•  

    pokaż komentarz

    Nie ma co porównywać mandatowych represji za udział w demonstracjach do liczby mandatów w ogóle. Rozróżnienie wprawdzie w tekście się pojawia, ale stanowi raptem poboczne wtrącenie.
    Korzystanie z prawa do zgromadzeń wykroczeniem oczywiście nie jest, ale już przejście na czerwonym świetle być nim może.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Dla ludzi ze sprawami wykroczeniowymi o demonstracje dość obojętne jest, jak wyglądają statystyki w przypadku mandatów drogowych. Mają powody przypuszczać, że ucierpią w wyniku ustawy i to ich interesuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Andreth: czyli odwracając kota ogonem - jeśli nie chodzę na demonstracje dość obojętne jest, jak wyglądają statystyki w przypadku mandatów za demonstracje. Mam powody przypuszczać, że ucierpię w wyniku ustawy i to mnie interesuje, a nie mandaty za demonstracje.
      Na tym demonstracjach walczą w końcu o dobro wspólne? Czy tylko za swój ogródek, bo się zagubiłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: oczywiście ze porównanie jest trafne, bo ten przepis ma na celu zastraszenie społeczeństwa i zniechęcenie do demonstracji. Trzeba być bardzo naiwnym, żeby wierzyć, że chodzi o mandaty za przejście na czerwonym świetle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Andreth: Jeśli chodzi o tę ustawę, to jej praktycznym skutkiem będzie zablokowanie prawa do sądu dla wielu ludzi, którzy nie będą umieli napisać skutecznego odwołania. Irrelewantne jest w tej sytuacji to, jakie są statystyki uniewinnień, odebranie możliwości kontroli sądowej działań policji jest samo w sobie pogorszeniem sytuacji obywateli. Zarówno in abstracto, jak i in concreto.

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: A niby dlaczego ma nie chodzić również i o pospolite wykroczenia? Przecież projektowane przepisy to genialna maszynka do robienia pieniędzy na obywatelach, a czternaste emerytury same się nie sfinansują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Obecne przepisy i wydawane na ich podstawie mandaty od Sanepidu i Policji nie są zgodne z prawem. O tym wiedzą doskonale te instytucje. A rząd zamiast to naprawić/poprawić nie robi nic i odpowiedzialność spada na szarego Kowalskiego. :Potem zawsze można powiedzieć - to nie my. To Sanepid i Policja tak was karał...
      Dopiero rusza fala procesów o odszkodowania od osób, które były tak chętne wydawać te mandaty i decyzje administracyjne.

      A o co w tym wszystkich chodzi?
      Masz zapłacić kasę z góry i potem się sądzić.
      Dostań w miesiącu kary z Sanepidu i Policji na 20 -50 tys. i firma, osoba prywatna ma problemy - tak się ludzi ucisza i zastrasza.
      Potem wygrasz w sądzie, ale wydasz jeszcze więcej kasy i my jako podatnicy tak samo - na koszty sądowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate:

      Nie ma co porównywać mandatowych represji za udział w demonstracjach do liczby mandatów w ogóle.

      Ale to jest przecież jedyny powód zmiany prawa!

    •  

      pokaż komentarz

      @pomarancza3000: Dominujący - może, ale na pewno nie jedyny.

    •  

      pokaż komentarz

      @grik1: Akurat w postępowaniu w sprawach o wykroczenia na razie przynajmniej skarga opłacie nie podlega, choć rzecz jasna zawsze można to zmienić.
      Koszty sądowe zasądzane są tylko w przypadku przegranej.
      W sądowoadministracyjnym natomiast uiszczony wpis od skargi w razie wygranej się zwraca.
      Z tym, że to oczywiście technikalia.

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: A co mam niby wspominać? Że sojusz robotniczo - chłopski postanowił znów wyj%#%ć ogół obywateli, to widzę już i teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Tak duży % spraw przegranych jest wynikiem tego, że w większości ludzie mieli racje i nie bali się jej udowodnić. Bo nie oszukujmy się - będziesz się szarpał o mandat z fotoradaru, czy inny na kwotę 100-200 zł?
      Do tego sporo ludzi(W tym ja i nie chce się nawet dowiedzieć) nie wie jak działa Sąd, jakie są procedury.
      Sporo ludzi odpuści i zapłaci - jeśli zmienią prawo i zrezygnuje z postępowania Sądowego.

