Kamienica Banasia. Decyzją prezesa sądu dziennikarze mają czekać 70 lat na akta.

Nominowani przesz Ziobrę prezesi SO Kraków odmawiają dziennikarzom Wyborczej dostępu do akt sprawy, uzasadniając, że skoro nie byli stroną postępowania, to dostęp do akt procesu możliwy jest po 70 latach od prawomocnego wyroku.

- #
- #
- 104
- Odpowiedz






Komentarze (104)
najlepsze
@zacny_login: I po co iść w symetryzm? Nie było żadnych cudzych klakierów. Prezesi sądów byli wybierani w wyborach przez podwładnych. Teraz są z nadania politycznego.
Tajemnica państwowa prawie jak w wywiadzie MI5, a tymczasem chronią tylko swojego kolegę przestępcę. Takie to "Prawo" i taka "Sprawiedliwość."
źródło: comment_Z8j3glOh60K8jdCC0uUuCfdmjSt8G6qc.jpg
Pobierzitd. Widać pilnują najwyższych standardów! Banaś Santo Subito!!!
@mibmib2: Nie ma podstawy prawnej do zastosowania tego do sprawy Banasia. To są kocopoły.
ewentualnie "ale przynajmniej to nie PO i pedałów tu nie ściągajo"
"Uzasadnienie tej decyzji jest co najmniej zaskakujące. Przepis, na który powołał się wiceprezes sądu, dotyczy wprawdzie dokumentacji spraw sądowych, ale jedynie takich, które stanowią zarazem materiały archiwalne. Mówiąc w pewnym uproszczeniu, pojęcie materiałów archiwalnych, określone w art. 1 ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach, to dokumentacja wchodząca w skład narodowego zasobu
To właśnie PiS tworzy sobie kastę nadobywateli.
@mibmib2: Dziennikarze mają inne zasady dostępu, głąbie.
Sytuacja oczywiście skandaliczna, ale jak łatwo wam się myślenie zmienia, gdy sędzia wydaje decyzję, która akurat dla was jest niekorzystna.