•  

    pokaż komentarz

    Niech jedzie na Majdan, może załapie się na lot rządowym samolotem i bezpłatną opiekę zdrowotną od zaraz. Miejsca w szpitalach i specjaliści czekają na dzielnych bojowników wolności.

  •  

    pokaż komentarz

    Miałem dokładnie to samo. Polecam poczytać po internecie i nie być sierotą.
    Na rekonstrukcje mam czekać 1,5 roku.

    Miałem dużo dłuższe terminy na rehabilitacje NFZ. Poszukałem jak ćwiczyć i ćwiczyłem sam, sam do wszystkiego doszedłem, dzisiaj biegam po schodach mimo braku wiązadła, po 4 tyg bez ruszania bo łąkotki, a potem po 3-4 tyg rozchodzenia chodziłem po schodach... a po roku biegam i zapominam o kolanie. długo dochodziłem do siebie, sam rozruszałem tą nogę, sam robiłem krioterapie mrożonkami. Nie trzeba jeździć na drugi koniec miasta aby ci ktoś przytknął zimny wacik na 3 minuty, to bzdura, to samo zrobisz w domu jak masz zamrażalnik.
    Jeśli chodzi o rehabilitacji to po tym jak sam szybko rozruszałem nogę i zacząłem ja zginać i cwiczyć, nawet jak noga była nieruchoma robiłem ćwiczenia izometryczne, ale nie serie po kilkaset ale po kilka tys, oglądałem filmy/seriale i godzinami zaciskałem mięśnie nogi, wciskałem poduszkę itd.

    Gdy byłem w miarę rozruszany poszedłem na rehabilitacje płatną, prywatną, debile młodzi po studiach tylko popsuli mi tą nogę i po pierwszej serii 20 zabiegów przez 2-3 miesiace oszczędzałem nogę i dochodziłęm do siebie bo ćwiczenia były dziwne nabawiłem się jakiś kontuzji to byłą głupota, potem znowu zacząłem ćwiczyć jak mi pokazywali - guma na nogę i do nogi łóżka i leżenie na brzuchu i zginanie i mimo żę robiłem to wolno doszło do tego samego po 2-3 dniach ćwiczeń.
    Wniosek: p?$$#!@lllić te polskie rehabilitacje tłuków co pojęcia nie mają co robią bo większość taka jest - wszystko jest w internecie jak ćwiczyć co robić.

    Wzmocnienie mieśni to naprawdę wiele - a żeby to zrobić imho wystarczy najpierw robic delikatne spacery, nauczyć się chodzić, potem jak małe dziecko chodzić po nierównym, trawie, piasku - po kilka dni aż się nauczymy, w miedzy czasie powoli schody, i coraz mocniej, po prostu zawsze wchodzimy chorą nogą wszędzie gdzie się da i ćwiczymy, ni eoszczędzamy nogi, i najważniejsze, jak boli to nie robimy takiego ruchu i cześć.
    w międzyczasie od samego początku jeżdziłem rowerem, dużo, bez ograniczeń niemal, dopiero po roku nauczyłęm się na rowerze jeżdzić tak samo silnie i szybko jak przed kontuzją czyli np. stojąc, czego nie mogłem przez blisko pół roku zrobić bo bolało.
    napisałem tutaj dokładny plan co robić, linków mi się nie chce dawać bo tysiące ćwiczeń ejst ale ja bym z nich nie korzystał, poza wciskaniem poduszki kolanem i mnóstwem ćwiczeń na priopercjepsje w każdej chwili, nigdy nie chodzę normalne tylko po krawężniku, w góry poszedłem po kamieniach skaczę, nawet jak zęby myje to z zamkniętymi oczami i na jednej nodze.
    Zerwane wiazadło to także zerwanie kilkudziesięciu różnych nerwów odpowiedzialnych z priopercepcje. Trzeba nuczyć się tą nogą obsługiwać od nowa.
    Czy wiązadło ALL ma całe? bo to ono odpowiada za stabilizacje kolana... w każdym razie jeśli wyrobi porządne mieśnie i nauczy nogę chodzić o tych mięśniach to mieśnie zastępują wiązadła to one odpowiadają za stabilne kolano, kwesta wyrobienia odruchów. Sprawa indywidualna. Jeśli kiedyś nie napnie mięśni np. wysiadając z samochodu to nogę skręci i rozwali łąkotki totalnie, może jej się nawet oderwać i kolano zablokować.
    Dlatego trzeba sobie wbić do głowy: Do końća życia jesteś inwalidą, uważasz przy każdym ruchu. Wolno ci tylko chodzić jak dziadek, jeżdzić na rowerze jak dziadek, pływać i chodzić po schodach, też lepiej jak dziadek. Jeśli robisz coś ponad to ryzykujesz bardzo wiele.

    Jeśli myślisz, że pójdziesz na 50 zabiegów rehabilitacji i ci to pomoże to MYLISZ się. Gówwno ci to da.

    Ćwiczyć i rehabilitować trzeba się SAMEMU, codziennie, przez kilka godzin nawet!!! izometryczne ćwiczenia w każdym wolnym momencie, aktywne starczy 20-40 min intensywnie, ale jeżzić rowerem to można godzinami czy pływać (z pływaniem ostrożnie i tylko jak się ma mocniejsza nogę i żadnego zginania nogi w wodzie!!)

    Jak jest kompletną sierotą i czytać nie potrafi wielkich tomisk i publikacji naukowych o tym jak cwiczyć bez wiązadła to niech podzwoni po prywatnych rehabilitantach zamówi do domu, odda te 100zł a taki rehabilitant musi - wcześniej należy to ustalić, musi nauczyć jak ćwiczyć w domu i wszystko pokaże.

    W Polsce nikt nigdzie nawet ten kto ma prywatne abonamenty i leczenie nie może się rehabilitować tylko polegająć na rehabilitantach bo takich sesji przyznają zbyt mało. Luxmed dawał kiedyś 10 spotkań max za 1 wizytę u ortopedy, potem 5, potem 3... są tysiece ludzi w sytuacji jak ta kobieta, rehabilitacja kosztuje zbyt drogo aby ktokolwiek nam ją fundował.
    a mało kogo stać na wydaet 3-5 tys miesięcznie na rehabilitacje, swoją drogą to i tak nie warto, umiesz liczyć licz na siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: Gratuluje wytrwałości. A ciekawe czy jakbyś wcześniej wzmacniał ścięgna i mięśnie na nogach ćwicząc to nabawił byś się też tej kontuzji? Dało by radę zapobiegać niż leczyć? :)

      A co do aktualnie żyjących ludzi to teraz są tak wygodni że chcieli by wziąć szybko "tabletkę" i dalej żyć jak dawniej. Jak ma się trochę rozumu w głowie i myśli się samodzielnie to można znaleźć rozwiązania naturalne na wiele problemów, ale nie każdemu się chce bo to wymaga czasu i chęci.

    •  

      pokaż komentarz

      @sztywnypal: nie bardzo ścięgna i więzadła można zabezpieczać, pewnie że jak ktoś jest słaby to prędzej sobie rozwali wiązadło ale ja akurat miałem i mam naprawdę imponujące mięśnie nóg (na granicy normalności - po prostu tak wielkie jakby to jakaś dziwna choroba była a nie mięśnie;) i nie pomogło:/

      Z wielką prędkością jechałem na nartach i ktoś zawrócił i uderzył we mnie - czołówka, niefartowne, wypadki się zdarzają, sportowcy wzmacniają wszystko ale jak ktoś przeszarrzuje na boisku, czy to piłka nożna czy tenis czy narty to wypadki się zdarzają. trzeba jeźzić rekreacyjnie a nie szaleć.
      Czasem też pech.

      Odnośnie rekonstrukcji kolan to pisałem już wcześniej: http://www.wykop.pl/link/1853274/prosta-operacja-kolana-7-rok-spiaczki/#comment-19728400 - nie bardzo warto, dzisiaj stan naszej medycyny jest żenujący, za stabilność kolana odpowiada wiązadło ALL - 90% ortopedów w Polsce nie wie co to jest, a co dopiero jak to reknstruować? gdzie to jest?
      Rekonstrukcja wiązadła ma sens TYLKO bezpośrednio po urazie, zszycie wiązadła i zabezpieczenie go specjalną powłoką, wtedy ma szanse się zrosnąć, ale nigdy nie będzie już tak mocne, a to co się w Polsce wyprawia to wycięcie resztek wiązadła, odczekanie 1-2 lat albo paru miesięcy jak staw zacznie działać bez wiązadłą i się rozluźni wyrobią się chrząstki to oni wtedy wiercą dziury w kośći i wkładają w to twoje martwe ścięgno (osłabiajac nogę) albo ścięgno martwego człowieka albo sztuczne i wkręcają to śrubami i proszę bardzo kolano naprawione...
      g. a nie naprawione. to rzeźnictwo które jak wiele innych zabiegów medycznych się stosuje chociaż i tak w większości wypadków źle to się kończy i nie wiele pomaga, o czym pisałem tu http://www.wykop.pl/link/1853274/prosta-operacja-kolana-7-rok-spiaczki/#comment-19728400

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: nie traktuj tego jak atak - ale mam pytanie - z czego żyłeś przez te 1,5 roku? Bo rehabilitacja to jedno, a jakoś pieniądze trzeba zarabiać, bo jakoś nie widzę jak można jedno i drugie połączyć. A to też bardzo ważny aspekt..

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks: w szpitalu pracowałem - leząc 2-3 tygodnie bo długi czas oczekiwania + komplikacje długo sącząca się krew itd, generalnie żałuję artroskopi w moim przypadku niepotrzebne było, tak tylko aby zajrzeć czy nic poważnego się nie stało, lepiej robić mmr ale nie jedno bo rezonans w polsce baaaaaaaaardzo często jest źle odczytywany, źle interpretowany trzeba konsultować się u wielu lekarzy i robić wiele badań diangostycznych jak chcemy mieć prawidłową diagnozę.

      pracuej przy laptopie, wszystko załatwiam telefoczninie, klienci na spotkania przyjeżdzali do mnie ew. wysyałem tam znajomoych rodzinę aby zanieśc jakieś papiery, kasę pobrać, dało radę, taką mam robotę... własne dg, nigdzie na etat nei chodziłem spokojnie mogę sobie pozwolić na dłuższe wakacje w każdej niemal chwili, mam ludzi co mogą przejąc to za mnie, minusem jest to, że conajmniej kilka razy w tygodniu muszę odebrać pocztę, poodpisywać i sprawdzić co się dzieję, więc robotę mam cały czas na głowie, głownie w weekendy, nieważne czy wakacje czy nie i zazdroszcze czasem tym co 8h i spokój. Branża IT/marketing.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks: aha jakie 1,5 roku? na operacje tyle miałęm czekać i jeszze czekam!! i na 99% jej nie zrobię.
      po skręceniu odrazu wzieli mnie do szpitala na artrkoskopie, a raczej ja ich do tego zmusiłem bo wiadomo, konowały albo chciały zlekceważyć, albo w gips dać itd...

      chodziłem cały czas o kulach, kule odrzuciłem w 1-2 miesiące po zdarzeniu, ortezę w 3 miesiącu gdzieś tak, a potem normalnie, nawet nie kulejąc ale noga słaba wieć ostrożnie wolno itd z każdym dniem jest lepiej, ale wciaż mogę tylko pomarzyć o bieganiu, ale truchcik mogę

      co do naszego NFZ i tego jak przeżyć w szpitalu to polecam: http://www.porozumienie.1czerwca.pl/index.php/component/k2/item/142-chcesz-aby-twoje-dziecko-zylo-przeczytaj-koniecznie

      b. poważnie trzeba to sobie wziąć do serca i się stosować, bo poważnie mogą zabić

      w polsce po operacji jak sala była 10 osobowa to 2 osoby zmarły... taka jest w Polsce śmiertelność, taka norma, no wiadomo że głównie starsze słabe, jak ktoś jest stary to traktują ciebie w szpitalu jak gó.no nie wierzysz idź usiądz na korytarzu i zobacz jak się odnoszą...

      Śmiertelność po operacjach w UE i EFTA jest poniżej 4%, np. Niemcy 2,5%, Węgry 3,2%, Czechy 2,3%, a w Polsce 17,9% !!!!!!!!!!!!!
      http://i.imgur.com/hMTCvtr.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: Chętnie poczytam więcej naukowych źródeł (badania z randomizacją) nt. zabiegów rekonstrukcji kolana. Podeprzyj się nimi, a potem Wykop napisze petycje do Ministerstwa Zdrowia, żeby zlikwidować 6-letnią specjalizację ortopedii i pozatrudniać internetowych ekspertów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieczesany: ufaj lekarzom, ufaj ekspertom co nie wiedzą co to ALL jak pisałem tutaj http://www.wykop.pl/link/1893492/moze-juz-nigdy-nie-ruszac-noga-bo-sa-za-dlugie-kolejki/20229390/#comment-20229312 idź na operację do polskiego szpitala z takim nastawieniem szybko umrzesz :D wystarczy że szczęścia ci zabraknie

      człowieku ile razy ja cudem uniknąłem nawet śmierci, także bliskich bo się interesowałem - krew pomylili, lek dali na który było uczulenie, takie rzeczy się dzieją, to niewobrażalne ale tak jest

      dlatego pubmed + lekarze w rodzinie + zdrowy rozsądek i wtedy coś można działać,

      twoje zdrowie to nie samochoód co sie oddaje do mechanika jak się popsuło bo mechanik się zna...
      KAŻDA OSOBA CHORA jak naprawdę chce z tego wyjść staje się ekspertem w tej dziedzinie na co choruje, przynajmniej normalna, bo to jest JEJ ŻYCIE a nie samochód

      banda debili idzie na medycyne, fizjoteriapie bo chce kasy, to nie są pasjonaci z powołoaniem co chcą pomagać ludziom, no może parę procent zawsze ktoś tam się znajdzie wiadomo,
      ci ludzie śćiągają, mają pamięc taką jak my, to nie są półbogowie

      materiały z których się ONI uczą są dostępne także dla nas, wszystkie, z wykładami włącznie, wystarczy ruszyć dupę

      niby dlazego studencina pójdzie na wykłady potem weźmie papier i jest k$#%@a ekspertem a człowiek co 10 lat na coś choruje prawie codziennie coś o tym czyta szuka to jest ku$#^@# nawiedzony idiota i powinien ufać studencicie co ledwo studia skończyła? no weź się ogarnij...

      pewnie że pisze o skrajnościach, nie miałem w życiu szcżęścia do lekarzy, a mam paru w rodzinie i wiem jak jest

      nie zajmuej się też podawaniem linków do badań, pier4@% taką zabawę i trolii co zawsze będą podważać choćby nie wiem na jakim talerzy by dostali i i nie wiem jakie źródła, zawsze się przyczepią, mnie to nie interesuje, ja ci napisałem wnioski, jesteś ciekaw to googluj weryfikuj i dowal mi argumentami, a jak nie to spadaj na drzewo :-)

      i piszesZ:
      " napisze petycje do Ministerstwa Zdrowia, żeby zlikwidować 6-letnią specjalizację ortopedii i pozatrudniać internetowych ekspertów."

