•  

    Za nami czwarta z sześciu rund dziewiątego sezonu ACLeague, Wykop Endurance Kompetyszyn, który rozrósł się niedawno o nocny wyścig w Bahrajnie, który zakończy mistrzostwa w lutym. Dzisiaj ścigaliśmy się na słynnej, włoskiej świątyni prędkości - pętli Monza, która od lat słynie jako najszybszy tor w kalendarzu Formuły 1 (Hamilton w tym roku uzyskał w całym wyścigu średnią prędkość 243,6 km/h).

    Wyścig w grupie LMP Pro wygrał... Rossi!
    Wyścig w grupie GTE Pro wygrał... MrKubool!
    http://managerdc7.rackservice.org:50915/sessiondetails?sessionid=759
    Czy ja dobrze widzę, że restar był?
    Wyścig w grupie LMP Semipro wygrał... LKriss!
    Wyścig w grupie GTE Semipro wygrał... CQ.Esk!
    http://managerdc7.rackservice.org:50175/sessiondetails?sessionid=702
    Wyścig w grupie GTE Am wygrał... Skethoo!
    http://managerdc7.rackservice.org:50456/sessiondetails?sessionid=839
    Gratulacje!

    Jak Wasze wrażenia? Powyżej tradycyjnie kilka słów ode mnie.

    Prekwalifikacje zaczęły się bardzo obiecująco, od wykręcenia czasu, który do samego końca dawał mi miejsce w granicach 104% i jazdę w Semi. Potem było tylko gorzej i wybitnie nie szło nic poza kręceniem validów. W dodatku po kilkunastu kółkach na wejściu w Rettifilo jak coś nie trzaśnie, jak kierownica nie odskoczy. No i pojeżdżone - pic rel. Po sklejeniu sprzętu jedyne co udało się poprawić to theoretical best...

    Kilka godzin przed wyścigiem: Windows 10 update. Co mogło pójść nie tak (do tej pory nic złego się nie działo)? Ustawienia ekranu pomieszane tak, że mało co widać, ustawienia folderów zresetowane, ustawienia dźwięku w niektórych programach pomieszane, jakieś aplikacje do niczego mi nie ptorzebne coś ode mnie chcą, Internet wyraźnie zwolnił, Content Manager do Assetto Corsy w ogóle nie działa... Ahahahaha... Nie.

    Kwalifikacje. Może by tak strategicznie ustawić się na ostatnim miejscu startowym w LMP1? A może nie: wykręcam trzeci czas. W pitach próby startu. Jestem gotowy!

    A jednak nie: tak się zapatrzyłem na światła, że przespałem start, wyprzedzili mnie prawie wszyscy z LMP1. Aby było jeszcze śmieszniej na pierwszym okrążeniu na Lesmo wpadłem w poślizg. Nic to. Gonimy. Doganiam i wyprzedzam dwa ostatnie LMP1. Zaczyna się dublowanie GTE. GTE wszędzie, po lewej, po prawej, na torze, poza torem. Piętnasta minuta, ostatnia prosta. Sporo GTE, ale wyprzedzam bez problemu. Nagle jak nie wyskoczy mi przed maskę jakieś Ferrari. To tyle jeśli chodzi o nie wykonywanie gwałtownych ruchów przez GTE. Nagły skręt, uniknąłem zderzenia ale rzuciło tak, że poleciałem na barierki. Sprawdźmy na powtórce kto to był... @dvo... dlaczego? Myślałem, że mamy to już za sobą... (╥﹏╥) Samochód doszczętnie rozbity. Zjeżdżam od razu na naprawy w trybie bezmyślnym do tego stopnia, że przekraczam prędkość wjazdu do pitów. I właściwie na tym było po wyścigu, ostatnie miejsce w grupie, potężna strata.

    Potem jeszcze funduję sobie dwa poślizgi na eskach Askari, dochodzą kolejne niejasne sytuacje z GTE. Ktoś na wylocie z Parabolici zjeżdża w Porsche do pitów z drugiej strony toru jakby linie wjazdu nie istniały. Hamuję, ale samochód zaczyna latać tak, że odbijam się od jakiegoś GTE obok. Znowu duże starty czasowe, a już zacząłem odrabiać po kilka sekund na kółku do najwolniejszego GTE...

    Dogania mnie lider, LKriss. Puszczam go po raz pierwszy. Na prostej startowej niespodzianka - jest dużo wolniejszy, więc wyprzedzam. Przed nami dwa GTE, nie łyknę obu przed szykanami. Ustawiam się między nimi, a tu LKriss wyprzedza po prawej. Na szykanie zderza się z Ferrari i leci na bok. Jedziemy dalej. Znowu mnie dogania. Przepuszczam po raz drugi, ale po chwili na Lesmo leci w piach i znowu wyprzedzam. W końcu przepuszczam po raz trzeci i ostatni i mam dwa okrążenia straty.

