•  

    91038+ 5 + 25 +5 + 5+ 55 + 50 + 40 = 91223
    Te małe to pracodomy
    25 - wycieczka przed pracą zakupić akumulatorki do convoya s2, co to do mnie idzie.
    55 i 50 piątek i sobota samotne turlanie wokół komina.
    40 dziś. Dziś to był ewidentnie nie nasz dzień na #rower. Wyszedłem z różową, chmury ciemne, ale jedziemy. Zaczęło padać no i żona przestraszyła się burzy. IMO mogliśmy wyprzedzić te chmury i zaszyć się gdzieś w Konstancinie pod Warszawą w razie deszczu, ale nie dała się namówić. Ok wracamy. Powrót to był festiwal spierdolenia na DDR i CPR.
    1. Wracamy CPR obok Przyczółkowej, kto z Warszawy ten wie. Idzie sobie starsza babeczka z pieskiem, wyprzedzam legitnie, a ona luzuje smycz tego swojego szczura zwanego yorkiem, czy innym chiłała. Już go widziałem wkręconego w koło, ale się udało.
    2. DDR i radosna użytkowniczka hulajnogi #lime. Jedzie, jedzie no fajnie. Wyprzedzam i stwierdziła że sobie zjedzie na środek DDR, no jasny chuj.
    3 i 4. 2 pary na veturilo, czy innych miejskich cudach. Jadą sobie z naprzeciwka. Jedna legitnie na DDR druga chodnikiem równolegle. Tak się złożyło, że nadziewaliśmy się na nich w miejscu gdzie DDR lekko skręca. No i co? I kurwa wyjeżdżają te dzbany na czołówkę, bo żadne nie patrzy gdzie jedzie.
    Teraz tylko rower umyć, bo ubłocony wchui.
    #rowerowyrownik