Miasto na Mazurach utarło nosa PiS. Unikalny program mieszkaniowy.

Miasto na Mazurach utarło nosa PiS. Unikalny program mieszkaniowy.

Mamy w Mikołajkach unikalny program mieszkaniowy dla młodych - powiedział w programie "Newsroom" Piotr Jakubowski, burmistrz Mikołajek. – Chodzi o stopniowe dochodzenie do własności mieszkania. Polega to na tym, że gmina przejmuje na siebie cały proces inwestycyjny: od kredytowania po...

  •  

    pokaż komentarz

    Myślę, że rząd mógłby wziąć z nas przykład, bo ten program naprawdę się sprawdza.

    ale jak to? tak... zwyczajnie budować ludziom mieszkania?

    a ile członków zarządu będzie można tam zatrudnić? ilu dyrektorów i rzeczników?

    eeee to rząd nie bedzie tym zainteresowany

  •  
    K.......0

    +72

    pokaż komentarz

    Wystarczy nie kraść

  •  

    pokaż komentarz

    Unikalny program PiS-u. Dom do 70 m kw. bez pozwolenia.

    źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariatzwariowany: chyba nie do końca, bo z tego co rozumiem to na koniec mieszkanie przechodzi na własność, a w TBSie masz udział, który możesz odsprzedać a do tego wysoki czynsz który płacisz cały czas (choćby te wszystkie wpłaty przekroczyły już dawno wartość mieszkania). Plus z tego co wiem w TBSach masz kryterium dochodowe, które pozwala ci być członkiem TBSu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariatzwariowany: No nie bardzo, bo tu na końcu zostajesz właścicielem

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariatzwariowany: no nie do końca, bo tbs nigdy nie będziesz mial własnościowego - praktycznie nie możesz go sprzedać. Różnica jest zasadnicza

    •  

      pokaż komentarz

      @Spitfire92: Są już tbsy np. w katowicach, gdzie 75% czynszu to spłata mieszkania, bo w założeniu zostały one zbudowane w takim celu. Ale program opisany wyżej to właśnie spełnienie tego nielubianego po prawej stronie stwierdzenia "mieszkanie prawem, nie towarem". Samorząd jako podmiot o dużej stabilności i lepszej pozycji niż jeden człowiek może zaciągnąć kredyt na lepszych warunkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Weretek: nie do końca. To po prostu tańsza alternatywa. Nikt tych mieszkań za darmo nie rozdaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @karokrakow: nie będę wszystkich wołał, ale zapominacie o małym "szczególe", a mianowicie partycypacja, którą wpłacacie w TBS w kwocie 30% wartości, podlega ciągłej waloryzacji, a po zakończeniu umowy najmu jest wam ona zwracana. https://tbs.katowice.pl/oferta/lokale-mieszkalne/partycypacja-w-kosztach-budowy/ tu niżej w pdf są wzory.

    •  

      pokaż komentarz

      @Weretek: trochę przypomina model gier pay to win gdzie grę masz za darmo (tu mieszkanie po kosztach budowy), a zarobek jest z mikropłatności które trzeba później ponieść (czynsz). Jest to dla gminy sytuacja win-win bo koszt budowy jest pokrywany przez najmujących, a jednocześnie zwiększa się pula klientów wpłacacjących pieniądze do kasy w postaci czynszów za mieszkania i podatku od nieruchomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @eldarel: Ale w haśle "mieszkanie prawem nie towarem" nie chodzi o dostawanie mieszkań za darmo. Chodzi właśnie o tanie mieszkania czynszowe, oraz o tańsze alternatywne opcje dochodzenia do własności.

    •  

      pokaż komentarz

      @eldarel: Nie zapominaj o odprowadzaniu pitu do samorządu w który mieszkasz, to bardzo dużo pieniędzy zasilających budżet samorządu. Nie mówiąc już o tym, że nowe osiedla to też zapotrzebowanie na sklep, przedszkole, przychodnię itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Weretek: w tym rozwiązaniu mieszkanie nadal jest towarem. Jeżeli ktoś nie będzie spłącał to dostanie kopa w D, a nie mieszkanie na własność.