      to ja napisze o odebranie nobla wibitnemu lekarzowi Walter J. Freeman który opracował genialną metodą stosowaną przez wiele lat i leczącą 100% i dzieci i kobiety histeryczki
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Lobotomia
      http://www.depresja.info.pl/lobotomia.php

      tak wygląda twoja kochana medycyna, nie zawsze lekarz z wieloma tytułami i specjalizacjami po X latach praktyki ma racje, możę czasem okazać się kompletnym debilem robiącym ludziom krzywdę, a tak także wielu ortopedom się zdarza...

      i każdy będzie pisał tak jak ja - wystarczy że zamiast wiary zacznie myśleć rozsądnie i np. swoje schorzenie zamiast z 1 lekarzem skonsultuja z 10 specjalistami. Ja tak właśnie robiłem, płaciłem ciężkie pieniądze, prywatne wizyty u ordynatorów, wiele szpitali i za prawdę powiadam ci, nie ma co ufać gamoniom, mało jest tam rozsądnych ludzi co naprawdę coś wiedzą, a chirurdzy to już najmniej, oni wiedzą jak mają zrobić zabieg i tyle, po latach praktyki bez doszkalania ludzie stają się trepami i zapominają wieszość, przynajmniej 90%
      czy jakiś 50 latek zdałby dziś maturę? a 40-late? a może 30 latek? to czego ty od lekarzy wymagasz.... co innego jak trafiasz na specjaliste, co ma tytuly nakowe i specjalizuje się w jakiejś tam dziedzinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: Strasznie bełkotliwa riposta.
      Właśnie dlatego pytam o wyniki badań, których nie zamieściłeś (na co wciąż czekam), że doświadczenie pojedynczego lekarza jest niewystarczające. Stąd przeprowadza się takie badania i statystycznie określa najlepszą na dany moment możliwą terapię.
      Twoje rozumowanie, gdy piszesz o lekarzach, jest bardzo dziurawe: z jednej strony to przygłupy i dobrego nie spotkałeś, a z drugiej korzystasz z rad lekarzy w rodzinie. Z jednej strony są to ludzie, jak inni, a z drugiej są jednak głupsi, mniej kompetentni od osób nie związanych z medycyną.
      Już nie wspominając o stwierdzeniu, z jakich pobudek tam idą

      banda debili idzie na medycyne, fizjoteriapie bo chce kasy, to nie są pasjonaci z powołoaniem co chcą pomagać ludziom, no może parę procent zawsze ktoś tam się znajdzie wiadomo,
      ci ludzie śćiągają, mają pamięc taką jak my, to nie są półbogowie


      Ja myślałem, że kryterium pójścia jest przede wszystkim odpowiednio zdana matura. Potem zdane studia i egzamin państwowy, potem egzamin specjalizacyjny. Ale widocznie osoby, które by się (w Twoim mniemaniu) nadawały nie decydują się na te studia, bo nie chcą kasy? bo są za mądrzy? Serio, wyjaśnij, jaki ciąg logiczny doprowadził Cię do takiego wniosku.

      I wypowiedz się merytorycznie, bo takiej odpowiedzi nie można uznać za zadowalającą:

      nie zajmuej się też podawaniem linków do badań, pier4@% taką zabawę i trolii co zawsze będą podważać choćby nie wiem na jakim talerzy by dostali i i nie wiem jakie źródła, zawsze się przyczepią, mnie to nie interesuje, ja ci napisałem wnioski, jesteś ciekaw to googluj weryfikuj i dowal mi argumentami, a jak nie to spadaj na drzewo :-)

    •  

      pokaż komentarz

      Strasznie bełkotliwa riposta.

      @Nieczesany: no bo chciałem tylko z siebie wyrzucić, olać.

      Nie prowadzę badań. Napisałem coś z czymś się nie zgadzasz to wygoogluj udowdnij że to nie prawda.

      Bo życie nie jest proste i nie wszyscy lekarze są źli. Wielu jest, warto mieć to na uwadze. Podobnie z rehabilitantami/fizjoterapeutami.

      Znam ludzi na studiach medyczne, wiem po co oni tam idą, przynajmniej więszość i jak szybko dopada ich znieczulica po krótkiej pracy w szpitalu. Widziałem na własne oczy.

      Nie zajmuje się wypowiadaniem się merytorycznie. Jestem internetowym anonimem co podrzuca tylko to co sam myśli i może i wie, ale nie głupi. Namawiam innych aby nie wierzyli w to co czytają, zwłaszcza od takich osób ja ja. Niech jednak ludzie niczego nie odrzucają a samodzielnie weryfikują.

      Nie wiem czego Ciebie tam uczyli i jak, ale widzę, że nie potrafisz weryfikować skoro mnie pytasz? Mam cytaty głównie, źródeł nie zapisywałem, lekarzy specjalistów z którymi rozmawiałem nie nagrywałem, Słyszałem dziesiątki takich historii jak ta http://www.slate.com/articles/news_and_politics/explainer/2009/11/no_ligaments_no_problem.html
      Nie wierzę, że polska medycyna potrafi NAPRAWIĆ kolano po zerwanym wiązadle tak aby po 20-30 latach było równie zdrowe jak jak zdrowie a nie w kompletnej rozsypce nadające się na kolejne operacje, natomiast wiem, że ludzie bez naprawienia kolana po 20-30 latach spokojnej aktywności cieszą się nadal normalna niesportową aktywnością bez konieczności operacji. Jeśli chodzi o uprawianie sportów to jest różnie.