    Na ostatnich okrążeniach już odpuszczam byle dojechać do mety. Błąd! LMP1 przede mną dostaje karę przejazdu przez boxy i gdybym nie odpuszczał do może udałoby się je dogonić. Trudno. Ostatnie okrążenie. Przez szykany Roggia przelatuje Ferrari ląduje w barierkach za pierwszym Lesmo. Co to miało być? Koniec wyścigu. Jestem ostatni w klasie, ósmy...

    Dzięki wszystkim za ściganie!

    #acleague #assettocorsa #simracing

    GFY

    źródło: giant.gfycat.com

    •  

      @Plupi: w PRO T1 przed restartem jeszcze było w miarę, ale po, to jakaś Normandia jebana. Udało mi się bezpiecznie przejechać i mi Patyk wyrósł, dokładnie w poprzek toru xD Później jakiś dwóch narwańców nie potrafiło zmieścić się 2w w zakręcie i się rozjebali, oczywiście nie udalo mi się ominąć mimo chęci. A następnie, kurwa nie wiadomo jak i kiedy, dokładnie w samym apexie ostatniego zakrętu stał jakiś gość obrócony... jak kurwa? Następnym razem, o ile w ogóle będzie następny raz, pojadę w AM, bo to chyba jednak nie ma żadnej różnicy. #zalesie

    •  

      jakaś Normandia jebana

      GFY

      źródło: giant.gfycat.com

    •  

      @RealAKP: halko, w am nie bylo restartow, przejechalismy calkiem sprawnie. Poza tym w am dzentelmenska jazda. Czasem jakis plastik poleci, ale nie ma co robic dramy, jest przeciez tasma klejaca.

    •  

      @Plupi: mowilem, ze czerwone sa najszybsze

    •  

      @Plupi: Wyscig spierdolony przez zepsute PLP ktore u mnie nie dzialalo i zaliczylo mi sciete okrazenie przez co zamiast P5 mialem P1 i przepuscilem wszystkich na szykanie spadajac na koniec stawki....
      Potem jakis Pietrus wjebal sie we mnie dwa razy na szykanie pierwszym razem skutecznie eliminujac mnie w wyscigu i pod koniec doslownie mnie dobijajac. Jestem strasznie wkurzony bo mialem tempo top5 spokojnie z mozliwoscia FL gdybym nie zostal przyblokowany i zamiast tego zgnilem z tylu.
      Worst day ever (╥﹏╥)

    •  

      @Plupi: Ostatnio na Monzie jechaliśmy w GT3 i tamten wyścig nie zaliczałem do udanych... No ale nie ma uprzedzeń, trza jechać :D

      Kwale nawet nawet, 18-te miejsce, może być. Bardziej niż na miejsce liczyłem na bezbolesne przejechanie pierwszego okrążenia.

      Start, przede mną @KYCu wystartował bardzo powoli, doszło do pyknięcia zderzaków i obaj pojechaliśmy dalej bez przygód, do T1 dojechałem w dość sporej przerwie i przejechałem bezproblemowo, także plusik :) Potem przez pierwsze dwa okrążenia w zasadzie mijałem pobojowisko, odpuszczałem bo lepiej było stracić 0.2s niż 5s i wizytę w pitach przy kraksie. I w sumie wylądowałem w pierwszej dziesiątce.

      Wiadomym jest że nie jestem najszybszym zawodnikiem także nie robiłem specjalnych blokad tylko jechałem swoje tak żeby nie tracić samemu czasu na obronę która i tak nie ma sensu jak ktoś jest 2s szybszy. W sumie obyło się bez przygód poza mega optymistycznym ruchem ze strony @r3pr3z3nt na Ascari. Na szczęście poza chwilą strachu i #wtf nie doszło do kontaktu. (gif z sytuacji)

      Pierwszy stint przejechałem bezproblemowo, do pitów zjechałem jak zostało jakieś 40 minut do końca, ale niestety zblokowałem koła no i drive-thru kara. Na następnym okrążeniu zjechałem raz jeszcze i spadłem na 15 miejsce. Potem w sumie bez przygód dojechałem do końca, będąc zdublowanym na koniec przez pierwszą dwójkę.

