•  

    W czwartkowy wieczór tysiące irańskich kobiet po raz pierwszy zasiądą na trybunach teherańskiego stadionu Wolność, by obejrzeć mecz piłki nożnej. We wrześniu, w proteście przeciwko stadionowemu apartheidowi Sadar Chodajari odebrała sobie życie. >>> ZNALEZISKO

    Wojciech Jagielski w cyklu STRONA ŚWIATA pisze na temat sytuacji kobiet na stadionach w Iranie.

    Irańskie władze zapewniają, że na czwartkowy mecz na stutysięczniku Wolność przeznaczyły dla kobiet prawie 5 tysięcy miejsc. Początkowo miano im sprzedać tylko 3,5 tys. biletów, ale gdy rozeszły się w niecałą godzinę, pulę zwiększono. Iranki zasiądą w specjalnie dla nich wydzielonym sektorze na trybunach i po raz pierwszy od czasu muzułmańskiej rewolucji z 1979 r. będą mogły legalnie zobaczyć, jak irańscy piłkarze grają w piłkę. Czwartkowym meczem przeciwko słabej Kambodży reprezentacja ich kraju, jedna z najlepszych w całej Azji, rozpocznie eliminacje do turnieju finałowego o piłkarskie mistrzostwo świata, które w 2022 roku odbędzie się w Katarze.

    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #swiat #pilkanozna #iran #bliskiwschod #tygodnikpowszechny #stronaswiata #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: tygodnikpowszechny.pl

    •  

      @MalyBiolog: " w proteście przeciwko stadionowemu apartheidowi Sadar Chodajari odebrała sobie życie. " to nie jest jakoś wyrwane z kontekstu? Zabijac się o futbol? Chyba ogolnie o dyskryminację

  •  

    Układ zamknięty – wersja sycylijska >>> zostało 30 minut.

    Czy można porwać obywatela Erytrei z Sudanu, przewieźć do Włoch, przez 3 lata wmawiać wszystkim, że to przywódca szajki przemytników, a na koniec go zwolnić, ponieważ okazał się niewinnym? Można.

    Gorąco polecam kolejne znalezisko z Tygodnika Powszechnego z cyklu Strony Świata (wolny dostęp). Tym razem historia Medhanie Tesfamariam Behre, którego przez kilka lat włoscy prokuratorzy próbowali wrobić w kierowanie międzynarodową grupą przemytników. Zachęcam do wykopania, fragmenty i tagi poniżej:

    Doszło do pomyłki, a oskarżony nie jest tym człowiekiem, któremu zarzuca się zbrodnię” – orzekł po trwającym prawie dwa lata procesie sędzia z Palermo. Osadzony na ławie oskarżonych Erytrejczyk zaszlochał. Przysięgał przecież, że nie jest handlarzem „żywym towarem”, przeprawiającym za pieniądze ludzi przez Saharę i Morze Śródziemie do Europy, nie jest „Generałem”, hersztem przemytniczej szajki. Co więcej – gdyby tylko było go na to stać, sam chętnie zapłaciłby „Generałowi”, żeby przeszmuglował go na Zachód.

    Popołudniem 24 maja 2016 roku o tym wszystkim myślał zapewne Erytrejczyk, sącząc kawę w jednym z barów na chartumskim przedmieściu. Z zadumy wyrwało go dwóch policjantów, którzy wyrośli jak spod ziemi, zarzucili mu płócienny worek na głowę, zakuli w kajdanki i wywlekli z baru do zaparkowanego na ulicy samochodu. W areszcie odebrali mu dokument tożsamości, wydany przez etiopski urząd do spraw uchodźców, i portfel z pieniędzmi. Niewiele tego było, więc wpadli w złość i bili go domagając się gotówki. Mówili, że jeśli da im więcej pieniędzy, wypuszczą go na wolność. Ale nie miał, więc dwa tygodnie później, zakutego w kajdanki, zawieźli na lotnisko i wsadzili do wojskowego samolotu. Nie mówili, dokąd go zabierają, ani dlaczego. Kiedy wylądował, wciąż w kajdankach i w eskorcie policjantów, zorientował się, że jest w Rzymie. Jeszcze tego samego dnia kolejnym samolotem został przewieziony do Palermo na Sycylii i osadzony w tamtejszym areszcie.

    #swiat #wlochy #gruparatowaniapoziomu #uchodzcy #reportaz #imigranci #stronaswiata #tygodnikpowszechny #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Układ zamknięty – wersja sycylijska >>> ZNALEZISKO

    Czy można porwać obywatela Erytrei z Sudanu, przewieźć do Włoch, przez 3 lata wmawiać wszystkim, że to przywódca szajki przemytników, a na koniec go zwolnić, ponieważ okazał się niewinnym? Można.

    Gorąco polecam kolejne znalezisko z Tygodnika Powszechnego z cyklu Strony Świata (wolny dostęp). Tym razem historia Medhanie Tesfamariam Behre, którego przez kilka lat włoscy prokuratorzy próbowali wrobić w kierowanie międzynarodową grupą przemytników. Zachęcam do wykopania, fragmenty i tagi poniżej:

    Doszło do pomyłki, a oskarżony nie jest tym człowiekiem, któremu zarzuca się zbrodnię” – orzekł po trwającym prawie dwa lata procesie sędzia z Palermo. Osadzony na ławie oskarżonych Erytrejczyk zaszlochał. Przysięgał przecież, że nie jest handlarzem „żywym towarem”, przeprawiającym za pieniądze ludzi przez Saharę i Morze Śródziemie do Europy, nie jest „Generałem”, hersztem przemytniczej szajki. Co więcej – gdyby tylko było go na to stać, sam chętnie zapłaciłby „Generałowi”, żeby przeszmuglował go na Zachód.

    Popołudniem 24 maja 2016 roku o tym wszystkim myślał zapewne Erytrejczyk, sącząc kawę w jednym z barów na chartumskim przedmieściu. Z zadumy wyrwało go dwóch policjantów, którzy wyrośli jak spod ziemi, zarzucili mu płócienny worek na głowę, zakuli w kajdanki i wywlekli z baru do zaparkowanego na ulicy samochodu. W areszcie odebrali mu dokument tożsamości, wydany przez etiopski urząd do spraw uchodźców, i portfel z pieniędzmi. Niewiele tego było, więc wpadli w złość i bili go domagając się gotówki. Mówili, że jeśli da im więcej pieniędzy, wypuszczą go na wolność. Ale nie miał, więc dwa tygodnie później, zakutego w kajdanki, zawieźli na lotnisko i wsadzili do wojskowego samolotu. Nie mówili, dokąd go zabierają, ani dlaczego. Kiedy wylądował, wciąż w kajdankach i w eskorcie policjantów, zorientował się, że jest w Rzymie. Jeszcze tego samego dnia kolejnym samolotem został przewieziony do Palermo na Sycylii i osadzony w tamtejszym areszcie.

    #swiat #wlochy #stronaswiata #tygodnikpowszechny #reportaz #gruparatowaniapoziomu #uchodzcy #imigranci #mikroreklama #
    pokaż całość

    źródło: tygodnikpowszechny.pl

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów