Troche lepsza:
Zakładasz własną firmę.
Pierwszy dzień: „teraz to ja jestem panem swojego losu”.
Kawa smakuje lepiej, powietrze inne, w Excelu same zera, ale z potencjałem.
Myślisz: „będę pracował więcej, ale przynajmniej dla siebie”.
Pierwsze pół roku.
Zakładasz własną firmę.
Pierwszy dzień: „teraz to ja jestem panem swojego losu”.
Kawa smakuje lepiej, powietrze inne, w Excelu same zera, ale z potencjałem.
Myślisz: „będę pracował więcej, ale przynajmniej dla siebie”.
Pierwsze pół roku.


























Jakaś Grażynka w sekretariacie OKE dostała wiadomość bez tematu, bez żadnej treści z moją mordą na całą stronę w odpowiedzi na przesłany skan duplikatu świadectwa dojrzałości xD