      Na metę dojechałem dwunasty, także ok. Cieszy fakt bezbolesnego przejechania, poza tym feralnym drive-thru...

      pokaż spoiler Przeanalizowałem czasy i w sumie te 20s drive-thru nie dałyby mi awansu w stawce, więc i tak wylądowałbym na 12-tym.

      GFY

      źródło: giant.gfycat.com

    •  

      @Plupi: GTE Semi PRO - w skrócie na gorąco
      Floszunio chyba zapomniał, że LMP ma lepsze hamulce niż GTE i na prostej start/meta wpierdolił się mi wprost przed maskę i wdepnął heble w opór przed szykaną T1.
      Na radiu co chwila słychać było napominanie Kurtza i innych dublowanych, żeby zjechali jak mają niebieską flagę, a jak mają wysokie pingi to opuścili serwer. Niestety nic sobie z tego nie robili. Na ostatnim lapie jeszcze się jeden dublowany ze mną ścigał, pomimo, że miałem overlapa i wewnętrzną do T1, straciłem przez to pozycję. Później zdaje się Simcoe przepierdolił omijając szykanę i wypadł przed Surfa napędzony jak dziki, czym go zdekoncentrował, za co powinienem może podziękować, bo odzyskałem pozycję. Ale uważam, że za takie akcje powinno być DQ lub co najmniej start z pit do następnego wyścigu. Generalnie to wygląda na to, że część ludzi to się powinna najsampierw zapisać do Amateurs Club niż startować w lidze, skoro nie potrafią szanować sygnałów flagowych i innych zawodników. Poza tym wyścig całkiem OK, finisz na 5-tej pozycji w GTE. Dziękuję, dobranoc ;)

    •  

      zawsze pod wiatr w tym ACL
      tym razem prąd ;/

    •  

      @Plupi: Filmik wyrazi więcej niż słowa (╯︵╰,) W skrócie : całkowicie zniszczony samochód i brak możliwości dalszej jazdy przy zaledwie 10 minutach do końca wyścigu i naprawdę fajnej walce o 8 miejsce. Szkoda.

      PS. Naprawdę wielki szacunek dla Pana Mazurka za wiarę (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      źródło: youtu.be

    •  

      @Plupi: nie skomentuje, szkoda strzępić ryja

    •  

      @Plupi: Najlepszy mój wyścig kiedykolwiek, w jakiejkolwiek grze, zapamiętam na długo :D

      Już na prequalach było całkiem nieźle, w sumie zrobiłem niewiele ponad wymaganą liczbę lapów i skończyłem chyba na 10 pozycji.
      Co do wyścigu to nie miałem wielkich oczekiwań, P10-P11 w zupełności by mnie zadowoliło, dlatego wyścig postanowiłem pojechać z ostatniej pozycji, może przynajmniej na T1/T2 bym coś zyskał omijając wszystkich zamieszanych w ewentualne kolizje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Pierwszy start wyścigu całkiem spoko, awans chyba o 2 pozycje i spokojna jazda, oczywiście wszyscy wiemy co się stało :D
      Drugi start w sumie równie udany, mój plan trochę nie wypalił, bo na T1 zyskałem raptem jedną pozycję, natomiast w kolejnych zakrętach faktycznie było trochę kolizji i po 5 okrążeniach jakimś cudem jechałem na 6. pozycji co dla mnie jest znakomitym miejscem.
      Kilka okrążeń później na moje plecy doskoczył Ad_Moc, z którym jechaliśmy chyba identycznym tempem, walka koło w koło, bardzo dużo strategii związanej z KERSem, czyli to co w LMP najlepsze. Gdzieś w międzyczasie niechcący na dohamowaniu do T1 zdivebombowałem GTE zmuszając je do przejechania szykany prosto a samemu odnoszac niewielkie obrażenia w Aero. Jechaliśmy tak z różnicą poniżej sekundy przez kolejne 14 lapów, niestety dla Adama - dojechał do niego @DFGT po czym Panowie spotkali się w T1 i Adam zaspinował, aż zrobiło mi się trochę smutno :<
      Chwilę później mój pierwszy i jedyny PIT, tankowanie, naprawa aero, nowe opony i wyjazd... jakimś cudem wyjazd na P3, by chwilę później stracić tę pozycję na rzecz @VR46. Niemniej P4 to podejrzanie dobra pozycja.
      Jechałem sobie spokojnie na P4, w międzyczasie dojechał do mnie @DFGT i za nim dzban, który bez większych trudności wyprzedził nas obu.
      W zasadzie byłem przekonany, że za chwilę stracę kolejną pozycję, do finiszu było jakieś 30 minut a za mną jechał DFGT, który jakby nie było jest lepszym kierowcą. Tak się jednak nie stało, do samego końca jechaliśmy razem, jak on się zbliżał to ja jakimś cudem wyprzedzałem GTE przed zakrętem tak aby on stracił sekundę. Od tego momentu więcej patrzyłem na różnicę w czasie niż na drogę - w momencie kiedy róznica się zmniejszała a do punktu hamowania była długa droga odpalałem KERS nie pozwalając się wyprzedzić.
      Kilka minut przed końcem był naprawdę blisko, w pierwszej szykanie on mnie wyprzedza, bym przed drugą dowalił więcej KERSa i wszedł od wewnętrznej odbierając straconą pozycję. Walka niesamowita do samego końca. Niestety na ostatnim okrążeniu popełniłem delikatny błąd, który kosztował mnie cenne dziesiąte sekundy, do tego wystrzelałem się z baterii i nie byłem w stanie dogonić rywala kończąc tym samym na P5 ze stratą 0.4s :)

      Niesamowity wyścig, niesamowita walka, niesamowite emocje, dla takich wyścigów jeżdżę z wami i cieszę się że możemy przeżywać to razem :D

      Do zobaczenia za 2 tygodnie we Francji, oby tam wyścig potoczył się podobnie :)

    •  

      @Plupi: Prequali chujowo, na monzy jestem wolny, wiedziałem o tym i liczłem tylko ze wpadnie pro. Udało się, co zabawne zdaje się że 2 razy wyrównałem mojego best lapa którego trzymałem prawie 2 tygodnie, wyrównałem chyba co do 0,001 sekundy.

      Quali poszły nawet spoko, pojechałem na 14 miejsce w GTE, kazde poniżej 18 traktowałem jako sukces.

      Start nr 1 był wyborny, ale tylko tyle, poźniej gadanie na czacie o restarcie i...
      Start nr 2 był taki sobie. Generalnie zostawiono miw chuj miejsca po zewnętrznej, poźniej próbuję do T2 na wewnętrzną i na maskę wpada mi Patyk, zaczyna odprawiać dzikie tańce (thanks łysy), chcę jechać dalej, muskam go, go wypierdala w ogóle w drugą stronę niż powinno, chyba ktoś w niego się wjebał, kaszana.

      Jadę zniesmaczony, przód rozwalony, Vmax ssie, prosiaki biorą mnie jak ukraińską prostytutkę. Ale nie popełniałem większych błedow. Poźniej dotarte przednie medy, uznalem że zjadę ze 2 kólka wcześniej (co było błedem). Wyjechałem w dobrym miejscu, przestrzeliłem szykanę, Próchnica mnie wyprzedził, ale spoko, wylądowałem na świetnej pozycji. Później cały prawie drugi stint to jazda za Próchnicą lub wymienianie sie pozycjami. Chyba najbardziej ekscytujący moment w tym sezonie. Kręcę w miare spoko czasy, odrabiam straty do tych z przodu, jadę przez Lucjanem mając przewagę 2ch sekund, patrzę na gumy, chuj, czerwone, ascari, wyniosło banda, za Lucjanem 3 sekundy :D. Manux ze stratą 8-9 sekund już mnie nie dogonił, spokojnie doczłapałem sie do mety na P6.

      Generalnie bolało mnie Vmax cały wyścig. Po naprawie przodu wciaż 4kph straty doskwierały i cień aero prawie nic nie dawał... Ale usatysfakcjonowany jestem wynikiem. Kolejnych torów praiwe nie znam, więc to był ostatni wyscig sezonu w pro, najprawdopodobniej. See ya w semi, guys! :)

    •  

      @Mokrysedes: Hahah... :) To wyszlo spontanicznie - planowalem nie wyprzedzac, bo widzialem ze sie za siebie bierzecie, ale tak strasznie wolno wbiliscie w ta szykane ze po prostu musialbym albo mocno hamowac i pewnie zgrzac opony przed wyjsciem, albo wykorzystac sytuacje.
      Przejechalem po trawie, kiedy wbilem do srodka uslizgnal mi sie tyl od zabrudzonych opon. Jakos wyciagnalem i koncowka na P10.

    •  

      @spayk: tak, tak, już ogarnąłem, dzięki :p

    •  

      Ja natomiast jako kierowca AM powoli mam dosyć tych wyścigów. Nie rozumiem co siedzi w głowach oponentów, ale jestem już tym zmęczony. Staram się unikać kontaktu z innymi za wszelką cenę, a jeżeli ryzykuję to raczej swoim autem, niż cudzym - prędzej wybiorę piach czy bandę, niż hamowanie na cudzej dupie.
      Ale wielu kierowców ma na resztę wyjebane., jakby to był jebany single player. Kary, jeżeli w ogóle jakieś są, to są śmieszne i dla kogoś, kto i tak nie liczy się w stawce nawet zakaz startu nie będzie dotkliwy.
      To nie jest rywalizacja, tylko skurwysyństwo i tyle.
      Wracasz na trasę po uślizgu, to bierzesz stratę czasu na klatę. Na swoją klatę.
      No, już.. Ból dupy off.

    •  

      Eh, brak słów na to, co dziś się ze mną działo, PreQ ogólnie ok, ale dopiero po 100 kółkach zaczynałem rozumieć prawidłowy tor jazdy, no nic, będzie AM (i jak się okazało słusznie). W Q 10 miejsce, jak na mój brak doświadczenia, całkiem nieźle. Start nawet ok, po T1 jakieś kontakty, tracę pare pozycji, sam też powoduję że ktoś wypada z toru (bardzo przepraszam :-(, kompletnie zatraciłem się w ratowaniu pozycji). Mam uszkodzone aero i chyba coś w zawieszeniu (to możliwe?), bo na T1 ciągle łapie spiny. Po 25 minutach jadę na pit, chcę podciąć innych, naprawić auto i jechać do końca cysterną. Prawie się udaje, ale w 40 minucie łapie spina podczas walki i znowu tracę pozycje i rozpieprzam samochód. Po 60 minutach komputer odmawia posłuszeństwa i nie daje rady renderować w oculusie nawet 45 klatek - pokaz slajdów i do wyboru albo DNF, albo ponowne zapoznanie się z obiadem :-D Mam nadzieję, że nikomu za bardzo nie popsułem wyścigu :-(

    •  

      @slowikftw teraz zobaczyłem że to Ciebie zdivebombowałem w T1, przepraszam. Walczyłem z molibdenowym i jechaliśmy zderzak w zderzak i źle oszacowałem odległość do Ciebie :(
      Przepraszam.

    •  

      @Plupi: U mnie matematyka zaszwankowała i za wcześnie zjechałem na zmianę opon, 20 min do końca wyścigu a ja już mam zjechane opony. Widzę Ciebie z tyłu i myślę, no nie - dojadę bo będę znowu ostatnim LMP :) ostatnie 2 okrążenia a tu kara i pitlane, na szczęście przejazd przez pity był też przejazdem przez metę i 7 miejsce.

      @drfugaz Bardzo Cię przepraszam za to hamowanie - zwyczajnie się zagapiłem i nie ogarnąłem miejsca hamowania i poszły heble.

      @wydraX : Sorki za lekkie wjechanie w tył, ale jak pamietasz wyprzedzałeś GTE i obaj zahamowaliście, nie miałem gdzie uciec, mam nadzieje, że póżniejsze przepuszczenie wybaczysz :)

      @valencianista : Też widziałem we wstycznym lusterku, że przeze mnie Cie obróciło pomimo braku kontaktu - sorki

      Jeśli komuś wyrządziłem jeszcze nieświadomie krzywdę rownież przepraszam.

      Dzięki za super zabawę i do następnego !

    •  

      @Tarec: w pełni rozumiem... dokładnie to samo bym napisał :(
      zresztą jechaliśmy blisko i dokładnie widziałeś :(
      Pierwsze okrążenie i 5 różnych kontaktów... jedne rozumiem... ok incydent.. zdarza się
      ..ale inne :( :(
      Po staranowaniu na początkowej szykanie drugiego okrążenia wyszedłem z wyścigu... no nie dałem rady :(

    •  

      @Golomp: Tego bez problemu można było uniknąć. U mnie obrażenia były naprawdę spore, a okrążenie ledwie 6. Nie powiem, żeby było mi do śmiechu, kiedy też jechałem w czołówce.

      GFY

      źródło: thumbs.gfycat.com

    •  

      @slowikftw: Wiem, zjebałem to po całości, za bardzo na molibdenowym się chyba skupiłem i tak wyszło :(

    •  

      @Drouser_2K Szanuję za ogarnięcie sytuacji, gdy szedłem na ostro z zablokowanymi kołami. Widziałem na car radarze, że masz rękę na pulsie. Nie spodziewałem się, że te Porschaki tak dobrze hamują a i tunel zrobiłeś przede mną taki, że kuweta praktycznie nie chciała się zatrzymać. Przepraszam za stworzenie niebezpiecznej sytuacji i przy okazji za delikatne ciupnięcie w tył na którymś okrążeniu na T1. Bardzo fajny wyścig, gratuluję 3ciego miejsca.

