Każda okazja do nowych, ciekawych doświadczeń jest warta rozważenia. W naszej akcji pojawia się czynnik mocno losowy, nie wiadomo jakie wyzwanie na was czeka, czy coś dla was łatwego, czy może zmierzenie się z jakąś trudnością, którą od dawna odsuwaliśmy od siebie, albo o niej w ogóle zapomnieliśmy i po zakończeniu sprawi równomierną radość z pokonanego zadania. Forma wyzwania daje okazje do pewnego rodzaju "zrzucenia odpowiedzialności", co może pomóc niektórym zrobić rzeczy, na jakie się by sami z siebie nie zdecydowali. Jest to alternatywa dla życia codziennego.

Strona zabawy: https://www.mirkowyzwanie.pl/

  •  

    Z lekkim opóźnieniem, ale wrzucam!
    Paczka dotarła i jest absolutnie fantastyczna! Części już brakuje niestety, bo różowa się dorwała w międzyczasie do Michałków, ale jestem przekonany ze kawka z nowego kubeczka będzie smakowała wyśmienicie :D

    dzięki wszystkim organizatorom i uczestnikom, super to była zabawa :D

    #mirkowyzwanie

    źródło: 1CAADCF1-FC3C-4715-B013-42214AA2FA08.jpeg

  •  

    Zapowiedziana paczka w końcu dotarła (。◕‿‿◕。)
    Dziękuję bardzo wszystkim organizatorom za nagrodę oraz dobrą zabawę :D
    Za chwilkę idę zrobić herbatkę w nowym mirkokubku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Cukierków bylo więcej, ale zjadlem je przed zrobieniem zdj xD
    #mirkowyzwanie

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1642583997418-01.jpeg

  •  

    W imieniu Misiosława chciałabym bardzo podziękować za upominek w ramach wygranej #mirkowyzwanie .

    Niestety, przywłaszczył sobie wszystko... więc co mi pozostaje? Do zobaczenia w kolejnej edycji! (。◕‿‿◕。)

    źródło: IMG_20220117_205443.jpg17244689960

  •  

    Dotarła! Warto było czekać:) Dziękuję organizatorom za nagrodę i wszystkim biorącym udział w #mirkowyzwanie za miłą zabawę! Blue Monday nie straszny, jak taką niespodziankę się otwiera na koniec dnia (ʘ‿ʘ)

    źródło: 271667671_400000511924680_681042885638531807_n.jpg

  •  

    Mam i ja! :)

    Paczuszka od @wykop za moje #mirkowyzwanie właśnie do mnie trafiła. @mirkowyzwania - widzimy się w kolejnej edycji!

    Zaraz kawkę sobie zaparzę w nowym kubku :P

    źródło: 1642418225820.jpg

  •  

    Po 2 miesiącach czekania w końcu dostałem upragniona nagrodę za 3 miejsco w #mirkowyzwanie !
    Wydaje mi się że jest sporo aluzji do codziennosci wykopowej.
    W ramach paczuszki dostałem:
    - śmiej żelki żeby było zabawniej na #heheszki
    - kartofle marcepanowe ( pewnie pyry poznańskie )
    - misiek Lindt (złoty jak zboże ( ͡° ͜ʖ ͡°) )
    - czekolada nawiązująca do... Macie jakiś pomysł?
    - Michałki Białki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - wlepka mirkoblog
    - jakies loga na kartonie, muszę ogarnąć do czego służą
    - kubek z logiem wykop.pl

    Ogólnie wrażenia mam bardzo dobre. Oprócz tego że wspólnie spędziliśmy przyjemnie czas z żoną i teściowa to fajne fanty. Zapakowane jak prezent, ze starannością, z sercem. Dziękuję serdecznie za nagrody, polecam udział w @mirkowyzwania i na pewno w przyszłości będziemy się bawić!

    W komentarzach zdjęcia z umboxingu.
    pokaż całość

    źródło: 20220117_115708.jpg

  •  

    Dziękuję Panie #wykop i Panie #mirkowyzwanie za tę przyjazną paczuszkę
    Kawa w tym kubku na pewno będzie bardziej gorzka (ʘ‿ʘ)

    Serdecznie.

    źródło: dary_losu.jpg

  •  

    Po długich oczekiwaniach przyszła moja nagroda z jesiennego #mirkowyzwanie ʕ•ᴥ•ʔ

    Dziękuję organizatorom zabawy @FHA96 @faramka @brand_new_brain oraz wszystkim, którzy głosowali na moje zadanko!

    No i dziękuję @wykop @brechtbakker @m__b @a__s za paczuchę!

    Czekam na edycję wiosenną ze zniecierpliwieniem.

    pokaż spoiler Sprzedam kubek za 1zł! (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞ #heheszki


    #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: IMG_2708.jpg

  •  

    Czy macie tak, że jak różowy pasek Wam da plusa to patrzycie jej profil i potem wyobrażacie sobie z jej zdjęciem profilowym seks podczas onanizmu? #mirkowyzwanie #przegryw

  •  

    PRAWDZIWA HISTORIA- SIGMA MALE IN MENTAL HOSPITAL

    Kiedyś jak byłem w psychiatryku to poznałem takiego gościa co nawet nie wiedziałem jak ma na imię bo zapomniałem. Zawsze mówiłem do niego dziadek. Zawsze jak nie spaliśmy po nocach to wołał mnie z palarni do jego pokoju żeby pogadać. Miły człowiek, dawał mi kabanosy i kole, wszyscy spali a my sobie siedzieliśmy i radia słuchaliśmy. Powiedział mi że w latach 00' poznał taką laske i ona była w chuj bogata ( wyobraźcie sobie jaka wtedy była bieda w pl dość) no i mianowicie ona zaproponowała mu wspólny wyjazd do Kanady by tam ułożyć sobie życie. Odmówił bo stwierdził że jest za gruba i jak schudnie to pogadają XD. Ona poleciała do tej Kanady a on został w tej biedackiej Polszy w mieszkaniu ze starymi. Jego stary chciał go zatłuc za to (wg mnie słusznie). Napisała do niego kilka lat temu, pokazywała zdjęcia itp i ponoć dalej była nic zainteresowana. Oczywiście on odmówił z tego samego powodu co wcześniej wtf XD. Wyobraźcie sobie, baba ma dobre życie w Kanadzie a chłop sigma male siedzi w psychiatryku bez zębów, w brudnych ciuchach XD. Ale na szczęście szczęśliwy był i dalej jest pewnie. Chyba nawet mu się finansowo powodziło bo Adidasy miał nowe w szpitalu, jego dzołcha mu przywiozła podobnież. Wiem że nikogo to nie obchodzi i mnie też by nie obchodziło, po prostu chciałem się z kimś tym podzielić XD ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #przegryw #chad #szpitalpsychiatryczny #mirkowyzwanie
    pokaż całość

  •  

    Chciałem wziąć udział w #wykopaka ale jestem już miesiąc prawie na granicy i nie wiem czy w ogóle wrócę w tym roku do domu. Co za poyebana akcja. Niby człowiek wiedział ale trochę się łudził. #gownowpis #mirkowyzwanie

    •  

      @Fushnikov: szkoda ( ͡° ʖ̯ ͡°) Za rok będzie kolejna edycja ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Łap przytulasa :)

      (づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ

  •  

    Drogie Mirki i Mirabelki!

    Po gorącym okresie przyszedł czas na zamknięcie edycji. Wykazaliście się zaangażowaniem, kreatywnością a kilku relacji jesteśmy naprawdę pod dużym wrażeniem. W formie infografiki prezentujemy statystyki ;)

    Lista dziesięciu zwycięskich relacji, do których to autorów powędrują paczki przygotowane przez Wykop!

    https://www.wykop.pl/wpis/61402287 - 55 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61485179 - 39 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61495813 - 35 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61500197 - 29 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61493463 - 29 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61466965 - 28 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61494561 - 27 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61297529 - 26 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61326163 - 27 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61500425 - 26 pkt.

    Z pozostałych nominowanych:

    pokaż spoiler https://www.wykop.pl/wpis/61412889 - 25 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61421455 - 23 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61477295 - 23 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61245617 - 20 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61437859 - 19 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61399437 - 18 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61305917 - 17 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61383921 - 16 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61300631 - 15 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/55101725 - 14 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61477529 - 14 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61413659 - 14 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61223365 - 13 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61501163 - 13 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61296061 - 12 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61448843 - 12 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61407149 - 11 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61287157 - 11 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61305451 - 11 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61270765 - 10 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61414145 - 10 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61287825 - 10 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61407793 - 7 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61265363 - 7 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61464485 - 7 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61455217 - 6 pkt.
    https://www.wykop.pl/wpis/61409521 - 4 pkt.


    Dziękujemy za udział w zabawie. Do zobaczenia w przyszłym roku prawdopodobnie już w nowej formule ;)

    Pozdrawiamy
    Organizatorzy

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: mirkowyzwanie.png

  •  

    Niedawno w ramach #mirkowyzwanie czytałam książkę "Wywiad z wampirem" i pisałam krótką recenzję na ten temat. Dzisiaj obejrzałam film stworzony na podstawie książki i jestem zawiedziona ( ͡° ʖ̯ ͡°) Był całkowicie pozbawiony tego, co mnie najbardziej w tej książce urzekło. Tak spłycony, że gdybym zdecydowała się najpierw go obejrzeć, to na pewno nie czułabym zachęty do tego, aby przeczytać książkę. O scenie w teatrze nawet nie będę pisać ze szczegółami, bo szkoda strzępić ryja, odegrali ją po prostu w sposób żenujący i nie mam na myśli jedynie poziomu gry aktorskiej. Nie chodzi o to, że ten film ma 27 lat, jest przecież sporo naprawdę dobrych filmów z lat 90, czy nawet z lat wcześniejszych. Ale tym się zawiodłam mocno, jedynie Tom Cruise jakoś go wyratował wczuciem się w rolę i uszczypliwym sarkazmem, dobrze odzwierciedlającym osobowość książkowego Lestata. Mała Kirsten Dunst jak na 12 letnie wtedy dziecko też wypadła nieźle.
    Książka 10/10, film jedynie 5/10. Nie polecam ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #ksiazki #film
    pokaż całość

    źródło: 16mm.pl

    •  

      @Sandrinia: Ja mam 25 lat i może nie tyle co żenują, a dają mi poczucie sztucznej powagi, w sensie wzbudzenie w średniemu widzowi myśli "to dojrzały film dla dorosłych, ponieważ są sceny erotyczne, nie dla dzieci". A cała dojrzałość i tragizm kryje się w zarodku, punkcie buforowym. Fizyczność to jedynie cząstka tego co nam siedzi w głowce. Dopiero zrozumienie daje, wyzwala, emocje dalsze konsekwencje, przy tym ww. tragizm, wnioski.
      Co do Fight Club, oj tak, Norton robi robotę w kwestii solidnego aktorstwa. Sprawia wrażenie osoby inteligentnej, ale przez to zagubionej w otaczającym go 'uniwersum' stworzonym przez ludzi, izoluje i bada własne odczucia z systemem, szukając bezpiecznej przystani dla ukojenia nerwów. Taki trochę sapioseksualizm. :D I sprawia wrażenie, bo aktor, a prywatnie go nie znam. ¯_(ツ)_/¯
      Nieświadomie często reagujemy pierwotnym instynktem, dopiero z każdym kolejnym cykaniem uchyla się wieczko. Generalnie nie przepadam za ocenianiem filmu na podstawie tego, że gram tam kwadratowy Brad Pitt, albo hot Sharon Stone, a przez to jak grają wręcz bije beztalencie i brak wyobraźni, ot powielanie schematów. Chociaż Joe Black całkiem spoko. A Nagi instynkt, pomimo iż wykorzystuje elementy seksualne, są wedlug mnie na wysokim poziomie.
      No, ale, idę w poniedziałek do biblioteki, bo widzę, że jest i porównamy. :)
      pokaż całość

    •  

      @meteoora: Ja akurat nie lubię scen erotycznych w filmach i raczej unikam filmów, w których wiadomo, że może ich być sporo. Seksualność dla mnie istnieje tylko z partnerem w stałym związku i jakoś po prostu...brzydzi mnie cudza nagość, jeżeli nie darzę tej osoby romantycznym uczuciem. Nie że od razu jestem jakąś purystką, normalnie żyję z niebieskim bez ślubu, ale zwyczajnie nie lubię i takie sceny wprawiają mnie w zażenowanie. Uważam, że można w lepszy sposób, z klasą i romantycznie przedstawić to, że między postaciami doszło do seksu, jeżeli jest to istotne dla fabuły, bo zgodzę się, że nieraz jest.
      Jest wiele świetnych filmów, które w moich oczach kilka punktów w skali 10 stopniowej sobie odebrały właśnie przesadzonymi, nadprogramowymi scenami erotycznymi, no ale przecież nie przestanę oglądać filmów bo mogą takie wystąpić. I tak z moim podejściem zapewne jestem w mniejszości ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Wypożyczaj i czytaj, jestem ciekawa jak ocenisz (ʘ‿ʘ)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (32)

  •  

    Aleeeee dałem dupy xD #mirkowyzwanie zrobiłem przedwczoraj i miałem wczoraj opublikować, ale oczywiście zapomniałem xD

    Więc i tak wpadnę na czarną listę ale z poczucia obowiązku pochwalę się i tak. Mój zestaw wyglądał tak:

    1. Szydełko - wykonaj szalik w kolorze jesieni (np. pomarańczowy) i wręcz bliskiej osobie na prezent.
    2. Z okazji Wszystkich świętych, charytatywnie posprzątaj zaniedbany grób.
    3. Wykonaj własnoręcznie rozgrzewającą herbatę/grzaniec (użyj różnych przypraw korzennych, itp.).

    Szydełko to nie moje klimaty a obcy grób zdarza mi się sprzątnąć i bez takiej akcji, więc wybór padł na grzańca, bo nigdy wcześniej nie robiłem. Samo zrobienie nie jest skomplikowane, ale sekret tkwi w proporcjach wszystkich przypraw i dodatków. Ja niczego nie żałowałem i przegiąłem z ilością przypraw, jednak nie potrafię stwierdzić czego było za dużo. Pewnie wszystkiego xD
    Ogólnie "dobre, ale więcej nie rób" xD z grzańcem to się ograniczę do jakiegoś straganu na świątecznym jarmarku

    Pozdrowionka
    pokaż całość

    źródło: akcjan.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    Oto zadania jakie dostalam

    1. Jesienią fajnie popatrzeć w ognisko i coś przy tym zjeść. Zrób kociołek na ognisku.
    2. Zainstaluj aplikację do geocaching-u i znajdź 2 skrytki przynajmniej 10km od swojego domu, żeby się tam dostać wykorzystaj rower lub buty.
    3. Uszyj samodzielnie torbę na zakupy.

    Niestety poległam przez splot okoliczności.

    Na pierwszy wybór poszło zadanie nr. 2. Zaplanowalam sobie wypad z całym stadem w weekend przed 1.11. To nie wypaliło, bo jedno z orciątek się pochorowało w piatek wieczór.
    Z tego powodu zaczelam kombinowac. Po przegladaniu tagu stwierdzilam, ze uszyje torbę. Pierwszs proba to byla w stylu zero waste, czyli zgarnelam stary t-shirt męża, pocielam, poszylam. Niestety nie przeszła próby przeniesienia siatki ziemniaków, bo uszy uszy postanowily zostac mi w rekach a reszta radosnie zrobila bec o podloge. No i przegladam szybko tag, patrze, mozna zrobic na szydelku. We wtorej w te pedy polecialsm po włóczkę. Dzielnie walczylam, ale dzis motek sie skończył w połowie.

    Przepraszam, staralam się...
    pokaż całość

  •  

    Heja ho.

    Jak zawsze na ostatnią chwilę. Edit pewnie pójdzie po 24 bo ciasto jeszcze w piekarniku :D

    Na początku dostałem taki zestaw:

    1. Za pomocą tutoriali dostępnych w Internecie napraw coś w domu.
    2. Wybierz się na jesienną wycieczkę z miasto - las, tereny wiejskie, jezioro, góry - ważne, by wyjechać z miasta. Zabierz jedzenie, termos z herbatą, ciepłe ubrania. Zabierz kogoś ze sobą. Spędź miło czas. Pamiętaj o fotorelacji. Zrób zdjęcie szerokokątne, zdjęcie miejsca, w które się wybrałeś, zdjęcie makro jakiegoś ciekawego małego obiektu z tego miejsca. Pomyśl o zdjęciach, jako czymś nieprzypadkowym. Po ich zrobieniu zadbaj o to, aby było wyprostowane, dobrze przycięte, z odpowiednią obróbką. Przygotuj relację ze zdjęciami.
    3. Ugotuj/upiecz/przyrządź całodniowe menu, którego tematem będzie dynia (min. 3 posiłki).

    ale z racji, że akurat miałem remont mieszkania to poprosiłem o zmianę licząc na coś mniej absorbującego (o ja głupi xD).
    Bardzo szybko dostałem 2 zestaw który prezentuję się jak poniżej:

    1. Posprzątaj mieszkanie. Pochowaj rzeczy, które niepotrzebnie leżą na wierchu. Spróbuj sprzedać lub oddać to czego nie używasz - uważaj komu przekazujesz, niech to ma sens. Pościel łóżko, zetrzyj kurze, poodkurzaj i pościeraj podłogi, posprzątaj kuchnię i łazienkę.
    Czysty dom pozwoli Ci cieszyć się i miło spędzać dłuższe, jesienne wieczory.
    W nagrodę zrób grzane wino, zapal świeczki, włącz relaksującą muzykę, połóż się na kanapie - spędź miło czas w czystym mieszkaniu.
    2. Wymyśl straszną historię do opowiadania w halloweenowy wieczór.
    3. Przygotuj jesienne potrawy z dyni, jabłek, czekolady i orzechów - mogą być to różne potrawy lub jedna skomponowana w odpowiedni sposób - ważne aby użyć tych czterech składników. Pamiętaj, aby sprawdzić czy są na pewno dobre i aby podać w relacji przepisy z których korzystałeś, aby inni mogli też ich wypróbować. Możesz zaprosić znajomych na wieczór degustacyjny!

    Tym razem nie myślałem za długo i wybrałem zadanie nr 3.
    Jak to bywa w moim życiu #prokastrynacja mocno zostawiłem to na przedostatni dzień. Pech chciał, że padłem na pysk po pracy i musiałem dziś z tym działać.

    Postanowiłem zrobić 2 potrawy. Pierwszą z nich było Fit Kinder Country, natomiast drugą to co tygryski lubią najbardziej, czyli ciast dyniowe. Lekko zmodyfikowałem przepisy (na dole postu) i zabrałem się do pracy.
    Na pierwszy ogień poszedł Kinder.

    Składniki:
    200g twarogu chudego
    300g jogurtu skyr
    30g odżywki białkowej waniliowej
    4 łyżki erytrytolu(ja uzyłem słodzika w płynie)
    80g ryżu preparowanego
    5 kostek gorzkiej czekolady + 2 łyżki mleka (ja użyłem 60g czekolady mlecznej i 65 gorzkiej)
    Dodatkowo dodałem orzeszki ziemne prażone niesolone.

    Jak kupicie tak jak ja w biedrze to polecam reszte dać #pies
    Całość wykonania zgodnie z filmem z przepisem.
    Trochę przesadziłem ze słodzikiem i masa była bardzo słodka
    I oto co wyszło :D
    Spróbuje jutro rano i wrzucę komenta bo chcę żeby ładnie stężało. Planuje pokroić na batoniki i mieć jako przekąskę do pracy.

    Potem przyszła pora na ciasto dyniowe:
    Skład:
    100 gramów miodu
    4 jajka
    1 łyżeczka proszku do pieczenia
    1 łyżeczka sody oczyszczonej
    1,5 łyżeczki cynamonu
    Szczypta soli
    70g płatków owsianych (ja użyłem błyskawicznych)
    30g gorzkiej czekolady (ja użyłem mlecznej)
    350g puree z dyni (ja użyłem 300g puree z dyni i 50g jabłek zasmażanych)
    350g mąki orkiszowej (ja użyłem tą co miałem, czyli tortową)
    200g oleju rzepakowego

    Po wylaniu ciasta na blaszkę zasypałem je orzeszkami i wymieszałem.

    Jak by ktoś chciał zrobić to ciastko to uważajcie z temp. pieczenia, bo moje się trochę zjarało.

    Jutro dorzuce makro jak by #mikrokoksy interesowały takie desery
    #mirkowyzwanie #pieczzwykopem

    Zdjęcia:
    [img]https://photos.app.goo.gl/EefQfLG6GwDYEXnHA
    zdjecie1
    pokaż całość

    źródło: IMG_20211104_211054.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    1. Posprzątaj strych i pokaż, jakie znalazłeś "skarby",
    2. Zrób naszyjnik z jarzębiny.
    3. Zabierz swoją połówkę na spacer w jesiennej scenerii, idźcie na wycieczkę, zbierzcie kasztany żołędzie a później poczujcie się jak dzieci i wspólnie pobawcie się w tworzenie z nich ludzików.

    Takie oto wyzwania dostałem. Ze strychem u mnie średnio, a z połówką wódki ciężko pobawić się w tworzenie ludzików z kasztanów, więc wybrałem naszyjnik z jarzębiny ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Więc teraz zaparzcie sobie ulubioną herbatę, odpalcie sobie ACh Duo żeby wczuć się w rytm w jakim pracowałem i zapraszam na przygodę.

    Miałem mało czasu przez uczestnictwo w #mirkoshredwars które było dla mnie priorytetem, więc pracowałem nad całym projektem właściwie tylko dzisiaj, choć zbiory jarzębiny popełniłem już wcześniej i były bardzo obfite (1.). Znalazł się nawet kasztan.
    Z tych całych moich zbiorów wpierw zająłem się oddzielaniem ziaren od plew nie mając większego pomysłu co by tu zrobić. Przyjemności w pracy dodała mi podana wyżej muzyka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Po oddzieleniu gałązek i zgniłej jarzębiny umyłem swój materiał do pracy i zostawiłem w durszlaku, co okazało się w gruncie rzeczy beznadziejnym pomysłem na suszenie jarzębiny ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ale zorientowałem się, że po pierwszym nagraniu na #mirkoshredwars zostały mi zużyte struny basowe, które zostawiłem na takie "a może się przydadzą".
    Jarzębinę zostawiłem w nadziei na jakieś wysuszenie i wyruszyłem w świat szukać inspiracji. I znalazłem to. Jesienny dywan z pięknych żółtych liści, głównie drzewa klonowego. To stało się dla mnie inspiracją.
    Wróciłem do domu i zacząłem projektować. Wpierw zmierzyłem średnią średnicę dwudziestu przypadkowych jarzębin, spisałem także rozmiary kasztana. Następnie przerzuciłem się na Adobe Illustrator i według zdobytych danych zacząłem tworzyć układ jarzębiny i kasztana na bazie kształtu liścia klonu. Zużyte struny okazały się przydatne, na obrazku z projektem czarne linie to właśnie wbite w jarzębinę struny, które miały zapewnić stabilność (jasnoszare to sznurek a szare to drut ze spinacza).
    Z ułożonym już projektem wiedziałem co miałem dalej robić. Przełożyłem układ z programu w fizycznej formie na biurku i zacząłem powolutku dążyć do celu. Wpierw nadziałem to co miałem na zaprojektowane sznurki. Następnie nabijałem zużyte struny basowe, aby wytworzyć podstawowy kształt. Kasztan jako baza także potrzebował pewnej pracy, trzeba było wydrążyć w nim otwory w który weszła by końcówka struny. Było to nie lada wyzwanie, bo jak widać w projekcie kąt wbicia jest dość ryzykowny.
    Dalsze etapy widać na zdjęciach, choć w trakcie prowadzenia jej zauważyłem, że mokra jarzębina to strasznie kapryśny materiał do pracy. Liczyłem na to, że nawijka na basowych strunach zapewni odpowiednie tarcie i utrzymanie jarzębiny w miejscu, bo palce te struny zdarły mi niemiłosiernie. Myliłem się, jarzębina lubiła się zsuwać, więc z pewną hańbą w sercu zdałem się na pomoc kleju.
    Projekt nabrał kształtu, choć ponownie jarzębina zaczęła sprawiać mi problemy. Jest to bardzo miękki materiał i lubi się zsuwać z czegokolwiek popadnie i zrywać z czegokolwiek popadnie, więc ponownie na pomoc przyszły mi pocięte fragmenty strun, które przywiązywałem jako zakończenie i doprawiałem klejem.
    I oto powstał - pierwszy wiedźmiński medalion szkoły jesieniary!
    Powiadają, że jesieniary mają dwa kubki, jeden na kakałko a drugi na herbatkę. To oczywiście nieprawda, bo kubek można zawsze umyć. A medalion drga przy odpalaniu Netflixa.

    W zdjęciu w komentarzu cały proces ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: naszyjnik.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie #literatura #ksiazki #fizyka

    1. Masz do pracy kilometr czy dwa? A może dla odmiany przejedziesz tę trasę rowerem? 5 dni dla "Zdrowia"!
    2. Wejdź w buty drugiej osoby - spróbujcie rzeczy, które zazwyczaj robi druga osoba (obowiązki, hobby).3. Zrób kolaż jesiennych zdjęć z wycieczki po lesie.

    Pierwsze zadanie odrzuciłem - jak jeżdżę do pracy to tylko rowerem, więc to żadne mirkowyzwanie.
    Z trzecim zrobiłem podobnie. Do lasu mam blisko, często jeżdżę tam rowerem, wiec łatwo byłoby gdzieś przypiąć rower, zrobic sobie spacer i trochę zdjęć. Dlatego postanowiłem skusić się na zadanie numer dwa. Mam tylko nadzieję, że nie za szeroko je sobie zinterpretowałem.
    Ale najpierw wstęp: mam koleżankę, którą znam już kilka lat i która jest osobą wierzącą. Wierzacą i praktykującą - co tydzień do kościoła, chodzi na spotkania religijne, słucha wykładów księży, czyta książki, itp. I często w rozmowach wplata wątki religijne. Osoba z gatunku, że nie ma przypadków, są tylko znaki. Do tego stopnia, że raz bedąc o umnie oglądała sobie moje ksiażki i sięgnęła po jedną z nich (Granice nauki Michała Hellera) - gdy dowiedziała się, że napisał ją duchowny, prezbiter katolicki, to oczywiście to jawiło się to dla niej jako dowód na istnienie Boga: "Venomik, jak możesz nie wierzyć w Boga, skoro ze wszystkich książek jakie masz wybrałam akurat tę!". Do mojego braku wiary miała zawsze jedno podejście: "To Twoja wina, bo nigdy nie spróbowałem uwierzyć". Dość ciekawy koncept aby spróbować uwierzyć, dla mnie nielogiczny, dla niej wręcz odwrotnie. Dlatego na wszelkie sugerowane książki religijne do przeczytania kręciłem przecząco głową.
    Ale dla potrzeb mirkowyzwania postanowiłem to zmienić i wykorzystać wyzwanie numer dwa do tego. Wejdź w bity drugiej osoby. Postanowiłem sięgnąć po kilka książek religijnych bądź z pogranicza religii u nauki, pisanych koniecznie z perspektywy osoby wierzącej, i próbować udawać podczas czytania osobę wierzacą.
    Niżej będzie krótkie sprawozdanie jak wyszło ;)

    "Filozofia przypadku" Michał Heller
    Na pierwszy ogień poszedłem, wydawało mi się, na łatwiznę. Nie tylko mam już inną książkę tego autora, to jeszcze oglądałem wiele jego wykładów na temat związane z prawdopodobieństwem w kosmologii oraz, choćby, ewolucji. Niestety ksiazka okazała się czymś zupełnie innym. To nie jest książka popularnonaukowa w typowym znaczeniu. Wygląda bardziej jak zbiór pierwszych rozdziałów prac magisterskich. Dużo teorii, trochę folozofowania, mało odniesień do rzeczywistości.
    Otwieram ksiażkę na losowej stronie i jest tam takie zdanie "Równanie dynamiczne nie opisuje tylko następstwa stanów, lecz zadaje autentyczną dynamikę, zawiera bowiem w sobie niejako mechanizm, który sprawia, że pomiędzy następującymi po sobie stanami ma miejsce prawdziwy związek dynamiczny".
    Rozumiem to zdanie w ramach jego kontekstu, ale to wciaż podwaliny teoretyczne pod coś, co tak naprawdę nie nadchodzi.
    Dlatego zamiast samej ksiażki wróciłem sobie do tych wykładów. Nie da się ukryć, że mile momentami oddziaływanie na próbę chwilowego bycia osobą wierzącą. Profesor Heller często zręcznie unika typowego problemu anstropologicznego podejscia i nie zastanawia się 'jak duże były szanse na powstanie człowieka', ale na przykład 'jak duże były szanse na powstanie czegokolwiek'. Przykładowo gdyby jedno z oddziaływan elementarnych było trochę słabsze, to nie mogłoby powstać nic, ponieważ nie powstałyby odpowiednio stabilne cząsteczki. Wszechświat byłby jedynie ogromnym zbiorowiskiem cząstek elementarnych. To jest fajna kwestia, ale... cóż, to nie skłania mnie do 'pozostania' osobą wierzącą. Prędzej skłania w stronę istnienia wieloświatów.

    "Czy ochrzciłbyś kosmitę? Oraz inne pytania ze skrzynki mailowej astronomów Obserwatorium Watykańskiego" Paul Mueller, Guy Consolmagno
    Kolejna książka mająca uprawiać naukę z punktu widzenia osoby wierzącej. Wszak opis z tylu mowi miedzy innymi, ze obaj autorzy piszacy te ksiazke są członkami personelu badawczego Obserwatorium Watykanskiego, bedacego oficjalnym astronomicznym instytutem badawczym Kosciola Katolickiego.
    Przyznaję, że zaciekawiło mnie przede wszystkim tytułowe pytanie. Jestem fanem wszelkich rozważań w ksiażkach popularno-naukowych czy nawet w książkach s-f na temat tego, jakie istoty żyjące mogły powstać w różnych zakątkach wszechświata. Co jezeli istnieje życie, gdzie wiele jednostek ma jedną świadomość? Albo odwrotnie - jeden byt ma wiele świadomości? Co z próbą ochrzczenia takich tworów jak, na przykład, Solaris - byt, do którego ciężko było przykładać takie pojęcia jak 'świadomość' albo 'życie'.
    Jak więc poradzili sobie z tym badacze Obserwatorium Watykańskiego? Ano nijak.
    W praktyce całość tego rozdziału można skrócić do odpowiedzi "Jeśli by chciał, bo tak naprawdę kosmita to tylko taki trochę inny człowiek".
    Rozdział dosłownie zaczyna się od opisu jakiegoś lotniska w USA i laniem wody na temat tego jak różni ludzie tam są, ale wszyscy mogą zostać przecież ochrzczeni. Strona poświęcona anegdocie, że gdzieś w LA w aptece farmaceutka odpowiadała na pytania zarówno Chińczyka, jak i chwilę później kobiety latynoskiego pochodzenia. Całość z morałem, że w LA każdy sie może czuć jak u siebie. A przecież to różni ludzie, z różnych kultur.
    Jaki z tego morał? Ano to, co pisałem wcześniej - kosmita to taki trochę inny człowiek. Później jest wielostronnicowa narracja o tym, że kiedyś Jezuici nie uwarzali czarnoskórych czy indian za ludzi, więc nie chcieli ich chrzsić. Ale później się okazało, że są całkiem podobni i jednak można się z nimi dogadać i ochrzcić. I że niby to samo będzie z kosmitami. Nawet ich nie poznalismy, wiec jawią się nam teraz jako coś niesamowitego i niezrozumiałego, ale jak ich poznamy i z nimi się dogadamy to będziemy ich chrzcić.
    Tak więc tutaj próby wejścia w osobę wierzącą podczas czytania były kompletnie nieudane, bo już bycie fanem literatury s-f wystarcza, aby ta odpowiedź była kompletnie niesatysfakcjonująca. A to nie jest mała część ksiażki, odpowiedzi nie zajmują kilku stron. To co skróciłem wyżej było opisane na niemal 50.

    "Krótki przewodnik po życiu" Józef Tichner
    Przyznaję, że to była ksiażka podczas której czytania najbardziej próbowałem się wczuć w perspektywę osoby wierzącej. Było to o tyle konieczne, że dawno nie czytałem książki, gdzie tak często łapałem się po przeczytaniu kilku stron, że kompletnie nie wiem co tam było.
    Natomiast samo wczuwanie się w perspektywę osoby wierzącej tutaj było o tyle dziwne, że religijność tej ksiażki nie jest zazwyczaj wprost odnoszenia się do wierzenia w to czy tamo, ale raczej opisywanie pewnych postaw, które mogą być bliskie katolikom i stanowią element ich wiary.
    Przykładowo jest rozdział poświęcony cierpieniu. Możemy się w nim dowiedzieć, że choroby i cierpienie mają swój sens i człowiek musi ten sens odkryć (to było ok, w końcu chwilowo jestem katolikem, więc rozumiem, że istnieje Boski Plan). Dalej już pojawiają się wariacje na temat stwierdzenia, że 'choroba uszlachetnia'. Tutaj podane w nieco inny sposób. Człowiek daje świadectwo, a jeśli cierpi to jego świadectwo jest cenniejsze. Dlatego cierpienie nalezy akceptować i dalej wierzyć i wypełniać wszystko co trzeba, bo dzieki temu nasze świadectwo staje się coraz ważniejsze i ważniejsze.
    Nie jestem hedonistą, ale umiłowanie cierpienia jest czymś dla mnie zupełnie niezrozumiałbym i absurdalnym. Jeśli kiedys zachoruję ciężko i będę słuchał o tym, że teraz moje świadectwo jest cenniejsze, to pewnie podważę to wszystko krótkim 'spierdalaj mi z tym'.
    Inna sprawa, że cała ksiażka, nawet z udawanej perspektywy wierzącego, to straszliwe lanie wody dla mnie. Znów posłużę się cytatem, tym razem z rozdziału o śmierci:
    "Człowiek nie umie patrzeć w oczy śmierci, która także sie zmaterializowała. Nie potrafi zrozumieć swojego umierania, a nie pojmując umierania nie potrafi także pojąć istotnego dramatu swojego życia. W gruncie rzeczy nie można być człowiekiem, jeśli nie rozwiazało się problemu własnej śmierci.
    Ale co to znaczy: rozwiazać problem własnej śmierci? Znaczy: zaryzykować. Zaryzykować życie, aby wznieść sie ponad śmierć. To powtarza się bardzo często: człowiek, aby być sobą, musi spojrzeć w oczy swojej własnej śmierci. Musi wytrzymać to spojrzenie. Musi zdobyć się na jakąś formę pogardy - i w ten sposób musi wznieść się ponad śmierć, musi nadać swojej śmierci sens i umrzeć WŁASNĄ śmiercią".
    Zabrzmiało mi to dosłownie jak wytwór sztuczej inteligencji, która coś tam piszę na określony temat, ale w sumie nie ma to żadnego sensu jako całość.

    "Ocale nie w Maryi. Pakiet ratunkowy w czasach dramatu kościoła i świata", ksiądz Piotr Glas
    To zdecydowanie największa porażka tutaj. Wybrałem od koleżanki akurat tę książkę, bo z tyłu miała tekst: "W czasie gdy wielu poszukuje duychowego pocieszenia, ks. Piotr Glas wskazuje na Polskę jako miejsce, z którego może nadejść odrodzenie wiary". Zaciekawiło mnie to nawet.
    W praktyce wziąłem do siebie... modlitewnik :D
    Jakieś 3/4 książki to kolejne modlitwy. Tutaj uznałem, że to jednak byłaby gruba przesada aby to czytać. Sensu merytorycznego tam nie ma.

    "Szata" Lloyd Cassel Douglas
    Tej książki na zdjęciu nie ma, bo zdążyłem już ją oddać.
    To dla odmiany książka fabularna. Opowiada o Marcellusie, który został zesłany z Rzymu do Jerozolimy i jest świadkiem skazania nia śmierć jakiegoś cieśli. Potem nawet wygrywa w kości ubranie tego człowieka, tytułową szatę, i dalej już obserwujemy kolejne kroki jego nawrócenia.
    Mam dziwne podejrzenie, że tę książkę dostałem właśnie z tego powodu, że 'nigdy nie próbowałem uwierzyć' - o czym wspominałem wcześniej. Bohater początkowo próbuje wszystko objąć rozumiem - przykładowo przemianę wody w wino tłumaczy, że pewnie wszyscy byli pijani, w amforach pewnie były resztki wina nim wlewał wodę i spite towarzystwo nie zauważyło różnicy. Z czasem jednak się nawraca i zostaje prawdziwym chrześcijaninem.
    Jestem pewien, że z perspektywy katolika to super pokazuje jaką drogę można przeżyć aby zaakceptować Boga. Mi w sumie czytało się to naprawdę fajnie i mogę ją szczerze polecić osobom niewierzącym. Fajnie napisana, nie przytłacza uduchowieniem wszystkiego, a czyta się naprawdę szybko.

    No dobra. Więc jak tak naprawdę skończyło się to całe mirkowyzwanie?
    Ano nijak. Albo tak, jak należało się spodziewac. Książki nie nawracają, a udawanie osoby wierzacej wcale nie nadaje książkom religijnym większego sensu. Żadne zaskoczenie.

    Tu juz w sumie mógłbym skończyć, ale na zdjeciu jest jeszcze jedna książka, Piękno Wszechświata. To książka o fizyce kwantowej. Najlepsza jaką znam. Ostatnio udało mi sie ją kupić ponownie i czytam ją sobie jako odtrutkę na wszystko, co czytałem w ostatnich 10 dniach.
    Piszę "ponownie", ponieważ kiedyś ją miałem i straciłem, później przez spory czas chciałem ją odzyskać, ale nie pamiętałem tytułu ;)
    Sprzedawałem kiedys trochę książek, bo przestały mi się mieścic. A że oddawałem raczej tanio (ok. 25% ceny) to ludzie zwykle brali po kilka. Między innymi chłopak, który wziął chyba kilka książek s-f. Jak wszedł do mnie to zobaczył kilka książek o tematyce fizyki kwantowej i okazało się, że on też się tym interesuje. Pogadaliśmy co polecam, wiec oczywiscie wspomniałem o książce ze zdjęcia. Nie planowałem i nie chciałem jej sprzedawać, ale że miałem wrażenie, że on chciałby ją mieć, ale tak średnio może sobie pozwolić na wydanie 75zł na książkę o fizyce kwantowej - to zdaje się oddałem mu ją za darmo. Albo za jakąś symboliczną kwotę, nie jestem pewien :D
    Książka jest kapitalnym dziełem. Od twierdzenia pitagorasa i jaki to miało wpływ na pracę Einsteina po czasy wspolczesne. Przy czym książka zdecydowanie nie traktuje czytelnika jak debila. Wręcz przeciwnie, całość trzeba czytać uważnie, a zdolności matematyczne są baaardzo przydatne. W sensie: ja naprawdę nieźle sobie z matmą radzę, jako dzieciak pół Europy sobie zwiedziłem dzięki wygranym w konkursie Kangur, ale przyszedł moment w tej książcę, gdzie kompletnie poległem.
    Niemniej gorąco polecam ;)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1636066200237.jpg

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @venomik: Jestem katolikiem i daleko lepiej czuję się w otoczeniu osób niewierzących lub innowierców, którzy do tematu czyjejś wiary podchodzą bez spiny lub zainteresowaniem i bez spiny, niż w otoczeniu katolików, którzy każdą czynność traktują jak znak na to czy tamto i jeszcze każą każdemy te "znaki" przyjąć.

      Z tych wszystkich książek nie dziwię się, że prof. Heller chyba najbardziej Ci siadł. Moje podejście do Boga jest, wydaje mi się, dość podobne do jego rozważań, czyli Bóg jest ponad nami. Ponad wszechświatem, ponad wieloświatami itp. Jest nieudowadnialny, nieodkrywalny, niedoświadczalny. Rozważania czy ingerował w "strojenie" swojego dzieła tak, żeby wspomniane przez Ciebie oddziaływania były takie jak trzeba, są więc możliwe ale całkowicie poboczne dla rozważań fizycznych. Profesor powiedział kiedyś, że tylko płytka wiara odrzuca naukę i podobnie, płytka nauka całkowicie odrzuca wiarę. Osobiście uwielbiam ten cytat.

      Trafnie moim zdaniem zauważyłeś, że książki nie nawracają. Mam z tym dość spory problem bo w zasadzie nie wiem co nawraca. Często w kościołach spotyka się "świadectwa".
      Większa część to są opisy sytuacji, gdzie problemy kogoś przygniotły a taki ktoś odnalazł Boga i wszystko się jakoś ułożyło. Z tym, że jak się przyjżeć to też nie do końca bo taka osoba zwyczajnie, odnalazła jakieś pocieszenie we wspólnocie, zaczęła praktykować modlitwę, która ma pewną mantryczną naturę. Uspokojenie emocji, przemyślenie działań, stopniowe działania wyprowadzające z problemów i tyle. Fajnie, że się udało ale przedstawianie tych sytuacji jako dowodów na istnienie Boga irytuje mnie mniej więcej tak samo jak i sama potrzeba posiadania takich dowodów IMHO sprzeczna z całą ideą wiary.

      Szanuję za podejście a po Piękno Wszechświata sięgnę mając nadzieję, że matematyka nie pokona mnie zbyt szybko.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    #mirkowyzwanie

    Klasycznie dla mnie, wykonanie zadania odłożyłem na ostatni możliwy termin - prokrastynacja mocno.

    Wylosowałem zestaw:

    1. Zrób jesienny przegląd szafy. Rzeczy noszone latem odłóż w inne miejsce, aby Ci nie zalegały w tym jesiennym czasie, przygotuj ubrania jesienne i zimowe na zbliżający się chłodny czas. Upierz co trzeba, poprzyszywaj guziki, pozszywaj niepotrzebne dziury. Rzeczy, których nie będziesz nosić, oddaj potrzebującym, a zniszczone wyrzuć.
    2. Zrób z przyjaciółmi jesienny piknik nad jezierem/rzeką.
    3. Zrób powidła np. z dyni.

    Wybrałem numer 3. gdyż w szafie mam porządek, a przyjaciół nie mam. No i akurat miałem dynię z domowego ogródka. Powidło wyszło jadalne!
    pokaż całość

    źródło: IMG_7655.JPG

  •  

    Mój zestaw zadań:
    1. Zrób potrawę z jadalnych kasztanów.
    2. Zbierz "dary jesieni" (kasztany, żołędzie, liście, szyszki itp.) i przygotuj z nich pracę plastyczną.
    3. Razem z drugą osobą odwiedź lokalne muzeum.

    Więc przedstawiam Wam mojego jesiennego kuriera- biedaczek od samego rana rozwoził anulowane zamówienia i musiał wozić ze sobą plecak pełen "darmowych" kasztanów, za które nikt nie chciał zapłacić. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #mirkowyzwanie #glovo #heheszki
    pokaż całość

    źródło: pepekurier.jpg

  •  

    Lista zadań:
    1. Wykonaj oddział bojowy Kasztaniaków.
    2. Namaluj swoje ulubione owoce na talerzu. Pokaż efekt.
    3. Przeczytaj książkę autora, który obchodzi urodziny w tym miesiącu / polskiego żyjącego autora / autora, który jest Twoim imiennikiem

    Wybrałem pierwsze jeszcze zanim przeczytałem kolejne. Miało być wyzwaniem, a ostatecznie okazało się porażką całej armii czego efekty poniżej na zdjęciu z pola bitwy.

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

  •  

    Na ostatnia chwilę :)

    Dostałem zestaw poniższy:

    1. Wykonaj jesienną dekorację do domu z naturalnych składników - liści, kasztanów, żołędzi, gałązek, suszonych kwiatów. Może to być wieniec, bukiet, stroik czy coś innego.
    2. Zrób karmnik dla ptaków z naturalnych materiów. Zadbaj o to zawczasu - niech zima Ciebie nie zaskoczy w tej kwestii.
    3. Ogarnij cokolwiek w swoim ogrodzie, sadzie. Może trzeba podciąć gałęzie, pograbić liście, wyciąć stary krzew.

    Wybrałem pierwsze zadanie. Część robiłem sam, część z córką. Jako, że nie mam żadnych kompletnie zdolności artystycznych wyszło to trochę koślawo, ale cieszę się że poświęciłem czas na taką zabawę.
    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: ei_1636066000968.jpg

  •  

    No i jak zawsze na ostatnią chwilę, w zeszłym roku dałem ciała i nie wrzuciłem wiersza - a było to najłatwiejsze zadanie
    Nie powiem BAN zabolał, a do tego miałem gorszy okres w życiu i ta porażka dała mi do myślenia

    Tegoroczny zestaw
    1. Wyjedźcie za miasto, urządźcie sobie wycieczkę, poczujcie się jak turyści, korzystajcie z lokalnych atrakcji
    2. Wykonaj ozdobną dynię dowolną metodą.
    3. Uzbieraj worek 120l śmieci w lesie.

    wybrałem dwójeczkę, dynia zakupiona dziś dwie minuty przed papajową porą w biedronce
    ze znalezieniem kartki do wyzwania też miałem lekki kłopot (kto zgadnie co robiłem w marcu 2020? ( ͡° ͜ʖ ͡°) )
    ale się udało

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: IMG_20211104_233426.jpg

  •  

    Dostałem do wykonania 3 zadania

    1. Przerób swoje ubrania na jesienną porę.
    2. Przygotuj samochód na zimę: umyj, posprzątaj w środku, odkurz, zakonserwuj uszczelki, umyj felgi. Przygotuj zimowe
    opony, aby w niedługim czasie je wymienić.
    3. Zrób bukiet z różnych liści i w różnych kolorach.

    Próbowałem zrobić różyczki z liści tak jak większość ale nie wychodziło, więc doszedłem do wniosku, że będzie po mojemu. Różne kolory z ogródka i pobliskich drzew. Mówcie co chcecie, mi się mega podoba(。◕‿‿◕。).
    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: 252966967_411531830462522_116636557476863503_n.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    Dostałem taki zestaw:
    1. Robótki ręczne, przygotuj się na jesień zrób własnoręcznie: szal, czapkę oraz koc.
    2. Zaproś bliską osobę na wyjście związane tematyką z jego/jej hobby (wystawa tematyczna w muzeum, kino, teatr, pokaz, zlot, etc.)
    3. Zorganizuj wycieczkę do Parku Narodowego - zrób relację fotograficzną

    Więc bardzo szybko wymieniłem go na następny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    1. Przerób swoje ubrania na jesienną porę.
    2. Przygotuj samochód na zimę: umyj, posprzątaj w środku, odkurz, zakonserwuj uszczelki, umyj felgi. Przygotuj zimowe opony, aby w niedługim czasie je wymienić.
    3. Zrób bukiet z różnych liści i w różnych kolorach.

    1. odpada, ja cały rok nosze to samo
    3. odpada, za proste i bez sensu

    Została 2.
    A kto zostawił sobie wszystko na ostatni wieczór?
    A kto odkurzał auto o 21:37?
    A kto ma teraz czysto w aucie?
    A kto ma takie słabe światło w garażu że musiał sobie świecić telefonem?
    A kto umył szybko szybki i lusterka?
    A kto wymienił płyn do spryskiwaczy na zimowy ale nie ma jak tego pokazać na zdjęciu więc zrobił zdjęcie kurka 2x?
    A kto nie musi wymieniać opon na zimowe bo cały rok jeździł na zimowych? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    nie zgadniecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    PS: pamiętajcie nigdy nie prowokować ludzi jeżdżącymi p206, człowiek jadący tym więcej niż 70km/h na godzinę nie boi się niczego, może poza królikiem spotkanym na drodze, który doprowadzić może do kasacji auta.
    pokaż całość

    źródło: autko czyszczone.png

  •  

    Hej,
    zrobiłam strrrasznie dobre pićku.

    1. Zapuść się na spacer w nieznane Ci lub rzadko uczęszczane części miasta, szukaj oznak jesieni, zrób zdjęcia ciekawych budynków albo murali
    2. Zbierz liście i zasusz je w książce. Dowiedz się, jakie liście zebrałeś i opisz je.
    3. Jesienią w kuchni króluje dynia. Przygotuj z niej jakieś danie, mogą to być np. placki, zupa, ciasto.

    Wybrałam zadanie nr 3, bo brakowało mi jesiennego pićku jak z babcinej kuchni. Zrobiłam więc kompot z dyni, bo tym idzie się i najeść, i napić. Do przygotowanie użyłam 3kg dyni, mała garść goździków (około 40-50 szt.), 9 płaskich łyżek cukru, 3 pokrojone w plasterki cytryny i 3l wody. Przygotowanie jest mega proste i polega na zagotowaniu wody, wrzuceniu tam wszystkich składników i gotowaniu kawałków dyni do takiego momentu że są kruche i można je kroić łyżką (czyli około 10-15 min). Można pić na ciepło lub zimno. Ja preferuję na zimno razem z kawałkami aromatycznej goździkowej dyni ʕ•ᴥ•ʔ.

    pokaż spoiler #mirkowyzwanie #dynia
    pokaż całość

  •  

    Zestaw: Wykonaj lampion z dyni.

    Dynia last minute, zrobiona na evencie halloweenowym w knajpie ale dodaje teraz (ʘ‿ʘ)

    #mirkowyzwanie

    źródło: ei_1636064932534.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    1. Zabierz swoją drugą połówkę, albo nawet całą rodzinę na niespodziewaną jesienną wyprawę do miejsca które historycznie kojarzy się z jesienią (np. z powstaniem listopadowym)
    2. Wykonaj samodzielnie jakiś nowy, jesienny przepis, np. zupa dyniowa, rozgrzewające leczo, kawę korzenną, ciasto ze śliwkami.
    3. Wykonaj lampion z dyni.

    Pierwszy raz się w coś takiego bawię. Zupa krem z dyni - wyszła smaczna :P
    pokaż całość

    źródło: 252713173_432872875074785_6884440237664809786_n.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    1. Zapuść się na spacer w nieznane Ci lub rzadko uczęszczane części miasta, szukaj oznak jesieni, zrób zdjęcia ciekawych budynków lub murali.
    2. Zbierz liście i zasusz je w książce. Dowiedz się, jakie liście zebrałeś i opisz je.
    3. Jesienią w kuchni króluje dynia. Przygotuj z niej jakieś danie, mogą to być np. placki, zupa, ciasto.

    Aby cieszyć się dynią przez całą zimę polecam dynię w słoikach na słodko. :)

    Kroimy dynie w niedużą kostkę, w międzyczasie przygotowujemy zalewę w której będziemy ją gotowali:
    0,5l octu
    1,5l wody
    1,5kg cukru (może być 1kg to będzie mniej słodka)
    goździki
    Pokrojoną dynię gotujemy aż będzie na wpół miękka (tak mam w przepisie :p), a następnie po skończeniu gotowania dodajemy jeden aromat ananasowy. To wszystko jeszcze gorące nakładamy w słoiki i możemy się cieszyć dynią aż do kolejnego sezonu. :D
    pokaż całość

    źródło: IMG_0405.jpg

  •  

    Hej Mirki i Mirabelki !
    Z mojego zestawu zadań wybrałem :

    <tadumts! >

    "3. Byłeś kiedyś w sklepie i zobaczyłeś coś, co nie wiesz jak smakuje albo nigdy nie użyłeś tego w gotowaniu? To doskonały moment, żeby teraz spróbować... Chia, kuskus, jarmuż albo bataty? Użyj nowego składnika podczas gotowania i pochwał się wynikami."

    Ok tak się złożyło że byłem na zakupach w lokalnym intermarche i zobaczyłem bataty na przecenie. Z 10 zł/kg do 6, 99 zł/kg myślę sobie" Ło kurła panie! Trzeba by przyjanuszyć i zakupić co by zrobić fryteczki na #mirkowyzwanie "
    Jak pomyślałem tak też zrobiłem. W wykonaniu zadania pomagał mi mój różowy pasek.
    Słyszałem że batat to taki słodki ziemniak więc frytki postanowiłem zjeść z powidłami śliwkowymi zamiast ketchupu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Generalnie ciekawy smak ale wolę standardowe frytki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: IMG_20211104_185719.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    1. Zrób potrawę z jadalnych kasztanów.
    2. Zbierz "dary jesieni" (kasztany, żołędzie, liście, szyszki itp.) i przygotuj z nich pracę plastyczną.
    3. Razem z drugą osobą odwiedź lokalne muzeum.

    my poszli z @Yokoetneivvis do muzeum tzw mocaku bo my kulturalni uwu
    prosze tez zaliczyc dla @Yokoetneivvis bo on siedzi za niewinnosc
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: obraz_2021-11-04_230523.png

  •  

    Witam serdecznie,
    jak zwykle rzutem na taśmę. Trafiło mi się zadanie polegające na wykonaniu lampionu z dyni więc postanowiłem je wykonać.
    Na początku chciałem zrobić większą dynię, żeby założyć można było na głowę ale byłem dwa razy na targu, raz w biedronce i nie znalazłem takiej dużej. Kupiłem więc trzykilogramową dyńkę. Wykonanie było dość proste, ale pewnie dlatego, że użyłem do tego wiertarki oraz wiertła do metalu, rozmiar 6. Później nożyk do tapet, łyżka i łyżeczka i wyciąganie zawartości. Fajna zabawa, jestem zadowolony z efektu, cieszę się, że to zrobiłem dzięki tej zabawie w #mirkowyzwanie, a także cieszę się, że nikt (a zwłaszcza ja) nie ucierpiał podczas tworzenia tego lampionu.
    Pozdrawiam serdecznie Mamę, Tatę i rodziców.
    A także Was drogie Mirki i Mirabelki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: IMG_2348.jpg

  •  

    Co to było za niesamowite #mirkowyzwanie to ja nawet nie, a ile zabawy to łohoho!

    Zestaw który wylosowałem to:

    1. Skorzystaj z ostatnich ciepłych dni i wybierz się na wycieczkę rowerową.
    2. Zbuduj domek dla jeży.
    3. Jesień to czas dojrzewania owoców. Zrób domowe wino.

    TLDR: Zrobiłem wino, było zajebiście xD.

    Tworzę też dłuższy opis, bo naprawdę się świetnie bawiłem przy tym całym procesie, więc pozwolę sobie napisać co i jak było xD

    20.10.2021 - Siedzę i sobie kulturalnie pracuję w moim pięknym home office i przychodzi różowa. Zaczyna mi opowiadać o tym jak to u niej w domu jest cała winorośl z owocami i nikt w tym roku nie ma weny, żeby to na cokolwiek przerobić. Ja sobie myślę "no dobra, ale co ja tam będę się wygłupiał i jechał kilkaset kilometrów po trochę winogron, elo, wracam do pracy".

    21.10.2021 - Rozlosowano zestawy mirkowyzwania. Patrzę i nie dowierzam. Dzwonię do różowej, że następnego dnia (piątek) wsiadamy po pracy do auta i jedziemy w nocy zrywać winogrono do niej do domu. Jednocześnie dzwonię do kolegi browarnika i się pytam czy ma wolny fermentator i cukromierz. Wszystko ma, więc bez myślenia około 15 wychodzę z domu i lecę po sprzęt. Wracam o 2 w nocy po przetestowaniu wszystkich jego nlwych piw, ale ze sprzętem!

    22.10.2021 - Po drodze do domu rodzinnego różowej zajechałem do swoich rodziców i zabrałem kilka książek o robieniu win, bo zawsze obserwowałem i wiedziałem jak to w teorii wygląda, ale praktycznie wina z winogron nigdy nie robiłem. Stwierdzam, że odłożę zbieranie winogron na poranek, a wieczór i noc przeznaczę na przeczytanie kilku rozdziałów książek przeznaczonym robieniu wina z winogron.

    23.10.2021 - Wstaję rano, lecę zbierać z różową winogrono i lecimy z powrotem do naszego mieszkania w dużym mieście po drodze kupując drożdże i pożywkę dla nich. Cały dzień niestety na umówionych spotkaniach, więc zaczynam przygotowywać moszcz na wino dopiero późnym wieczorem, kończę o 2.30 w nocy, po tym jak różowa się zmiłowała i pomogła mi trochę z obieraniem kiści. W książkach pisali że to ważne, żeby się pozbyć wszystkiego poza winogronami, żeby nie został trawiasty posmak. Po ugniecieniu winogron wychodzi ok 15 litrów. Sprawdzam cukier w soku i wychodzi 16 Blg (!). Jak na winogrono, którym nikt się za bardzo nie zajmował i rosło sobie ot tak w Polsce to naprawdę super wynik. Niestety z racji tego że nie pomyślałem o drożdżach wcześniej to mam jakieś ogólne drożdże aktywne, które zeżrą każdy cukier aż dojdą do 16%. No nic, wrzuciłem odpowiednio spreparowane z pożywką do nastawu i dałem czas do namysłu.

    25.10.2021 - Wino powoli zaczyna pracować, ale z racji mojego małego doświadczenia panikuję i dorzucam trochę cukru rozpuszczonego w części moszczu. Ogólnie nie powinno się bardzo dorzucać cukru jeśli nie ma się pewności, że to jego brak nie wystartował drożdży, bo nadmiar cukru może też te procesy hamować. No ale co, eksperymentowałem, było super xD

    26.10.2021 - Wino po bacznej obserwacji zaczęło ewidentnie pracować. Nie jest to jakieś tam pracowanie - to jest potężne pracowanie. Cały moszcz zaczyna się mocno pienić, co chwilę słychać bulganie, ludzie na callach w pracy pytają się co to za dźwięki.

    28.10.2021 - Wino wyhamowało proces fermentacji - sprawdzam poziom cukru i zero. Wiedziałem po wstępnych kalkulacjach że jeszcze będzie potrzebowało cukru, więc dorzucam kolejną partię. Prawie natychmiast znowu podejmuje pracę.

    30.10.2021 - To samo co powyżej, dorzuciłem kolejną partię cukru i pojechałem do domu na święta.

    01.11.2021 - Wróciłem z domu, wino spokojniejsze, ale nie wyglądało jakby mu się skończył cukier. Daję mu czas do namysłu.

    04.11.2021 - Wino ewidentnie wyhamowało. Proces najbardziej burzliwej fermentacji za nami. Można było odsączyć młode wino i przelać do baniaka (też pożyczyłem na szybko xD) gdzie będzie sobie spokojnie leżało i ulegało sedymentacji. Zlałem troszkę z góry do kieliszeczka i muszę przyznać, że jest to coś znacznie lepszego niż się spodziewałem. Wyszło coś trochę w stylu porto - czerwone cholernie mocne wino, ale jednocześnie bardzo aromatyczne i smaczne. Dlatego też, jak tylko uda się je wyklarować, ustabilizować i jednocześnie stwierdzę, że nikt nie umrze pijąc je to myślę że będzie potężne rozdajo tego wybitnego trunku.

    Ogólnie super się bawiłem podczas tego mirkowyzwania i rzeczywiście było to dla mnie wyzwanie, w które jednocześnie ja się mocno wkręciłem. Dodatkowo poza tym co w poście poniżej wrzucam zdjęcia z krytycznych punktów w procesie :D

    #mirkowyzwanie #wino #winodomowejroboty
    pokaż całość

    źródło: PB042893 kopia.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    Hej, wylosowałem zestaw:
    1. Szydełko - wykonaj szalik w kolorze jesieni (np. pomarańczowy) i wręcz bliskiej osobie na prezent.
    2. Z okazji Wszystkich świętych, charytatywnie posprzątaj zaniedbany grób.
    3. Wykonaj własnoręcznie rozgrzewającą herbatę/grzaniec (użyj różnych przypraw korzennych, itp.).
    Szydełko to nie moja bajka, grobu zaniedbanego nie udało mi się w okolicy znaleźć, więc padło na alkohol - znalazłem z łatwością i jak najbardziej to moja bajka ;) pokaż całość

  •  

    Ostatnia chwila na rozliczenie mojego pierwszego #mirkowyzwanie

    Wylosowałam takie zestawy:
    1. Masz do pracy kilometr czy dwa? A może dla odmiany przejedziesz tę trasę rowerem? 5 dni dla "Zdrowia"!
    2. Wejdź w buty drugiej osoby - spróbujcie rzeczy, które zazwyczaj robi druga osoba (obowiązki, hobby).
    3. Zrób kolaż jesiennych zdjęć z wycieczki po lesie.

    Wybrałam nr 2, bo mój #niebieskipasek hobbystycznie zajmuje się #lutowanie i #elektronika

    Przez ponad 1,5 godziny robiłam takie rzeczy:
    Korzystałam z plecionki,
    Lutowałam elementy SMD pod mikroskopem (dla utrudnienia najpierw precyzyjnym grotem), później hotair
    Wykorzystałam pastę lutowniczą i spoiwa zawierające zarówno ołów jak i bez niego - dobieranie temperatur,
    Lutowałam wykorzystując pastę lutowniczą easy print,
    Myłam układy niepylącymi wacikami i zmywaczem do PCB,
    Dobierałam groty i dysze w zależności od rozmiaru elementu,
    Wylutowałam elementy BGA na stacji BGA korzystając z przyssawki.

    Jednym zdaniem - było trudno!
    Nie wiedziałam, że lutowanie pod mikroskopem wymaga aż tak dużo precyzji i opanowania, o wiedzy nie wspominając. Trochę trzęsły mi się ręce, ale coś tam wyszło ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    w komentarzach więcej zdjęć
    pokaż całość

    źródło: 1 (1).jpg

  •  

    Trochę się zbierałem do tej relacji z powodów osobistych i bałem się że nie zdążę przed terminem.
    Wylosowałem następujący zestaw:

    1. Szydełko - wykonaj szalik w kolorze jesieni (np. pomarańczowy) i wręcz bliskiej osobie na prezent.
    2. Z okazji Wszystkich świętych, charytatywnie posprzątaj zaniedbany grób.
    3. Wykonaj własnoręcznie rozgrzewającą herbatę/grzaniec (użyj różnych przypraw korzennych, itp.)

    Wybrałem zadanie numer 3. Lubię herbatę, ale wersji rozgrzewającej nie piłem już bardzo długo. Jako podstawa posłużyła mi herbata China Dolong Milky. Na początku miałem wątpliwości czy to dobry pomysł, gdyż ma ona bardzo mleczny posmak ale pomyślałem że spróbuję :D.
    Oprócz wspomnianej herbaty w szklance wylądował także imbir. W tej jesiennej porze świetnie wspomaga odporność oraz wspomaga walkę z przeziębieniem. Na koniec klasyk, czyli cytryna oraz miód. Miód zdecydowałem się wybrać lipowy, najbardziej mi smakuje, miałem do wyboru także rzepakowy oraz wielokwiatowy, jednak lipa ma swój charakterystyczny, fajny smak :D
    Sama herbata uważam że wyszła bardzo smaczna. Połączenie bardzo nietypowe, lecz smak mleka, połączony z kwaśną cytryną oraz ostrym imbirem jest bardzo intrygujący. Cieszę się że udało mi się wykonać wyzwanie i z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych :D
    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ei_1636063174549.jpg

  •  

    Nie było łatwo się zmotywować, ale jest. Teraz mam wciaż lato w domu.
    Zadania:
    1. Rozejrzyj się po mapach Googla i znajdź ciekawe miejsce, które jest dosyć blisko - ale nigdy tam nie
    byłeś. Sprawdź je ;-)"
    2. Przyroda marnieje za oknem, ale wciąż możesz mieć ją w domu - udekoruj swój parapet zielenią.
    3. Byłeś kiedyś w sklepie i zobaczyłeś coś, co nie wiesz jak smakuje albo nigdy nie użyłeś tego w gotowaniu? To doskonały moment, żeby teraz spróbować... Chia, kuskus, jarmuż albo bataty? Użyj nowego składnika podczas gotowania i pochwał się wynikami.

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: 20211104_224452.jpg

  •  

    Witam w edycji po raz 2gi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    oto wylosowany zestaw zadań:

    1. Zrób jesienny przegląd szafy. Rzeczy noszone latem odłóż w inne miejsce, aby Ci nie zalegały w tym jesiennym czasie, przygotuj ubrania jesienne i zimowe na zbliżający się chłodny czas. Upierz co trzeba, poprzyszywaj guziki, pozszywaj niepotrzebne dziury. Rzeczy, których nie będziesz nosić, oddaj potrzebującym, a zniszczone wyrzuć.
    2. Zrób z przyjaciółmi jesienny piknik nad jeziorem/rzeką.
    3. Zrób powidła np. z dyni.

    Opcja 1 i 2 kompletnie do mnie nie przemawiała więc wybór padł na kuchenne rewolucje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wykonałem powidło dyniowo-pomarańczowe, do jego sporządzenia użyłem następujących produktów:
    - dynia Hokkaido
    - dwie pomarańcze
    - cytryna
    - cukier trzcinowy
    - imbir
    - goździki
    - woda
    Poszczególne etapy opisałem i zaprezentowałem w zdjęciach umieszczonych w komentarzach :)

    Efekty?
    mocno wyczuwalny aromat pomarańczy, dynia Hokkaido nadaje mega kremowości, słodkość w sam raz^^

    Przemyślenia?
    Pierwszy raz w życiu robiłem powidło :D Przygotowanie wszystkich składników było trochę pracochłonne, nie obyło się też bez bałaganu i ciap z bulgoczącej mikstury ale bawiłem się świetnie i na pewno jeszcze kiedyś wrócę do tego typu przetworów (ʘ‿ʘ)

    Pozdrawiam (。◕‿‿◕。)

    #mirkowyzwanie #gotujzwykopem #spurdo #gotowanie #zrybom
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: gotowe bowidełko -DD.jpg

  •  

    Bardzo na ostatnią chwilę, ale jest :) #mirkowyzwanie

    1. Rozejrzyj się po mapach Googla i znajdź ciekawe miejsce, które jest dosyć blisko - ale nigdy tam nie
    byłeś. Sprawdź je.
    2. Przyroda marnieje za oknem, ale wciąż możesz mieć ją w domu - udekoruj swój parapet zielenią.
    3. Byłeś kiedyś w sklepie i zobaczyłeś coś, co nie wiesz jak smakuje albo nigdy nie użyłeś tego w gotowaniu? To doskonały moment, żeby teraz spróbować... Chia, kuskus, jarmuż albo bataty? Użyj nowego składnika podczas gotowania i pochwał się wynikami.

    Wybrałam bramkę numer 1! Mieszkam w UK, tu pogoda już niezbyt sprzyja spacerom, ale udało mi się znaleźć ciekawe miejsce - ciekawe szczególnie dla mojego Bąbla, który lubi wszelkiego rodzaju pojazdy.

    Stacja Blunsdon znajduje się około godzinę spacerem od mojego domu. Nie jest to tradycyjna stacja kolejowa. Blunsdon to kolej historyczna. Można przejechać się starym pociągiem (chociaż akurat pociąg którym jechaliśmy przypominał mi te, którymi jeździłam w Polsce pod koniec lat 90...) i wypić kawę w kawiarni przerobionej na wagon :)
    Tutaj Wiki: https://en.m.wikipedia.org/wiki/Blunsdon_railway_station
    pokaż całość

    źródło: CollageMaker_20211104_214951064.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie #horror #film #gory

    Zawsze marzy mi się żeby wylosować jakieś kozackie wyzwanie, ale tym razem fajnie i pożytecznie było wykonać coś, co dla wielu jest totalnie zwyczajne:

    1. Posprzątaj mieszkanie. Pochowaj rzeczy, które niepotrzebnie leżą na wierzchu. Spróbuj sprzedać lub oddać to, czego nie używasz - uważaj, komu przekazujesz, niech to ma sens. Pościel łóżko, zetrzyj kurze, poodkurzaj i pościeraj podłogi, posprzątaj kuchnię i łazienkę. Czysty dom pozwoli Ci cieszyć się i miło spędzać dłuższe, jesienne wieczory. W nagrodę zrób grzane wino, zapal świeczki, włącz relaksującą muzykę, połóż się na kanapie - spędź miło czas w czystym mieszkaniu.

    Tak się składa, że po pierwsze ostatnio niemal co tydzień byłem na wyjazdach - w góry, na skały, do jaskiń, zagraniczne delegacje itp. - a mam w zwyczaju po prostu rzucać na podłogę kolejne plecaki, walizki, szpej i ciuchy. ( ͡º ͜ʖ͡º) Natomiast po drugie mieszkam w gigantycznym domu. W długi weekend przystąpiłem więc do zadania kompleksowo. Od dołu:
    Poziom -1: wyczyściłem piec, posprzątałem piwnicę, wysegregowałem wszystkie plastiki
    Poziom 0: posprzątałem garaż, umyłem i wyczyściłem dwa samochody, zgrabiłem i zamiotłem liście
    Poziom 1: odkurzyłem i umyłem podłogi, zmieniłem kotu kuwetę XD
    Poziom 2: odkurzyłem i umyłem podłogi, posprzątałem łazienkę
    Poziom 3: odkurzyłem, posprzątałem łazienkę, ogarnąłem swoją sypialnię - szpej, torby, walizki, ciuchy

    Przejrzałem też ubrania i odłożyłem sporą kupkę - zwłaszcza sportowych i turystycznych w dobrym stanie, które oddałem do znajomego ośrodka dla biednej i chorej młodzieży.