      Czytałem ostatnio wywiad z byłym policjantem i największy problem będzie z samym wręczeniem mandatu.
      Bo ludzie będą na złość unikać(nie podając danych osobowych, czy utrudniając pracę funkcjonariuszom) jego "dostania" i "zabrania" ze sobą.

    •  

      pokaż komentarz

      @grik1:
      Od końca.

      Czytałem ostatnio wywiad z byłym policjantem i największy problem będzie z samym wręczeniem mandatu. Bo ludzie będą na złość unikać(nie podając danych osobowych, czy utrudniając pracę funkcjonariuszom) jego "dostania" i "zabrania" ze sobą.
      Żaden problem. Brak podania danych - zatrzymanie na 24h do ustalenia. Niewykonanie polecenia funkcjonariusza wydanego na podstawie przepisu prawa - kolejne wykroczenie. Odmowa przyjęcia mandatu - adnotacja na mandacie o odmowie przyjęcia, ze skutkiem w postaci skutecznego doręczenia. Więc albo na tyle długo ten gliniarz już w policji nie pracuje, że się nie orientuje, jak będzie wyglądało to w praktyce, albo to fałszywa troska.

      Tak duży % spraw przegranych jest wynikiem tego, że w większości ludzie mieli racje i nie bali się jej udowodnić.
      No i teraz właśnie mogą po prostu mandatu nie przyjąć, licząc na to, że ich sprawę rozpozna niezawisły sąd. Co w zasadzie próbuje się uczynić fikcją.

      Sporo ludzi odpuści i zapłaci - jeśli zmienią prawo i zrezygnuje z postępowania Sądowego.
      Ale wiele osób po prostu nie będzie miało wyboru. Przecież przepis o odwołaniu nie tylko wskazuje, że odwołanie ma zawierać wskazanie wszystkich znanych dowodów - przy czym przynajmniej niektóre wnioski dowodowe będą wymagały minimum wiedzy fachowej, by je sformułować - ale przepisy o postępowaniu z odwołania wskazują na odpowiednie stosowanie w tym zakresie przepisów o postępowaniu apelacyjnym, co wskazuje również na to, że odwołanie będzie musiało spełniać minimalne wymogi formalne.
      Może będzie tak, że w internecie znajdą się jakieś wzory prostego odwołania, może ktoś co bardziej ogarnięty doczyta Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia i częściowo Kodeks postępowania karnego, albo zmodyfikuje jakieś dostępne wzory apelacji karnej i sobie poradzi przynajmniej z wymogami formalnymi. Reszta będzie musiała iść do radcy prawnego lub adwokata, i wiesz, co profesjonalista im powie?
      Szczerze, ja poniżej 500 zł brutto za takie pismo nie zejdę, chyba że nie będę musiał klienta oglądać na oczy i dostanę komplet dokumentów mailem, wtedy można negocjować. Bo wiem, ile musiałbym się babrać z taką robotą i nie widzi mi się jakoś pracować za mniejsze stawki, niż mechanik samochodowy czy babeczka, która robi paznokcie.
      Jeśli wygrasz, dostaniesz zwrot kosztów profesjonalnego pełnomocnika, a w jakiej wysokości? Zakładam, że praktyka pójdzie w kierunku § 12 ust. 1 bliźniaczych rozporządzeń w sprawie opłat za czynności radców prawnych/adwokatów, czyli 25% stawki za obronę w postępowaniu w sprawach o wykroczenia, która to stawka wynosi aktualnie 360 zł. Czyli możesz liczyć na to, że odzyskasz od Skarbu Państwa 90 zł (brutto), która to zawrotna kwota może być powiększona do sześciokrotności "jeżeli uzasadnia to niezbędny nakład pracy".

      Bo nie oszukujmy się - będziesz się szarpał o mandat z fotoradaru, czy inny na kwotę 100-200 zł?
      No to jeszcze weź pod uwagę to, co napisałem wyżej i zastanów się na odpowiedzią na tak postawione pytanie, uwzględniając te okoliczności, o których wspomniałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Dziękuje bardzo za merytoryczną odpowiedz i wytłumaczenie tego, ile tak na prawdę to będzie kosztować.
      Skutek jest prosty - nawet jak dostaniesz mandat do 1000 zł to czy warto się sądzić?
      Większość osób jak usłyszy o kosztach - to zrezygnuje.

