•  

    Kurwa mac, czytam wypowiedzi litwinow na rozne tematy na reddicie i serio gorszych sasiadow nie moglismy sobie znalezc. Ci ludzie nienawidza Polski, obrzucaja ja gownem na kazdym kroku, mysla, ze Litwa to jebane centrum intelektualne swiata, wchodza w dupe niemcom i zrzucaja wszystkie swoje niepowodzenia historyczne na Polakow, NO JA PIERDOLLELELELELEOLOLOLOLOLELEOLEOELEO -----> DLACZEGO TAK JEST #4konserwy #historia #oswiadczenie #litwa pokaż całość

  •  

    Warto pamiętać, że dla nas Polaków #11listopada to Święto Niepodległości, a dla naszych sojuszników dzień pamięci żołnierzy poległych w trakcie I WŚ.

    #wojsko #4konserwy #polska #litwa #ukraina #marszniepodleglosci

    Na fotce LITPOLUKRBRIG na ćwiczeniach MAPLEARCH, w trakcie których wypadła uroczystości upamiętnienia kanadyjskich żołnierzy poległych w trakcie I WŚ.
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    PiS kręci fobię przeciw każdemu możliwemu sąsiadowi. Bo to "takje patryotydżne". Przy okazji stanowiska sąsiadów w wielu sprawach historycznych mają całkowicie gdzieś. Później może sobie kręcić histerię jak to wszyscy, którzy mieli jakikolwiek historyczny konflikt z Polską (nawet przez Polskę sprowokowany) są antypolscy bo nie uznają JEDYNEGO SŁUSZNEGO™ I NIEZAWISŁEGO ZAWSZE OBIEKTYWNEGO™ POLSKIEGO SPOJRZENIA™. Bo to o wiele łatwiejsze do zrobienia niż zajęcie się ułatwieniami dla rozwoju gospodarki i nauki, czy służby zdrowia. Jak jest się nieudolnym to się robi medialną zasłonę dymną. Tutaj jest to zasłona z rozmachem na skalę międzynarodową. Zaprawdę mamy rząd na światową skalę.

    #bekazpisu #polityka #niemcy #litwa #rosja #ukraia #bialorus #czechy #slowacja #neuropa #4konserwy #gospodarka #szkolnictwo #nauka #sluzbazdrowia
    pokaż całość

    •  

      @rzbiquwt: To może mi opisz (własnymi słowami), jak to nas Niemcy "leją kijem po głowie". No czekam, Bo z tego co wiem, to do cholery nikt przez ostatnie 40 lat nie okazał nam tyle wsparcia i życzliwości. I na wysokim szczeblu politycznym (kto nas wprowadził do EU i NATO, no jak ci sie zdaje? kto na rzecz Polski lobbowal? Francja? Włochy? USA? no tak jakby nie) i na poziomie czysto ludzkim (spytaj się mamy, kto paczki w stanie wojennym wysyłał). I w zamian za to wylewamy im pomyje na glowę, no jak fajnie. pokaż całość

      +: chamik
    •  

      @Andreth chodzilo mi tylko o sprowokowanie,oczywiscie nikt nas nie leje,malo tego,wejscie Polski do UE to byla sytuacja win - win,rzadko spotykana rzecz. Od czasu naszego wejscia gospodarka Niemiec wzrosla dwukrotnie,chyba nawet nie musze mowic ilokrotnie wzrosla nasza. Tylko... To juz przeszlosc,nasze interesy sie rozjezdzaja. Bylo fajnie,ale...sorry to bylo wczoraj,a my zyjemy dzisiaj. Najpierw zarzucasz mi kompletnie klamliwie myslenie sentymentami,a teraz piszesz o tym jak to Niemcy nam pomagali w czasie komuny xDD nie no kurwa,ma to fundamentalne znaczenie przy chlodnej analizie sytuacji geopolitycznej. Himalaje hipokryzji,zdecyduj sie albo rozmawiamy na poziomie czystej kalkulacji interesow,albo wplatasz w to jakies pierdololo. pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Hej Mirki!

    Są tu jacyś fanatycy zwiedzania #polska? Jeśli tak, to mamy dla Was coś wyjątkowego!

    3 DNI W WILNIE ZA 193 PLN (LOTY + NOCLEGI) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pamiętajcie, że tego typu wypad, do dowolnego miejsca na świecie (np. do innego polskiego miasta - #lwow ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) możemy stworzyć lub wyszukać dla Was za darmo - wystarczy, że po wypełnieniu naszego formularza kontaktowego wystawicie nam recenzję i polubicie nasz profil na facebooku.

    Kilku mireczkom zapewniliśmy już super wczasy! Ich opinie poznacie tu i tu też.

    Do następnego!

    #breakplan #podroze #podrozujzwykopem #tanieloty #promocje #okazje #turystyka #taniepodrozowanie #cebuladeals #europa #litwa #wilno
    pokaż całość

    źródło: wino.jpg

  •  

    Podobno to rok Piłsudskiego, więc w temacie ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #heheszki #litwa #humorobrazkowy #historia #pdk

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: wilno.png

  •  

    Dzisiaj o radioaktywnej chmurze, kolejnym odkładaniu uruchomienia EPRa i pływającej elektrowni jądrowej.

    1. Parę dni temu można było usłyszeć w mediach o zwiększonej aktywności Rutenu – 106 w powietrzu nad Europą. Stężenia te nie są groźne dla zdrowia.
    Francuski dozór jądrowy uważał, że źródła tego zagrożenia należy szukać gdzieś w Rosji. Natomiast żadne rosyjskie stacje pomiarowe nie wykryły zwiększonej aktywności Ru-106 w powietrzu.

    Ru – 106 jest radioizotopem wykorzystywanym w medycynie, występuje on jako odpad również w cyklu paliwowym. Jest on beta promieniotwórczy.

    2. #ciekawostki Zakończyło się płukanie obiegu pierwotnego pływającej rosyjskiej elektrowni jądrowej „Akademik Łomonosow”. Płukanie zdemineralizowaną wodą miało za zadanie oczyścić układy dwóch reaktorów z części, które mogły pozostać w obiegu po montażu.

    Na statku znajdują się dwa reaktory KLT – 40S, szacuje się, że statek może zasilić miasto liczące około 200 000 mieszkańców.

    3. Ministerstwo Środowiska Republiki Południowej Afryki wydało zgodę na budowę nowej elektrowni jądrowej obok istniejącej już elektrowni jądrowej Koeberg. Cały projekt zakłada budowę elektrowni jądrowej o mocy 4000 MWe bazującej na reaktorach wodnociśnieniowych. Republika Południowej Afryki planuje poniesienie udziału energetyki jądrowej w całym systemie elektroenergetycznym tak aby pokrywała ona 23% całego zapotrzebowania w systemie do roku 2023.

    4. Zakończono budowę kompleksów przetwarzania stałych odpadów promieniotwórczych na Ignalińskiej Elektrowni Jądrowej. Ponadto wszystkie systemy technologiczne oraz instalacje w kompleksie są gotowe do eksploatacji.

    5. Amerykańska firma „Holtec” wystosowała pismo do władz Indii z propozycją budowy SMRów [SMR-160] (Small modular Reactor), w ramach programu „Make in India”.
    Koszt budowy takiej elektrowni wynosi około 1 miliarda dolarów. Władze Holtecu uważają, iż przez znacznie tańszą siłę roboczą, która znajduje się w Indiach cena takiej jednostki spadnie o 20-30 %.

    6. Francuski dozór jądrowy zezwolił na umieszczenie górnej pokrywy zbiornika reaktora na swoim miejscu, Flamanville – 3, reaktor EPR. Tym niemniej jednak będzie musiała być ona wymieniona do końca 2024 roku, powodem takiego działania jest wykrycie nierównomierności w rozkładzie węgla budowie pokrywy reaktora.

    7. Kolejne obsunięcie w oddaniu do użytku bloku Olkilouto – 3 z reaktorem EPR w Finlandii. Włączenie elektrowni do sieci elektroenergetycznej zostało przełożone na pierwszy kwartał roku 2019. Warto zaznaczyć, że pierwszy beton pod budowę elektrowni został wylany w roku 2005.

    Na obrazku "Akademik Łomonosow".

    #ejdlakazdego <mój tag, nie chcesz czytać jądrowych niusów - czarnolistuj
    #energetyka #energetykajadrowa

    Państwa, których tyczy się wpis:
    # francja #indie #rosja #litwa #polska #finlandia
    pokaż całość

  •  

    LWÓW

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa

    UBEZPIECZENIA

    Ponieważ było mnóstwo pytań w tym temacie więc chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Kupować czy nie kupować ubezpieczenia turystycznego i zieloną kartę na samochód.
    Moja zdecydowana odpowiedź jest KUPOWAĆ i nie słuchać się idiotycznych podszeptów że przecież nie sprawdzają. W większości przypadków nie sprawdzają to fakt, ale mogą Ciebie właśnie sprawdzić bo im nie spodoba się twoja facjata i co wtedy wypad z kolejki i do Polski. Nawet jak dojedziesz do miasta to licho nie śpi. Jak rozp… się swoim autem gdzieś to będzie bul dupy. Jak nie daj Boże wpadniesz pod tramwaj albo wyzioniesz ducha na zawał to co. Rodzina nie wypłaci się na sprowadzenie zwłok. Nie bądź cebulakiem ale kup sobie to ubezpieczenie i nie słuchaj Mirków co chcą życia nie znają. Koszt od 10 do 25 złotych

    pokaż spoiler

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/
    http://wikitravel.org/en/Lviv

    Jeżeli chcesz zobaczyć mapę Lwowa sprzed 1939 nałożona na współczesna możesz zajrzeć tutaj:

    http://stareplanymiast.pl/PM/LWOW/PK1939/

    Pomoc Polakom na Kresach

    Jeżeli chcesz pomóc Polakom na Kresach, to możesz wpłacić pieniądze na konta. Oni naprawdę potrzebują naszej pomocy.

    Fundacja im. ks. dr Mosinga
    http://fundacjamosinga.zgora.eu/

    Takze wplaty przez PayPal

    Bonifratrzy w Drohobyczu

    https://bonifratrzy.pl/klasztor-drohobycz/

    Jeżeli będziesz miał po kieszeniach zbędne UAH to wrzuć je do skrzynki w Katedrze Łacińskiej. Polacy we Lwowie mają bardzo ciężko.

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Język

    Po polsku we Lwowie mówimy po polsku. Znajomość języka polskiego jest można powiedzieć, że powszechna. Kiedyś widziałem kolesi którzy chcieli przystawać do Ukrainek po angielsku, ale one nie zrozumiały ich ni w ząb (chcieli zaszpanować że anglojęzycznego kraju są). Pewnie poszło by im lepiej jak by to było po polsku a tak dupa. Jeżeli chcesz czytać napisy na ulicy, to warto poznać trochę cyrylicę. Ukraiński do polskiego jest podobny więc bez problemu można się zrozumieć. Osób rosyjskojęzycznych jest mało.

    Jak dojechać

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:

    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko METRO Mall lub Metro Cash & Carry . Dokładnie tutaj:

    https://goo.gl/maps/TUw8YqTSftD2

    Do centrum (okolice opery) można dojechać busem numer 184A, 28, 156, 2A lub wysiadka pod kościołem świętej Elżbiety (niedaleko dworca kolejowego) i przesiadka na tramwaj nr 1 lub 9 w celu podjechania na południową część rynku.

    Najlepiej samemu sprawdzić rozkłady: https://www.eway.in.ua/en/cities/lviv
    Koszt przejazdu busem: 4UAH
    Koszt przejazdu tramwajem 2,3UAH (nie wiem od czego to zależy).

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.
    No generalnie sprawa z zakupem paliwa trochę przypomina wróżenie z fusów ale od początku. Jak możesz to tankuj jedynie na stacjach sieciowych. Ponieważ chrzczenie paliwa jest dość powszechne więc na sieciówce będzie dużo pewniej. Więc jak już jesteśmy na miejscu to wróżymy ile nam paliwa potrzeba i z tą wieścią udajemy się do Pana na stacji. Tak więc podajemy Panu ile chcemy kupić, płacimy i idziemy do dystrybutora. Tankujemy i to by było na tyle.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    Jeśli nie jedziesz swoim samochodzikiem to @Razr pisze:

    proponuję jeszcze dopisać informacje, że obowiązkowo musimy posiadać upoważnienie notarialne na prowadzenie pojazdu podpisane przez właściciela pojazdu (w przypadku, gdy kierowca nie jest wpisany w dowód rejestracyjny). Niby rzadko to sprawdzają, ale ostatnio miałem sytuację, że po prostu tego zapomniałem zabrać i nie chcieli wpuścić mnie na teren Ukrainy (i musiałbym wracać się 500km w Polskę, a zaświadczenie zostawiłem w domu w Tarnopolu). Ogółem co ostatnio przeżyłem na granicy to głowa mała, ale chyba byłoby mało chętnych na czytanie moich wypocin ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozdrawiam

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda. Bilety dostępne są w całej Polsce w kasach PKP Intercity oraz na stronach ukraińskiego przewoźnika.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    5. Samolot – Jedyna obecnie dostępna możliwość to połączenia LOT z WAW, Poznań oraz Bydgoszcz lub też WizzAir do Wrocławia. Możesz też śmignąć liniami ukraińskimi do Wilna i z powrotem jak mieszkasz gdzieś na północy kraju.

    Telefony komórkowe i Internet

    Taryfy za rozmowy i SMSy są wręcz zabójcze. Więc zapomnij o korzystaniu z telefonu z polska kartą SIM. Dlatego kup sobie taki co obsługuje dwie katy naraz (w tym że polską zrób sobie jako drugą bez możliwości wysyłania SMSow oraz transmisji danych), dwa telefony są także rozwiązaniem w jednym karta z Polski a druga Ukraińska.

    Na Ukrainie net jest dostępny w każdym niemal hotelu, hostelu oraz kawiarence. Tak więc nie ma z tym żadnego problemu. W lepszych hotelach jeżeli poprosisz obsługę dostaniesz także laptopa i dostęp do drukarki.

    Aby mieć dostęp do neta w telefonie trzeba się zaopatrzyć w kartę lokalnego operatora. Potrzebujesz telefonu bez SIM-locka, kartę kupujesz tuż za granicą albo w kiosku. Wsadzasz nowego SIMa do telefonu i tankujesz tak za 100 UAH. Tym sposobem masz neta itd. Osobiście preferuję Kyivstar . Net działa bez zastrzeżeń. Aby Kyivstar zadziałał bez problemu przeczytaj dokładnie jak go aktywować, karta startowa jest z opisem także po angielsku. Ceny za internet są powiedzmy sobie śmieszne jak zatankujesz za 110 UAH to nawet nie zauważysz tego na rachunku.
    Ta siec ma jakieś specjalne stawki na rozmowy do Polski jak się zalogujesz i zarejestrujesz. Ale mi nigdy specjalnie nie zależało, więc nigdy się nie zalogowałem do systemu.

    Linki:

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/tariffs/

    Jedna uwaga. W czasie pobytu na Ukrainie zapewne znajdziesz wiele sieci niezabezpieczonych do których możesz się łatwo podłączyć. Z jednej strony dobrze ale z drugiej nie dobrze. Możesz stać się ofiarą ataku hakerskiego na twój telefon i aplikacje. Przed wyjazdem zainstaluj sobie jakiegoś klienta VPN na telefonie. Tak abyś się nie zdziwił że wyczyszczano Tobie konto w banku.

    Parę przykładów:

    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.avast.android.vpn
    https://play.google.com/store/apps/details?id=free.vpn.unblock.proxy.turbovpn

    Poruszanie się po mieście

    Więc tak jak już dociągnąłeś się do miasta to zostaw ten samochód i zapomnij o nim. Korki niemiłosierne, miejsc do parkowania nie ma za wiele i nieznane reguły gry. Tak więc najlepiej zwiedzać na piechotę miasto.
    Bilet w tramwaju - 4UAH a kasujesz w dziurkaczu lub marszrutce kupujesz u kierowcy podając mu 2 lub 3 UAH .
    Taksówki to już cała opowieść. Generalnie ludzie dorabiają do swoich pensji na taksówce więc masz jakieś 70% szans że będziesz jechał taką bez licencji. Więc ceny są bardzo umowne. Targuj się zanim wsiądziesz do środka i tak na cenie ciebie naciągną. Jeżeli chcesz taką z licencją to w hotelu poproś o taksówkę następnie poproś pana o wizytówkę i dzwoń do niego kiedy będzie Tobie potrzebna.

    Marszruta

    Warto powiedzieć parę slow o marszrutach. Uważam ze są one kwintesencja Ukrainy i jak nie przejedziesz się tym środkiem lokomocji to znaczy ze nigdy nie byleś za kordonem. Dla mnie kierowcy marszrutek są bohaterami pod każdym względem. Jeżeli będziesz chciał sprawdzić jak chodzą to masz pod adresem

    http://ticket.bus.com.ua/?lang=en

    Jeżeli będziesz chciał pojechać za Lwów to w większości przypadków marszrutki odchodzą ze Stryjskiego inne miejsce stacjonowania tych rumaków jest przed dworcem kolejowym. Stryjski jest oddalony od centrum, tak więc taksówka aby ominąć korki może wyjechać na chwile z miasta aby potem do niego wjechać od drugiej strony dworca. Bez marszrutek nie ruszysz na prowincje.

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:
    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko Marko Cash&Carry. Dokładnie tutaj: https://www.google.com/maps/@49.8213074,23.9203444,3a,75y,113.13h,95.33t/data=!3m6!1e1!3m4!1skvgZ-RktgT8x14JRLi4bqw!2e0!7i13312!8i6656

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Mi smakuje miód oraz herbata na trawie, nigdy nie wracam bez tych dwóch rzeczy.

    Kasa

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Jest też inne rozwiązanie problemów z wypłacaniem kasy i obrotem gotówką. Te zasady możemy stosować ogólnie przy podróżach po świecie, są uniwersalne. Zastawy swoje plastiki jakie masz do głównego konta w domu i postaraj się o jakąś karetę prepaid. Możesz założyć także wirtualne konto. Przelewasz tam środki przed wyjazdem. Tą jedną kartę pilnujesz jak oka w głowie. Ponieważ karty do głównego konta masz w domu nikt w przypadku kradzieży nie może z nich skorzystać i ukraść tobie środków. Korzystasz tylko z wirtualnej, to zapewnia Tobie bezpieczeństwo.

    Opis kart:

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Karty-prepaid-sprawdzamy-oferte-w-bankach-i-nie-tylko-7518362.html

    Wirtualne konto:

    https://www.revolut.com/ie/?lang=pl

    Zdrowie

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu.
    Jak Lwów to koniecznie musisz wpaść do Pyzatej Chaty http://www.puzatahata.com.ua/ , serwują pyszną ukraińską kuchnię w cenach bardziej jak przystępnych. Mieści się:

    Sichovykh Striltsiv St, 12
    Shevchenka Ave 10

    Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/

    @Wojo: Dodaje że

    Knajpy

    Odwiedziłem parę knajp z serii emotion restaurant. Najbardziej przypadło mi do gustu Lampa Gazowa. To de fakto muzeum, w którym można zamówić jedzenie i picie. Drinki podawane są w zlewkach, próbówkach. Fajnie odwiedzić też Masocha na minimum jedno piwo/drinka. Miło było oglądać jako nowopoznani Turcy uciekali przed barmanką. Dobrze mieć już procenty jak wybiera się do Masocha.
    Duże porcje jedzenia otrzymaliśmy w Mięso i Sprawiedliwość. Obsługa nie znęcała się nad klientami mimo że co chwila przechodził człowiek z pejczem, na środku jest też klatka do opuszczenia ofiary.
    Byłem też w knajpie pod operą (Opera Underground). Do restauracji wchodzi się przez kanały pod którymi płynęła kiedyś rzeka. Przy wejściu są akwaria, których zawartość stanowi późniejszy posiłek.
    Dom legend nie zrobił za to wrażenia, podobno jest trabant na ostatnim piętrze ale niestety był zamknięty. Nie udało mi się potargować z Żydem, ani odwiedzić Najdroższej Restauracji w Galicji a do Kryjówki się nie wybierałem.

    Jak ktoś się wybiera do White Rabbit to warto zrobić wcześniej rezerwację. Obowiązuje dress code.

    Parki lwowskie

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    Zabytki Lwowa

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.

    Cmentarz Janowski

    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Muzea:

    Parę swój o muzeach w Lwowie. Ekspozycje muzealne są często robione pod z góry założoną tezę - Lwów był przez wieki pod polską okupacją, a Ukraińcy walczyli i umierali za wolność. Często także na siłę ukrainizuje się osoby, miejsca i fakty. Najlepszym przykładem takiego postępowania jest Muzeum Pamięci Narodowej „Więzienie przy Łąckiego” . Dlatego też warto zapoznać się lepiej z tym jak było na prawdę a nie jak chcę się wcisnąć komuś kit.

    http://www.polska1918-89.pl/pdf/martyrologia-polakow-w-wiezieniu-przy-ulicy-lackiego-we-lwowie-w-latac,3121.pdf

    https://www.biegunwschodni.pl/2015/06/wiezienia-polityczne-i-zbrodnie-nkwd-we-lwowie.html

    Przy wejściu do muzeum tablica oinformacyjna mówi polskiej okupacji i porównuje ją do nazistowskiej oraz sowieckiej.

    http://www.krakowniezalezny.pl/wp-content/uploads/2015/04/lackiegotablica.jpg

    Z ciekawostek Cmentarz Łyczakowski ma także status muzeum ale prowadzone są na nim nadal pochówki oraz zmienia się jego kształt architektoniczny.

    Dlatego Mireczki nie dawajcie wpóścić się w maliny.

    Jak piszę Mirek @Kolodziej:

    Moim zdaniem muzea są świetną alternatywą jeśli pogoda nam nie sprzyja. Jeśli akurat wystawa nam się nie spodoba to co najwyżej stracimy 3-5 zł bo tyle mniej więcej kosztuje normalny bilet.
    - Skansen w Gaju Szewczenki - świetne miejsce na spacer na łonie natury. Skansen przedstawia dawne wiejskie życie mieszkańców Galicji / Zachodniej Ukrainy. Skansen jest pełen historycznych chat, zabudowań gospodarczych, cerkwi. Można m.in. zobaczyć zabudowania Łemkowskie czy chaty Bojków. Teren jest dość mocno pagórkowaty więc nastawcie się na dużo chodzenia. Bodajże w poniedziałek i wtorek w skansenie nie ma pracowników a chaty są zamknięte. Wtedy można tylko się przespacerować i oglądać wszystko z zewnątrz.
    - Muzeum Miejskie we Lwowie - znajduje się na Rynku w trzech różnych kamienicach. Ja byłem tylko w jednej. W "Czarnej Kamienicy" były trzy wystawy. Najbardziej mnie zainteresowała ta dotycząca najnowszej historii Ukrainy (od I Wojny Światowej po rewolucję na Majdanie).
    -Muzeum Etnografii - budynek dawnej Galicyjskiej Kasy Oszczędnościowej na prospekcie Swobody. Moim zdaniem fajniejsze wnętrze budynku niż sama wystawa. Muzeum skupia się na przedmiotach użytku codziennego z XVIII i XIX wieku. Jest też ciekawa wystawa obrazów pokazująca wiejskie przesądy (rusałki, topielice i inne stwory)
    - Dom Naukowców czyli Kasyno Szlacheckie - co prawda to nie typowe muzeum ale dla tego stylowego wnętrza i pięknych drewnianych schodów trzeba tam zajrzeć. Robi wrażenie.

    Życie nocne

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2
    Fashion club - Halytskyi District
    Millennium Club (Міленіум), 2 Chornovola Av
    Picasso (Пікассо), 88 Zelena St.

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Jaki pisze @bul_dupy_motzno:
    i taki bonusik:
    - wejście do White Rabbita - 200 hrywien, taniec przy stoliku też 200 hrywien, taniec prywatny 400 hrywien ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    - kluby mają tam słabe, małe parkiety (bardzo!); te z tripadvisora są okupowane przez ciapatych, lepiej spytać ukraińca gdzie iść jeśli już ktoś ma parcie :)

    Piłka nożna a Lwów

    Pierwszą futbolówkę sprowadził dr. Henryk Jordan do Krakowa z Niemiec w roku 1889. Potem powstał tam pierwszy ogródek jordanowski ale jeszcze nie rozegrano jeszcze oficjalnego meczu. Na to trzeba było poczekać mimo że w Krakowie znajdowały się cztery boiska do gry na Błoniach. Do Lwowa futbolówka została przywieziona przez Edmunda Cenara członka „Sokoła” prosto z Anglii.

    Tutaj już za wiki

    Udało się to dwa lata później – podczas „II Zlotu Sokoła” (zorganizowanego również we Lwowie), w którym uczestniczyła młodzież sokola z Galicji. Wśród licznych pokazów i zawodów sportowych przeróżnych dyscyplin, na 14 lipca 1894 zaplanowano bowiem rozegranie futbolowego spotkania między reprezentacjami Sokoła lwowskiego (białe koszulki i szare spodenki gimnastyczne) – z inż. Niedzielskim, jako szkoleniowcem – oraz krakowskiego (białe koszulki i czarne spodenki gimnastyczne). Był to zatem pierwszy w dziejach udokumentowany mecz piłkarski rozegrany przez Polaków na ziemiach polskich. Premierowego gola zdobył dla gospodarzy 16-letni lwowianin Włodzimierz Chomicki już w 6 minucie, po czym sędzia Zygmunt Wyrobek z Krakowa – z wyraźnego polecenia Antoniego Durskiego (ówczesnego szefa lwowskiego Sokoła i kierownika zlotu) – zagwizdał po raz ostatni. Wobec niezwykle napiętego programu uroczystości, fakt zdobycia bramki przez jedną ze stron uznano najwyraźniej za idealny moment do zakończenia pojedynku (toteż już chwilę później na tym samym boisku mogły rozpocząć się oczekiwane przez wszystkich – niezwykle wówczas prestiżowe – pokazy gimnastyczne, stanowiące główny punkt zlotu). Można zatem przypuszczać, iż owo pierwsze spotkanie piłkarskie i historycznego gola oglądała całkiem spora liczba widzów.

    Najstarsze polskie kluby piłkarskie zostały powołane we Lwowie taki więc: Lechię (latem 1903), Czarnych (w sierpniu 1903) oraz Pogoń (wiosną 1904). Kluby lwowskie były założycielami PZPN :). Pogoń Lwów w czasie swojej działalności nigdy nie spadła z ekstraklasy. Jednym z najlepszych piłkarzy Pogoni był Michał Franciszek Mieczysław Matyas. Pogoń była cztery razy mistrzem Polski w latach: 1922, 1923, 1925, 1926.
    Pogoń Lwów powróciła do życia otworzona przez Polaków we Lwowie zaczęła rozgrywki w 2009 roku. Strona klubu: http://pogon.lwow.net/pl/glowna/ i takie tam z Sejmu: https://youtu.be/M-_JlvFuyCY

    We Lwowie urodził się także Kazimierz Górski grał w RKS Lwów oraz Spartaku Lwów.

    Hymn Pogoni : https://youtu.be/pegS7m-U5U8

    No a na koniec smaczek pomnikowy. W Parku Stryjskim znajduje się pomnik w miejscu pierwszego polskiego historycznego meczu głoszący. I tylko nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

    „W tym miejscu 14 lipca 1894 roku lwowski "Sokół", pokonując piłkarską drużynę Krakowa, zapoczątkował historię [w oryginale - litopys] ukraińskiego futbolu”

    Żydzi a Lwów

    Przed wojną w mieście mieszkała duża społeczność żydowska. Dlatego też warto może odwiedzić miejsca związane z nią. O losach getta opowiada film Agnieszki Holland „W ciemności” - https://youtu.be/c7g6E6adHfg

    Więcej informacji znajdziesz na http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lwow/2,lokalizacja/

    Zabytki żydowskiej kultury materialnej.

    Szkoła: Jesziwa Falka (ob. wul. Fedorowa 28)
    Szpital Izraelicki (ul. Rappaporta 4)
    Siedziba Rabinatu Miejskiego Gminy Żydowskiej (ob. wul. Fedorowa 27; dawniej ul. Blacharska 27)
    Budynki ze śladami mezuz we Lwowie
    Przytułek dla starców (ul. Rappaporta 2)
    Apteka Pod Złotym Lwem we Lwowie (wuł. Horodoćka 29)

    Można też inaczej

    Ostatnio zwiedziłem Victoria Gardens, centrum handlowe, ceny ogólnie są wyższe jak w Polsce więc nie opłaca się kupować (Ukraińcy jeżdżą na zakupi przecież do nas). Znajduję się tam na I piętrze bardzo milutka kręgielnia, bilard oraz miejsce do zabaw dzieciaków (wiecie piłeczki, wspinanie się rurach itd.). Taksówką z centrum jakieś 80 UHA.
    Można i pójść do sauny – bani, polecam bardzo tutaj więcej informacji http://pl.sakura.lviv.ua
    W parku wodnym jeszcze nie byłem, ale jak znajdę to dam znać.

    Bezpieczeństwo i banderowcy

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.

    Jedziemy za miasto

    Nie samym Lwowem człowiek żyje. Dlatego warto pojechać do paru miejsc aby zapoznać się ze spuścizna kulturową polską – żydowską – ukraińską – rusińską – ormiańską – niemiecką itd.
    Każdą z naszych wycieczek zaczynamy od marszrutek pod dworcem kolejowym. Uwaga !!! jazda tym wehikułem dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń. Na prowincji, nie napotkamy wykwintnych restauracji (czasami trzeba będzie się nachodzić aby jakąś znaleźć), super klubów tanecznych ale nigdy nie będziemy żałować naszej wyprawy. Spotkamy się z prawdziwym duchem kresowym.

    Drohobycz

    https://goo.gl/maps/kZgg5eTEZgn

    Kiedy przybędziemy do miasta to okaże się że dworzec jest w znacznej odległości od centrum. Na nasze szczęście autobusy do centrum jeżdżą dość często. Zresztą i ciężko rozpoznać że jesteśmy w centrum bo autobus zatrzyma się tuż przy wielkim targowisku. Przechodząc między butkami ze wszystkim musimy wspiąć się do runku ulicą wyłożoną kocimi łbami w górę.

    Urzeka nas ratusz, który warto obejść dookoła. Kamieniczki są urocz, może bardziej jak urocze są piękne. Trochę za rynkiem znajduje się kościół kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomiej który jest ostoją polskości. Na jego ścianie znajduję się wmurowane części prawdopodobnie pogańskiej figury. Od niej wzięło się powiedzenie „Ręka, noga, mózg na ścianie”. Więcej o kościele https://youtu.be/EAxkuSowHgI .
    Tuż obok kościoła znajduje się miejsce w którym został zastrzelony pisarz polsko-żydowski Bruno Schulz. Jego dom znajduje się około 400 metrów od kościoła. Tak samo w spacerowej odległości znajduje się pomniczek Mickiewicza. Poniżej spis zabytków:

    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomieja z lat 1392–1445:
    renesansowy nagrobek Katarzyny Ramułtowej z 1572 r.
    freski z XVIII wieku
    dzwonnica kościelna z 1551 r. o charakterze obronnym
    obronny mur cmentarny
    dawny kościół karmelicki pw. św. Michała, obecnie cerkiew greckokatolicka Trójcy Przenajświętszej z 1690 r.
    budynki klasztorne, pokarmelickie, obecnie biura
    kościół pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła, z 1828 r.
    Wielka Synagoga zbudowana w latach 1842–1865
    Synagoga przy ul. Mazepy 11 z końca XIX w.
    ratusz z 20-lecia, prawdopodobnie z reliktami z XVIII w.
    cerkiew pw. św. Jura, ul. Sołonyj Stawok 23a z przełomu XV i XVI wieku, w 2013 wpisana na listę UNESCO
    cerkiew drewniana Podwyższenia Krzyża, ul. Zwaryćka 7, z XVI wieku, z freskami z XVIII wieku
    dzielnica willowa przy ul. Franki i Szewczenki
    dom Brunona Schulza
    warzelnia soli
    katolicka kaplica „kolejowa” przy dworcu głównym
    rezydencja polskiego burmistrza i prezydenta miasta Drohobycz Rajmunda Jarosza
    „willa Bianki” – willa lekarza Zeemana przy przedwojennej ulicy Mickiewicza. Obecnie mieści się w niej Pałac Sztuki z niezwróconymi Polsce obrazami malarzy europejskich z XVIII – XX wieku, obrazami hrabiów Lanckorońskich oraz zachowanymi freskami Schulza. Budynek w przeszłości był m.in. siedzibą drohobyckiego „Sokoła” oraz towarzystwa strzelców-legionistów
    pałac Gartenbergów
    dom adwokata Herszderfera przy dawnej ulicy Sienkiewicza, z ogrodem, w którym zachowały się egzotyczne rośliny, jak magnolia chińska i drzewo octowe
    willa polskiego burmistrza Jana Niewiadomskiego, będąca przykładem wiedeńskiej secesji
    pomnik Adama Mickiewicza z 1894 roku ufundowany przez społeczność miasta z okazji 100 rocznicy insurekcji kościuszkowskiej
    cmentarz katolicki z zabytkowymi nagrobkami, do którego prowadzi brama zwieńczona herbem Galicji. Na cmentarzu spoczywają m.in. znani Polacy związani z Drohobyczem: burmistrzowie miasta Rajmund Jarosz i Jan Niewiadomski, lekarz Bronisław Kozłowski, Eugeniusz Kozłowski (założyciel w latach 90. towarzystwa skupiającego Polaków z Drohobycza i Truskawca). Znajduje tam także grób-pomnik powstańców styczniowych.

    Więcej o mieście znajdziemy w https://pl.wikipedia.org/wiki/Drohobycz

    Żółkiew

    Jeżeli tam pojedziecie to macie już pewność, że cały dzień spędzicie na zwiedzaniu. Miasto zostało założone w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Prawa miejskie zostały przyznane przez Zygmunta III Wazy. Żółkiew była rezydencją Jana III Sobieskiego. W mieście w czasie wojny znajdowało się getto. W ostatnim czasie wiele zabytków było remontowanych.

    Kolegiata św. Wawrzyńca w Żółkwi – wśród zabytków wyróżnia się kościół farny wzniesiony w latach 1606–1618 z fundacji hetmana Stanisława Żółkiewskiego, pod wezwaniem św. Wawrzyńca z grobowcami Jakuba i Konstantego Sobieskich.

    zamek w Żółkwi z początku XVII wieku
    ratusz neobarokowy z 1932 roku, proj. Bronisław Wiktor
    synagoga
    zespół oo. dominikanów:
    klasztor – zwany z racji opiekunów klasztorem królewskim (Conventus Regalis), barokowy
    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z 1655 roku, obecnie cerkiew greckokatolicka. We wnętrzu świątyni zachowały się późnobarokowe nagrobki (bardzo uszkodzone po wojnie) fundatorki Teofili Sobieskiej oraz jej syna Marka, brata króla Jana III, ściętego przez Kozaków po bitwie pod Batohem. Pochodzący stad obraz Matki Boskiej znalazł się po 1945 w kościele przy ul. Dominikańskiej w Warszawie
    kościół pw. św. Łazarza i klasztor Felicjanek z 1627 r., fundacja Zofii Daniłowiczowej
    kościół pw. św. Andrzeja i klasztor Dominikanek, przebudowany na szpital i koszary, fundacja króla Jana III
    cerkiew pw. Narodzenia NMP (Bogurodzicy), drewniana z 1705 r.
    cerkiew i monaster oo. bazylianów pw. św. Trójcy, dawniej pw. Serca Jezusowego, barokowa, fundowana w 1612 roku przez Stanisława Żółkiewskiego. Przebudowana w stylu bizantyńsko-rosyjskim w 1906 r.
    kamienice z podcieniami z XVII w. przy rynku od strony kolegiaty
    bramy:
    Zwierzyniecka (rekonstrukcja)
    Krakowska (Glińska) z XVII wieku, zrekonstruowany w latach 90. XX wieku, oryginał rozebrano 30 lat wcześniej
    bramy niezachowane:
    Żydowska
    Lwowska.

    Więcej informacji:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82kiew
    http://www.sztetl.org.pl/en/city/zolkiew/

    Dodatkowe wpisy

    @bul_dupy_motzno
    z tym językiem polskim to czasem ciężko, sporo osób nie rozumie, angielskiego tym bardziej; co do telefonu i neta - starter MTS czy jakoś tak to koszt ok 7zł, zawiera coś koło 2gb netu, zresztą cały czas coś przeglądałem i przez tydzień nic się nie wyczerpało; hajs wymieniamy na miejscu - lepszy kurs; laski dosyć pruderyjne; co do banderowców to trochę ich tam więcej niż u nas narodowców, ale raczej nie robią problemów, tyle mi przychodzi na razie do głowy

    @fierce
    Jakby ktoś przed majówką potrzebował rozkład jazdy z granicy w Medyce/Szegini do Lwowa to wrzucam aktualne rozkłady.

    marszrutki Szegini - Lwów

    Bilety w kasie kosztowały 41 hrywien, u kierowcy zapłaciłem 38 (kasę zbiera dopiero przed samym wyjazdem, więc najpierw można wsiąść i wygodnie sobie usiąść - polecam się szybko wryć do środka, bo będziecie stać) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    5:45, 7:35, 7:45, 8:05, 8:35, 9:00, 9:15, 9:35, 10:05, 10:20, 10:45, 11:15, 11:50, 12:15, 12:45, 13:05, 13:30, 14:05, 14:45, 14:55, 15:15, 15:35, 16:10, 16:55, 17:20, 17:55, 18:35, 18:55, 19:20, 20:10, 21:00. Czas UTC + 3 (w lecie)

    Dworzec znajduje się ok. 400 m od przejścia. By do niego dojść należy skręcić w pierwszą ulicę w lewo.

    Dla niekumatych - godzinę do przodu niż w Polsce (12:00 u nas, 13:00 na Ukrainie).

    Pod samym przejściem są też naganiacze, którzy chętnie zawiozą Was za 30 zł do samego Lwowa pod Operę. Jak potargujecie się to obniżają do 15. Marszrutka to koszt ok. 6,30 zł (tam tylko hrywny). Hrywny polecam kupować po przejściu granicy (małą kwotę), natomiast potem możecie wymieniać przy samym rynku, bo są dobre kursy.

    W odwrotną stronę nie widziałem na dworcu rozkładu, jednak ostatnie dwie marszrutki są o 19:40 i 21:10 czy 21:15.

    pociąg (elektryczka)

    Z Szegini można dojechać też do Lwowa pociągiem i jest to chyba najtańsza opcja, jednak "dworzec", a właściwie płyta peronowa znajduje się około 2-2,5 km od przejścia (nie polecam dla osób z dużym bagażem). Przystanek w pobliżu granicy zwie się Держ.Кордон (Dierż Kordon), żeby do niego dojść należy przy kapliczce prawosławnej i kościele parafialnym skręcić w lewo i iść wzdłuż nieutwardzonej drogi.

    Odjazdy z Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон) do Lwowa: 5:49 (przyj. 8:17), 7:48 (przyj. 10:02), 11:48 (przyj. 14:48, gdyż stoi godzinę w Mościskach!), 16:24 (przyj. 18:52), 20:14 (przyj. 22:32).

    Odjazdy z Lwowa do Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон): 5:25 (przyj. 7:38), 8:50 (przyj. 11:09), 13:45 (przyj. 16:14), 17:50 (przyj. 20:03).

    @fierce
    Hej! Wkradła się pewna nieścisłość. Pociąg z Dzierż Kordon (Szeginie) do Lwowa odjeżdża nie o 11:48, lecz o 11:39. Po prostu źle popatrzyłem i wkleiłem minuty z godziny przyjazdu. Reszta się zgadza.
    możesz również dodać, że cena biletu na ten pociąg to 16 hrywien - czyli ok. 2,50 zł
    no. 2,75 :D
    #lwowfaq
    pokaż całość

  •  

    LWÓW

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa

    UBEZPIECZENIA

    Ponieważ było mnóstwo pytań w tym temacie więc chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Kupować czy nie kupować ubezpieczenia turystycznego i zieloną kartę na samochód.
    Moja zdecydowana odpowiedź jest KUPOWAĆ i nie słuchać się idiotycznych podszeptów że przecież nie sprawdzają. W większości przypadków nie sprawdzają to fakt, ale mogą Ciebie właśnie sprawdzić bo im nie spodoba się twoja facjata i co wtedy wypad z kolejki i do Polski. Nawet jak dojedziesz do miasta to licho nie śpi. Jak rozp… się swoim autem gdzieś to będzie bul dupy. Jak nie daj Boże wpadniesz pod tramwaj albo wyzioniesz ducha na zawał to co. Rodzina nie wypłaci się na sprowadzenie zwłok. Nie bądź cebulakiem ale kup sobie to ubezpieczenie i nie słuchaj Mirków co chcą życia nie znają. Koszt od 10 do 25 złotych

    pokaż spoiler

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/
    http://wikitravel.org/en/Lviv

    Jeżeli chcesz zobaczyć mapę Lwowa sprzed 1939 nałożona na współczesna możesz zajrzeć tutaj:

    http://stareplanymiast.pl/PM/LWOW/PK1939/

    Pomoc Polakom na Kresach

    Jeżeli chcesz pomóc Polakom na Kresach, to możesz wpłacić pieniądze na konta. Oni naprawdę potrzebują naszej pomocy.

    Fundacja im. ks. dr Mosinga
    http://fundacjamosinga.zgora.eu/

    Takze wplaty przez PayPal

    Bonifratrzy w Drohobyczu

    https://bonifratrzy.pl/klasztor-drohobycz/

    Jeżeli będziesz miał po kieszeniach zbędne UAH to wrzuć je do skrzynki w Katedrze Łacińskiej. Polacy we Lwowie mają bardzo ciężko.

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Język

    Po polsku we Lwowie mówimy po polsku. Znajomość języka polskiego jest można powiedzieć, że powszechna. Kiedyś widziałem kolesi którzy chcieli przystawać do Ukrainek po angielsku, ale one nie zrozumiały ich ni w ząb (chcieli zaszpanować że anglojęzycznego kraju są). Pewnie poszło by im lepiej jak by to było po polsku a tak dupa. Jeżeli chcesz czytać napisy na ulicy, to warto poznać trochę cyrylicę. Ukraiński do polskiego jest podobny więc bez problemu można się zrozumieć. Osób rosyjskojęzycznych jest mało.

    Jak dojechać

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:

    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko METRO Mall lub Metro Cash & Carry . Dokładnie tutaj:

    https://goo.gl/maps/TUw8YqTSftD2

    Do centrum (okolice opery) można dojechać busem numer 184A, 28, 156, 2A lub wysiadka pod kościołem świętej Elżbiety (niedaleko dworca kolejowego) i przesiadka na tramwaj nr 1 lub 9 w celu podjechania na południową część rynku.

    Najlepiej samemu sprawdzić rozkłady: https://www.eway.in.ua/en/cities/lviv
    Koszt przejazdu busem: 4UAH
    Koszt przejazdu tramwajem 2,3UAH (nie wiem od czego to zależy).

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.
    No generalnie sprawa z zakupem paliwa trochę przypomina wróżenie z fusów ale od początku. Jak możesz to tankuj jedynie na stacjach sieciowych. Ponieważ chrzczenie paliwa jest dość powszechne więc na sieciówce będzie dużo pewniej. Więc jak już jesteśmy na miejscu to wróżymy ile nam paliwa potrzeba i z tą wieścią udajemy się do Pana na stacji. Tak więc podajemy Panu ile chcemy kupić, płacimy i idziemy do dystrybutora. Tankujemy i to by było na tyle.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    Jeśli nie jedziesz swoim samochodzikiem to @Razr pisze:

    proponuję jeszcze dopisać informacje, że obowiązkowo musimy posiadać upoważnienie notarialne na prowadzenie pojazdu podpisane przez właściciela pojazdu (w przypadku, gdy kierowca nie jest wpisany w dowód rejestracyjny). Niby rzadko to sprawdzają, ale ostatnio miałem sytuację, że po prostu tego zapomniałem zabrać i nie chcieli wpuścić mnie na teren Ukrainy (i musiałbym wracać się 500km w Polskę, a zaświadczenie zostawiłem w domu w Tarnopolu). Ogółem co ostatnio przeżyłem na granicy to głowa mała, ale chyba byłoby mało chętnych na czytanie moich wypocin ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozdrawiam

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda. Bilety dostępne są w całej Polsce w kasach PKP Intercity oraz na stronach ukraińskiego przewoźnika.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    5. Samolot – Jedyna obecnie dostępna możliwość to połączenia LOT z WAW, Poznań oraz Bydgoszcz lub też WizzAir do Wrocławia. Możesz też śmignąć liniami ukraińskimi do Wilna i z powrotem jak mieszkasz gdzieś na północy kraju.

    Telefony komórkowe i Internet

    Taryfy za rozmowy i SMSy są wręcz zabójcze. Więc zapomnij o korzystaniu z telefonu z polska kartą SIM. Dlatego kup sobie taki co obsługuje dwie katy naraz (w tym że polską zrób sobie jako drugą bez możliwości wysyłania SMSow oraz transmisji danych), dwa telefony są także rozwiązaniem w jednym karta z Polski a druga Ukraińska.

    Na Ukrainie net jest dostępny w każdym niemal hotelu, hostelu oraz kawiarence. Tak więc nie ma z tym żadnego problemu. W lepszych hotelach jeżeli poprosisz obsługę dostaniesz także laptopa i dostęp do drukarki.

    Aby mieć dostęp do neta w telefonie trzeba się zaopatrzyć w kartę lokalnego operatora. Potrzebujesz telefonu bez SIM-locka, kartę kupujesz tuż za granicą albo w kiosku. Wsadzasz nowego SIMa do telefonu i tankujesz tak za 100 UAH. Tym sposobem masz neta itd. Osobiście preferuję Kyivstar . Net działa bez zastrzeżeń. Aby Kyivstar zadziałał bez problemu przeczytaj dokładnie jak go aktywować, karta startowa jest z opisem także po angielsku. Ceny za internet są powiedzmy sobie śmieszne jak zatankujesz za 110 UAH to nawet nie zauważysz tego na rachunku.
    Ta siec ma jakieś specjalne stawki na rozmowy do Polski jak się zalogujesz i zarejestrujesz. Ale mi nigdy specjalnie nie zależało, więc nigdy się nie zalogowałem do systemu.

    Linki:

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/tariffs/

    Jedna uwaga. W czasie pobytu na Ukrainie zapewne znajdziesz wiele sieci niezabezpieczonych do których możesz się łatwo podłączyć. Z jednej strony dobrze ale z drugiej nie dobrze. Możesz stać się ofiarą ataku hakerskiego na twój telefon i aplikacje. Przed wyjazdem zainstaluj sobie jakiegoś klienta VPN na telefonie. Tak abyś się nie zdziwił że wyczyszczano Tobie konto w banku.

    Parę przykładów:

    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.avast.android.vpn
    https://play.google.com/store/apps/details?id=free.vpn.unblock.proxy.turbovpn

    Poruszanie się po mieście

    Więc tak jak już dociągnąłeś się do miasta to zostaw ten samochód i zapomnij o nim. Korki niemiłosierne, miejsc do parkowania nie ma za wiele i nieznane reguły gry. Tak więc najlepiej zwiedzać na piechotę miasto.
    Bilet w tramwaju - 4UAH a kasujesz w dziurkaczu lub marszrutce kupujesz u kierowcy podając mu 2 lub 3 UAH .
    Taksówki to już cała opowieść. Generalnie ludzie dorabiają do swoich pensji na taksówce więc masz jakieś 70% szans że będziesz jechał taką bez licencji. Więc ceny są bardzo umowne. Targuj się zanim wsiądziesz do środka i tak na cenie ciebie naciągną. Jeżeli chcesz taką z licencją to w hotelu poproś o taksówkę następnie poproś pana o wizytówkę i dzwoń do niego kiedy będzie Tobie potrzebna.

    Marszruta

    Warto powiedzieć parę slow o marszrutach. Uważam ze są one kwintesencja Ukrainy i jak nie przejedziesz się tym środkiem lokomocji to znaczy ze nigdy nie byleś za kordonem. Dla mnie kierowcy marszrutek są bohaterami pod każdym względem. Jeżeli będziesz chciał sprawdzić jak chodzą to masz pod adresem

    http://ticket.bus.com.ua/?lang=en

    Jeżeli będziesz chciał pojechać za Lwów to w większości przypadków marszrutki odchodzą ze Stryjskiego inne miejsce stacjonowania tych rumaków jest przed dworcem kolejowym. Stryjski jest oddalony od centrum, tak więc taksówka aby ominąć korki może wyjechać na chwile z miasta aby potem do niego wjechać od drugiej strony dworca. Bez marszrutek nie ruszysz na prowincje.

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:
    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko Marko Cash&Carry. Dokładnie tutaj: https://www.google.com/maps/@49.8213074,23.9203444,3a,75y,113.13h,95.33t/data=!3m6!1e1!3m4!1skvgZ-RktgT8x14JRLi4bqw!2e0!7i13312!8i6656

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Mi smakuje miód oraz herbata na trawie, nigdy nie wracam bez tych dwóch rzeczy.

    Kasa

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Jest też inne rozwiązanie problemów z wypłacaniem kasy i obrotem gotówką. Te zasady możemy stosować ogólnie przy podróżach po świecie, są uniwersalne. Zastawy swoje plastiki jakie masz do głównego konta w domu i postaraj się o jakąś karetę prepaid. Możesz założyć także wirtualne konto. Przelewasz tam środki przed wyjazdem. Tą jedną kartę pilnujesz jak oka w głowie. Ponieważ karty do głównego konta masz w domu nikt w przypadku kradzieży nie może z nich skorzystać i ukraść tobie środków. Korzystasz tylko z wirtualnej, to zapewnia Tobie bezpieczeństwo.

    Opis kart:

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Karty-prepaid-sprawdzamy-oferte-w-bankach-i-nie-tylko-7518362.html

    Wirtualne konto:

    https://www.revolut.com/ie/?lang=pl

    Zdrowie

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu.
    Jak Lwów to koniecznie musisz wpaść do Pyzatej Chaty http://www.puzatahata.com.ua/ , serwują pyszną ukraińską kuchnię w cenach bardziej jak przystępnych. Mieści się:

    Sichovykh Striltsiv St, 12
    Shevchenka Ave 10

    Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/

    @Wojo: Dodaje że

    Knajpy

    Odwiedziłem parę knajp z serii emotion restaurant. Najbardziej przypadło mi do gustu Lampa Gazowa. To de fakto muzeum, w którym można zamówić jedzenie i picie. Drinki podawane są w zlewkach, próbówkach. Fajnie odwiedzić też Masocha na minimum jedno piwo/drinka. Miło było oglądać jako nowopoznani Turcy uciekali przed barmanką. Dobrze mieć już procenty jak wybiera się do Masocha.
    Duże porcje jedzenia otrzymaliśmy w Mięso i Sprawiedliwość. Obsługa nie znęcała się nad klientami mimo że co chwila przechodził człowiek z pejczem, na środku jest też klatka do opuszczenia ofiary.
    Byłem też w knajpie pod operą (Opera Underground). Do restauracji wchodzi się przez kanały pod którymi płynęła kiedyś rzeka. Przy wejściu są akwaria, których zawartość stanowi późniejszy posiłek.
    Dom legend nie zrobił za to wrażenia, podobno jest trabant na ostatnim piętrze ale niestety był zamknięty. Nie udało mi się potargować z Żydem, ani odwiedzić Najdroższej Restauracji w Galicji a do Kryjówki się nie wybierałem.

    Jak ktoś się wybiera do White Rabbit to warto zrobić wcześniej rezerwację. Obowiązuje dress code.

    Parki lwowskie

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    Zabytki Lwowa

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.

    Cmentarz Janowski

    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Życie nocne

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2
    Fashion club - Halytskyi District
    Millennium Club (Міленіум), 2 Chornovola Av
    Picasso (Пікассо), 88 Zelena St.

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Jaki pisze @bul_dupy_motzno:
    i taki bonusik:
    - wejście do White Rabbita - 200 hrywien, taniec przy stoliku też 200 hrywien, taniec prywatny 400 hrywien ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    - kluby mają tam słabe, małe parkiety (bardzo!); te z tripadvisora są okupowane przez ciapatych, lepiej spytać ukraińca gdzie iść jeśli już ktoś ma parcie :)

    Piłka nożna a Lwów

    Pierwszą futbolówkę sprowadził dr. Henryk Jordan do Krakowa z Niemiec w roku 1889. Potem powstał tam pierwszy ogródek jordanowski ale jeszcze nie rozegrano jeszcze oficjalnego meczu. Na to trzeba było poczekać mimo że w Krakowie znajdowały się cztery boiska do gry na Błoniach. Do Lwowa futbolówka została przywieziona przez Edmunda Cenara członka „Sokoła” prosto z Anglii.

    Tutaj już za wiki

    Udało się to dwa lata później – podczas „II Zlotu Sokoła” (zorganizowanego również we Lwowie), w którym uczestniczyła młodzież sokola z Galicji. Wśród licznych pokazów i zawodów sportowych przeróżnych dyscyplin, na 14 lipca 1894 zaplanowano bowiem rozegranie futbolowego spotkania między reprezentacjami Sokoła lwowskiego (białe koszulki i szare spodenki gimnastyczne) – z inż. Niedzielskim, jako szkoleniowcem – oraz krakowskiego (białe koszulki i czarne spodenki gimnastyczne). Był to zatem pierwszy w dziejach udokumentowany mecz piłkarski rozegrany przez Polaków na ziemiach polskich. Premierowego gola zdobył dla gospodarzy 16-letni lwowianin Włodzimierz Chomicki już w 6 minucie, po czym sędzia Zygmunt Wyrobek z Krakowa – z wyraźnego polecenia Antoniego Durskiego (ówczesnego szefa lwowskiego Sokoła i kierownika zlotu) – zagwizdał po raz ostatni. Wobec niezwykle napiętego programu uroczystości, fakt zdobycia bramki przez jedną ze stron uznano najwyraźniej za idealny moment do zakończenia pojedynku (toteż już chwilę później na tym samym boisku mogły rozpocząć się oczekiwane przez wszystkich – niezwykle wówczas prestiżowe – pokazy gimnastyczne, stanowiące główny punkt zlotu). Można zatem przypuszczać, iż owo pierwsze spotkanie piłkarskie i historycznego gola oglądała całkiem spora liczba widzów.

    Najstarsze polskie kluby piłkarskie zostały powołane we Lwowie taki więc: Lechię (latem 1903), Czarnych (w sierpniu 1903) oraz Pogoń (wiosną 1904). Kluby lwowskie były założycielami PZPN :). Pogoń Lwów w czasie swojej działalności nigdy nie spadła z ekstraklasy. Jednym z najlepszych piłkarzy Pogoni był Michał Franciszek Mieczysław Matyas. Pogoń była cztery razy mistrzem Polski w latach: 1922, 1923, 1925, 1926.
    Pogoń Lwów powróciła do życia otworzona przez Polaków we Lwowie zaczęła rozgrywki w 2009 roku. Strona klubu: http://pogon.lwow.net/pl/glowna/ i takie tam z Sejmu: https://youtu.be/M-_JlvFuyCY

    We Lwowie urodził się także Kazimierz Górski grał w RKS Lwów oraz Spartaku Lwów.

    Hymn Pogoni : https://youtu.be/pegS7m-U5U8

    No a na koniec smaczek pomnikowy. W Parku Stryjskim znajduje się pomnik w miejscu pierwszego polskiego historycznego meczu głoszący. I tylko nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

    „W tym miejscu 14 lipca 1894 roku lwowski "Sokół", pokonując piłkarską drużynę Krakowa, zapoczątkował historię [w oryginale - litopys] ukraińskiego futbolu”

    Żydzi a Lwów

    Przed wojną w mieście mieszkała duża społeczność żydowska. Dlatego też warto może odwiedzić miejsca związane z nią. O losach getta opowiada film Agnieszki Holland „W ciemności” - https://youtu.be/c7g6E6adHfg

    Więcej informacji znajdziesz na http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lwow/2,lokalizacja/

    Zabytki żydowskiej kultury materialnej.

    Szkoła: Jesziwa Falka (ob. wul. Fedorowa 28)
    Szpital Izraelicki (ul. Rappaporta 4)
    Siedziba Rabinatu Miejskiego Gminy Żydowskiej (ob. wul. Fedorowa 27; dawniej ul. Blacharska 27)
    Budynki ze śladami mezuz we Lwowie
    Przytułek dla starców (ul. Rappaporta 2)
    Apteka Pod Złotym Lwem we Lwowie (wuł. Horodoćka 29)

    Można też inaczej

    Ostatnio zwiedziłem Victoria Gardens, centrum handlowe, ceny ogólnie są wyższe jak w Polsce więc nie opłaca się kupować (Ukraińcy jeżdżą na zakupi przecież do nas). Znajduję się tam na I piętrze bardzo milutka kręgielnia, bilard oraz miejsce do zabaw dzieciaków (wiecie piłeczki, wspinanie się rurach itd.). Taksówką z centrum jakieś 80 UHA.
    Można i pójść do sauny – bani, polecam bardzo tutaj więcej informacji http://pl.sakura.lviv.ua
    W parku wodnym jeszcze nie byłem, ale jak znajdę to dam znać.

    Bezpieczeństwo i banderowcy

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.

    Jedziemy za miasto

    Nie samym Lwowem człowiek żyje. Dlatego warto pojechać do paru miejsc aby zapoznać się ze spuścizna kulturową polską – żydowską – ukraińską – rusińską – ormiańską – niemiecką itd.
    Każdą z naszych wycieczek zaczynamy od marszrutek pod dworcem kolejowym. Uwaga !!! jazda tym wehikułem dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń. Na prowincji, nie napotkamy wykwintnych restauracji (czasami trzeba będzie się nachodzić aby jakąś znaleźć), super klubów tanecznych ale nigdy nie będziemy żałować naszej wyprawy. Spotkamy się z prawdziwym duchem kresowym.

    Drohobycz

    https://goo.gl/maps/kZgg5eTEZgn

    Kiedy przybędziemy do miasta to okaże się że dworzec jest w znacznej odległości od centrum. Na nasze szczęście autobusy do centrum jeżdżą dość często. Zresztą i ciężko rozpoznać że jesteśmy w centrum bo autobus zatrzyma się tuż przy wielkim targowisku. Przechodząc między butkami ze wszystkim musimy wspiąć się do runku ulicą wyłożoną kocimi łbami w górę.

    Urzeka nas ratusz, który warto obejść dookoła. Kamieniczki są urocz, może bardziej jak urocze są piękne. Trochę za rynkiem znajduje się kościół kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomiej który jest ostoją polskości. Na jego ścianie znajduję się wmurowane części prawdopodobnie pogańskiej figury. Od niej wzięło się powiedzenie „Ręka, noga, mózg na ścianie”. Więcej o kościele https://youtu.be/EAxkuSowHgI .
    Tuż obok kościoła znajduje się miejsce w którym został zastrzelony pisarz polsko-żydowski Bruno Schulz. Jego dom znajduje się około 400 metrów od kościoła. Tak samo w spacerowej odległości znajduje się pomniczek Mickiewicza. Poniżej spis zabytków:

    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomieja z lat 1392–1445:
    renesansowy nagrobek Katarzyny Ramułtowej z 1572 r.
    freski z XVIII wieku
    dzwonnica kościelna z 1551 r. o charakterze obronnym
    obronny mur cmentarny
    dawny kościół karmelicki pw. św. Michała, obecnie cerkiew greckokatolicka Trójcy Przenajświętszej z 1690 r.
    budynki klasztorne, pokarmelickie, obecnie biura
    kościół pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła, z 1828 r.
    Wielka Synagoga zbudowana w latach 1842–1865
    Synagoga przy ul. Mazepy 11 z końca XIX w.
    ratusz z 20-lecia, prawdopodobnie z reliktami z XVIII w.
    cerkiew pw. św. Jura, ul. Sołonyj Stawok 23a z przełomu XV i XVI wieku, w 2013 wpisana na listę UNESCO
    cerkiew drewniana Podwyższenia Krzyża, ul. Zwaryćka 7, z XVI wieku, z freskami z XVIII wieku
    dzielnica willowa przy ul. Franki i Szewczenki
    dom Brunona Schulza
    warzelnia soli
    katolicka kaplica „kolejowa” przy dworcu głównym
    rezydencja polskiego burmistrza i prezydenta miasta Drohobycz Rajmunda Jarosza
    „willa Bianki” – willa lekarza Zeemana przy przedwojennej ulicy Mickiewicza. Obecnie mieści się w niej Pałac Sztuki z niezwróconymi Polsce obrazami malarzy europejskich z XVIII – XX wieku, obrazami hrabiów Lanckorońskich oraz zachowanymi freskami Schulza. Budynek w przeszłości był m.in. siedzibą drohobyckiego „Sokoła” oraz towarzystwa strzelców-legionistów
    pałac Gartenbergów
    dom adwokata Herszderfera przy dawnej ulicy Sienkiewicza, z ogrodem, w którym zachowały się egzotyczne rośliny, jak magnolia chińska i drzewo octowe
    willa polskiego burmistrza Jana Niewiadomskiego, będąca przykładem wiedeńskiej secesji
    pomnik Adama Mickiewicza z 1894 roku ufundowany przez społeczność miasta z okazji 100 rocznicy insurekcji kościuszkowskiej
    cmentarz katolicki z zabytkowymi nagrobkami, do którego prowadzi brama zwieńczona herbem Galicji. Na cmentarzu spoczywają m.in. znani Polacy związani z Drohobyczem: burmistrzowie miasta Rajmund Jarosz i Jan Niewiadomski, lekarz Bronisław Kozłowski, Eugeniusz Kozłowski (założyciel w latach 90. towarzystwa skupiającego Polaków z Drohobycza i Truskawca). Znajduje tam także grób-pomnik powstańców styczniowych.

    Więcej o mieście znajdziemy w https://pl.wikipedia.org/wiki/Drohobycz

    Żółkiew

    Jeżeli tam pojedziecie to macie już pewność, że cały dzień spędzicie na zwiedzaniu. Miasto zostało założone w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Prawa miejskie zostały przyznane przez Zygmunta III Wazy. Żółkiew była rezydencją Jana III Sobieskiego. W mieście w czasie wojny znajdowało się getto. W ostatnim czasie wiele zabytków było remontowanych.

    Kolegiata św. Wawrzyńca w Żółkwi – wśród zabytków wyróżnia się kościół farny wzniesiony w latach 1606–1618 z fundacji hetmana Stanisława Żółkiewskiego, pod wezwaniem św. Wawrzyńca z grobowcami Jakuba i Konstantego Sobieskich.

    zamek w Żółkwi z początku XVII wieku
    ratusz neobarokowy z 1932 roku, proj. Bronisław Wiktor
    synagoga
    zespół oo. dominikanów:
    klasztor – zwany z racji opiekunów klasztorem królewskim (Conventus Regalis), barokowy
    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z 1655 roku, obecnie cerkiew greckokatolicka. We wnętrzu świątyni zachowały się późnobarokowe nagrobki (bardzo uszkodzone po wojnie) fundatorki Teofili Sobieskiej oraz jej syna Marka, brata króla Jana III, ściętego przez Kozaków po bitwie pod Batohem. Pochodzący stad obraz Matki Boskiej znalazł się po 1945 w kościele przy ul. Dominikańskiej w Warszawie
    kościół pw. św. Łazarza i klasztor Felicjanek z 1627 r., fundacja Zofii Daniłowiczowej
    kościół pw. św. Andrzeja i klasztor Dominikanek, przebudowany na szpital i koszary, fundacja króla Jana III
    cerkiew pw. Narodzenia NMP (Bogurodzicy), drewniana z 1705 r.
    cerkiew i monaster oo. bazylianów pw. św. Trójcy, dawniej pw. Serca Jezusowego, barokowa, fundowana w 1612 roku przez Stanisława Żółkiewskiego. Przebudowana w stylu bizantyńsko-rosyjskim w 1906 r.
    kamienice z podcieniami z XVII w. przy rynku od strony kolegiaty
    bramy:
    Zwierzyniecka (rekonstrukcja)
    Krakowska (Glińska) z XVII wieku, zrekonstruowany w latach 90. XX wieku, oryginał rozebrano 30 lat wcześniej
    bramy niezachowane:
    Żydowska
    Lwowska.

    Więcej informacji:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82kiew
    http://www.sztetl.org.pl/en/city/zolkiew/

    Dodatkowe wpisy

    @bul_dupy_motzno
    z tym językiem polskim to czasem ciężko, sporo osób nie rozumie, angielskiego tym bardziej; co do telefonu i neta - starter MTS czy jakoś tak to koszt ok 7zł, zawiera coś koło 2gb netu, zresztą cały czas coś przeglądałem i przez tydzień nic się nie wyczerpało; hajs wymieniamy na miejscu - lepszy kurs; laski dosyć pruderyjne; co do banderowców to trochę ich tam więcej niż u nas narodowców, ale raczej nie robią problemów, tyle mi przychodzi na razie do głowy

    @fierce
    Jakby ktoś przed majówką potrzebował rozkład jazdy z granicy w Medyce/Szegini do Lwowa to wrzucam aktualne rozkłady.

    marszrutki Szegini - Lwów

    Bilety w kasie kosztowały 41 hrywien, u kierowcy zapłaciłem 38 (kasę zbiera dopiero przed samym wyjazdem, więc najpierw można wsiąść i wygodnie sobie usiąść - polecam się szybko wryć do środka, bo będziecie stać) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    5:45, 7:35, 7:45, 8:05, 8:35, 9:00, 9:15, 9:35, 10:05, 10:20, 10:45, 11:15, 11:50, 12:15, 12:45, 13:05, 13:30, 14:05, 14:45, 14:55, 15:15, 15:35, 16:10, 16:55, 17:20, 17:55, 18:35, 18:55, 19:20, 20:10, 21:00. Czas UTC + 3 (w lecie)

    Dworzec znajduje się ok. 400 m od przejścia. By do niego dojść należy skręcić w pierwszą ulicę w lewo.

    Dla niekumatych - godzinę do przodu niż w Polsce (12:00 u nas, 13:00 na Ukrainie).

    Pod samym przejściem są też naganiacze, którzy chętnie zawiozą Was za 30 zł do samego Lwowa pod Operę. Jak potargujecie się to obniżają do 15. Marszrutka to koszt ok. 6,30 zł (tam tylko hrywny). Hrywny polecam kupować po przejściu granicy (małą kwotę), natomiast potem możecie wymieniać przy samym rynku, bo są dobre kursy.

    W odwrotną stronę nie widziałem na dworcu rozkładu, jednak ostatnie dwie marszrutki są o 19:40 i 21:10 czy 21:15.

    pociąg (elektryczka)

    Z Szegini można dojechać też do Lwowa pociągiem i jest to chyba najtańsza opcja, jednak "dworzec", a właściwie płyta peronowa znajduje się około 2-2,5 km od przejścia (nie polecam dla osób z dużym bagażem). Przystanek w pobliżu granicy zwie się Держ.Кордон (Dierż Kordon), żeby do niego dojść należy przy kapliczce prawosławnej i kościele parafialnym skręcić w lewo i iść wzdłuż nieutwardzonej drogi.

    Odjazdy z Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон) do Lwowa: 5:49 (przyj. 8:17), 7:48 (przyj. 10:02), 11:48 (przyj. 14:48, gdyż stoi godzinę w Mościskach!), 16:24 (przyj. 18:52), 20:14 (przyj. 22:32).

    Odjazdy z Lwowa do Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон): 5:25 (przyj. 7:38), 8:50 (przyj. 11:09), 13:45 (przyj. 16:14), 17:50 (przyj. 20:03).

    @fierce
    Hej! Wkradła się pewna nieścisłość. Pociąg z Dzierż Kordon (Szeginie) do Lwowa odjeżdża nie o 11:48, lecz o 11:39. Po prostu źle popatrzyłem i wkleiłem minuty z godziny przyjazdu. Reszta się zgadza.
    możesz również dodać, że cena biletu na ten pociąg to 16 hrywien - czyli ok. 2,50 zł
    no. 2,75 :D
    #lwowfaq
    pokaż całość

  •  

    LITPOLUKRBRIG otrzymała flagę i imię Hetmana Wielkiego Litewskiego Konstantego Ostrogoskiego.

    #polityka #wojsko #4konserwy #ukraina #litwa #militaria #neuropa

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    W Petersburgu mają jakiś okres deadlinowy? Bo od weekendu zarzygują wykop zbrodniami wojennymi chyba każdego możliwego sąsiada Polski. Oprócz oczywiście ... TAK! Związku Radzieckiego!

    Chyba sie śpieszą z wyrobieniem 100 procent normy bo im limity podnieśli, czy cuś.

    #przypadegniesadze

    #polska #niemcy #czechy #slowacja #ukraina #bialorus #litwa #50kopiejekzawpis #ruskapropaganda #rosja #restrukturyzacja pokaż całość

  •  

    Łuk Karpat – Beskidy – ALFA III

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa #gory

    Tematyka jest bardzo szeroka i mam nadzieję że w części ją wypełnię.

    Pasmo Beskidów zawiera w sobie idąc od granicy następujące pasma górskie: Bieszczady, Gorgany oraz Czarnohorę. Dlatego też będę opisywał każde z tych pasm górskich oddzielnie.

    W Polsce istniej Towarzystwo Karpackie, złamujące się promocją Karpat oraz badaniem kultury i historii regionu - http://karpaccy.pl/ .

    Karpaty przez wieki były miejscem styku kultur, mieszkali tam Huculi, Polacy, Bojkowie, Żydzi, Ormianie, Węgrzy, Rumuni, Rusini itd. Do dzisiaj można podziwiać zabytki materialne tego regionu.

    Przed wojną bardzo popularne miejsce wędrówek. Polskie Towarzystwo Tatrzańskie co prawda zostało utworzone w Nowym Targu ale pierwsze oddziały powstały w Stanisławowie, Kołomyi i Lwowie.

    Strona Karpackiego Parku Narodowego http://www.carpathian.land/en/carpathianpark

    Bezpieczeństwo

    To są góry więc zawsze może wszystko się zdarzyć. Beskidy Wschodnie to nie Bieszczady, odległości się większe, są też rzadziej zaludnione. Telefon alarmowy tak jak wszędzie 112. Numery bezpośrednie do stacji ratunkowych znajdują się tutaj. Ratownicy robią co mogą i wiele poświęcają się swojemu zajęciu. Nie ma co jednak liczyć na śmigłowiec, muszą wszędzie dotrzeć na nogach.

    http://www.verkhovyna.info/en/verkhovyna/resque/contacts/

    Czarnohora

    To część Beskidów Poronińskich z najwyższym szczytem Howerlą 2061 m n.p.m. oraz osławionym Pop Iwanem 2022 m n.p.m. Przed wybraniem się w ten rejon musimy zdecydować się co właściwie mamy ze sobą począć. Dla Polaków to miejsce szczególne ponieważ. Tutaj szczytami przebiegała granica węgiersko-polska przez wieki, prowadził tędy szlak II Brygady Legionów (w której przez pewien czas większość stanowili miejscowi Huculi) a 17 września 1939 roku rząd przekroczył w Kutach granicę na Rumunię.

    Zanim wyruszymy w góry odwiedźmy parę miejscowości.

    Kuty nad Czeremoszem

    Od 1340 roku znajdowały się w Rzeczypospolitej, miejsce masowego osadnictwa ormiańskiego a także żydowskiego. Prawa miejskie od 1715 roku nadane przez Augusta II Mocnego. W II Rzeczypospolitej miasto graniczne z Rumunią, przejście drogowe i kolejowe. UPA w czasie ostatniej wojny paliła domy nie ukraińskie a mieszkańców mordowała. W marcu i kwietniu 1944 UPA wymordowała około 200 polskich Ormian i Polaków.

    Zabytki:

    zabudowa miejska z XVIII-XIX wieku,
    ratusz z XIX w.,
    przedwojenny dom „Sokoła” (obecnie ukraiński dom kultury), w którym odbyło się ostatnie posiedzenie Rządu II RP.
    most nad Czeremoszem, przez który rząd przekroczył granicę do Rumunii

    budynek strażnicy KOP, przy nieistniejącym moście kolejowym

    cmentarz ormiańsko-polskimi

    budynek synagogii

    Kosów

    Prawa miejskie od 1654 roku. Przed wojną bardzo znany kurort odwiedzany przez między innymi: Romana Dmowskiego, Ignacego Daszyńskiego, Wojciecha Korfantego, Gabrielę Zapolską, Juliusza Osterwę, Marię Dąbrowską, Melchiora Wańkowicza, Xawerego Dunikowskiego, Leona Schillera, Stanisława Dygata, Józefa Pankiewicza, Lucjana Rydela.
    Mieścił się tutaj zakład uzdrowiskowy doktora Apolinarego Tarnawskiego a tam leczyła się tylko elita elit. Należy koniecznie, zobaczyć wille jakie pozostały po tym zakładzie. Także park okalający zakład jest warty odwiedzenia. W inne części Kosowa znajdują się opuszczone budynki szpitalne oraz baseny. Kosów słynie z solanek – pytajcie się miejscowych o źródła.

    Żabie (żeby było ciekawiej po ukraińsku także Żabie - Жаб'є ale w 1961 roku zamienione na Wierchowina)

    Huculska stolica. W II RP największa wieś w państwie. Znane miejsce letniskowe.
    Tutaj zwiedzamy muzeum kultury Huculskiej !!!!

    Czarnohora jednak dla nas to wyprawa górska. Poniżej przedstawię dwa najpopularniejsze kierunki wycieczek.

    1. Pop Iwan 2022 m n.p.m. - na jego szczycie znajduje się Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologiczne im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Było budowane w okresie od 1936 – 1938 roku. Służyło głównie celą wojskowym i wywiadowczym – mieściła się tutaj także strażnica KOP. Działalność naukowa była tylko przykrywką. Dnia 1 września 1939 roku, budynek został przekazany na rzecz Uniwersytetu Warszawskiego. Był to najwyżej położony całoroczne zamieszkały budynek w II Rzeczypospolitej. Liczył on 5 pięter, 43 pomieszczenia i 57 okien. Dzisiaj znajduje się tutaj całoroczny punkt ratownictwa górskiego – wspierany przez GOPR. Aby wejść na szczyt możemy wybrać dwie drogi. Wersja pierwsza jest szybsza i mniej wymagająca.

    Wersja 1:
    Bierzemy taksówkę z Żabiego i prosimy o kurs do Zełene. Tam musimy na punkcie kontrolnym pokazujemy nasze paszporty i zostajemy dopisani do zeszytu – przez żołnierzy granicznych. Idziemy drogą, dochodząc do punku Parku Narodowego. Tutaj powtórnie zapisują nas do zeszytu i kupujemy bileciki. Drogą w wzdłuż Czeremoszu idziemy do strumienia i tutaj uzupełniamy zapasy wody aby ruszyć w górę. Jest bardzo bardzo stromo pod górę. Dochodzimy do ściany lasu i drogą przez las podążamy aż do połoniny na której znajdują się trzy koliby. Są w całkiem dobrym stanie więc możemy się w nich wygodnie przespać. Za połoniną przechodzimy do lasu i wciąż idziemy drogą. Po około godzinie dochodźmy do jeziorka. Jeziorko można powiedzieć że jest tym miejsce w którym niebawem las przejdzie w kostrzewie. Kiedy znajdziemy się wśród kosodrzewin dostrzeżemy be większego problemu połoninę. Idziemy drogą, dosłownie drogą która była wykorzystywana przy budowie Białego Słonia. Na połoninie może dość mocno wiać więc warto wyjąć kurtki, mimo że będzie to lato. Idziemy mozolnie tylko w jednym kierunku, tylko ku górze. Po około godzinie ukaże nam się budynek obserwatorium i kapliczka znajdująca się na szczycie. Zmęczeni padamy pod murkiem sprzed 70 lat.

    Wersja 2: Także bierzemy taksówkę z Żabiego do miejscowości Dzembronia. Tam koło cerkwi zaczyna się szlak pieszy. Prowadzi on ostro w górę pierwszy przystanek znajduje się na połoninie pod Smotryczem. Tutaj możemy wybrać dwie możliwości naszej wędrówki poprzez Smotrycz albo przez Rozsypany Kamień, w tym wypadku po jego przejściu możemy zobaczyć ruiny polskiego schroniska. Ta druga opcja wydaję się bardziej popularna.

    Będąc na Pop Iwanie możemy wybrać tą samą drogę powrotną albo wrócić wariantem 2 jeżeli wybrało się wcześniej wariant 1 i odwrotnie. Można oczywiście także podjąć wyzwanie i z Pop Iwana udać się bezpośrednio na Howerlę.
    Wersja z Howerlą wymaga od nas nocowania w górach i trzeba być na to przygotowanym. Tak generalnie można nocować w górach ale najlepiej spać w tych miejscach w których ktoś już wcześniej spał. No i oczywiście zabrać ze sobą śmieci. Warto umówić się z taksówkarzem aby zabrał nas kiedy będziemy schodzić z gór.
    W Dzembroni znajduje się polskie schronisko, prowadzone przez Kubę http://www.chatkaukuby.eu/ , https://www.facebook.com/ChatkauKuby/

    Howerla 2061 n p.m.
    Naszą wycieczkę zaczynami w Werchowni gdzie bierzemy taksówkę do Zroślaka. W tym miejscu stało polskie schronisko ale przemieniło się w betonowy klocek. W Zaroślaku będzie mnóstwo budek z pamiątkami itd. itp. Pamiętajcie zabrać ze sobą paszport przy wejściu do parku narodowego spiszą was i pobiorą opłatę.
    Generalnie aby wejść na Howerlę to nie wiele trzeba myśleć jedynie co trzeba zrobić to podążyć za tłumem w górę. Trzeba trochę uważać przy wchodzeniu i schodzeniu ponieważ jest odcinek w którym mamy dość dużo skał i kamieni. W okolicach szczytu nawet w okresie letnim może zalegać śnieg. Tak więc ubranie na cebulkę wskazane. Ze szczytu możemy wracać tą samą drogą albo skierować się w stronę jeziorek a następnie po dojściu do nich skierować się do schroniska.

    Gargany

    Najbardziej niedostępne góry Europy. Poważnie, więc jeżeli chcesz się tam wybrać to musisz być na to gotowym.
    Jeżeli jesteś natomiast zwolennikiem zimowych szaleństwa na dwóch lub jednej desce Bukowel jest wymarzonym miejscem na takie zabawy. Co tu wiele pisać.
    https://www.bukovel.com/en/
    pokaż całość

    źródło: images.jpg

  •  

    Hitler wjeżdża do Kłajpedy (niem. Memel), obecna Litwa. Napis głosi :"Ta ziemia pozostaje w całości niemiecka".
    Memel to najdalej na północ wysunięte miasto przedwojennych Niemiec, teraz w granicach Litwy. Tereny dzisiejszego wybrzeża Litwy czyli Okręg Kłajpedy (niem. Memelland) należały w przeszłości głównie do niemieckich Prus Wschodnich i były terenem spornym między Niemcami, a Litwą.
    Słowo "Memel" (jednak oznaczające rzekę Niemen przepływającą przez Kłajpedę) występuje nawet w nieśpiewanej zwrotce niemieckiego hymnu: "Niemcy ponad wszystko. Od Mozy, aż po Niemen".
    Większość ludności Memellandu stanowili zgermanizowani Litwini, żyjący setki lat pod panowaniem Niemców, zwani byli Litwinami Pruskimi, obok nich największą grupą ludności tych ziem byli oczywiście Niemcy. Litwini Pruscy oprócz silnych wpływów niemieckich różnią się od reszty Litwinów także wyznaniem. Litwini z centralnej Litwy są, podobnie jak Polacy, katolikami, a Litwini Pruscy są luteranami (czyli tak jak np. ludność Skandynawii i północnych Niemiec).
    W czasach międzywojennych, gdy Litwa odzyskała niepodległość, Memelland został włączony do Litwy, która wykorzystała słabość Niemiec po I wojnie światowej i zajęła ten obszar. Zgermanizowana litewska ludność wciąż jednak w większości głosowała na niemieckie partie, część nie znała już nawet języka litewskiego.
    W czasach Hitlera Niemcy zażądali zwrotu tych ziem od Litwy, która posłuchała bez oporu i oddała Memelland i granica między Litwą, a Niemcami powróciła na rzekę Niemen.
    Obecnie Kłajpeda znowu należny do Litwy, jednak zdecydowana większość Litwinów Pruskich mieszka teraz w Niemczech, tylko niewielka część pozostała na Litwie.

    #niemcy #iiwojnaswiatowa #litwa #hitler #fotografia #niemiecki #nauka #ciekawostkihistoryczne #historia #europa
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    W TVP mówią co kilka dni, że Polska wstała z kolan a jej znaczenie, prestiż i wpływy rosną. Budujemy Międzymorze pomiędzy dwoma morzami i Trójmorze pomiędzy trzema. Tymczasem takie cuś.

    #niemcy #neuropa #4konserwy #litwa #polityka

    źródło: litwwaadss.jpg

  •  

    Maksymalne roszczenia terytorialne nacjonalistów wobec ziem polskich

    niebieski - Niemcy
    żółty - Ukraińcy
    brązowy - Słowacy
    czerwony - Białorusini
    zielony - Litwini

    Pominięto roszczenia czeskie i austriackie

    #geopolityka #polityka #4konserwy #ukraina #niemcy #litwa #slowacja #bialorus pokaż całość

    źródło: mapa56.jpg

  •  

    Przynależność państwowa miejscowości #wilno

    do 1323 – tereny należące do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Miasto wówczas nie istniało, bowiem pierwsze źródła na temat Wilna pochodzą z 1323, gdy książę litewski Giedymin zaadresował list do miast niemieckich zapraszając Niemców i Żydów do osiedlania się.
    1323-1569 – Wielkie Księstwo Litewskie (stolica państwa)
    1569-1795 – Wielkie Księstwo Litewskie w ramach Rzeczypospolitej Obojga Narodów (stolica WKL)
    1795-1918 – Imperium Rosyjskie (stolica guberni)
    1918 – Królestwo Litwy (stolica państwa)
    1918-1919 – Republika Litewska (stolica państwa)
    1919 – Litewsko-Białoruska SRR (stolica państwa)
    1919-1920 – Zarząd Cywilny Ziem Wschodnich
    1920 – Republika Litewska (konstytucyjna stolica państwa przez cały okres Dwudziestolecia)
    1920-1922 – Litwa Środkowa – okres sporów o przynależność państwową Wileńszczyzny między Polską a Litwą.
    1922-1939 – II Rzeczpospolita Polska (stolica województwa)
    1939-1940 – Republika Litewska (26 października 1939 przekazane przez ZSRR, stolica państwa, faktycznie zgodnie z prawem międzynarodowym okupacja do wejście w życie umowy granicznej polsko-sowieckiej z 1945, tj. 6 lutego 1946)
    1940-1941 – Litewska SRR w ramach ZSRR (stolica Litewskiej SRR)
    1941-1944 – Komisariat Rzeszy Wschód (stolica Wilna-Land)
    1944-1991 – Litewska SRR w ramach ZSRR (stolica republiki sowieckiej)
    od 1991 – Republika Litewska (stolica państwa)

    W całej swojej 694 letniej historii Wilno znajdowało się w granicach #polska przez 17 lat, czyli przez 2,45% tego czasu.

    Według spisu dokonanego przez okupacyjne władze niemieckie 14 grudnia 1916 w Wilnie mieszkało 74 466 (53,67%) Polaków, 57 516 (41,45%) Żydów, 2909 (2,09%) Litwinów [...]

    Historycznie Wilno powinno należeć się Litwie, ale etnicznie Polsce. #ciekawostki #historia #litwa
    pokaż całość

  •  

    Dawno temu autor ( Szymon Pifczyk) profilu Kartografia ekstremalna fb zestawił w Excelu powiaty II RP z podziałem językowym na podstawie spisu z 1931 r.
    http://biqdata.wyborcza.pl/polacy-na-dawnych-kresach-wschodnich
    Tabelę można pobrać.
    https://drive.google.com/file/d/0B29h5RspWqVaSkZoS3NiUnVZSUk/edit

    #historia #litwa #bialorus #ukraina #zydzi #ciekawostkihistoryczne #mapy #mapporn
    pokaż całość

    źródło: pifczyk.jpg

  •  

    Jak sie oglada TVP to Polska jest tam coraz silniejsza i nawet silne państwa muszą się z nami liczyć. Jak popatrzeć bez różowych okularów propagandy to nawet najmniejsze państwa pozwalają sobie na złośliwości wobec nas. Złośliwości może irytujące, ale jednak sprowokowane przez nieudolność polskiej strony.

    Jeżeli w Polsce brakuje znamiennych miejsc, to możemy im pożyczyć– tak skomentował szef MSZ Litwy Linas Linkeviczius decyzję MSWiA o umieszczeniu w polskim paszporcie inskrypcji z grobu Marii Piłsudskiej na wileńskim cmentarzu na Rossie.

    To już nie jest tylko szkodliwe, ale nawet trochę upokarzające dla Polski. Błaszczak za samo ośmieszenie Polski przez zamieszanie z wizerunkami budynków z Litwy i Ukrainy powinien stracić stanowisko.

    https://www.tvp.info/33947909/jezeli-w-polsce-brakuje-znamiennych-miejsc-to-mozemy-im-pozyczyc

    #litwa #ukraina #bekazpisu #neuropa #polityka
    pokaż całość

    •  

      @szurszur: Oczywiście zgadzam się w pełnej rozciągłości, a co "Litwinów" cóż, mentalność małego narodu. Prawdziwi Litwini zostali w większości wysiedleni z Wileńszczyzny do Polski rękoma Sowietów. "Litwini" własnymi siłami nie byli w stanie zdobyć Wilna, wtedy jakoś nie było im do śmiechu. Cóż się dziwić, że największym wrogiem narodu, którego idee fixe jest Wilno, została Polska, wszak są oni jednymi z beneficjentów rosyjskiej polityki. Jeszcze się to na nich kiedyś zemści, ta nonszalancja, pytanie tylko czy nasze państwo w trakcie kolejnej zawieruchy będzie podmiotem, czy znowu przedmiotem. pokaż całość

    •  

      @szurszur: Masz plusa za pierwsza cześć wypowiedzi

  •  

    Ale mieliby wykopfejs opowiadajacy o tym jak to na Białorusi modne jest odwoływanie się do wspólnej z Polską przeszłości i w ogóle Białorusini to prawdziwi Litwini a nie ''złodzieje ze Żmudzi'' gdyby zobaczyli, że nie zawsze te sentymenty wyglądają tak jak oni sobie wyobrażają.

    Ot macie filmik latajacy po patriotycznych białoruskich profilach z okazji wczorajszej rocznicy bitwy pod Orszą.

    Polacy są w nim kilkukrotnie nazywani pogardliwie ''pszekami'' a obrazuje ich piłka z polandball z butelką wódki. Lektorka ironicznie mówi, że ''oczywiste się stało sojuszniczy pszeki sabotują mobilizację, bratni Polacy zwlekali celowo aby trzymać swoje siły za plecami naszych przodków (tzn. Białorusinów) bo nie bardzo wierzyli w sukces. Innymi słowami chytrodupne (?) pszeki chciały wykorzystać naszą armię jak mięso armatnie a WKL jako strefe buforową. Dzieki temu mieli realne szanse obronić Polskę i rozbić Moskali już po tym gdy wojska WKL bohatersko zginęłyny w boju''.
    Lektor z kolei mówi, że od pomocy przodkom Białorusinów odkrecili się też Żemajty (obecni Litwini chyba) i Ukraincy tłumaczac się Krzyżakami i Tatarami. W efekcie to przodkowie Białorusinów a nie Polaków ani Żemojtow walczyli przeciwko Moskowitom.

    Ja tu nie chcę do nikogo zarażać, bo to też jest jakiś wycinek, ale gdy konfrontuje się popularne w Polsce opinie to czasem można się zdziwić, że inaczej to trochę wygląda w niektórych przypadkach i opinie o Polakach nawet w środowiskach antyrosyjskich nie muszą być entuzjastyczne.

    źródło na VK

    #bialorus #ukraina #litwa #historia #neuropa #4konserwy
    pokaż całość

    źródło: orsha.jpg

    •  

      @ShellshockNam92: Ale nie ma mowy o Białorusinach jako nardozie tylko cżesci patriotycznych środowisk. Opinia, że Polacy to okupanci podobni do Rosjan jest tam obecna i nie raz widziałem jak była przedstawiana. Może czasem inspiruje je jakies agenturalne środowisko, ale nie zmienia to tego, że sa osoby to wspierajace.

    •  

      @szurszur: Czasem mi się zdaje że oni mają do nas żal że Piłsudski nie walczył o Rzeczpospolitą federalną a tylko patrzył Polski a mniejszości narodowe były drugorzędne i można je było pacyfikować i polszczyć ale jednak ta polityka odbiła się czkawką stąd te nastroje antypolskie chociaż my jako naród jesteśmy Bogu ducha winni to rządzący II RP doprowadzili do tego że ludzie z którymi setki lat byliśmy wspólnotą mówią o nas okupanci.Ukraińców też zaczynam rozumieć akcje pacyfikacyjne na pewno też przyczyniły się do zmiany relacji w stosunku do Polaków nic nie było bez przyczyny ale my zawsze jesteśmy poszkodowani my naród ale nie rządzący którzy do tego doprowadzili. pokaż całość

    • więcej komentarzy (76)

  •  

    LWÓW

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa

    UBEZPIECZENIA

    Ponieważ było mnóstwo pytań w tym temacie więc chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Kupować czy nie kupować ubezpieczenia turystycznego i zieloną kartę na samochód.
    Moja zdecydowana odpowiedź jest KUPOWAĆ i nie słuchać się idiotycznych podszeptów że przecież nie sprawdzają. W większości przypadków nie sprawdzają to fakt, ale mogą Ciebie właśnie sprawdzić bo im nie spodoba się twoja facjata i co wtedy wypad z kolejki i do Polski. Nawet jak dojedziesz do miasta to licho nie śpi. Jak rozp… się swoim autem gdzieś to będzie bul dupy. Jak nie daj Boże wpadniesz pod tramwaj albo wyzioniesz ducha na zawał to co. Rodzina nie wypłaci się na sprowadzenie zwłok. Nie bądź cebulakiem ale kup sobie to ubezpieczenie i nie słuchaj Mirków co chcą życia nie znają. Koszt od 10 do 25 złotych

    pokaż spoiler

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/
    http://wikitravel.org/en/Lviv

    Jeżeli chcesz zobaczyć mapę Lwowa sprzed 1939 nałożona na współczesna możesz zajrzeć tutaj:

    http://stareplanymiast.pl/PM/LWOW/PK1939/

    Pomoc Polakom na Kresach

    Jeżeli chcesz pomóc Polakom na Kresach, to możesz wpłacić pieniądze na konta. Oni naprawdę potrzebują naszej pomocy.

    Fundacja im. ks. dr Mosinga
    http://fundacjamosinga.zgora.eu/

    Takze wplaty przez PayPal

    Bonifratrzy w Drohobyczu

    https://bonifratrzy.pl/klasztor-drohobycz/

    Jeżeli będziesz miał po kieszeniach zbędne UAH to wrzuć je do skrzynki w Katedrze Łacińskiej. Polacy we Lwowie mają bardzo ciężko.

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Język

    Po polsku we Lwowie mówimy po polsku. Znajomość języka polskiego jest można powiedzieć, że powszechna. Kiedyś widziałem kolesi którzy chcieli przystawać do Ukrainek po angielsku, ale one nie zrozumiały ich ni w ząb (chcieli zaszpanować że anglojęzycznego kraju są). Pewnie poszło by im lepiej jak by to było po polsku a tak dupa. Jeżeli chcesz czytać napisy na ulicy, to warto poznać trochę cyrylicę. Ukraiński do polskiego jest podobny więc bez problemu można się zrozumieć. Osób rosyjskojęzycznych jest mało.

    Jak dojechać

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:

    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko METRO Mall lub Metro Cash & Carry . Dokładnie tutaj:

    https://goo.gl/maps/TUw8YqTSftD2

    Do centrum (okolice opery) można dojechać busem numer 184A, 28, 156, 2A lub wysiadka pod kościołem świętej Elżbiety (niedaleko dworca kolejowego) i przesiadka na tramwaj nr 1 lub 9 w celu podjechania na południową część rynku.

    Najlepiej samemu sprawdzić rozkłady: https://www.eway.in.ua/en/cities/lviv
    Koszt przejazdu busem: 4UAH
    Koszt przejazdu tramwajem 2,3UAH (nie wiem od czego to zależy).

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.
    No generalnie sprawa z zakupem paliwa trochę przypomina wróżenie z fusów ale od początku. Jak możesz to tankuj jedynie na stacjach sieciowych. Ponieważ chrzczenie paliwa jest dość powszechne więc na sieciówce będzie dużo pewniej. Więc jak już jesteśmy na miejscu to wróżymy ile nam paliwa potrzeba i z tą wieścią udajemy się do Pana na stacji. Tak więc podajemy Panu ile chcemy kupić, płacimy i idziemy do dystrybutora. Tankujemy i to by było na tyle.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    Jeśli nie jedziesz swoim samochodzikiem to @Razr pisze:

    proponuję jeszcze dopisać informacje, że obowiązkowo musimy posiadać upoważnienie notarialne na prowadzenie pojazdu podpisane przez właściciela pojazdu (w przypadku, gdy kierowca nie jest wpisany w dowód rejestracyjny). Niby rzadko to sprawdzają, ale ostatnio miałem sytuację, że po prostu tego zapomniałem zabrać i nie chcieli wpuścić mnie na teren Ukrainy (i musiałbym wracać się 500km w Polskę, a zaświadczenie zostawiłem w domu w Tarnopolu). Ogółem co ostatnio przeżyłem na granicy to głowa mała, ale chyba byłoby mało chętnych na czytanie moich wypocin ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozdrawiam

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    5. Samolot – Jedyna obecnie dostępna możliwość to połączenia LOT z WAW, Poznań oraz Bydgoszcz lub też WizzAir do Wrocławia. Możesz też śmignąć liniami ukraińskimi do Wilna i z powrotem jak mieszkasz gdzieś na północy kraju.

    Telefony komórkowe i Interet

    Taryfy za rozmowy i SMSy są wręcz zabójcze. Więc zapomnij o korzystaniu z telefonu z polska kartą SIM. Dlatego kup sobie taki co obsługuje dwie katy naraz (w tym że polską zrób sobie jako drugą bez możliwości wysyłania SMSow oraz transmisji danych), dwa telefony są także rozwiązaniem w jednym karta z Polski a druga Ukraińska.

    Na Ukrainie net jest dostępny w każdym niemal hotelu, hostelu oraz kawiarence. Tak więc nie ma z tym żadnego problemu. W lepszych hotelach jeżeli poprosisz obsługę dostaniesz także laptopa i dostęp do drukarki.

    Aby mieć dostęp do neta w telefonie trzeba się zaopatrzyć w kartę lokalnego operatora. Potrzebujesz telefonu bez SIM-locka, kartę kupujesz tuż za granicą albo w kiosku. Wsadzasz nowego SIMa do telefonu i tankujesz tak za 100 UAH. Tym sposobem masz neta itd. Osobiście preferuję Kyivstar . Net działa bez zastrzeżeń. Aby Kyivstar zadziałał bez problemu przeczytaj dokładnie jak go aktywować, karta startowa jest z opisem także po angielsku. Ceny za internet są powiedzmy sobie śmieszne jak zatankujesz za 110 UAH to nawet nie zauważysz tego na rachunku.
    Ta siec ma jakieś specjalne stawki na rozmowy do Polski jak się zalogujesz i zarejestrujesz. Ale mi nigdy specjalnie nie zależało, więc nigdy się nie zalogowałem do systemu.

    Linki:

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/tariffs/

    Poruszanie się po mieście

    Więc tak jak już dociągnąłeś się do miasta to zostaw ten samochód i zapomnij o nim. Korki niemiłosierne, miejsc do parkowania nie ma za wiele i nieznane reguły gry. Tak więc najlepiej zwiedzać na piechotę miasto.
    Bilet w tramwaju - 4UAH a kasujesz w dziurkaczu lub marszrutce kupujesz u kierowcy podając mu 2 lub 3 UAH .
    Taksówki to już cała opowieść. Generalnie ludzie dorabiają do swoich pensji na taksówce więc masz jakieś 70% szans że będziesz jechał taką bez licencji. Więc ceny są bardzo umowne. Targuj się zanim wsiądziesz do środka i tak na cenie ciebie naciągną. Jeżeli chcesz taką z licencją to w hotelu poproś o taksówkę następnie poproś pana o wizytówkę i dzwoń do niego kiedy będzie Tobie potrzebna.

    Marszruta

    Warto powiedzieć parę slow o marszrutach. Uważam ze są one kwintesencja Ukrainy i jak nie przejedziesz się tym środkiem lokomocji to znaczy ze nigdy nie byleś za kordonem. Dla mnie kierowcy marszrutek są bohaterami pod każdym względem. Jeżeli będziesz chciał sprawdzić jak chodzą to masz pod adresem

    http://ticket.bus.com.ua/?lang=en

    Jeżeli będziesz chciał pojechać za Lwów to w większości przypadków marszrutki odchodzą ze Stryjskiego inne miejsce stacjonowania tych rumaków jest przed dworcem kolejowym. Stryjski jest oddalony od centrum, tak więc taksówka aby ominąć korki może wyjechać na chwile z miasta aby potem do niego wjechać od drugiej strony dworca. Bez marszrutek nie ruszysz na prowincje.

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:
    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko Marko Cash&Carry. Dokładnie tutaj: https://www.google.com/maps/@49.8213074,23.9203444,3a,75y,113.13h,95.33t/data=!3m6!1e1!3m4!1skvgZ-RktgT8x14JRLi4bqw!2e0!7i13312!8i6656

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Mi smakuje miód oraz herbata na trawie, nigdy nie wracam bez tych dwóch rzeczy.

    Kasa

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Zdrowie

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu.
    Jak Lwów to koniecznie musisz wpaść do Pyzatej Chaty http://www.puzatahata.com.ua/ , serwują pyszną ukraińską kuchnię w cenach bardziej jak przystępnych. Mieści się:

    Sichovykh Striltsiv St, 12
    Shevchenka Ave 10

    Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/

    @Wojo: Dodaje że

    Knajpy

    Odwiedziłem parę knajp z serii emotion restaurant. Najbardziej przypadło mi do gustu Lampa Gazowa. To de fakto muzeum, w którym można zamówić jedzenie i picie. Drinki podawane są w zlewkach, próbówkach. Fajnie odwiedzić też Masocha na minimum jedno piwo/drinka. Miło było oglądać jako nowopoznani Turcy uciekali przed barmanką. Dobrze mieć już procenty jak wybiera się do Masocha.
    Duże porcje jedzenia otrzymaliśmy w Mięso i Sprawiedliwość. Obsługa nie znęcała się nad klientami mimo że co chwila przechodził człowiek z pejczem, na środku jest też klatka do opuszczenia ofiary.
    Byłem też w knajpie pod operą (Opera Underground). Do restauracji wchodzi się przez kanały pod którymi płynęła kiedyś rzeka. Przy wejściu są akwaria, których zawartość stanowi późniejszy posiłek.
    Dom legend nie zrobił za to wrażenia, podobno jest trabant na ostatnim piętrze ale niestety był zamknięty. Nie udało mi się potargować z Żydem, ani odwiedzić Najdroższej Restauracji w Galicji a do Kryjówki się nie wybierałem.

    Jak ktoś się wybiera do White Rabbit to warto zrobić wcześniej rezerwację. Obowiązuje dress code.

    Parki lwowskie

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    Zabytki Lwowa

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.

    Cmentarz Janowski

    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Życie nocne

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2
    Fashion club - Halytskyi District
    Millennium Club (Міленіум), 2 Chornovola Av
    Picasso (Пікассо), 88 Zelena St.

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Jaki pisze @bul_dupy_motzno:
    i taki bonusik:
    - wejście do White Rabbita - 200 hrywien, taniec przy stoliku też 200 hrywien, taniec prywatny 400 hrywien ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    - kluby mają tam słabe, małe parkiety (bardzo!); te z tripadvisora są okupowane przez ciapatych, lepiej spytać ukraińca gdzie iść jeśli już ktoś ma parcie :)

    Piłka nożna a Lwów

    Pierwszą futbolówkę sprowadził dr. Henryk Jordan do Krakowa z Niemiec w roku 1889. Potem powstał tam pierwszy ogródek jordanowski ale jeszcze nie rozegrano jeszcze oficjalnego meczu. Na to trzeba było poczekać mimo że w Krakowie znajdowały się cztery boiska do gry na Błoniach. Do Lwowa futbolówka została przywieziona przez Edmunda Cenara członka „Sokoła” prosto z Anglii.

    Tutaj już za wiki

    Udało się to dwa lata później – podczas „II Zlotu Sokoła” (zorganizowanego również we Lwowie), w którym uczestniczyła młodzież sokola z Galicji. Wśród licznych pokazów i zawodów sportowych przeróżnych dyscyplin, na 14 lipca 1894 zaplanowano bowiem rozegranie futbolowego spotkania między reprezentacjami Sokoła lwowskiego (białe koszulki i szare spodenki gimnastyczne) – z inż. Niedzielskim, jako szkoleniowcem – oraz krakowskiego (białe koszulki i czarne spodenki gimnastyczne). Był to zatem pierwszy w dziejach udokumentowany mecz piłkarski rozegrany przez Polaków na ziemiach polskich. Premierowego gola zdobył dla gospodarzy 16-letni lwowianin Włodzimierz Chomicki już w 6 minucie, po czym sędzia Zygmunt Wyrobek z Krakowa – z wyraźnego polecenia Antoniego Durskiego (ówczesnego szefa lwowskiego Sokoła i kierownika zlotu) – zagwizdał po raz ostatni. Wobec niezwykle napiętego programu uroczystości, fakt zdobycia bramki przez jedną ze stron uznano najwyraźniej za idealny moment do zakończenia pojedynku (toteż już chwilę później na tym samym boisku mogły rozpocząć się oczekiwane przez wszystkich – niezwykle wówczas prestiżowe – pokazy gimnastyczne, stanowiące główny punkt zlotu). Można zatem przypuszczać, iż owo pierwsze spotkanie piłkarskie i historycznego gola oglądała całkiem spora liczba widzów.

    Najstarsze polskie kluby piłkarskie zostały powołane we Lwowie taki więc: Lechię (latem 1903), Czarnych (w sierpniu 1903) oraz Pogoń (wiosną 1904). Kluby lwowskie były założycielami PZPN :). Pogoń Lwów w czasie swojej działalności nigdy nie spadła z ekstraklasy. Jednym z najlepszych piłkarzy Pogoni był Michał Franciszek Mieczysław Matyas. Pogoń była cztery razy mistrzem Polski w latach: 1922, 1923, 1925, 1926.
    Pogoń Lwów powróciła do życia otworzona przez Polaków we Lwowie zaczęła rozgrywki w 2009 roku. Strona klubu: http://pogon.lwow.net/pl/glowna/ i takie tam z Sejmu: https://youtu.be/M-_JlvFuyCY

    We Lwowie urodził się także Kazimierz Górski grał w RKS Lwów oraz Spartaku Lwów.

    Hymn Pogoni : https://youtu.be/pegS7m-U5U8

    No a na koniec smaczek pomnikowy. W Parku Stryjskim znajduje się pomnik w miejscu pierwszego polskiego historycznego meczu głoszący. I tylko nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

    „W tym miejscu 14 lipca 1894 roku lwowski "Sokół", pokonując piłkarską drużynę Krakowa, zapoczątkował historię [w oryginale - litopys] ukraińskiego futbolu”

    Żydzi a Lwów

    Przed wojną w mieście mieszkała duża społeczność żydowska. Dlatego też warto może odwiedzić miejsca związane z nią. O losach getta opowiada film Agnieszki Holland „W ciemności” - https://youtu.be/c7g6E6adHfg

    Więcej informacji znajdziesz na http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lwow/2,lokalizacja/

    Zabytki żydowskiej kultury materialnej.

    Szkoła: Jesziwa Falka (ob. wul. Fedorowa 28)
    Szpital Izraelicki (ul. Rappaporta 4)
    Siedziba Rabinatu Miejskiego Gminy Żydowskiej (ob. wul. Fedorowa 27; dawniej ul. Blacharska 27)
    Budynki ze śladami mezuz we Lwowie
    Przytułek dla starców (ul. Rappaporta 2)
    Apteka Pod Złotym Lwem we Lwowie (wuł. Horodoćka 29)

    Można też inaczej

    Ostatnio zwiedziłem Victoria Gardens, centrum handlowe, ceny ogólnie są wyższe jak w Polsce więc nie opłaca się kupować (Ukraińcy jeżdżą na zakupi przecież do nas). Znajduję się tam na I piętrze bardzo milutka kręgielnia, bilard oraz miejsce do zabaw dzieciaków (wiecie piłeczki, wspinanie się rurach itd.). Taksówką z centrum jakieś 80 UHA.
    Można i pójść do sauny – bani, polecam bardzo tutaj więcej informacji http://pl.sakura.lviv.ua
    W parku wodnym jeszcze nie byłem, ale jak znajdę to dam znać.

    Bezpieczeństwo i banderowcy

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.

    Jedziemy za miasto

    Nie samym Lwowem człowiek żyje. Dlatego warto pojechać do paru miejsc aby zapoznać się ze spuścizna kulturową polską – żydowską – ukraińską – rusińską – ormiańską – niemiecką itd.
    Każdą z naszych wycieczek zaczynamy od marszrutek pod dworcem kolejowym. Uwaga !!! jazda tym wehikułem dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń. Na prowincji, nie napotkamy wykwintnych restauracji (czasami trzeba będzie się nachodzić aby jakąś znaleźć), super klubów tanecznych ale nigdy nie będziemy żałować naszej wyprawy. Spotkamy się z prawdziwym duchem kresowym.

    Drohobycz

    https://goo.gl/maps/kZgg5eTEZgn

    Kiedy przybędziemy do miasta to okaże się że dworzec jest w znacznej odległości od centrum. Na nasze szczęście autobusy do centrum jeżdżą dość często. Zresztą i ciężko rozpoznać że jesteśmy w centrum bo autobus zatrzyma się tuż przy wielkim targowisku. Przechodząc między butkami ze wszystkim musimy wspiąć się do runku ulicą wyłożoną kocimi łbami w górę.

    Urzeka nas ratusz, który warto obejść dookoła. Kamieniczki są urocz, może bardziej jak urocze są piękne. Trochę za rynkiem znajduje się kościół kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomiej który jest ostoją polskości. Na jego ścianie znajduję się wmurowane części prawdopodobnie pogańskiej figury. Od niej wzięło się powiedzenie „Ręka, noga, mózg na ścianie”. Więcej o kościele https://youtu.be/EAxkuSowHgI .
    Tuż obok kościoła znajduje się miejsce w którym został zastrzelony pisarz polsko-żydowski Bruno Schulz. Jego dom znajduje się około 400 metrów od kościoła. Tak samo w spacerowej odległości znajduje się pomniczek Mickiewicza. Poniżej spis zabytków:

    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomieja z lat 1392–1445:
    renesansowy nagrobek Katarzyny Ramułtowej z 1572 r.
    freski z XVIII wieku
    dzwonnica kościelna z 1551 r. o charakterze obronnym
    obronny mur cmentarny
    dawny kościół karmelicki pw. św. Michała, obecnie cerkiew greckokatolicka Trójcy Przenajświętszej z 1690 r.
    budynki klasztorne, pokarmelickie, obecnie biura
    kościół pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła, z 1828 r.
    Wielka Synagoga zbudowana w latach 1842–1865
    Synagoga przy ul. Mazepy 11 z końca XIX w.
    ratusz z 20-lecia, prawdopodobnie z reliktami z XVIII w.
    cerkiew pw. św. Jura, ul. Sołonyj Stawok 23a z przełomu XV i XVI wieku, w 2013 wpisana na listę UNESCO
    cerkiew drewniana Podwyższenia Krzyża, ul. Zwaryćka 7, z XVI wieku, z freskami z XVIII wieku
    dzielnica willowa przy ul. Franki i Szewczenki
    dom Brunona Schulza
    warzelnia soli
    katolicka kaplica „kolejowa” przy dworcu głównym
    rezydencja polskiego burmistrza i prezydenta miasta Drohobycz Rajmunda Jarosza
    „willa Bianki” – willa lekarza Zeemana przy przedwojennej ulicy Mickiewicza. Obecnie mieści się w niej Pałac Sztuki z niezwróconymi Polsce obrazami malarzy europejskich z XVIII – XX wieku, obrazami hrabiów Lanckorońskich oraz zachowanymi freskami Schulza. Budynek w przeszłości był m.in. siedzibą drohobyckiego „Sokoła” oraz towarzystwa strzelców-legionistów
    pałac Gartenbergów
    dom adwokata Herszderfera przy dawnej ulicy Sienkiewicza, z ogrodem, w którym zachowały się egzotyczne rośliny, jak magnolia chińska i drzewo octowe
    willa polskiego burmistrza Jana Niewiadomskiego, będąca przykładem wiedeńskiej secesji
    pomnik Adama Mickiewicza z 1894 roku ufundowany przez społeczność miasta z okazji 100 rocznicy insurekcji kościuszkowskiej
    cmentarz katolicki z zabytkowymi nagrobkami, do którego prowadzi brama zwieńczona herbem Galicji. Na cmentarzu spoczywają m.in. znani Polacy związani z Drohobyczem: burmistrzowie miasta Rajmund Jarosz i Jan Niewiadomski, lekarz Bronisław Kozłowski, Eugeniusz Kozłowski (założyciel w latach 90. towarzystwa skupiającego Polaków z Drohobycza i Truskawca). Znajduje tam także grób-pomnik powstańców styczniowych.

    Więcej o mieście znajdziemy w https://pl.wikipedia.org/wiki/Drohobycz

    Żółkiew

    Jeżeli tam pojedziecie to macie już pewność, że cały dzień spędzicie na zwiedzaniu. Miasto zostało założone w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Prawa miejskie zostały przyznane przez Zygmunta III Wazy. Żółkiew była rezydencją Jana III Sobieskiego. W mieście w czasie wojny znajdowało się getto. W ostatnim czasie wiele zabytków było remontowanych.

    Kolegiata św. Wawrzyńca w Żółkwi – wśród zabytków wyróżnia się kościół farny wzniesiony w latach 1606–1618 z fundacji hetmana Stanisława Żółkiewskiego, pod wezwaniem św. Wawrzyńca z grobowcami Jakuba i Konstantego Sobieskich.

    zamek w Żółkwi z początku XVII wieku
    ratusz neobarokowy z 1932 roku, proj. Bronisław Wiktor
    synagoga
    zespół oo. dominikanów:
    klasztor – zwany z racji opiekunów klasztorem królewskim (Conventus Regalis), barokowy
    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z 1655 roku, obecnie cerkiew greckokatolicka. We wnętrzu świątyni zachowały się późnobarokowe nagrobki (bardzo uszkodzone po wojnie) fundatorki Teofili Sobieskiej oraz jej syna Marka, brata króla Jana III, ściętego przez Kozaków po bitwie pod Batohem. Pochodzący stad obraz Matki Boskiej znalazł się po 1945 w kościele przy ul. Dominikańskiej w Warszawie
    kościół pw. św. Łazarza i klasztor Felicjanek z 1627 r., fundacja Zofii Daniłowiczowej
    kościół pw. św. Andrzeja i klasztor Dominikanek, przebudowany na szpital i koszary, fundacja króla Jana III
    cerkiew pw. Narodzenia NMP (Bogurodzicy), drewniana z 1705 r.
    cerkiew i monaster oo. bazylianów pw. św. Trójcy, dawniej pw. Serca Jezusowego, barokowa, fundowana w 1612 roku przez Stanisława Żółkiewskiego. Przebudowana w stylu bizantyńsko-rosyjskim w 1906 r.
    kamienice z podcieniami z XVII w. przy rynku od strony kolegiaty
    bramy:
    Zwierzyniecka (rekonstrukcja)
    Krakowska (Glińska) z XVII wieku, zrekonstruowany w latach 90. XX wieku, oryginał rozebrano 30 lat wcześniej
    bramy niezachowane:
    Żydowska
    Lwowska.

    Więcej informacji:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82kiew
    http://www.sztetl.org.pl/en/city/zolkiew/

    Dodatkowe wpisy

    @bul_dupy_motzno
    z tym językiem polskim to czasem ciężko, sporo osób nie rozumie, angielskiego tym bardziej; co do telefonu i neta - starter MTS czy jakoś tak to koszt ok 7zł, zawiera coś koło 2gb netu, zresztą cały czas coś przeglądałem i przez tydzień nic się nie wyczerpało; hajs wymieniamy na miejscu - lepszy kurs; laski dosyć pruderyjne; co do banderowców to trochę ich tam więcej niż u nas narodowców, ale raczej nie robią problemów, tyle mi przychodzi na razie do głowy

    @fierce
    Jakby ktoś przed majówką potrzebował rozkład jazdy z granicy w Medyce/Szegini do Lwowa to wrzucam aktualne rozkłady.

    marszrutki Szegini - Lwów

    Bilety w kasie kosztowały 41 hrywien, u kierowcy zapłaciłem 38 (kasę zbiera dopiero przed samym wyjazdem, więc najpierw można wsiąść i wygodnie sobie usiąść - polecam się szybko wryć do środka, bo będziecie stać) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    5:45, 7:35, 7:45, 8:05, 8:35, 9:00, 9:15, 9:35, 10:05, 10:20, 10:45, 11:15, 11:50, 12:15, 12:45, 13:05, 13:30, 14:05, 14:45, 14:55, 15:15, 15:35, 16:10, 16:55, 17:20, 17:55, 18:35, 18:55, 19:20, 20:10, 21:00. Czas UTC + 3 (w lecie)

    Dworzec znajduje się ok. 400 m od przejścia. By do niego dojść należy skręcić w pierwszą ulicę w lewo.

    Dla niekumatych - godzinę do przodu niż w Polsce (12:00 u nas, 13:00 na Ukrainie).

    Pod samym przejściem są też naganiacze, którzy chętnie zawiozą Was za 30 zł do samego Lwowa pod Operę. Jak potargujecie się to obniżają do 15. Marszrutka to koszt ok. 6,30 zł (tam tylko hrywny). Hrywny polecam kupować po przejściu granicy (małą kwotę), natomiast potem możecie wymieniać przy samym rynku, bo są dobre kursy.

    W odwrotną stronę nie widziałem na dworcu rozkładu, jednak ostatnie dwie marszrutki są o 19:40 i 21:10 czy 21:15.

    pociąg (elektryczka)

    Z Szegini można dojechać też do Lwowa pociągiem i jest to chyba najtańsza opcja, jednak "dworzec", a właściwie płyta peronowa znajduje się około 2-2,5 km od przejścia (nie polecam dla osób z dużym bagażem). Przystanek w pobliżu granicy zwie się Держ.Кордон (Dierż Kordon), żeby do niego dojść należy przy kapliczce prawosławnej i kościele parafialnym skręcić w lewo i iść wzdłuż nieutwardzonej drogi.

    Odjazdy z Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон) do Lwowa: 5:49 (przyj. 8:17), 7:48 (przyj. 10:02), 11:48 (przyj. 14:48, gdyż stoi godzinę w Mościskach!), 16:24 (przyj. 18:52), 20:14 (przyj. 22:32).

    Odjazdy z Lwowa do Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон): 5:25 (przyj. 7:38), 8:50 (przyj. 11:09), 13:45 (przyj. 16:14), 17:50 (przyj. 20:03).

    @fierce
    Hej! Wkradła się pewna nieścisłość. Pociąg z Dzierż Kordon (Szeginie) do Lwowa odjeżdża nie o 11:48, lecz o 11:39. Po prostu źle popatrzyłem i wkleiłem minuty z godziny przyjazdu. Reszta się zgadza.
    możesz również dodać, że cena biletu na ten pociąg to 16 hrywien - czyli ok. 2,50 zł
    no. 2,75 :D
    pokaż całość

    źródło: hqdefault.jpg

  •  

    Czy to Wam czegoś nie przypomina?

    Okazuje się, że L.Kaczyński w rok 2007 przyznał Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski ''Łupaszce'' dokładnie w dniu wizyty prezydenta Litwy w Polsce.
    Oddział Łupaszki dopuścił się zbrodni wojennych na litewskich cywilach (ale zabijano też mieszane rodziny polsko litewskie).

    #litwa #historia #neuropa #ukraina pokaż całość

    •  

      Kłamstwo Wiatrowicz nic nie mówi o mordowaniu polskich cywili.

      @szczebrzeszyn09: Opierasz się na kresypl? Ogladłąem jego wywiady w ukrianksich mediach i mówił to kilka razy. Chyba w tej z Łukaszem Adamskim.

      @szczebrzeszyn09: No pokaż mi które moje słowa podciagnełs pod relatywizowanie banderyzmu? To nie ja zaczaaem tu porównywac Łupaszke z Banderą tylko podłaczyłem się pod porównania już zaczete i niefortunne. Gdzie ja coś mówię o banderyzmie? Gdzie bronie zbrodni? Przecięz to własnie ja w tym temacie jestem przciwnikiem relatywizowania jej. Manipulacja jest mi tu zarzucanie tego. pokaż całość

    •  

      @szczebrzeszyn09: Chamstwo, manipulacja i kłamstwo. Będzie ban

      @szurszur: szczebrzeszyn ostatnio rżnie głupa coraz bardziej ignorując proste pytania i próbując zasypać je offtopami i dyskusjami nad nieprawdziwymi tezami. To taktyka zasypywania szambem. Jeśli miałem jakieś złudzenia, że ten człowiek nie jest umyślnym prawdopodobnie płatnym trollem, to on mnie coraz skuteczniej ich pozbawia. pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Gotyckie maleństwo: kościół św. Anny w Wilnie / Architecture is a good idea

    Mały budyneczek, za to architektura - WIELKA! Gotyk w najlepszym wydaniu.

    Moim zdaniem - warto obejrzeć! :-)

    https://www.wykop.pl/link/3902549/gotyckie-malenstwo-kosciol-sw-anny-w-wilnie-architecture-is-a-good-idea/

    #mikroreklama
    #litwa #aiagi #architektura #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #zainteresowania
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Na razie nieoficjalnie, ale spodziewam się tego. Nie bedzie wizerunków budowli z Litwy i Ukrainy na nowych paszportach.
    Niestety szkody i tak ponieśliśmy.
    Na dodatek i Litiwni i Ukraicy uznają się na wygranych i przekonanych, że warto nie ustępować Polsce.
    Oczywiście pozostanie przy pomyśle zaszkodziłoby zapewne jeszcze bardziej.
    Najlepsze byłoby nie wprowadzanie pomysłów bez odpowiedniego rozpoznania ich.

    Niestety to jest efekt tego, że w IPN (mieli udział w tym pomyśle) robi się czystki i pozstawia tam ludzi myślacych na jedno kopyto. Moim zdaniem powinni tam być historycy od lewicy po nurt narodowy (oczywście najlepiej aby najwiecej było jak najbardziej bezstronnych).

    MSWiA po cichu wycofa się z wprowadzenia do nowego paszportu motywów z Litwy i Ukrainy - dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM.

    #polityka #ukraina #litwa
    pokaż całość

  •  

    Animacja- jak ludy uralskie zasiedliły Europę i przyszły z terenów obecnej Rosji do Finlandii, Estonii i Węgier.
    Estońska animacja naukowa z 1970r. (jeszcze za czasów ZSRR), której reżyserem jest Lennart Meri- późniejszy prezydent Estonii.
    Dzisiaj tylko trzy języki uralskie to państwowe języki urzędowe: fiński, estoński i węgierski. Są to też, obok tureckiego i maltańskiego, jedyne nie-indoeuropejskie języki urzędowe w Europie.
    Na filmie widać wiele ciekawostek np. skąd są zapożyczenia z języków bałtyckich (litewski, łotewski) w języku fińskim (ludy fińskie długo mieszkały razem z Bałtami nim poszły na północ), widać także to, że tak naprawdę połowa Łotyszy to także "zbałtowione" ludy fińskie (we wczesnym średniowieczu większość mieszkańców Łotwy mówiło w językach fińskich nim przejęło kulturę Bałtów) i widać jak dalekie pokrewieństwo jest między Węgrami, a Finami/Estończykami- ludy te rozdzieliły się dawno na terenie środkowej Rosji stąd Fin czy Estończyk absolutnie nie porozumie się z Węgrem nawet w najmniejszym stopniu.

    #finlandia #estonia #wegry #litwa #lotwa #nauka #ciekawostki #jezyki #historia #ciekawostkihistoryczne #etnografia #genetyka #europa #jezykiobce #animacja #polityka #youtube
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #polska #wilno #litwa #polska #historia #ciekawostki

    Rzeczpospolita Pawłowska (lit. Paulavos respublika) – republika samorządowa utworzona w granicach I Rzeczypospolitej we wsi Pawłowo (dawniej Merecz) koło Wilna, w której właściciel wsi, ksiądz Paweł Ksawery Brzostowski[1], w roku 1769 zastąpił pańszczyznę oczynszowaniem i nadał chłopom wolność osobistą. Rzeczpospolita Pawłowska obejmowała obszar ponad 3 tys. hektarów, miała własną konstytucję, herb, pieniądze, sejm, skarb, kasę samopomocy i szkołę[2]. W sumie republika księdza Brzostowskiego w Pawłowie funkcjonowała 25 lat.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzeczpospolita_Paw%C5%82owska
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Ciekawa mapka przedstawiająca znajomość języków w Europie środkowschodniej. Mimo mielonki jaką urządzono w II wojnę światową oraz upływu 70 lat ciągle widać cień dawnej polskiej obecności na Kresach.

    #polska #ciekawostki #kultura #litwa #ukraina #jezykpolski

  •  

    Dziś z Januszem zwiedzamy Wilno, zgadnijcie jakie następne miasto. (。◕‿‿◕。)

    Zapraszam do obserwowania mojego tagu - - > #bulbaszkaball
    #podroze #podrozujzwykopem #litwa

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Właśnie wróciłem z podróży na Nordkapp i pomyślałem, że podzielę się z wami swoimi spostrzeżeniami. Jechaliśmy przez Litwę, Łotwę, Estonię, z Tallina płynęliśmy promem do Helsinek, potem przez Finlandię na północ na Nordkapp. Udając się na południowy zachód zwiedziliśmy Lofoten, potem już bezpośrednio jadąc na południe wdrapaliśmy się na Trolltunga i Preikestolen. Następnie promem do Danii, gdzie posiedzieliśmy chwilę w Kopenhadze i przez Malmo udaliśmy się do Karlskrony gdzie mieliśmy już wykupiony prom do Polski.

    Jechaliśmy Nissanem Almera N16 2006 z benzynowym silnikiem 1,5 z czterema osobami na pokładzie i bagażnikiem dachowym. Przejechaliśmy 8070 km. Na benzynę wydaliśmy 3462 zł. Średnie spalanie 7,15 l/100 km. Maksymalne spalanie 10,49 l/100 km. Najniżej udało nam się zejść na 5,5 l/100 km.

    Jak spaliśmy? Campingi i na dziko w proporcjach 50/50. Żywiliśmy się głównie swoimi zapasami przywiezionymi z Polski. Całość wydanych wspólnych środków to trochę ponad 11k zł (wliczając w to benzynę, campingi, promy, parkingi, ogólnie wszystko co można było wliczyć we 'wspólne wydatki').

    Jeżeli będzie jakiekolwiek zainteresowanie tematem, to mogę napisać swoje spostrzeżenia o każdym z krajów, odpowiedzieć na padające pytania, podzielić się zdjęciami czy mapą trasy.
    #podroze #podrozujzwykopem #litwa #lotwa #estonia #finlandia #norwegia #szwecja #dania #samochody
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #litwa

0:0,1:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,1:0,0:0,0:0,0:0