazę do apteki.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzarnaMurzynskaKnagaa: ujmento w ten sposób. Jeśli masz przychodnie pod domem, ie masz w domu bandaż, apteczki to walisz w pierwszej kolejności tam gdzie cie zaopatrza by dotrzeć na sor. Ale, wszystko zależy od rodzaju rany. Może mi się tylko łatwo mówić, bo mam jakieś przeszkolenie w tym temacie. Pokaźną apteczke w domu i wiem jak jej użyć. Ale to moje zdanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Rana była na tyle mała, że podołałem z opatrzeniem się sam. Nie miałem ochoty, ani czasu tracić ponad 5h na sorze, aptekę też mam w miarę pod nosem. Pogotowia nie chciałem wzywać, mam jeszcze trochę RIGCZu.

      @PMV_Norway: @CzarnaMurzynskaKnagaa: @krwawytornister:

    •  

      pokaż komentarz

      @CzarnaMurzynskaKnagaa: Czyli jak ktoś źle stanął, spuchła mu kostka i go boli, to jest skazany na 10 godzin na SORze i innego wyjścia nie ma, bo w przychodni mu powiedzą, że może być złamana, a oni nie mają RTG, a na SOR mu powiedzą, że on jest w stanie mało poważnym, więc będzie w ostatniej kolejności, tak? Paragraf 22.

    •  

      pokaż komentarz

      @Esterhase: Dokładnie tak. My możemy zlecić RTG - mamy podpisaną umowę ze szpitalem, który ma pracownie RTG i płacimy mu za badania. Czas na opis 3-7 dni. Tylko co potem - jak wyjdzie złamanie, kto to zagipsuje? Kto ustali kontrolę? Oczekiwanie na PILNE na ortopedę to u mnie trzy tygodnie.

      Idąc ze złamaniem do POZ ściągasz na siebie tylko problemy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dużo lepiej iść na SOR i być zaopatrzonym od A do Z niż się pier$@ć, latając od miejsca do miejsca przez dwa tygodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzarnaMurzynskaKnagaa: To by się jeszcze przydały statystyki o której godzinie iść najlepiej, bo to taki uraz, że nic się nie stanie jak się chwilę poczeka w domu. 5 rano? :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Esterhase: ogolnie rozumiem to, ze pacjentow przyjmuje sie w zaleznosci od zagrozenia i powagi sytuacji. Ale bylem kilka razy na SORze i mimo ze czekalem np 3 - 5 godzin to powiem szczerze, ze jakos fenomenalnie duzo pacjentow to tam sie nie przewinelo. Lekarz przyjmuje jednego na 20 minut albo gorzej. A przeciez jak jest p@@!@$!a to to tyle czasu nie zajmuje. Sam moj problem ostatnio zajal lekarzowi moze 5 minut i to liczac pisanie na kompie tego co musial uzupelnic. Wiecej czasu zajalem pielegniarkom ale tez nie jakos duzo wiecej. Nie wiem czy oni tam maja jakis przerost biurokracji? Zla organizacje? Jak przypadki sa banalne to i malo czasu zajmuja. W dodatku niekoniecznie wymagaja pomocy lekarza. Jak mialem podejrzenie zlamania palca po urazie, paluch 3 razy taki jak byl to raczej oczywiste ze RTG musi byc. Serio trzeba tym zajmowac czas lekarzowi? Nie mozna zrobic kogos posredniego? Potem zdjecia oglada technik i tyle. Lekarzowi to nawet dupy nie trzeba tym zawracac.

