Wpis z mikrobloga

Byłem sobie na spacerze z psami jakiś czas temu no i psy elegancko na smyczy i szła jakaś kobieta z psem duży owczarek, trochę większy niż psy z którymi spacerowałem no i ten owczarek oczywiście spuszczony ze smyczy i rzucił się na moje psy, ona podbiega i odciąga swojego, no i się uruchomiłem zacząłem jej ubliżać że co ona robi, jak pies jest nienormalny niech go trzyma na smyczy itp itd. no zdenerwowany byłem ostro ale sobie poszedłem bo szkoda mi było spaceru i nerwów na jakąś lambadziare.
Najgorsze że psy z którymi byłem smyczami mi podcięły nogi i jakoś zaplątały bo biegały wokół mnie i został mi na dwa tygodnie duży siniak na nodze.
No i jakiś czas później znowu widziałem jak ta kobieta idzie z psem ale tym razem jak tylko mnie zobaczyła wzięła go na smycz i #!$%@?ła aż się za nią kurzyło xD
No ja generalnie nie chciałbym ubliżać ludziom ani ich obrażać ale psy to twoja odpowiedzialność nawet myślałem żeby ją dogonić i przeprosić bo wybuchłem mocno ale w zasadzie to chyba nie powinienem, zdzbaniła ostro i może #!$%@? jej nie zaszkodziła tylko ją trochę ogarnęła.
Psy z którymi chodziłem też były wybuchowe i rzucały się na inne psy ale zawsze ostrożnie podchodziłem do tematu i psy samopas tylko w pewnych miejscach sobie biegały gdzie widać było teren jak na dłoni.
Jednak nie chciałbym żeby ludzie mnie unikali tylko dlatego że dostali zjebe zresztą zasłużoną.
Taka sytuacja
#gownowpis
  • 7
  • Odpowiedz
@Ovis_aries: To że psy były mniejsze nie znaczy o ich łagodności. Dodatkowo kolega pisał o ich wybuchowości. @Uuroboros Jeżeli faktycznie zrobiłeś wszystko co mogłeś w kontekście bezpieczeństwa to owej pani należał się ochrzan. To jak zjazdą na drodze. Ty jedziesz przepisowo inny nie. Wszystkich zagrożeń niewyelminujemy mimo wszelkich starań.
  • Odpowiedz