    •  

      pokaż komentarz

      @eldarel: Ale ten ktoś ma w ogóle szansę na posiadanie mieszkania, co w ostatnich kilku latach było nieosiągalne dla dużej części społeczeństwa, dodatkowo jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, w której w każdym takim bloku rezerwuje się kilka mieszkań jako lokale typowo czynszowe, które nigdy nie przechodzą na lokatora, za to czynsz jest bardzo konkurencyjny, bo mieszkanie nie jest budowane po to, żeby na nim zarabiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Weretek: oczywiście, że jest budowane po to żeby na nim zarabiać. Pytanie tylko czy zajmujesz się samą budową i musisz na tym zarobić czy jesteś gotów bawić się w zarządzanie nieruchomością i czekać na zwrot inwestycji 15-30 lat. Nie mam nic przeciw obu tym formom jeżeli nie jest to rozdawane za darmo na koszt podatników tak jak mieszkania komunalne gdzie lokatorzy często nawet czynszów nie płacą i gmina musi pokrywać koszty remontów i rachunków z pieniędzy pobranych od uczciwie płacących obywateli.

      W tym przypadku gmina stwierdziła, że może czekać na zwrot z inwestycji 15-20 lat no bo w sumie nie wydają swoich pieniędzy tylko obywateli. Tyle dobrze, że te pieniądze docelowo mają wrócić do kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @TymRazemNieBedeBordo: Masz rację, ale w sumie potwierdziłeś to co napisałam. TBS to najem, a w Mikołajkach mieszkanie finalnie przechodzi na własność więc możesz sprzedać je później po cenie rynkowej, natomiast przy partycypacji w TBS możesz sprzedać swój udział tylko osobie, która spełnia kryteria dochodowe i co najwyżej możesz liczyć na jakieś odstępne w przyszłości + waloryzacja o której piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @karokrakow: no ale ciągle, lepsze to niż najem, jeśli się środki ma. relatywnie duże koszta czynszu sobie odliczysz przy waloryzacji, trzebaby wbić do excela i zobaczyć po jakim czasie to się będzie opłacać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Weretek: wpływy z PIT, pieniądze na szkoły i przedszkola (jeżeli mają dzieci). Parę lat temu bardzo mądry burmistrz pewnego miasteczka powiedział mi, że z każdego mieszkańca gmina ma średnio 5 tys. zł rocznie w budżecie, nawet z dzieciaka. Jeżeli w szkole będzie więcej dzieci to dostanie ona więcej kasy z budżetu państwa. A czy w szkole jest 200 czy 250 dzieci jej koszty utrzymania są podobne - ogrzewanie, sprzątanie, księgowość, po zatrudnieniu nawet dodatkowych nauczycieli (miejsca pracy!) zostaje dodatkowa kasa na remonty, lepsze wyposażenie, jakieś zajęcia dodatkowe itp. itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @TymRazemNieBedeBordo: To prawda. Sama nawet się rozglądałam za takim mieszkaniem, puki sobie nie zdałam sprawy że jestem za bogata na mieszkanie w TBSie, ale za biedna na kredyt na mieszkanie w moim mieście

    •  

      pokaż komentarz

      @karokrakow: a to swoją drogą jest w ch#! śmieszne, musisz mieć uzbierane kilkadziesiąt tysięcy, ale zarabiać w widełkach, gdzie nie stać cię na wynajem i odłożenie, bo jak już cię stać, to nie wynajmiesz z tbs xD

    •  

      pokaż komentarz

      a do tego wysoki czynsz który płacisz cały czas (choćby te wszystkie wpłaty przekroczyły już dawno wartość mieszkania)

      @karokrakow: TBS bierze kredyt wcale nie darmowy (w jakimś BGK), do tego daje ziemię gminną (no ale ona swoją wartość i tak chyba ma), więc niby dlaczego jeśli wartość mieszkania (czyli de facto cenę wybudowania m2, na co TBS wziął kredyt) oszacowano na kwotę X to liczysz suchy udział raty do banku? Po spłacie części kredytowej czynsz spada mimo wszystko. Udziały (odpowiednik wkładu własnego) w TBS można wycofać otrzymując zrewaloryzowaną kwotę, czego nie dostaniesz od janusza-rentiera. Poza tym TBS to odpowiednik najmu długoterminowego. Żądać od TBS mieszkania to tak jakby powiedzieć ww. januszowi, że dzięki moim wpłatom mieszkanie spłacił, więc mi się ono należy. Typowa, wyśmiewana na wykopie madka...

      i co najwyżej możesz liczyć na jakieś odstępne w przyszłości + waloryzacja o której piszesz.
      @karokrakow: Jakie odstępne? Formalnie kończysz wynajem w TBS i tyle. A na koniec masz doprowadzić mieszkanie do stanu w którym zostało Ci przekazane (czyli np. jeśli przesuwałeś ścianki - mają wrócić na miejsce zgodnie z projektem).

      Propozycja gminy jest bardzo uczciwa z tym, że jeśli weźmiemy pod uwagę, że mamy wartość mieszkania (i w tym przypadku także gruntu) rozbić na miesięczne raty na 10-15 lat, to przy koszcie budowy i formalności rzędu przykładowo 300 000 PLN na mieszkanie, daje to dodatkowo 1670 - 2500 PLN "raty" za mieszkanie. Do tego czynsz i opłaty. Więc w praktyce taki TBS tylko, że z przeniesieniem własności. Jeśli gmina nie pobiera od tej kwoty dodatkowo odsetek, to naraża się na zarzut z RIO o niegospodarność, co przy obecnej inflacji byłoby szczególnie dla niej dotkliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym TBS to odpowiednik najmu długoterminowego. Żądać od TBS mieszkania to tak jakby powiedzieć ww. januszowi, że dzięki moim wpłatom mieszkanie spłacił, więc mi się ono należy. Typowa, wyśmiewana na wykopie madka...

      @projektant_doktorant: i masz kryterium dochodowe i jak przekroczysz progi to Ci podnoszą czynsz "bo tak".

      Do tego czynsz i opłaty. Więc w praktyce taki TBS tylko, że z przeniesieniem własności.

      @projektant_doktorant: te "tylko" jest dosyć kluczowe tutaj…

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Spokojnie! Ja nie żądam od TBSu żeby mi dał mieszkanie na własność. Polecam przeczytać moja wypowiedź ze zrozumieniem - gość wyżej zapytał czy ten program z Mikołajek to dokładnie to samo co TBS, więc odpisałam że nie, bo w TBSie mieszkanie nie przechodzi na własność - tyle, suche fakty.

      I nie mam pretensji o to że czynsz jest wyższy niż np. czynsz w mieszkaniu spółdzielczym (bo wiadomo że w tym przypadku kupuje się mieszkanie) czy nie próbuje przyrównywać czynszu w TBSie do raty kredytu - po prostu chciałam nakreślić różnice miedzy opcja z materiału video a standardowym TBSem.

      Nie wiem jak to dokładnie działa jeśli chodzi o sprzedaż partycypacji w TBSach, ale widziałam w Krakowie oferty gdzie ktoś za odsprzedaż swojego TBS innej osobie chciał jeszcze jakieś dodatkowe pieniądze za odstąpienie partycypacji (kwoty rzędu kilku tysięcy) - nie wiem na ile to legalne, bo nie wnikalam w szczegóły i nie znam regulaminów konkretnych TBSów w moim mieście.

      Z tego co rozumiem, to te mieszkania dla młodych w Mikołajkach to jest jakaś tam forma programu socjalnego, więc być może koszty odsetek gmina bierze na siebie (ale tego nie wiem - gdybam po prostu).

  •  

    pokaż komentarz

    W Holandii istniał taki program socjalny. Dostawałeś segmencik. Po 20 latach stawał się twoją własnością. Były dwa warunki: regularne płacenie czynszu i zero konfliktów z prawem. Dwa przyjazdy policji i do widzenia.
    Do tego ludzie całkiem inaczej dbali o lokal, który uważali prawie za swój.