Poziom "debaty" kibiców stołecznej widzę nadal nie ewoluował i jest gdzieś na poziomie dna i metra mułu. Gdyby nie to, że PZPNem rządzi alkus z podlasia, to na łazienkowskiej przestaliby szczekać równie szybko co władze Spartaka Trnava, które też kombinowały jak tu wypełnić wolę kibolskiej patologii...a koniec końców karma wróciła i tenże Spartak odpadł z Wisłą w LKE (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)