    Dzisiaj skończyłem i w nagrodę zasiadłem (w świetle zajebistego, składanego z drewna lampionu fantasy z rozdajo mireczka @Raziel92 - polecam sklep jego kuzyna It Wood Be) z gorącą czekoladą do całkiem niezłego horroru "Nie słuchaj ich". Polecam również. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    pokaż całość

    źródło: ei_1636061945425.jpg

  •  

    Czas na moje #mirkowyzwanie!

    1. Posprzątaj strych i pokaż, jakie znalazłeś "skarby",
    2. Zrób naszyjnik z jarzębiny.
    3. Zabierz swoją połówkę na spacer w jesiennej scenerii, idźcie na wycieczkę, zbierzcie kasztany żołędzie a później poczujcie się jak dzieci i wspólnie pobawcie się w tworzenie z nich ludzików.

    Od samego początku bardzo chciałam posprzątać strych, ale ze nie miałam okazji odwiedzić rodziców, to postanowiłam uprzątnąć moj mieszkaniowy składzik. Chyba każdy ma w domu takie miejsce, w które wrzuca co popadnie, bo może się kiedyś przyda, bo szkoda wyrzucić, bo… tak się składa, ze u mnie w domu takim miejscem jest przestrzeń pod łóżkiem w sypialni. Mieści się tam naprawdę sporo. I o dziwo myślałam, ze znajdę tam tylko ubrania, zabawki, które kupiłam dziecku zanim się jeszcze urodziło (to oczywiście tez się znalazło).. jednak to co mnie najbardziej zaskoczyło to pudło rzeczy po babci, która zmarła 3 lata temu. Tak wiec odkopałam się do wielkiego pudła z jedwabnymi szalami, ale tez babciowa zastawa do kawy i herbaty! No cudo! Przy okazji odkopałam się do kart dziadka - pamiątkowych z olimpiady w Moskwie, klucz do lania wosku, chyba nożyce do cięcia kurczaka XD oraz pudło z bursztynami!
    Przy okazji wywalilam 4 wory śmieci, wiec znowu mam miejsce na chomikowanie!
    pokaż całość

    źródło: IMG_7481.JPG

  •  

    1. Zabierz swoją drugą połówkę, albo nawet całą rodzinę na niespodziewaną jesienną wyprawę do miejsca, które historycznie kojarzy się z jesienią (np. z powstaniem listopadowym)
    2. Wykonaj samodzielnie jakiś nowy, jesienny przepis, np. zupa dyniowa, rozgrzewające leczo, kawę korzenną, ciasto ze śliwkami.
    3. Wykonaj lampion z dyni.

    Wybrałem pozycję numer 1. Z czym kojarzy mi się jesień? Z Wykopami! Jako że mieszkam na wsi i tata( dostaliśmy 2ha ziemi w spadku) postanowił zasadzić ziemniaki to uznałem że zaproszę dziewczynę by nam pomogła. Dziewczyna z miasta jest i nawet nie wie do czego służą brony( służą do tego samego co grabie, do wyrównania terenu) bo nie ma ogródka. Tata poprosił sąsiada o kombajn, ziemniaków mało, małe. Widać że zimno było i dużo deszczu, niemniej fajnie na samym końcu można było zrobić ognisko i upiec ziemniaka. Z masłem to idealne danie mimo iż szwagier uważa że ziemniaki są dla biedoty. Zdjęcia wspólnego nie dam bo się wstydzi ale na dowód wykopków zdjęcie z kombajnu. #mirkowyzwanie #rolnictwo pokaż całość

    źródło: rSaved1875305118464638783.0

  •  

    Do trzech razy sztuka. Dostałem zadanie:
    2. Zbierz "dary jesieni" (kasztany, żołędzie, liście, szyszki itp.) i przygotuj z nich pracę plastyczną.

    Postanowiłem wykonać rzeźbę. Jeżyk się nie spodobał, więc wysłał swoją koleżankę, panią jesień. Ześle ona na zimno, deszcz i ciepłe piwo na wszystkich, którzy mają problem do pana Jeża. Na załączonym obrazku jest w groźnej pozie.

    Jak każda prawdziwa jesieniara, ma na sobie odpowiednią stylizację. W tym przypadku nosi pelerynę z liści klonu.

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: signal-2021-11-04-222541_001.jpeg

  •  

    #mirkowyzwanie
    Zadanie: Namaluj jesienny pejzaż.

    źródło: mirkowyzwania .jpg

  •  

    Nadszedł czas, by rozliczyć się z #mirkowyzwanie
    Mój pakiet zadań to:

    1. Posprzątaj strych i pokaż, jakie znalazłeś "skarby",
    2. Zrób naszyjnik z jarzębiny.
    3. Zabierz swoją połówkę na spacer w jesiennej scenerii, idźcie na wycieczkę, zbierzcie kasztany żołędzie a później poczujcie się jak dzieci i wspólnie pobawcie się w tworzenie z nich ludzików.

    Wybrałam zadanie numer 2. W okolicy słabo z jarzębiną w okolicy, ale znalazłam. Niestety przed natłok obowiązków nie wyszło tak ładnie jak chciałam. Niemniej jednak zadanie wykonane ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #jesien #diy
    pokaż całość

    źródło: IMG_20211104_222851.jpg

  •  

    No to tego... Wybrałem!

    1. Rozejrzyj się po mapach Googla i znajdź ciekawe miejsce, które jest dosyć blisko – ale nigdy tam nie byłeś. Sprawdź je

    2. Przyroda marnieje za oknem, ale wciąż możesz mieć ją w domu – udekoruj swój parapet zielenią.

    **3. Byłeś kiedyś w sklepie i zobaczyłeś coś, co nie wiesz jak smakuje albo nigdy nie użyłeś tego w gotowaniu? To doskonały moment, żeby teraz spróbować… Chia, kuskus, jarmuż albo bataty? Użyj nowego składnika podczas gotowania i pochwał się wynikami.**


    Ciężko mi znaleźć w sklepie coś, co nie wiem jak smakuje. Każdy kto śledzi moją historię na Instagramie, Facebooku czy chociażby tutaj, wie, że żona przygotowuje mi tak niezwykłe i niesamowite posiłki, z takiej ilości składników, najdziwniejszych i najdzikszych (dla mnie). Naprawdę, ciężko by mi było znaleźć coś, co nie wiem, jak smakuje. Chia? Kuskus? Jarmuż? Bataty? Tak potrafi wyglądać moja codzienność. Przepyszna codzienność.

    ALE: coś czego nie używałem do gotowania…? Tutaj nagle zadanie zaczęło wydawać się coraz prostsze… bo widzicie, ja nie umiem gotować. Praktycznie w ogóle. Nie znam się na tym i nie bardzo chcę się znać, bo przecież żona…

    Nowe składniki:

    - Parówki (ano, nigdy ich nie smażyłem, na święto lasu podgrzewałem w mikrofali)
    - Żółty ser (tego to do gotowania już w ogóle…)
    - Boczek (też się nigdy nie tykałem!)
    - Olej rzepakowy z domieszką oliwy z oliwek (frytki robiłem na zwykłym, schabowe, swego czasu, na smalcu)

    Resumując, KAŻDY składnik był składnikiem nowym, danie również było dla mnie nowe. Powiem krótko – piszę to i jem co zrobiłem. To jest, ku mojemu zdumieniu, pyszne!

    Pełna relacja, opis i zdjęcia: https://grubasfit.pl/mirkowyzwanie-jesienne-2021/

    Mnie smakowało, serio!

    #mirkowyzwanie #pokazmorde też, chociaż ja tutaj publicznie...
    pokaż całość

    źródło: IMG20211104212118.jpg

  •  

    1. Szydełko - wykonaj szalik w kolorze jesieni (np. pomarańczowy) i wręcz bliskiej osobie na prezent.
    Starałem się, ale nic dobrego z tego nie wyszło (╯︵╰,). Szukamy dalej.
    2. Z okazji Wszystkich świętych, charytatywnie posprzątaj zaniedbany grób.
    O, z tym nie powinno być problemu, pewnie w mojej okolicy uda się znaleźć jakiś zaniedbany grób!
    Otóż nie tym razem, szczęśliwie już w piątek 29.10 albo jakieś dobre mirki czy inne dobre istoty rozpoczęły akcję sprzątania grobów. Pomogłem, ale zdjęć nie robiłem - jakoś mi się to w głowie nie składało aby robić zdjęcia w trakcie jak inni dookoła też sprzątają
    3. Wykonaj własnoręcznie rozgrzewającą herbatę/grzaniec (użyj różnych przypraw korzennych, itp.)

    Zatem #mirkowyzwanie w postacji herbaty. Klasycznie gożdziki, cynamon, anyżek, kardamon i imbir wylądowały na ogniu w tygielku aby wyciągnąć trochę intensywniejszy smak.
    Następnie saszetka herbaty i pod przykryciem zaparzamy całość.

    Docelowo napar wylądował w wysokiej szklance z cząstkami cytryny w miodzie jak na zdjęciu.
    pokaż całość

    źródło: 20211104_213953-COLLAGE.jpg

  •  
    k........k

    +9

    #mirkowyzwanie
    1. Jesienią fajnie popatrzeć w ognisko i coś przy tym zjeść. Zrób kociołek na ognisku.
    2. Zainstaluj aplikację do geocaching-u i znajdź 2 skrytki przynajmniej 10km od swojego domu, żeby się tam dostać wykorzystaj rower lub buty.
    3. Uszyj samodzielnie torbę na zakupy.

    Ponieważ wypad do lasu nie został uznany, stary obrus dostał nowe życie w postaci mniejszej i większej torebki na zakupy. pokaż całość

    źródło: 27C6A8AF-86EB-403C-B5F0-9CAD1094FC2E.jpeg

  •  

    1. Wspólna wycieczka z mapą i kompasem - żadnych telefonów!
    2. Namaluj jesienny pejzaż.

    >>>>>>>>>>> 3. Jesień no to wykopki - zrób danie z ziemniaków. <<<<<<<<<<<<<<<<

    Jak zwykle nie było zbytnio czasu, ale była za to świetna pogoda, zrobiliśmy z dziewczyną więc ziemniaczki z "ogniska" z masłem czosnkowym. Do tego jescze żeberka

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: 252279343_2008195902683124_4752759727358539314_n.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów