•  

    3 148 - 1 = 3 147

    Tytuł: Hominidzi
    Autor: Robert J. Sawyer
    Gatunek: sci-fi
    ★★★★★★★★★☆

    Natknąłem się na tą książkę pod tym tagiem i to dowód na to, jak bardzo tag bookmeter jest przydatny. Nie słyszałem wcześniej o trylogii 'Neandentalskiej paralaksy', ani o autorze. A dzięki przypadkowemu przeczytaniu wpisu mirka, właśnie skończyłem czytać zajebistą książkę. Z teorią wieloświatów spotkałem się pierwszy raz u pana Kosika, kiedy czytalem Felixa Neta i Nikę i od razu się wkręciłem. Dlatego być może tak podpasowała mi fabuła 'Hominidów'. Na początku bałem się, że będzie zbyt dużo naukowego bełkotu, jednakże książka jest napisana tak, by odbiorcy się czytało wygodnie i przystępnie przyswajało informacje. Plusem jest właśnie forma, konstrukcja książki, dawno nie czytałem czegoś tak szybko i z takim zapałem. I dużo informacji w temacie mechaniki kwantowej i antropologii co mnie w pewnym stopniu zawsze ciekawiło. Podobała mi się też strona filozoficzna książki, np. brak religii w cywilizacji neandertali (bardzo przemówił do mnie fragment w którym Ponter mówi, że jego moralność wynika z tego, że nie wierzy w życie po śmierci ;P). Z drugiej strony momentami czułem, że ich cywilizacja jest zbyt utopijna, i że autor może nie dosłownie ale i tak za mocno krytykuje nasz rodzaj ludzki i naszą spuściznę. ;P

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

    źródło: esensja.pl

  •  

    3 149 - 1 = 3 148

    Tytuł: Moja siostra...czy ja?
    Autor: Ann Morgan
    Gatunek: thriller psychologiczny
    ★★★★★☆☆☆☆☆

    Może być - bez szału, ale spoko.

    Dwie siostry bliźniaczki w czasie zabawy zamieniają się rolami. Jedna jest trochę pogubiona, druga dobrze sobie radzi z życiem - w szkole ma dobre oceny, jest lubiana itp.

    Ellie (teraz jako Helen) przejmuje dowodzenie, idealnie wchodzi w skórę swojej „lepszej” siostry i przekonuje wszystkich, że nazywa się Helen. Wszyscy jej wierzą. I w ten sposób dawna Helen, obecna Ellie, zaczyna spadać w przepaść …

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 150 - 1 = 3 149

    Tytuł: Czarne Flagi. Geneza Państwa Islamskiego
    Autor: Joby Warrick
    Gatunek: Reportaż
    ★★★★★★★★☆☆

    Książka dzieli się na trzy części, z czego dwie są o życiu i śmierci Az-Zarkawiego, a trzecia o jego naśladowcach, którzy wykorzystali wojnę domową w Syrii do utworzenia ISIS. Autor opisuje bardzo dokładnie życie jordańskiego superterrosty, dowiadujemy się że z początku byłn zwykłym gangusem z małego miasta (tam między innymi gwałcił swoich nieletni podwładnych, aby pokazać swą dominacje), ale pod koniec lat 80 wyjechał do Afganistanu celem walki wraz z Mudżahedinami. Tam do swojej zbrodniczej natury zaczął dopasowywać sobie islam. Autor wychodzi z założenia, że radykalizacja terrorystów nastąpiła przed dodaniem wątku religijnego do ich sprawy. Jest dość szeroko opisany jego pobyt w więzieniu w Jordanii, dalej kolejne awanse w środowisku terrorystycznym. Apogeum jego siły była destabilizacja Iraku po II wojnie w Zatoce Perskiej i praktyczna niezależność jego Dżami'at at-Tauhid wa-Dżihad względem Al-Kaidy. Wówczas Az-Zarkawi urósł do rangi wroga publicznego numer 2, ustępując jedynie Osamie.

    Poza nim w książce jest jeszcze kilka postaci. Abd Allah, król Jordanii, przedstawiany przez Warricka w dobrym świetle. Głowa rodu Haszymidów przewidział dwa poważne zagrożenia związane z destabilizacją Iraku i Syrii, choć nie ustrzegł się błędów jak zbyt liczna amnestia krótko po koronacji. Tak samo dobrze opisywane są służby specjalne Jordanii, m.in. zapobiegły atakowi terrorystycznemu w Ammanie, który skalą przewyższyłby WTC. Z amerykańskiej strony poznajemy Nada Bakos, główną analityczkę CIA do Az-Zarkawiego, Robert Forda - ambasadora m.in. w Syrii.

    W końcu w trzeciej części mamy opisany powrót skrajnych dżihadystów do siły. Po krótce poznajemy Al-Baghdadiego, czyli duchowego następcę az-Zarkawiego. W odróżnieniu od niego, Abu Bakr jest szanowanym irackim doktorem nauk koranicznych, który choć przejawiał radykalizm, nie zapowiadał się na gościa, który mógłby dołączyć, a potem przewodzić terrorystom. Dostajemy genezę wojny domowej w Syrii, autor bardzo mocno kibicował demonstrantom z Hamy i tutaj obwinia rząd Al-Asada za siłowe rozwiązanie tych protestów. Z czasem jednak sam zauważa, że z biegiem wojny idee z Hamy się rozmyły, a rebelianci wpuścili w swe szeregi zbyt wiele sunnickich dżihadystów. Książka jeszcze opisuje panowanie ISIS nad Rakką oraz sukcesy militarne w tym zdobycie Mosulu i deklarację przywrócenia Kalifatu. Na tym mniej więcej się kończy.

    Dla mnie dla laika tematów bliskowschodnich była to dość ciężka lektura. Uznanie wzbudza mnogość przypisów, czy też odniesień do rozmów, które Warrick sam przeprowadził. Często zaglądałem do sieci, żeby poszerzyć swoją wiedzę, bo w książce zostało poruszone bardzo dużo wątków, choć myślę, że inaczej nie można byłoby ugrzyźć tego tematu. Pewnie sięgnę po kolejną pozycję w tym temacie w niedługim czasie, teraz nie dziwię się mireczkom, którzy utknęli w tematach bliskowschodnich.

    #bookmeter #bliskiwschod #isis
    pokaż całość

    źródło: ecsmedia.pl

  •  

    3 151 - 1 = 3 150

    Tytuł: The Wise Man's Fear / Strach mędrca
    Autor: Patrick "Kvothe" Rothfuss
    Gatunek: Fantastyka / fanfik biograficzny
    Seria: The Kingkiller Chronicle / Kroniki Królobójcy
    Stron: 994
    ★★★★★★★☆☆☆

    xD

    To jest jedna z najbardziej bekowych rzeczy jakie czytałem. xD Powinienem o tym już wspomnieć gdy opisywałem pierwszy tom, ale polecam wszystkim przeczytać "notkę-biografię" Rothfussa na goodreads.com. Cringe w czystej postaci. I teraz uwaga - w Kronikach Królobójcy Rothfuss robi self-insert tzn. Kvothe to Patrick. Nie, chwila. To nie oddaje w pełni tego co autor tu zrobił. Kroniki Królobójcy to FANFIK na podstawie życia Rothfussa. xD To jest literackie autofellatio. Czytanie tej książki, będąc świadomym tego zabiegu, powoduje że przez połowę czasu miałem banana na twarzy. Zdarzało mi się iść ulicą głupio się uśmiechając bo analizowałem co tu się odjebało. xD

    Czasem miałem wrażenie, że to jakaś parodia albo ktoś tu sobie robi ze mnie żarty. Po kilkudziesięciu pierwszych stronach doszedłem do wniosku, że Kvothe to ma właściwie swego rodzaju harem. Taki stulejarski harem, w którym do niczego erotycznego nie dochodzi). Jest Denna, Auri, Fela czy Devi. Pomyślałem, że no fajna klisza. Jeszcze tylko brakuje tego, żeby jeden z jego nauczycieli był kobietą i też miał tu jakieś wątki romantyczne. I wiecie co ten stary zboczeniec Rothfuss zrobił? xD

    pokaż spoiler W drugiej części książki Kvothe trafia do miasteczka, gdzie jego nauczycielka regularnie z nim sypia, z tego względu, że puste nasieniowody pomagają mu w nauce. xD


    Ale i tak nic nie przebije Felurianki.

    pokaż spoiler To jest przecież postać wprowadzona tylko po to by zmienić Kvothe-prawiczka w Kvothe-sexmastera. Cholera, to jest przecież sukubus pod innym imieniem. Własny, prywatny sukubus do ruchania po to żeby podszkolić głównego bohatera w ars amandi. Przypominam fragment biografii Rothfussa: "and became a skilled lover of women". Od tego momentu autor w końcu może realizować w książce swoje erotyczne fantazje.

    I jest to o tyle śmieszne, że przez całą poprzednią książkę i połowę tej tutaj, zastanawiałem się czy do Kvothe'a bardziej pasuje określenie stulejarz czy też może beta, a może nawet cuck(w końcu cały czas widział Dennę z jakimiś facetami). Trochę niczym stereotyp z reddita w fedorze i zwracaniem się do kobiet "m'lady" i o ile fedory Kvothe nie nosi to akurat to drugie naprawdę zdarza się w książce.

    Raz miałem ochotę pieprznąć to wszystko w cholerę. W końcu miejsce akcji przeniosło się z Uniwersytetu w jakieś inne miejsce i pomyślałem "ach, nareszcie. Nie będzie już klepania tych samych wątków o biedzie i lekcjach, nie będzie czytania o tym jak Kvothe szuka książek w archiwum, nowym przeciwnikiem protagonisty jest ktoś ciekawszy niż ten bucowaty i rozpieszczony student Ambroży i - co najważniejsze - nie ma Denny". I wiecie co się stało? Dosłownie 3 strony później, tak po prostu z dupy, pojawiła się Denna.

    To jest w sumie książka o tym, jak Kvothe metodycznie rośnie w siłę. Jeśli miałbym do czegoś ją porównać to jest sobie taki amatorski projekt "Mother of Learning" gdzie jakiś no-name z Chorwacji pisze własną książkę o tym, jak uczeń z pewnej magicznej szkoły trafia w pętlę czasu. W sumie to nawet polecam - nic wybitnego, ale autor przynajmniej nie pisze tego w tak żenujący sposób jak Patrick.

    Szkoda trochę, że wątki główne nie poszły do przodu praktycznie nic a nic.
    The Wise Man's Fear dostaje ode mnie 7/10 i znak "fedora-approved". Jak chcesz brać tą książkę na poważnie to odejmij 1 gwiazdkę. Ja się ubawiłem. xD

    #bookmeter
    pokaż całość

    •  

      @yeron: Z Chin jeszcze nic nie czytałem, chociaż widziałem właśnie na /r/rnoveltranslations(wchodzę raz na miesiąc żeby zobaczyć co tam jest na topie), że stanowią tam większość. Muszę kiedyś spróbować, chociaż boję się trochę, że będzie podobnie jak z japońskimi LNami czyli, że większość historii będzie klepała ten sam motyw. W LNach z tego co widziałem dominują historie o reinkarnacji/trafieniu do świata fantasy bądź gry wideo. Zresztą samo MoL korzysta przecież z nie tak całkiem odmiennego schematu.

      Coś sobie wybiorę, dzięki!
      pokaż całość

    •  

      @Wiedmolol: osobiście wolę chińskie niż japońskie, gdzie mam wrażenie, że MC to jakiś beta albo coś podobnego.
      I tak w większości chińskich powtarza się podobny schemat. Jest jednak parę tytułów, które są wyraźnie lepszej jakości. No i do tego dochodzi pojawienie się chińskich imion, nazw własnych itd. Co z początku nie pomaga.

