Jako chrześcijanin uważam problem epikura (problem zła) za najbardziej poważny i trafny w kontekście podważenia wiary i istnienia Boga.
Nie chodzi mi tutaj o wolną wolę, to jest zrozumiałe. Gdyby Bóg usunął całe zło wynikające z ludzkich decyzji ze świata musiałby usunąć wolna wole, a ona jest najlepszym dowodem na miłość Boga. Jeśli ludzie mają być osobami zdolnymi do miłości, odpowiedzialności i relacji z Bogiem muszą posiadać realną możliwość wyboru, a więc także
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- nie jest konieczne do istnienia wolności u innych


@GooPae: właśnie to jest sens tego zła. Bóg znał konsekwencje grzechu od zawsze - Bóg nie potrzebuje ich oglądać. Gdyby przyzwalał na zło tylko dla siebie, to nie byłoby zła.

Natomiast ludzie i inne istoty z wolną wolą (aniołowie) nie znali skutków grzechu i
  • Odpowiedz
@NWRCY: nie ma tu żadnego babola ( ͡ ͜ʖ ͡)

Jeśli chodzi ci o to, że w mitologii chrześcijańskiej umiejscowiono urodziny Jezusa w Betlejem żeby spełnić jakieś tam proroctwa, to cóż - to tylko jedna z wielu tych "metaforycznych" historii nie mających wiele wspólnego z rzeczywistością jakimi biblia jest wypełniona.

Jeśli zaś jesteś z tych chrześcijan, którzy nie przyjmują metaforyczności biblii tylko wszystko w 100%
  • Odpowiedz
Spędziłem wczoraj większość dnia w odwiedzinach u rodziców. Akurat wypadała wtedy wizyta księdza i świetnie przypomniałem sobie jakie to zawsze było groteskowe i wymuszone wydarzenie w moim domu.

Mama do kościoła chodzi, ojciec nie ale księdza zawsze trzeba było przyjąć niezależnie co by się działo.
No i tak samo wczoraj. Kolejna od godziny 14stej (w środku tygodnia). Mama na emeryturze więc luz ale w przeszłości zwalniała się wcześniej z pracy żeby na
ATAT-2 - Spędziłem wczoraj większość dnia w odwiedzinach u rodziców. Akurat wypadała ...

źródło: image

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach