Popularny lek na zgagę ponad dwukrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia raka żołądka

Popularny lek na zgagę ponad dwukrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia raka żołądka

Zażywanie Inhibitorów pompy protonowej (IPP) 2,4x zwiększa ryzyko rozwoju raka żołądka. Codzienne stosowanie IPP 4x zwiększało ryzyko wystąpienia choroby, w porównaniu do zażywania co tydzień. Stosowany przez ponad rok, zwiększał ryzyko rozwoju raka żołądka 5x, a aż 8x po trzech lub więcej latach.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli przyczyną nie jest dolny zwieracz przełyku, to przewlekła zgaga może być objawem nerwicy. Znajomy przez kilka lat tułał się po gastrologach, faszerował się IPP40, dwukrotnie przechodził gastroskopię by ostatecznie... samemu dojść do wniosku, że przyczyną jest nerwica. Zmienił tryb życia: ruszył tyłek sprzed komputera przy którym przesiadywał po kilka godzin dziennie, zaczął uprawiać sport (bieganie pozwoliło mu na rozładowanie nagromadzonych podczas dnia emocji). Z diety wyrzucił wszystko co smażone i zredukował słodycze do minimum. Dziś nie może sobie przypomnieć kiedy ostatnio miał zgagę oraz... jak smakuje IPP40. :)

    Także Wykopki, zanim zaczniecie dawać sobie wpychać rurę od gastroskopu zmieńcie swój tryb życia: dajcie się organizmowi regularnie wyładować przez sport/seks/cokolwiek + dieta o której wspomniałem. To może okazać się kluczem do sukcesu.

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli branie leków na refluks może powodować raka żołądka. Nieleczony refluks może powodować raka przełyku - przynajmniej można sobie wybrać rodzaj nowotworu.

    Mam refluks który nasila mi się podczas stresu. Brałem IPP 2 miesiące - pomogły mi, ale szału nie było. Najbardziej pomaga mi wykonywanie ćwiczeń na wysokim tętnie (rower, bieganie itp) - generalnie mogę jeść praktycznie co chcę i nie mam żadnych objawów. No i dieta ale smażonego nie jem od 10 lat (tzn ograniczyłem).

    IPP mają jeszcze inne ciekawe skutki uboczne - biorą lek przez 2 miesiące zaraziłem się jelitówką od moich dzieci. Jako że leki zmniejszają produkcję kwasu żołądkowego (który pomaga zabijać wirusy i bakterie) zwykła grypa żołądkowa przekształciła mi się infekcje bakteryjną jelit - tydzień srania samą wodą, chudnięcie + mega osłabienie mimo wspomagania się cały czas orsalitem - nie pomaga stoperan (a nawet pogarsza sprawę bo zwiększa namnażanie bakterii), dopiero metronidazol, który zadziała po godzinie. Jak byłem w szpitalu z dzieckiem to Pani doktor mi powiedziała właśnie że ta infekcja jest od IPP

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś miałem nieustającą zgagę. Faszerowałem się lekami, by sobie ulżyć. I wiecie co? Farmaceuci mnie znienawidzili, bo odkryłem prosty sposób na niemanie zgagi. Przestałem wp!@!?%%ać śmieci

  •  

    pokaż komentarz

    Gastroskopia to najnardziej przej?$?ne badanie jakie miałem. Jest jedno gorsze (ponoć) z wkładaniem rury z drugiej strony i choćbym miał zdechnąć - obu już sobie więcej zrobić nie dam. Człowiek czuje się jak nadziewane prosie, ma odruch wymiotny, chce wyciągnąć tę rurę z gardła, ale mu nie pozwalają. Nigdy więcej...

  •  

    pokaż komentarz

    Mój stary cierpiał na zgagę. Cały czas go męczyła - wpieprzał wiec co chwilę Renni (lek na zgagę) Zawsze musiał mieć te tabletki przy sobie, były one wszędzie - bo zgaga łapała go zajebiście często. Pewnego razu wyjechał gdzieś na wakacje do ciepłych krajów. Zapomniał wsiąść ze sobą zapas Rennie (miał tylko jeden blister lub dwa co starczyło na parę dni) Chciał kupić ten specyfik na miejscu ale był zajebiście drogi. Stary stwierdził że to p?@%%$!i i niech go ta zgaga męczy. Pomęczyła trochę i przestała. Od tego czasu zgaga go juz nie męczy. żadnych specyfików juz na zgagę nie zażywa. WNIOSEK : lekki na zgagę pomagają zwalczyć objawy zgagi, jednak powodują że zgaga męczy cię częściej.