@venom696 po pijaku trzeba jeździć we dwóch. Przed tobą trzeźwy kolega, który cię ratuje podobnie jak w filmiku, a ty sobie dalej spokojnie jedziesz. Niezły life hack.
Miałem to samo ostatnio, tylko że taki nerwus stał za mną. Dziwnie podjezdzał i nagle, w nogi. Ale w moim przypadku policjant u zabiegł drogę. Ja pijany odjechałem spokojnie, bo mnie nie spawdził..
@awdr: ja raz dmuchałem na polnej drodze jak cisnąłem rowerem, suka mnie minęła a potem zawrócili, sygnały i kontrola. Na szczęście nie piłem a zazwyczaj w lato na rowerze piwko w plenerze jedno czy dwa wypije.
Kiedyś odwaliłem identyczny manewr Ogarem 205. Dzielnicowy chciał mnie zatrzymać pod klatką w bloku. Stanął więc okrakiem na chodniku ze skórzaną raportówką uniesioną, jakby chciał mnie nią zdzielić. A ja redukcja z 2 na 1 i myk na trawnik. Nie przewidziałem tylko, że Ogar miał słabsze przyspieszenie niż dzielnicowy w mokasynach na krótkim dystansie. Nie było mandatu, bo miałem tylko spraną legitymację szkolną i stary dowód rejestracyjny, w którym widniał nieżyjący wówczas
Komentarze (483)
najlepsze
Niezły life hack.
Если бы это было в Будённовскu, и я бы ездил на мотоцикле Из, а не на мопеде. Вы понимаете, дурак ;)
Tutaj ziomek przerwal masowa i krotka kotrole mogaca wylapac tez innych imbecyli