Oprócz epidemii koronawirusa, musimy walczyć też z epidemią dezinformacji. Starajmy się wspólnie o wysoki poziom społecznej weryfikacji treści na naszym portalu i sprawdzajmy informacje w rzetelnych źródłach. Polecamy, aby informacje dotyczące koronawirusa sprawdzać także na: www.gov.pl/koronawirus
  •  

    pokaż komentarz

    wazne ze nie umarla na Covid

  •  

    pokaż komentarz

    Według danych przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia, w Polsce pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19 podano już 2,2 milionom osób. Od pierwszego dnia szczepienia do Państwowej Inspekcji Sanitarnej zgłoszono 1950 niepożądanych odczynów poszczepiennych, z czego 1635 miały charakter łagodny - czyli zaczerwienienie oraz krótkotrwała bolesność w miejscu wkłucia.

    W Polsce zmarło do tej pory kilkanaście osób, które przyjęły szczepionkę. W zdecydowanej większości przypadków nie ma pewności, że bezpośrednią przyczyną zgonu było właśnie podanie dawki przeciwciał.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomosano: ale nikt nie patrzy na statystykę tylko, że KTOŚ ZMARŁ. Kij, że szansa na śmierć przy przechorowywaniu COVID-19 wynosi 1.5-15% a przy szczepionce 0,0006%, to szczepionka jest groźna...

    •  

      pokaż komentarz

      @tomosano: statystyka z dupy, bo żeby zgłosić to trzeba iść do lekarza. Tego nikomu się teraz nie chce jak i tak wielu rodzinnych to teleporada. Patrząc na mój zakład pracy i około 50 osób szczepionych to pierwsza dawka to pryszcz i może 2-3 osoby miały coś mocniejszego niż ból ręki.
      Druga jednak dawka to z 10-20% osób które miały grypopodobne objawy przez 1-3 dni. Sam jeden dzień uciekłem szybciej z roboty jak i jakieś 3 inne osoby. Kilka dodatkowych na ferweksie przeżyły. Objawy były na tyle mocne, że przeszkadzały w pracy.
      Ja bym obstawiał, że z 30-40% nie ma żadnych objawów, a 10% przy drugiej dawce ma uporczywe objawy, reszta jakąś dolegliwość która równie dobrze się może pojawić jak "źle" się spało. Tylko samemu tego zgłosić nie można (przynajmniej przy pierwszej dawce. Chciałem być pomocny i jedyna procedura to lekarz, więc nie będę dupy zawracał bo mnie rączka boli). Przynajmniej przy szczepionce Pfeziera czy jak tam się to piszę :P
      Co oczywiście nie znaczy, że szczepionka tych jeden na milion nie może zabić. Wszystko może zabić, ale 0,000001% szansy, a 0,01% to jednak różnica, ale tego szury nie ogarniają.(liczby z dupy)

    •  

      pokaż komentarz

      @Vein: prawdopodobieństwo że u paru-parudziesięciu osób śmierć skoreluje się czasowo z przyjęciem szczepionki przy tak dużej próbie jest bardzo wysokie i nie można przyjmować że szczepionka była powodem.

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce zmarło do tej pory kilkanaście osób, które przyjęły szczepionkę. W zdecydowanej większości przypadków nie ma pewności, że bezpośrednią przyczyną zgonu było właśnie podanie dawki przeciwciał.

      @tomosano: Uhm... przecież ta szczepionka nie zawiera przeciwciał.

    •  

      pokaż komentarz

      Statystyki że urodzisz się niepełnosprawny też są niskie a popatrz tobie się udało ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Druga jednak dawka to z 10-20% osób które miały grypopodobne objawy przez 1-3 dni. Sam jeden dzień uciekłem szybciej z roboty jak i jakieś 3 inne osoby. Kilka dodatkowych na ferweksie przeżyły. Objawy były na tyle mocne, że przeszkadzały w pracy.

      @q0084: Witamy w Polsce, kraju, gdzie w XXI wieku ciągle nie wypada chorować.

    •  

      pokaż komentarz

      @FvX457YR: zostawienie pacjentów w środku dnia nagle to przeważnie głupi pomysł, bo ma się wobec nich zobowiązania. Każdy jednocześnie inaczej takie dysfunkcje toleruje i nikogo nie zakaża, a po zrobieniu swojego szedł do domu.
      Chyba nikt nie miał tak, ze się rano juz źle czuł tylko po 2-3h pracy. Sam miałem ból głowy i tyle , dopiero potem nie było sensu siedzieć na siłę tylko zrobić co trzeba zrobić i spadać do domu.
      No ale jak pacjenci dla ciebie to to samo jak produkcja w fabryce to tak tutaj nadal jest XIX wiek.

    •  

      pokaż komentarz

      No ale jak pacjenci dla ciebie to to samo jak produkcja w fabryce to tak tutaj nadal jest XIX wiek.

      @q0084: Absolutnie nie to samo, ale chyba myślimy w różnych "kierunkach". Bardzo bym chciał, żeby każdy, kto się źle czuje, mógł po prostu udać się do domu/lekarza, a dodatkowo, jeżeli ta osoba wykonuje zawód, w którym jej obecność jest absolutnie niezbędna, miała ona (oraz jej pacjenci) zapewnione zastępstwo. Śmieszne trochę, że już "w fabryce" przewiduje się usterki i choroby i zapewnia materiały/maszyny/pracowników zastępczych, a w "bardziej prestiżowych", jak zdajesz się sugerować, zawodach ciągle traktuje się pracowników w ten sposób. Nic osobistego, bo w sumie tak mógł zabrzmieć mój pierwszy komentarz, po prostu mi przykro, że żyjemy w XIX wieku.

    •  

      pokaż komentarz

      a przy szczepionce 0,0006%,

      @Vein: jeśli stosunek osób zaszczepionych do zmarłych po szczepionce jest zbliżony, to wyjdzie że jest spoko.

    •  

      pokaż komentarz

      @FvX457YR: sytuacja w służbie zdrowia nie jest w końcu wyssana z palca niestety. Tam przeważnie kadra jest na styk lub na lekkim braku i wiele osób robi robotę za dwóch ( zresztą w urzędach jest to samo). Tak gdzie może jakimś cudem inwestuje się w kadry to znowu nie ma kasy na inwestycje i wszystko inne się sypie. Szkoda ogólnie gadać :) Chciałby człowiek żeby było inaczej ale nic na niebie i ziemi nie wskazuje, żeby to miało się stać w najbliższych 5-10 latach. Całe szczęście Polska B, więc to gówno nie jest takim gównem jak w dużych miastach ;)
      Też mnie może poniosło odebrałem to jak zdanie kogoś oderwanego od rzeczywistości co uważa, że każdy może sobie od tak brać wolne, więc też sorry :)

    •  

      pokaż komentarz

      Też mnie może poniosło odebrałem to jak zdanie kogoś oderwanego od rzeczywistości co uważa, że każdy może sobie od tak brać wolne, więc też sorry :)

      @q0084: To ja jeszcze podrążę - nie "od tak" i nie "wolne", tylko zwolnienie lekarskie (albo i nawet nie, bo nie ciężko stwierdzić samemu, że łeb napierdziela i człowiek się nie nadaje do niczego, a już na pewno nie do roboty) w przypadku choroby. Fajnie by było, jakby stosunek do tego upodobnił się do "zgniłego zachodu", gdzie można wziąć wolne nawet z powodu depresji czy przeciążenia pracą i nikt się na to krzywo nie spojrzy (wyłączając porypane zawody typu makler).

    •  

      pokaż komentarz

      Kij, że szansa na śmierć przy przechorowywaniu COVID-19 wynosi 1.5-15% a przy szczepionce 0,0006%

      @Vein: Coo? Źródło tych bzdur.

    •  

      pokaż komentarz

      @FvX457YR: z tym przynajmniej u mnie w większości nie ma problemu. Na żądanie, L4, czy nawet w 2020 był przekaz, że jak ktoś kicha czy coś to szefowa dawała 2 dni wolnego na obserwacje lub zrobienie testu u nas (nikt nie chciał wybuchu epidemii przy 70 pacjentach, gdzie 3/4 to 60+). Oczywiście są osoby która z połamaną ręką na drugi dzień przyjdą, ale to problem tych osób i myślenia, że ktoś będzie krzywo patrzył. Tutaj właśnie kwestia, że masz środek dnia i niby każdy może sobie od tak zniknąć i świat się nie zawali, ale to każdego decyzja. A sam już tego dnia zastępowałem kogoś, więc za dwie osoby robiłem :]
      Kwestia, że jak jesteś osobą odpowiedzialną (informatyk, księgowa czy jakiś kierownik) to dupę zawracają czy to na wolnym czy na L4, bo zastępstwa zastępstwem, a realnie wiele rzeczy od tak się nie zastąpi, ale to jak raz sobie osobiście odbieram w wolnych dniach lub premiach. Coś za coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vein: Co Ty p%!#$@$isz, jakie 15% xD

      szansa na śmierć przy przechorowywaniu COVID-19 wynosi 1.5-15%

      Skończ racjonalizować swoją głupotę. Jak śmiertelność dla młodych ludzi (wliczając szanse na zakażenie), jest podobna do szansy jaką masz na śmierć po szczepionce ¯\_(ツ)_/¯ ale co kto woli ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kuss115: których "bzdur"? Mówisz o szczepionce czy o statystyce śmiertelności przy zachorowaniu? Nie miałem czasu dokładnie szukać, znalazłem jaki jest efekt w grupach ryzyka w zależności od kraju, w najlepszym wypadku to było 1.5% w najgorszym to właśnie 15%

    •  

      pokaż komentarz

      @Vein: Że szansa na przechorowanie po szczepionce wynosi 0,0006%, czyli 6 ppm (6 na milion).
      Tu śmiertelność vs wiek. Należy pamiętać, że to śmiertelność, jeśli się już było zakażonym, a z racji, że szansa na zakażenie też jest pojedynczym procentem, daje dam to ekstremalnie niskie wartości.

      źródło: 1110890.png

    •  

      pokaż komentarz

      @kuss115: skąd wziąłeś, że szansa na zachorowanie to pojedyńczy procent?

    •  

      pokaż komentarz

      @Vein: Po oficjalnych danych - zobacz, ile osób w 2020 miało zdiagnozowanego covida, a ile jest ludzi w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      zobacz, ile osób w 2020 miało zdiagnozowanego covida, a ile jest ludzi w Polsce.

      @kuss115: Bo do tego to by trzeba testy robić. Not bad, not terrible.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuss115: Są trzy prawdy "prawda, gówno prawda i statystyka". Złe źródło wziąłeś do liczenia zaraźliwości covid :) Do tego trzeba przeproawadzać konkretne badania a nie z dupy statystykę, gdzie nie przebadaliśmy każdego obywatela, tylko takich którzy trafili na badani a z przypadku, albo własnie ich poskładało.

  •  

    pokaż komentarz

    Dobra ale szczerze bez trollowania. Po co się szczepić jak śmiertelność po szczepionce jest podobna jak Covid??

  •  

    pokaż komentarz

    hmm, to szczepionka nie daje nieśmiertelności?