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: Tłumaczyła mi to teściowa kiedyś, że by się dało, ale taki asystent (jacy istnieją w innych krajach) to jest kolejny etat, na który nie ma pieniędzy, zwłaszcza że to formalnie etat administracyjny, a nie medyczny, więc zaraz będzie hurr durr, że zwiększają etaty administracyjne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Esterhase: I to jest pomysl na reforme. Taki asystent powinien wiedziec kiedy wlaczyc do sprawy lekarza. A ogolnie to przeciez nie bedzie chcial tyle hajsu co lekarz wiec na jednego lekarza moze przypasc 2 asystentow. Mozna tez taki kierunek na studiach z robic i bedzie to juz nie administracja a etat medyczny. Z mniejszymi wymaganiami, bez specjalizacji itd ale wystarczajacy. Moze do zawalu sie nie nada ale urazowke, wyciaganie kleszczy i inne arcytrudne zadania by ogarnal raczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzarnaMurzynskaKnagaa miałem styczność z SOR w 2018 roku, spędziłem tam dokładnie 8 godzin i 10 minut - na wypisie były podane godziny od do. Jeblo mnie auto na rowerze, nic wielkiego mi się nie stało bo prędkość parkingowa i uderzenie nie we mnie tylko w tylne koło roweru. Ot RTG, opis radiologa, L4 i narazka.

      Wiesz co było niefajne? Zero k%%?a informacji o szacowanym czasie oczekiwania. Pomiędzy RTG a JAKIMKOLWIEK kontaktem z personelem medycznym minęły ponad 4 godziny. Jakbym widział że to będzie tak długo trwać to bym sobie zjadł obiad w restauracji i czekał na dworze. A tak siedziałem tam wiele godzin w zaduchu i upale, bez żarcia i bez picia. Sam długi czas spoko. Ale powiedzcie mi od razu, że to będzie parę godzin. Byłem chodzący, niebolący, mogłem se iść coś zjeść a nie kwitnąć tam w tym szpitalnym smrodzie głodny.

    • więcej komentarzy(9)

  •  

    pokaż komentarz

    A teraz sytuacje z życia wzięte:
    koleżanka po libacji na "opłatku" wydzwaniała po karetkę - bo umiera
    koleżanka poszła do Nocnej Pomocy Medycznej, bo dostała wysypki na skórze
    kolega po całodziennym opalaniu (oparzenie słoneczne) poszedł szukać ratunku do NPM
    koleżanka z wybitym palcem pojechała na SOR

    Osoba z mojej dalszej rodziny zaczęła w nieokreślony sposób czuć się źle, ból wszędzie i nigdzie, silny niepokój. Wylądował na SORze i po ocenie w okienku (rejestracja) czekał aż się ktoś nim zajmie, zaproszą do gabinetu. W końcu stracił przytomność i zsunął się na ziemię. Nagle się nim zainteresowali i próbowali ratować, ale umarł. Przed 40tką.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_Bzoma: I takich sqrvysynów trzeba karać finansowo. Niech płacą po 100 zł za zawracanie głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_Bzoma wcale nie dziwne, bo pomijając pierwszą Panią ciekawe gdzie mieli się zgłosić po pomoc, do lekarza rodzinnego to tylko po skierowanie albo po l4 na grypę...

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_Bzoma: To jest standard na SORze, 7 przypadków na 10 to zdarzenia które na SOR się nie kwalifikują.

    •  

      pokaż komentarz

      koleżanka z wybitym palcem pojechała na SOR

      @Jarek_Bzoma: gdyby mogla pojsc do specjalisty (gdy nie miala pewnosci, ze to nie zlamanie), bez koniecznosci posiadania skierowania, to moze nie szla by na SOR.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_Bzoma wcale nie dziwne, bo pomijając pierwszą Panią ciekawe gdzie mieli się zgłosić po pomoc, do lekarza rodzinnego to tylko po skierowanie albo po l4 na grypę...

      @lukasz89: Do lekarza rodzinnego powinieneś iść z każdą chorobą nie zagrażającą życiu i jemu zawracać dupę, a nie wzywać karetkę lub zajmować kolejkę na SOR.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_Bzoma: gdyby mogla pojsc do specjalisty (gdy nie miala pewnosci, ze to nie zlamanie), bez koniecznosci posiadania skierowania, to moze nie szla by na SOR.

      @Kaczus2B: Po to jest lekarz rodzinny by ocenić czy to jest złamanie i czy się to nie nadaje do specjalisty.

    •  

      pokaż komentarz

      @krwawytornister: rozumiem, ze lekarz rodzinny ma dostep do sprzetu, ktory daje taka odpowiedz? Czyli masz czekac kilka dni na skierowanie by zrobic przeswietlenie, od ktorego w takim przypadku nalezaloby zaczac.... Niepotrzebnie nie tracac kilku dni na przepychanki zwiazane z papierologia (zreszta te kilka dni w leczeniu zlamania moga byc kluczowe, ale co tam) i niepotrzebnie angazujac dodatkowych lekarzy tworzac jeszcze wieksze kolejki. Ot logika...

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawcio_Racoon: tak jest bo nie ma alternatywnego miejsca, gdzie mozna sprawnie takie rzeczy zalatwic. Niestety idiotyzm ze skierowaniami na niektore choroby, spowodowalo, ze ludzie udaja sie na sor, bo czasem nie mozna czekac, dodatkowo czas na to by dostac sie do lekarza pierwszego kontaktu od tamtego czasu sie wydluzyl, bo ludzie udaja sie tam wlasnie po skierowania, ktore w pewnych oczywistych sprawach sa bezsensem.

    •  

      pokaż komentarz

      rozumiem, ze lekarz rodzinny ma dostep do sprzetu, ktory daje taka odpowiedz? Czyli masz czekac kilka dni na skierowanie by zrobic przeswietlenie, od ktorego w takim przypadku nalezaloby zaczac.... Niepotrzebnie nie tracac kilku dni na przepychanki zwiazane z papierologia (zreszta te kilka dni w leczeniu zlamania moga byc kluczowe, ale co tam) i niepotrzebnie angazujac dodatkowych lekarzy tworzac jeszcze wieksze kolejki. Ot logika...

      @Kaczus2B: Ehhh. Lekarz rodzinny wypisze ci skierowanie na RTG (jeśli będzie taka konieczność bo często to co pancjenci biorą za złamanie to zwykłe stłuczenie które wystarczy obłożyć altacetem), zrobisz RTG i wrócisz do niego z tym i on oceni czy palec jest złamany czy nie. Po co ci prześwietlenie jak bez lekarza nie byłbyś w stanie nic z nim zrobić?

    •  

      pokaż komentarz

      @krwawytornister: widzisz, w przychodni ortopedycznej RTG jest na piejscu i zrobia ci przeswietlenie podczas wizyty, w przypadku wizyty u lekarza pierwszego kontaktu jestes kilka dni w plecy. Mi nie potrzebne RTG, ale lekarzowi tak. Wiesz mialem obicie kolana, na RTG nie wyszlo, ale stac mnie na to by isc prywatnie do ortopedy a nie uczestniczyc w tej kolomyi. Zlamania nie bylo, jednak wylew byl taki, ze chodzic nie moglem, ortopeda wykonal zdjecie by upewnic sie, ze nie ma zlamania, oraz sciagnal krew z wylewu, dzieki czemu moglem nastepnego dnia isc do pracy, tak jakbym bwail sie tak jak piszesz, bylbym conajmniej z tydzien na zwolnieniu. tak wystarczyl mi dzien wolnego.

