•  

    PKW to jednak wciąż leśne dziadki

    #pkw #wybory #polska #lesnedziadki #internet

    źródło: 1bbe3996-1f51-4397-8bc1-405d94ba6ee3.jpg

  •  

    Jeszcze grubo ponad kwadrans i uroczyste otwarcie jak na gentelmena przystało ( ͡º ͜ʖ͡º) #lesnedziadki #przyroda #trenujzwykopem

    źródło: 1555234905952.jpg

  •  

    Mistrzostwa swiata 1 dywizji w #hokej w #krakowarena . Na hali pusto jak skurwysyn (wegrow wiecej niz polakow), promocji w miescie zero, bilety drogie w chuj. Super organizacja imprezy kurwo.
    #pzhl #lesnedziadki

    •  

      @Naru: Mnie chuj strzela, tak się szykowałem na te mistrzostwa, a tu dojebali ceny z kosmosu. Tak zjebać szansę na rozwój to tylko PZHL potrafi.

      Teraz drukują darmowe wejściówki dla szkół, bo dwa dni temu największe zainteresowanie było na mecz Polska - Włochy, na który nie sprzedano nawet połowy dostępnych wejściówek

      +: b..........a, EdenN +1 inny
    •  

      @Naru: nie oszukujmy sie, ze na spotkaniach innych reprezentacji niz gospodarzy, na kazdych mistrzostwach swiata dywizji nizszych i elita - nie ma kompletu publicznosci. tak było w Wilnie, tak było w Doniecku i tak bedzie tez w Krakowie. Co do cen biletow, oczywiscie ze sa zawyzone, w moim odczuciu najdrozsze bilety powinny kosztowac 60 zł. Sadze jednak, ze taki koszt biletow nie jest przypadkowy, bo PZHL jest nastawiony na zysk, a zeby go uzyskac przy tym koszcie wynajmu hali + koszty wynajecia hali Cracovii + sama organizacja, obsluga reprezentacji + ewentualne bonusy od miejsca, to dosc powazne koszta. Przy nizszych kosztach biletow moze i bylaby lepsza frekwencja na meczach innych reprezentacji, ale wydaje mi sie, ze priorytetem byli dla nich kibice, ktorzy przyjezdzaja na wlasna reprezentacje (czy to Wegrzy, Wlosi czy Polacy), ktorzy mimo wszystko zaplaca taka cene, aby zobaczyc mecz.

      @4d1n: z tego co mi wiadomo, to na Włochów jest już prawie komplet, wydaje mi sie, ze nie bedzie tak zle ;)
      pokaż całość

      +: b..........a, Edd3k
  •  

    #pkw #wybory #lesnedziadki

    Przychodzi szef PKW do psychiatry:
    - Co Panu dolega?
    - Prześladują mnie głosy.

  •  

    W TVP Info puścili spot PKW, który mówi dlaczego tak długo czekamy zawsze na wyniki. Powód: protokoły muszą zostać dostarczone osobiście do Warszawy.
    #lesnedziadki #wybory

  •  

    Wiem, że to #gorzkiezale, ale muszę, bo nie mam komu o tym powiedzieć.
    Niżej tldr.

    Jestem sfrustrowany. Głównie dlatgo, że ledwie starcza mi do pierwszego. Nie zarabiam dużo, ale też nie jest to najniższa krajowa. Jednakże należy zapomnieć o jakimkolwiek komforcie. Możnaby powiedzieć, że komfortem może być wynajmowana kawalerka wspólnie z narzeczoną (to już nie byle pierwsza #rozowypasek). Ale kto ma dziecko ten wie jak to jest... Ciągłe zmęczenie.
    Obiadu nie mam sobie kiedy zrobić, bo od rańca do wieczora siedzę w busie, czasem po prostu bezczynie oczekuję na kolejny przejazd marnując dużo, ogrom czasu, który mógłbym w domu poświęcić na coś pożytecznego.

    Ale to mieszkanie pożera troszkę ponad ⅓ dochodu miesięcznego, czyli koszt jest dość wysoki. Ostatnio spierdzielił mi się samochód. Byłem u mechanika, wydałem 500zl, a problem jak był, tak ciągle ma miejsce. Czyli nic nie naprawił, a tylko wymienił. Teraz stoi u drugiego - trochę bardziej zaufanego.
    A tamten typek z Lublina? Jak pajac nie oddawał kasy, tak ciągle nie oddał.

    Frustruje mnie to, że wystarczy kupić jednego kebaba w miesiącu i trzeba zacząć uważać z zakupami, czyli - kupować tanie jedzenie. Bo jak się coś skrewi i trzeba będzie nagle wysupłać na doktóra kilka stówek albo na nagły wyjazd? A mawet jeśli idziesz do doktora, to musisz wziąć wolne - nie jeździsz - nie masz kasy. Czyli nie odpoczywać, nie dbać o zdrowie tylko jeździć. Pierdolone śmieciówki. A w zasadzie to te szuje skurwiałe, korupcyjne mendy, sprzedawczyki o twarzy taniej dziwki, które uwłaszczyły się i rządzą zupełnie, jakby komuna wcale nie minęła. Leśne dziadki sądzą, że będą żyli wiecznie i zawsze będą mieli pod dostatkiem niewolników.
    Zapomnieli o młodzieży, że to przyszłość. O swoją zadbali, a wobec wszystkich innych zachowali się niczym macocha z Kopciuszka. Współczuję tym wszystkim dzieciom i nastolatkom, bo pierdoli im się w głowach z pomocą niebywałych kłamstw. Czasem współczuję tym chłopcom, że się urodzili chłopcami w takich czasach...
    Żałuję, że wybrałem liceum, a nie technikum samochodowe. Miałbym chociaż fach w ręku. Żałuję, że wydałem tysiące rodzicielskich złotych na gównoszkołę, która nic mi nie dała - tyle co umiejętność projektowania wnętrz. Chciałem pójść, za namową, na rysownictwo lub projektowanie graficzne, ale lewacki klimat ASP nieomal dał ma raka. Poza tym, nie jestem dość kreatywny i pewnie klepałbym jakieś nudne zlecenia i przepychał się z ludźmi, którzy mając gówniane pojęcie, zachowują się, jakby jednak wiedzieli wszystko.

    Mam powoli dość tych wszystkich bogatych turystów. Śmiecą, są niewdzięczni, trzeba po nich pół pojazdu myć (nie wszyscy są na szczęście syfiarzami). Ale najgorsze jest to, że zacząłem w sobie odkrywać zawiść! Wszystko przez pryzmat zarobków, ekonomii, geopolityki i historii. To naprawdę smutne, staram się to zwalczać, bo to płytkie uczucie.
    #edukacja... taa... to jest kolejna rzecz, przez którą przeszedłem pod koniec przepraszając, że żyję. Nikomu, a swoim dzieciom zwłaszcza, żeby przez to przechodziły. To był jakiś pierdolony horror! Po latach poszedłem do technikum dla dorosłych, by się podszkolić w zawozie, w którym, oprócz za kierownicą, czuję się bardzo dobrze. Ale nie dane jest mi pracować jako mechanik, bo nie jestem po, ani w trakcie zawodówki, a jakiś chory układ powoduje, że jestem w podwójnie przegranej pozycji, bo nie dość, że za takiego po zawodówce płaci przedsiębiorcy szkoła, to jeszcze on dostaje pieniądze za to. Za mnie trzeba zapłacić haracz ZUSowi, a i dla przedsiębiorcy jestem obciążeniem - trzeba mnie opłacić i podszkolić.

    Wyemigrowałbym z tego polskiego piekiełka mając głęboko w dupie wszelkich narzekaczy wrzeszczących i wyzywających od podludzi tylko dlatego, że nie chcę kisnąć razem z nimi w jednym bagnie, jakim obecnie jest polska - jako państwo, bo Polska, jako kraj jest zaprawdę piękny i chciałbym zostać tu wśród swoich, w małej ojczyźnie - bo to w sumie jedyne, o co bym walczył. Więc dla wszystkich tych, co mówią, że jestem podludziem, bo nie chcę pchać tego sypiącego się wózka na kwadratowych kołach z pasożytami na pokładzie, jeden wielki luj tam, skąd pies oddaje użyźniacze do miejskiej gleby. Dzięki wam jeszcze mniej chcę tu mieszkać. Podpowiem wam coś - jeśli chcecie do siebie przekonać ludzi, to nie jak armia sowiecka - kulka w politycę, jak od nas odstąpisz, tylko czymś przekonującym. Ale nie macie nic do zaoferowania, tylko wrzaski... Boicie się, że zostaniecie sami na polu bohaterskiej bitwy w nieswoich sprawach?
    topi się w wymiotach
    gorzkie słowo "patryota"


    Na wszystko to, co mnie gnębiło, do tej pory lekiem była moja Luba (rozmowa i czasem okład z młodej piersi), czasem rower - dla wyżycia się, ale aktualnie wyjechała w rodzinne strony i mam chyba za dużo wolnego czasu na rozmyślanie, a wolne mieszkanie, jak widać, mi nie służy. Może doprowadzi to do jakichś przemyśleń a potem może i czynów.

    TL;DR

    pokaż spoiler #gorzkiezale #smutek #zyciowywkurw #tegierozkminy #frustracja #polskirynekpracy #praca #szkolnictwo #gimnazjum #najnizszakrajowa #mieszkaniewkrakowie #zyciewkrakowie #zacnykierowcabusaibombowca #lesnedziadki #mentalnakomuna #polskiepiekielko #turysci #turystyka #zawisc #chlopcy #dzieci #gender #emigracja #zagranico #wpolszy #malaojczyzna #bedziewojnaczyniebedzie #wojna #patriocizkoziejdupytrompka #mechanikzlodziej #mechanik #lublin #owoctwojegozywotajezus
    pokaż całość

    +: zaq-zaq-9081, L...........s +69 innych
    •  

      @darck: Niebardzo chce mi się wierzyć w to że go nigdzie nie przyjęli. Znam ludzi po technikach dla dorosłych i skończyli je z praktykami.
      Przywykłam do tego że ludzie uwielbiają się usprawiedliwiać np. "nik mnie nie chce przyjąć do żadnej pracy...a próbowałem/łam już wszędzie.." a liczba wysłanych cv wynosi mniej niż 10.

      +: adi1405
    •  

      Pierwotnie chciałem olać dalsze odpowiadanie, ale skoro @darck podjął się wyjaśniania, to czuję się niejako wywołany do tablicy.
      @blondeblossom:

      "Nie żałuję" ale gorzkie żale bo tak mi źle w życiu.
      lepiej niż @darck bym nie odpowiedział.

      ale biorąc pod
      uwagę że niczego mi nie brakowało to jakieś kalkulacje robili.
      Nie każdy ma szczęście urodzić się w zamożnej rodzinie. Moja może biedna nie była na owe czasy, ale owszem - wielu rzeczy mi brakowało, czym koledzy bawilo się na codzień.

      można spokojnie iść na studia i ogarnąć dobry
      zawód bo technika dla dorosłych to raczej oststnia deska
      ratunku.
      Dobrze, a za co chcesz się utrzymać w międzyczaipsie? Przypominam, że różowo nie jest i musiałem od najmłodszych lat, kiedy to tylko było możliwe, pracować. Różnych się podejmowałem, od ulotkarstwa, przez sprzedawanie tv cyfrowej ludziom w formie obchodu.
      Żeby móc studiować, trzeba obrać jakiś kierunek, który byłby zgodny z umiejętnościami. Z moimi to może byłaby geodezja albo kartografia. Ale czy znajdziesz po tym pracę? Pytanie retoryczne.
      Nie wiem czy o tym pisałem, lecz jestem typem osoby mającej pamięć ruchu, czyli zapamiętuję wykonaną czynność po jej wykonaniu, a nie poprzez studiowanie jej teorii. Na drugim miejscu jest pamięć wzrokowa. Studia na nic by mi się nie zdały, bo polskie studiowanie to wluwanie i czytanie obszernych tomiszczy. Jak myślisz - dlaczego wybrałem mechanika i prowadzenie autobusów?

