Pomagała sąsiadowi, GOPS kazał oddać 8000 zł przez wiejskie plotki o romansie
Sołtyska z Mazur opiekowała się starszym sąsiadem, ale urzędnicy wstrzymali pomoc i nakazali zwrot pieniędzy. Uznali, że para ma się ku sobie, opierając się wyłącznie na lokalnych plotkach, bez żadnych twardych dowodów. Sprawa otarła się o prokuraturę, a teraz obie strony walczą w sądzie

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 69
- Odpowiedz





Komentarze (69)
najlepsze
Słyszałem o więcej niż jednej takiej historii na wsiach. Klasyczna sytuacja gdzie ktoś po wypadku ma jakąś rentę itd. i któryś sąsiad p---------a, że skosił trawnik czy coś i zabierali xd I nawet poznałem typa, który musiał z jakimiś śrubami w nodze szukać pracy, bo mu zabrali po donosie, pomimo że faktycznie miał problemy z poruszaniem się.
Sąd zapyta o dowody. Ja powiem: ukradł mi. Oskarżony powie: to była moja.
To nie są dowody dla sądu.
dla polskiego sądu dowodami są same zeznania powoda. Przerabiałem to w praktyce będąc skazanym na podstawie pomówienia kolesia, który się zemścił za filmowanie go telefonem jak popełnia wykroczenie. Usiłował mi wyrwać telefon z rąk. Jak to mu się nie udało to uzyskał z policji moje dane, bo zgłosiłem go za napad i z tymi danymi zalożył mi sprawę karną w sądzie. Sąd uwierzył
A państwo polskie wiadomo że jest dysfunkcyjne.
gość po prawej to obrońca, do telewizji ubrał się w koszulkę xD
Co do opieki, to ciekawostka jest taka, że w wielu zachodnich krajach to normalne, że ktoś może dostawać hajs za opiekę nad kimś bliskim. I to jest logiczne, jeśli urząd uzna, że płatna opieka się danej osobie należy to co za różnica czy to robi ktoś obcy czy ktoś z rodziny? Nawet chyba lepiej, że ktoś bliski
źródło: screen375
Pobierz( ͡º ͜ʖ͡º)
Wojna trwała całą kadencje a ile tam było donosów ¯\(ツ)/¯
W innej wiosce mojego wujka chcieli zrobić sołtysem, to dzień przed wyborami wyjechał na wakacje by mu dali spokój. I tam też nowy sołtys został zasypany donosami.
Polityka to ciężki kawałek chleba.
Ja też mam do czynienia z takim przypadkiem - moja partnerka, która opiekuje się matką chorą na Alzheimera, jest prześladowana przez GOPS, ktory robi wszystko, żeby jej przeszkadzać, utrudniać życie i nie załatwiać spraw. Matka wymaga skierowania do DPS-u, na co jest postanowienie sądu - GOPS stosuje wszelkie "kruczki" prawne i
Półtora roku wojny z urzędniczą samowolą i złośliwością