Zawsze chciałem zapytać o jedną rzecz: jaki jest cel w tym chodzeniu po domach i namawianie ludzi na swoją wiarę skoro w niebie jest dla nich ograniczona liczba miejsc? Takie niepotrzebne robienie sobie konkurencji.
@LarsKopytko: żaden z szeregowych ŚJ nie pójdzie do nieba, tam jest miejsce dla najbardziej zasłużonych, tych którzy na przykład poświęcili swoje życie w obronie religii. Miejsca są ograniczone do 144 tysięcy.
Witaj bracie @jurek_killer .Całe życie byłem wychowywany w rodzinie ŚJ, część rodziny, z którą mam kontakt, to też ŚJ. Mieszkam z rodzicami do teraz.
1. Jak zmieniło się twoje życie po odejściu? 2. Co zrobiłbyś inaczej, gdy się wybudziłeś? Co mogłeś zrobić lepiej? 3. Czy czujesz się szczęśliwy? 4. Czy znalazłeś sobie nowych znajomych poza
@DerMirker: 1. Na początku było ciężko, pełne wyizolowanie od świata zewnętrznego dało się we znaki. Zero przyjaciół i znajomych, ci z organizacji przestali się odzywać, rodzina tak samo. Musiało minąć trochę czasu zanim stanąłem na nogi. 2. Myślę że po wybudzeniu zrobiłem wszystko tak jak chciałem, nic bym nie zmienił 3.Tak, teraz jestem szczęśliwy, żyję jak chcę i nie muszę układać życia pod czyjeś wymagania 4.tak, teraz mam normalnych znajomych, odzywają się co jakiś
@jurek_killer: 1. Jak sobie ŚJ tłumaczą to, że muszą się odwrócić od swoich dzieci i innych bliskich, po ich wykluczeniu? Przecież to okrutne, wiara pozwala na takie okrucieństwo? 2. Czy jak mąż zostanie wykluczony, to żona odwraca się od męża? Jeżeli tak, to dlaczego? Skoro mogę być mieszane w wierze małżeństwa? 3. Czy zdarzają się wykluczenia nieletnich? Np dzieci w wieku 13, 14 lat? I jak takie dziecko nie ma
@ixem: ja bardzo długo nie mogłem dojść do siebie jak matka mi wysłała smsa że więcej się ze mną nie będzie kontaktować. Obarczyła mnie winą za to, bo rzekomo był to mój wybór i wychodząc z organizacji znałem konsekwencje. Mi osobiście organizacja strasznie zniszczyła dzieciństwo, a teraz jestem emocjonalną sierotą, bo teoretycznie nie mam rodziców. Rodziców jak mijam czasem na mieście to traktują jak powietrze, albo odwracają głowę. Od ostatniego
@jurek_killer A ja nie mam żadnego pytania. Tak po prostu chciałem Ci powiedzieć, że bardzo Cię szanuję i podziwiam za podjętą decyzję. Mój różowy swego czasu przechodził to samo, więc mniej więcej wiem co czujesz. Jeszcze raz gratuluję i życzę powodzenia w układaniu sobie życia poza sektą :-)
@wkoloprzegrywy: jeśli by wyszła taka sytuacja jak piszesz, czyli 18+13 to na pewno prokurator o tym się nie dowie, bo wypłynięcie takiej informacji na zewnątrz wpłynie na negatywne postrzeganie organizacji. W filmie 7 metrów pod ziemią Agata to doskonale opisała.
@Agent_Mugabe: 1. Nie, nie czytałem 2. "z koleżanką porozmawiam, Panu dziękuję" - panu wzięło się na amory ( ͡°͜ʖ͡°) 3. Tak, mam taką osobę. To jest prawdziwy przyjaciel. 4. Pytania były tak sformułowane, że w tekście były gotowe odpowiedzi, każda osobista interpretacja odbiegająca od normy, była przerywana przez prowadzącego i szybko korygowana.
mieliście tam jakieś szkolenia nad panowaniem nad sobą? mnie jehowi odwiedzają tak ~raz w miesiącu i zwykle się z nimi poprzekomarzam i lekko pośmieszkuję ale bez chamstwa tak, że rozstajemy się w zgodzie (ale jednak próbuję ich z równowagi wyprowadzić), raz tylko jakąś panią zdenerwowałem kiedy zaproponowała mi strażnicę, a ja odpowiedziałem, że pewnie, że może zostawić i tak nikt tego nie będzie czytał, a ona wtedy z nerwami że
@Banderoza: jako takiego szkolenia z panowania nie ma. Bardzo często zwraca się uwagę aby nie wdawać się w bezowocne dyskusje, a jak ktoś nerwowo reaguje to trzeba zakończyć rozmowę życząc miłego dnia.
@noarch: to czy jest to łatwe to bardzo subiektywne odczucie. Religia nauczyła mnie słuchania ludzi, wyłapywania ich potrzeb i czytania między wierszami. To są cechy które bardzo się przydają. Mam teraz kobietę, idealną kandydatkę na żonę, więc myślę że nie jest tak źle.
Komentarze (310)
najlepsze
1. Jak zmieniło się twoje życie po odejściu?
2. Co zrobiłbyś inaczej, gdy się wybudziłeś? Co mogłeś zrobić lepiej?
3. Czy czujesz się szczęśliwy?
4. Czy znalazłeś sobie nowych znajomych poza
1. Na początku było ciężko, pełne wyizolowanie od świata zewnętrznego dało się we znaki. Zero przyjaciół i znajomych, ci z organizacji przestali się odzywać, rodzina tak samo. Musiało minąć trochę czasu zanim stanąłem na nogi.
2. Myślę że po wybudzeniu zrobiłem wszystko tak jak chciałem, nic bym nie zmienił
3.Tak, teraz jestem szczęśliwy, żyję jak chcę i nie muszę układać życia pod czyjeś wymagania
4.tak, teraz mam normalnych znajomych, odzywają się co jakiś
1. Jak sobie ŚJ tłumaczą to, że muszą się odwrócić od swoich dzieci i innych bliskich, po ich wykluczeniu? Przecież to okrutne, wiara pozwala na takie okrucieństwo?
2. Czy jak mąż zostanie wykluczony, to żona odwraca się od męża? Jeżeli tak, to dlaczego? Skoro mogę być mieszane w wierze małżeństwa?
3. Czy zdarzają się wykluczenia nieletnich? Np dzieci w wieku 13, 14 lat? I jak takie dziecko nie ma
Jak wygląda sprawa związków gdzie tylko jedna osoba jest SJ, występują jakieś naciski ze strony organizacji?
1. Nie, nie czytałem
2. "z koleżanką porozmawiam, Panu dziękuję" - panu wzięło się na amory ( ͡° ͜ʖ ͡°)
3. Tak, mam taką osobę. To jest prawdziwy przyjaciel.
4. Pytania były tak sformułowane, że w tekście były gotowe odpowiedzi, każda osobista interpretacja odbiegająca od normy, była przerywana przez prowadzącego i szybko korygowana.
mieliście tam jakieś szkolenia nad panowaniem nad sobą? mnie jehowi odwiedzają tak ~raz w miesiącu i zwykle się z nimi poprzekomarzam i lekko pośmieszkuję ale bez chamstwa tak, że rozstajemy się w zgodzie (ale jednak próbuję ich z równowagi wyprowadzić), raz tylko jakąś panią zdenerwowałem kiedy zaproponowała mi strażnicę, a ja odpowiedziałem, że pewnie, że może zostawić i tak nikt tego nie będzie czytał, a ona wtedy z nerwami że