Dwie muzułmanki z UK opowiadają o wykorzystywaniu seksualnym, kazirodztwie, itd.

Dwie muzułmanki z UK opowiadają o wykorzystywaniu seksualnym, kazirodztwie, itd.

@johnsmith0 gab.com #uk #anglia #islam

Odważne muzułmanki mówią jak to wygląda z pierwszej perspektywy w ramach ich własnych rodzin. "Moja przyrodnia siostra wyszła za mąż za brata mojego ojca". ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Wielce nieszczęśliwe gdy są młode - ale jak im stuknie rycząca 40-stka, bądź 60-tka, gdy zaczną wydawać córki, wnuczki, to będą pierwsze jako matki, babki do tych honorowych mordów i swatania po kądzieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @HerCoolAss: Jak patusiary ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak mają 18 lat dają na lewo i prawo, a jak stuknie im 40-stka to troszczą się o cnotę innych dziewcząt i co tydzień chodzą do kościoła.

      Zawsze ciekawi mnie w takich filmach, gdzie są w takich momentach wszystkie organizacje feministyczne, które walczą o parytety na stanowiskach decyzyjnych w firmach technologicznych?( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    •  

      pokaż komentarz

      @trzynastka: Dokładnie. U nas to samo. Nie ma problemów z jakimiś "moherowymi dziadkami" - z wyjątkami oczywiście, bo załapali się do tych kastingów parafialnych na giermków Chrystusa, Maryi, i człapią w procesjach z mieczami, koralikami - ale zawsze największy problem, to "moherowe babcie". Człapią co niedziela do instytucji, która przecież zmarginalizowała kobiety do służących zakonnic, i tylko facet może im włożyć ten gluten tam do ust, nie kobieta, i będą tego systemu bronić zacietrzewione najbardziej z obu płci.

    •  

      pokaż komentarz

      @trzynastka: a to dziwne, że jak człowiek przeżyje kolejne 20 lat to zmienia się perspektywa i niektóre rzeczy i zachowania, wartości z przeszłości może uznać za błąd i mówi o tym głośno?

      Wy to jak kamienie jesteście i przez całe życie niezmienni jak wykuci w granicie?!

      Nawet "patusiara" może spojrzeć na młodą siebie i powiedzieć to było głupie i to był błąd.

    •  

      pokaż komentarz

      Wy to jak kamienie jesteście i przez całe życie niezmienni jak wykuci w granicie?!

      @Kambiodolor2137: Jestem sam, nie musisz do mnie pisać na "Wy" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nawet "patusiara" może spojrzeć na młodą siebie i powiedzieć to było głupie i to był błąd.

      Wracając do tematu. Każdy zmienia się jednak tendencja jest często taka, że ten co teraz najbardziej krzyczy o moralności i zepsuciu, w czasach młodości miał do nich inny stosunek. A o tym wszystkim zapomina w myśl przysłowia: Nie pamięta wół jak cielęciem był.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet "patusiara" może spojrzeć na młodą siebie i powiedzieć to było głupie i to był błąd.

      @Kambiodolor2137: Oczywiście, to prawda.
      Zawsze mi się chce śmiać z wykopków, gdy piszą o "patusiarni", która wyjechała do UK i dzięki temu zapanował spokój. W Polsce nikt wtedy nie miał im nic do zaoferowania, więc siedzieli na ławkach, pili jabole i żyli z dnia na dzień. W UK, większość z nich zobaczyła możliwości, jak swoje życie zmienić. Wielu zaczynało od gówno pracy, później zmieniali na lepszą, zaczęli zakładać rodziny itd. - z tych "patusów" nic nie zostało, poza jakimś odłamkiem tych, co to i tak by w pierdlu wylądowali w każdym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @trzynastka: Przecież walczą. Latał nawet kiedyś spis wszystkich organizacji na wykopie było tego od chuja.
      Inna kwestia, że tam jest inna mentalność i nie wystarczy wyjść z pikietą żeby coś się zmieniło. Tam się pracuje od podstaw.

  •  

    pokaż komentarz

    Informacja nieprawdziwa. Od dawna wiadomo, że islam to religia pokoju.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy mówimy o niedojdach? UK to nie Afganistan, Iran, czy Arabia. Mają prawa wyborcze. Żyją w państwie prawa. A dają się prowadzić na powrozie jak krowy do byka? Jesteś w UK, rzucasz te sukmany na żyrandol, wychodzisz na ulicę, zapalasz papierosa, idziesz na pociąg, wyjeżdżasz do sąsiedniego miasta. Zaczynasz żyć. Proste. Ktoś musi tymi babskami trząchnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @HerCoolAss: Xd! Przecież 90 % nich to wielopokoleniowe beneficiary. To by wymagało pójścia do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @HerCoolAss: Wbrew pozorom, to jest skomplikowany temat. Przekrój tej społeczności jest zróżnicowany. Są takie, które są wyzwolone, ubierają się po europejsku a chustę na głowie traktują jak dziedzictwo kulturowe. Palą, chodzą do pubów (wtedy ściągają chustę) i piją drinki. Na drugim biegunie są kobiety, których życie nie różni się zbytnio od życia w ich kraju pochodzenia. Dalej są którąś z kolei żoną (nieoficjalnie), dalej uczestniczą w obrzezaniu dziewczynek, dalej nie mają nic do powiedzenia i dalej dotyczą ją te same kary. Ukryty świat w cywilizacji chrześcijańskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @stary_emigrant: Muszą zrozumieć, być może dzięki tym komentarzom, choćby te, które mieszkają w Polsce, że biadolenie o tym uwłacza ich godności. Dziecko molestowane - owszem - szepta gdzieś problem, i rozkręcamy machinę, zabierane są prawa rodzicielskie, ludzie pakowani do paki, etc. Natomiast... dorosłe kobiety... w UK? Biadolące? Sorry. Życie to wybór. Każdego dnia decydujesz, czy żyć dalej, czy oddychać czy już nie, i jak żyć. Osoby w kaftanach, w więzieniach, przykute do prycz - nie mają tego wyboru, by choćby się z tego świata ulotnić, takim bądź innym śpiulkolotem. Natomiast jeśli baba ma dwie ręce, dwie nogi, ma wciąż głowę - to decyduje o tym jak nią kręcić, i absolutnie nikt nie powinien się litować, gdy pasuje jej w UK małżeństwo z 90-letnim bratem ojca.

    •  

      pokaż komentarz

      @thurisaz1982: Dokładnie tak. Chciałabym księcia, nie stryja, pukim młoda i wciąż zachować benefity, leżeć i pachnieć. Niestety. Wolność kosztuje. Nie każdemu starcza wolnej woli by być - wolnym. One chciałyby wolności, ale na własnych wypaczonych, ograniczonych warunkach. Dla siebie owszem, póki młode - ale już za parę lat nie dla córek i nie dla wnuczek - tak to działa od tysiąca lat w tej nacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast jeśli baba ma dwie ręce, dwie nogi, ma wciąż głowę - to decyduje o tym jak nią kręcić, i absolutnie nikt nie powinien się litować, gdy pasuje jej w UK małżeństwo z 90-letnim bratem ojca.

      @HerCoolAss: Dużo zależy od tego, czy to drugie pokolenie, czy została ściągnięta (kupiona i poślubiona) z rodzinnego kraju. Ta pierwsza ma szansę, chodziła tutaj do szkoły, zna język i choćby z gazet wie, że może liczyć na pomoc. Ta druga nie ma żadnych szans. Żyje jak w więzieniu i nie zna, nie rozumie otaczającego ją świata. Otaczają ją twardogłowi tradycjonaliści i nawet nie próbuje myśleć, że można się im przeciwstawić.
      Litować się nie trzeba, można jednak spróbować zrozumieć, że te straszne historie, to nie jest ogól. Szczególnie w UK.

    •  

      pokaż komentarz

      @stary_emigrant: Niby tak. Ale. Załóżmy, że mieszka tu Stefan. Tu w UK. Wyjechał w 2004, jak większość. Zostawił żonę i dzieci w Polsce. Wyjechał bez języka. Jak miliony, które wyjechały do UK - bez języka. I jest dla nich pracy - wciąż multum, tej bez języka. Od rolnictwa, przetwórstwa, do gastronomii, po budownictwo, lista nie ma końca. Stefan, Ziuta, i inni wyrzekli się rodziny i na 18 lat wyjechali do UK - bez języka. To też był wybór. Wyrzekli się rodziny, mężów, żon, dzieci - by dla nich tyrać w UK. Czy wznoszą ręce, biadolą, łolaboga, jak mi źle? No nie. Ci co wyjechali, często - poślubili - samotność. Każdy jest kowalem swego losu. Wolność to wybory i ich konsekwencje. Jedyne pytanie to to, czy baba jest gotowa zrzucić hijab, burkę, wyjechać z Birmingham do... hmmm Bradford..., w sensie z deszczu pod rynnę - ale wolna - i zatrudnić się przy uboju kurczaków. A nie podoba się ciężka praca? Aha. To śmiało, burka czeka i stryj, brat ojca czeka, cały uśliniony.

    •  

      pokaż komentarz

      @HerCoolAss: Marks w jednym miał rację - byt określa świadomość. Jeśli jesteś przez całe dzieciństwo uświadamiany, że masz robić tak i tak, to tak robisz. Refleksja może przyjść dopiero w okresie późnego dojrzewania czy wczesnej dorosłości, a wtedy na zmiany może być za późno.

      To jak odchodzenie od wiary - rzadko kiedy ktoś odrzuca kościół od razu. Zaczyna się od opuszczania mszy. Najpierw jednej, potem dwóch z rzędu, trzech - i po kilku miesiącach już się do kościółka nie chodzi. Ale odruchy pozostają - święta, uroczystości kościelne, itp.

      Te kobiety są jeszcze młode - to co się z nimi działo, i że nie jest to dobre uświadomiły sobie dopiero niedawno. To trochę naiwne, z ich strony, ale chciały się tym bólem podzielić ze światem w jedyny sposób jaki zna teraz młodzież - przez Tik-Toka.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZyfiDynock: Nie mówimy o bezbronnym dziecku, które molestowane, nie jest w stanie wezwać pomocy, bo nie zna TikToka. Mówimy o kobietach, które mają Iphony, znają angielski, wiedzą jak się komunikować - i... ot, żebrają o pomoc, a jedynymi osobami, które mogą im pomóc najbardziej są one same. Rozwiązanie jest proste. Gacie po dupę, włosy spiąć w kuc, zapalić papierosa, zaciągnąć się, założyć okulary, przyciemniane, gumę do żucia, zamówić taxi - i są wolne. Tak jak milion Polaków opuściło rodziny w Polsce, często bez języka, tak one, z językiem bo wszak umieją w TikToki, mogą ruszyć w UK i być najzwyczajniej w świecie wolne. Mogą iść do urzędu, zmienić nazwisko. Mogą zatrudnić się przy czyszczeniu plaży w Brighton - mogą robić cokolwiek. To nie są bezbronne dzieci, ani chromi, chorzy przykuci do prycz chorobą, czy pasami. To im trzeba uzmysłowić.

    •  

      pokaż komentarz

      @HerCoolAss: łatwo osądzać, szczególnie osoby innego wyznania i kultury (i zaznaczam, że nie jestem "tolerastą").

      Może dla przykładu coś z naszego podwórka - dlaczego bite kobiety nie uciekają od mężów? Przecież wystarczy się spakować i wyjechać? Albo wezwać policję i eksmitować bijącego męża. A jednak tysiące kobiet dostaje wp#???!@ w zaciszu domowym i nie ucieka od oprawcy.

      Takie rady łatwo się w necie daje, ale w życiu już tak prosto nie jest.

      Ale dla ścisłości trzeba wziąć pod uwagę, że oceniamy sytuację przez krótki filmik, bez znajomości całokształtu tego, co tam się dzieje. A może być znaczenie gorzej niż mówią, ale równie dobrze mogą być to atencjuszki. Kto ich tam wie. Nie zmienia to jednak faktu, że to, co wcześniej napisałem jest aktualne.

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy jest kowalem swego losu. Wolność to wybory i ich konsekwencje. Jedyne pytanie to to, czy baba jest gotowa zrzucić hijab, burkę, wyjechać z Birmingham do... hmmm Bradford..., w sensie z deszczu pod rynnę - ale wolna - i zatrudnić się przy uboju kurczaków.

      @HerCoolAss: Jestem wielkim zwolennikiem tego, co napisałeś: Każdy jest kowalem swojego losu. Są jednak sytuacje, że nie masz szans zostać kowalem. Strach, jest tutaj główną przyczyną. Ten sam strach, który umożliwia współczesne niewolnictwo. Ten sam strach, który paraliżuje dziwki przed swoim alfonsem. Ten sam strach, który bitym kobietom nie pozwala się wyrwać z ręki męża tyrana. Czy nawet, ten sam strach, który w ryzach trzymał więźniów różnych obozów, chociaż ich było kilkaset razy więcej niż strażników.
      Poza tym, w takim Birmingham czy Bradford, nawet jakby próbowała uciec, to za chwilę jakiś "kuzyn" by ją zatrzymał.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZyfiDynock: Każdy kalkuluje. Nawet bita kobieta w Polsce. Problem z Polską uważam jest dużo gorszy. W Polsce za najniższą krajową nie ma szans wynająć mieszkania, a co dopiero żyć, utrzymać się. Jedyne na co mogą liczyć to pokoik ze studentkami, bądź motel pracowniczy i - zaczynanie od zera, zamiast codziennego lima pod okiem i wybitego zęba. Natomiast w UK... No nie mówimy o księżniczce Latifie i armi Arabii Saudyjskiej ścigającej uciekinierkę. Mówimy o TikTokerkach w UK, które za pensję 1200 funtów w górę, w zależności od ambicji - spokojnie mogą wynając mieszkanie w mniejszym mieście, i żyć, prosperować. Jest tylko jeden problem. To oznacza pot pod paszkami. To oznacza pot na czole czasem. Pracę. Jedyny problem to ten (znam z autopsji) że w tych nacjach - praca fizyczna jest hańbą. Uwłacza. Jest poniżeniem. Mieszkałem w UK obok Pakistańczyków. Raczej biedni, niż zamożni, rodzina, dzieci, mieli jakieś tam zawody - ale nigdy absolutnie nic nie robili w ogrodzie - co kilka miesięcy był najmowany Anglik, bądź Rumun na godzinę pracy, by wyplewił ogród rozmiaru 4m na 7m. Wydawało mi się to nieprawdopodobne wręcz - praca w ogrodzie to czysta przyjemność. Nie dla nich. I tak jest tam z każdą inną pracą - fizyczną. I tu jest problem. Nigdzie indziej. Samodzielność, wolność - oznacza pracę. A praca, pot pod paszkami to dla nich - hańba i zniewolenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @stary_emigrant: Pytanie brzmi, czy rozmawiamy o księżniczce Latifie i ścigającej ją armii Saudów, czy wolnych TikTokerkach, blogujących po angielsku w netach. Każda prostytutka, jeśli nie jest więziona, zamykana - wychodzi, i wsiada w pociąg, w Taxi - i problem znika. Idzie na psy, wyrabia nowy dowód, zaczyna nowe życie - jest tylko jeden problem, ona kocha tę robotę i chce robić to dalej. Więźniowie w Gułagach... no tam już, nie system katorżniczy był nawet tym zbrodniarzem - uciekając z Syberii, stawali w szranki z równie nierównym przeciwnikiem - naturą ruskiej tajgi i tysiącami kilometrów, mrozem, wilkami, bezkresem horyzontu.
      Jeśli one są w stanie zaistnieć na TikTokach, a nie przewidują możliwości zadzwonienia na 112, w sytuacji, gdyby jakiś kuzyn dostał piany, to mówimy tu o poważnych problemach dziewczyn związanych z ich umysłowym ubezwłasnowolnieniem - na ich własne życzenie. Problemem, jest pot pod paszkami - którego nigdy nie zaznały, i brak w samodzielności podejmowania decyzji. UK - to nie Afganistan, Iran, czy Saudowie. Choćby Birmingham czy Bradford - to nie ma znaczenia. Państwo wciąż działa. Działają służby - tak, jak działa TikTok, a nawet lepiej, i one muszą to zrozumieć, spróbować dorosnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @HerCoolAss: Drogi kolego, miło mi się z Tobą pisało i wymieniało poglądy. Niestety nadszedł czas, zająć się trochę innymi rzeczami, aby jutro z uśmiechem pojechać do pracy ;)
      Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @stary_emigrant: @ZyfiDynock: Jako dodatkową refleksję, możliwość z jaką mamy do czynienia dodałbym - strach, przed dokonywaniem zmian, a nawet brak wzięcia pod uwagę, że istnieje w ogóle jakakolwiek możliwość dokonywania zmian i odczuwania w związku z tym strachu. Przykład. Ukończyłem średnią szkołę, której nienawidziłem, to samo studia - nienawidziłem ich, ale ukończyłem. Dopiero z czasem, w życiu, czytając, słuchając, oglądając - losy ludzi, doznałem olśnienia, że... ludzie zmieniali po kilka razy szkoły średnie, studia zaczynali i przerywali, nigdy nie kończyli... A... to... tak można...? Dla mnie nawet nie wydawało się to nierealne, bo nie miałem o tym pojęcia. Mój mózg ignorował te informacje z otoczenia. To, że tak można, że jest taka możliwość. Niby coś, gdzieś - wiadomo - słyszałem, ale mój mózg nigdy nie brał tego pod uwagę. By coś zmienić. I tu niby doszukuję się podobieństw - dziewczyny nie mają pojęcia, że zmiana istnieje i jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy wykonać krok, powiedzieć - Nie. Rzucić wszystko w cholerę, ruszyć w Bieszkady, do Szkocji. Natomiast szkoła średnia, studia - no to ma się nijak do tego, gdyby ktoś chciał mnie zmusić do poślubienia 90-letniej ciotki, bo jak nie poślubię, to mi wybije rodzina zęby, obetnie nos. Każda komórka w moim ciele powiedziałaby - Nie! Bez względu na wiek. To wiem na pewno. Czy one to wiedzą? Czeski film.

    •  

      pokaż komentarz

      @stary_emigrant: Wzajemnie, udanego tygodnia i końca weekendu!

    •  

      pokaż komentarz

      @HerCoolAss: A za nimi szwagier czy inny krewny plci meskiej z misja zlikwidowania plamy na honorze rodziny....

    •  

      pokaż komentarz

      @Magiczna_Yulka: mają dziewczyny TikToki, więc wiedzą, że jest 112. UK, to nie jest taka małą wyspa. Szwagrom dobrze jest czasem dać pstryczka w nos :)

    •  

      pokaż komentarz

      @HerCoolAss: @HerCoolAss: @HerCoolAss: No juz bylo troche muzułmanek ktorym policja nie pomogła a szwagrowie dali im,powiedzmy,ostatecznego pstryczka w nos. Jezeli chodzi o przemoc domowa to tutaj sa te same cyrki co w Polsce

    •  

      pokaż komentarz

      @Magiczna_Yulka: Konkretnie ile? Morderstwo honorowe jest rzadkie, jak wypadki samolotów. Ludzie boją się latać, a loty są nieporównywalnie bezpieczniejsze niż truchtanie po ulicy, nie mówiąc o jeździe samochodem. Identyczna sytuacja ze swataniem. Każda się boi morderstwa honorowego, wściekłych kuzynów z pianą na pysku - a statystycznie, na milion dziewuch w burkach - ukatrupią... ile? Jedną? I zrobią sensację we wszelakich mediach. Tu już baba jedna z drugą sama musi zacząć liczyć, rachunek prawdopodobieństwa, statystykę - jaka jest szansa, że jak zabiorę dupę w troki, wyjadę, to mnie będą ścigać, mordować, i skazywać siebie i całą rodzinę na więzienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Magiczna_Yulka: Codziennie giną dziesiątki ludzi prowadząc samochód. CODZIENNIE! Nikt nie myśli o śmierci, każdy marzy o prawie jazdy, jeździe na zimny łokieć. Jedną w burce zarąbią szwagrowie i milion dziewczyn boi się... postawić 90-letniemu stryjowi... Ot, takie pułapki myślowe. Niezdrowe.

  •  

    pokaż komentarz

    Taką mają kulturę zamknij się prawaku;)

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: static.wirtualnemedia.pl