•  

    2 541 + 55 = 2 596

    Medytacja z mantrą 4x108 (ostatnia runda w myślach), przeplatana introspekcją.

    #medytujzwykopem

    +: m.......y, mdesign +4 innych
    •  

      @Suchy_: i jak idzie zapomnieć o świecie robiąc te mantry bo nie próbowałem tego jeszcze

    •  

      @teemo: powiem Ci, że można. Najlepiej zapomina się o nim powtarzając mantrę w myślach, ponieważ cały umysł jest zaangażowany i łatwiej jest mu zapomnieć o innych rzeczach. Żeby się jeszcze skuteczniej oderwać polecam od pewnego momentu (po paru rundach) skupiać uwagę na okolicach splotu słonecznego i schodzić głębiej w swój świat mentalny.

    •  

      @Suchy_: ja robiłem dziś to co ostatnio poleciłem 1000 imion Vishnu. Nie potrafie powtarzać tego co oni tam mówią ale skupiam się na tych słowach i mnie wypierdala do jakiejś innej rzeczywistości w ogóle.

      +: Suchy_
    •  

      @Evidence: te wszystkie imiona opisują pośrednio "inną rzeczywistość". Każde z tych imion ma ścisłe znaczenie opisujące Vishnu, a wiele z nich pośrednio opisuje jak wygląda świat z perspektywy duchowej np.

      • 272) brihad-roopah: Vast, of infinite dimensions
      • 319) prathitah: He who exists pervading all
      • 351) riddhah: He who has expanded Himself as the universe
      • 381) vikartaa: Creator of the endless varieties that make up the universe
      • 388) dhruvah: The changeless in the midst of changes
      • 389) pararddhih: He who has supreme manifestations
      • 451) sarvadarshee: All-knower
      • 466) svavashah: He who has everything under His control
      • 486) gabhastinemih: The hub of the universal wheel
      • 494) uttarah: He who lifts us from the ocean of samsara
      • 518) anantaatmaa: The infinite self
      • 583) nishthaa: Abode of all beings
      • 617) shataanandah: Of infinite varieties and joys
      • 624) udeernah: The great transcendent


      itd. http://en.wikipedia.org/wiki/Vishnu_sahasranama mocna lektura :d (pochodzi z tego samego eposu co Bhagavadgita)

    •  

      @Suchy_: ja pierdole, jakie chrześcijaństwo jest nudne w porównaniu z Hinduizmem... Teraz tego nie przeczytam ale dodam sobie notatke zeby jutro dziabnąć

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Kumpel mój, mając lat 14, po szkole zajmował się tym, czym każdy typowy dzieciak u mnie na Podlasiu – robił na tokarce u szwagra w zakładzie.

    Pewnego dnia wrota szopy otworzyły się na oścież, a do wnętrza wtargnęło wielkie, łyse chłopisko, z mordą sznytem przerezaną – człowiek Czarnego z Białego (taki lokalny oksymoron). Przybysz podszedł zwartym krokiem do mego kolegi i oznajmił, że w niedzielę jadą z chłopakami po kościele do Fantazji w Jaświłach, i na tę okoliczność ma być gotowy bejsbol, bo ten co mu ostatnio u Grubego w drewutni wytoczyli połamał jakiemuś Ruskiemu na grzbiecie, i później po ciemku musiał sztachety szukać, tylko takiej z gwoździem żeby się po łbie nie ślizgała, i teraz ma być pała jak na amerykańskich filmach, żeby wstydu przed Łomżyniakami nie było.

    Kumpel stanął na wysokości zadania i niebawem złożył na ręce zleceniodawcy lśniącego Sękalibura, starannie wytoczonego z najlepszej partii sosnowego drewna, tej samej co to sołtys kazał odłożyć na dach plebanii w zamian za poparcie proboszcza w gminie przy odrolnianiu działki.

    Po kilku dniach wrota zakładu znowuż się rozpostarły i w jej świetle stanął dobrze już nam znany kontrahent.

    - Dawaj łapę! – warknął przybysz przybliżając się zwalistym krokiem do młodocianego wirtuoza tokarki.

    Znajomy przełknął ślinę i zamknął oczy wyciągając przed siebie trzęsącą się dłoń.

    Ku jego zdziwieniu, na ten gest zakapior wyjął zza pazuchy pół basa najlepszej miejscowej prymuchy, prosto z miedzianych gąsiorów podhajnówkowskiego lasu.

    - Wiesz za co?! – kontynuował gniewnie przybysz, na co kolega pokręcił tylko w milczeniu głową, mając cichą nadzieję, że pod celą na Kopernika będzie miał choć trochę szacunku za przyczynienie się do zniknięcia kolejnego celnika z Terespola.

    Na to przybysz zajął się śmiechem jak tucznik kaszlem, klepnął kumpla w policzek, po czym nachylił się nad nim i przymykając zaropiałą powiekę wyszeptał:

    pokaż spoiler - Że nie pękł.


    xD

    PS wszystkiego dobrego w 2019 Mirasy. Ja już jestem z powrotem w podróży, tym razem kolejny raz Bliski Wschód (nieco później być może znowu Czarny Ląd), skąd postaram się zanudzać Was nowymi, jak i zaległymi jeszcze, opowiadankami i anegdotami.

    Wszystko też wskazuje na to, że w dalszej części roku nakładem jednego z największych wydawnictw w kraju powinien ukazać się mój debiut literacki w postaci zbioru opowiadań i gonzo-reportaży na podstawie własnych doświadczeń z podróży (o szczegółach będę informował nieco później, bo to sama w sobie ciekawa historia). Zatem zapowiada się kolejny ciekawy rok, bądźmy w kontakcie :)

    Insta | Blog

    #wanderlust – tag z moich opowiadanek i podróży.

    #heheszki #podlasie #ciekawostki #tworczoscwlasna
    pokaż całość

    odpowiedzi (24)

  • avatar

    xDDDDDDDDDDD

    odpowiedzi (30)

  • avatar

    Jednak czegoś się na wykopie nauczyłem :D

    Mam kumpla w pracy który jest w związku z #p0lka and jej gowniakiem.
    Po kilku dniach wyśmiewania wywalił ja z mieszkania po tym jak pokłócili się że nie będzie płacił na nie swoje dziecko.
    Pijcie ze mną kompot mireczki uratowałem Mirka przez betabankomactwem!!!

    #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #zwiazki pokaż całość

    odpowiedzi (84)