      Sam miałem niebyt miły przypadek kilka lat temu.
      W miejscu gdzie parkowałem auto - niedaleko było muzeum. Ktoś wybił szybę w gablocie. Miałem tego pecha, że ktoś stwierdził. Pan rozmawiał ze sprawcą.
      Wezwanie na komisariat jako świadek. Teraz pamiętaj po kilku miesiącach czy:
      Ktoś coś do mnie mówił?
      Jeśli tak, to o czym rozmawialiśmy?
      Kto to był?

      Nawet nie wiedziałem o co chodzi.

      A teraz masz 7 dni na odwołanie się. Co jest "śmiesznie małym okresem" czasu.

      Dziękuje za wyjaśnienia.
      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      Skutek jest prosty - nawet jak dostaniesz mandat do 1000 zł to czy warto się sądzić?

      @grik1: Tutaj taka uwaga, że w postępowaniu mandatowym można orzec taki mandat wyłącznie przy zbiegu 2 lub więcej wykroczeń - normalnie maks to 500 zł - ale oczywiście wiadomo, o co biega.
      Chodzi o faktyczne pozbawienie ludzi prawa do sądu, choć na papierze oczywiście będą środki odwoławcze. Kochana władzunia liczy na to, że odwoływać się będą tylko ci najbardziej zdeterminowani.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Tak jak piszesz - zaciśniesz zęby i zapłacisz "szary obywatelu".

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: że tym razem nie chodzi o pieniądze

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: Nie chodzi tylko o pieniądze, to fakt. Ale intencją jest zastraszenie dosłownie wszystkich obywateli, a nie tylko pewnej wybranej grupy.

  •  

    pokaż komentarz

    I co to zmienia? XD Serio ktoś wierzy, że to dla dobra obywateli było, ale mieli złe info co do statystyk i dlatego wyszedł taki projekt? XD Każdy ogarnięty wie, że to jest na szkodę obywatelom. Posłowie też to wiedzą, ale ich to i tak nie dotyczy, bo mają immunitety :D A to da jeszcze większe pole do zamordyzmu, o którym KAŻDA władza marzy. Pozdrawiam.

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: 9b6ab6739770f363407898f27b950c78.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    ja wiem do czego to dąży. Teraz bagiety robią wniosek do sądu, i sąd go musi rozpatrzeć. Jak to jakiekolwiek przewinienie drogowe, to bardzo ciężko jest udowodnić swoją niewinność, z reguły sąd później klepie to co było i daje wiarę na słowo funkcjonariusza.

    Teraz będzie tak, że dostaniesz niesłusznie mandat, będziesz musiał zgłaszać do sądu, a oni cyk, bez rozpatrzenia będą odrzucać, bo czegoś im tam braknie, albo poprostu oddalą sprawę xD tak k!!#a będzie

  •  

    pokaż komentarz

    "reformy" zbyszka zero_ziobro demolują polskie sądy. Sądy nie radzą sobie z ilością spraw, pisowskie kadry zwyczajnie są niewydajne, czas rozpatrywania spraw znacznie się wydłużył. zbyszek bardzo dobrze o tym wie, i szuka sposobu na zmniejszenie liczby rozpraw, bo jeszcze ktoś będzie chciał sprawdzić statystki - a te są dla zbyszka tragiczne. I to jest prawdziwy powód ostatnich działania zbyszka zero.

    •  

      pokaż komentarz

      @sevenEleven7: reformy zbycha robią podbudowę pod nowy PRL.
      Popatrz na jego pomysły z pierwszych rządów - jakieś sądy 24-godzinne, ogółem "uspołecznienie wymiaru prawa" - typek dokładnie wiedział co najbardziej ludzi boli i jak to naprawić.
      I mimo tej wiedzy przez 5 lat nie zrobił nic w tym kierunku - więc jak dla mnie oczywiste że po prostu chce robić podkład pod partiokrację, nie wiem jakim trzeba być dzbanem żeby kupować bajkę o usprawnianiu sądów.