      Nie dosc, ze czlowiek traci zdrowie w takim systemie, to dodatkowo i gospodarka traci. No ale... "bo tak ma byc"

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: Gdyby można było iść do specjalisty bez skierowania to już w ogóle kolejki by się wydłużyły jeszcze bardziej, lekarze specjaliści są zasypywani starszymi ludźmi, którzy nie mają co robić w domu, wiec idą sobie do lekarza od bolącego palca po bolącą cip*, albo wydaje im się że coś ich boli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawcio_Racoon: nie do kazdego specjalisty, ale do tych specjalistow, do ktorych jest to uzasadnione. Dalem przyklad ze zlamaniem. Po co masz tracic kilka dni, jesli mozna bylo wykonac podstawowe rzeczy pierwszego dnia. Dlatego ludzie z takimi urazami ida albo od razu prywatnie, albo na SOR, bo czekanie na wizyte u lekarza pierwszego kontaktu, zeby tylko dostac skierowanie jest bezsensem. Jeszcze pare lat temu byl wykaz schorzen, gdzie mogles od razu isc do specjalisty, ale z niezrozumialych powodow to zmieniono i zaczely sie kolejki na sorze...

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie udaja sie tam wlasnie po skierowania, ktore w pewnych oczywistych sprawach sa bezsensem.

      @Kaczus2B: Ciekawe kiedy wpadną na pomysł, jaki medicover ma już od jakiegoś czasu - skierowania przez telefon. Dzwonię, opisuję problem, dostaję skierowanie - widoczne w systemie. Od razu umawiam się do specjalisty na podstawie tego skierowania.

    •  

      pokaż komentarz

      specjaliści są zasypywani starszymi ludźmi, którzy nie mają co robić w domu, wiec idą sobie do lekarza od bolącego palca po bolącą cip*, albo wydaje im się że coś ich boli.

      @Pawcio_Racoon: Przypomnij sobie swoje słowa, jak mając 70 lat będziesz siedział u lekarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @krwawytornister: Lekarz rodzinny ma rentgena w oczach, aby ci sprawdzić czy palec jest zwichnięty, złamana kość czy tylko pęknięta.
      Ogólnie w Polsce brakuje czegoś pomiędzy przychodnią, a SORem na drobne urazy typu, ość w gardle, ciało obce w oku itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @glass3: jest, nocna i świąteczna pomoc zdrowotna.

    • więcej komentarzy(6)

  •  

    pokaż komentarz

    I prawidłowo, ciekawe ile z tych osób śmiało się z lekarzy i pielęgniarek, jak w TV śmiali się, że "niech jadą". Najgorsze, że ludzie i tak nie powiążą tego z tym, że kasa jest źle wydawana przez rząd, ale że lekarze źli albo 90% w kolejce to symulanci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: Inaczej, ciekawe ile z tych osób płaci państwu za opiekę

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: bardzo dobrze, ale to i tak niczego ludzi nie nauczy. Żadna władza nie zreformuje służby zdrowia. Macie 500 zł i milczeć, a jak nie to leczyć się prywatnie.

    •  

      pokaż komentarz

      90% w kolejce to symulanci.

      @Murasame: Z drugiej strony pytanie, czy ktoś kto kibluje 5 dni, na pewno musi się udać na Szpitalny Oddział RATUNKOWY.
      To jest ta sama zasada co wołanie karetki eSki bo ktoś się zaciął przy goleniu...

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: Najważniejszym i głównym problemem jest olewanie służby zdrowia przez rząd, bo lepiej przeznaczyć te pieniądze na rzeczy, które pomogą wygrać wybory. Wszystko inne jest przyczyną tego głównego problemu. Gdybyśmy mieli odpowiednią ilość lekarzy i przeznaczali na to więcej pieniędzy, to automatycznie ludzie nie kombinowaliby jak ominąć kolejki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: Żaden rząd ci tego nie ruszy, dopóki to samo nie pierdyknie. Powód jest prosty - żeby cokolwiek zmienić, to trzeba by było to pod kontrolą rozpieprzyć w drobny mak, pozamykać sporo ludzi na utrzymaniu koncernów farmaceutycznych, przebudować NFZ i zmienić finansowanie NZOZów itd. itd.
      Przy pierwszej grubszej próbie opozycja (którakolwiek) podniesie larum, że "zabijajo służbę zdrowia" i rozkręcą kolejne białe miasteczka.