    •  

      @Plupi: Parę słów ode mnie, Opis SEMI Pro, w GTE.

      Cóż... to już kolejny wyścig, w którym na L1 spadam na koniec stawki [zieew], a było to tak:
      R1: gorączka 38st, brak skupienia, na własne życzenie zawaliłem T1 i obraca mnie o 180st, ląduje na końcu stawki
      R2: staram się szeroko objechać karambol na T1, ale obrywam rykoszetem i obraca mnie o 180st, ląduję na końcu stawki.
      R3: pod koniec Q, po raz pierwszy od paru lat trafia mi się kilkuminutowa przerwa w dostawie neta, wracam na serwer gdy wyścig już trwa, na końcu stawki.
      R4: jadę podwójnie mega ostrożnie T1, przy swojej krawędzi toru a i tak na wyjściu z szykany dostaję strzała od dvo, obraca mnie o 180st i ląduję na końcu stawki....
      Ok, w pierwszych dwóch wyścigach może to było i fajne to nadrabianie, dużo przyzwoitej walki na poziomie. W R3 już mega nudne, bo z nikim nie walczyłem, ale na R4 to była masakra - żadnej czystej walki, same kolizje.

      Tak wyglądał T1/L1 w SEMI:
      https://youtu.be/R-PZvZ-1C6k

      Ale po kolei. Startuję gdzieś pośrodku, chyba z 11tego pola. Strategia na wyścig nietypowa - pełny bak, Mediumy i jedziemy ile wlezie. Pomijając T1, już na końcu pierwszego kółka na parabolice niejaki kurtz powraca z pobocza od razu na środek toru i dochodzi do kolizji. Spinujemy obaj i kolejna strata pozycji. Na powrocie jeszcze zajeżdża mi drogę xD, a omijając go zderzam się z @mateush92 (to już częściowo moja wina).
      https://youtu.be/rOHj8KO-TDE
      Kurtz pozycji nie oddał, walczymy na prostej, ale odpuszczam hamowanie i niech sobie jedzie przodem. Niestety jadąc przede mną nieco laguje. Nie trzeba mówić chyba jak to utrudnia koncentrację, szczególnie jak trzeba np. unikać kogoś, kogo faktycznie tam nie ma... albo za chwilę jest... Po kilku kółkach w szykanie po niby lekkim kontakcie wystrzeliwuje poza tor(pewnie z winy laga) i nareszcie można spokojnie jechać.
      https://youtu.be/Z1bEbrSlJ40
      Przez kilka okrążeń próbuję nawiązać walkę z @sumek, @fifa2195 i @Primitriv. W pewnym momencie z PIT wyjeżdża tuż przede mnie jakaś 911.... nieee, o nieee, znowu kurtz. Nosz co za pech...xD Oczywiście od samego wyjazdu na tor broni pozycji, olewając niebieską flagę. Jakiś czas jadę mu na ogonie, ale co jakiś czas wytrąca z równowagi swoim lagowaniem, w efekcie czego sam zaczynam popełniać błędy, tracę dystans, odrabiam z powrotem, itp. W końcu zasadzam się na niego na Ascari od wewnętrznej, ale kurtz wchodzi w szykanę tak jakby mnie nie było, uderzając mnie w bok - jakimś cudem nie wpływa w żaden sposób na mój tor jazdy, samemu za to odbija się jak piłeczka kauczukowa i ląduje w piachu. Uff, wreszcie udaje się go zdublować, skutecznie. Połowa wyścigu w zasadzie zmarnowana na walkę z rozpraszającym uwagę przeciwnikiem...
      https://youtu.be/KWNwVjcLfSY
      Po chwili wiarę w ściganie próbuje chwilowo przywrócić dublowany @Cryptone, który pokazuje wzór zachowania pod niebieską flagą. Wiedząc, że spotkamy się w Prima Variante wyraźnie zwalnia na prostej, tak by można było spokojnie wyprzedzić i wejść w szykanę bez żadnego stresu!
      https://youtu.be/SpLrMxQAAEc
      Kolejne kółka to głównie przepuszczanie LMP i hotlapowanie... i słuchanie na radio utyskiwania nieszczęśników, którym przyszło zmierzyć się z dublowaniem kurtza. ;) W międzyczasie.... Mateusz Szymonik wyjeżdża przede mną z PIT, w Prima Variante wchodzimy równo no i oczywiście nie możemy przejechać szykany obok siebie jak ludzie xD - ścina wyjście, uderzając mnie bokiem. Oddania pozycji brak, ale odbieram sobie ją w następnej szykanie, gdy (chyba) przepuszcza LMP, niemal zatrzymując się w zakręcie.
      https://youtu.be/R9tE_efI768
      https://youtu.be/UV7uW0rCcHk
      Na ok 20 minut przed końcem zmiana opon na Softy, dolewka paliwa i w zasadzie do mety nic już się ciekawego nie dzieje. Finisz "gdzieś w środku stawki". Rzekomo na P11, czyli na tym samym miejscu z którego startowałem.