      Nie jestem też idiotą, różne są przypadki, piszę m.w. generalnie co znaczy, że dotyczy to większości, a nie wszystkich i oczywiście przy odpowiednich założeniach.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wierzę, że polska medycyna potrafi NAPRAWIĆ kolano po zerwanym wiązadle tak aby po 20-30 latach było równie zdrowe jak jak zdrowie a nie w kompletnej rozsypce nadające się na kolejne operacje, natomiast wiem, że ludzie bez naprawienia kolana po 20-30 latach spokojnej aktywności cieszą się nadal normalna niesportową aktywnością bez konieczności operacji. Jeśli chodzi o uprawianie sportów to jest różnie.

      @tylkoczytam-niebanowac:

      A ja właśnie pytam o źródło tej wiedzy. Od razu odpowiem, że łzawe artykuły czy historie, że ojciec kolegi szwagra cośtam do nich nie należą.

      Z Twojego pierwszego postu wynika, że korzystniej jest w przypadku urazu nie iść do specjalisty, lecz leczyć się samemu przy pomocy internetu. Jako, że jest to dość kontrowersyjne zdanie uważam, że to Ty powinieneś mnie przekonać, że jest to lepsze niż pójście ze swoim problemem do kogoś, kto uczył się tego i zajmuje się tym zawodowo.

      Nie prowadzę badań. Napisałem coś z czymś się nie zgadzasz to wygoogluj udowdnij że to nie prawda.

      No proszę...

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: Bardzo błyskotliwa wypowiedź, nie ma to jak opierać wszystko na swoim przypadku. Mam 21 lat, zerwane więzadło krzyżowe bez innych uszkodzeń. Jakoś nie widzi mi się żeby resztę życia tak jak Ty piszesz uważać, chuchać, dmuchać i traktować siebie jak inwalidę. Z okazji mojej kontuzji czytałem już w internecie chyba wszystkie możliwe historie o ACL. Każdy aktywny człowiek i każdy ogarnięty lekarz poleca rekonstrukcję. Oczywiście zdarzają się tacy, u których coś poszło nie tak, ale chyba każda ingerencja w ciało człowieka, a zwłaszcza w tak skomplikowaną jego część jak staw kolanowy wiąże się z ryzykiem. Co do rehabilitacji to masz rację, bo efekty są tylko kiedy na nie sami pracujemy, jednak nie wciskaj historii o byciu inwalidą do końca życia każdemu, bo rekonstrukcja to nie jest przeszczep serca tylko dość standardowy zabieg. Pomylić się można nawet przy wycinaniu wyrostka. Proszę, jeżeli chcesz mnie przekonać, że nie mam racji, to daj mi konkretną publikację naukową, konkretne badania. Przykładami typu, że ktoś coś powiedział, przeżył to można sypać potwierdzając za i przeciw, tylko dla mnie to jest jakoś mało wiarygodne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieczesany: nie napisałem że korzystne, napisałem że jak ktoś czuje się na siłach poznać specjalistyczne materiały to lepiej tak, napisałem też że jeśli nie, to lepiej wezwać fachowca - rehabilitanta na 1-2 spotkanai aby pokazał jak należy samemu ćwiczyć.

      czytaj ze zrozumieniem. Nigdy nie powołuje się na pojedyncze przypadki.

      No proszę... czyli jak widzisz bzdury to po prostu je zostawiasz, nie masz zamiaru podważać? ani skomentować?

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: odpowiem na twój post w dużym skrócie...za dużo wymędrkowałeś z tym ćwiczeniem samemu. Wiem co mówię miałem w kolanach już chyba robione wszystko (6 operacji po urazach sportowych - zerwane więzadła krzyżowe przednie w dwóch nogach, minisektomie łąkotek obydwu, chondromalacje st IV etc etc) aktualnie jestem 7 dzień po mikrozłamaniach na kłykciu kości udowej i podaniu komórek macierzystych. Przede mną rehabilitacja jak zwykle długotrwała bo zakaz obciążania nogi 6 tyg, terminy na NFZ odległe itp i teraz moje wnioski odnośnie twojego tekstu: BARDZO k%@?A SŁUSZNIE NAPISAŁEŚ (umiesz liczyć licz na siebie twoje szczęście innych j%!$! ale mam jedno zastrzeżenie.

      Nie prawda, że wszystko wyczytasz w internecie do każdego przypadku rehabilitacja powinna być indywidualna a dlaczego ? bo każdy ma inną sprawność mięśni i może sobie tylko pogorszyć próbując robić tak samo jak jakiś sportowiec z youtuba a dlaczego ? ano dlatego że sportowcy z zasady mają lepiej rozwinięte mięśnie bo codziennie ćwiczą ? proste pytanie ? czy ty ćwiczyłeś przed kontuzją codziennie ? ile czekaleś na zabieg ? etc etc

      Ćwiczyć samemu trzeba umieć! zgadzam się z tym, że samemu trzeba ale nie zgadzam się z tym że wszystko wyczytasz w internecie. Nic bez pojęcia! więc najpierw zainwestować w rehabilitanta dobrego jednego w mieście na pewno się znajdzie (fora itp) niech pokaże co jak wykonywać na jednym spotkaniu nawet dopiero potem robić.

