•  

    Hej,
    Czy jest tu jakiś rekruter i mógłby mi powiedzieć co jest nie tak z moim CV? A może moja wiadomość do pracodawcy brzmi źle?
    Szukam pracy. Jedynym moim wymaganiem jest to, by traktowano mnie godnie, płacono chociaż tyle bym wyżyła, miała współpracowników których hobby nie jest gnębienie się nawzajem i miała pole do rozwoju. Czy to tak wiele?
    Często pasuję do opisu, a nawet nie dostaję informacji czy moja aplikacja została odrzucona, czy nawet odczytana.
    Dzisiaj dzwoniłam nt. oferty do przyuczenia na typowo męski zawód (a następnie pracowania w nim). Nie wymaga noszenia cegieł czy innych cięższych rzeczy (dałabym radę, bo trenuję siłowo) i co lepsze, od długiego czasu chciałam się tego nauczyć. Spytałam czy możemy umówić się żebym wysłała CV i spotkalibyśmy się na rozmowę. I co? Zostałam wyśmiana, nawet nie usłyszałam odpowiedzi na "Dziękuję za rozmowę, życzę miłego dnia, do widzenia.".
    Tak samo nigdy nie zapomnę jak aplikowałam na stanowisko listonosza w poczcie polskiej. Wiem, że płace są niskie, ale miałam wtedy 19 lat i spełnione wszystkie wymagania. Podczas rozmowy z naczelniczką usłyszałam "Nie da Pani sobie rady, to ciężka praca, ciężkie paczki, dużo jeżdżenia, prawda, pani Jolu?". Prosiłam żeby dała mi szansę żeby zobaczyć, chociaż jeden dzień. Szła w zawzięte mówiąc, że nie dam rady.

    pokaż spoiler Pani Jola była 50-60 latką obsługującą rejon na którym pracuje moja matka.

    Nie rozumiem co jest nie tak. Wszyscy oczekują 50 lat doświadczenia od 20-latki. I tak, pracowałam będąc już w szkole, ale nie wpiszę przecież w doświadczenie 5 lat pracy na czarno, bo jak inaczej mogłam mając 13 lat...
    Piszę to teraz ze łzami w oczach, bo pracując niemal wcale nie występują u mnie objawy moich chorób. Im dłużej nie pracuję, tym bardziej czuję się jak jakiś wyrzucony na ulicę śmieć, deptany przez wszystkich. Nawet przy najgorszych i najmniej płatnych stanowiskach zawsze angażowałam się w powierzone zadania. Mam po prostu taki charakter, że jeśli już się za coś biorę to staram się to zrobić najbardziej optymalnie i najlepiej jak potrafię. Nawet jeśli jest to durne układanie wystawy sklepowej. Wiem, że nie mam skończonych studiów czy miliona kursów więc nigdy nie składam CV na stanowiska których wymagań nie spełniam. Boli mnie to, że ludzie mający posadę gdzieś, opieprzający się czy przychodzący "na gazie" dostają pracę. Codziennie widzi się na stoiskach w centrach handlowych dziewczyny które 90% czasu spędzają na przewijaniu social media na telefonie, dopiero gdy podejdzie klient to łaskawie przestają, a i tak więcej dowiesz się z internetu niż od nich. A mnie, osoby która uczy się chętnie i szybko i umie skutecznie używać sprzedaży łączonej nawet nikt nie chce sprawdzić, zaprosić na rozmowę...

    #praca #szukampracy #feels
    #bydgoszcz #pracazdalna #freelance (może ktoś się odezwie)

Gorące dyskusje ostatnie 12h