    •  

      @Tarec: A ja polecam mieć to w dupsku - serio, szkoda nerwów. Jeszcze podczas TTCup też się irytowałem, że człowiek się stara, poświęca czas, którego i tak ma mało, uczy torów itp by później podczas wyścigu zostać skasowanym przez cymbała, który sobie wpadł na serwer dla beki. Teraz mam to totalnie w dupie bo niestety ale w @ACLeague istnieje tylko serwer PRO, a cała reszta jest rzucona "bo się zgłosili i zapłacili wpisowe, to niech mają".

      Za taką akcję jaką odjebał pan Mazurek podczas Monzy powinien być permanenty ban na całą ligę bo to nie było "przypadkowe" zagranie tylko brak wyobraźni albo brak helicorsy. No ale co z tego skoro kary tutaj nie mają żadnego znaczenia i równie dobrze można zrobić totalny carmageddon podczas jednego wyścigu i jedyne co, to startować z pitu w następnym. W przypadku AM gdzie walka o punkty nie ma żadnego znaczenia każdy ma gdzieś takie konsekwencje.

      Bo co z tego, że przejedziesz w AM cały wyścig 100% czysto, skoro nawet najgorszy gość jadący tyłem w SEMI ma z góry zapewnione więcej punktów. Tak naprawdę cała punktacja i wyniki są już wypracowywane w PREQ, a sam wyścig to jedynie formalność dla niektórych.

    •  

      bo niestety ale w @ACLeague istnieje tylko serwer PRO

      @DRN: no tak średnio bym powiedział z tego co widziałem co niektóre LMP (z końca stawki hehe) odpierdalało :P

      źródło: youtube.com

    •  

      @Plupi: Tak się jakoś stało, że nie udało mi się skleić okrążenia, które by mnie zakwalifikowało do pro... cóż, wypadek przy pracy, mniejsza z tym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Startując w grupie semi obawiałem się przede wszystkim zachowania klasy LMP i jak się finalnie okazało zupełnie bezpodstawnie. Kierowcy w mojej ocenie w trakcie dublowania zachowywali się znacznie przewidywalnej niż Ci, którzy zazwyczaj startują w pro. Czyściutko, elegancko - Ode mnie 10/10 Tak trzymać chłopaki! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      To co się natomiast działo w trakcie moich dublowań w klasie GTE, mówiąc wprost woła o pomstę do nieba. Normalnie jak chlewie, chlewie obsranym gównem. "Huh, niebieska flaga? A cóż to takiego?" 80% stawki totalnie nie respektowało flag. Kilka razy zmuszony byłem upominać konkretnych zawodników na discordzie głosowym, często bez żadnego rezultatu. :<
      Tutaj niestety 2/10 - Nieładnie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @simcoe i @kurtz - Tych dwóch Panów chciałbym zgłosić za całokształt zachowania na torze, szkoda strzępić ryja by wchodzić w szczegóły, to co odwalali nadaje się na zupełnie osobny wpis. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      Pozdro i z fartem, do następnego!

    •  

      B.spodobał mi się WEK. Zapowiadał się dobry wyścig i dobre ściganie, a skończyło się jak zawsze... DNF.

      W kwali na przedostatnim pomiarowym też jakiś muchomor wyskoczył z hasłem "wyleciałem to innemu też przeszkodzę" http://youtu.be/H-O_LB4rUcQ#t=0m40s - myślę, że niespecjalnie, ale tak to wyglądało.
      Kwali dało na starcie poz.10. Po starcie za 1 szykaną minąłem zator i wbiłem się na poz.7. Udało się zameldować przez chwilę na poz.6 wyprzedzając @fifa2195. Niestety @fifa2195 na 1 szykanie mocno ściął zakręt, a ja jeszcze nie potrafię zatrzymywać się w miejscu, nie zostawił miejsca i był policzek https://youtu.be/H-O_LB4rUcQ#t=6m09s
      Zupełnie inaczej w tym samym miejscu zachował się @ISO9001 https://youtu.be/H-O_LB4rUcQ#t=8m08s
      Niestety, żonka mnie rozproszyła i zrobiłem błąd, poleciałem w bandę i ktoś we mnie wjechał jak stanąłem na środku i zepsuła mi się Beatka... Dotelepanie się do pitu i wymiana wszystkiego - strata była ponad kółko i po zawodach...

