Love story na emigracji.
Mam 36 lat, byl rozwod, dzieci nie bylo, byly zwiazki mniej lub bardziej udane, ale to co wydarzylo sie w ostatnich miesiacach przebija wszystko.
Pod koniec roku przeprowadzilem sie ze wsi na Norwegii do scislego centrum mniejszej miejscowosci. Na poczatku zachlysniety zyciem w miescie (blisko sklepy, restauracje) – no czad!
Po swoich ostatnich podbojach z plcia piekna zawiesilem buty na kolek i planowalem wiesc spokojne zycie chlopaka w srednim wieku z
Mam 36 lat, byl rozwod, dzieci nie bylo, byly zwiazki mniej lub bardziej udane, ale to co wydarzylo sie w ostatnich miesiacach przebija wszystko.
Pod koniec roku przeprowadzilem sie ze wsi na Norwegii do scislego centrum mniejszej miejscowosci. Na poczatku zachlysniety zyciem w miescie (blisko sklepy, restauracje) – no czad!
Po swoich ostatnich podbojach z plcia piekna zawiesilem buty na kolek i planowalem wiesc spokojne zycie chlopaka w srednim wieku z





























Jesteś pewny swego? Pozdrawiam, kawaler z Asker ( ͡º ͜ʖ͡º)
A przyroda i krajobrazy norweskie na plus w stosunku do polskich.
No i jak sie tam zyje? Jakies problemy w pracy czy po robocie sie odcinasz i masz juz swoje zycie?