relacje międzyludzkie to nic innego jak fikcje. przerazajace jest to, ze nie znasz nawet członków swojej rodziny. to tylko wytwory naszych umyslow. nigdy nie poznasz drugiego czlowieka w 100 proc. ani on ciebie i choc moze sie nam wydawac, ze wszystko jest fajnie i spoko, to nie jest. dowodem tego niech beda przypadki gdzie ojciec zabija 6 swoich dzieci, potem zone a potem siebie. na pozor fajna rodzinka, a tu taka niespodzianka.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@presburger: Jeżeli próbujesz coś określić tak złożonego jak ludzką psychikę z dokładnością 100%, to skazujesz się na porażkę. Zamiast tego postaraj się zrozumieć np. 80%, a te pozostałe 20% pozostaw jako margines błędu. Bo nie każdy podejmuje te decyzje, które sam by chciał podjąć.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O wpływie narzędzia na poznanie

Hegel otwiera „Fenomenologię ducha" ciosem w najbardziej rozsądny odruch filozofii: żeby najpierw sprawdzić narzędzie, zanim się nim weźmiemy do rzeczywistości. Nie da się. Narzędzie zawsze formuje to, czego dotyka; medium zawsze zabarwia światło, które przez nie przechodzi. A jeśli spróbujesz odjąć od wyniku ten wpływ, żeby dostać prawdę „czystą" – nie zostaje nic, bo bez tego zniekształcenia nie masz w ogóle kontaktu z rzeczą. Sam pomysł oddzielenia poznania
pyroxar - O wpływie narzędzia na poznanie

Hegel otwiera „Fenomenologię ducha" ciosem...

źródło: post2

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@pyroxar: Jeżeli siedzimy na forum i dzielimy się przemyśleniami, to porównałbym to raczej do spacerze po lesie, albo wycieczce w góry. Dla własnej satysfakcji ludzie to robią nadal używając nóg.
  • Odpowiedz
"Książę" Machiavellego? Książki Nietzschego? Proces Kafki? ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie wiem, sam chętnie się dowiem :)
  • Odpowiedz
Może ktoś znający się na filozofii rzuci światło na kwestie, która mnie nurtuje od momentu afery konowalowej.

Czy człowiek z natury jest krętaczem, złodziejem, cwaniakiem i wystarczy mała iskra by wydobyć z nas to co najgorsze? Iskrą niech będą sprzyjające okoliczności.

Czy świadomość złego postępowania nie powinna budzić wyrzutów sumienia i powrotu na dobrą drogę? Oczywiście mówimy tu o zdrowych osobach, a nie socjopatach.

#filozofia #filozofiadlajanuszy #konowalposting
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Al-3_x: a jest możliwe, by tak sobie wytłumaczyć/zracjonalizować coś niegodziwego, żeby wyrzuty się nie pojawiły? Bo przecież coś co jest powszechnie uznawane za niemoralne może zostać zniuansowane tak, by nie prowadziło do kaca. Mam na myśli tę słynną wymówkę „to wyjątkowa sytuacja”
  • Odpowiedz
@Klynt_Wschodniodrzewny: Oczywiście, że się da. Możesz nawet dokonać masowego ludobójstwa i wmówić sobie, że to było w imię wyższego dobra, sprawiedliwości społecznej, albo, że takie miałeś akurat rozkazy. Na poziomie świadomym to może działać, ale w praktyce o ile nie jesteś psychopatą to jednak całkowicie sumienia nie zagłuszysz. Będzie to po prostu forma samooszukiwania się. Przynajmniej takie jest moje zdanie.
  • Odpowiedz
2. Nie wiem, jak i nasza nauka tego nie wie.


@Arkass: zależy jak zdefiniować wolną wolę, ale generalnie logika tutaj dużo może namieszać. Nie wiem czy jeśli logicznie się udowodni że koncept jest bez sensu, to czy nauka jeszcze musi coś tutaj dodawać?
  • Odpowiedz
Czy świadomość własnej śmierci prowadzi do bardziej etycznego życia, czy przeciwnie - ujawnia, że moralność nie ma ostatecznego uzasadnienia? Czym jest "zachowywanie czasu" i czy polega ono na życiu chwilą, czy raczej na takim przeżywaniu własnego życia, które pozostawia po sobie trwały ślad?

Rozmowa Jakuba Walickiego z Uniwersytetu Pomorskiego w Słupsku z dr. Jackiem Sobotą z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie o filmie "Siódma pieczęć" w reżyserii Ingmara Bergmana (1957).

Link do rozmowy: Życie
przemyslane_kadry - Czy świadomość własnej śmierci prowadzi do bardziej etycznego życ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaka jest teraz najbardziej satysfakcjonująca Was odpowiedź na pytanie:
"dlaczego istnieje raczej coś niż nic?"

U mnie wygrywa L. Krauss z hipotezą, że energia i grawitacja jakkolwiek je nazywać sumują się do 0, nasz wszechswiat to fluktuacja, bo natura jest z natury niestabilna.

Ani trochę nie zbliża mnie to do odpowiedzi na pytanie: "a dlaczego tak w ogole jest".
CzlowiekMagnetowid - Jaka jest teraz najbardziej satysfakcjonująca Was odpowiedź na p...

źródło: 1000015569

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Próba zrozumienia jak dziala wszechswiat u samej podstawy to dla nas takie ograniczenie jak proba wyobrażenia sobie 4- wymiarowej bryły albo nowego koloru.


@CzlowiekMagnetowid: w próbach zrozumienia działania wszechświata nie widzę niczego złego. Widzę tylko daremność poszukiwań sensu działania wszechświata, bo nie ma żadnego powodu, żeby istniał jeden nadrzędny sens. No chyba że 42.
  • Odpowiedz
Byt jest, a niebytu nie ma. Jest więc koniecznym by było coś, bo nie może być niczego. Nicość bowiem nie bytuje ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Kiedy ktoś mówi rozczarowanej młodej osobie „witamy w dorosłym życiu” tak naprawdę mówi:
Witamy w skrzętnie zbudowanej symulacji mającej tłamsić potencjał, ukryty, lub znany potencjał, gdzie nie tylko ekonomia, ale i życie społeczne opiera się na kontroli, stwarzaniu problemów, których rozwiązanie nie przynosi profitu, tylko cofniecie się z kroków do tyłu do punktu zero.
Nie zajmuj się głupotami, bo jest nauka. Idź na studia, potem do roboty. Ożeń się, zrób dzieci i
ChaoticNeutralGodd - Kiedy ktoś mówi rozczarowanej młodej osobie „witamy w dorosłym ż...

źródło: images

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Są definiowani jako dziwolągi, pasożycie, odszczepieńcy, a nawet socjopaci. Tylko dlatego, że nie zostali mięsem armatnim dla systemu.


@ChaoticNeutralGodd: jak nie grasz w ich grę to co cię obchodzi ich zdanie
  • Odpowiedz
@ChaoticNeutralGodd: z moich obserwacji wynika, że ludzie naprawdę wyłamujący się ze schematu nie marudzą na 'matrix' tylko uprawiają cichy arbitraż. Wykorzystują fakt, że 90% społeczeństwa idzie przewidywalnym torem, znajdują luki w tej masowej architekturze i je monetyzują. Bo bunt bez wypracowania realnej autonomii prowadzić może tlyko do bezradności
  • Odpowiedz