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    3 153 - 1 = 3 152

    Tytuł: Czasopodobna nieskończoność
    Autor: Stephen Baxter
    Gatunek: hard sf
    ★★★★★☆☆☆☆☆

    Cykl: Xeelee (tom 2)

    Hmm - czytało mi się gorzej niż część poprzednią chociaż uważam, że historia jest lepsza. Nie wiem - może nie ten czas.

    Fabuła w 4 słowach - okupowana Ziemia i skoki w czasie.

    Ogólnie jak ktoś nie przepada za sf to niech się za to nie zabiera ;)

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 154 - 1 = 3 153

    Tytuł: Zgniła zieleń: Historia Carnivore i Type O Negative
    Autor: Maciej Krzywiński
    Gatunek: muzyka
    ★★★★★★★★★☆

    miękka okładka, 493 strony, okładka z zestawie (niby nic a jednak pomocne)

    Zespół poznałem dzięki wkładce do jednego z numerów "Teraz Rock". Fotografia czterech facetów w czarnych włosach z tatuażem rozpoczynało zestawienie. Kolejne wersy tekstu czytałem z mieszaniem i ekscytacją. Kto normalny nadaje taki tytuł "Gravitational Constant: G = 6.67 x 10⁻⁸ cm⁻³ gm⁻¹ sec⁻²"? Albo mówi w wywiadzie, że ma nadzieje spaść z World Trade Center na kogoś kogo nienawidzi. Jeszcze ta muzyka. Pełna głębi i sprzeczności. Od razu stał się ulubionym zespołem. Krzywiński bardzo dobrze opisał właśnie tę sprzeczność, dodał notki biograficzne i genezy utworów. To ostatnie najbardziej cenie. Książka zdecydowanie dla fanów metalu. Osoby wodzone marketingiem nie mają czego szukać. Z jednego powodu. Dzieło jest przeładowane wątkami pobocznymi, historiami innych muzyków, czy samym metalem. Żeby to w pełni pojąć, trzeba tą muzykę wielbić.

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: vesper.pl

  •  

    3 155 - 1 = 3 154

    Tytuł: Brasyl
    Autor: Ian McDonald
    Gatunek: Science fiction/cyberpunk
    ★★★★★★★☆☆☆

    Na książkę składają się trzy wątki różniące się czasem, ale połączone miejscem – Brazylią. W pierwszym jezuita Luis Quinn w XVIII wieku zostaje wysłany z zadaniem powstrzymania zbuntowanego zakonnika który w dżunglach amazońskich podobnie jak conradowski Kurtz stworzył własne królestwo. Następny wątek dzieje się w 2006 roku. Marcelina jest ambitnym producentem telewizyjnym. Zajmuje się kontrowersyjnymi programami i jej najnowszy pomysł polega na publicznym upokorzeniu bramkarza przez którego w latach 50tych Brazylia straciła mistrzostwo. Watek z roku 2032 przedstawia nam „talent managera” Edsona, który wyrwawszy się z nędzy fawel stara się zarobić jednocześnie unikając wszechobecnej inwigilacji rządu i korporacji. Wszystkie te wątki łączą się w spisek obejmujący multiwersa połączone ze sobą za pomocą komputera kwantowego.
    Książka przypomina trochę ostatnią powieść Gibsona pod względem struktury(jednak książka McDonalda jest starsza) choć stawia większy nacisk na aspekty science fiction, co jest niewątpliwie plusem. Poza tym ma lepszy styl pisania. Jednak są i minusy. W części dziejącej się w przeszłości przeszkadzały mi trochę pewne anachronizmy, choć od biedy można by wytłumaczyć to wątkiem równoległych wszechświatów. Ogólnie jest to całkiem przyjemna lektura sf i oryginalna pod względem miejsca usytuowania akcji. Warto się nią zainteresować.

    #bookmeter
    pokaż całość

  •  

    3 156 - 1 = 3 155

    Tytuł: Kompania braci
    Autor: Stephen E. Ambrose
    Gatunek: literatura faktu
    ★★★★★★★☆☆☆

    Wziąłem się w końcu za siebie i po ponad roku od tego, gdy w ramach Wykopoczty otrzymałem tę książkę, dotarłem do jej końca.
    Jeszcze raz dzięki @InsaneMaiden za wybór lektury i takiego prezentu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W książce tej znajdziemy historię sławnej amerykańskiej kompanii piechoty spadochronowej (historię, którą przedstawiono w serialu o takim samym tytule jak książka) od jej założenia i szkoleń w Wielkiej Brytanii aż po kres wojny i opis tego, co się stało z najważniejszymi członkami kompanii po wojnie. Plaże Normandii, Belgia, Holandia aż po siedzibę Hitlera w górach, przez te wszystkie miejsca śledzimy losy amerykańskich bohaterów, to jak umierali, ratowali się z opałów, świętowali w wielodniowych imprezach i wiele innych.
    Problemem, który towarzyszył mi przez większość książki jest nawał nazwisk, miejsc, numerów innych dywizji, kompanii itd. Często na jednej stronie mamy wypisane kilka osób, o których nigdy już więcej autor nie wspomina albo nazwy miejscowości, które niewiele wnoszą. Przez to wszystko trudno złapać więź z tymi ludźmi oraz załapać dobry rytm czytania. Im dalej w historię, tym lepiej, klarują się dwie postacie, które wyróżniają się na tle innych.
    Jest to zdecydowanie książka przeznaczona dla osoby, która chce zapoznać się z historię Kompanii E, a nie oczekuje dialogów, świetnej fabuły i rozbudowanych postaci.

    #bookmeter
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: kompania.jpg

  •  

    3 157 - 1 = 3 156

    Tytuł: Manchester United. Diabelska biografia
    Autor: Jim White
    Gatunek: historia, sport
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Książka przedstawia dzieje Manchesteru United. Zostały w niej opisane kolejne etapy historii klubu: założenie, zmiana nazwy, pierwsze trofeum, posucha i marazm okresu międzywojennego, budowa drużyny i droga na szczyt po wojnie, katastrofa w Monachium, odbudowa drużyny, era Fergusona a następnie okres po jego odejściu.

    Z dzisiejszej perspektywy Czerwone Diabły postrzegane są jako drużyna, która wygrywa trofea seryjnie(albo powinna). Jednak przed epoką Fergusona nie do końca tak było. Po wygranym trofeum/trofeach prędzej czy później następował etap ligowego średniactwa i przebudowy drużyny.

    Książka dogłębnie opisuje relacje personalne w klubie. Autor dużo miejsca poświęca legendom klubowym, takim jak: Best, Cantona, Keane czy Ronaldo.

    Oprócz blaskom United autor poświecił wiele miejsca cieniom drużyny: zasłużonym zawodnikom odchodzącym bez żadnego pożegnania, upadającym karierom(np. Best, którego pokonał alkohol, hazard i kobiety), chuligaństwie na trybunach czy piętnie katastrofy monachijskiej. W wielu miejscach podkreślona została transformacja drużyny: od klubu sportowego, który miał dawać odrobinę radość robotnikom w ich szarym życiu, do globalnej marki i korporacji nastawionej na zarabianie pieniędzy.

    Epoka Fergusona zajmuje około połowy książki. Niestety mało miejsca zostawiono dla czasów nam współczesnych. Książka miejscami nudziła. Dodatkowo irytował mnie schemat budowy niektórych rozdziałów, polegający na dokładnym opisie jakiegoś wydarzanie, po to aby następnie przenieść się w przeszłość i pokazać co było przed tym wydarzeniem(np. opis finałowego meczu Ligi Mistrzów a następnie teleportacja na początek sezonu i przegląd kolejnych wydarzeń).

    #united

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 158 - 1 = 3 157

    Tytuł: What if? A co gdyby?
    Autor: Randall Munroe
    Gatunek: Popularnonaukowa
    ★★★★★★★☆☆☆

    Bardzo dziwne pytania i jeszcze dziwniejsze, lecz pełne nauki i fachowego podejścia odpowiedzi. Jeżeli uważasz, że nikomu nie chce się szukać odpowiedzi na absurdalne pytanie związane z autodestrukcją gatunku ludzkiego, to się mylisz.

    Rundall Munroe jest twórcą komiksu XKCD. Za pomocą kilku kresek tworzących ludziki, tworzy zabawne scenki pod postacią komiksów. Jest również specjalistą w dziedzinie fizyki - ex-pracownik NASA. Na łamach książki "What if?" zamieszcza odpowiedzi okraszone własnymi obrazkami na dość zaskakujące pytania - np. co by się stało gdyby wszyscy mieszkańcy Ziemi jednocześnie podskoczyli lub co by się stało z Ziemią, gdyby posiadała na dnie oceanu otwór o średnicy 10 metrów teleportujący wodę na Marsa.

    Odpowiedzi bywają podane w naprawdę atrakcyjny sposób, jednakże ja mam niedosyt. Często autor bardzo skromnie odpowiada autorowi pytania, brnąc we własną wizję powstałą na bazie pierwszych kilku zdań, wizję która stricte nie jest związana z pytaniem autora. Trochę tak, jak gdyby Munroe nie miał nic do powiedzenia i pisze o tym, o czym chce, a przecież nie o tym miała być ta książka. Dla osób, które chcą liznąć nieco fizyki - dość dobra. Idealna na krótkie posiadówki w WC. Rozdziały są krótkie.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 164 - 6 = 3 158

    #bookmeter

    Tytuł: Krótka historia prawie wszystkiego
    Autor: Bill Bryson
    Gatunek: popularnonaukowa

    Bill Bryson w błyskotliwy sposób przedstawia podstawy fizyki, chemii, biologii oraz geologii. Rozpoczyna opowieść od początków Wszechświata, a kończy na opisie ewolucji człowieka współczesnego. Omawia świat w skali mikro i makro: od budowy atomu po ogrom Wszechświata. Książka zawiera szeroki zakres tematyczny - od przekroju epigeosfery po rozwój życia na Ziemi.

    "Krótka historia..." nie zawiera jedynie suchych, encyklopedycznych faktów. Bryson skupia się nie na tym, co wiemy o otaczającym nas świecie, a na tym, w jaki sposób ludzkość się o tym dowiedziała. Z tego powodu czytelnik poznaje życiorysy mnóstwa wynalazców, odkrywców i naukowców. Dowiadujemy się o działalności ekscentryków i pasjonatów; o ich niestrudzonej pracy i dociekliwości, ale także i pogoni za zyskiem czy sławą.

    Wiele ciekawych opowieści i nieznanych szerzej faktów, a sama książka może być pomnikiem ludzkiej ciekawości świata.

    Tytuł: Nowa historia ewolucji człowieka
    Autor: Robin Dunbar
    Gatunek: popularnonaukowa

    Przystępnie napisana książka pokazująca aktualny stan wiedzy i najpoważniejsze hipotezy związane z ewolucją naszego gatunku. Każdy z krótkich rozdziałów opisuje - opierając się na odkryciach z dziedzin archeologii, antropologii, genetyki i socjologii - jedną cechę, która czyni ludzi ludźmi: dwunożność, wyższe stopnie intencjonalności, język, sztukę oraz wierzenia religijne.

    Autor odpowiada na pytania o przyczyny ludzkich zachowań. Dlaczego chodząc nie kołyszemy się na boki? Jak długo musiałaby trwać ciąża, żeby rodzące się dzieci miały mózg równie dojrzały, jak potomstwo szympansów? Co łączy małpie iskanie się z plotkowaniem i small talkiem? Co język ma wspólnego z religią? Czy religię da się czymś zastąpić i dlaczego to takie trudne?

    Tytuł: Hominidzi
    Autor: Robert J. Sawyer
    Gatunek: fantastyka

    Neandertalski fizyk Ponter podczas eksperymentu z komputerem kwantowym przypadkiem przekracza barierę między wszechświatami i zostaje przeniesiony do naszego świata.