      Ta matka miała adhd więc nie mogłeś podejmować
      świadomych decyzji?
      Może slyszałaś kiedys o trzymaniu pod kloszem i nadopiekuńczości, o tym, w jaki sposób mężczyzna może czuć się nim w pelni i co stanowi jego wartość. Obawiam się, że z racji odmiennej płci będzie Ci ciężko to zrozumieć.
      Ale spróbuję. Mężczyzna, by nim być, by móc świadomie dokonywać decyzji i sie ich nie bać, potrzebuje ojca, który w odpowiednim momencie pokaże jak to jest nim być. To powiem Ci, że ja ojca radko widywałem i wciąz rzadko widuję, bo był zazwyczaj za granicą lub daleko w pracy. Nie miałem wzorca. A matka stwierdzała, że jak ona nie zrobi zleconego zadania sama, to będzie źle, zawsze niedobrze. Punt drugi więc - poczucia bycia potrzebnym i docenionym. Nie mialem żadnefo z tych. To wplynęło na moje zachowanie w szkole, przez które stawialem się w roli #przegryw, co inni wykorzystywali. To przyczyniło sie do mojej późniejszej bierności. Co bym nie zrobił, będzie źle.

      Po prostu było Ci tak dobrze.
      bym napisał, że pierdolisz, ale część w tym jest prawdy. Tyle, że źle stawiasz akcent.

      a Ty miałeś i masz los w swoich rękach
      pffff, kto Ci tych bzdur naopowiadał? Wierzysz w to? To podrzucę tylko takie spostrzeżenie á propos dzisiejszej demokracji: mówisz co chcesz, robisz, co ci każą.

      Oni nie mogli nic zmienić Ty jeśli chcesz to możesz.
      Czasem trzeba naprawde dużo samozarcia, by nie odpuścić... Ale nie wszystko można zmienić. Pewne kości zostały rzucone.

      kierunek studiów po którym jest praca
      żyjemy w takich realiach, że tak naprawdę nie wiesz, co po latach przyniesie dobry zarobek. Wielu swego czasu szło do liceum, bo potem mysleli o studiowaniu. Wiesz, ile to jest lat różnicy od momentu wyboru do momentu wejścia na rynek? 1+3+5 (przygotowanie w liceum, liceum, studia). 9 lat! Przypomnij sobie, co było 9 lat temu.

      Bo na naukę nigdy nie jest za późno.
      ...tylko nie zawsze jest potem na to czas. A tak przy okazji - to właśnie dlatego podjąłem naukę w technikum.

      Denerwują mnie osoby które są zdrowe i mają otwarte
      wszystkie drogi kariery a idą do szkół bez namysłu
      Co kurwa (²)?
      Owszem, zdrowy jako tako, ale wybacz, na nauczyciela tańca albo na bibliotekarstwo nie pójdę! Przswój, iż nie każdy nadaje się do każdej roboty, ze względu czy to na fizjonomię czy też zdolności umysłowe.
      Do tej szkoły poszedłem po bardzo długim i merytorycznym namyślaniu. Ale nie wszystko udało mi się dowiedzieć, jak np to, gdzie mogliby mnie przyjąć.

      Niebardzo chce mi się wierzyć w to że go nigdzie nie
      przyjęli.
      Jak nie masz znajomości, to byle gdzie cię nie przyjmą. Tłumaczył mi to mechanik, który przyszkala młodych adeptów tego zawodu: po zawodówce ma taki już jakieś obycie z narzędziami. Większość jest nieokrzesana, ale mają tą przewagę, że już coś przy autach grzebali. Nade mną też trzeba stać, ale z racji tego, że jestem już dorosłym , to na dodatwk trzeba mnie opłacać, poświęcać czas no i ochłapy w postaci połowy etatu mnie w ogóle nie zadowalają. Gdybym miał jakieśnzaplecze finansowe, to mógłbym sobie na to pozwolić. Ale nie mam. Pracę muszę podjąć już, a nikt nie chce ryzykować, bo boją się np, że on mnie podszkoli, a ja wyfrunę do innej firmy. Ma rację, ale tylko wtedy, gdyby ie traktował jak popychadło czy niewolnika. A wielu tak właśnie traktuje ludzi. W Polsce nie szanuje się pracownika.

      Przywykłam do tego że ludzie uwielbiają się usprawiedliwiać
      A ja do ludzi sądzących, że wystarczy tupnąć nóżką, a świat staje otworem. Owszem, staje. Ale każdy wie który to otwór.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (37)

Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #lesnedziadki

Archiwum tagów