      To był pierwszy DNF po moim błędzie, szkoda, bo zapowiadało się lepiej niż sądziłem przed startem.
      Smuteczek.

      https://youtu.be/H-O_LB4rUcQ

    •  

      Ogólnie mój najlepszy wyścig acleague zaczęło się po raz 1szy od kwali w których się zbliżyłem do czasu z preq co mi dało 6 lokate w gte. Start poszedł dobrze lecz potem @simcoe postanowił mnie wypchnąć przed t1 ale w sumie po przejechaniu szykany nic nie straciłem a jego obróciło. Później drobny błąd w ascari spowodował ze @YANIcom mnie wyprzedził ale ponieważ corvetta na prostej jednak wygrywa odzyskałem pozycje przed t1 a przynajmniej tak mi się zdawalo do momentu kontaktu był to mój 1szy bład z 2 w tym wyścigu skutkujących spinem potem na L5 znowu bład na ascari w skutek czego wyprzedzil mnie chyba @Verbalis co mnie rozproszyło i nie wychamowałem przed parabolica przez co spadłem na 31 miejsce. W tym momencie mialem dejavu z reszty wyscigów ale po chwili zaczałem odrabiać straty Opóźniony pit spowodował ze dogoniłem @sumek a po pitcie 1 lap pozniej go wyprzedziłem i jak wyjechałem z pitu na ostatecznie 18 pozycji (9 gte) potem jeszcze wyprzedziłem @valencianista który jechał rozwalony w okolicach ascari niestety nie było zółtej flagi i zauważyłem go w ostatniej chwili co spowodowało wyjazd z toru i kontakt z banda reszta wyścigu to mozlne odrabinie dystansu do @Sim-R po 0.3 na okrazenie i uciekanie przed @sumek ktorego pod koniec wyprzedził iso. Niestety gdyby nie moje błedy pewnie walczyłbym z @elmo o 7 miejsce ale i tak nie mogę narzekać patrząc na początek wyścigu no może poza @kurtz ktory niebieska flage i lagi miał gdzieś

    •  

      było nieźle, biorąc pod uwagę sporo błędów i słabe tempo wyścigowe. w kwalifikacjach odpuściłem i przejechałem jedno pomiarowe, tak na rozgrzewkę. startowałem z 34 pozycji startowej i nie robiąc nic, ale to dosłownie nic poza unikaniem kontaktu po bodajże 2 okrążeniach byłem 20 ogółem (chyba 11 w klasie). niestety, przed drugą szykaną jakieś porsche (chyba @sumek) wpadło w poślizg, przez co trochę nie ogarnąłem tematu i sam zaliczyłem spina kosztującego mnie jakieś 19 sekund. postanowiłem jechać na 2 pity, co nie byłoby złą decyzją, gdyby nie fakt, że spaliłem supersofty po 3 okrążeniach i jakieś 9 okrążeń przed metą, przez co traciłem ok. 3-4 sekund na każdym kółku i prawie spadłem o jedną pozycję na rzecz jakiegoś porsche na ostatnich metrach.

      pomimo usilnych starań unikania kontaktu zaliczyłem ich 9, z czego 8 z innymi samochodami. jak się okazało, był to najlepszy wynik w klasie w wyścigu. uważam to za hańbiące i mocno obciążające innych kierowców. nie zliczę ile razy musiałem unikać kolizji z furą stojącą w poprzek w środku Paraboliki, bo przecież tam się TRZEBA WYPRZEDZAĆ i TRZEBA WALCZYĆ.

      jak to się mówi - to finish first, you first have to finish. oczywiście, no hard feelings do nikogo, ale momentami czułem się uczestnikiem destruction derby.

      +: Plupi, Tarec
    •  

      @esk0: @fifa2195: Pan @simcoe jechał czerwonym Ferrari ?

      +: mrfloyd
    •  

      @spayk: tak, chcesz dołożyć nominację od siebie? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      GFY

      źródło: gfycat.com

      +: mrfloyd
    •  

      @Plupi: rozwalił mi lmp ;/

    •  

      @DRN: Zastanawiałem się skąd te ślady na asfalcie w tamtym miejscu - co tam się wydarzyło... Teraz już wiem...

      +: Tarec, DRN
    •  

      @samFTW: No dzięki również za wspaniałą walkę :)

      +: samFTW

Gorące dyskusje ostatnie 12h