    W równoległym wszechświecie, w którym to Homo sapiens przetrwał do współczesności, musi nauczyć się porozumiewać z otoczeniem i przejść kwarantannę. Tymczasem jego życiowy i naukowy partner, Adikor Huld, walczy z podejrzeniami o morderstwo i próbuje dowieść swojej niewinności.

    Ciekawy pomysł na powieść, niezłe przygotowanie autora od strony naukowej; z drugiej strony akcja jest dość przewidywalna, a świat neandertalczyków jest przedstawiony jako niemal ideał – rozwinięta technika istnieje razem z nieskażoną przyrodą, istnieje duży nacisk na dobro wspólne, nie istnieją religie (pomimo wysoko rozwiniętej moralności). Przy okazji spotkania dwóch ludzkich ras, Sawyer porusza również tematy multikulturowości (akcja ziemskiej części ma miejsce w Kanadzie), radzenia sobie ofiar gwałtu, natury człowieka - momentami brzmiąc trochę moralizatorsko i papierowo.

    Tytuł: Tytus i Berenika
    Autor: Aleksander Krawczuk
    Gatunek: powieść historyczna

    W swojej powieści Krawczuk ukazuje wydarzenia w Judei i w Rzymie w I w. n.e., głównie z czasów powstania żydowskiego. Przewodnim motywem jest zetknięcie się świata Zachodu i Wschodu; Krawczuk opisuje politykę prowadzoną przez Rzymian, działania wojenne Wespazjana i Tytusa przeciwko buntownikom oraz sporo miejsca oddaje kwestiom religijnym i filozoficznym - przedstawione są np. wierzenia wczesnych chrześcijan, licznych sekt, neopitagorejczyków (Apoloniusz z Tyany) oraz gnostyków (Szymon Mag).

    Najmniej miejsca zajmuje tytułowy wątek, czyli miłość przyszłego cesarza rzymskiego Tytusa oraz prawnuczki Heroda, żydowskiej księżniczki Bereniki ;)

    Tytuł: Zapiski oficera Armii Czerwonej
    Autor: Sergiusz Piasecki
    Gatunek: powieść

    Noc była czarna jak sumienie faszysty, jak zamiary polskiego pana, jak polityka angielskiego ministra. Lecz nie ma siły na świecie, która by powstrzymała żołnierzy niezwyciężonej Armii Czerwonej, idących dumnie i radośnie wyzwalać z burżuazyjnego jarzma swych braci: chłopów i robotników całego świata.

    Satyryczna powieść Sergiusza Piaseckiego pokazuje świat widziany oczyma prymitywnego oficera Armii Czerwonej od wkroczenia we wrześniu 1939 do Polski, poprzez najazd Rzeszy na Związek Radziecki i ponowne „wyzwolenie” Wileńszczyzny. Bohater jest idealnym przykładem efektów stalinowskiej indoktrynacji, a jego sposób postrzegania świata i śmieszy, i przeraża.

    Tytuł: Pasterska korona
    Autor: Terry Pratchett
    Gatunek: fantasy

    Ostatnia część Świata Dysku, wydana po śmierci autora, stanowiąca pożegnanie z czytelnikami. Nie ma w niej błysku i humoru obecnego w innych książkach cyklu, widać też liczne niedociągnięcia oraz dosłowność (obecną w kilku ostatnich tomach). Jednak pomimo tych wad jest to dobre, nieco nostalgiczne zakończenie, pojawiają się postaci znane z wcześniejszych książek i warto po raz ostatni spotkać się ze światem stworzonym przez Pratchetta.
    pokaż całość

  •  

    3 165 -1 = 3 164

    Tytuł: Zaginięcie
    Autor: Remigiusz Mróz
    Gatunek: kryminał / sensacja
    ★★★★☆☆☆☆☆☆

    I niby wiem, że to literatura fastfoodowa, że wcale tu nie chodzi o dobrą fabułę, że właściwie to "kryminały" wypluwane są przez Mroza w tempie zastraszającym i godnym podziwu zarazem, ale na Boga - chyba polubiłam te postaci na tyle, by brnąć dalej w ten cykl. Właściwie jedynie bohaterowie są tu na naprawdę przyzwoitym poziomie, ale warto dla ich historii czytać dalej te powiastki.

    #bookmeter #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    3 166 -1 = 3 165

    Tytuł: Z Galileusza też się śmiali
    Autor: Albert Jack
    Gatunek: Literatura faktu

    ★★★★☆☆☆☆☆☆

    Zawiodłam się na tej książce. Autor przedstawia najciekawsze wynalazki (również te powstałe przez przypadek), opisuje w wielkim skrócie jak powstały, ile razy ich twórcy usłyszeli słowo nie, zanim zostali docenieni. Zamysł był bardzo fajny, jednak nie wiem dlaczego publikacja po prostu w wielu momentach mnie nużyła. Chyba chodziło o styl Jacka, który nie umiał interesująco opisać wielu kwestii. Sili się na wtrącenia, ale nie przekonywały mnie one. Powinna to być miła lektura, a męczyłam się. Szkoda.

    Największym plusem tej publikacji jest jak dla mnie świetna okładka.
    #bookmeter
    pokaż całość

    •  

      @thekes: jestem ciekaw o czym autor pisał w związku z Galileuszem. W końcu ten uczony kilka razy się mylił, zwłaszcza przy swoim dowodzie na ruch Ziemi.

  •  

    3 167 - 1 = 3 166

    Tytuł: Igrzyska śmierci
    Autor: Suzanne Collins
    Gatunek: fantastyka
    ★★★★★★★★★☆

    Już od pierwszych stron zaczyna się coś dziać. Narracja w czasie teraźniejszym jeszcze dodaje dynamizmu akcji. Wątek romantyczny który psuje (przynudza) wiele książek, tu wbrew pozorom nie jest tak rozbudowany, żeby nie dało się go przełknąć. W drugiej połowie tempo na chwilę zwalnia, ale zakończenie na plus. Mimo, że niektóre wydarzenia pamiętałem z filmu, lektura sprawiła mi wielką przyjemność (czas odświeżyć sobie film).

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 169 - 1 = 3 168

    Tytuł: Pozostawieni
    Autor: Tom Perotta
    Gatunek: obyczajowa
    ★★★★★★★☆☆☆

    Książkę postanowiłem przeczytać po świetnym, zakończonym niedawno serialu na jej motywach. Jest kilka rozbieżności w stosunku do serialu, widać że Perotta pracując nad serialem zmienił kilka motywów lub je poprawił (moim zdaniem), a niektóre porzucił. Podoba mi się to w jakim kierunku historia w 2 i 3 sezonie ewoluowała z tego co było w książce. Nie podoba mi się tylko to jak na potrzeby TV została spłycona historia Świętego Wayna. Na papierze wyszło to dużo, dużo lepiej. Co do samej fabuły książkowej to bardzo mi się podobała, mogłem się zagłębić w psychikę postaci znanych mi już w serialu, poznać lepiej ich motywy i historie. 'Pozostawieni' są znakomitym uzupełnieniem dla fanów serialu, a tym co go nie oglądali również polecam, bo to po prostu bardzo dobra lektura.

    6 w 2017, nadal tylko jedna książka w miesiącu, nie udaje mi się poprawić statystyki. No cóż, taki rok.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

    •  

      @kacperke: 2 dni temu skończyłam oglądać Pozostawionych. Nie jestem fanką seriali, ale ten zrobił na mnie ogromne wrażenie. Zastanawiałam się akurat czy warto sięgać po książkę i po Twoim wpisie nie mam już co do tego wątpliwości. Odczekam jakiś czas, żeby ochłonąć po serialu i zabiorę się za czytanie. Dzięki:)

  •  

    3 170 - 1 = 3 169

    Tytuł: Dragon's Egg
    Autor: Robert L. Forward
    Gatunek: SF
    ★★★★★★★★★☆

    Trochę zaniedbałem bookmeter. Mało tu ciekawych dla mnie pozycji to i się dodawać nie chce. Dragon's Egg znalazłem w komentarzach na Hacker News, co mogło świadczyć o jakości. I świadczyło.

    Ksiązka z roku 1980 opowiadająca o różnicach w postrzeganiu czasu. Gwiazda neuronowa zbliża się do układu słonecznego. Na jej powierzchni żyją małe istoty - cheele, które egzystując w polu grawitacyjnym 67 miliardów razy większym niż na ziemi mają million razy szybsze tempo egzystencji. Do zbadania gwiazdy jest wysłany statek z Ziemi.

    Ciekawe i inne niż znane mi książki. Czytałem z przyjemnością.

    #bookmeter
    pokaż całość

  •  

    3 173 - 2 = 3 171

    Tytuł: Zaginiona flota. Nieustraszony.
    Autor: Jack Campbell
    Gatunek: Space opera
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Jak na mój gust za mało koncentracji na walce i akcji. Autor wrzuca wątki romansowe, chce uczynić bohaterów bardziej wiarygodnymi i ludzkimi, no cóż, ja tam liczę na spektakularne wybuchy i kosmiczny złom.

    Tytuł: Zaginiona flota. Odważny
    Autor: Jack Campbell
    Gatunek: Space opera
    ★★★★★★★☆☆☆

    Tym razem nie rozczarowuje, dobre tempo i powrót do kosmicznych potyczek - to czego oczekuję od space opery. Yes, yes, yes... Trzy tomy za mną, zaginiona flota dalej jest zaginiona i bardzo mi się to podoba.

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: okladka77.png

  •  

    3 174 - 1 = 3 173

    Tytuł: Król
    Autor: Szczepan Twardoch
    Gatunek: historyczna/psychologiczna
    ★★★★★★★★★★

    Warszawa. Burzliwe lata trzydzieste XX wieku. Wielokulturowy, podzielony świat u progu drugiej wojny światowej, targany konfliktami narodowymi, politycznymi, społecznymi - w całej złożoności, pokazany nieraz drastycznie, ostro, szokująco. Zwroty akcji, romanse, gwałty, ćwiartowanie ciał, szantaże, przewroty polityczne - tu zaciera się granica między życiem codziennym, polityką, a gangsterską.

    Uwielbiam przedwojenny klimat. Twardoch trafił idealnie w mój gust. Świetna kreacja bohaterów, mocne dialogi. Krew, pot, seks, jeżyk ulicy.

    Motyw z Litanim oraz cały aspekt psychologiczny został przedstawiony w bardzo przystępny sposób. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale wojny, prześladowania, nacięcia społeczne, ogólnie pojęte zło, którego się doświadczyło, obali każdego Króla (?)

    Oby Canal+ zrobił z tego dobry serial.

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: Król.PNG

  •  

    3 175 - 1 = 3 174

    Tytuł: Słowa światłości
    Autor: Brandon Sanderson
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    ★★★★★★★★☆☆

    Świetliści Rycerze muszą znów powstać.
    W końcu wypowiedziano starożytne przysięgi, spreny powracają. Ludzie szukają tego, co zostało utracone. Być może ta misja ich zniszczy.

    Wiatrowy zagubił się w strzaskanej krainie i balansuje na granicy między zemstą a honorem. Tkaczka Światła, którą powoli pochłania przeszłość, poszukuje kłamstwa, którym musi się stać. Kowal Więzi, zrodzony z krwi i śmierci, teraz próbuje odbudować to, co zostało zniszczone. Badaczka, od której zależą losy dwóch ludów, zostaje zmuszona do dokonania wyboru między powolną śmiercią a straszliwą zdradą wszystkiego, w co wierzy.
    Najwyższy czas, by się przebudzili, nadchodzi bowiem Wieczna Burza.
    I przybył Skrytobójca.

    Doskonała kontynuacja „Drogi królów”.

    Kiedy seria rozpoczyna się z takim przytupem jak zrobiła to "Droga Królów" zawsze pojawia się obawa że kontynuacja będzie lekkim zawodem. W przypadku tej książki była to obawa całkowicie niepotrzebna. Sanderson po raz kolejny stanął na wysokości zadania, zawiesił sobie poprzeczkę bardzo wysoko, ale tym tomem podniósł ją jeszcze bardziej. Tym razem nie ma wolnego początku, nie ma jakiś przestojów, cała książka jest przepełniona akcją. Podoba mi się kontynuacja pomysłu z odkrywaniem przeszłości bohaterów. Tak jak w poprzednim tomie skupiono się na Kaladinie którego historia była niezła, tak tym razem dowiadujemy się więcej o Shallan której wspomnienia z początku mogą wydawać się błahe, tak ich zakończenie jest po prostu niesamowite. Na wielkie wyróżnienie zasługuje też zakończenie w którym emocje wręcz wylewają się z kartek, a dodatkowo na sam koniec autor serwuje nam jeszcze ciekawe zaskoczenie ;) Naprawdę warto przeczytać i czekać na kolejny tom.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 176 - 1 = 3 175

    Tytuł: Przyszłość umysłu
    Autor: Michio Kaku (tłum. Urszula i Mariusz Seweryńscy)
    Gatunek: popularnonaukowa, fizyka
    ★★★★★★★★☆☆

    Moje pierwsze spotkanie z autorem poza telewizją. Michio Kaku potrafi w interesujący sposób opowiadać o nauce, ba, potrafi nawet zainteresować fizyką. Fizyk teoretyk pisze o naszym umyśle i pokazuje jego możliwości (to od wyobraźni) i granice (wynikające z fizyki). Dużo przewidywania przyszłości, więc każdy fan science fiction będzie zadowolony. Ale uwaga! Kaku lubi spoilować... Często odwołuje się do popularnych filmów gatunku, przy okazji zazwyczaj je streszczając (m.in. Matrix, 2001: Odyseja Kosmiczna, a przede wszystkim jego ulubiony Star Trek). Trzeba na to uważać i ewentualnie unikać kłopotliwych akapitów.

    Najlepsze moim zdaniem jest jego podejście do problemu świadomości, podobały mi się też opisy robotów i ich ograniczeń. Książka jest z 2014 roku, więc dość świeża.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 177 - 1 = 3 176

    Tytuł: Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych
    Autor: Marcin Kosman
    Gatunek: Literatura popularnonaukowa
    ★★★★★★★★☆☆

    ,,Nie tylko Wiedźmin…" to kopalnia ciekawostek i faktów o początkach polskiej branży growej. Autor nie skupiał się tylko i wyłącznie na suchych faktach. Co to, to nie! Kosman pod płaszczykiem ciekawostek i wywiadów z ludźmi z branży ukrył solidną wiedzę historyczną. Z książki dowidziałem się przeróżnych wiadomości na temat pionierów polskiej branży growej, stopniowym rozwoju i drodze ku wielkości lub gwałtownemu upadkowi.
    ,,Nie tylko Wiedźmin…" jest pisany w przytłaczającym, encyklopedycznym stylu, który często przetykany jest luźną narracją. Jeśli więc czytelnik nie jest fanem gier komputerowych, szybko się zanudzi. W całej książce roi się od długich wywiadów z deweloperami, fragmentów recenzji i pojęć zrozumiałych tylko dla pasjonatów. Nie oznacza to jednak, że nieobeznani z grami mają trzymać się z daleka od tego tytułu. Wręcz przeciwnie! Dla tych osób przeznaczone są ostatnie rozdziały książki operujące nieco luźniejszym stylem. Nieznane pojęcia można wygooglować, a najnowsze losy polskich gier skojarzy każdy, kto choć liznął temat.
    Jeśli chcecie przeczytać więcej na temat tej książki, zajrzyjcie na blog:
    https://kajmanzzaokladki.pl/2017/06/19/z-epoki-piksela-lupanego-nie-tylko-wiedzmin-historia-polskich-gier-komputerowych-m-kosman/

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

    źródło: okładka.jpg

  •  

    3 178 - 1 = 3 177

    Tytuł: Name of the Wind / Imię Wiatru
    Autor: Patrick Rothfuss
    Gatunek: Fantasy
    Seria: The Kingkiller Chronicle
    Ilość stron: 662
    ★★★★★★☆☆☆☆

    WTF?

    Swoim zwyczajem chwyciłem za książkę nie patrząc w ogóle na opis. Widziałem, że polecali na 4chanie, widziałem, że polecali na mirko. Cóż więcej mi potrzeba? Zaczynam czytać, no nie jest źle. Lecę dalej, akcja rozwija się bardzo powoli, ale czyta się przyjemnie. I wtem zaczynają się wątki o Denne i całość wg mnie szlag trafia. Większość tekstu jest albo o tym, że biedny Kvothe nie może znaleźć swojej "lubej", albo jest festiwalem jakichś kurwa podchodów bo już ją znalazł i tylko chodzą i rozmawiają w sposób, w jaki normalni ludzie nie rozmawiają. Ja się pytam: po co? Mnie te wątki miłosne w ogóle nie obchodzą, a Rothfuss(czy ogółem praktycznie każdy inny autor fantasy) nie potrafi ich pisać. Zresztą pozostałe wątki też nie są zbyt oryginalne. Magiczna szkoła, super utalentowany główny bohater, który zna się na absolutnie wszystkim. Sytuację nieco ratują wątki o Chandrian.

    Zresztą i tak jest dużo irytujących rzeczy. Abenthy niby twierdzi, że Kvothe jest skazany na sukces, ale główny bohater i tak przez 3 lata jest


    pokaż spoiler żebrakiem. Serio nie wpadł mu do głowy żaden inny pomysł na zarobek niż żebractwo i kradzież kieszonkowa? Nie mógł się ogarnąć i spróbować znaleźć jakąś robotę u któregoś z rzemieślników? Kurczę, no nie wierzę że nie było dla niego możliwości żeby chociaż odnaleźć jakiegoś muzyka czy wyrobnika lutni i nie przyszpanować swoim talentem, robiąc jakiś deal, że oni zapewniają mu instrument, a on się dzieli z nimi zyskami. Ja rozumiem(zresztą było to wspomniane), że Kvothe był dzieckiem i był zaszokowany tym co się wydarzyło, no ale bitch please. Trzy lata? Pierwszy lepszy farmer z którym przecież jechał na wozie zaproponował go zaadoptować. Nie mógł spróbować zostać parobkiem? Tą biedę, którą później klepał może też dałoby się wyeliminować jakby się zapytał jednego z profesorów czy mógłby mu doradzić zamiast kombinować samemu.


    Zresztą te wątki o tym jaki jest biedny i jak kombinuje by coś zarobić też się stają po jakimś czasie męczące. To właśnie przez nie i wspomnianą Dennę stwierdziłem, że idealnym soundtrackiem do tej książki byłoby "Nie mogę Ci wiele dać" Perfectu.

    Ech, no nie wiem. Tyle razy przewinął mi się ten tytuł w wątkach o polecanych książkach fantasy, a tu takie rozczarowanie. Tzn. okej, to nie jest zła książka. Jest całkiem nieźle napisana, choć wspomniane tempo akcji mogłoby być trochę większe - np. cały ten wątek o wypadku na weselu strasznie się ciągnął, tak z 1/3 tego bym wyciął. Drugą część i tak przeczytam, w nadziei, że będzie trochę lepiej - niby jest dłuższa, ale wydaje się, że w końcu akcja wyjdzie poza problemy finansowe głównego bohatera. Daję 6/10, bo dalej jestem wkurzony(skończyłem dziś czytać), ale może z czasem przyznam, że zesługiwała na te 7/10.


    #bookmeter
    pokaż całość

  •  

    3 181 - 3 = 3 178

    Tytuł: Wojna domowa w Hiszpanii 1936-1939
    Autor: Tadeusz Zubiński
    Gatunek: historia
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Do przeczytania książki zachęciła mnie dyskusja na wykładzie z "przedmiotu humanistycznego", podczas którego pani profesor żarliwie przekonywała nas studentów, że gen. Franco to był kat, dyktator i faszysta a republikanie to wcielenie dobra.

    Książka rozpoczyna się od nakreślenia sytuacji politycznej w Hiszpanii przed wybuchem wojny: ucieczka króla, wygrana lewicy, stłumienie powstania górników w Asturii. Następnym etapem jest zawiązanie spisku, wywiezienie Franco do Maroka i wybuch powstania. Dalej książka przedstawia stosunek innych państw do tego konfliktu, najważniejsze starcia tej wojny i kapitulację i ucieczkę republikanów. Szkoda, że książka kończy narrację w tym momencie, chętnie przeczytałbym o długofalowym wpływie powstania i rządów Franco na politykę Hiszpanii.

    Książka nie faworyzuje żadnej ze stron, okrucieństwa i zbrodnie obu stron są ukazane równomiernie: w obszarze zajętym przez republikanów byli mordowani duchowni, burżuazja i zwolennicy prawicy, natomiast w prowincjach zajętych przez frankistów do piachu szli równo wszyscy zwolennicy lewicy.

    Autor wskazuje, że obie strony konfliktu składały się z różnych frakcji. Wśród powstańców można wyróżnić faszystów czy monarchistów, natomiast w skład republikanów wchodzili socjaliści, anarchiści, trockiści i stalinowcy(ci dzięki pomocy ZSSR przejęli władzę na lewicy).

    Moim zdaniem Franco odegrał rolę pozytywną - ocalił Hiszpanię od komunizmu i rozsądnie pokierował nią w trakcie IIWŚ. Szkoda, że Hiszpania, która w imię katolicyzmu podbijała pół "Nowego Świata", dzisiaj jest totalnie lewicowym państwem.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 182 - 1 = 3 181

    Tytuł: Tajemnica zaginionej ślicznotki
    Autor: Eduardo Mendoza
    Gatunek: kryminał
    ★★★★★★★☆☆☆

    Dokończenie tej książki to była dla mnie mordęga. Nie dlatego, że zła, nawet przeciwnie, ale ja ostatnio mam problem z czytaniem fikcji. Reportaże, historia, dokumenty - wciągam jak porąbany, tymczasem jeśli chodzi o obszar mózgu odpowiedzialny za czerpanie przyjemności z powieści, to poluzowało mi się coś tam i nie wiem, kiedy się naprawi. Ale dostałem w prezencie od mamy, więc wstyd było nie przeczytać, czego ostatecznie nie żałuję.
    Co do samej książki - kolejnej części przygód fryzjera-detektywa - to raczej nie jest typowy kryminał, bardziej nawet podchodzi pod parodię tego gatunku. Mendoza ma specyficzne poczucie humoru, które może drażnić, choć mi nie przeszkadza. Sama fabuła jest często mocno przewidywalna, natomiast uważam, że jest to fajne, niezobowiązujące czytadło akurat na letni okres. Rodzicielka ma wszystkie części, więc pewnie pożyczę na wyjazd nad jezioro. Tymczasem wracam do czytania biografii Pol Pota.

    #bookmeter
    pokaż całość

  •  

    3 183 - 1 = 3 182

    Tytuł: Spotkanie z Ramą
    Autor: Arthur C. Clarke
    Gatunek: fantastyka naukowa
    ★★★★★★★★☆☆

    Wydana w 1973 roku. Jedna z najbardziej uhonorowanych powieści s-f w historii. Została wyróżniona nagrodami Nebula i BSFA w 1973 oraz Hugo, Nagrodą Campbella, Nagrodą Locusa i Nagrodą Jupitera w 1974 r.

    W stylu pisania da się wyczuć umysł ścisły. Od pierwszych stron skojarzyło mi się ze stylem H. G. Wellsa w Wojnie światów (o którym nawet autor wspomina na początku książki). Powieść napisana jak sprawozdanie z doświadczenia, czy wyprawy naukowej. Mało dynamizmu, każde małe wydarzenie ma swój rozdział. Każde działanie opiera się o procedury i chłodną ocenę bohaterów misji. Brak opisów w stylu: piękny, bajeczny, zapierający dech w piersiach, itp. Za to pełno rzeczowych opisów: rozmiarów, kształtów, struktur, coś na temat zasad grawitacji i powstawania wiatrów. Dopiero dialogi bohaterów i wydarzenia w połowie książki rozruszały trochę akcję. Mi brak tego hollywoodzkiego dynamizmu jednak bardzo odpowiada. "Nasi" dysponują zwykłym napędem rakietowym, a do obcych technologii nie dorabia autor teorii przeczących fizyce, jedynie skupia się na ich obserwacji.
    Mam nadzieję, że cały cykl trzyma poziom tego tomu.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 184 - 1 = 3 183

    Tytuł: Wybawiciel
    Autor: Jo Nesbø
    Gatunek: kryminał
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Po prawie rocznym odpoczynku sięgam po ostatnią z książek z serii o Harrym Hole, która znajduje się w mojej kolekcji.
    Trzy poprzednie nie sprawiły, że stałem się fanem tej serii i ta część na pewno tego nie zmieni.
    To, co sprawiło, że przeczytałem tę książka, to głównie postać Harrego (choć jest ona tak do bólu sztampowa, samotny, policjant alkoholik) oraz łatwość, z jaką czytało się tę pozycję.
    Główny problem, który mnie uwierał podczas czytania to nierealność fabuły doprowadzona do maksimum.
    Mamy tutaj przeciwnika, który posiada niesamowity dar zmiany wyglądu swojej twarzy poprzez mimikę, przez co nikt nie potrafi go złapać przez 400 stron powieści. Ciągłe zbiegi okoliczności, które pozwalają mu uciec przed pościgiem, zwroty akcji występujące prawie co rozdział, mające na celu naprowadzić nasze podejrzanie na kogoś innego.
    Na pewno jest wiele osób, którym to się spodoba i które kochają tę serię, więc może jeśli kiedyś jeszcze będę potrzebował czegoś szybkiego na raz, to sięgnę po kolejną część, ale tylko ze względu na chęć poznania dalszym losów naszego komisarza.

    #bookmeter
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Nesbo.jpg

  •  

    3 185 - 1 = 3 184

    Tytuł: Lokatorka
    Autor: JP Delaney
    Gatunek: Thriller
    ★★★★★★★★☆☆

    Podeszłam dość ostrożnie bo większość tych "bestselerów", które ostatnio czytałam, była dość niemrawa. Tu muszę jednak zwrócić honor. Książka jest dobra.

    Jest mieszkanie - nie byle jakie, zaprojektowane przez słynnego architekta, surowe i w pełni skomputeryzowane. Aby w nim zamieszkać trzeba spełnić szereg warunków zaś sam właściciel musi wyrazić zgodę. Wynajmujący musi wcześniej wypełnić ankietę. Nie są to jednak zwykłe pytania. Emma i Jane przeszły test - zostały lokatorkami. Są do siebie bardzo podobne. Są również podobne do zmarłej żony architekta. Jedna już nie żyje a druga będzie powoli odkrywać prawdę.

    Jak dla mnie super. Narracja super, historia super - polecam.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

    źródło: lokatorka.jpg

  •  

    3 186 - 1 = 3 185

    Tytuł: Uczeń
    Autor: Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt
    Gatunek: Kryminał/thriller
    ★★★★★★★★★★

    Jestem ogromnym fanem kryminałów i thrillerow. Historii ktore potrafią trzymać w napięciu ale tez całkowicie skupić na sobie uwagę. Szczególnie jeśli chodzi o filmy bo w świat książek z tego gatunku dopiero wchodze.

    Po świetnej pierwszej części Ciemnych sekretow która mocno mnie zaskoczyla niebanalną historią i swietnymi bohaterami po dosyc dlugiej przerwie postanowilem wziąć się za kontynuacje, za książkę Uczeń. Co tu dużo mówić, to jest pieprzony majstersztyk tak samo jak poprzednik, przed chwilka przeczytalem. Końcówka rozwalila mnie tak ze czytałem ją będąc spocony i troche zestresowany a całą przeczytałem w jakies 4-5dni. Niesamowite jak bardzo ta książka pozwoliła mi się wczuć w tą historie, oraz tych bohaterów którzy zostali wykreowani niemalże perfekcyjnie. Muszę odpocząć i potem wziąć sie za kontynuacje.

    Podoba mi sie ta ciaglosc i chęć poznawania tego co będzie dalej w kolejnej części.

    #bookmeter #czytajzwykopem #kryminal #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    3 187 - 1 = 3 186

    Tytuł: Czarna Kompania
    Autor: Glen Cook
    Gatunek: Fantasy
    ★★★★☆☆☆☆☆☆

    Książka miała być wybitnym przykładem mrocznej fantasy z krwistymi bohaterami i ciekawą fabułą...nie ma w niej niestety nic z tych rzeczy. Sterani życiem bezlitośni najemnicy są przedstawieni jak jakaś banda podwórkowa. Drętwe, sztuczne dialogi. Brak praktycznie opisu świata, motywacji bohaterów. Nie wiem może gdybym to czytał jako nastolatek to byłoby OK. Do tego jeden z najgorszych przekładów jaki czytałem. Dosłowne tłumaczenie pseudonimów daje żałosny efekt: Gnatożuj, Nocny Pełzacz...serio?! Nightcrawler to już bardziej pasowało by najbanalniejsze Sowa albo Glizda. I perełki takie jak: "Szept przerażenia przeszył gapiów obserwujących z boku..." No ale ostatecznie czytało się szybko i nawet się trochę wciągnąłem.

    #bookmeter #fantasy #fantastyka #ksiazki
    pokaż całość

  •  

    3200 - 1 = 3199

    Tytuł: Lęk i odraza w Las Vegas
    Autor: Hunter S. Thompson
    Gatunek: ??? beletrystyka
    ☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆

    Jeez, ale dno. Dziennik rumowy nawet mi podszedł i z tym większą ochotą zabierałem się za tak legendarną w końcu książkę tego samego autora, a tu bezsensowna opowieść o dwóch ćpunach, którzy odpierdalają różne inby. Nie ma w tym żadnego sensu ani co gorsza klimatu. Wymiękłem po 80 stronach.
    #literatura #ksiazki #czytajzwykopem #bookmeter
    pokaż całość

  •  

    3 189 - 1 = 3 188

    Tytuł: Krótka historia nauki
    Autor: William Bynum
    Gatunek: Popularnonaukowa
    ★★★★★★★★☆☆

    Zestawienie naukowców i postępu nauki poczynając od starożytności, kończąc na czasach obecnych. Zahaczane są odkrycia zarówno medyczne, biologiczne jak i te dotyczące kosmosu, fizyki, matematyki, a nawet przy okazji wplecione są osobistości filozofów. Jedni naukowcy i ich odkrycia są opisani obszerniej, inni dość skąpo. W niektórych fragmentach miałam wrażenie natłoku pojawiających się nazwisk, zamiast skupieniu się na badaniach, nad którymi się pochylali. Ksiązkę czyta się niesamowicie szybko, ale po jej skończeniu czuć delikatny niedosyt. Mimo wszystko warto po nią sięgnąć chociażby dla tych kilku smaczków i ciekawostek z dziedziny nauki oraz lekkości czytania tej ksiązki.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 190 - 1 = 3 189

    Tytuł: Cienka Czerwona Linia
    Autor: James Jones
    Gatunek: powieść wojenna
    ★★★★★★★★☆☆

    Powieść opowiada o żołnierzach kompani C jak Charlie i ich losach w czasie walk o Guadalcanal na Pacyfiku w czasie IIWŚ. Zapewne część z was kojarzy też film powstały na jej podstawie. Siłą książki są zdecydowanie bohaterowie. Nie śledzimy jednego protagonisty, ale małej grupki żołnierzy. Każdy z nich jest świetnie zarysowany, ma własny charakter, wady i zalety. Super też wypadają same opisy walki i życia żołnierskiego w dżungli. Nie ma tu tandetnego heroizmu, wszystko jest do bólu prawdziwe, autor nie stara się niczego wybielać czy upiększać. Nie brakuje opisów chwil ludzkiej słabości, okrucieństwa, pijaństwa, czy tchórzostwa. Sam niejednokrotnie zastanawiałem się jak ja bym się zachował na miejscu bohaterów powieści.
    Jedyny minus IMO to fakt, że momentami gubiłem się w geografii walk i nie byłem w stanie się połapać, kto gdzie walczy, w jakim miejscu względem siebie znajdują się poszczególne jednostki, czy bohaterowie. Ale to jest chyba albo moja wada, bo często mi się to zdarza jeśli nie mam pod ręką mapki, albo po prostu przenoszenie takich opisów na język prozy jest dość skomplikowane i niezbyt efektywne.

    #bookmeter
    pokaż całość

    •  

      @Wajdelota: o tak, uwielbiam "Stąd do wieczności", kilka razy juz do niej wracalem i zawsze smutek, jak Prewitt ginie

    •  

      @robertvu: Niedawno skończyłem czytać i jedna z tych książek, które mimo, że nie są straszne to boisz się czytać. Myślę, że jest to to nieliczne dzieło, które doskonale opisuje jak druzgocząca jest wojna. Autor przedstawia podejście od wielu stron w tym od strony oficera, podoficera i szeregowca i ich różnych podejść do danej sytuacji. Dla mnie książka mimo dłużących się momentów pokazuje dobitnie jak straszliwa (psychicznie) jest wojna.

      PS. Film obejrzałem dopiero po przeczytaniu książki i wydał mi się zrozumiały tylko dla tych, którzy ją przeczytali.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    3 191 - 1 = 3 190

    Tytuł: Bill bohater galaktyki
    Autor: Harry Harrison
    Gatunek: SF/humor/przygoda
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Czytałam dawno temu, ale postanowiłam sobie przypomnieć. Książka Harrisona jest w zasadzie parodią dużo poważniejszej książki Roberta A. Heleina Żołnierze kosmosu. To bardzo długi i poważny protest przeciw polityce atomowej ZSRR. Co ciekawe dzieło Heleina zostało okrojone w polskim wydaniu o jakąś 1/5 różnych elaboratów. Wydawca uznał, że może to nudzić. I faktycznie czytając Żołnierzy kosmosu lekko przysypiałam chwilami. Adaptacja filmowa w zasadzie opiera się tylko na pomyśle, podobnie jak kontynuacje, choć odrobina klimatu pozostała.

    Bill natomiast jest lekką książką przygodową z niezbyt inteligentnym protagonistą, który wpada w coraz to nowe kłopoty, jakie mogą się przytrafić w rządach totalitarnych Cesarstwa Ziemi, które w dodatku jest w stanie wojny z czterorękimi jaszczurami. Ilość katastrof, które przeżywa bohater jest naprawdę imponująca podobnie jak pech go prześladujący. Lekka i przyjemna lektura na jeden wieczór.

    #bookmeter #sf
    pokaż całość

  •  

    3 192 - 1 = 3 191

    Tytuł: Lepiej, byś tam umarł
    Autor: Twardoch Szczepan, Khalidov Mamed
    Gatunek: Wywiad / Biografia
    ★★★☆☆☆☆☆☆☆

    "Lepiej, byś tam umarł" to opowieść o poczuciu tożsamości i walce o lepszą przyszłość, która toczy się nie tylko w błysku fleszy, ale i w codziennym życiu.

    Dla mnie duże rozczarowanie - 80% książki traktuje o muzułmaństwie, koranie i allahu. Rozumiem, że dla czeczena to ważna część jego życia. Ale chyba każdy, kto sięga po tą książkę chciałby przeczytać o Mamedzie 1000 innych rzeczy niż takie długie rozprawki o wierze. Powinnni to jakoś napisać na okładce - "wysoka zawartość muzułmanizmu".

    A co zawarte jest w pozostałych 20%? Nawet ciekawe historie z życia gwiazdy KSW, Ale jest ich tak mało i są tak porozstrzelane po książce, że nie warto tracić czasu na jej czytanie.

    Warstwę pisaną uzupełniają zdjęcia...duża ilość zdjęć, często bardzo podobnych. No ale wiadomo, trzeba książkę jakoś rozciągnąć,

    #bookmeter #ksw
    pokaż całość

    źródło: ecsmedia.pl

    •  

      @Prince_Prospero: Tak, nie wiem czy dobrze pamiętam - Twardoch interesuje się sportami walki i jest mniej więcej w pdobnym wieku co Mamed, więc wydawnictwo postanowiło mu to zaproponować.

      Choć jak dla mnie to powinien być jakiś znawca religii Islamskiej i Chrześcijańskiej, bo Khalidov co trochę sprawdza autora z wiedzy o katolicyzmie i "wyjaśnia" Islam. przydałby się ktoś, to by go zweryfikował, a nie tylko przytakiwał xD pokaż całość

    •  

      Twardoch interesuje się sportami walki i jest mniej więcej w pdobnym wieku co Mamed,

      @Flamand: Ręce opadają. Dzięki za info.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    3 193 - 1 = 3 192

    Tytuł: 13 powodów
    Autor: Jay Asher
    Gatunek: literatura dla młodzieży
    ★★★☆☆☆☆☆☆☆

    Rozumiem, że temat samobójstwa ludzi młodych może wydawać się kontrowersyjny, ale powinien być poruszany jak najczęściej - właśnie po to, by uniknąć w przyszłości kolejnych ofiar prześladowań w szkołach. "13 powodów" wraz z serialem Netflixa wywołało burzę głosów, które nie zgadzały się z tak dosadnym przedstawieniem depresji i drogi do samobójstwa zastraszonej nastolatki. Cóż, spodziewałam się, że książka okaże się być przeżyciem na miarę powieści "Gwiazd naszych wina" - dojrzałą historią, dotykającą uniwersalnych tematów, które jednak nie powinny stanowić tabu. Zawiodłam się jednak, ponieważ historia Hanny Baker wcale nie wydaje się być...autentyczna. Wszystkie punkty jej "kaset" powielają zwykłe przeżycia nastolatków wkraczających w dorosłość i eksperymentujących z różnymi wcieleniami samych siebie (pomijając może wątek gwałtu, sprawiający wrażenie dodanego na siłę - autor i tak najbardziej podkreślał wagę innych zdarzeń, tych o teoretycznie mniejszej sile rażenia).
    Przychodzi mi na myśl głównie słowo "fikcja".
    A szkoda, bo miałam nadzieję na coś, co rzeczywiście mnie poruszy.

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki #ksiazka
    pokaż całość

  •  

    3 194 - 1 = 3 193

    Tytuł: Bestia. Studium zła
    Autor: Magda Omilianowicz
    Gatunek: biografia, reportaż, literatura faktu.
    ★★★★★★★★☆☆

    Świetnie skomponowany reportaż, bardzo aktualny ze względu na kończący się właśnie wyrok "Bestii". Czyta się jednym tchem, czekając z przerażeniem na kolejne szczegóły zbrodni popełnionych przez Pękalskiego. Mimo tła przedstawionego przez autorkę, przybliżającego dzieciństwo i dorastanie mordercy, nie sposób do końca zrozumieć motywów działania tego człowieka.

    Ciarki na karku zapewnione.

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki #ksiazka
    pokaż całość

  •  

    3 195 - 1 = 3 194

    Tytuł: Trąf, trąf misia bela
    Autor: Dagmara Andryka
    Gatunek: kryminał
    ★★★★★★★☆☆☆

    2 z serii o Marcie Witeckiej. Bardzo mi się podobała. Historie z książek opierają się na jakieś klątwie, która zostaje wyjaśniona w racjonalny sposób.

    Tym razem mamy dzieciaki, które założyły bractwo - grały w popularne pytanie czy rozkaz a na końcu wymyśliły sposoby na swoją śmierć i wylosowały jak umrą. Do "bractwa" każdy chciał należeć, ale nie każdy został przyjęty. Minęło 30 lat, przyjaciele dalej mają ze sobą kontakt. I nagle zaczynają ginąć w kolejności losowania karteczek ze sposobem śmierci.

    Marta zgada się pomóc wyjaśnić co się dzieje - czy to klątwa, czy ktoś jednak ich morduje.

    Czyta się szybko, sama historia jest ciekawa, główna bohaterka daje się lubić. Polecam

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

    źródło: trąf.jpg

  •  

    3 196 - 1 = 3 195

    Tytuł: Jeszcze jeden oddech
    Autor: Kalanithi Paul
    Gatunek: autobiografia
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Z noty wydawcy:Poruszająca historia genialnego neurochirurga, który pewnego dnia stał się pacjentem Opowieść o odchodzeniu w zgodzie z sobą i ze światem Międzynarodowy fenomen wydawniczy Numer 1 na liście bestsellerów "New York Timesa" Paul Kalanithi był jednym z najzdolniejszych amerykańskich neurochirurgów i ogromnym miłośnikiem poezji. W wieku 36 lat, po blisko 10-letniej pracy w charakterze neurochirurga i pod koniec wyczerpującej rezydentury, w momencie gdy Paulem zaczęły interesować się najważniejsze instytuty badawcze i najbardziej prestiżowe kliniki, młody lekarz usłyszał diagnozę IV stadium raka płuc.

    Książka zgarnia bardzo dobre opinie w necie, mnie jednak nie porwała. Może spodziewałem się czegoś innego. Jak to w autobiografii, autor opisuje swoje życie, uznając jedne momenty za ważniejsze i im poświęca więcej uwagi, a inne jedynie sygnalizuje. Niedosyt odczuwam chyba z tego powodu, że autor za mało uwagi poświęcił własnym przeżyciom, skupiając się na faktach lub własne przeżycia zastępując cytatami znanych pisarzy. Natomiast bardzo podobał mi się ostatni rozdział, napisany przez żonę autora po jego śmierci, która pokazała na kilku stronach większy talent literacki niż mąż.

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: swiatksiazki.pl

  •  

    3 197 - 1 = 3 196

    Tytuł: Dziewczyna z pociągu
    Autor: Paula Hawkins
    Gatunek: thriller
    ★★★★☆☆☆☆☆☆

    Główna bohaterka z gatunku tych, które irytują od pierwszej strony. Alkoholiczka, nieznośny charakter, natrętna i wścibska. Sama fabuła niezbyt porywająca, nawet niekoniecznie wciągająca. Do połowy się nudziłem. Tak naprawdę to przeczytałem to tylko dlatego, że akurat nic nie było innego i brałem do pociągu (hehe) żeby podczas jazdy do pracy coś poczytać.
    Pod koniec troszkę wciągnęło, sama końcówka łyknięta nawet poza pociągiem. W pewnym sensie bo było interesujące, a z drugiej strony - chciałem to mieć już za sobą.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

    źródło: swiatksiazki.pl

  •  

    3 198 - 1 = 3 197

    Tytuł: Zjawa
    Autor: Michael Punke
    Gatunek: Literatura współczesna
    ★★★★★☆☆☆☆☆

    Książka dobra na jeden wieczór. Lekka, fabuła nienadzwyczajna, przewidywalna. Film na jej podstawie ratowały zdjęcia. Polecam jak ktoś ma wolne kilka godzin.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 199 - 1 = 3 198

    Tytuł: Enklawa
    Autor: Ann Aguirre
    Gatunek: Postapokalipsa
    ★★★☆☆☆☆☆☆☆

    Na ,,Enklawę" natknąłem się całkiem niedawno i muszę przyznać, że zachęciła mnie do przeczytania obietnicą znalezienia tu wszystkiego, co najlepsze z Metra 2033 i Igrzysk Śmierci. Niestety, zawiodłem się. Po entuzjastycznym tekście na okładce spodziewałem się kilku godzin dobrej zabawy, wyrazistych postaci i ciekawej historii. Zamiast tego dostałem całą masę niewykorzystanego potencjału. ,,Enklawa" to dziesiąta woda po kisielu postapokaliptycznych powieści popularnych autorów. Fabuła książki skupia się na poczynaniach młodej Łowczyni imieniem Karo i jej towarzysza – Cienia. Obaj żyją w podziemnej enklawie, w której dawno temu schronili się uciekający przed apokalipsą ludzie. Historia posiada pewien potencjał, ale nie został on wykorzystany nawet w połowie.
    Jeśli chcecie dowiedzieć się jeszcze czegoś o tej książce, zapraszam do przeczytania recenzji na blogu:
    https://kajmanzzaokladki.pl/2017/06/15/postapokaliptyczna-hybryda-czyli-enklawa-a-aguirre/

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

    źródło: okładka.jpg

    •  

      @Minho: Nieziemsko rozwleczona narracja i straaasznie powierzchowna kreacja świata, dobrnąłem z rozpędu do połowy książki i pierdolnąłem ją w diabły. Może się kiedyś przemogę i ją skończę. Jak lubisz post apo to polecam opowiadania Dicka (nawet Łowca Androidów to post apo).

      +: Minho
    •  

      @Minho: A mnie się podobała ta książka. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    3200 - 1 = 3199
    #bookmeter
    Tytuł: "Opowieść podręcznej"
    Autor: Margaret Atwood
    W sumie nie wiem jak ocenić tą książkę. Czytało się trudno. Mimo, że jestem kobietą całe życie wychowałam się na jakiś tam fantasy i SF, a z twardej literatury na Dostojewskim i raczej omijam żeńskie autorki, chyba że są Harper Lee czy coś w tym stylu. Może po prostu boję się, że trafię na jakieś zakamuflowane romansidło.
    Opowieść - to jest wszystko pisane z punktu widzenia kobiety, jakiś strumień świadomości przez okres bycia podręczną. Świat, który opisała Atwood to koszmar. Na tyle dziwnie przedstawiony, że jeszcze nie piekło, ale już prawie. Równie przerażający jest fakt, że kiedyś tak prawie było, że dziś tak prawie jest, np. w krajach arabskich.
    Ta myśl, że świat, który stworzyła Atwood, nie jest tak daleko od rzeczywistości - ta właśnie myśl była najbardziej przerażająca.

    Wciąż nie wiem jak ocenić lekturę, ale gdyby ktoś się spytał czy polecam, to tak, nawet mocno - może po prostu warto przeczytać. I zabieram się niebawem za serial, ciekawa jestem jak to przedstawi się w formie ruchomych obrazków i jaka idea przyświecała twórcom adaptacji.
    pokaż całość

  •  

    3 220 - 20 = 3200

    #bookmeter

    Uff, wrzucam trochę zaległych książek - wszystkie zaliczone pozycje tutaj.

    #ksiazki #ksiazka #2017
    ________________________________________

    Tytuł: Beksińscy. Portret podwójny
    Autor: Magdalena Grzebałkowska 
    Gatunek: biografia
    ★★★★★★★★★★

    Nadal nie mogę sobie wyobrazić, jak ogromna musiała być praca autorki, by stworzyć tak kompletne, wielowymiarowe dzieło. Zebrane wywiady, listy, wspomnienia, to wszystko nareszcie tworzy prawdziwy, ludzki obraz Zdzisława i Tomasza Beksińskich.
    __________________________________________

    Tytuł: Morfina
    Autor: Szczepan Twardoch
    Gatunek: beletrystyka, historia.
    ★★★★★★★★☆☆

    Ta książka mnie zaskoczyła. Spodziewałam się sztampowej pozycji historycznej, martyrologii, banału. Dostałam świetnie napisaną powieść, w której to właśnie narracja jest najciekawszym elementem. Doskonale odwzorowany język, realia.. to chyba jednak prawda, to, co mówią o Szczepanie Twardochu - mistrz detalu.
    _______________________________________________

    Tytuł: Jak pokochać centra handlowe
    Autor: Natalia Fiedorczuk-Cieślak 
    Gatunek: literatura polska, kobieca.
    ★★★☆☆☆☆☆☆☆

    "Jak pokochać centra handlowe" to książka pokazująca życie młodej matki "od kuchni". O ile tematyka ta może wydawać się interesująca, to jednak całość pozostawia spory niedosyt. Autorka nie mówi nam niczego nowego na temat roli matki, dzięki niej nie zakochamy się też w tytułowych centrach handlowych (które w książce pojawiają się chyba jedynie w formie motywu-klamry, od którego wszystko się zaczyna i na którym się kończy). Miłośnikom polskiej prozy odradzam - wszystko to było już (ciekawiej, prawdziwiej) chociażby u Chutnik czy Masłowskiej.
    __________________________________________

    Tytuł: Gwiazd naszych wina
    Autor: John Green
    Gatunek: powieść dla młodzieży
    ★★★★★★★☆☆☆

    Bardzo przyjemna lektura, o ile przyjemnym można w ogóle nazwać jakikolwiek utwór opisujący życie z nowotworem. Brakowało mi takich książek gdy sama byłam nastolatką - wydawało mi się wtedy, że dojrzałość polega na czymś zupełnie innym niż okazuje się być w istocie, a co odważnie próbuje pokazać i wyjaśnić "Gwiazd naszych wina". Polecam nie tylko młodszym czytelnikom, wyniosłam z tej powieści więcej niż z wielu "dojrzałych" pozycji.

    __________________________________________

    Tytuł: Gulasz z turula
    Autor: Krzysztof Varga
    Gatunek: literatura faktu
    ★★★★★★★☆☆☆
    __________________________________________

    Tytuł: Dziewczyna z pociągu
    Autor: Paula Hawkins
    Gatunek: kryminał, thriller
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Zdziwiłam się, że tak szeroko rozreklamowana pozycja okazała się być całkiem ciekawym, trzymającym w napięciu thrillerem. Są momenty, w których z trudem można zrozumieć zawiłość akcji, jednak w ostatecznym rozrachunku historia wydaje się być spójna i przemyślana. Polecam - zwłaszcza do podróży pociągiem :)
    __________________________________________

    Tytuł: Smutek cinkciarza
    Autor: Sylwia Chutnik
    Gatunek: literatura faktu, beletrystyka.
    ★★★★☆☆☆☆☆☆

    Jeśli czytałeś jakąkolwiek inną książkę Chutnik, w tej znajdziesz dokładnie to samo - historyjki z życia codziennego, nostalgiczną stylizację, dramaty rodzinne. Obawiam się, że ostatnio autorka zapętliła się trochę w swoich powieściach. Może pora na dłuższą przerwę w pisaniu?
    __________________________________________

    Tytuł: Ogólnopolskie Wystawy Znaków Graficznych
    Autor: Rene Wawrzkiewicz, Patryk Hardziej 
    Gatunek: sztuka, design.
    ★★★★★★★★★☆

    Pięknie wydany zbiór znaków prezentowanych na Pierwszej Ogólnopolskiej Wystawie Znaków Graficznych oraz jej kontynuacji z 2016 roku. Całość prezentuje się wyjątkowo interesująco, same reprodukcje logotypów są uporządkowane pod kątem wspólnych cech. Ciekawie obserwuje się podobieństwa między interpretacją tematu w całkiem różnych od siebie dziedzinach. Takie publikacje z pewnością są potrzebne, czekam na rozwinięcie w postaci jeszcze szerszej kolekcji współczesnych znaków graficznych.

    __________________________________________

    Tytuł: Kiszonki i fermentacje
    Autor: Aleksander Baron
    Gatunek: kuchnia, przepisy
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Przydatna wiedza, ciekawe przepisy, trochę pretensjonalna narracja i odrobinę odpychająca (wyraźnie pozowana) sesja zdjęciowa autora - trudno ocenić tę pozycję biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki. Sądzę, że jako pierwsze pisarskie podejście tego kucharza sprawdza się nieźle. Warto przejrzeć chociażby dla estetycznych fotografii gotowych kiszonek, na które głownie składa się ta książka.
    __________________________________________

    Tytuł: Ferwor. Życie Aliny Szapocznikow
    Autor: Marek Beylin
    Gatunek: sztuka, biografia
    ★★★★★☆☆☆☆☆

    Nie sposób chyba napisać w sposób nieinteresujący o tak interesującej postaci jak Alina Szapocznikow. Jej życie to mieszanka dramatycznych wspomnień i dążenia do rzeźbiarskiej perfekcji. W książce jest sporo niedopowiedzeń, załatanych domysłami autora - może to rzeczywiście pomóc w umiejscowieniu w czasie danych wydarzeń z życia Szapocznikow, jednak ci, którzy chcieliby dostać biografię kompletną i rzetelną, mogą być nieco rozczarowani tymi fragmentami.
    __________________________________________

    Tytuł: Sekretne życie drzew
    Autor: Peter Wohlleben
    Gatunek: literatura faktu, natura
    ★★★★★☆☆☆☆☆

    Jeśli ktoś ma już pewną wiedzę na temat roślin - nawet dość pobieżną, czerpaną z wydawnictw popularnonaukowych - może się odrobinę wynudzić. Książka napisana w prosty sposób, przeznaczona raczej dla całkowitych nowicjuszy w tej tematyce.
    __________________________________________

    Tytuł: Niezwyciężony
    Autor: Stanisław Lem
    Gatunek: science-fiction, sf
    ★★★★★☆☆☆☆☆

    W porównaniu z innymi książkami Lema jest wprawdzie o wiele bardziej przystępna, jednak możliwe, że przez to traci urok charakterystyczny dla twórczości tego autora. Jeśli jednak spodziewasz się porządnego, treściwego sci-fi, na pewno się nie zawiedziesz.
    __________________________________________

    Tytuł: Jutro przypłynie królowa
    Autor: Maciej Wasielewski 
    Gatunek: literatura faktu, reportaż
    ★★★★★★★★★☆

    Dawno żaden reportaż nie zrobił na mnie takiego wrażenia. Co prawda od jakiegoś czasu pojawiały się w mediach doniesienia na temat dramatów kobiet w Pitcairn, jednak nigdy nie miałam okazji dowiedzieć się czegoś więcej o historii tej wyspy, przerażającej historii. Książka napisana jest w taki sposób, że sami możemy poczuć się intruzami wewnątrz wrogiej nam społeczności. Polecam każdemu, kto kiedykolwiek chciał dokonać żywota w pozornym spokoju tropikalnej wyspy.
    __________________________________________

    Tytuł: Pjongjang
    Autor: Guy Delisle
    Gatunek: komiks, reportaż
    ★★★★★★★☆☆☆

    Zadziwiająco spokojna historia, pozbawiona brutalności charakterystycznej dla większości publikacji na temat Korei Północnej. Mimo że nie jestem miłośniczką tego typu kreski (o wiele bardziej przemówił do mnie styl gościnnie pojawiającego się w tomie rysownika), nie jestem w stanie zaliczyć tego komiksu do nielubianych. Niewątpliwie jest to ciekawa forma zachowania wspomnień z podróży.
    __________________________________________

    Tytuł: Lśnienie
    Autor: Stephen King
    Gatunek: thriller
    ★★★★★★★★☆☆

    Poprzednio czytane pozycje autorstwa Kinga nie przypadły mi do gustu, jednak ta książka okazała się przełamać ten trend. Atmosfera grozy i napięcia niewyjaśnionej tajemnicy wylewa się z przedstawionej historii. Jest przerażająco, zagadkowo i nadnaturalnie - to chyba ten King, z którym chciałabym spędzić jeszcze kilka wieczorów.
    __________________________________________

    Tytuł: Ale wtopa! Jak zamieniać błędy w idee oraz inne porady z zakresu owocnego ponoszenia porażek
    Autor: Erik Kessels 
    Gatunek: sztuka, design
    ★★★★★☆☆☆☆☆

    Sięgnęłam po tę pozycję zachęcona świetnym wykładem autora na tegorocznej edycji konferencji Element Talks. Okazało się jednak, że sam wykład był właśnie bardziej rozwiniętą formą pokazania koncepcji zawartych w książce. Wiele spostrzeżeń i przykładów było powtórzonych, co niestety nie wpłynęło korzystnie na ostateczną ocenę z mojej strony. Myślę, że o wiele fajniej było posłuchać tego wszystkiego na żywo - autor jest totalnym ekscentrykiem, posiadającym jednocześnie ogromną wiedzę, którą przekazuje w sposób ciekawy i zapadający w pamięć. Jeśli macie okazję w ten sposób zapoznać się z historycznymi wtopami, nie wahajcie się ani chwili.

    __________________________________________

    Tytuł: Inwigilacja
    Autor: Remigiusz Mróz
    Gatunek: kryminał, thriller prawniczy
    ★★★★☆☆☆☆☆☆

    Wszędzie Mróz. Gdzie nie spojrzysz, reklama jego najnowszej powieści. Którejkolwiek, w końcu i tak pisze kolejną co miesiąc. Jedni znajomi polecają, inni znajomi odradzają, ale każdy czytał i czyta Remigiusza Mroza.

    Presja społeczna sprawiła, że ja również zdecydowałam się zacząć przygodę z tym autorem na chybił-trafił - wybór padł na "Inwigilację", piątą część prawniczego cyklu z Joanną Chyłką.

    Gdyby nie to, że czytam bardzo dużo książek polskich pisarzy, na pewno patrzyłabym z nieco mniejszym rozdrażnieniem na ten quasi-kryminał. 
    Co tu się dzieje z językiem, to ja nawet nie! Ciężko wyobrazić sobie,by Mróz pisał mniej niż dziesięć stron na godzinę, bo każde zdanie wydaje się być bezmyślnie wyplute na papier, bez względu na konsekwencje. 

    Ale to nie jest najgorsze.
    Najgorszy okazuje się być...humor.

    Pamiętam jak w podstawówce chciałam zostać komikiem. Takim z amerykańskiej komedii. Wiecie, to były lata, gdy Jim Carrey i Adam Sandler byli jak bogowie. No więc tak, wtedy też prowadziłam zeszycik, w którym zapisywałam różne śmieszne kwestie - a to ripostę, a to anegdotkę z humorkiem, a to żartobliwe przezwisko, które tylko czekało na swojego właściciela. 
    Czytając "Inwigilację" powróciłam na chwilę do tych czasów, ponieważ specyficzny humor pojawiający się na kartach książki razi poziomem porównywalnym jedynie do mojego autorskiego humoru koncepcyjnego z różowego zeszytu w paprocie.

    Przeraża mnie i mierzi, że coś takiego zdobywa szturmem topki wszystkich praktycznie sklepów internetowych, zostawiając w tyle wartościowe pozycje autorstwa ludzi, którzy potrafią pisać. 

    "Sashay away."
    __________________________________________

    Tytuł: Krąg
    Autor: Dave Eggers
    Gatunek: literatura współczesna, science fiction?
    ★★★☆☆☆☆☆☆☆

    Nic mnie tak nie smuci jak bardzo dobry pomysł zniweczony przez brak umiejętności pisarza. Po mocnym początku spodziewałam się tylko kolejnych mocnych wrażeń, bo przecież wspinanie się po drabinie sukcesu w futurystycznej korporacji wróży serię interesujących wyzwań, spotkań, zagrożeń. Niestety, bohaterka okazuje się być sztywnym, bezosobowym pionkiem, zaślepionym ideologią Circle, jednocześnie będąc w swojej postawie niezbyt przekonującą. Najważniejsze w życiu Mae - rodzina, przyjaciele i poczucie jedności z naturą - odchodzi w zapomnienie w starciu z pogonią za sukcesem. Obawiam się, że ta niekonsekwencja w kreowaniu bohatera to tylko przejaw braku pomysłu i chęci doprowadzenia historii do końca. 

    PS. Momentami zastanawiałam się, czy autor miał kiedykolwiek do czynienia z żywą kobietą. Historie zbliżeń Mae z co trzecim subskrybentem jej profilu były nie tylko niepotrzebne, ale też niezręczne i anatomicznie zastanawiające.
    __________________________________________

    Tytuł: Gra Endera
    Autor: Orson Scott Card
    Gatunek: science fiction
    ★★★★★★★★☆☆

    Kawał dobrego science-fiction. Żałuję, że skończyłam "Grę Endera" dopiero teraz, bo mogłaby to być najważniejsza książka mojego dzieciństwa.

    __________________________________________

    Tytuł: Fototapeta
    Autor: Michał Witkowski
    Gatunek: literatura polska
    ★★☆☆☆☆☆☆☆☆

    Podobny problem co w przypadku Sylwii Chutnik - czytałeś jedną książkę tego autora, to jakbyś przeczytał wszystkie.
    O wiele mniej dopracowana niż "Lubiewo", nie tak groteskowa co "Drwal". Wprawdzie pierwsze opowiadanie wydaje się ciekawe, pokazuje przeszłość, dzieciństwo pisarza (czy prawdziwe - nie wiadomo), jednak potem jest to powtórka z rozrywki, która nuży i frustruje. Mimo najszczerszych chęci "Fototapeta" to pierwsza książka w tym roku, której nie udało mi się doczytać do końca. Odkładałam ją na półkę z uczuciem zmarnowanego czasu.
    pokaż całość

  •  

    3 221 - 1 = 3 220

    Tytuł: O religii
    Autor: Artur Schopenhauer
    Gatunek: filozofia
    ★★★★★★★★☆☆

    "Ludzie jednak mają tę słabość, że chętniej wierzą innym, powołującym się na natchnienia nadprzyrodzone, aniżeli własnej głowie."

    Schopenhauer przedstawia korzyści oraz szkody jakie niesie za sobą religia. Książka podzielona jest na dwie części: dialogu pomiędzy zwolennikiem wiary a jej przeciwnikiem, oraz ogólnego rozważania na temat religii, filozofii i wiedzy. Warta uwagi jest przede wszystkim pierwsza część, gdyż wypowiedzi każdej ze stron są poparte naprawdę mocnymi argumentami. Rozmowa jest prowadzona kulturalnie i z szacunkiem dla przeciwnika, co w dzisiejszych czasach jest rzadko spotykane w tym temacie.

    Osobiście jestem gdzieś "pomiędzy" jeśli chodzi o zawarte w treści spostrzeżenia i może dlatego książka mi się podobała i czytałam ją ze spokojem. Być może jeśli ktoś skrajnie podchodzi do tematu religii nie będzie z niej zadowolony. Książka jest bardzo krótka, więc jeśli rzeczywiście komuś się nie spodoba, to nie zmarnuje zbyt dużo czasu, a dodatkowo nie zdąży się znudzić przed jej zakończeniem.

    "Stanowi religia w niezliczonych i niemałych cierpieniach życia niewyczerpane źródło pociechy i spokoju, które nie wysycha nawet przy śmierci, lecz właśnie wtenczas bije najobficiej i najskuteczniej. Możemy ją przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego, chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział."

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #schopenhauer
    pokaż całość

  •  

    3 222 - 1 = 3 221

    Tytuł: Na Wschód od Edenu
    Autor: John Steinbeck
    Gatunek: beletrystyka
    ★★★★★★★★★★

    Timszel. Ten tytuł często pojawia się we wpisach z cyklu "jaka jest najlepsza książka, jaką w życiu przeczytaliście?". W końcu sam musiałem się przekonać na własnych oczach, za co te zaszczyty. Nie zawiodłem się. Dolina Salinas, a szerzej Ameryka przełomu XIX i XX wieku są pięknie opisane, czuć przywiązanie Steinbecka do rodzimych stron. Zresztą w pewnym momencie nawet opisał gdzie znajduje się jego dom. Główne postacie są świetnie napisane, relacje między nimi dobrze zarysowane. Iza Łęcka przy Cathy Ames to dobra dziewuszka, a Rzecki mógłby się uczyć poczciwości od Li i Sama Hamiltona. Autor potrzebował aż trzech pokoleń bohaterów, aby wejść w polemikę z przypowieścią o Kainie i Ablu. Udało mu się. Steinbeck pokazuje czytelnikowi, że sami jesteśmy kowalem własnego losu, nie ma rzeczy w naszym życiu, nad którą nie możemy zapanować. Na drobny minusik zbyt częsta bezpośredniość autora, choć nie jest ona natarczywa. To jedna z książek, która wzbogaca życie. Zasłużona dziestąteczka. Szczerze polecam.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

    źródło: cdn.bonito.pl

  •  

    3 223 - 1 = 3 222

    Tytuł: Przedsiębiorcze państwo
    Autor: Mariana Mazzucato
    Gatunek: Ekonomia
    ★★★★★★★★☆☆

    Autorka w tej książce opisuje sposób w jaki państwo (głównie na przykładzie USA, ale również Chin czy Niemiec) tworzy innowacje. Obala przy tym kilka mitów, jak fetyszyzację małych przedsiębiorstw (tak naprawdę liczy się wzrost firmy, a nie jej wielkość, zresztą duże są wydajniejsze) czy ograniczania roli państwa do tworzenia warunków dla prywatnych innowacji. Mazzucato dowodzi, że w przypadku chociażby rewolucji informatycznej czy energii odnawialnej państwo nie tworzyło warunków do prywatnych innowacji, lecz na dużą skalę finansowało badania i rozwój tych technologii, do czasu aż osiągnęły one rentowność, gdy wkroczyły prywatne fundusze VC. Mazzucato przedstawia przy tym, jak najważniejsze technologie decydujące o sukcesie iPhone'a (czy w ogóle smarfonów) powstały dzięki państwu - zresztą samo Apple korzystało z publicznej pomocy.
    Czyni to w sposób bardzo interesujący, jednak niepozbawiony wad. Autorka zdaje się sugerować, że te rewolucje technologiczne zostały przez rząd zaplanowane (pisze chociażby o tym, że państwo powinno mieć wizję i konsekwentnie ją wprowadzać i finansować, znając potencjał technologii) - w tym w kontekście internetu. Jest to jednak znaczne wyolbrzymienie. Agencje państwowe nie znały ani nie przewidywały potencjału sieci, gdy finansowały prace nad nią. Przyświecały im znacznie przyziemniejsze cele, jak to, by ośrodki naukowe mogły korzystać z komputerów znajdujacych się w innych ośrodkach, co miało obniżyć koszty.
    Mazzucato stoi też na stanowisku, że wielu wynalazków powstałych dzięki państwu nie byłoby, gdyby nie państwo. Ma to dotyczyć również bardzo naciąganych przypadków - jedna z technologii wykorzystanych w iPhone została stworzona przez naukowca znajdującego się na stypendium państwowym. Sugerowanie, że nie powstałaby, gdyby nie państwo, jest raczej naiwne.

    Ogółem polecam, bardzo ciekawa. Swoją drogą, przedmowę do polskiego wydania napisał Morawiecki, który wprowadza zmiany kłócące się z tezami Mazzucato (np. uprzywilejowanie małych firm, skupienie na wskaźnikach wydatków R+D czy dotyczących liczby patentów).

    #ksiazki #czytajzwykopem #ekonomia #gospodarka #technologia

    #bookmeter
    pokaż całość

  •  

    3 225 - 1 = 3 224

    Tytuł: Roland
    Autor: Stephen King
    Gatunek: fantasy
    ★★★★★☆☆☆☆☆

    Strasznie to drętwe było. Gościu lata po pustyni jakieś wspominki, pogoń, ten chłopiec wzięty znikąd. Chyba zbyt wysokie oczekiwania miałem w stosunku do tej pozycji.
    Kinga nigdy nie czytałem ale myślałem, że taki uwielbiany jest i w ogóle a tu zonk.
    Dać szansę drugiej części?

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 229 - 4 = 3 225

    Tytuł: Powrót króla
    Autor: J. R. R. Tolkien
    Gatunek: Fantasy

    Tytuł: Dwie wieże
    Autor: J. R. R. Tolkien
    Gatunek: Fantasy

    Tytuł: Drużyna Pierścienia
    Autor: J. R. R. Tolkien
    Gatunek: Fantasy

    Tytuł: Hobbit, czyli tam i z powrotem
    Autor: J. R. R. Tolkien
    Gatunek: Fantasy

    Hobbita i Władcę Pierścieni czytałem będąc gimnazjum, z 15 lat temu. Zaczynając swoją przygodę z fantastyką sięgnąłem po serie zaraz po Wiedźminie.

    W moim przypadku okazało się, że byłem za mało doświadczonym czytelnikiem żeby docenić walory książki. Pamiętałem, że tylko ciągle szli i dojść nie mogli. Tak samo duża ilość opisów i odwołań do historii Śródziemia a mała akcji sprawiła, że jakoś nie wspominałem serii zbyt dobrze.

    W ramach czytania klasyków odświeżyłem je sobie i kurczę… bardzo mi się podobało. Hobbit jest bardzo klimatycznym, lekko baśniowym wstępem, a Władca jako bardziej poważna książka wciągnął mnie tym czym w młodości odstraszał czyli bogatymi opisami krain, postaci i historii.

    Najbardziej chyba zaskoczyło mnie samo zakończenie, co Hobbici zastali po powrocie w Shire. W ogóle nie pamiętałem czegoś takiego.

    Wszystkim polecam zapoznać się albo odświeżyć sobie historię wojny o Pierścień.

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 230 - 1 = 3 229

    Tytuł: Czas pogardy
    Autor: Andrzej Sapkowski
    Gatunek: Fantasy
    ★★★★★★★★☆☆

    Jeśli chodzi o cykl wiedźmiński, nie jestem w stanie jasno określić, która z książek jest moją ulubioną. Jeśli jednak miałbym tworzyć ranking najważniejszych dla mnie fantasy, ,,Czas pogardy" zająłby wysokie miejsce. Swego czasu znałem tę książkę tak dobrze, że mogłem cytować z pamięci wybrane fragmenty. Zdecydowanie najlepszym momentem w książce jest bankiet w Aretuzie i wydarzenia, które po nim nastąpiły. Zawsze, gdy czytam ten fragment, nie mogę uwierzyć, że ktoś był w stanie stworzyć tak świetne wydarzenia, dialogi i miejsca. W ,,Czasie pogardy" występuje też arcynudny fragment - pustynia. Jednak zaraz po nim poznajemy nowe, ciekawe postacie, które są kolejną mocna stroną książki. Z czystym sercem polecam ,,Czas pogardy" każdemu fanowi fantasy.
    Zachęcam do zapoznania się z wpisem na blogu, w którym wspominam serię wiedźmińską z perspektywy lat.
    https://kajmanzzaokladki.wordpress.com/2017/06/11/cykl-wiedzminski-a-sapkowski-ksiazkowe-wspomnienia/

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    3 231 - 1 = 3 230

    Tytuł: Robot
    Autor: Adam Snerg-Wiśniewski
    Gatunek: syfy
    ★★★★★★★★☆☆

    85% Lema
    Książka polecona na mirko i strzał w dziesiątkę. Człowiek, sci-fi, kosmos. Świetna historia, dobrze napisana fabuła, troszkę zbyt chaotyczne dialogi jeśli je słuchać jako audiobook.
    Wielokrotne WTF, zabawa czasem i trochę filozofii. Brać i czytać, a ja szukam kolejnych książek Snerga (brzmi jak rasa na Dywanie Patchetta)

    #bookmeter
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #bookmeter

0:0,0:1,0:1,0:1,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1