O tym, że ma kredyt w Alior Bank dowiedział się przypadkiem

Żona zadzwoniła i powiedziała, że podobno wziąłem kredyt na 350 tys. złotych. Nogi się pode mną ugięły - mówil Grzegorz Papiewski. Bank milczał. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 234
- Odpowiedz






Komentarze (234)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@chrupol:
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
powinien natomiast poświecić trochę swojego cennego czasu i starać się skupić się na tym by taką umowę obalić, a potem domagać się niedorzecznie wielkiego odszkodowania za straty moralne, utracone zyski i cokolwiek jeszcze przyjdzie mu do głowy, ale zamiast tego biega od znudzonego pracownika do drugiego który ma totalnie na niego wywalone i prosi o pomoc
To taka umowa kredytowa jest nieważna, zgadza się? o_O
@pyzdek: możesz sprawdzić sobie tutaj https://www.bik.pl/
Owszem, 20 zł to nie jest dużo jak za cały rok. Ale - z jakiej racji, zważając, ŻE NIE MAM ZAMIARU brać żadnego kredytu, a swoich danych pilnuje, dowodu nie zgubiłem, mam płacić za to, aby dostać alert, że np. moje dane z Plus Banku (wyciek danych z tego roku) wyciekły i ktoś