Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Muszę się wyglądać bo nie mam komu i raczej nikt tego nie zrozumie. Jestem w swojej pierwszej ciąży i wczoraj potwierdzono płeć - chłopak. I jestem załamana. Całe życie marzyłam o córce, mąż także. Od początku ciąży "czułam" że to dziewczynka, na badaniach prenatalnych lekarka powiedziała że też skłania się ku tej opcji a wczoraj jak grom z jasnego nieba - jest penis i to na 100%. Mam 4 braci, byłam jedyną dziewczyną w domu (mama wcześnie zmarła). Mąż ma trzech braci. Nasi bracia (ci co mają już rodziny) mają samych synów. W dalszej rodzinie też same chłopaki. Dobija mnie to. Nie czuję się gotowa na klejenego mężczyznę w domu. Nie widzę się z autkami, koparkami, nie znoszę nawet niebieskiego koloru. Chłopcy są niegrzeczni, w ogóle nie są słodcy. W miejscach publicznych zawsze obserwują że to dzieciaki płci męskiej są te głośne, sprawiające problemy. Dziewczynki są zawsze cichutko, przy rodzicach, są śliczne, mają ładne włoski i ubranka. Wiem że to brzmi płytko ale tak bardzo byłam nastawiona na córkę, że nie mogę się teraz z tego pozbierać. Marzyłam o różowym pokoiku i ślicznych sukienkach, samej daleko mi do typu chłopczycy. Noc przepłakana. Mąż już powoli się przestawia, twierdzi, że pokocham malucha bezwarunkowo. Ja też wiem że tak będzie, ale ten pierwszy szok muszę sobie "przeboleć" i temu też służy ten wpis. Nie potrzebuję linczujących mnie komentarzy, słowa wsparcia natomiast mile widziane. Może są tu też inni którzy poczuli zawód w kwestii płci? Kiedy minął wasz żal? Bo boli cholernie to rozczarowanie.

    #ciaza #dzieci #rodzicielstwo

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    odpowiedzi (142)

  • avatar

    Dzisiaj padał deszcz, dlatego na plażę dotarłam dopiero teraz, ale jako pierwsza :)

    #losowelitery #wgw #atencyjnyrozowypasek #nsfw

    odpowiedzi (120)

  • avatar

    Świetlica otwarta od 7, rodzice przyprowadzają dzieciaczki, one się bawią i uczą, wcześniej niż przed 12 nigdy nikt nie odbierał dzieci.

    TLDR

    pokaż spoiler wpisujcie WSZYSTKICH, którzy mogą odbierać waszego bombelka, bo nie chce dostawać opierdolu co chwile


    Dzisiaj przyszła babeczka. Pierwszy raz ją widzę - przyszła o 8 rano. No okej, może jakaś nagła sprawa, z resztą - nic mi do tego o której ludzie swoje dzieci odbierają.
    "Dzień dobry, ja po Majke" - no dobra, w mojej grupie nie ma żadnej Majki, przeglądam listę z grupy "dorzuconej" do mojej, jest jedna. Jako, że nie znam rodziców dzieci z drugiej grupy, proszę babeczkę o dowód i porównuję z listą osób upoważnionych do odbioru Majki. Nope. Nic.
    Grzecznie mówię pani, że nie mogę oddać dziecka pod jej opiekę.

    pokaż spoiler zaczął się shitstorm

    Babeczka zaczyna na mnie krzyczeć, że ona jest matką i będzie odbierać dziecko kiedy chce. Jako, ze nie miałam zamiaru wydać dziecka - popędziła do dyrektora, a ja w tym czasie zadzwoniłam do ojca Majeczki.

    Co się okazało? Nie, matka nie miała zabranych praw, nie byli po rozwodzie - po prostu "nie myśleli", że jako osobę upoważnioną do odbioru dziecka wypada wpisać drugiego rodzica, bo my nie wiemy czy nie ma sytuacji, gdzie np. odebrane są prawa rodzicielskie, czy może jedno z rodziców planuje z dzieciakiem za granice uciec.

    W sumie lepiej dostać ochrzan od rodziców dziecka, niż mieć je na sumieniu.

    #gownowpis #zalesie
    pokaż całość

    odpowiedzi (33)