    •  

      pokaż komentarz

      @franczi: nie opieram wszystkiego TYLKO na swoim przypadku, napisałem że jeśli ktoś ma zerwane wiązadło + uszkodzone łakotki to to też jest droga.

      " Jakoś nie widzi mi się żeby resztę życia tak jak Ty piszesz uważać, chuchać, dmuchać i traktować siebie jak inwalidę."

      Jesteś po rekonstrukcji to zobaczymy jak będziesz mówił za 30-40 lat, zapamiętaj to sobie. Jestes inwalidą i oszczędzaj ten staw, jeśli tego nie zrobisz będziesz mieć zwyrodnienia i kolejne operacje w tym amuptacje stawu na starość prawie na bank.

      http://www.wykop.pl/link/1893492/moze-juz-nigdy-nie-ruszac-noga-bo-sa-za-dlugie-kolejki/20229390/#comment-20229312 - tutaj sporo napisałem

      w USA robią rekonstrukcje standardem w polsce też wszystkim, w Szwecji czy krajach skandynawskich bardziej się stosują do zasady po pierwsze nie szkodzić

      nie wiem czy wiesz jaką metodą miałęś rekonstrukcje, ale sa różne, generalnie nie jestem wrogiem rekonstrukcji bo czasem to jedyna szansa aby móc normalnie chodzić,

      nie pisałem też aby na siebie dmuchać chuchać, tylko uważać przy np. wychodzeniu z samochodu. a poza tym można żyć 100% normalnie życiem dziadka :D jak ktoś lubi sporty to niech rekonstruuje, ale niech wie, że starość czeka go w bólach.

      Rekonstrukcja to nie jest naprawienie nogi i nie wierz w taki bzdury, to połączenie na chama kawałkiem sznurka lub martwego ścięgna dwóch kośći aby się nie rozjeżdzały - nie było niestabilnośći -http://www.wykop.pl/link/1893492/moze-juz-nigdy-nie-ruszac-noga-bo-sa-za-dlugie-kolejki/20229390/#comment-20229312 pisałem tutaj

      Nie będę ci szukał badań ale każde jakiekolwiek najbardziej gówniane badanie ludzi po rekonstrukcji ACL powie ci, że u tych u których przeszczep się przyjął to w ciąglu pierwszych 2-5 lat 70% ma POWAŻNE zmiany zwyrodnieniowe, zgadnij co się dzieje z tymi kolanami za lat 30, 40? jaki procent? no zgaduj... i googluj

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: Jeszcze nie miałem rekonstrukcji dlatego cały czas googluję i zastanawiam się jaką decyzję podjąć. Chodzi mi o to, że wszystkie za i przeciw popierane są jakimiś niestworzonymi historiami, procentami z dupy, a nie rzeczowymi badaniami, które przyniosły jakieś mądre wnioski. Może i nie będę musiał mieć rekonstrukcji, bo jestem 1,5 miesiąca po kontuzji i mogę wbiegać i zbiegać po schodach. Jednak jeżeli już przyjdzie co do czego to chciałbym podjąć świadomą decyzję popartą racjonalnymi argumentami. No i zaczynanie życia życiem dziadka w wieku 21 lat to nie jest jednak to czego oczekuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @mk82: nie pozostaje mi nic innego jak w 100% się z tobą zgodzić: "Ćwiczyć samemu trzeba umieć!"
      za mało to zaznaczyłem.
      dlatego pisałem nic na siłę, nic jak boli, organizmy są różne rózne progi bólu
      to co ja napisałem dotyczy tylko przypadku - uszkodzone łakotki co po mieisący się zrastają i brak acl. Każdy inny przypadek może być różne.

      napisałem żę zabieg g. mi dał, rekonstrukcji nie maiłem, zabieg w ciągu 2tyg od wypadku.

      Jeszcze raz podkreślę, że osoba naiwna co wierzy w treści BEZ WERYFIKACJI takie jak np. ja tutaj prezentuje, jest skończonym frajerem i niech nie próbuje leczyć się samemu.
      Tylko WIARYGODNE naukowe źródła, tylko konsultacje z LEKARZAMI SPECJALISTAMI, rehabiltantami, oraz innymi ludźmi z podobnymi schorzeniami co swoje przeszly i maja wiedzę ma sens.
      Żadne tam "domowe sposoby"

      poza tym zauważ, że to co ja napisałem czyli
      - izometryczne cwiczenia
      - wyciskanie poduszki kolanem w łóżko
      - spacery po nierównośćiach, krawężnikach, piachu
      - czy nawet mycie zębów na jednej nodze bez podparcia zamkniętymi oczami ;-) (no łatwo wymyśleć podobne ćwiczenia... aby wzmocnić prioprocepcje)
      - wchodzenie po schodach (ze schodzeniem uważać, lepiej nie, albo odpowiednia techniak, podskakiwanie albo bokiem)
      - jazda rowerem bez ograniczen

      to NAPRAWDĘ 100% wystarczające ćwiczenia rehabilitacyjne do odzyskania pełnej sprawności przy takim urazie jak ja napisałem.
      i co najważniejsz
      100% bezpieczne

      chyba każdy rehabilitant co ma łeb na karku 100% się z tym zgodzi, co nie znaczy że TY drogi czytający masz temu wierzyć! masz to zweryfikować w innym źródle, zadzwonić do lekarza/rehabilitanta nawet prywatnego i po prostu zapytać. Oni nie są ostatnimi sk$$%ielami i chyba mogą powiedzieć tak lub nie :D

      czasy jakie podałem tez są dość ebzpiecznie i pisałem też że zaczynać delikatnie

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: wszystko ok wiesz ja się z tobą zgadzam ogólnie ale nie można tego robić samemu do końca bo ktoś z zewnątrz zawsze cię widzi trochę inaczej. Izometryczne ćwiczenia nie zaszkodzą nigdy z zamkniętych łańcuchach ale już spacery po nierównościach - trzeba mieć odpowiednią sprawność mięśniową, żeby zacząć to robić, jazda rowerem też nie jest taka oczywista - musi być odpowiednia do siły mięśni, wysięku w stawie, ruchomości stawu. Laik nie powinien brać się samemu za usprawnianie siebie w 100% tylko w 99% :)
      aha muszę ci przyznać, że z tym ACLem się zgodzę z tobą, nasłuchałem się lekarzy,że trzeba, że co później za te 20-30 lat zrobiłem w dwóch nogach rekonstrukcje i .................. mam dalsze komplikacje, artroze w wieku 32 lat nie wyleczona przyczyna tylko skutek. Nie zrobił bym tego ponownie teraz nie stwierdzę na 100% przyczyny ale więzadła bym już nie ruszał na 100%. Wyniki są takie że zrobiłem a co będzie za wspomniane 20-30 lat ... endoproteza :/ i takie są fakty teraz mnie próbują jak pisałem leczyć komórkami macierzystymi ale nie oszukujmy się to nie jest magia.

      I na koniec jeszcze dodam śmiejcie się lub nie ale na zanik czwórki rewelacyjne efekty daje stymulacja ... ab-gymnikiem:) pzdr

    •  

      pokaż komentarz

      @franczi: przykładem dla ciebie może być moja historia albo tak jak ci radzą poszukaj w necie ile % osób po rekonstrukcjach miało kolejne zabiegi w przeciagu 5 lat po zabiegu. Lekarze z zerwanymi więzadłami też rzadko kiedy je rekonstruują. Jak chcesz to zrób więzadlo ale nie daj sobie nic wycinac mięśni, ścięgien itp zrób sobie sztuczne więzadło (metod sporo). Ogólnie temat rzeka ja po 6 operacjach rehabilituje się i szukam dalszych pomocy także posłuchaj weterana. Dodam jeszcze, że nie operowali mnie byle ortopedzi tylko bez reklamy nazwiska współpracujące z olimpijczykami itp

    •  

      pokaż komentarz

      ,

      @franczi: miałęm na myśli b. aktywnego dziadka
      sporty walki, kontaktowe raczej odpadają, chyba że b. delikatnie

      nieźle z tym 1.5 miesiaca ja w sumie pewnie mogłem w tym czasie też ale za bardzo się bałem... noi miałem osłabioną nogę bo miesiąc nie używana bo zrastały się łąkotki

    •  

      pokaż komentarz

      @mk82: > I na koniec jeszcze dodam śmiejcie się lub nie ale na zanik czwórki rewelacyjne efekty daje stymulacja ... ab-gymnikiem:) pzdr

      kurde!!!!!! tego nie wiedziałemm... a ja te izometrię katowałem po tyle godzin... i wiesz jak moja noga wygląda względem zdrowej? jakby mi ktoś wykroił kawał mięsa... siłe mam ale mieśni nie odzyskałem - chyba, oczywiście że to co zostało to nadal jest dużo więćej niż u niejednej zdrowej osoby, ale nie jest juz proporcjonalnie, straciłem 5-7cm mieśni obwodzie mimo ćwiczeń
      chociaż tak naprawdę to nei wiem ile straciłem bo zawsze jedna noga jest mniejsza, a po urazie byłą spuchnięta, więc nie wiem, może ona wcześniej taka była i nie zauważałem :/

      co do komórek macierzysty to jest dziwny temat, bo nie raz znajomym wstrzykiwali i g. dawało, na zrost kości trzeba było rozwalić kośći wyczyści nadpiłowąć i wtedy się zrosły raz dwa bez macierzystych... a wczesńiej facet kurował się rok macierzystymi za grubą kasiorke
      natomiast znam też sporo przykładów REWELACYJNYCH efektów, co się wierzyć nie chce... i myślę, że te komórki to przyszłość, kiedyś to bezie standard.

      co do tego co piszesz o ćwiczeniach to też się 100% zgadzam, że róznie może być, spacery po nierównościach to oczywiśćie ostrożnie i w dalszym etapie, najpierw normalne spacery, za duże skróty myślowe robię...

      wiesz, że nie spotkałem ŻADNEJ osoby mimo wielu poszukiwań (a nawet komentarzy od wiarygodnej osoby) co by miała rekonstrukcje 20-30 lat temu i byłą zadowolona.
      Każdy jest mega zgorzkniałym kaleką, bo wtedy w polsce rekonstrukcje to iście sku$#@%@#ńsko robiono, samą bliznę ci ludzie mają tak wielką i twardą że ona im blokuje kolano - spotkałem takich na rehabilitacji, jedynie zadowoleni z rekonstrukcji są łebki świeżo po a juz po kilku latach inaczej śpiewają... smutny temat http://www.wykop.pl/link/1853274/prosta-operacja-kolana-7-rok-spiaczki/#comment-19728400 - ale i tak to co tutaj napisałem to większośc po prostu nie weirzy tak silna jest wiara w propagandę lekarzy że zepsute kolano trzeba naprawić heh....

      natomiast spotkałem sporo ludzi bez acl co po 40 latach dzisiaj coś tam narzeka na kolana... ale to coś tam to jest nic bo chodzą, kucają, klekają, ja tego nie robię, unikam a oni spoko i tak 40 lat... i dziś ich coś tam boli i to bardziej biodro i bardziej zdrowa noga bo przez lata nieumiejętnie sobie radzili z chorą nogą i ciągle ja oszczędzali co spowodowało wady postawy i inne kontuzje
      zresztą jedna kontuzja baaaaaaardzo często prowadzi do kolejnych dlatego nawet po głupim skręceniu kostki = jesteś inwalidą i uważaj bo kostka nigdy nie bezie tak sprawna jak wczesniej, znou ją skręcisz albo jeszcze coś innego sobie zrobisz... setki takich historii słyszałem

      połamane kości = 100% powrót do zdrowia, a nawet 110% bo kosci czesto mocniejsze
      naderwanie więzadeł śćiegień = zawsze jest się słabszym do końca życia, to wyrok :/

  •  

    pokaż komentarz

    Wiem co to za ból i jak ważna jest rehabilitacja. Przechodziłem przez to samo. Tutaj czas i wytrwałość jest najważniejsza. Powodzenia Pani Weroniko! Trzeba walczyć o zdrowie!

  •  

    pokaż komentarz

    Ma jeszcze drugą. Od tego się nie umiera. Takie są wady ubezpieczenia zdrowotnego. Ograniczona pula środków przy nieograniczonej liczbie beneficjentów. Mniej wymagające przypadki muszą czekać.

    •  

      pokaż komentarz

      @muslimhater: Nie wiem dlaczego dostajesz minusy. Składki na NFZ uzależnione są od pensji, a skoro mamy niskie pensje, to mało płacimy - jak zarabiasz 2000 brutto to na NFZ płacisz 150zł, a do tego ubezpieczona jest kupa osób, która składek nie płaci - małżonkowie, dzieci itp.

      Jeśli płacimy parę razy mniej niż przeciętny Niemiec, a chorujemy tyle samo co przeciętny Niemiec, to ciężko byśmy mieli równie dobrą opiekę zdrowotną co przeciętny Niemiec - proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @muslimhater: sluzba zdrowia utrzymywana jest z budrzetu, wplywy z ubezpieczenia to pewnie niewielka czesc

  •  

    pokaż komentarz

    Z ciekawości pytam, bo może ktoś się orientuje, czy samemu nie można rehabilitować sobie takiej nogi? Co niby takiego rehabilitant zrobi, czego nie można samemu? Rozumiem, że tam jakaś pomoc przy zginaniu nogi, asekuracja itd. ale chyba pomału z wyczuciem można by to zrobić we własnym zakresie?

    •  

      pokaż komentarz

      @thisismaddnes: krioterapii sam nie zrobisz. Ogólnie bez sensu jest "pomoc" rehabilitanta przy niektórych zabiegach. Jest zabieg "fali uderzeniowej" którą stosuje się na miejsca zmeinione chorobowo, jezeli boli to dobrze. I weź wytłumacz dla rehabilitanta przy zabiegu trwającym 3 minuty gdzie powinien tego użyć, gdzie to jest czasami punkt 1x1cm, to jak komus tłumaczyć gdzie ma drapać jednym paznokciem na całych plecach "trochę w lewo, trochę w prawo" "ale moje lewo czy pana lewo?"

    •  

      pokaż komentarz

      @thisismaddnes: oczywiście, że można. Jestem weteranem zerwanego więzadła i pękniętej łąkotki. Przechodziłem przez to wszystko dwukrotnie. Rehabilitacja to takiej operacji to banał. Wystarczy, że wytłumaczy Ci ktoś na czym mają polegać takie ćwiczenia i sam w domu możesz sobie to zrobić. Zabiegi krioterapii i laser to zabiegi, za które nie zapłaciłbym ani grosza - zero efektów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vein: nie rozumiem, przecież drapiąc po plecach obaj macie lewo po tej samej stronie??Twój argument jest inwalidą