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: To też można by zrobić, ale nie udawajmy, że problemem są jacyś złodzieje, korupcja czy złe zarządzanie, bo % są nieubłagane i wydajemy na leczenie po prostu mało... Według mnie jak na fundusze które przeznacza się u nas na służbę zdrowia i biorąc pod uwagę ilość personelu w szpitalach, nasz system działa bardzo dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: To też, ale myślisz że jak będziesz wydawał "nieco więcej" to to się fajnie przełoży? Niestety, ale trochę znam temat i wygranie w dużym szpitalu z kierownictwem klinik, żeby może jednak nie kupować cudownych "wacików" od producenta X, tylko kupić podobne, ale tańsze, to trochę kopanie się z koniem. Tak jak ukrócili lekarzom kontakt z firmami farmaceutycznymi, tak na wyższym szczeblu nic się nie zmieniło.

    •  

      pokaż komentarz

      Powód jest prosty - żeby cokolwiek zmienić, to trzeba by było to pod kontrolą rozpieprzyć w drobny mak

      @tellet: Nie trzeba. Można zacząć optymalizować. Zacząć od biurokracji. Po co lekarz ma wpisywać dane do zeszytu. Niech to robi jakiś asystent, sekretarz - nie musi mieć wykształcenia medycznego, żeby wiedzieć gdzie wpisać nazwisko, adres, gdzie wpisać numer choroby itp. A to już jest duża oszczędność czasu lekarza, który jest wąskim gardłem.

      Zobacz, że notariusze praktycznie nie piszą aktów notarialnych - robią to studenci. Ale odpowiedzialność bierze notariusz. Lekarz tak samo - mógłby odpowiadać za np. receptę, ale wystawia go osoba "cywilna" po krótkim przeszkoleniu - ale lekarz to każdorazowo zatwierdza.

      Po prostu SOR to ma być linia produkcyjna, gdzie wszelkie rzeczy okołolecznicze są robiona przez nielekarzy.

      Kolejna rzecz - informacja. Naprawdę niewiele trzeba, by dać ludziom informacje o tym, że lekarz będzie o jakiejś tam godzinie. Jak korzystałem czasem z SOR, to kłamali, że lekarz zaraz będzie, podczas gdy wiadomo było, że o konkretnej godzinie lekarz zaczyna obchód, który trwa jakieś 1.5 godziny. A ludzie koczują, pilnują kolejki itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal Takie biurokratyczne innowacje już były i skończyły się tym, że papierologa nie zatrudniają, za to lekarz ma teraz oprócz kwitków, drugie tyle dokumentacji do wyklikania.
      Biorąc pod uwagę coraz wyższy wiek lekarzy, to nie działa tak jak powinno, a w obecnej sytuacji tego problemu raz dwa nie przeskoczymy.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: jak pisać ma student a ja odpowiadać to wolę już sam to napisać.

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: A widzisz, to że było nie znaczy że było to zrobione z głową.

      Na poczcie do tej pory wpisują do kompa i do zeszytu. Nie dziwię się, że po wprowadzeniu komputerów robota nie przyspieszyła, tylko zwolniła.

      W lokalnej przychodni (prywatnej, ale na NFZ) mają komputery w każdej sali - ale karty pacjentów są papierowe - najpierw ich szuka recepcjonistka, zanosi do sali. Potem lekarka ich szuka, przegląda (co nie jest.latwe, bo każdy pisze odręcznie).

      Taka zmiana musi być na zasadzie wprowadzenia czegoś zamiast a nie obok dotychczasowej procedury.

    •  

      pokaż komentarz

      @baran_ofiarny: rzut oka czy się zgadza to kilka sekund. Przepisanie imienia, nazwiska, adresu, PESEL, wpisanie tego co lekarz podyktuje, to już kilka minut.

      Widzisz różnicę czasową?

    • więcej komentarzy(3)